Dodaj do ulubionych

Prezenty od opozycji

IP: *.golebia.clarus.com.pl 21.12.04, 00:23
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: :-) Re: Prezenty od opozycji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 08:26
      Poczekajcie trochę - niech POPIS drży po nowym roku sie za was wezmę i zobaczymy
      jacy wy twardzi programowo jesteście :-)

      Pożyjemy zobaczymy - ale na waszym miejscu kupiłbym saperkę i kopał okopy :-)

      A jak PIS jest podobno partią prawa - to przypominam - dopoki komuś nie udowodni
      sie winy - jest uznawany za niewinnego - kolejna wasza porazka :-)
      • Gość: samsob Re: Prezenty od opozycji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 10:44
        Gość portalu: :-) napisał(a):

        > A jak PIS jest podobno partią prawa - to przypominam - dopoki komuś nie
        >udowodn i sie winy - jest uznawany za niewinnego - kolejna wasza porazka :-)

        Gdyby to było prawdą, co piszesz, to by Trybunał Konstytucyjny nie powiedział,
        że: "zasada domniemania niewinności ma pełne zastosowanie tylko w toku procesu
        karnego. Poza nim nie może być interpretowana tak szeroko, aby uniemożliwiała
        sprawowanie nadzoru nad instytucjami zaufania publicznego". Nie jest to zbyt
        skomplikowana sprawa, o ile ma się na uwadze interes państwa, a nie grup
        interesu związanego z korporacją lub partią polityczną. Ma to szczególne
        znaczenia, np. w sytuacji, kiedy rektorskie oczy ślepną, gdy sprawa dotyczy
        córeczki, która dostała się na prawo z odwołania ze "względu na ważny interes
        społeczny", jak miało to miejsce nie tak dawno w sprawie rektora uczelni, prof.
        Andrzeja Cejnowy z Uniwersytetu Gdańskiego. Niektórzy twierdzą, iż jest to dość
        powszechna praktyka na polskich uczelniach kształcących przyszłych prawników.
        Stąd orzekają sędziowie, którzy w niejednej sprawie mogą być wnukami stron
        procesu, np. rozwodowego sześćdziesięciolatków. Ponadto problem w tym, że
        oprócz wyroków zasadnych i rozsądnych zapadają czasem takie, które budzą śmiech
        środowiska prawniczego, w zwykłym obywatelu zaś sieją wątpliwość, co do
        poczytalności sądu. Taką opinię przedstawił Andrzej Goszczyński w Rz.
        pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka