Dodaj do ulubionych

zadymiony Józefów

15.03.07, 11:07
Zaczęły się wiosenne porządki. Grabienie, sprzątanie, wymiatanie itp. I
palenie. Dymy snują się gęste, czasem trudno oddychać, strach otowrzyć okna,
a i na drogach widoczność ograniczona.
Może czas z tym skończyć?
Obserwuj wątek
    • jozefovicz Re: zadymiony Józefów 15.03.07, 11:17
      > Może czas z tym skończyć?


      Co konkretnie proponujesz?

      Obok mojego bloku stoi sobie zdezelowany parterowy drewniak [komin akurat na
      wysokosci moich okien]. Pala tam w piecu cały rok i cały rok jak sadze bede
      mial problemy z otwarciem okna, posiedzeniem chwile na balkonie, jednym slowem
      będę miał przesrane. Jakos wczesniej nie zwrocilem na to uwagi, ale podczas
      ostatniej wizyty na budowie, kiedy stalem w oknie po prostu nogi sie pode mna
      ugiely kiedy zdalem sobie sprawe co mnie czeka.
      A jak sobie radza sasiedzi zza plota z tym problemem? oni maja ow komin jeszcze
      blizej okien :[
      • gramolem Re: zadymiony Józefów 15.03.07, 11:24
        no to się wpakowałeś... ale może wiatr nie zawsze wieje w stronę twojego okna ;-
        )
        co do palenia lisci, galezi i nie daj boze smieci ..... szczerze tego
        nienawidze... niestety nie idzie czasem przetlumaczyc nawet najblizszym...
        ale warto probowac wink
      • surmia Re: zadymiony Józefów 15.03.07, 11:44
        Ja moje zgrabki wrzucam do kompostownika. W zasadzie nie palę nic w ogrodzie,
        chociaż rzeczywiście dookoła czuć dym. Sąsiedzi palą. I ja nawet nie mam im tego
        za złe, bo uwielbiam wszelkie przejawy wiosny, a wiosenne całopalenia ogrodowych
        resztek też zaliczam do takowych.

        Co innego dym kominowy, nieustanny i strasznie brudzący. Oj, to nie jest
        przyjemne...
      • ludwik_13 Re: zadymiony Józefów 15.03.07, 11:51
        Po pierwsze mieszkam na tzw. działce leśnej, więc na większości powierzchni mam
        ściółkę, której nie grabię, bo i po co. Liście , które sypią mi się na podjazd
        i te z trawniczka wrzucam do kompostownika. Jesienią przykrywam nimi moje
        dżdżownice - bardzo sobie chwalą ciepłą kołderkę.
        Gorzej mają ci, którzy mają działki nieduże w zwartej zabudowie i inaczej
        zagospodarowane. Niestety - nie pozostaje nic innego, jak kupić u firmy
        wywożącej śmieci dodatkowe worki na odpady - powinny mieć w ofercie.
        Nie polecam wywożenia do lasu - bo zmieniamy warunki siedliskowe, wprowadzamy
        niechcący nowe gatunki no i nie wygląda to ładnie - las nie jest w stanie tego
        wchłonąć.
    • 111majka Nareszcie zadymiony Józefów 16.03.07, 12:42
      A ja każdej wiosny wyczekuję zapachu palonych liści i tego dymku snującego się leniwie. Oj, lubię to
      bardzo... smile
      Tylko jedno mnie smuci. Że na mojej działce nie ma miejsca pod ognisko. Nie musialabym wywąchwać
      zapachów z cudzysk ognisk. No i nie miałabym "liściowego" problemu.
      • surmia Re: Nareszcie zadymiony Józefów 16.03.07, 12:52
        Majko - rozumiem to tęskne wwąchiwanie się w atmosferę. Ja też to robię. To
        nieomylny znak wiosny.
        Wszyscy, którzy macie problem z dymem, spróbujcie spojrzeć na ten problem z
        innej, bardziej romantycznej strony.
        • sylkwa1 Re: Nareszcie zadymiony Józefów 16.03.07, 15:42
          nareszcie jakieś przyjemne klimaty. ja uwielbiam się wwąchiwać w dymek
          wiosennych ognisk. Nie widzę w tym nic złego, chociaż wiem, że to zabronione i
          u siebie palić raczej nie będę. Powącham od sąsiadów hihihi.
            • morkub Re: Nareszcie zadymiony Józefów 16.03.07, 16:41
              § 6.
              1. Na terenie nieruchomości zabrania się spalania tworzyw sztucznych, gumy, odzieży,
              mebli, suchych pozostałości roślinnych, innych odpadów komunalnych z
              zastrzeżeniem ust. 2.
              2. Dopuszcza się spalanie zgromadzonych suchych pozostałości roślinnych na własnej
              nieruchomości, jeżeli:
              1) spalanie odbywa się w okresie kalendarzowej wiosny i kalendarzowej jesieni,
              2) spalanie odbywa się z zachowaniem względów bezpieczeństwa i nie narusza
              odrębnych przepisów,
              3) na terenie miasta nie jest prowadzone selektywne zbieranie lub odbieranie
              odpadów ulegających biodegradacji w rozumieniu ustawy o odpadach.
              Uchwała Nr 493/IV/2006
              Rady Miasta Józefowa
              z dnia 24.02. 2006 r.
              w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku
              na terenie Miasta Józefowa

              Kalendarzowej wiosny to chyba jeszcze nie mamy.
              • 111majka Re: Nareszcie zadymiony Józefów 16.03.07, 17:50
                morkub napisała:
                > Kalendarzowej wiosny to chyba jeszcze nie mamy.

                Morkub, ale czy to coś zmienia? Czy za te parę dni już ten dym przestanie przeszkadzać tym, którzy go
                nie lubią?
                Trzeba się cieszyć, że wiosna przyszła wcześniej niż jej napisali w kalendarzu smile
                • morkub Re: Nareszcie zadymiony Józefów 17.03.07, 18:41
                  Z perspektywy "wąchacza" to mi to, szczerze pisząc, zupełnie obojętne.
                  Ktoś napisał, że palenie jest zabronione, Doomi sprostowała, że tak nie jest, a
                  ja tylko uściśliłam, kiedy jest do dopuszczone. Gdybym z perspektywy "palacza"
                  patrzyła, poczekałabym te parę dni, bo można się liczyć z odwiedzinami miłych
                  panów ze straży miejskiej zaproszonych np. przez sąsiada.
                  • doomi Re: Nareszcie zadymiony Józefów 17.03.07, 20:26
                    "Gdybym z perspektywy "palacza"
                    > patrzyła, poczekałabym te parę dni, bo można się liczyć z odwiedzinami miłych
                    > panów ze straży miejskiej zaproszonych np. przez sąsiada"

                    Zawsze można poczekać z paleniem do siedemnastej, straż miejska wtedy już nie
                    pracuje wink
        • ludwik_13 Re: Nareszcie zadymiony Józefów 16.03.07, 15:49
          Nie....
          Dlatego, że paląc zwiększamy emisję CO2 i efekt cieplarniany , a kompostując
          wprowadzamy materię organiczną wprost do natury i wzbogacamy naszą ubożuchną
          glebę.
          I dlatego, że są tacy, którzy umiaru nie znają i nie ma na nich bata, bo
          granica co wolno a czego nie jest nieostra i się rozmywa i nie ma jak tego
          tępić.
          I w końcu dlatego, że zawsze znajdzie się paru artystów, którzy i butelkę jakąś
          i woreczek foliowy do ogniska dorzucą. Wtedy robi się mało przyjemnie.
          I w końcu dlatego, że oczy mi łzawią od dymu, a przemieszczam się sporo na
          wlasnych nóżkach i miast oddychać "sosnowym klimatem" inhaluję się nie wiadomo
          czym.
          Może miałabym mniejsze opory, gdyby skala tego zjawiska była ciut ciut mniejsza.
          Idzie weekend, będę porządkować działkę, wycinać wilki, zbierać gałązki i
          szykować je na podpalkę doo kominka na następny sezon. A liście zostawię. Niech
          gniją.
          • wielebny123 Re: Nareszcie zadymiony Józefów 16.03.07, 17:20
            A ja bardzo jestem ciekaw, ilu z tych na wszystko i wszystkich narzekających
            przyłączyło się do kanalizacji (oczywiście jeśli mieli taką możliwość). Z moich
            informacji wynika, że chęć przyłączenia się zadeklarowało ledwo 30 procent
            mieszkańców. Reszta woli walić ścieki pod siebie, szczególnie ci co to mają
            szamba nieszczelne i wybierają je raz do roku.
            Mogę się założyć, że to ci sami co palą tworzywo w ogniskach i inne pieluchy
            plastikowe wyrzucają nie dbając o środowisko. Nie rozumiem po co w takim razie
            krzyczeć na tych co piszą, że grzecznie spalają suche gałęzie i liście.
            Zresztą wy sobie tutaj dalej gadajcie, a ja już na jutro zleciłem porządki na
            moich włościach i palić na pewno będę.
            Oj żeby tylko sąsiedzi straży nie wezwali bo do wiosny przecież jeszcze aż 6
            dni. Olaboga!

          • jozefovicz Re: Nareszcie zadymiony Józefów 20.03.07, 14:40
            "Zaczęły się wiosenne porządki. Grabienie, sprzątanie, wymiatanie itp. I
            palenie. Dymy snują się gęste, czasem trudno oddychać, strach otowrzyć okna,
            a i na drogach widoczność ograniczona.
            Może czas z tym skończyć?"


            "> Idzie weekend, będę porządkować działkę, wycinać wilki, zbierać gałązki i
            > szykować je na podpalkę doo kominka na następny sezon"

            "> Nie....
            > Dlatego, że paląc zwiększamy emisję CO2 i efekt cieplarniany"

            To wszystko cytaty z ludwika_13
            A ja nadal nie rozumiem: gosciu nie zgadza sie na palenie ognisk, a zaraz potem
            sam pisze, ze sobie w kominku pali. Czy to jest inna emisja dwutlenku wegla? a
            moze mniejszy dym? a skad mamy wiedziec, czy ty tez nie podrzucasz innych
            rzeczy do kominka "przy okazji"? no i w koncu dlaczego nie pozwalasz sasiadom
            oddychac sosnowym klimatem, tylko maja wdychac efekty uboczne
            twojego "kominka"?
            • ludwik_13 Re: Nareszcie zadymiony Józefów 03.04.07, 11:40
              Cóż, jak wkładam do kominka suhe gałązki na podpałkę, to mam z tego zysk
              energetyczny. A jak bezmyślnie spalam w ognisku, żeby tylko pozbyć się śmieci,
              to całe ciepelko wypuszczam do atmosfery.
              Kominek jest w moim domu dodatkowym źródłem ciepła i wykorzystuję do celów
              grzewczych paliwo odnawialne, więc nie mam sobie nic do zarzucenia.
              A do kominka syfu nie podrzucam, bo po pierwsze nie mam takiego zwyczaju
              (kominek nie śmietnik), a po drugie - szkoda komina, który by się zapaskudzil.
              No i mój komin jest nieco wyżej niż palone ogniska, palę suchym drewnem, a nie
              wilgotnym zielskiem z domieszkami.
              Widzę różnicę i nie rozumiem "" .
              • surmia Re: Nareszcie zadymiony Józefów 03.04.07, 11:52
                Czy wkładasz suche, czy mokre, efekty palenia te same.
                Twoje ciepełko domowe też przecież ulatnia się do atmosfery, bo musisz ogrzewać
                cały czas.
                Paliwo odnawialne??? Drewno? Składa się z tych samych pierwiastków co gałązki,
                liście itp.
                Nikt nie powinien dorzucać syfu do palenia - bo to szkodliwe jest i nie o tym
                dyskusja.
                Że komin wyżej niż ognisko? Efekty spalania - te cięższe i tak opadną, a te
                lekkie i tak pójdą w atmosferę. A kawałeczki sadzy rozsiewane są dzięki tej
                wysokości dalej i efektywniej.
                Suche drewno daje mniej dymu - fakt. Ale Ty palisz całą zimę, a ludzie
                oczyszczający podwórka tylko 2 razy w roku. Poza tym ta większa ilość dymu to w
                rzeczywistości para wodna z wilgotnych resztek.

                Ludwik_13 Ty trujesz najbardziej!!!!
      • muffinek2 lapsang 20.03.07, 14:48
        a moze jakis rozejm miedzy tymi, co lubia zapach ognisk i tymi, co jego nie
        lubia? proponuje amatorom zpachu ognisk picie herbaty o zapachu ogniska -
        Lapsang souchong, wedzona w zywicznych korzeniach sosny i ma silny zapach dymu,
        ale do sasiada nie doleci
        popijam ja czasem, bardzo dobra

        111majka napisała:

        > A ja każdej wiosny wyczekuję zapachu palonych liści i tego dymku snującego
        się
        > leniwie. Oj, lubię to
        > bardzo... smile
        > Tylko jedno mnie smuci. Że na mojej działce nie ma miejsca pod ognisko. Nie
        mus
        > ialabym wywąchwać
        > zapachów z cudzysk ognisk. No i nie miałabym "liściowego" problemu.
    • michalin.pl Zakaz ZADYMIANIA w Jozefowie? 19.03.07, 19:12
      Na ostatniej sesji Rady Miasta (15 marca 2007)
      dyskutowana byla propozycja wprowadzenia zakazu
      pelenia lisci, kolek i trawy w Jozefowie.

      Argumenty i (co najwazniejsze) efekt
      znajdziecie na tej stronie: youtube.com/watch?v=RsX3mA2IlUM

      --
      michalin.pl
    • muffinek2 Re: zadymiony Józefów 19.03.07, 22:30
      proponuje przeniesc troche dymu z watku 'zadymiony Jozefow' do tego watku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=58274598
      i pożytecznie będzie, i skromniej; że też nie wpadły na to pomysłodawczynie
      akcji?! a niby są od PR
    • mapanna Re: zadymiony Józefów 20.03.07, 01:14
      Mnie prawdę powiedziawszy nawet nie przyszło do głowy, że ten ten dym jesienno-
      wiosenny może komuś przeszkadzać. Osobiście bym go nawet zaliczyła do
      dziedzictwa lokalnego, jak świdermajery, wyjątkowo pokurczone sosny nasze
      miejscowe (te w lasach) i zapach bzów. A i kukułki... Ale ja jestem miejscowa z
      dziada pradziada, wiec może już jakaś zmodyfikowana. To chyba trochę tak jak z
      pająkami. Mnie one nie straszne, za to widok karalucha przyprawia mnie o
      histerię. A ludzie wychowani w blokach mają odwrotnie wink
      • truski1 Re: zadymiony Józefów 20.03.07, 08:20
        mapanna napisała:

        > Mnie prawdę powiedziawszy nawet nie przyszło do głowy, że ten ten dym
        jesienno-
        > wiosenny może komuś przeszkadzać. Osobiście bym go nawet zaliczyła do
        > dziedzictwa lokalnego, jak świdermajery, wyjątkowo pokurczone sosny nasze
        > miejscowe (te w lasach) i zapach bzów. A i kukułki... Ale ja jestem miejscowa
        z
        >
        > dziada pradziada, wiec może już jakaś zmodyfikowana. To chyba trochę tak jak
        z
        > pająkami. Mnie one nie straszne, za to widok karalucha przyprawia mnie o
        > histerię. A ludzie wychowani w blokach mają odwrotnie wink

        Ja mam tak samo, pewnie też jestem zmodyfikowana i brzydzę sie karaluchami
      • michalin.pl Czy moze szkodzic astmatykom? 20.03.07, 10:08
        mapanna napisała:

        > Mnie prawdę powiedziawszy nawet nie przyszło do głowy, że ten ten dym
        jesienno-
        > wiosenny może komuś przeszkadzać. Osobiście bym go nawet zaliczyła do
        > dziedzictwa lokalnego, jak świdermajery, wyjątkowo pokurczone sosny nasze
        > miejscowe (te w lasach) i zapach bzów. A i kukułki... Ale ja jestem miejscowa
        z
        >
        > dziada pradziada, wiec może już jakaś zmodyfikowana. To chyba trochę tak jak
        z
        > pająkami. Mnie one nie straszne, za to widok karalucha przyprawia mnie o
        > histerię. A ludzie wychowani w blokach mają odwrotnie wink

        Mi dym tez wcale nie przeszkadza. Nawet lubie.
        Czy om moze rzeczywiscie szkodzic astmatykom
        (jak mowil tu youtube.com/watch?v=RsX3mA2IlUM Burmistrz)?
        W sensie zdrowotnym, nie samopoczucia.
        --
        michalin.pl
        • doomi Re: Czy moze szkodzic astmatykom? 20.03.07, 12:42
          Mam w domu astmatyka i jemu nie szkodzi. Szkodzi mu cała masa innych rzeczy,
          głównie związanych z chemikaliami, ale nie dym z ognisk (oczywiście mówimy o
          spalaniu organicznym).
          Mnie wkurza coś innego: regulamin do którego link wrzuciłam gdzieś na górze
          został uchwalony całkiem niedawno - za kadencji Burmistrza Kruszewskiego. Teraz
          mu się oddwidziało, albo zlecił jakieś badania "wpływ dymu z ognisk na
          samopoczucie chorego na astmę" ? Bezsens totalny.
          Lepiej niech się zajmie egzekwowaniem zakazu spalania odpadków w piecach.
          Dzisiaj jest trochę zimniej, więc po mojej okolicy właśnie snuje się sino-
          brązowy dymek z okolicznych kominów. I to akurat szkodzi mojemu dziecku.
          Zresztą ja nie mam astmy, a też mi niedobrze jak okno otworzę. Szczególnie
          fajne zapachy dobiegają mnie z pobliskiego sklepu spożywczego usytuowanego na
          tej samej posesji co dom właścicieli. Z tego co wiem spalają tam
          wszystkie "odpadki" sklepowe.
        • doomi Re: Czy moze szkodzic astmatykom? 21.03.07, 20:08
          Michalin, pod Twoim linkiem jest dyskusja o godzinach sesji rady, a nie o
          astmatykach.
          Dzisiaj sobie zrobiłam wieczór z telewizją michalin i troszkę się pośmiałam jak
          Radni na Ciebie czy do Ciebie mówią:
          "pan z kamerą" czy "pan z telewizji michalin" albo jeszcze prościej "pan z
          telewizji" wink
    • muffinek2 Re: zadymiony Józefów 20.03.07, 13:05
      ja tam jestem nabytkiem Jozefowa, ale dym mi nie szkodzi, pod warunkiem, ze nie
      pochodzi z odpadow, ale lisci etc. ostatnio musialam zapalic ognisko na swojej
      dzialce, bo musialam spalic kore drzew z robalami, wiec cel byl zbozny.

      a jak ktos uzywa to mieszkancom i burmistrzowi nie szkodzi?! a jak zapale
      ognisko, zeby upic kielbase to juz bedzie zle?!

      lekka histeria
      • muffinek2 Re: zadymiony Józefów 20.03.07, 13:08
        muffinek2 napisała:

        > a jak ktos uzywa to mieszkancom i burmistrzowi nie szkodzi?! a jak zapale
        > ognisko, zeby upic kielbase to juz bedzie zle?!

        chodzilo oczywiscie o to, ze jak ktos uzywa grila to jakos ludzie nie
        narzekaja, ale ognisko to przeszkadza
        • jozefovicz Re: zadymiony Józefów 20.03.07, 13:14
          To nie czytalas, ze kielbaski opiekane na grillu sa rakotworcze? W zwiazku z
          tym na nastepnej sesji zapewne zajma sie problem grillowo-nowotoworowym ;]
          Ja tam nie znam jeszcze naszego/waszego burmistrza ale chyba nie jest w miescie
          jeszcze tak dobrze, zeby nie bylo powazniejszych tematow niz ogniska.
          No i chyba powazny gospodarz jesli czegos zabrania to daje alternatywe. Niech
          powie w takim razie mieszkancom co maja robic ze skoszona trawa. Bedzie
          kompostownia jak obiecywal?
          • muffinek2 kazdy niech se sam zrobi kompostownie 20.03.07, 13:40
            kielbasek nie jadam w ogole wiec dla mnie to nie jest problem w ogole, tylko
            tak sobie podpuszczam

            w aktualizacji strategii dla Jozefowa jest mowa o tym, ze w najblizszych latach
            zostanie "opracowany i wdrozony program zachecajacy mieszkancow do
            kompostowania odpadow podlegajacych biodegradacji w kompostowaniach na terenach
            ogrodow przydomowych", wiec w sumie rozsadnie


            jozefovicz napisał:

            > To nie czytalas, ze kielbaski opiekane na grillu sa rakotworcze? W zwiazku z
            > tym na nastepnej sesji zapewne zajma sie problem grillowo-nowotoworowym ;]
            > Ja tam nie znam jeszcze naszego/waszego burmistrza ale chyba nie jest w
            miescie
            >
            > jeszcze tak dobrze, zeby nie bylo powazniejszych tematow niz ogniska.
            > No i chyba powazny gospodarz jesli czegos zabrania to daje alternatywe. Niech
            > powie w takim razie mieszkancom co maja robic ze skoszona trawa. Bedzie
            > kompostownia jak obiecywal?
              • muffinek2 Re: kazdy niech se sam zrobi kompostownie 20.03.07, 13:58
                jozefovicz napisał:
                > Szkoda tylko, ze sama sie nacinasz na wlasny humor.
                > Nie kazdy ma warunki zeby "se" kompostownie zrobic to raz. A dwa juz widze
                jak bedzie wdrazany ten program ;]

                czemu sie irytujesz? tylko podzielilam sie informacja, ktora byc moze wskazuje
                na to, ze kazdy sobie sam bedzie mogl robic kompostownie, a nie bedzie jej
                organizowal UM, a Ty pytales, czy kompostownia dla mieszkancow bedzie

                pozdrawiam niedalekiego sasiada

                a grila nie lubie
                • jozefovicz Re: kazdy niech se sam zrobi kompostownie 20.03.07, 14:02
                  tylko podzielilam sie informacja, ktora byc moze wskazuje
                  > na to, ze kazdy sobie sam bedzie mogl robic kompostownie

                  Zaraz, zaraz. To teraz sobie kazdy nie moze zrobic we wlasnym zakresie?
                  Oj cos sie komus pokrecilo: nie twierdze ze tobie, ale moze urzednikom ;]

                  pozdrawiam rowniez [czy tu wszyscy mieszkaja obok mnie?]
                  • muffinek2 Re: kazdy niech se sam zrobi kompostownie 20.03.07, 14:11
                    jozefovicz napisał:

                    > Zaraz, zaraz. To teraz sobie kazdy nie moze zrobic we wlasnym zakresie?
                    > Oj cos sie komus pokrecilo: nie twierdze ze tobie, ale moze urzednikom ;]
                    roznica miedzy tym, ze mozna zawsze cos robic, a tym ze sie tego nie robi, bo
                    sie pali ogniska z odpadami np. roslinnymi jest raczej zasadnicza, zreszta
                    jakos nawet w tym watku zbyt wiele osob to raczej nie pisalo o tym, ze robi
                    kompost?
                    UM zdaje sie, ze widzi w tej edukacji jakies wyjscie, a moze wymowke i
                    tymczasowe rozwiazanie

                    ja nie wiem, czy to jest skuteczne rozwiazanie, ze kazdy sam bedzie sobie
                    kompostowal, i rozumiem, ze to nie jest zawsze mozliwe, ale tyle wyczytalam i
                    Cie poinformowalam, jesli chodzi o plany UM w temacie kompostowania

                    > pozdrawiam rowniez [czy tu wszyscy mieszkaja obok mnie?]
                    no na to wyglada, a jak wiadomo z sasiadami dobrze jest miec dobre stosunki
    • ksawery1111 Re: zadymiony Józefów 21.03.07, 15:07
      Nie znoszę palenia, za wywóz odpadków zielonych płacę firmie odbierającej
      śmiecie. Ponoszę koszty składowania jak za wszystkie inne śmiecie.

      Wolałbym aby w ogóle nie palono, staram się być jednak tolerancyjny i mogę
      znosić ilka dni na wiosnę i na jesieni kiedy w ramach "tradycji i atmosfery" w
      moim otoczeniu te śmiecie się pali.

      Powinniśmy "umówić się" że śmiecie palimy w oznaczonym okresie we wtorki i
      czwartki od 17.00-20.00. Dziś pali się bez ograniczeń i o każdej porze dnia i
      późnego wieczoru.

      To, razem z tymi odpadkami palonę są inne śmiecie, także plastik, nie ulega
      wątpliwości. I to przez cały rok. Zreszta problemowi pozbywania się śmieci
      można poświęcić nowy wątek (o podrzucaniu do publicznych śmietników śmieci
      niekoniecznie ubogich ludzi), o zaśmiecaniu lasów nie wspominając.

      Uważam, że tak jak miasto zorganizowało (pod przymusem ustawy) selektywną
      zbiórkę odpadów, tak też powinno (dla dobra naszego samopoczucia i owędzonej
      bielizny) odbierać śmiecie ulegające kompostowaniu. Kompost ten mógłby być
      używany chociażby do nawożenia kwietników.

      Jeżeli zbiorowy odbiór tych odpadków z jakichś przyczyn nie jest możliwy, to
      miasto powinno wskazać miejsce gdzie można było by składować liście i trawę.

    • kowalik26 Re: zadymiony Józefów 31.03.07, 15:08
      Czytam Wasze wypowiedzi i zastanawiam się, BEZ OBRAZY !!! ale czy Was
      całkiem "pogieło"??!! Ja też lubię zapach dymu ogniska ale wtedy gdy mnie raz
      czy dwa razy ten dym owieje a nie gdy otacza mnie z każdej strony, ogranicza
      widoczność do kilku metrów, jest wszechobecny, powoduje łzawienie oczu, każdy
      głębszy oddech powoduje atak kaszlu a następnego dnia głowa mnie boli jak po
      hucznej libacji. Lubię dym z ogniska ale nie taki, że po powrocie do domu muszę
      prać ubranie, bo jakbym się w nim pokazał w pracy to ludzie by pytali co sie
      spaliło - smród nie do wytrzymania a nieumyta wieczorem głowa powoduje
      pozostawienie czarnej plamy na poduszce. Lubię zapach dymu z ogniska ale z
      ogniska a nie ze spalania butwiejących liści czy też trawy dosmaczonej
      plastikowymi butelkami i innymi śmieciami. Narzekamy na palaczy, że nie szanują
      naszego prawa do niepalenia a tu ktoś rozpalając ogień zmusza całe miasto do
      wdychania jego dymu. Wieczorami Michalin zasnuty gryzącym dymem wygląda jakby
      trwała tu wojna a Wy piszecie, że to takie miłe i fajne i ... tradycyjne!!! Nie
      mam nic przeciwko paleniu ogniska ale nie śmieci w ognisku a przecież te
      odpadki to ... odpadki. Żal wam kilku złotych na worek i potraktowanie ich jak
      odpadków?? Kompostowanie też jest dobrym pomysłem.
      • 111majka Re: zadymiony Józefów 01.04.07, 22:55
        kowalik26 napisał:
        > Czytam Wasze wypowiedzi i zastanawiam się, BEZ OBRAZY !!! ale czy Was
        > całkiem "pogieło"??!!

        Nie, nie pogięło nas.

        My raczej nie wchodzimy w środek ognisk, w których palą plastikowe butelki.
        Więc nie mamy problemow z łzawiącymi oczami, bólem glowy, brudną poduszką i cuchnącymi
        ciuchami...
        A może jesteśmy jacyś mniej delikatni... smile
        • syr5 Re: zadymiony Józefów 02.04.07, 09:51
          Witam,
          mi osobiscie palenie lisci nie przeszkadza o ile robione jest w sposob
          rozsadny. Szczerze mowiac nie zauwazylam, zeby Jozefow byl zasnuty dymem w taki
          sposob o jakim pisze kowalik26. Denerwuje mnie jednak jak kobieta z grabiami w
          reku spala ogramna gore lisci na raz w srodku dzialki zupelnie zalesionej,
          bezposrednio na sciolce. Oczywiscie nie na swojej dzialce, tylko za plotem,
          tymbardziej dostep do wody czy piasku (z grabiami zamiast lopaty) jest zerowy.
          A spalanie butelek plastikowych???? Po co???? Przeciez nawet jak ktos nie chce
          czy nie moze zainwestowac w dodatkowy worek i jego wywoz, to moze sobie taki
          woreczek (albo kilka) wziac bezplatnie w urzedu miasta i raz na miesiac
          wystawic, by zabraly go sluzby miejskie na koszt miasta. Swoja droga, to chyba
          za malo jeszcze jest rozpropagowana akcja segregacji smieci na terenie naszego
          miasta.
          • kowalik26 Re: zadymiony Józefów 02.04.07, 19:17
            Szczerze powiedziawszy żaden szpadel i dostęp do piasku nie pomoże gdy zerwie
            się wiatr i rozpalony płomień rozdmucha zaś palenie na terenie "publicznym"
            powinno owocować natychmiastowym wezwaniem straży miejskiej. Co do butelek
            plastikowych nie znam odpowiedzi - myślę, że nikt zdrowo myślący jej nie zna,
            tak jak nie zna odpowiedzi na pytanie czemu ludzie tak śmiecą skoro nie muszą.
            Co do mojej delikatności Majko to nie jest ona tak wielka - musiałaś mieć
            szczęście w tym roku jeśli nie trafiłaś na zasnuty, śmierdzący Józefów. Ja
            takich wieczorów "spotkałem" tej wiosny kilkanaście i bez wchodzenia w środek
            ogniska oczy zasnuły mi się łzami a ubranie smrodem.
            • surmia Re: zadymiony Józefów 03.04.07, 10:59
              Ja, jako mniej delikatna, też nie wchodzę do ognisk.

              Gdzie ty mieszkasz kowalik26?

              Może są jakieś szczególnie zadymione dzielnice Józefowa o których nie wiem?
              Jeśli takie są to sorry. Ja mieszkam mniej więcej w centrum Józka. Wieczory
              wiosenne zaliczałam, ale naprawdę nie musiałam potem wchodzić do domu przez
              jakąś śluzę zapachową, czy smrodową. Tych ognisk naprawdę nie było tak dużo.
              NIGDY tego roku (ani zresztą poprzednich też) nie widziałam w Józefowie miejsc,
              w których było tak zadymione powietrze, że aż łzawiły oczy. Co innego przy samym
              ognisku, oj w takich miejscach oczy mogą zwilgotnieć, jak wiatr zawieje prosto w
              twarz. Niestety nie dane mi było tego doświadczyć. Kowalik26, może stałeś pod
              wiatr nad tym ogniskiem?

              Też uważam, że akcja z surowcami wtórnymi obejmuje za mało domów. Niektórym się
              nie chce. A to takie ważne dla nas.
              • ludwik_13 Re: zadymiony Józefów 03.04.07, 11:45
                Droga surmio, prosty przykład - Michalin , wschodnia strona torów, ostatni
                piątek marca, godziny wieczorne (19-20). Widoczność na kilka metrów, dym,
                gryzący, gęsty.
                Na tyle było to mocne, że mimo zamknietych okien czuć było w domu .
                Żeby klient palił w ciągu dnia, kiedy trochę wiało i dym szybko ulegal
                rozproszeniu. A wieczorkiem zapadla w poiwtrzu cisza i snuło się to po okolicy
                dłuższy czas. Ale widać mial on coś do ukrycia, skoro czekał do zmroku. I o
                takich właśnie mi chodzi- co oni wrzucają do swoich ognisk poza odpadami "bio".
                • surmia Re: zadymiony Józefów 03.04.07, 11:55
                  Ludwik_13, właśnie odpowiedziałam wyżej na Twój post. Proszę, przeczytaj.

                  Takich co palą plastik i inne świństwa należy karać. Ale ta dyskusja naprawdę o
                  tych, którzy palą RESZTKI ROŚLINNE.
                  • surmia Re: zadymiony Józefów 03.04.07, 11:56
                    A poza tym, w zimie też otwiera się okna. Czuć te kominki, oj czuć. Sąsiedzi,
                    którzy palą w kominku, nie zdają sobie sprawy, że ich sadza opada mi na taras.
                    Przez większość roku!!!
                    • surmia Re: zadymiony Józefów 03.04.07, 11:58
                      Kopiuję post, bo sama mam problemy z odnajdowaniem nowych gdzieś w środku
                      dyskusji -

                      Czy wkładasz suche, czy mokre, efekty palenia te same.
                      Twoje ciepełko domowe też przecież ulatnia się do atmosfery, bo musisz ogrzewać
                      cały czas.
                      Paliwo odnawialne??? Drewno? Składa się z tych samych pierwiastków co gałązki,
                      liście itp.
                      Nikt nie powinien dorzucać syfu do palenia - bo to szkodliwe jest i nie o tym
                      dyskusja.
                      Że komin wyżej niż ognisko? Efekty spalania - te cięższe i tak opadną, a te
                      lekkie i tak pójdą w atmosferę. A kawałeczki sadzy rozsiewane są dzięki tej
                      wysokości dalej i efektywniej.
                      Suche drewno daje mniej dymu - fakt. Ale Ty palisz całą zimę, a ludzie
                      oczyszczający podwórka tylko 2 razy w roku. Poza tym ta większa ilość dymu to w
                      rzeczywistości para wodna z wilgotnych resztek.

                      Ludwik_13 Ty trujesz najbardziej!!!!
                      • magdam110 Re: zadymiony Józefów 03.04.07, 12:06
                        Ja tez palę w kominku i żadnej sadzy nie widziałam na moim tarasie ani na moim
                        podwórku. Czy ty jesteś za nieogrzewaniem mieszkań z zimie?
                        A co do zadymionego Józefowa przejedź się po mieście o godzinie 21 dym snujący
                        sie po ziemi jest także w centrum miasta ( ja mieszkam przy stacji w Józefowie).
                        I naprawdę jest ciężko oddychać.
                        • doomi Re: zadymiony Józefów 03.04.07, 12:11
                          No to ja chyba mieszkam przy surmii, bo u mnie dymu niet. Jedyny jaki widzę
                          codziennie wieczorem to ten z chałupy obok. Tu faktycznie i doznania węchowe i
                          wizualne fatalne.
                          A tak w ogóle to w jakie dni powinno się spalać "suche pozostałości roślinne",
                          poważnie pytam: patyska kiedyś pisała że koniecznie w bezwietrzne dni a
                          tymczasem ludwik pisze, że trzeba jednak poczekać na wiaterek. Zgłupiałam...

                          A od ogrzewania domów węglem i drewnem to się odchodzi i w józku nie dostaniesz
                          już pozwolenia na takie ogrzewanie (ale ja o piecu, a nie o kominku).

                          Umiar kochani, umiar we wszystkim wink
                          • ludwik_13 Re: zadymiony Józefów 03.04.07, 12:31
                            Oczywiście, że trzeba poczekać na wiaterek i tzw. wyżową pogodę. Inaczej dym
                            snuć się będzie po okolicy parę godzin.
                            Naturalnie nie chodzi o wiatr o sile huraganu, tylko wiaterek. Wiaterek
                            zwiększa dopływ powietrza potrzebnego do spalania, czyli spalanie zachodzi w
                            miarę pełne do CO2, nie powstają sadze (węgiel, produkt niepełnego spalania
                            związków organicznych) .
                            Nie wolno w Józku palić weglem i koksem, o drewnie w wypisie z planu mowy nie
                            ma. Czy to kominek , czy np. piec na "pelety", trociny czy tp.
                            • surmia Re: zadymiony Józefów 03.04.07, 12:35
                              ludwik_13 czy to jest pewne? Tzn. czy faktycznie nie wolno palić u nas węglem i
                              koksem??? Jak to można sprawdzić - jakiś przepis, zarządzenia??? Daj cynk. Tak
                              dla ciekawości mojej.

                              > Nie wolno w Józku palić weglem i koksem, o drewnie w wypisie z planu mowy nie
                              > ma. Czy to kominek , czy np. piec na "pelety", trociny czy tp.
                        • surmia Re: zadymiony Józefów 03.04.07, 12:31
                          Hihihi jestem za ogrzewaniem. Gazem. Energią słoneczną. Energią cieplną ziemi.
                          Węglem też, ale nie domów jednorodzinnych. Potrzebne są specjalistyczne (czytaj
                          "bardzo drogie") filtry.

                          Z tą sadzą, to jak w przysłowiu o oku, źdźble i belce. Rozejrzyj się. Nie ma
                          palenia bez odpadów w formie sadzy. W kominku także. O piecach CO nie wspomnę.

                          Chodzę po mieście po 21. Nie codziennie, ale chodzę. Widać mało wrażliwa jestem.
                          Dymu utrudniającego oddychanie nie stwierdziłam. A mówię to z pozycji osoby,
                          mającej najbliższej rodzinie osobę z chorymi płucami. Serio, serio...
                      • ludwik_13 Re: zadymiony Józefów 03.04.07, 12:50
                        A czym Ty ogrzewasz domeczek?
                        Gazem - emisja CO2, tlenków azotu , faktycznie tzw. części stałych mniej, bo
                        kotły gazowe na ogół mają db. regulację i nie dochodzi do niepełnego spalania.
                        Prądem - też się świni, tylko gdzie indziej i rzeczywiście można nad tym
                        zapanować, bo emisja jest skoncentrowana w jednym miejscu (za to duża -
                        elekrownie i elektrocieplownie korzystają jednak w znaczniej częśći z paliw
                        kopalnych, czyli nieodnawialnych).
                        No , można jeszcze kolektor słoneczny zamontować (ale w cieniu lasu nie za
                        bardzo to będzie skuteczne) lub pompę ciepla (między sosnami trudno, a i
                        zużynie energii elektrycznej całkiem spore).
                        Uważam, że ogrzewanie drewnem (ilość wyemitowanego CO2 nie jest większa niż ta,
                        którą roślnka zużyła do fotosyntezy w ciągu swego żywota - praw natury się nie
                        zmieni) jest ze wszech miar sluszne. Mam wyregulowany doplyw powietrza do
                        kominka (z wkładem) i sadzy nie zauważam. Może w bardzo zwartej zabudowie
                        byloby to uciazliwe.
                        Różnica między spalaniem mokrego i suchego jest istotna, jak spalasz mokre, to
                        właśnie wtedy powstają sadze.
                        A para wodna o ile mnie pamięć nie myli nie ma zapachu, a snujące się dymy i
                        owszem.
                        Myślę, że dość tej dyskusji. Jak mnie zadymią najbliższym razem to zaproszę na
                        spacerek po okolicy.
                        Pozdrowionka
                        • surmia Re: zadymiony Józefów 03.04.07, 13:04
                          Domeczek ogrzewam gazeczkiem i nowoczesnym, oszczędnym pieczyczkiem. Efekciki
                          spalanka zminimalizowane do minimumka.

                          Kolektor słoneczny chciałabym mieć, bo byłby z pewnością skuteczny mimo lasu.
                          Ale mnie nie stać. To drogie jest. Pompa ciepła też możliwa w sosnach, ale koszt
                          budowy dla jednego domu przekracza wszelkie późniejsze oszczędności.
                          A tak w ogóle to dbam o środowisko. Zbieram surowce, segreguję odpady,
                          kompostuję, przyłączyłam się do kanalizacji i wodociągu z wielką ulgą, tak
                          szybko, jak tylko było to możliwe. Piętnuję spalanie śmieci!!!

                          Również pozdrawiam. A dyskusja fajna jest...każda dyskusja jest fajna.
                          • muffinek2 jakis zorganizowany ruch? 04.04.07, 10:48
                            Dzis na miescie, przy Polnej, zauwazylam kartki z 'zaproszeniem', zeby
                            przylaczyc sie do ludzi (ruchu? stowarzyszenia?), ktorzy sa przeciwko spalaniu
                            resztek roslinnych, czy tez lisci w Jozefowie, juz nie pamietam dokladnie
                            sformulowania, ale o to mniej wiecej chodzilo. Ze ktos sie organizuje przeciwko
                            tym, co pala. I byl jakis mail kontaktowy.

                            No to sprawa nabiera rumiencow, bo juz nie tylko burmistrz (chyba sie nie
                            myle?) lobbuje za zakazem palenia resztek roslinnych, nie tylko planuje sie je
                            wpisac urzedowo do prawa miejscowego, ale tez ruch spoleczny sie tworzy... no,
                            no

                            ktos cos o tym slyszal?
                              • kowalik26 Re: jakis zorganizowany ruch? 06.04.07, 10:58
                                To ja mu tam kasy nie będę zazdrościł - niech robi. Chętnie wystawię
                                nieodpłatnie worki z organiką a on niech zarabia. Z tego co mi wiadomo to
                                Burmistrz akurat jest przeciwnikiem wypalania a Rada podjęła taką uchwałę
                                dopuszczającą wypalanie. Ostatnio zrobilo się jakby lepiej i tego opisywanego
                                przeze mnie totalnego zadymienia nie widać. Bardziej dokucza kurz, bo samochody
                                po gruntowych drogach zasuwają po 80-90 km/godz. a czasami i szybciej. Jego już
                                dawno nie widać a ja go ciągle soczyście "wspominam" wink))
                                • shelmahh Re: jakis zorganizowany ruch? 06.04.07, 11:03
                                  kurcze
                                  zle by bylo gdyby zakazali palenia lisci czy kolek sosnowych sad sam czasem
                                  jakies ognisko dzieciakom rozpalam i wtedy jest radosc na maxa, pieczenie
                                  kielbasek itp a jak wprowadza zakaz to nie bedzie takich akcji sad albo beda i
                                  bede placic mandaty

                                  i co ciekawe z takim widokiem wieczornym gdy powoli nad ulicami snuje sie dym,
                                  jestem zwiazany od dziecinstwa i w ogole mi to nie przeszkadza a nawet wprost
                                  przeciwnie ma to swoj niepowtarzalny klimat, ktory utozsamiam z porzadkami
                                  wiosennymi lub jesiennymi..to tak jak swiezy pak na galazkach..

                                  smutno by bylo gdyby wprowadzono zakaz :\
                                  • doomi 21 kwietnia 10.04.07, 16:27
                                    Dowiemy się jak to faktycznie jest z tym kompostowaniem smile czy to działanie na
                                    rzecz ochrony środowiska czy wręcz przeciwnie wink (to tak w nawiązaniu do
                                    dyskusji co zrobić z pozostałościami roślinnymi)

                                    "Godz. 15:00 Spotkanie z Panią Małgorzatą Fiedukowicz - wykład na temat
                                    kompostowania." - 21 kwietnia, impreza ekologiczno-kulturalna koło MOK-u
                                    • muffinek2 Re: 21 kwietnia 11.04.07, 11:05
                                      doomi napisała:
                                      > "Godz. 15:00 Spotkanie z Panią Małgorzatą Fiedukowicz - wykład na temat
                                      > kompostowania." - 21 kwietnia, impreza ekologiczno-kulturalna koło MOK-u

                                      o, ciekawe, ide, chetnie sie dowiem, jak nie kopcic resztkami roslin
    • 111majka Re: zadymiony Józefów 12.04.07, 10:58
      Na stronie UM są nowe odpowiedzi burmistrza.
      Było kilka pytań na temat zakazu spalania liści, wszystkie krytykujące nowe zarządzenie. To jedno z
      nich:

      "Panie Burmistrzu, od ręki Panu sprezentuję 20 worów liści i pół tony gałęzi, a sąsiedzi też mają
      posesje na terenie leśnym, więc się dołożą. Co roku. To jakiś absurd ! Kto będzie sprzątął, jak pan
      zabroni porządkować i palić ? Problem gdzie indziej leży: ogrzewanie setek mieszkań w blokach
      powoduje emisję dwutlenku siarki ! A może wywózka, ale na koszt tych którzy nie są obciążeni
      pielęgnacją drzew, ogrodów, posesji, a więc mieszkańców bloków.

      Odpowiedź;
      Na każdym właścicielu nieruchomości ciąży obowiązek sprzątania jej. Wszystkie firmy, które mają
      pozwolenie na odbieranie od właścicieli nieczystości stałych, odbierają również odpady roślinne. Piece,
      które są obecnie produkowane nie emitują dwutlenku siarki.

      I jeszcze jedno:

      "Napisał Pan: "Piece, które są obecnie produkowane nie emitują dwutlenku siarki. " Panie Burmistrzu, tu
      nie o piece chodzi, ale o rodzaj paliwa, także tego gazowego. Wprowadził pan do Jozefowa smród,
      spaliny i blokowiska. A z drugiej strony chce Pan obiążać właścicieli domów, kosztami wywózki gałęzi i
      liści !!!??? Chore pomysły się rodzą w Pana głowie. Jak pan zabroni palić ognisk, wywiozę panu gałęzie i
      liście na Nową. Rozsądku trochę i opamiętania !

      i dodam jeszcze do pyt. z 07.04 czy Pan zna poziom zawartość związków siarki (w tym siarkowodoru),
      z których powstaje dwutlenek siarki, trójtlenek oraz kwas siarkowy przy spalaniu gazu w setkach
      mieszkań w blokach ? Nie dziwi mnie że chorują sosny, tu nie tylko owady grają rolę. A ilość lotnych
      związków siarki powstających ze spalania drewna jest praktycznie znikoma.

      Odpowiedź
      Proszę zapoznać się z ustawą o odpadach oraz Planem gospodarki odpadami dla miasta Józefowa (plan
      dostępny na naszej stronie). Tam może się Pan zapoznać z obowiązkami, jakie ciążą na właścicielach
      nieruchomości.
      • muffinek2 Re: zadymiony Józefów 12.04.07, 13:09
        111majka napisała:
        > Na stronie UM są nowe odpowiedzi burmistrza.
        Problem gdzie indziej leży: ogrzewanie setek mies
        > zkań w blokach
        > powoduje emisję dwutlenku siarki ! A może wywózka, ale na koszt tych którzy
        nie są obciążeni
        > pielęgnacją drzew, ogrodów, posesji, a więc mieszkańców bloków.

        i oto nowe, zreszta chyba logiczne, podejscie, bardzo mnie ten temat wciaga

        winni tym razem zdecydowanie nie sa blokersi, tylko wlasciciele nieruchomosci

        nadzieja jedyna w komposcie, w komposcie!, 'Jozefow miastem kompostu i postu'
        (od obrzydliwych pisemek)

        • doomi Re: zadymiony Józefów 12.04.07, 13:25
          Tylko dlaczego cholera w takim razie ja płacę za wywóz 6 worów skoszonej
          trawy/tydzień (oczywiście w sezonie) ze spółdzielnianych hektarów? Nie
          wszystkie osiedla to betonowe pustynie. My mamy przeszło 10 tys. metrów terenu
          pod trzeba blokami. Jest co kosić, co przycinać, pielić i wyrywać smile
          Takiej zieleni jaką mam pod blokiem nie ma niejeden właściciel prywatnej
          posesji.
          Zadbanej zieleni dodam!

          He he, ale refren muffinka fajny jest
          > nadzieja jedyna w komposcie, w komposcie!, 'Jozefow miastem kompostu i postu'
          > (od obrzydliwych pisemek)
        • michalin.pl Kolek nie da sie kompostowac 12.04.07, 13:44
          muffinek2 napisała:

          > nadzieja jedyna w komposcie, w komposcie!, 'Jozefow miastem kompostu i postu'
          > (od obrzydliwych pisemek)

          Jezeli dobrze sie dymyslam, to wiekszosc ognisz pochodzi
          nie z palenia trawy, tylko kolek z naszych sosen.
          A jezeli ja dobrze kojarze, to kolek nie da sie kompostowac.
          Ale niech mnie moze ktosw bardziej kompetentny poprawi.
          --
          michalin.pl
          • marius68 Re: Kolek nie da sie kompostowac 12.04.07, 14:42
            Z większością odpadów można sobie poradzić bez palenia.
            Trawę koszę kosiarką z opcją mielenia. Jeżeli tylko robię to systematycznie nie muszę tego grabić.
            Kolki wykorzystuję do zakwaszania gleby wokół iglaków oraz wysypuję na zrobione naturalne ścieżki i
            miejsce parkingowe (cały czas nie zabetonowałem swojej działki obrzydliwą kostką bauma).
            Liściez kasztanowca zbieram w worki i dopłacam firmie za wywóz.
            Problem jest tylko z gałeźmi które spadają po każdej większej burzy.
            Większe rąbię i spalam w kominku, ale całą drobnicę palę.
            I NIKT NIE ZABIERZE MI TEJ PRZYJEMNOŚCI Z PALENIA NA WŁASNEJ DZIAŁCE.
            Jeżeli można grilować zatruwając zapachami całą okolicę to co złego w paleniu drobnych gałezi?
            Mariusz
            • muffinek2 Re: Kolek nie da sie kompostowac 12.04.07, 23:46
              marius68 napisał:
              > I NIKT NIE ZABIERZE MI TEJ PRZYJEMNOŚCI Z PALENIA NA WŁASNEJ DZIAŁCE.
              > Jeżeli można grilować zatruwając zapachami całą okolicę to co złego w paleniu
              drobnych gałezi?
              Ano wlasnie, ano wlasnie, tylko wiesz, ze idzie urzedowy boom na to, zeby
              zaprzestac palenia na dzialkach? no jasne, ze wiesz, ale moze by tak wlaczyc do
              tego zakazu te upiorne (ups, tu sie narazilam!?) grile, o ktorych jakos nikt
              nie mowi, zeby ich zakazac

              na komposcie sie zupelnie nie znam, nigdy w zyciu go nie robilam, ale chetnie
              sie naucze, jesli to ma sens... na Mazowszu, pewnie nie tylko o te kolki
              iglastych chodzi
              • kowalik26 Re: Kolek nie da sie kompostowac 13.04.07, 10:08
                kompostowanie pięknie dziala - nie tylko liście ale przede wszystkim odpadki
                organiczne z kuchni.Jest tego naprawdę dużo. Dzięki kompostowaniu śmieci wywożę
                mniej i kubeł jest czysty a nie mokry i smierdzący. Gdy do tego papier
                oddzielnie, szkło oddzielnie i plastiki oddzielnie to czysta oszczędność w moim
                portfelu. W kompoście mam dżownice o takie:
                forum.muratordom.pl/viewtopic.php?
                t=26355&sid=8f6d49a2150f268e5dfa4831b537ea3e
                (mam nadzieję, że link zadziała). Przypomnę, że problemem nie jest palenie
                ogniska z kiełbaskami czy też grila. Problemem (przynajmniej wg mnie) jest dym
                zasnuwający całe miasto związany z paleniem olbrzymich ilości materii
                organicznej (głównie liści i igieł) i dodatkowo dorzucanie do takich
                smrodliwych "ognisk" (z reguły ani płomyka nie widać) wszelkich palnych śmieci.
                Pozdrowienia 13 i w piątek ;-DD nie dajmy się przesądom!!! .... łoj... kawa mi
                się wylała wink)))))
                • kowalik26 Re: Kolek nie da sie kompostowac 13.04.07, 10:14
                  Już widzę, że link się "złamał" i nie będzie dzialał (wystarczy słowo dżownice
                  w ukochane GOOGLE wklepać i na pierwszym miejscu jest dyskusja w muratorze).
                  Przy okazji jak ktoś zainteresowany to parę dżdżownic mogę przekazać na
                  rozmnożenie. Oczywiście nieodpłatnie. Tylko partiami, nie wszyscy na raz wink)).
                  Wydaje mi się, że w ciągu roku możemy każdemu potrzebującemu forumowiczowi,
                  wspólnie takie miłe stworzonka podarować.
                  • muffinek2 Re: Kolek nie da sie kompostowac 13.04.07, 13:09
                    kowalik26 napisał:

                    > Przy okazji jak ktoś zainteresowany to parę dżdżownic mogę przekazać na
                    > rozmnożenie. Oczywiście nieodpłatnie. Tylko partiami, nie wszyscy na raz ;-
                    ))).
                    > Wydaje mi się, że w ciągu roku możemy każdemu potrzebującemu forumowiczowi,
                    > wspólnie takie miłe stworzonka podarować.
                    ja, ja chce te dzdzownice!, ale za kilka miesiecy, jak bede miala mozliwosci
                    robienia kompostu, wlasnie glownie z domowych odpadkow organicznych
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka