aislinn
01.10.03, 09:54
Ten wątek ma dać wyraz mojemu totalnemu wkurwieniu, graniczącemu wręcz z
rozbawieniem . Wczoraj przyszli do mnie panowie instalować telefon, kablówkę
i internet. Telefon udało im się zainstalować w 15 minut. Byłam pod
wrażeniem. Ale potem....Internet niby podłączyli, ale nie działa - pan
niestety stwierdził, że nie ma ze sobą laptopa, więc nie może sprawdzić czy
problem jest u mnie czy u nich. Z kablówką męczyli się dwie i pół godziny, po
którym to czasie wpadli na pomysł że może z kablem jest coś nie tak, i
ofkors - założyli zła wytczkę... I tym sposobem późną nocą miałam już telefon
i TV,a tego na co czekałam najbardziej, nie mam wciąż.... Wrrrrrrrrrrr!!! No,
ale mogę sobie pooglądać vivę, MTV i inne podobne rzeczy ,więc co ja marudzę
w końcu.