Dodaj do ulubionych

piwo na Roztoczu

20.04.04, 10:09
po upalnym dniu, kiedy nastaje przyjemny chłód, a słońce tuż na puszczą już
jest, siadam sobie na fotelu ustawionym na trawie, sięgam po butelkę wyjętą
właśnie z lodówki, patrzę jak piwo pieni w kuflu się, i zaraz potem mam
wrażenie, iż w siómym roztoczańskim niebie jestem...
Nie ma lepszego miejsca na kufel piwa niż Roztocze właśnie.
Obserwuj wątek
    • misia.m Re: piwo na Roztoczu 20.04.04, 21:09
      Nawet wcześniej nie wiedziałam ,że na Roztoczu mają lokalne piwo.
      Co prawda ja tam piję srednio jedną puszkę na rok, także browary na mnie nie
      zarobią , nawet z sympatii dla Roztocza i Zwierzyńca.
      • perla Re: piwo na Roztoczu 20.04.04, 21:52
        zasadniczo nie mam piwa w lodówce tu gdzie mieszkam, czyli w Lublinie. Do pubów
        też sporadycznie zaglądam. Ale latem, na Roztoczu, wieczorem, nie wypicie kufla
        czy dwóch to barbarzyństwo jest.
        • baky Re: piwo na Roztoczu 21.04.04, 10:18
          perla napisał:

          > Ale latem, na Roztoczu, wieczorem, nie wypicie kufla
          > czy dwóch to barbarzyństwo jest.

          Ot i dobrze Szanowny Pan pisze: to barbarzyństwo!
          Jestem fanem roztoczańskiego (lekkiego) Pilsa ze Zwierzyńca.
          Łza się w oku kręci, kiedy wspomnę te piffka, które produkowane przez browar
          zwierzyniecki zniknęły... Hetmańskie, Kryształ, Roztocze... eeech...

          Czasami pijam Perłę :o))) Mocną.
          Taaak, nic nie zastąpi chłodnego piwa wieczorem na Roztoczu, po upalnym dniu...

          Natomiast, kiedy wezmę pstrąga z Tanwi na kolacyjkę, to preferuję do niego
          chłodną "Sosnóweczkę". Konweniuje i jest kompatibilna idealnie!
          Pstrąg z grilla obłożony wędzonym boczkiem, lekuśko trącony solą i białym
          pieprzem, zawinięty w liście chrzanu i pod koniec grillowania odkryty, by go
          przewiać aromatem jałowca i czarnej porzeczki... Do tego sos chrzanowy z
          ogórkiem kiszonym i koperkiem, "Sosnóweczka"... wtedy wiem, że zyję!
          Eeech, rozmarzyłem się... ale juz niedługo, byle do sierpnia.
          Pozdrawiam
    • benia30 Re: piwo na Roztoczu 20.04.04, 23:41
      Gdy byłam dorosłą nastolatką bardzo smakowała mi "mocna perła" (może >bardzo
      smakowała< to za mocno powiedziane...) Udało mi się nawet przekonać moją
      babcię, wielką przeciwniczkę tego napoju i wszystkich piwoszy, że butelka piwka
      ma właściwości uzdrawiające i oczyszczające organizm. Babcia dała się przekonać
      do tego stopnia, że od czasu do czasu odpaliła wnuczce parę złotych z rentki
      na, jak to określała lekarstwo...
      • januszx Re: piwo na Roztoczu 21.04.04, 10:45
        Beniu mocna Perła dla nastolatki smile zgodzę sie tylko pod warunkiem ,że miało
        to miesjce wyjatkowo rzadkowink), w tej kwesti babcia chyba nie powinna
        rozpiesczaćwink
        Misiu jeśli juz to jedno piwo na rok;-( to tylko na miejscu, w browarze
        zwierzynieckim w cieniu wielkiej, ceglanej butelki...
        Pozdrawiam wiosennie
        J
        • misia.m Re: piwo na Roztoczu 21.04.04, 21:35
          "jeżeli już to jedno piwo na rok"
          to tylko przy ognisku, z kiełbaską i oczywiście w towarzystwie
          przesympatycznych gospodarzy z Borowiny....!!!!
          • perla Re: piwo na Roztoczu 21.04.04, 21:40
            misia.m napisała:

            > "jeżeli już to jedno piwo na rok"
            > to tylko przy ognisku, z kiełbaską i oczywiście w towarzystwie
            > przesympatycznych gospodarzy z Borowiny....!!!!

            ach Borowina... ja bytuję na Roztoczu jakiś 1 km od Borowiny. Tam na początlu
            wsi jest sklep. A w nim piwo smile
            • stiah Re: piwo na Roztoczu 22.04.04, 11:35
              A jak mi kiedyś smakowało piwo kupowane w tzw. "restauracji" i lane do
              pięciolitrowych plastikowych pojemników! Czasem ulatniało się już po drodze do
              miejsca ostatecznego spożycia. Trzeba było wracać i znów odstać swoje w
              kolejce.
    • benia30 Moc piwa 25.04.04, 00:57
      Moc piwa czyli zawartość procentowa alkoholu, zależy od dwóch czynników:
      1) mocy wyjściowego ekstraktu,
      2)stopnia rozcieńczenia ekstraktu w końcowym produkcie.

      Podział piw na słabe, pełne i mocne zależy od kraju. W Polsce za piwa słabe
      (lekkie) uważa się te o zawartości alkoholu na poziomie 3-3,6%, pełne to piwa z
      zawartością alkoholu na poziomie 4,5-5,5%, a mocne to piwa które mają ponad 6%
      alkoholu.
      • stiah Re: Moc piwa 25.04.04, 12:18
        Pracujesz w browarze czy jesteś ekspertem domorosłym? Słowa uznania za znawstwo!
        Ja mam jedną zasadę - piję piwo lokalne jeśli gdzieś wyjeżdzam i Tyskie jeśli
        jestem w domu! (i to słabsze, strong to nie dla mnie...)
        • benia30 Re: Moc piwa 25.04.04, 12:49
          Dzielę jeszcze piwo na męskie i tzw. babskie, do których zalicza się: warka
          strong, reeds i cooler (są słodsze od pozostałych)
          W czasie urlopu spożywam zwierzyniecką perłę - to taki patriotyzm lokalny...
          W młodości robiliśmy wypady na piwo do... Żywca. Jakież było nasze zdziwienie,
          gdy okazało się, że w naszym osiedlowym sklepie butelka żywca kosztuje taniej
          niż w samym Żywcu...
          • januszx Zwierz 25.04.04, 13:57
            Gdy podczas jednej z wycieczek zabrałem swego dobrego kolegę do Zwierzyńca i
            zaprowadziłem na browar na miejscu, nie byłem w stanie przez kilka godzin go
            stamtąd wyciągnąć , a mielismy w planie tego dnia jeszcze kilka ciekawych
            miejsc do zwiedzenia ...
            Pózniej gdy wybierałem się na Roztocze zawsze prosił mnie :
            -janusz tylko pamiętaj przywieź Zwierza...!
          • mskowalczyk Re: Moc piwa 29.04.04, 11:52
            benia30 napisała:

            > Dzielę jeszcze piwo na męskie i tzw. babskie, do których zalicza się: warka
            > strong,
            no nie doszło do tego że pije "babskie"piwo?!smile

            > W czasie urlopu spożywam zwierzyniecką perłę - to taki patriotyzm lokalny...
            jeśli Perła to raczej lubelska, a zwierzyniecki jest Zwierzyniec, najlepiej w
            bardzo orginalnej buteleczce z racji kształtu "granatem" zwanejwink

            pozdrawiam
            Rado
            • benia30 Re: Moc piwa 29.04.04, 20:58
              mskowalczyk napisał:

              > jeśli Perła to raczej lubelska, a zwierzyniecki jest Zwierzyniec, najlepiej w
              > bardzo orginalnej buteleczce z racji kształtu "granatem" zwanejwink
              >
              Rzeczywiście, Perła jest lubelska...
              W Zwierzyńcu produkowana jest bezalkoholowa "Perła Karmel", zaliczana do grupy
              piw babskich z racji swej "słodyczy", chociaż nie wydaje mi sie by można
              bezalkoholowy napój słodowy tytułować mianem PIWO...
              Pozdr., B...
    • swiatlo Spróbowałem piwo Perła 29.04.04, 22:54
      No więc znalazłem sklepik tutaj na zadupiu w Oregonie w którym ku mojemu
      zdumieniu sprzedają piwo "Perła". Jak i masę innych piw z całego świata i
      Polski.
      Kupiłem jedną butelkę, chłodziła się ona przez jakiś czas w lodówce i wreszcie
      ją kiedyś do obiadu wypiłem.
      No i muszę powiedzieć, że jestem już po prostu zamerykanizowany. I to poważnie.
      Piwo wydawało mi się jakieś zbyt gęste i gorzkie. To znaczy nie pijam i tak
      amerykańskich tanich piw, ale esportowe wersje europejskich marek na
      amerykański rynek które charakteryzują się bardziej łagodnym smakiem niż ich
      europejskie oryginały. I do takich już się moje podniebienie przyzwyczaiło.
      No i Perła prosto z Polski jest dla mnie za gorzka i za gęsta.
      Jestem po prostu zamerykanizowany..
      • stiah Re: Spróbowałem piwo Perła 01.05.04, 09:35
        Bo nasze piwka smakują na Roztoczu + towarzystwo + powietrze.
        • benia30 Re: Spróbowałem piwo Perła 01.05.04, 23:30
          stiah napisał:

          > Bo nasze piwka smakują na Roztoczu + towarzystwo + powietrze.

          Połowa społeczności męskiej w mojej rodzinnej wsi żyje tylko piwem i
          powietrzem, ja jako dziecko obywałam się bez piwa żyjąc tylko i wyłącznie
          powietrzem... Powietrze mamy więc specyficzne - wysokokaloryczne...
    • mskowalczyk Zwierzyniec zagrożony?? 04.05.04, 12:10
      1 maja znowu otwarto knajpke przy browarach Zwierzynieckich, i ja juz tam bylem
      i sezon otwarlem, ehh Zwierzyniec prosto z kijawink)) niestety dowiedzialem sie
      ze w tym roku konczy sie dzierzawa (czy jak to tam zwac) browaru w Zwierzyncu
      przez browary lubelskie - Perła, podobno Zamojscy chca odzyskac swoj browar,
      ale jak to bedzie niewiadomo, ploty chodza nawet o likwidacji zakladow, mam
      nadzieje ze Zwierzyniec przetrwa bo nie wyobrazam sobie zwiedzania Roztocza bez
      ceremonialnego kufelka(juz niedlugo beda tez Zwierzynieckie kuflesmile na poczatku
      drogismile)
      • benia30 Re: Zwierzyniec zagrożony?? 04.05.04, 17:19
        Mhm, też coś o likwidacji browaru słyszałam... od kilku znajomych pracowników
        browaru, którzy boją się, że utracą pracę...

        Może ktoś zna więcej szczegółów???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka