Dodaj do ulubionych

Geralt kontra Reynevan

IP: *.autocom.pl 19.11.06, 16:39
Bez właściwie zadnego wahania, wynik tego pojedynku moze byc dla mnie tylko
jeden: "Wiedzmin" jest o kilka razy lepszy niz "Narrenturm". Pomijam to, ze w
obydwu cyklach ostatnie czesci sa najsłabszymi niestety...
Obserwuj wątek
    • ruskie-pierogi Re: Geralt kontra Reynevan 20.11.06, 08:49
      Wydaje mi sie ze nie ma bardzo jest co porownywac. To zupelnie inne historie w
      calkowicie innych swiatach. Geralt i Reynevan to tez zupelnie nie podobni do
      siebie bohateorowie.
      Ale obydwa cykle rewelacyjne, z gornej polki.

      ----
      Najlepsze gry na Zgrami.pl
      • zuna Re: Geralt kontra Reynevan 20.11.06, 14:22
        Zgadzam się z ruskie-pierogi. Książki różni także klimat tworzony przez
        Sapkowskiego. Ale obie bez wątpienia są warte przeczytania.
        --------------------------
        fantasybook.ovh.org/
      • kadanka Re: Geralt kontra Reynevan 20.11.06, 21:15
        zgadza sie swiaty sa rozne. ale jak dla mnie sapek obnizyl loty w kreowaniu
        fabuły i PEŁNOKRWISTYCH bohaterow. swiat przedstawiony w wiedzminie, to schemat
        typowy fantasy - niby-sredniowiecze ze wspolczesnymi bohaterami(mentalnosc) w
        narrenturmie mamy konkretne osadzenie akcji w sredniowieczu, powiesc
        historyczna, bohaterowie - ich mentalnosc i jezyk z gruntu wspolczesne. jednak
        przy calym szacunku do pietyzmu z jakim sapek podszedl do historii, do jego
        wiedzy historycznej, erudycji i talentu pisarskiego - bohaterowie narrenturmu
        sa jak z papieru. dzieje sie duzo(za duzo?) swiat jest barwny i realistyczny,
        bohaterow jest od cholery - tylko rodzi sie pytanie po co to wszystko? humor
        nadal pierwszorzedny, obserwacje, spostrzezenia rownie celne jak w "sadze". ale
        reynevan to nie wiedzmin:) i to nie dlatego, ze narenturm jest historyczno-
        fantastyczny, a saga to fantasy. w fabule sagi, jej bohaterach jest zycie. w
        narrenturmie duzo sie dzieje, a nie wiadomo po co. i nie ma tam zycia:( z
        wiedzminem mozna sie utorzsamiac, lubic go, nie lubic jest PELNOKRWISTA
        postacia. w narrenturmie wiekszosc postaci wydaje sie byc stworzona po to, zeby
        ich ustami spaek mogl przedstwaic swoje poglady na temat religii, historii.

        w narrenturmie historia mowi przez postacie, a nie postacie tworzą historię.
        • rixa Re: Geralt kontra Reynevan 12.12.06, 20:50
          a ja wolę Reynevana... Mogłam się z nim utożsamiać, zwłaszcza w I tomie (mam
          podobne "szczęście i kochliwość). Geralt, jako taki fachowiec, był mi strasznie
          obcy- bardziej lubiłam czytać o Ciri. Poza tym R. jest Ślązakiem, jak ja.
          • Gość: tony Re: Geralt kontra Reynevan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.06, 16:20
            Rixi vel Rachel była żydowskiego pochodzenia a nie slaskiego ;-)
            a wracajac do meritum ,Reynevan bardzo mi przypomina typowego bohatera
            kreowanego przez Miki Waltariego i za to go lubie
            • Gość: iskra Re: Geralt kontra Reynevan IP: *.wroclaw.mm.pl 15.12.06, 19:16
              do mnie bardziej przemawiał Geralt-był bardziej... bardziej nietypowy ;P i w
              ogóle, bohaterowie sagi są bardziej kolorowi. Iskra i Ciri wymiatają ;)
            • renaskawinska Re: Geralt kontra Reynevan 15.12.06, 20:51
              Reynevan, jest bardziej ludzki, lubię go . Gerslt byl jak dla mnie nierealny
            • rixa Re: Geralt kontra Reynevan 15.12.06, 20:52
              Gość portalu: tony napisał(a):

              > Rixi vel Rachel była żydowskiego pochodzenia a nie slaskiego ;-)
              ale ja miałam na myśli to, że Reynevan był Ślązakiem;)
              • Gość: tony Re: Geralt kontra Reynevan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 17:26
                mam nadzieje ze nie obraziłem (urodzony na slasku jak Ty i Reynevan) ;-)
                jescze raz polecam Mike Waltariego ,jego ksiazki równie dobrze udokumentowane
                historycznie ,mniej elementów fantasy ale i tak czyta sie rewelacyjnie
                • rixa Re: Geralt kontra Reynevan 19.12.06, 18:57
                  spoko, poza tym chyba poszukam tego Waltariego.
                  • Gość: Mwaruwari Re: Geralt kontra Reynevan IP: *.autocom.pl 31.12.06, 15:32
                    > spoko, poza tym chyba poszukam tego Waltariego.

                    Szukaj, szukaj - koniecznie, szczególnie "Egipcjanina..."
            • Gość: Mwaruwari Re: Geralt kontra Reynevan IP: *.autocom.pl 31.12.06, 15:31
              > Rixi vel Rachel była żydowskiego pochodzenia a nie slaskiego ;-)
              > a wracajac do meritum ,Reynevan bardzo mi przypomina typowego bohatera
              > kreowanego przez Miki Waltariego i za to go lubie

              Nie zgadzam sie raczej, choc Waltari to i scisla czołowka moich ulubionych
              pisarzy. Co masz na mysli?
              • Gość: tony Re: Geralt kontra Reynevan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 20:38
                Na myśli miałem to ,że przewaznie bohater Waltariego z punktu widzenia
                czytelnika jawi sie jako osobnik skrajnie naiwny ,zaplatany w ważne sprawy
                swiata ,tracący głowę dla niewiast często go wykorzystujących, po przezyciu
                seri niesamowitych przygód mądrzeje jakby troszke.
                Poza tym tło historyczne zawsze odmalowane jest bardzo rzetelnie no i wraz z
                bohaterem spotykamy najważniejsze postaci epoki i te zmyslone oczywiscie też z
                dozwolonym udziałem magi bywa :-)

                , choc Waltari to i scisla czołowka moich ulubionych
                > pisarzy.

                Moich też :-)

                • lu_tzy Re: Geralt kontra Reynevan 09.01.07, 22:49
                  Co do Miki Valtariego. IMHO na poczatek najlepszy "Czarny Aniol". Potem mozna lykac "Egipcjanina Sinuhe" i, dla mnie nr.2 po Aniele, "Turms Niesmiertelny".
                  Lubilem go i lubie, ale troche meczaca jest jego maniera. Zawsze ten sam czlowiek w glownej roli.

                  Sapkowski. Jesli o porownywanie postaci chodzi, jasne, ze Reynevan ustepuje pola.
                  Jesli chodzi o ocene obu powiesci, sprawa jest odwrotna. Jeszcze nie znam "LP", ale "BB" jest na rownym poziomie wykonania z "N". Wiedzminska zas saga zaczela sie rozlazic w szwach niemal od samego poczatku. Mam zal do ASa ;), ze zamiast pieciu powiesci nie napisal kilkudziesieciu luzno powiazanych opowiadan. W tym jest mistrzem.
                  No wlasnie. Wiekszosc kluczowych postaci "Sagi" urodzila sie w opowiadaniach. Dlatego sa takie miesiste i wyraziste. Dolaczajacy nastepni tworzeni byli ta sama metoda (pamietacie te rozliczne, pozornie zbedne dygresje? Wiekszosc z nich dodawala charakteru postaciom z tla). Husycki tryptyk (nie trylogia, bo to taka sama trylogia, jak "Wladca Pierscieni"!) od zarania powstawal jako powiesc. Na moje oko, to tam jest bohater zbiorowy li tylko. Umiecie rozlaczyc Reynevana, Szarleja i Samsona? To jest gwiazda potrojna (a wiedzmin z Jaskrem, a potem reszta kompanii tworzyli uklad gwiazda - planety).
    • kyos Re: Geralt kontra Reynevan 18.01.07, 14:31
      jestem świeżo po lekturze "Lux perpetua"
      czyta się nieźle, to wciąż w końcu Sapek
      ale odnoszę wrażenie że jako zakończenie cyklu nie umywa się do "Pani Jeziora"
      przegrywa też porównanie z wcześniejszymi "Bożymi bojownikami"

      w sumie jedyne rzeczy które mogą pozostać na dłużej w pamięci
      (nieprzewidywalne, dające wrażenie nowości) to:
      *okoliczności kopnięcia w kalendarz Flutka
      *niespodziewane odejście Samsona
      *eutanazja Jutty
      *zemsta Sybilli-Elektry

      trochę zaś mnie (trochę interesującego się historią) wkurzyło:
      *pojęcie "bakszyszu" (s.171) --trudno mi uwierzyć by to arabskie słowo
      oznaczające łapówkę było znane w XV-wiecznej Europie Środkowej (wydaje mi się
      że upowszechniło się za skorumpowanych rządów Porty Ottomańskiej i najazdów
      Ordy Krymskiej --"upominki")
      *gadka o unitach przeciwstawionych prawosławnym w XV-wiecznej Polsce-Litwie
      (s.292) --unia brzeska to koniec wieku XVI !!!
      *słowa filozofa o spływających rzeką trupach wroga (s.267) --to słowa Sun Zi
      (autora "Sztuki wojennej") --skąd niby mieli go znać w XV-wiecznej Europie???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka