Dodaj do ulubionych

Roztocze w poezji

21.04.04, 01:16
We wspominanym już albumie "100 cudów natury w Polsce", w rozdziale "Szumy na
Tanwi" znalazł się fragment wiersza:

"Jeśli chcesz rzek przezornych pławem napaść oczy
Tu Sopot i Tanewica swoją rosę toczy,
Tu Tanew niehamowana San prędki napawa..."

Niektórzy lubią zagadki, mam więc pytanie: kto w ten sposób pisał o
roztoczańskich rzekach?
Obserwuj wątek
    • blotniarka.stawowa Re: Roztocze w poezji 21.04.04, 03:04
      benia30 napisała:

      > We wspominanym już albumie "100 cudów natury w Polsce", w rozdziale "Szumy na
      > Tanwi" znalazł się fragment wiersza:
      >
      > "Jeśli chcesz rzek przezornych pławem napaść oczy
      > Tu Sopot i Tanewica swoją rosę toczy,
      > Tu Tanew niehamowana San prędki napawa..."

      Oto moja odpowiedz (numer 1): Szymonowic w jednej z "Sielanek".
      (Jesli nie zgadlam, to mam w zanadrzu odpowiedz numer 2)
      >
      > Niektórzy lubią zagadki, mam więc pytanie: kto w ten sposób pisał o
      > roztoczańskich rzekach?
    • users1 Re: Roztocze w poezji 21.04.04, 23:03
      Wprawdzie geograficznie to już nie Roztocze, ale... skorą wątek o poezji

      "Ze śniegu chmur głębokich poznasz
      gdy zmierzchem
      zmarszczą brew lotu miękką
      że miasto senne

      wieczór z szarości miską nad starówką stanie
      wieżycę ratuszową zmyje krótkim deszczem
      chwila
      a cienie ormian znowu zaczną kupczyć
      ambrozjami pogodnej krótkiej letniej nocy

      zanim ptak się rozskrzydli
      lotem dzień rozsupła
      póki co
      (chociaż hałas ledwie drzemie w bruku)
      konnica starych domów
      zamojskie podcienia
      przystanęły znów w rynku
      z jego dna chłód piją

      noc gra na okarynach uśpionych podcieni
      płyną naręcza leśmianowej łąki

      niedługo świt o dzwony kolegiaty brzęknie
      wieżyczek ratuszowych zaczerwieni pąki

      przecież dzień nie wypłoszy czasu bo on mieszka
      we wnętrzu perły którą hetman złowił

      noc gra na okarynach uśpionych podcieni
      cichutko śpiewa miastu że rodzi się nowe".
      Krzysztof Konopa
      • benia30 Re: Drugie Podejscie: 22.04.04, 16:07
        Niestety, Błotniareczko, nie o tego pana tu chodzi...
        Może podpowiem troszkę, że ten o którego tu chodzi był przyjacielem kanclerza
        Jana Zamojskiego...
        Pozdrawiam, B...
          • blotniarka.stawowa Wracam do odpowiedzi nr 1: 22.04.04, 20:14
            Skoro z druga nie trafilam, to wracam uparcie do pierwszej...
            User pyta o Pana Szmona (?), wiec moze jednak Szymon Szymonowic.

            Cytuje fragment jednej z sielanek tegoz, ktory zywcem wydaje sie pochodzic z
            tego samego utworu.
            Oto on (fragment):
            Tu wdzieczny cien, tu chlod pod bukami
            Tu laki nieprzezorne okiem, tu wesoly
            Pozor, tu z pasz do rzeki ida same woly,
            Tu Por w brzegach zielona trzcina otoczonych
            Dostarcza wod najwiekszym mrozem nie dotknionych.

            Beniu, nie trzymaj nas dluzej w nieswiadomosci i zdradz tajemnice!

            P.S.
            A St. Staszic byl tez przyjacielem Zamojskiego (ale X ordynata Andrzeja) i
            wychowawca jego synow, wiec rowniez wydawalby sie rozsadnym kandydatem, tym
            bardziej ze napisal:
            "Jak tu dobrze! W tej dzikiej kniei w borow srodku,
            Jaka spokojnosc w moim czuciu i mysleniu!"
        • benia30 Re: Roztocze w poezji 23.04.04, 20:47
          No brawo, Users, brawo! Toż to pieśniarz z Czarnolasu, Jaś Kochanowski we
          własnej osobie (ale przyznam, że pojęcia nie mam z jakiego to utworu...)
          Właśnie pod wpływem przyjaźni z kanclerzem, imć Zamojskim, Kochanowski napisał
          też tragedię "Odprawa posłów greckich", która była analogią do ówczesnej
          polskiej rzeczywistości...
          • stiah Re: Roztocze w poezji 23.04.04, 21:45
            Może by ktoś napisał wspólczesną wersję "odprawy posłów...". Obawiam się tylko,
            że odprawa nabrałaby nowego znaczenia...całkiem wymiernego i małó poetyckiego!
            • users1 Re: Roztocze w poezji 23.04.04, 23:04
              Zgadzam się Stiach z Tobą. Zamiast kropeczek wpiszmy "polskiego sejmu". To by
              było ciekawe, ale to już zajeżdża polityką, a to by było nie wskazane na tym
              forum.
              Pozdrawiam wieczorową porą
              W.2
          • users1 Re: Roztocze w poezji 23.04.04, 23:09
            Droga Beniu od początku byłem w zasadzie pewien, że chodziło Ci o Szymonowica,
            ale okazało się że już Błotniarka, ten biedny ślimaczek (przepraszam wink)w
            jednym z pierwszych postów mówiła o Szymonie (czytałem nieuważnie).
            Przewertowałem wiele ksiąg, ale niestety znalazłem tylko ten fragment który
            cytowałaś - niegdzie żadnej całości. Obiecuję że jeszcze będę szperał
            W.2
      • benia30 Re: Roztocze w poezji 04.05.04, 17:12
        mamix napisała:

        > A dlaczego pisząc o Zamoyskim piszesz, a za Tobą w innych postach kolejni
        > forumowicze, ZAMOJSKI? Ma być przez Y.


        Oczywiście, że ma być przez y, celowo jednak wczułam się w sytuację i zamiast
        pisać mówiłam. A jak Ci zapewne wiadomo wymawia się ZAMOJSKI, a nie ZamoYski...
        A tak na marginesie - nieładnie wytykać czyjeś literówki, przejęzyczenia i
        błędy językowe...
        Pozdrawiam, Benia
    • steven1100 Re: Roztocze w poezji 29.08.04, 22:57
      ja znalazłem troszke dluzszy fragment tego utworu

      ...Sam po ustawicznych
      Pracach-odpoczyń sobie w tych tu lesiech ślicznych...
      Tu Sopot i Tanewica swoją rosę toczy...
      Tu - Tanew niehamowana San prędki napawa...
      Ale jeśli cię raczej myśliwa chęć bierze
      Na dzikie wieprze jechać, albo na niedźwiedzie,
      Lubo sarny po puszczy gonić wiatronogie,
      Wszystkiego tu, królu mój, znajdziesz mnóstwo srogie.


      a utwór ogólnie napisał Jan K. upamiętniając pobyt Stefana Batorego, ktory
      przebywal w rezerwacie w Zamchu na zaproszenie Zamoyskiegosmile
      a caly utwór mozna znaleźć podobno w książce "Legendy i opowiadania
      lubelskie" Pani Wandy Śliwina
      pozdrwaiam WSZYSTKICH Roztoczan
    • steven1100 Re: poezja współczesna ;) 29.08.04, 23:06
      ROZTOCZAŃSKIE NOSTALGIE
      Nad głową mam chaber i złoto.
      Pod stopami zielone dywany.
      W dolinach błyszczą
      srebrne oczy strumieni.
      Budzi się taniec wiosny
      niesionej falami
      od świerkówi jodeł,
      ze wzgórz pod niebem.
      Roztocze stroi sięmajem
      w czerwone maki
      i złoty pieniążek słońca.
      Zbierają się muzy w Guciowie.
      Zapylają poezją
      zaczarowane kamienie.
      Kwitną wierszem:
      Mężczyzna,kobieta,
      kukułka i słowik...
      i łąki malachitowe.
      Naprzyzbiepod strzechą
      wiosenna miłość się czai.
      I wyznać sięboi,
      że... kocha od miesiąca.
      Tęsknotę skrywa
      w roztoczańskich pagórkach.
      Pod rękę chodzi
      z niespełnionym marzeniem.
      Aż do następnej wiosny,
      do nowej miłości
      i tak bezkońca.

      (Halina Olszewska)

      jak znajde coś bardziej jesiennego, tzn na czasie, nie omieszkam napisać.
      Śpijcie dobrze Roztoczaniesmile
      • czuk1 Re: poezja współczesna ;) 30.08.04, 07:31
        steven1100 napisał:

        > ROZTOCZAŃSKIE NOSTALGIE
        > Nad głową mam chaber i złoto.
        > Pod stopami zielone dywany.
        > W dolinach błyszczą
        > srebrne oczy strumieni.
        > Budzi się taniec wiosny
        > niesionej falami
        > od świerkówi jodeł,
        > ze wzgórz pod niebem.
        > Roztocze stroi sięmajem
        > w czerwone maki
        > i złoty pieniążek słońca.
        > Zbierają się muzy w Guciowie.
        > Zapylają poezją
        > zaczarowane kamienie.
        > Kwitną wierszem:
        > Mężczyzna,kobieta,
        > kukułka i słowik...
        > i łąki malachitowe.
        > Naprzyzbiepod strzechą
        > wiosenna miłość się czai.
        > I wyznać sięboi,
        > że... kocha od miesiąca.
        > Tęsknotę skrywa
        > w roztoczańskich pagórkach.
        > Pod rękę chodzi
        > z niespełnionym marzeniem.
        > Aż do następnej wiosny,
        > do nowej miłości
        > i tak bezkońca.
        >
        > (Halina Olszewska)
        >
        > jak znajde coś bardziej jesiennego, tzn na czasie, nie omieszkam napisać.
        > Śpijcie dobrze Roztoczaniesmile



        Pięknie Ci Stevenie dziekujemy.M
    • users1 Re: Roztocze w poezji 30.08.04, 21:26
      Witam
      znalazłem taki wiersz o Siedliskach, może Stiach przeczyta...

      Siedliska

      Mały kościółek - katedra tych stron
      zebranych w jeden węzeł wieży
      okna wylegują się w trawie
      jakiś śpiew dorasta w liściach

      W dole rzeczka odwiedza
      historii koryto
      niesie chrzest zapomnianym kątom

      tu korzeń nie rozumie siekiery
      i nie spodziewa się czasu
      tu pszczoły tłumaczą się kwiatom
      w plastrach miodu

      sapieżyńskie dęby
      zhardziały od samotności
      tylko miejscowy proboszcz
      maluje je miękko
      jakby otwierał
      zapomniany testament

      (ks. Krzysztof Guzowski)
    • users1 Re: Roztocze w poezji 30.08.04, 22:20
      Może jeszcze jeden, ze wspomnieniem letniego spaceru.....

      Zwierzyniec - Bukowa Góra

      Dopełnia się krąg czasu -
      na ściętym pniu pierścienie lat
      złota tarcza pajęczyny
      na rozstaju drogi
      korzeń trzyma skałę
      pada deszczem mgła
      - wchodzimy
      o próg wyżej - staroborze
      buk - buczyna - bukowieje
      tętent kopyt przepływa falą
      - echo powtarza Zwierzyniec -
      dzięcioł gwiezdne ziarna
      siwych świerków kruszy
      drzewo słowa
      liściem drży
      wiatr jak duch lasu
      czuwa za plecami
      - ojczyznę zieloną oddaje ci
      we władanie - steruj:
      drzewa umierają - puszcza żyje

      (Waldemar Michalski)
      Pozdrawiam
      W.2
      • benia30 Re: Roztocze w poezji 30.08.04, 23:50
        Nooo, jak miło takie rzeczy po powrocie z Roztocza sobie do poduszki
        przeczytać... Dzięki Usersiku, dzięki Stevenie.
        Pozdrawiam cieplutko
        Benia (zdruzgotana końcem urlopu)
        • blotniarka.stawowa Re: Roztocze w poezji 31.08.04, 04:23
          benia30 napisała:
          > Nooo, jak miło takie rzeczy po powrocie z Roztocza sobie do poduszki
          > przeczytać... Dzięki Usersiku, dzięki Stevenie.

          Ja rowniez dziekuje obu panom za piekne wiersze do poduszki.

          A powrot naszej Beni na forum to juz przyprawil mnie o ekstaze... Witaj Beniu po
          urlopie na Roztoczu! I co z tym niebem - jeszcze sie nie zmeczylo?
          • users1 Re: Roztocze w poezji 31.08.04, 21:19
            Witam, może jeszcze i dzisiaj coś do poduszki dziewczyny.
            Wiersz ten przypomniał mi pewien specer z tych wakacji doliną Sopotu po
            Czartowym Polu:

            Spacer Doliną Leśnego Potoku

            Skała mięknie i kruszy się słowo
            potok wartki umyka pod stopą
            z kryształu w kryształ przetaczając piasek
            jak zegar

            O, mój synu, doprawdy dalej ni kroku
            jadowita się kłębi pokrzywa
            czujne ślepia pająka w podbiałach
            krople złote

            Korzeń w srebrną strugę się zaparł
            bystry warkocz oplata kolana
            w strugach słońca motyl z kokardą
            jak tęcza.
            O, najmilszy - tylko góry i chmury
            na biblijnym podniebnym dywanie
            i my tu razem - chłopaki jak ptaki
            amen.
            (Waldemar Michalski)
            Pozdrawiam
            W.2
          • benia30 Re: Roztocze w poezji 02.09.04, 00:34
            blotniarka.stawowa napisała:

            > I co z tym niebem - jeszcze sie nie zmeczylo?

            Błotniareczko, niebo na Roztoczu jak zwykle piękne i mało zmęczone błekitem.
            A Ty zamiast przechadzać się po dnie oceanu, przyjeżdżaj już pod to
            roztoczańskie niebo...
            Pozdrawiam
            b...
            • blotniarka.stawowa Beniu, to juz tuz tuz... 02.09.04, 02:58
              benia30 napisała:
              > A Ty ... przyjeżdżaj już pod to roztoczańskie niebo...

              Beniu Kochana!
              Stalo sie - bilet na Roztocze w kieszeni. Twoje niebo nie zmeczone blekitem bede
              ogladala juz niedlugo! Moze jakichs forumowiczow spotkam wsrod gwiazd? Wszyscy
              powinni juz powracac z wakacji i urlopow...

              Serdecznie pozdrawiam, cieszac sie z Twojego powrotu do przestrzeni internetowej,
              Blotniarka

      • steven1100 Re: Roztocze w poezji 31.08.04, 23:03
        a moga byc slowa piosenki??suspicious
        NA ROZTOCZE
        pójdę na Roztocz,na zielony szlak
        Pójdę na Roztocze,kochać las
        Pójdę na Roztocze, gdzie Twe oczy poprowadzą nas
        Na Roztocze - na zielony szlak

        Wezmę na Roztocze w plecak byle co
        Wezmę na Roztocze dobry żart
        wezmę na Roztocze myśl palącą
        By ją studził wiatr
        Na Roztocze - na zielony szlak

        Znajde na Roztoczu przestrzelony hełm
        Znajdę na Roztoczu wojny ślad
        Znajdę na Roztoczu twego dziadka
        Partyzancki ślad
        Na Roztocze - na zielony szlak

        Zabioręz Roztocza wodospadówszum
        Zabiorę z Roztocza żółty liść
        Zabiorę z Roztocza prośbę wrzosów
        za rok musisz przyjść
        Na Roztocze na zielony szlak

        nie wiem kto jest autorem. a piosenke znalazlem w śpiewniku pt:"odpoczywamy
        zpiosenka i gitara w Poludnioworoztoczanskim Parku Krajobrazowym" wydanym przez
        Zarzad Zespolu Parkow Krtajobrazowych w Przemyslu
        Pozdrawiam i zycze kolorowych snow.
      • steven1100 Re: Jeszcze troszkę poezji 31.08.04, 23:12
        MŁYN NAD ŚWIERSZCZEM

        Już wtedy łyn tamten
        serca nie miał
        choćjeszcze woda
        jak z przerwanej tętnicy
        warkoczem grubo plecionym
        spadała do stóp naszych
        by zimną grzmieć kipielą

        okrzyki nasze
        nieme były
        choć biegły za cieniem lina
        pod miniaturą tęczy

        a teraz jest tam młyn inny
        co tylko potwierdza
        że tamten istnieć musiał
        by stworzyć
        kawałek mojego dzieciństwa.

        (Jan Marian Obszyński)

        jeszcze raz spokojnej nocy. do poczytaniawink
        • czuk1 Re: Jeszcze troszkę poezji 01.09.04, 10:54
          steven1100 napisał:

          > MŁYN NAD ŚWIERSZCZEM
          >
          > Już wtedy łyn tamten
          > serca nie miał
          > choćjeszcze woda
          > jak z przerwanej tętnicy
          > warkoczem grubo plecionym
          > spadała do stóp naszych
          > by zimną grzmieć kipielą
          >
          > okrzyki nasze
          > nieme były
          > choć biegły za cieniem lina
          > pod miniaturą tęczy
          >
          > a teraz jest tam młyn inny
          > co tylko potwierdza
          > że tamten istnieć musiał
          > by stworzyć
          > kawałek mojego dzieciństwa.
          >
          > (Jan Marian Obszyński)
          >
          > jeszcze raz spokojnej nocy. do poczytaniawink


          I tak powstał bardzo romantyczny wątek poezji roztoczańskiej.

          Gratulacje i podziekowania - mili moi. mariusz
        • users1 Re: Roztocze w poezji 01.09.04, 22:26
          Zatem zgoda, ale aż się boję co będzie jak się Twoja zapowiedź sprawdzi
          Ślimaczku wink))

          Roztoczański Krajobraz

          pagórki naprężając plecy
          pod ciężarem nieba
          dźwigają czas by
          obłaskawić potoki dolin

          świerk igłami podpina
          horyzont troskliwie głaszcząc
          wiatr i gniewne śmiechy
          kaskad

          tu tęsknota ogniska
          nabita fajka przysłania żal
          słońca
          tu też ptaki kluczem zamykając
          ciszę i senność pozwalają by świt
          wpełzał do chałup niczym
          szept ros

          tu nawet posiwiałe na straży
          drzewa łamią konary
          by prawo natury jak miłość
          leczyło pejzaż czasu
          (Maria Duławska)

          Pozdrawiam
          W.2

          • steven1100 Re: Roztocze w poezji 01.09.04, 23:46
            users1 napisał:

            > Zatem zgoda, ale aż się boję co będzie jak się Twoja zapowiedź sprawdzi
            > Ślimaczku wink))
            >
            w takim razie i ja sie dolacze smile))

            WIECZÓR NA ROZTOCZU

            Kładą się stare sosny cieniem po zboczach
            W ich miękkich ramionach lekko usypia czas
            Dzień - jak leniwy kot
            Przymyka zmęczone oczy
            Szemrze po cichu i rzewnie sędziwy las
            Gdzieś pośródpól falujących
            Wiatr w stogach dziury łata
            Życie układa się do snu
            W starych, zmurszałych chatach
            Słońce powoli dogasa, mgłą otula się miękko
            I tylko śwerszcz - grajek - nie boi się zmącić
            Tej ciszy magicznej
            - świętej......
            (Barbara Pokryszka- Sołtys)

            życzę Wszystkim kolorowych snów
              • steven1100 Re: Roztocze w poezji 01.09.04, 23:56
                no to jeszcze jedenwink))

                Św. Antoni w Trzęsinach

                Na przedwieczerzu utrudzony pielgrzym
                W kadzidłach ciszy
                Ze srebra rozlanej
                Przysiadł
                Pod sosną zatopioną w brązach
                W muzyce tkanej w pajęczych niciach

                Wzgórza dokoła na sarnich kopytkach
                Zieleń skubały
                U przestworza brzegów
                A dzień układał umęczoną głowę
                W siennikach kopic modrawym szeregu

                W tym boskim lustrze
                Z tkanymi ramami
                Naprzemian w różach,
                Kalinach, trzmielinach
                Zobaczył święty okruszynę raju
                I na noc spoczął po trudach wędrówek

                (Andrzej Czacharowski)

                jeszcze raz spokojnej nocysmile)) papa
            • benia30 Re: Roztocze w poezji 01.09.04, 23:51
              steven1100 napisał:

              > >
              > WIECZÓR NA ROZTOCZU
              >
              > Kładą się stare sosny cieniem po zboczach
              > W ich miękkich ramionach lekko usypia czas
              > Dzień - jak leniwy kot
              > Przymyka zmęczone oczy
              > Szemrze po cichu i rzewnie sędziwy las
              > Gdzieś pośródpól falujących
              > Wiatr w stogach dziury łata
              > Życie układa się do snu
              > W starych, zmurszałych chatach
              > Słońce powoli dogasa, mgłą otula się miękko
              > I tylko śwerszcz - grajek - nie boi się zmącić
              > Tej ciszy magicznej
              > - świętej......
              > (Barbara Pokryszka- Sołtys)
              >
              > życzę Wszystkim kolorowych snów


              Mimo problemów z komputerem, udało mi się to przeczytać. Tak pokrzepiona po
              męczącym dniu udaję się na nocny odpoczynek...
              Śpijcie spokojnie, Roztoczanie, słodkich snów...
              • steven1100 Re: Roztocze w poezji 03.09.04, 23:39
                i na dobranoc....

                PADWA PÓŁNOCY

                Wpełza słońce
                pod brudny pled,
                by stały się:
                secesyjne wnętrze nocy
                i porywczy fen

                dobry wiatr,
                co rozpina syganturki kościołów w jęk,
                a potem spędza je,
                jak wrony, z wież;

                dobry wiatr, co zaplata
                domy w rozjarzone warkocze,
                a potem porywa w tan chodniki
                i poniewiera uroczyska;

                dobry wiatr,
                co wilgocią otula rozpalone miast
                i układa je w stygnący krzyż

                północy.



                spokojnej nocy i radosnego przebudzenia Roztoczaniesmile))
                • blotniarka.stawowa Padwa Polnocy 04.09.04, 00:12
                  piekny wiersz, ale nie zgadzam sie ze na dobranoc...
                  Zbyt wiele tu ruchu, porywczosci, jeku, rozjarzenia, porywu, poniewierania...
                  Tyle dynamiki - stanowczo nie na dobranoc, raczej do biegu po nocnych uliczkach
                  Padwy Polnocy!
                  • steven1100 Re: Roztocze w poezji 04.09.04, 00:19
                    arwen.a napisała:

                    > Piekne, Stevenie. Aż chciałoby wyjść z domu w noc i biec, biec przy kięzycu,
                    > pod wiatr...
                    pod wiatr powiadasz? z miłą chęcią

                    Ja nKondrak kiedys kiedys zaśpiewał śliczne słowa "... tylko drzewa jak światem
                    świat, ukłony ślą tym co pod wiatr..."
    • steven1100 Re: Niekoniecznie o Roztoczu... 03.09.04, 17:39
      ...ale jak dla mnie poezja z najwyższej półki. Mam nadzieje ze i wam sie
      spodoba. wiersz jednego z zalozycieli, wspomnianych juz przeze mnie, w watku
      WRZESIEN 2004 - BIŁGORAJSKICH SPOTKAŃ Z POEZJĄ ŚPIEWANĄ I PIOSENKĄ AUTORSKĄ.

      Chrystus z Korytkowa

      Chciałem ukraść Chrystusa
      z kapliczki przydrożnej
      psy się zbudziły
      chłopi ścigali zajadle

      Całą noc i cały las biegłem
      upadłem w ciszę jak ogień
      Uniosłem głowę leżałem
      pod kapliczką

      Chrystus
      prawą dłonią skroń podpierał
      w lewej trzymał czaszkę

      (Jacek Fałkiewicz)

      i jak podoba Wam się? pozdrawiam gorąco
      • blotniarka.stawowa Re: Niekoniecznie o Roztoczu... 03.09.04, 22:50
        steven1100 napisał:
        >... i jak podoba Wam się?

        To piekny wiersz. Dziekujemy.

        A teraz - tez niekoniecznie o Roztoczu - ale skoro Stevenie cytowales juz
        fragement w smutnym watku, to przytoczmy calosc, bo wspaniala.
        Ostatnie wersy dedykuje tym, ktorzy mysla, ze juz za pozno...

        SPIESZMY SIE
        Spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza
        zostana po nich buty i telefon gluchy
        tylko to co niewazne jak krowa sie wlecze
        najwazniejsze tak predkie ze nagle sie staje
        potem cisza normalna wiec calkiem nieznosna
        jak czystosc urodzona najprosciej z rozpaczy
        kiedy myslimy o kims zostajac bez niego

        Nie badz pewny ze czas masz bo pewnosc niepewna
        zabiera nam wrazliwosc tak jak kazde szczescie
        przychodzi jednoczesnie jak patos i humor
        jak dwie namietnosci wciaz slabsze od jednej
        tak szybko stad odchodza jak drozd milkna w lipcu
        jak dzwiek troche niezgrabny lub jak suchy uklon
        zeby widziec naprawde zamykaja oczy
        chociaz wiekszym ryzykiem rodzic sie niz umrzec
        kochamy wciaz za malo i stale za pozno

        Nie pisz o tym zbyt czesto lecz pisz raz na zawsze
        a bedziesz tak jak delfin lagodny i mocny

        Spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza
        i ci co nie odchodza nie zawsze powroca
        i nigdy nie wiadomo mowiac o milosci
        czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza
        • steven1100 Re: Niekoniecznie o Roztoczu... 04.09.04, 01:03
          skoro juz jest ta godzina to chybamoge sobie pozwolic?smile

          JESIEŃ
          ten świat
          do mnie należy
          gdy twoje
          zmieniam zwyczaje
          maluję wrzosu plamę
          w pożółkłej barwie ziemi

          ze wzgórza
          na którym odcisk oddechu rośnie
          dalej widzę cień kiatów
          niby włosów woń upiętą w nieład

          bez żenady
          z bioder twoichrównież brzozy
          usuwam plisowaną spódnicę
          a nagością smukłość zdobię
          niczym skrzypiec wysoki ton
          obnażam dzień
          w objęciach twoich
          jak wiatr zagubiony w pustce

          nocne tajemnice


          trwonię
          (R.E. Duławski)
      • steven1100 Re: dzisiaj bedzie.... 04.09.04, 23:20
        ...bez wiersza na dobranoc. przepraszam ale jestem zmeczony niedawno wrocilem
        do domku z lesnych wedrowek i nie mam sily. Za to w lesie sama poezjasmile cieplo
        cicho i spokojniesmile ide spac bo zmeczony jestem i Wam zycze spokojnej nocy.
    • arwen.a Może coś z gór... 10.09.04, 20:37
      Dawno nie było wiersza na dobranoc. A szkoda. Więc dziś coś z moich górek
      chociaż dla Roztocza też zupełnie odpowiedni. Jak to poezja.


      dreptać duktem między jodłą a bukiem...
      i może od niechcenia za ukośnym podmuchem
      zajrzeć na moment do stworzenia
      w poplątany świat jeżyn
      i nogi skleić pajęczyną
      prawie nieistniejącą z grubsza
      a na końcu z włochatą paprocią
      porozmawiać o kwiatach

      (B. Kielski - Bardanaszwili)
    • arwen.a Rapa Nui 11.09.04, 22:06
      Na dobranoc dziś, pozwólcie, daleka podróż:

      Wpatrzony (Rapa Nui)

      Trwam bez ruchu. Patrzę.
      (Twarz cała z kamienia
      kuta dłutem cienia,
      zacierana wiatrem).
      Z przodków przerażenia
      przed laty powstały,
      ludzki odprysk skały-
      pełnię straż w przestworzach.

      Strzegę wyspy. Przed czym?
      Pytania daremne.
      Lśni czoło kamienne
      pod mieczem słonecznym.
      Od wypatrywania
      wzrok pod czołem skryty:
      blok bez ruchu lity
      na krawędzi trwania.

      Wpatrzony, jak inni
      w bezkresną żywotność-
      Niezłmny Wiarochron,
      stały i bezczynny-
      spoglądam z wyższością
      ponad oceanem,
      ślepy na fal pianę,
      głuchy na ich złość.

      Mówią, że poczęło mnie
      Bóstwo Bezduszne...
      -tylko ludzkie dzieło
      bywa tak posłuszne.
      Z nakazu człowieka
      stoję sam - na straży.
      głaz - pomiędzy głazy -
      Jestem Tym, Co Czeka.

      (Jacek Kaczmarski)
      • users1 Re: Rapa Nui 06.10.04, 20:40
        Za oknem piękna jesień, więc może.....

        JESIENNE ROZTOCZE

        trawy zbiegły do stodół choć
        im to nic nie da
        pozostała równina niby łaska
        boska

        zmierzch czołga się po sadach jak
        niemy przybłęda
        a rozebrane łąki złe i
        całe w krostach
        ptaki na klucz zamkęły łuk
        nad horyzontem
        stąd nawet krzyk nie ujdzie cało
        ani słota
        za brobiem głucha cisza
        chłód spędza pokątnie
        a po chałupach szepczą że
        to czort namotał

        czasu tu nikt nie trzyma choć
        pełno go wszędzie
        sitem piaski przewiewa
        w olchach próchno kruszy

        tak było od początku i
        dopóty będzie
        póki antychryst huczy wśród bagiennej
        głuszy

        (Marian Janusz Kawałko)

        Pozdrawiam jesiennie
        W.2
          • users1 Re: Wracaja wiersze na dobranoc... 08.10.04, 20:51
            Dziś z okazji jutrzejszego spotkania forumowego wiersz, niestety nie żyjącego
            już zamojskiego poety Andrzeja Józefa Misiury

            SPOTKANIE

            na stoku pagórka ukryte
            wielowiekowe sosny stadem
            jakby się zatrzymały
            wyniosłe
            maścią kory do sarenek podobne
            nasłuchujące

            żeby nie spłoszyć
            bałem się patrzeć
            zatrzymyważ podchodzić
            przesyłać życzenia długiego trwania

            czy po tamtej siekierze
            znów przyjdą w nowym stuleciu
            uzbrojeni drwale
            drewno zagarnąć
            ale już nie na chatę
            nie na krzyż
            nie na płomienie

            o sosny
            z rotoczańskich krajobrazów
            z jakimż niepokojem
            zostawiam was w nieznane przeznaczenie


            Pozdrawiam
            W.2
    • januszx Re: Roztocze w poezji 09.10.04, 11:59
      Nie czytałęm odpowiedzi i zastanawiam się kto może byc autorem tego wierszyka ?
      pochodzącego zapewne jeszcze z epoki renesansu , czyżby Szymonowic?
      domyslam sie ,że odpowiedź już padał poniżejwink))
      Pozdrawiam roztocznie
      J
      • blotniarka.stawowa Re: Roztocze w poezji 09.10.04, 12:40
        januszx napisał:
        > Nie czytałęm odpowiedzi i zastanawiam się kto może byc autorem tego wierszyka ?
        > pochodzącego zapewne jeszcze z epoki renesansu , czyżby Szymonowic?

        Moja pierwsza mysl takze byla: Szymonowic! Niestety nie byla to odpowiedz
        prawidlowa... bawilismy sie dobrze probujac do skutku!
    • alta11 Re: Roztocze w poezji 21.10.04, 10:13
      Zmęczyłam sie rozwiązywaniem zagadki Janusza na f.Zamość więc dla rozrywki
      przytoczę wierszyk Władysława Sitkowskiego "Nad Wieprzem"
      Tu nad Wieprzem,
      na mej ziemi
      skowronek pieśń dzwoni,
      w żytnich strunach
      płynie fala
      i srebrną łzę roni.

      A w tych falach głębia ciszy
      makom czerwień daje,
      bo w tej ziemi
      tyle cierpień
      na wieki zostaje.

      Tu nad ieprzem,
      w mej krainie
      las wyśpiewa żale,
      jesień przypnie
      jarzębinom
      przecudne korale.
      • users1 Re: Roztocze w poezji 27.10.04, 21:30
        Roztocze Jesienią

        na tarczy słońca płoną piołuny
        a szepty traw nawiedzają
        milczenie ptaków
        mgła bieląca prześcieradła chłodu
        otwiera dzień i zmęczenie rozkłada
        na rżyskach
        jedynie zawstydzone grona jarzębiny
        milczą

        jesienny wiatr pozwala igrać
        ugrom słońca w szmaragdowych ostrzach
        świerków a pocałunek srebrny lata
        drży niczym białe westchnienie

        tylko w moich oczach wciąż kolory
        wiosny jak na szczęście
        jak na złość

        (Maria Duławska)




      • roztoczanski Re: Roztocze w poezji 01.11.05, 08:35
        To moze troche z innej beczki - nie tak powaznie


        Małgorzata Strzałkowska

        Chrząszcz

        Trzynastego w Szczebrzeszynie
        chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
        Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie:
        - Cóż ma znaczyć to tarzanie?!
        Wezwać trzeba by lekarza,
        zamiast brzmieć ten chrząszcz się tarza!
        Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie,
        że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie!
        A chrząszcz odrzekł nie zmieszany:
        - Przyszedł wreszcie czas na zmiany!
        Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały,
        teraz będą się tarzały.
        • blotniarka.stawowa Re: Roztocze w poezji 03.11.05, 03:54
          Milo Roztoczanski ze sie znow pojawiles na tym forum smile

          Ode mnie tylko fragmencik (cudzego) wiersza, bo spodobal mi sie ten "lisc
          zmeczony jesienia":
          ...
          i tylko lisc zmeczony jesienia
          szybujac na wietrze z wysokiego drzewa
          szeptem niesmialo nam przypomina
          ze wszystko przemija
          • czuk1 Re: Roztocze w poezji 03.11.05, 07:56
            Wreszcie. Piszę cicho i przymilnie abyś Ty - Roztoczański z nami został i
            zaistniał na tym - swoim przecież - forum internetowym.
            U nas wiecej jest takich forumowiczow ktorzy wpadaja i chcieli by coś o
            Roztoczu dowiedziec i .... ewentualnie wtrącić swoje trzy grosze. Mniej znawców
            Roztocza.
            A Ty jestes z grona tych ktorzy żyją Roztoczem, znają Roztocze.
            pozdrawiam Cię - mariusz
              • roztoczanski Re: Roztocze w poezji 03.11.05, 23:21
                Dzięki za takie ciepłe słowa, bardzo lubię tę naszą krainę, jednak narazie dużo
                wiecej biorę niż daję, dzięki temu forum dowiaduje tyle nowego o Roztoczu, od
                wczoraj nadrabiam czytanie o legendach, utrudnia mi to mój wiekowy
                komputer,walczę z nim nieustannie (raz ponad miesiąc nie mogłem go uruchomić)
                staram sie zagladac tu jak najczesciej.
                Pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka