magister11
14.11.06, 11:42
Spóźniona stołeczna SKM
Na wydłużonej trasie Szybka Kolej Miejska notorycznie się spóźnia Pociągi
Szybkiej Kolei Miejskiej z Wesołej do Pruszkowa spóźniają się tak często, że
niektórzy pasażerowie w drodze do pracy znowu wybierają samochód.
Gdy składy SKM-ki zamiast do Falenicy zaczęły jeździć z Pruszkowa do
Rembertowa, a od niedawna także do Wesołej, wreszcie przestały wozić
powietrze. Pasażerowie mają jednak inny powód do zmartwień: pociągi dość
często nie przyjeżdżają na czas. - Czasem zdarza się, że w Rembertowie są
odwoływane dziesięć minut po planowanym odjeździe. SKM to bardzo dobry
pomysł, ale przez te poślizgi jestem zmuszony jeździć samochodem, bo nie chcę
się spóźniać do pracy - narzeka Bartłomiej Kowalski z Rembertowa.
Jak kursują pociągi SKM, sprawdzaliśmy wczoraj rano na Dworcu Centralnym.
Między godz. 9 a 10.30 z sześciu połączeń w kierunku Pruszkowa i Wesołej aż
trzy miały cztero -, pięciominutowe opóźnienie. Tydzień temu pecha miał nawet
komisarz miasta Kazimierz Marcinkiewicz, który jechał inauguracyjnym kursem
do Wesołej. W powrotnej drodze jego pociąg spóźnił się dziesięć minut.
Tymczasem wiceprezes SKM Jerzy Obrębski twierdzi, że pociągi nie mają dużych
opóźnień: - Najwyżej jedno -, dwuminutowe. To wynika z tego, że na niektórych
stacjach z kolei wysiada mnóstwo pasażerów. Wtedy postój może się trochę
przedłużać. Później jednak to nadrabiamy.
W Zarządzie Transportu Miejskiego przyznają jednak, że pociągi się
spóźniają. - Żeby zdyscyplinować przewoźnika, nakładamy na niego kary
finansowe - mówi Grzegorz Ćwiek, rzecznik ZTM. W październiku SKM musiała
zapłacić miastu z tego powodu 1466 zł. O wiele gorzej było latem, gdy kursy
były odwoływane z powodu awarii klimatyzacji. Wtedy naliczono ponad 12 tys.
zł kar.
Pasażerów SKM-ki denerwuje jeszcze jedna sprawa. Od tygodnia pociągi
dojeżdżają do Woli Grzybowskiej, ale z braku zwrotnicy w stronę Warszawy
zawracają dwie stacje dalej, w Sulejówku. Tam nikt nie może jednak wsiadać i
wysiadać. Powód? Sulejówek musiałby dopłacać Warszawie za kursy.
- Pasażerowie mogą jechać pociągami SKM najdalej do Woli Grzybowskiej. Żeby
można było dotrzeć do Sulejówka, tamtejszy burmistrz musiałby przed wyborami
podpisać z nami porozumienie w sprawie dofinansowania kursów. Tego jednak nie
zrobił - mówi Grzegorz Ćwiek. Teraz w Sulejówku trzeba czekać poczekać na
oficjalne wyniki wyborów i zaprzysiężenie nowych radnych i burmistrza.