Dodaj do ulubionych

Najatrakcyjniejsza ekspedientka w Pruszkowie

01.09.07, 03:02
Witam, jako nowy forumowicz chciałbym zaproponowac wybory miss
ekspedientek pruszkowskich placówek handlowych. Pod uwagę nalezy
brać nie tylko urodę ekspedientki, ale również Jej inteligencję,
urok osobisty oraz zaangażowanie w obsłudze klienta. Pozdrawiam
serdecznie pruszkowiaków a w szczególności ekspedientki.
Obserwuj wątek
    • szwagier68 Re: Najatrakcyjniejsza ekspedientka w Pruszkowie 01.09.07, 07:52
      fajna dupka pracowała na orlenie w piastowie .... ale czy po
      remoncie też tam będzie...?
      ale dla mnie zdecydowanie na ekspedjętkę roku powinny startować
      dziewczyny z papierniczego na rogu prusa i kościuszki
      grzeczne inteligentne i ładne mimo wielu lat pracy...
      a jak wyszczuplały po wakacjach...
    • w3c-strict Re: Najatrakcyjniejsza ekspedientka w Pruszkowie 01.09.07, 11:45
      Nie spotkałem jeszcze ekspedientki w Pruszkowie, która by mnie jakoś olśniła
      urodą i inteligencją. Rzeczywiście, wspomniane panie z papierniczego na rogu
      Prusa i Kościuszki to chyba nr 1.
      Jako najgorsze natomiast, oczywiście panie ze SPOŁEMu, które nie mając co robić,
      plotkując, wloką się za klientem, bo pewnie coś ukradnie.
      • valczak Re: Najatrakcyjniejsza ekspedientka w Pruszkowie 01.09.07, 21:22
        Sorki, maly OT :) ale...

        > Jako najgorsze natomiast, oczywiście panie ze SPOŁEMu, które nie mając co robić
        > ,
        > plotkując, wloką się za klientem, bo pewnie coś ukradnie.

        No badz ludzki - kazdy sklep ma monitoring taki na jaki go stac :)

        Urocze w spolemie na Kosciuszki jest to, ze tam do tej pory ceny sa pisane recznie :)
        • derekpl Re: Najatrakcyjniejsza ekspedientka w Pruszkowie 02.09.07, 11:07
          Za to w sklepie na kraszewskiego z ubraniami dla dzieci (miedzy dagrasso a PZU) ceny sa steplowane na kartonikach :) Pamietacie to jeszcze ?


          Ja za miss ale w druga strone proponuje "panie" z poczty na tworkach, w swojej kategorji sa bezkonkurencyjne.
          • mantra1 Re: Najatrakcyjniejsza ekspedientka w Pruszkowie 02.09.07, 12:28
            Panie z poczty na Tworkach są całkiem miłe, jeśli spróbujesz się z nimi
            zaprzyjaźnić "od dziecka", tylko niestety makabrycznie niekompetentne. Każde
            zlecenie, wykraczające poza nadanie listu poleconego, czy zakup znaczków
            (przesyłka za pobraniem, żądanie wrzucania poleconych do skrzynki, itp.)
            wywołuje u nich panikę.
            Za niekwestionowaną miss ekspedientek uważam natomiast Pana ze sklepu
            chemicznego (nazwa na "M" - zapomniałam) vis a' vis kościoła na
            Kraszewskiego.:-)) Sympatyczny, kompetentny, dowcipny, zawsze coś doradzi, a jak
            rzuci cenę z głowy i okazuje się, że cena produktu na półce jest wyższa to nie
            dolicza różnicy. Brawo ten Pan! :-)
            • mysza63 Re: Najatrakcyjniejsza ekspedientka w Pruszkowie 02.09.07, 18:21
              Wiecie co, ja wiem, że najlepiej czepnąć się tych maluczkich ale odczepcie się od ekspedientek.
              Ja już słyszałam, że jakaś klientka mnie nie lubi bo jej się mój głos nie podoba. Inny klient ostatnio miał pretesje, że choć sklep jest oficjalnie otwarty od godziny 7.00 to ja go wcześniej nie otwieram i on biedak bułeczek sobie nie może o 6.30 kupić. No ludzie, klienci też bywają upierdliwi. Wczoraj jakaś paniusia mi marudziła dobre kilkanaście minut, że mamy drogo. A czy to ja takie ceny ustałam?
              Pracuję jako sprzedawca ale jestem też klientką więc mam jagdyby pogląd z obu stron lady.
              Ciekawa jestem może zrobimy jeszcze ranking najprzystojszego strażaka, lekarza, policjanta itd...
              kobiety są mistrzyniami adaptacji
              • mantra1 Re: Najatrakcyjniejsza ekspedientka w Pruszkowie 02.09.07, 18:28
                Mysza, a w którym sklepie Ty robisz? Zdradź tajemnicę chociaż na priv ;-)
                Jeździliśmy często do Komorowa po drewno do kominka (a pewnie niedługo znowu
                będziemy jeździć) to bym Cię nawiedziła przy okazji, albo i bez :-))
    • gabrysia66 Re: Najatrakcyjniejsza ekspedientka w Pruszkowie 03.09.07, 16:52
      Moim zdaniem nadal jest dużo nieprzyjemnych ekspedientek takich co jak juz sie
      przekroczy same dzwi to po ich spojrzeniu robi sie nie miło i odechciewa sie juz
      zakupow i to najczęsciej te które sa malo urodziwe,natomiast juz takie
      ladniejsze są o dziwo bardziej uprzejme .............................
      • kol Re: Najatrakcyjniejsza ekspedientka w Pruszkowie 03.09.07, 22:37
        A ja mysle ze taka ekspedientka jaki klient. A tak co do
        atrakcyjnosci - nie urody, bo w pewnym wieku nie to jest isotne, ale
        fachowosci, kultury, uprzejmosci i niebywalej pamieci to na czolo
        wysyuwa sie pani z malego sklepiku na kosciuszki. Ciagle pamieta ze
        lubie ruskie pierogi!!!
    • gc761 A może "czerona malina"???? 03.09.07, 23:10
      A moze przyznamy nagrode "czeronej maliany?" coś w rodzaju
      antynagrody!!! kazdy ma swoj typ zapewne.
      Tak, Panie w społemie na kościuszki sa nie ziemskie. od kierowniczki
      po kasjerki, wszystkie po 10 pkt na 10! Za co? za otwartosc przy
      klientach:-D, a wszczególnosci za opowiadanie histori na głos, na
      cały slep, gdy stoją w jego przeciwnych rogach, kazdy moze posluchać
      np. o mężu, który robił pranie.
      • doradzacz Re: A może "czerona malina"???? 04.09.07, 01:29
        Kontynuując rozpoczęty wątek ciekaw jestem czy istnieją jeszcze
        książki skarg i wniosków w sklepach poza tym czy istnieje jakiś
        savoir vivre handlowy. Kto pierwszy mówi dzień dobry, ekspedient
        (ka) czy klient, czy posłowie na sejm RP, kombatanci oraz Kobiety w
        ciąży nadal moga kupować poza kolejnością. Czy wypada ekspedientce w
        sklepie paradować przed klientami z pępkiem na wierzchu nie mówiąc
        już o duzym dekolcie. Taka ekspedientka musi sie przeciez czasem
        schylić a w sklepie mogą przebywać dzieci oraz ich ojcowie. Czy nie
        jest to demoralizujące. Nie napiszę o Paniach z mięsnego co
        polakierowanymi paznokciami podają mi wędlinę.
        A foruowiczów pozdrawiam o czym pewnie Wszyscy wiecie.
        • e2rd77 Re: A może "czerona malina"???? 04.09.07, 08:55
          Ja oddaje swój głos na Panie ekspedientki z delikatesów Alma!
          Często robie tam zakupy i zawsze są uśmiechnięte i uprzejme.
          • niecala4 Re: A może "czerona malina"???? 04.09.07, 09:25
            A ja oddaje glos na Panie z Rosmanna. Mysle ze sa dosc urokliwe i
            zawsze usmiechniete!
          • mysza63 Re: A może "czerona malina"???? 04.09.07, 09:34
            Najpierw słów kilka o Almie. Byłam tam wczoraj i tak: po pierwsze jest drogo jak diabli, po drugie pani ekspedientka od serów tak się na mnie popatrzyła, że miałam ochotę wyjść i nie wracać. Pani z kasy ganiała się ze mną, bo jak ja podchodziłam to ona sobie odeszła a jak już kierowałam się do innej kasy to ona mnie łaskawie zaprosiła. Reasumując jest tak jak wszędzie. Wszystko zależy od aktualnego humoru pracowników. I nie ma co się rozczulać. Ja to rozumiem. Jak mi klient wchodzi na dwie minuty przed zamknięciem, albo w momencie kiedy właśnie miałam wyjść do toalety a do tego wydziwia i marudzi to też muszę mieć minę kota srającego na puszczy. Ja się nie widzę ale klient jak najbardziej. Jak klient jest upierdliwy to od razu przybieram bardzo oschły ton i robię się bardzo oficjalna. Ostatnio nawet na klientów nie warczę a bywało i tak :-) Jak już kiedyś wspominałam ekspedientka też człowiek. Ma prawo źle się czuć, dostać rozwolnienia albo zwyczajnie mieć trudny dzień.

            Co do etykiety w sklepie to: klient mówi dzień dobry bo tak jest zawsze, że wchodzący mówi pierwszy dzień dobry. Bez względu na to czy wchodzimy do sklepu czy do czyjegoś domu, czy też do kogoś telefonujemy itd.
            Uczyłam się jak powinna być ubrana sekretarka ale pewne zasady obowiązują wszędzie, także ekspedientki a szczególnie te pracujące w spożywce. Wymaga tego choćby sanepid. Tak więc, taka pani powinna mieć fartuszek lub np. białą koszulkę zarywającą wdzięki. Jeśli jest to ekspedientka w innym sklepie powinna być ubrana schludnie czyli zero dekoltów do pasa, super mini, brokatów, kapiącego złota itp. ( w czasie lata jeździłam do pracy w bardzo krótkich spodenkach ale w pracy miałam długą spódnicę na zmianę) Klient wchodząc do sklepu powinien skupić się na towarze a nie na ekspedientce. Makijaż powinien być delikatny a paznokcie krótko przycięte, jeśli pomalowane to na mało jaskrawy kolor i przede wszystkim czyste. W sklepach mięsnych obowiązują rękawiczki jednorazowe. Niedopuszczalne jest podawanie klientowi towaru gołą ręką. Ja niestety nie mam rękawiczek ale jeśli podaje pieczywo to przez foliowa torebkę. Nie będę ukrywać, że czasem muszę sobie palcem pomagać przy nakładaniu ciastek ale nigdy ich nie oblizuję (przy kliencie ;-), tylko wycieram w jednorazowy ręczniczek. No i włosy … czyste!!!!! i jeśli długie to bezwarunkowo zebrane w jakiś kucyk albo podpięte do góry.

            Co do obsługi poza kolejnością to niestety już nie obowiązują dawne prawa poza kolejnością. Oczywiście można kogoś tak obsłużyć ale to zależy od klientów a nie od ekspedientki. Prawo wolnego rynku. Teoretycznie w moim sklepie obowiązuje samoobsługa przy pieczywie, ale czasem trafi się starsza osoba, której pomagam bo np. ciężko jej się schylić po bułeczki.

            To było na tyle. Mam nadzieje, że wyczerpałam temat. Dodam jeszcze, że w tych wywodach podpieram się nie tylko ogólnymi zasadami savoir vivre ale też specjalnym szkoleniem HACAP czyli przepisów bhp obowiązującymi w całej UE. Nie wiem czy wiecie ale są to dość ostre przepisy, za których łamanie teoretycznie grożą bardzo ostre kary, łącznie do kary pozbawienia wolności.
            • doradzacz Re: A może "czerona malina"???? 04.09.07, 14:12
              Mysza, nigdy o tym nie myślałem ale gdyby udało mi się pozyskać taką
              ekspedientkę jak Ty , to powaznie zastanowiłbym sie czy jakiegoś
              sklepiku nie otworzyć.
              Swoją droga powstrzymywanie się od oblizania palców po nakładaniu
              smakowitych ciastek to musza być tortury. Jak Ty sobie z tym radzisz.
              Pozdrawiam:-)
          • doradzacz Re: A może "czerona malina"???? 04.09.07, 14:15
            To prawda, o ekspedientkach Almy można tylko w superlatywach. Co
            prawda alkohole powinien sprzedawać mężczyzna ale dziewczyna tam
            pracująca bardzo sie stara i powoli zaczyna rozróżniać trunki.
            Pozdrawiam.
          • perelka121 Re: A może "czerona malina"???? 04.09.07, 15:14
            cytując:

            A moze przyznamy nagrode "czeronej maliany?" coś w rodzaju
            antynagrody!!! kazdy ma swoj typ zapewne.

            to te z Almy są w końcu uprzejmie czy dostają po malinie??:-)
            • doradzacz Re: A może "czerona malina"???? 04.09.07, 15:31
              a mam kilka typów, ale osobiście wole raczej chwalić niż krytykować.
              Nikt nie jest doskonały.
              Pozdrawiam jak zwykle, zapewniam:-)
              • gabrysia66 Re: A może "czerona malina"???? 04.09.07, 18:50
                Tak w Almie jest nawet mila atmosfera i dobry towar aczkolwiek drogi no ale to
                są jednak delikatesy a nie supermarket,jedynie mogę mieć zastrzezenie co do
                jakości wędlin w sklepie Alma ,już 2 razy przekonałam sie że nie jest pierwszej
                świeżości :-)
                • mysza63 Re: A może "czerona malina"???? 04.09.07, 20:49
                  Ja to bym miała taki typ "maliny" a mianowicie pan z Fajki na Kościoszki. Ja jestem wyrozumiała i wiem, że nie zawsze człowiek ma dobry humor ale on jest notorycznie zły, że wogóle ktoś przyszedł. Kilka razy próbowałam jakoś sympatycznie zagadać ale nie dało rady.
                  Za to uwielbiam panie z ciuchlandów na Kościelnej i przy wejściu do cmentarza. Miłe, uprzejmie, doradzą, pogadają a w dodatku dają karteczki i jak coś nie pasuje to można odnieść na drugi dzień.

                  • gc761 Re: A może "czerona malina"???? 04.09.07, 23:34
                    > Ja to bym miała taki typ "maliny" a mianowicie pan z Fajki na
                    Kościoszki. Ja je
                    > stem wyrozumiała i wiem, że nie zawsze człowiek ma dobry humor ale
                    on jest noto
                    > rycznie zły, że wogóle ktoś przyszedł. Kilka razy próbowałam jakoś
                    sympatycznie
                    > zagadać ale nie dało rady.

                    ooooo!!!!! bingo, to fakt ten czlowiek jest dziwny.
                    któregoś razu mysłałem ze sie nawzajem ziemy, miałem gorszy dzien
                    ale widze ze on tak zawsze! no i tu pada mocne słow cham jakich
                    mało, ktoś moze byl to wiem o czym pisze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka