Dodaj do ulubionych

Science Fiction nr 21

20.12.02, 16:49
Okres przedświąteczny charakteryzował się u mnie zwielokrotniony brak czasu
(a myślałem że to niemożliwe!). Co za tym idzie, także kilka uwag nt
kolejnego numeru "SF" nadchodzi trochę później niż zwykle.
1. Dość przyzwoita okładka filmowa - nie będę się nad tym rozwodził bo to już
było wcześniej. Zaglądam do środka, przerzucam kartki i widzę, że czegoś mi
brakuje, tak jakby numer był jakiś niepełny, a przecież jest tej samej
grubości. Dopiero po dłuższym namyśle doszedłem do wniosku, że
brakuje "Prezentacji" i "Rosyjskiej czytanki" (why?), a także importu (nie
narzekam, po prostu się przyzwyczaiłem do rosyjskobrzmiącego nazwiska na
początku, dlatego też zdarzyło mi się nawet pomyśleć "Kurde, w moim
egzemplarzu brakuje jednego opowiadania" :-)) Poza tym fajnie, że więcej
recenzji niż ostatnio, w publicystyce znakomity Dukaj, dobry Kres (choć to
jeszcze za wcześnie aby oceniać) i Ziemkiewicz też niczego sobie.
2. "Egzorcysta" Zimniaka to IMHO nieudana kontynuacja "Ornitologii". Zbyt
rozwlekła i choć mniej "zakręcona" to trudniejsza do połapania się o co
chodzi. A może nie podobał mi się bo właśnie brak tu tego klimatu z historii
Ptasznika (wystarczy przypomnieć zakończenie, z innowymiarową ręką chwytającą
Nadptaszniczkę). [**]
3. "Kapłanka" Żelkowskiego to naprawdę przyzwoite opowiadanie grozy, tym
ciekawsze, że elementy horroru następują dość niespodziewane po spokojnym
początku [***]
4. "Świtezianki" Sędzikowskiej - ot taka sobie, czasem mniej czasem bardziej
śmieszna humoreska [**]
5. "Iluminator" Przygodzkich miał chyba za ambicję być
opowiadaniem "zakręconym" trochę w stylu Dicka, gdzie niewiadomo czy
bohaterowie znajdują się w tej "prawdziwej" rzeczywistości. Natomiast
wykonaniu dużo brakuje począwszy od niezrozumiałego (przynajmniej dla mnie)
powodu / skutku / sposobu zmieniania tychże światów, aż po zupełnie nie
intersujących bohaterów (o tym szerzej przy okazji "Masztów...") [**]
6. "Kot, zwykły kot" Łapczyńskiego to niby nudna, nostalgiczna opowiastka w
której nic się nie dzieje, a jedynym elementem fantastycznym jest
kocia "moc". Jednak opowiadanie to ma w sobie coś co sprawia, że czyta się
przyjemnie i wcale nie tylko dzięki temu, że głównym bohaterem jest pisarz-
fantasta :-) [***]
7. „Maszty nocą nie muskają gwiazd” Adamczyka jest zdecydowanie opowiadaniem
numeru! Zaczyna się jak typowa "historia niesamowita" (o trójkącie
bermudzkim - chociaż rozgrywa się na Bałtyku) co samo w sobie jest już dla
mnie ogromnym plusem (dziś już się takich, w sumie prostych, historyjek nie
pisze - ach, nostalgia...). A to przecież tylko punkt wyjścia: dalej mamy
podróż w czasie. No i gdzieś w połowie opowiadania duże zaskoczenie przy
odnalezieniu radzieckiego statku co prowadzi do kolejnej wolty w fabule
opowiadania, zmieniającego się teraz w opowieść o światach równoległych i
historii alternatywnej. Oczywiście opowiadanie jest stosunkowo krótkie i
wszystkie te pomysły są zaledwie zaznaczone, a w każdym razie na pewno w
pełni nie rozwinięte. Mimo to, wszystko zadziwiająco dobrze trzyma się kupy i
tworzy swoisty klimat, uzupełniany w pierwszej części przez marynistyczne
słownictwo (nie znam się na tym, ale podejrzewam, że autor tak). Jedyny
mankament, właściwie to się czepiam, ale miałem odczucie niepełnej
identyfikacji z bohaterami, nie do końca obchodzi mnie ich los itp. Zupełnie
nie wiem dlaczego, bo autor wydaje się być nie tylko pomysłowym ale sprawnie
piszącym, ale mimo wszystko... I chyba odnosi się to do większości
debiutantów, młodych autorów. A jako kontrprzykład można wspomnieć choćby
Ziemiańskiego, którego nawet słabsze opowiadania (np: "Toy" czy "Achaja"
których po prostu nie lubię) były pisane intrygująco, jakoś tak bardziej żywo
i prawdopodobnie. Chyba plotę głupoty, bo nawet nie umiem wyjaśnić na czym to
polega... [****]
8. "Mała z uszkiem i zielonym koreczkiem" Stypczyńskiego to doskonały
przykład pisania humoresek na siłę co wychodzi zazwyczaj tragicznie. Tak też
jest i tutaj: ograny pomysł z magiem i wykorzystanie techniki przedstawienia
bohaterów fantasy jako charaktery współczesne, z dzisiejszymi problemami,
czasem jako "swoich chłopów" używających współczesnego słownictwa itp. Jednym
słowem słabizna - tym lepiej na tle tego opowiadania wypadają "Świtezianki"
gdzie humor przynajmniej czasami jest niewymuszony, a sytuacje i postacie nie
są na siłę skarykaturowane.
9. Shorty Kozakowskiego to potężna dawka humoru, niepokoju i odjechanych
klimatów. Ile treści i jakiż przewrotny pomysł może być zawarty w kilku
zdaniach to może pokazać chyba tylko "Soulless". [***]
10. "Ależ wierzę, wierzę" Burzyńskiej to obok shorta Stypczyńskiego
najsłabsze opowiadanie numeru. Pomysł i rozwiązanie dla mnie nie do końca
zrozumiałe. Autor skacze od jednego pomysłu do drugiego ("boskie projekcje",
iluzjon, światy równoległe) ale nie umie tego spleść w jedno, kilka zdarzeń
nieprawdopodobnych (np: podsłuchiwanie bohatera na balkonie), wszystko jest
jakby z góry ustalone i dzieje się tak jak chce autor, ale nie koniecznie
łączy się to ciągiem przyczynowo-skutkowym, logiką i prawdopodobieństwem. No
i w ogóle nudne. [*]
Obserwuj wątek
    • Gość: PL Re: Science Fiction nr 21 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.02, 00:56
      kuba# napisał:

      > Okres przedświąteczny charakteryzował się u mnie zwielokrotniony brak czasu
      > (a myślałem że to niemożliwe!). Co za tym idzie, także kilka uwag nt
      > kolejnego numeru "SF" nadchodzi trochę później niż zwykle.
      > 1. Dość przyzwoita okładka filmowa - nie będę się nad tym rozwodził bo to
      już
      > było wcześniej. Zaglądam do środka, przerzucam kartki i widzę, że czegoś mi
      > brakuje, tak jakby numer był jakiś niepełny, a przecież jest tej samej
      > grubości. Dopiero po dłuższym namyśle doszedłem do wniosku, że
      > brakuje "Prezentacji" i "Rosyjskiej czytanki" (why?).

      Gorący okres przedświąteczny... ;) Jeśli jednak przeczytałeś uważnie dział
      łączności z czytelnikami, wiesz już zapewne, że RC wraca w najbliższym,
      styczniowym numerze. Mam nadzieję, że na stałe...

      Pozdrawiam
      PL

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka