zwierz.alpuhary
01.08.07, 14:38
Ukradli Porsche i Mercedesa metodą "na śpiocha"
mar, PAP
2007-08-01, ostatnia aktualizacja 2007-08-01 13:36
Łódzcy policjanci zatrzymali trzech mieszkańców podwarszawskiego Pruszkowa
podejrzanych o włamanie do domu jednorodzinnego tzw. metodą na śpiocha. Ich
łupem padły m.in. samochody Porsche Carrera i Mercedes warte ponad 550 tys.
zł. Okradziony właściciel spał tak mocno, że obudzili go dopiero policjanci,
którzy powiadomili go o kradzieży.
Jak poinformowała rzeczniczka łódzkiej policji podinsp. Magdalena Zielińska,
policjanci wpadli na trop złodziei podczas rozpracowywania przypadków włamań
do domków jednorodzinnych, które w ostatnim czasie nasiliły się na terenie
województwa łódzkiego. W trakcie śledztwa policjanci uzyskali informacje, że
do następnej kradzieży może dojść w nocy z poniedziałku na wtorek w Piotrkowie
Trybunalskim.
Złapani, gdy chcieli zatankować
W lesie w okolicy Tomaszowa Mazowieckiego odnaleziono wart ponad 400 tys. zł
samochód Porsche Carrera skradziony - jak się później okazało - 43-letniemu
mieszkańcowi Piotrkowa. Zatrzymano także trzech mężczyzn, którzy właśnie
nieśli kanistry z benzyną, aby zatankować porsche.
- Na widok policjantów mężczyźni próbowali uciekać, ale szybko zostali
złapani. Okazali się nimi trzej mieszkańcy Pruszkowa w wieku od 25 do 31 lat -
dodała Zielińska.
Okazało się, że w nocy sprawcy włamali się do domu w Piotrkowie Tryb.
Przestępstwa dokonali metodą na tzw. śpiocha - wykorzystując sen domowników
splądrowali parter domu skąd skradli około 5 tys. zł i 100 euro, a także
markową odzież, okulary i kluczyki do samochodów. Z garażu wyprowadzili
Porsche, zabrali także zaparkowanego na podjeździe Mercedesa. Wartość obu aut
oszacowano na 550 tys. zł. Skradzionego Mercedesa znaleziono na jednej z ulic
w Pruszkowie.
Rzeczniczka: Okradziony przeżył chwile grozy
Okradziony 43-letni piotrkowianin spał tak mocno, że nie wiedział, iż padł
ofiarą włamywaczy. - Był kompletnie zaskoczony poranną wizytą policji, przeżył
chwile grozy na wieść o kradzieży, ale szybko uspokoiła go informacja o
odzyskaniu skradzionych aut - relacjonowała rzeczniczka.
Trójka włamywaczy trafiła do policyjnego aresztu. Okazało się, że 31-latek ma
bogatą przeszłość kryminalną; ostatnio zbiegł z obserwacji
sądowo-psychiatrycznej i poszukiwany był dwom listami gończymi. Mężczyznom za
kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat więzienia. Policjanci będą
wnioskować o ich aresztowanie.
Według policji, sprawa ma charakter rozwojowy. - Policjanci będą sprawdzać czy
zatrzymani włamywacze nie są sprawcami innych tego typu przestępstw na terenie
województwa łódzkiego i całego kraju - dodała Zielińska.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4356461.html