Dodaj do ulubionych

3 dni telewizyjnej beatyfiksacji.

29.04.11, 10:36
no to będą 3 dni kondora.

zero ulgi, zero litości, zero tolerancji. będzie jeden nieustanny papieski jazgot. niby to przećwiczyliśmy z okazji białych nalotów, z okazji umierania owego, z okazji rocznic i innych
akcji. ale że po tym wszystkim... ciągle... z szafy... będzie się wylewało...

w rzymie mieli dominować polacy. włosi zacierali ręce, ze horda babć, dziadków i oazowców natrzepie im kabony, a tutaj - lipa, ledwie 50 tys się wybiera. co za zawód. nie kochacie wy świętego swego, oj nie kochacie. miał być milijon przeca...

na szczęście tiwi polska stanie na straży i w obowiązku - schymalla, kraśko, ziemiec, wyszyńska, popek i inni... wszyscy święci pańscy. będzie przez 24 godziny rejwach papieski. będzie : och, ach, i orgazm gonić będzie orgazm i orgazmem popędzać. boć on miał wszystki zalety świata i kosmosu, a wadę tylko jedną : kremówki podlane spirtytem lubił zanadto. normalny taki był, zatem. będą więc jałowe wyliczanki zalet charakteru i ducha, banalne wspomnienia, fragmenty dziecinnych kazań, ckliwe opowiastki, bezkrytyczne hołdy, filmy-koszmarki, będzie najzupełniej powaznym tonem majaczenie o jakichś "cudach potwirdzonych", których już tysiące papa uczynił, a wszystkie opisali katoliccy lekarze jako faktyczne uzdrowienia, będą dziesiątki, setki rozmodlonych i rozentuzjazmowanych celebrytów i padres w pozycji klęczącej przelewających się przez ekran. i oczywiście w tle prostaczkowie : wierni, robiący za anonimowy, tępy tłum, na tle którego każdy pajac w kolorowej czapie kucharskiej wygląda dostojnie i odpowiednio olsniewająco, tak że nawet bartolini bartłomiej, herbu zielona pietruszka wącha spaliny.

tak. ja nie musze oglądać. tak. nie będę oglądał. nie. nie potrzebują telewizora 24 na dobę, co najwyżej chciałbym uświadczyć jakiegoś dobrego filmu i rzetelnego dziennika. tak. bez tych szopek też tiwi daje się oglądać w małych dawkach.

mnie po prostu żenuje to, jak ludzie, zdawałoby się zupełnie normalni, dostają nagle zbiorowego kręćka z powodu czegoś, co samo w sobie ambicji i umiejętności kręćka wywoływania zupełnie jest pozbawione. już prędzej zrozumiem, dlaczego dziewczyny mdlały na koncercie beatlesów, ogarnąć jestem w stanie kulisy popluarności justina beibera i ośmiornicy paula... ale tej atmosfery kremówkowo nabożnej i tak nadętej, ze aż wypranej z wszelkiej myśli szajby na punkcie wiadomo kogo i czego... nie, no nie, po prostu nie :]
Obserwuj wątek
    • grek.grek p.s 29.04.11, 10:43
      smoleński pokaz narodowego charakteru vel bezbrzeżnej głupoty od którego zginęło 96 ludzi, machający łapką tatuś narodu od kremówek, dwa skoki z nogami przyczepionymi do dwóch desek jakiegoś chłopczyny, któremu w dekarstwie się nie powiodło... słowo daję, lista rzeczy na tle ktorych Polacy są w stanie dostać skocznego p-dolca jest doprawdy imponująca. imponująco kretyńska.
      • jedzoslaw Re: p.s 29.04.11, 10:53
        Szaleństwo z okazji beatyfikacji można zrozumieć, także i to, że wokół poważnej i mądrej osoby tworzy się naiwna, popkulturowa otoczka, którą TVP karmi nas nie od dziś. To jednak była ważna postać dla większości Polaków i tego nie zmienisz. Natomiast żenuje mnie dogłębnie histeria na temat ślubu jakiejś tam książęcej pary w dalekim kraju i transmitowanie tej imprezki na żywo (!).
        • maciej1909 Re: p.s 29.04.11, 12:38
          Niech każdy ogląda to co woli :) Jedni niech się modlą za/z/do? papieża inni niech celebrują/podniecają się/ przeżywają ślub Williama i Kate i wszyscy będą szczęśliwi :)
        • grek.grek Re: p.s 29.04.11, 13:54
          "powąznej i mądrej osoby" - w powadze ideologicznego uczepienia się betonu, rzeczywiście. mądrej - z pewnością, jakby nie jego desperacja i wieloletnie ochrona pedofilskich skandali, to
          z pewnością kościół katolicki by stracił więcej niż teraz ;] ale o tym się nie rozmawia w dniu beatyfiksacji, to jakby to wyglądało, nie ? no i ten rys popkulturowy taki trochę byłby mniej
          okazały...widzę więc, oprócz tego co już opisałem - także wstydliwą obłudę i zaprzaństwo.

          ja "histerii" dot. ślubu książątek nie dostrzegam. co najwyżej rozkręcony celebrycki snobizm, który ma imponować plebejom z wólek głodowych albo jolanciom kwasniewskim rozmaitego sortu, które aspirowały całe życie do sallonów.
      • doberrrman Re: p.s 29.04.11, 15:42
        machający łapką tatuś narodu od kremówek

        Taki idiotyzm usprawiedliwiac moze tylko wiek.
        Bo zeby tylko tak pamietac Papieza to trzeba byc mlodym niedoukiem.
        Jesli wiek piszacego przekracza 30-stke to juz sie kwalifikuje pod idiotyzm i glupote. HISTORYCZNIE w starciu z totalitarnym komunizmem rola Papieza jest niepodwazalna.
        Stad zreszta zamach.
        Po drugie: demokratyczna wiekszosc Polakow to katolicy i sfustrowany kolego sie mozesz cmoknac w watla trabke.
        • wendrowczyk Re: p.s 29.04.11, 19:45
          doberrrman napisał:

          >HISTORYCZNIE w starciu z totalitarnym komunizmem rola Papieza
          Komunizm szybciej by upadł bez Wojtyły. Tak naprawdę to on wszystko opóźnił.
        • grek.grek Re: p.s 30.04.11, 12:54
          a co konkretnie papa zrobił w "starciu z totalitaryzmem" ?

          wyścig zbrojeń za pieniądze ameryki i padająca ekonomia radziecka, a z tego - gorbaczow i jego polityka zmiany, to były rzeczy jedynei istotne dla "obalenia komuny"., także w polsce. bylismy bezwolnym pionkiem w grze wielkich mocarstw, a nie podmiotem całej zabawy. i co tu miał papież do gadania ? co konkretnego zrobił ?

          "stąd zamach" - nawet nie wiadomo, za czyje pieniądze, a ty już nawet połączyłeś jedno z drugim ;]

          "demokratyczna większość polaków to katolicy" - no i co z tego, pysiu ?

          poza tym, na papierku, to może i katolicy. wg badań gallopa 8 % polaków ufa swojemu kościołowi. ok.30 % chodzi w niedzielę [w tygodniu to pewnie 3 %, he he] na nabożeństwo, jak się przejdziesz po instytuach socjologii na polskich uczelniach, to znajdziesz badania wg których polski katolik w 40 % nie wierzy w piekło, a w 30 w raj, nie mówiąć o zmartychwstaniu itd. na beatyfiksację jedzie 50 tys polaków. reszta pójdzie na grilla, w góry, na imprezy albo wszędzie tylko nie będzie szaleć z powodu wyniesienia na ołtarze białego tatusia. jak ich spytasz później : co sądzą, to każdy się zaperzy, że czuje dume. porozmawiaj jednak, poobserwuj ludzi, popytaj prywatnie : wszyscy mają papcia na tylnym siedzeniu. jesteśmy jak iran - niby ajataolllahowie mają coś do powiedzenia, niby muzułmanie stanowią 99 % populacji, ale wiadomo, że etykę islamską i ajatollahów mają w nosie i co najwyżej pozory zachowują, a i to już coraz rzadziej. tak samo u nas jest z katolicyzmem.





          • marajka Re: p.s 05.05.11, 17:37
            wg badań gallopa 8 % polaków ufa swo
            > jemu kościołowi.

            "swojemu" znaczy jakiemu? Rzymsko-katolickiemu, Starokatolickiemu, Prawosławnemu, Ewangelicko-Augsburskiemu, Ewangelicko-Reformowanemu, Ewangelicko-Metodystycznemu, Polskokatolickiemu, Wolnych Chrześcijan...?

            > ok.30 % chodzi w niedzielę

            ok. 40 KATOLIKÓW chodzi na mszę co niedzielę. Te badania dotyczą praktykowania Polaków czy katolików? Bo to nie jest to samo...
      • jedzoslaw Re: p.s 29.04.11, 16:57
        dwa skoki z nogami przycz
        > epionymi do dwóch desek jakiegoś chłopczyny, któremu w dekarstwie się nie powio
        > dło...

        A umiałbyś tak skakać jak ten młody dekarz?
        • grek.grek Re: p.s 30.04.11, 12:56
          nie wiem, nigdy nie próbowałem :]

          aha... że tak spytam, co ma piernik do wiaraka ?
    • evil-minded Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 29.04.11, 14:15
      Zgadzam się, co włacze telewizor, to o papieżu albo slubie w UK.
      Ale zapomniales o Matce Boskiej Kożuchowskiej, jak sie produkuje w jakims programie 'my wy oni', ostatnio tam tez o cudach zrobionych przez jana pawla II gadaja :D
    • kelle1986 Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 29.04.11, 15:56
      Niepojęte jest dla mnie jak można wierzyć w te bajeczki o cudach, niepojęta jest cała idea tej beatyfikacji.. jak prawie zawsze zgadzam się z grekiem w całej rozciągłości.
      Książęcy ślub transmitowany był przez 3h i nie wiem jak można tą "szopkę" porównywać do zbiorowego orgazmu papieskiego. Przynajmniej przy okazji ślubu (nawiasem mówiąc ładna i nierozciągana na siłę impreza:) mówili ciekawe rzeczy na temat brytyjskiej monarchii a co jest ciekawego w mszy beatyfikacyjnej? Nie chce mi się wierzyć że ktoś jest w stanie wytrwać pare h oglądając to nudziarstwo. A wyszukiwanie na siłę "cudów" papieża jest po prostu śmieszne.
      • doberrrman Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 29.04.11, 16:06
        Tolerancja tolerancja i jeszcze raz tolerancja.
        Kultura osobista nie pozwala nazywac wiary ludzi "bajeczkami".
        No chyba ze sie jest patentowym chamem.
        Po drugie: ta sama kultura osobista nie pozwala pytac gejow: jak wy ludzie mozecie to robic w tak obrzydliwy sposob?
        W obu przypadkach: tolerancja i jescze raz tolerancja.
        • kelle1986 Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 29.04.11, 16:22
          Tylko że tolerancja działa w dwie strony. Jak ja powiem że dla mnie religia to bajeczki to jestem chamska ale jak ktoś mi mówi że skoro nie wierzę to jestem na pewno złą osobą i jak ja tak mogę, na pewno bóg mnie ukaże i trafię do piekła to jest już ok?
          Nie będę przekonywać kogoś kto wierzy że to bajeczki bo szanuję ludzką potrzebę wiary w coś co nami steruje, w życie wieczne itp dlatego nigdy nie obraziłam czyjejś wiary. Bajeczki dla mine to bardziej te opowiadania o cudach i różnych widzeniach ale to tylko moja opinia i tyle.
          • doberrrman Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 30.04.11, 18:29
            ale jak ktoś mi mówi że skoro nie wierzę to jestem na pewno złą osobą i jak ja tak mogę, na pewno bóg mnie ukaże i trafię do piekła

            A kto tak pisze bo jakos nie zauwazylem. Wiec prosze bez hipotetycznych bzdur. To tylko Kuzniar doradca prezydenta wie kto pojdzie do piekla (kaczynski). Za to jest masa chamowatych opinii drwiacych sobie z osob, ktore tak sie sklada ze wierza w "bajeczki". Typowa bialoruska wykladnia tolerancji.
            • kelle1986 Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 30.04.11, 19:07
              Nie napisałam nigdzie, że ktoś tak pisze. Napisałam, że mówi i mam na myśli sytuacje z życia codziennego. Ja nie drwię z osób które w bajeczki wierzą tylko z samych bajeczek.
              • doberrrman Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 30.04.11, 20:02
                Ja nie drwię z osób które w bajeczki wierzą tylko z samych bajeczek.


                Rozumiesz co piszesz?
                To tak jakbys powiedziala: nie drwie z Murzynow tylko z ich czarnej skory.
                • kelle1986 Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 10:42
                  Nie do końca ale niech ci będzie :]
        • grek.grek Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 30.04.11, 13:03
          zaiste, problemem nie jest przedmiot wiary, problemem jest sama wiara w ten przedmiot.

      • hattrn Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 30.04.11, 21:06
        kelle1986 napisała:

        > Niepojęte jest dla mnie jak można wierzyć w te bajeczki o cudach

        Jedni wierzą w bajeczki o cudach, inni w bajeczki o stanie wojennym, okrągłym stole albo globalnym ociepleniu. Różnica tkwi w tym, że wiara w to pierwsze w sumie nikomu nie szkodzi a wiara w pozostałe rzeczy niesie ze sobą dużo negatywnych konsekwencji.
    • pawel-strzalka Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 29.04.11, 23:06
      I znowu wychodzi na to, że polscy katolicy nie wierzą w Boga tylko w JP2. Szczęśliwie dla kościoła wiarę podtrzymywać będzie oczekiwanie na kanonizację, a jak już do tego dojdzie to wymyślą pewnie zastąpienie Chrystusa Karolem.
      Szczęśliwie telewizje komercyjne będą relacjonować piknik w ograniczonych ilościach a i do kina można się też wybrać.
    • ikarr Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 29.04.11, 23:23
      Greg to jest stary chłop ok. 60-tki, czym i kim Wy młodzi się tu podniecacie, zachwycacie? Robi wszystkich wrażliwych w balona, prowokuje, jest znudzony życiem, w nic już nie wierzy, bo dawne ideały padły na papieskich progach.
      Jeszcze nie czytałam, żeby jakiegoś komuszka obsmarował. Tendencyjny nudziarz, wara od wierzących w Boga i szanujących papieża.
      P.S. Jako osoba wierząca w życiu nie postawię tezy, że niewierzący są źli, do bani i niepotrzebni!
      • grek.grek Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 30.04.11, 13:05
        no pewnie, że niewierzący są potrzebni. ktoś musi używać rozumu, żeby tacy wierzący jak ty nie zdechli z głodu czekając na mannę z nieba.
        • ikarr Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 08:09
          Przecież PAN jest już dawno na emeryturze, nie ma więc możliwości, by zarabiał PAN na wierzących.
          • doberrrman Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 09:38
            Ciekawa informacja.
            Dalo mi do myslenia jak osobnik ow krytykowal serie IPN bo za duzo jest filmow o mordujacych UBekach a nie ma wcale o AK ktore masowo zabijalo UBekow. Generalnie: brakowalo filmow o krzywdzie UBekow z rak AK.
            Ale jak widac po niektorych wpisach wyrosla czereda Zdrowych, wygadanych polglowkow.
            • grek.grek Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 09:57
              miałem się tylko śmiać z głupkowatych insynuacji, bo, w sumie, szkoda czasu na
              reakcje takie prowokacje, ale nie dajesz mi wyboru. w sumie, wisi mi to jak kilo kitu, mogę
              być najmłodszym emerytem w historii ludzkości - nie ma problemów :], ale...

              ... kilka postów wyżej strofujesz userkę za nabijanie się z wiary [czyjejś, w coś],
              apelujesz o tolerancję. jak można być tolerancyjnym np. dla ciebie, skoro informacją
              nazywasz coś, co ktoś rzuca bez dowodu. ty nie odróżniasz wiary od pewnika :] i to jest
              problem katolików, od zawsze - przedmioty swojej wiary traktują jak fakty, w imię których
              mogą palić, gwałcić i mordować. kiedyś palili stosy, dzisiaj gwałcą dzieci. obłuda - constans.
              i jak tu nie nabijać się z popiskiwać o tolerancję... :] przecież zwykła przepona nie jest w stanie wytrzymać takiego komizmu i hipokryzji.



              • doberrrman Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 11:36
                problem katolików, od zawsze - przedmioty swojej wiary traktują jak fakty, w imie których
                > mogą palić, gwałcić i mordować. kiedyś palili stosy, dzisiaj gwałcą dzieci. obł
                > uda - constans

                Ja p..dole. Ale IDIOTYZM. Katolicy gwalca dzieci. A Zydzi biora krew dzieci na mace. To jest wydruk ktory brzmi: MATOL. I wobec tego stary mlody emeryt czy nie nie ma znaczenia. Nigdy nie mialo.
                • grek.grek Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 12:00
                  ksiadz-pedofil, w momencie popełniania aktu gwałtu bądź molestowania seksualnego [mnóstwo udowodnionych przypadków na całym świecie], przestaje być katolikiem ? czy może - nigdy nim nie był ? a może - pozbywa się właśnie tej tożsamości katolickiej ?
                  • doberrrman Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 12:30
                    problem katolików kiedyś palili stosy, dzisiaj gwałcą dzieci.


                    Takie cos wypisuje z dyskusji. Niezaleznie czy zamiast "katolicy" beda Zydzi, protestanci, lysi (masa udowodnionych przypadkow) itd itp. Brandzluj sie pan wlasna glupota ale sam.
                    • grek.grek Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 12:44
                      nie przypominam sobie inne wspólnoty wyznaniowej, która by podpalała stosy, albo w obrębie instytucji własnych przez dekady ukrywała całe rzesze pedofilów, kiedyś zresztą także faszystowską jaczejkę.
                      • marajka Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 05.05.11, 17:44
                        > nie przypominam sobie inne wspólnoty wyznaniowej, która by podpalała stosy

                        Protestanci. I mówi to protestantka.
    • aeris Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 29.04.11, 23:30
      grek.grek pokaz mi watek gdzie skrzeczales ze jest kilka miesiecy monarchijskiej fiksacji slubnej.
    • brajanaa Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 30.04.11, 20:54
      grecki emeryt znów nadaje...

      ciebie przykleili do telewizora czy co? nie stać cię na kablówkę to idź do biblioteki, książki wypożycz, poczytaj.
      Lenin już cały przeczytany?
      • stary_zgred1 Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 30.04.11, 22:28
        JPII był rozpoznawalną, bardzo wyraźną postacią. Nie dziwię się, że ważne dla chrześcijan wydarzenie, jakim jest wyniesienie go na ołtarze, powoduje szał w naszych mediach. Nie przypuszczam jednak aby stacje koncentrowały się tylko i wyłącznie na temacie papieskim, dla wielbicieli innych tematów też coś powinno się znaleźć (choćby w stacjach komercyjnych).
        • andywaw Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 02:13
          Większość zakochanych w papciu "katolików" (którzy nie widzą nic zdrożnego w seksie przedmałżeńskim, rozwodach itd.) nie odróżnia beatyfikacji od kanonizacji i święcie wierzy, że zrobili już go świętym. A do tego Kolenda Zaleska nabożnie cytująca cuda JPII. Ciekawe, czemu uzdrowił akurat zakonnicę? Dlaczego wszystko zostało w rodzinie? Nie stać go było na gest i przywrócić do zdrowia jakiegoś muzułamina z Iraku albo buddystę z Tajlandii? No i jak pani redaktor może teraz na poważnie komentować politykę jeśli z tą samą powagą mi wciska, że ktoś gdzieś jakoś i że "udowodniono" to na pewno cud...
          • marittkaa Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 04:36
            Grek,racje ma,ale te jego elaboraty sa tak nudne,ze po 3 zdaniach nie chce sie czytac tego dalej...Jakis niespelniony dziennikarzyna z niego...

            A papiezem RZYGAM!!!Ile mozna...Umarl to umarl,powinni go w spokoju zostawic a nie wymyslac jakies glupoty...

            Nie porownujmy slubu Williama i kate do tego cyrku z papiezem..To pierwsze jest wydarzeniem historycznym o wielkim znaczeniu.Drugie to tylko szopka z jakims tam zmarlym starcem.Zenua...
            • doberrrman Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 09:34
              Klasyka.
              Zorganizuj bojowki na buniu.
              Laboratoryjny wykwit chamstwa prostactwa i glupoty.
            • doberrrman Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 09:45
              > A papiezem RZYGAM!!!

              Jescze slowko.
              Gdyby tej j..bnietej pannie ktos zwrovil uwage publicznie bylaby w mig meczennica GW w chwale nonkomformizmu hehe.
              • grek.grek Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 09:59
                no właśnie, ja to bym papieża w ogóle do ust nie wziął, żeby go wyrzygać...
          • kelle1986 Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 10:40
            > No i jak pani redaktor może tera
            > z na poważnie komentować politykę jeśli z tą samą powagą mi wciska, że ktoś gdz
            > ieś jakoś i że "udowodniono" to na pewno cud...

            Tak! Dokładnie o to chodzi! Średniowieczne zabobony..
    • la.bruja Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 09:56
      Dziwią mnie takie wpisy jak Grek.greka. I żeby była jasność: jestem człowiekiem słabej wiary, do kościoła w zasadzie nie chodzę. Program jest rzeczywiście przesiąknięty tematem beatyfikacji, ale mnie to nie przeszkadza. Po pierwsze, wiem, że to dla niektórych osób jest naprawdę ważne (i wcale nie postrzegam ich jako głupich i ciemnych, bo niby jakim prawem?). Po drugie, nie przesadzajmy. To jest jeden dzień. Chyba, że jest się uzależnionym od TV. Wówczas to już insza inszość :)
      • grek.grek Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 10:05
        a co w tym wpisie dziwnego ? jest szajba ? jest ona kiczowata i histeryczna ?

        wg mnie - jest.

        jest to forum telewizja, więc trudno nie komentować tego, co się akurat dzieje, choćby
        z uwagi na tego czegoś skalę.

        "nie przesadzajmy" - ciekawe, liczyłaś ilośc godzin poświęconych tej jednej sprawie ?
        choćby na podstawie ramówek gazetowych ? próbowałem oglądać dzienniki - nie da się.
        jeden temat dominuje w sposób porównywalny tylko z dominacją wątku smoleńskiego z
        zeszłego roku. wg, to JEST przesada. no i ta forma nabożna, ta substancja wyprana
        całkowicie z elementów zdroworozsądkowych... to jest arbitralne narzucenie społeczeństwu jednego tematu i jednej perspektywy widzenia sprawy.

        nie trzeba być uzależnionym od telewizji, żeby się zrazić do takiego sposobu narracji, obrazowania i całej reszty.



        • stary_zgred1 Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 11:03
          grek.grek napisał:

          > nie trzeba być uzależnionym od telewizji, żeby się zrazić do takiego sposobu na
          > rracji, obrazowania i całej reszty.

          W ten sam sposób można się zrazić w stosunku do twoich wpisów na forum greku - za ich jednotematyczność i bardzo wyraźne podejście do czytających typu "ja wiem najlepiej". Opinie które głosisz bywają czesto obrażliwe. Czy w związku z tym, że czytać się ich w większej ilości nie da i stanowią "arbitralne narzucenie społeczeństwu jednego tematu i jednej perspektywy widzenia sprawy" nie powinny zostać usuwane? Bo twoja działalność forumowa to lustrzne odbicie tego, co tak namiętnie krytykujesz.
          • doberrrman Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 11:11
            Proponuje ignorowac wpisy tego typu.
            Mam podejrzenie ze ten osobnik czerpie seksualna radosc z tych wpisow, z ktorymi dyskusja jest bezcelowa, bo wpisy te wyrazaja calkowity brak szacunku do myslacych inaczej. Bez mozliwosci dyskusji.
            Wiec siedzi i klepie.
            W klawiature.
          • grek.grek Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 12:09
            otóż nie masz racji, pozwól sobie powiedzieć.

            w telewizji istnieje jedna narracja, jedna wizja, jeden obraz. tworzone jest wrażenie jednomyślności. polak ze wsi pod elblągiem i polak z krakowa czy warszawy dostaje ten sam
            przekaz - wszyscy polacy sądzą jedno i to samo, nie ma polemistów, nie ma opinii odmiennych.

            jesli mój wątek porownać na tej płaszczyźnie do tiwi, to istnieje opinii wiele. jedne takie, drugie śmakie, ale każdy kto otworzy ten topic widzi otwartość.

            natomiast, pojedyncze zdanie nie musi być przekrojowe, nie musi zawierać za i przeciw. może być tylko "za", albo tylko "przeciw". chodzi o całokształt dyskusji - tutaj jest on otwarty, w telewizji - zamknięty.



            • stary_zgred1 Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 12:34
              Gdyby wszystkie programy telewizyjne jednomyślnie emitowały obchody tej uroczystości, to bym się z tobą zgodziła. Jednak szybkie spojrzenie na program TV sugeruje, że beatyfikacja opanowała tylko telewizyjną "jedynkę".
              O to, że informacja o uhonorowaniu JPII pojawi się dziś we wszystkich dziennikach i wiadomościach winić nikogo nie można, bo jest to wydarzenie dnia, a takie zawsze trafiają na czołówki.
              • grek.grek Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 12:47
                tvp info także, sądzę, że tvn 24, stawiam w ciemno - również. w polsacie i tvn nadawane są bałwochwalcze filmy albo herezje o uzdrowieniach jako faktach. dzienniki są zdominowane przez jednobrzmiący i wyglądający przekaz.

                wiesz, to nie chodzi o czołowe miejsce w dzienniku, chodzi o to, ze to czołowe miejsce zdaje się być miejscem jedynym, nie ma innych informacji, na świecie i w kraju, z tego wynika, nic się nie dzieje.

                • stary_zgred1 Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 14:00
                  W komercyjnych stacjach szaleństwa nie ma. Przewidziane są emisje filmów typu "Karol, człowiek który został papieżem" czy jakieś koncerty okolicznościowe, ale ramówka pozostała równie nudnawa i bezpłciowa co zazwyczaj.
                  Fakt, beatyfikacja przyćmiła inne wydarzenia w mediach, ale jednak ich pod dywan nie zmiotła.
              • gienek.emeryt dziś wielkie święto Narodu Polskiego 01.05.11, 14:44
                nie pozwólmy by ktoś nam je zepsuł, nie dajmy się sprowokować!
      • 0kruh Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 11:10
        grek to samotny ubecki emeryt... telewizor to jego cała rodzina.
        powoli zaczyna mi go być zwyczajnie, po ludzku, żal
    • ina2222 Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 18:29
      XX w.
      Germanie otrzymują Hitlera. Rosjanie Lenina i Stalina.
      A u nas rodzi się i zostaje wybrany na papieża Jan Paweł II.
      To chyba powód do wielkiej dumy i radości, a nie utyskiwań.
      Czy może radzisz brać sobie za autorytety i wzory hitlero- i stalino-podobnych?
      • anais_pl Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 19:09
        Wpadanie w skrajności jest typowe dla mediów. Niestety jestem uzależniona od TVN24 i widzę jak to działa :) Jest jakieś wydarzenie, to wtedy nic innego się nie liczy. Przez tydzień czy dwa tematem nr 1 było trzęsienie ziemi w Japonii i nic dziwnego. Ale kiedy zaczęły się ataki na Libię, to nagle jak nożem uciął. Nawet w serwisach informacyjnych nie było ani słowa o Japonii. Czyli co, mam uwierzyć, że nagle przestało się tam dziać cokolwiek dziać? Miałam przykre wrażenie, że ktoś robi ze mnie idiotę.
        Co do papieża, nie podoba mi się, że można o nim mówić tylko dobrze. Jakiekolwiek próby dyskusji o jego pontyfikacie uważane są nieomal za zbrodnie. Nieliczni odważni otrzymali łatki starych komuchów i zdrajców, a w przypadku kobiet- niedopieszczonych feministek. Szkoda, bo papież na pewno zasługuje na poważne i uczciwą dyskusję o jego dorobku.
        • doberrrman Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 19:35
          > Co do papieża, nie podoba mi się, że można o nim mówić tylko dobrze. Jakiekolwi
          > ek próby dyskusji o jego pontyfikacie uważane są nieomal za zbrodnie.

          Po pierwsze: zeby dyskutowac trzeba miec wiedze.
          Bo drugie: kto ma dyskutowac? W Kosciele zarzucaja Papiezowi ze byl za bardzo postepowy (ekumenizm, calowanie koranu itd, zmiany posoborowe) z kolei lewacy ze byl konserwatywny i przeciw aborcji. A jeszcze inni debile ze ukrywal pedofilie.
          Jesli taka ma byc dyskusja to lepiej ze jej nie ma.
          • grek.grek Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 02.05.11, 13:05
            jaaasne, a "wiedzę" mają tylko apologeci klęcznikowi, zaś krytycy są "ćwierćinteligentami". znana wykładnia kwalifikacji polemicznych wg papistów :]

            "a jeszcze inni debile że ukrywal pedofili" - a nie ukrywał ? a kto stał za "crimen solicicationis" jak nie wojtyłowi ? problem paposługusów polega na tym, ze idą w zaparte. zero wypośrodkowania. zero "spoko, miał wady i miał zalety, powymieniajmy je" - nie, papa miał tylko zalety, a jesli miał wady, to nie swoje.
        • ina2222 Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 20:17
          > Co do papieża, nie podoba mi się, że można o nim mówić tylko dobrze. Jakiekolwi
          > ek próby dyskusji o jego pontyfikacie uważane są nieomal za zbrodnie. Nieliczni
          > odważni otrzymali łatki starych komuchów i zdrajców, a w przypadku kobiet- nie
          > dopieszczonych feministek.
          Jak dyskutować na przykład z takim czymś, co dziś powiedziała nasza nadworna intelektualistka, znana głównie z ciętego języka i czasem obrażania innych, a nie już np. ze swoich traktatów filozoficznych, że Jan Paweł II to jakiś zdziecinniały dziadziuś, który kochał, gdy go tłumy wielbiły. To argument na poziomie np. takiego: anais_pl jest głupia, bo tak mi się wydaje:)
          Tak więc lepiej by żadnych dyskusji nie było, jeśli mają być na takim poziomie.
          • dona.a Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 20:37
            ina2222 napisała:

            > Jak dyskutować na przykład z takim czymś, co dziś powiedziała nasza nadworna in
            > telektualistka, znana głównie z ciętego języka i czasem obrażania innych, a nie
            > już np. ze swoich traktatów filozoficznych, że Jan Paweł II to jakiś zdziecinn
            > iały dziadziuś, który kochał, gdy go tłumy wielbiły.

            Nie oglądałam, ale czyżby to pani Szczuka błysnęła wyszukanym intelektem? Ten "dziadziuś" jakoś tak do niej pasuje;)
          • doberrrman Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 01.05.11, 20:46
            Jan Paweł II to jakiś zdziecinn
            > iały dziadziuś, który kochał, gdy go tłumy wielbiły. To argument

            O to mi wlasnie chodzi, ze mozna caly dorobek Papieza zredukowac do mowienia o kremowkach. Ale to jest chwyt zalosny. Ale bardzo popularny wsrod pseudocwierciinteligentow z aspiracjami.
            • yomajka Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 02.05.11, 10:22
              pewnie, najłatwiej uprościć wszystko do kremówek... A obecny Papież i wszyscy, którzy badali przez kilka lat cuda JPII to banda nieuków i debili,tak ot wyniesli na ołtarze karola Wojtyłę. Zyczę wszystkim takiego umysłu jaki miał JPII, takiej otwartosci- i po prostu dobroci.
              Aborcja, antykoncepcja zawsze były i będą problemem, a Papież to głowa kościoła, który z założenia jest przeciw, i albo sie to rozumie, albo nie. Jasne, że byłoby pieknie, gdyby przynajmniej antykoncepcja była akceptowana. Nikt nie jest kryształowy, Papież był człowiekiem, wg mnie wielkim,ale człowiekiem tylko. Poza tym zarzuca sie, ze nie upilnował własnego stadka- pedofilia- ale przeciez primo- to baył Polak, który pamiętał jak komunisci próobowali obrzydliwie załatwic kosciół i po prostu dl Niego mogło byc to tak paskudne- ze nieprawdobodobne, poza tym - mogł o tym nie wiedzieć zwyczajnie.
              co do telewizji - taki problem? bo nie było czegoś innego ? Czego np w tej naszej cudownej ramówce? zawsze mozna obejrzec discovery albo Animal planet- tam na bank nie było Ojca Świętego...
    • gorn73 Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 02.05.11, 09:11
      Nie dziadzius tylko zwykly ch...j !

      a coż ci złego uczynił? No wyrzuć to z siebie!
      a Tobie greku? śmiało, spróbuję zrozumieć.

      Dla mnie Jan Paweł II był i jest uosobieniem dobra. Raczej nie jestem wierzący, lat mam 37, i w zasadzie obojętnym mi jest rytuał i przyczyny jakie prowadzą do beatyfikacji. sceptycznie patrzyłem na uzdrowienie tej francuskiej zakonnicy, z niesmakiem na relikwiarz z krwią, czy nawet na całowanie trumny świeżo zgrobu wyjętej.

      Ale jeśli jakaś definicja błogosławieństwa czy świętości w tym popapranym świecie, to On ją wypełniał. I tyle.
      • grek.grek Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 02.05.11, 13:35
        mógłbym pisać sam, ale skoro ktoś to zrobił lepiej i pełniej :

        www.racjonalista.pl/kk.php/t,325
        tu nawet nie chodzi o to, czy ktoś kto chronił pedofilów, zwalczał antykocepcję [afryka i żniwo aids], miał za nic ludzką wolność decydowania o sobie [wykluczanie aborcji nawet jesli ciąza pochodzi z gwałtu], negował prawo do godnej śmierci ma prawo być "błogosławionym".

        tu, po prostu, chodzi o to, ze : a] żeby zostać beatyfikowanym przypisywano mu czynienie cudów, a weryfikacja odbywała się w ściśle ultrakatolickim gronie "uczonych", świeckich, obiektywnych lekarzy nie dopuszczono do sprawy, b] litości, gdyby za mówienie "kochajcie się, czyńcie pokój i sobie pomagajcie" każdy miał zostać beatyfikowanym, to trzeba by cały przemysł rozkręcić.

        gadał, gadał, plótł te swoje banały zostając lata świetlne za współczesnością. popisywał się przed tłumami swoim amatorskim aktorstwem. największe brawa dostał za "chodziliśmy na kremówki".
        to ma usprawiedliwiać cały ten szoł i to traktowanie go, jak złotego cielca ?

        cóż znaczy to przypisywanie mu wszelkich zalet ?
        jeździł na nartach ? znaczy się : jeździł fenomenalnie, był atletą jak jasna ciasna.
        pisał wiersze ? znaczy się : był mickiewiczem 2.0, poetą stulecia.
        modlił się ? znaczy się : modlił się, jak nikt nigdy, był mozartem modlitwy.
        itd.
        to żałosne jest.

        wady ? nie miał wad. poza słabością do kremówek, dzisiaj : ciasta "wszystkich polaków".

        cuda ? setki. cuda, o których bez zająknięcia, jak o fakcie materialnym trąbią wszystkie media w polsce. w XXI wieku...

        "w tym popapranym świecie" ? a dlaczego to "ten świat jest popaprany" ? w czym jest gorszy od świata sprzed 50 lat albo 30 albo 10 ? zawsze będą lepsze i gorsze zjawiska, zawsze będzie stała ilośc dobra i niedobra, zawsze będą ludzie i ludziska. świat się zasadniczo nie zmienia, poza ofk nowymi odkryciami, zdobyczami nauki, sposobami komunikacji, technologiami, które ułatwiają, przyspieszają pewne procesy pracy czy przesyłu informacji. a ludzie są tacy jacy byli.

        a papież swoim gadulstawem cóż takiego załatwił ? cóz takiego zrobił ważnego dla świata ? czy strzępienie ozora po próznicy jest certyfikatem błogosławieństwa ? i jak to się ma, ta sfera retoryczna do praktyki ? ile dzieci zostało zgwałcionych przez pedofili w sutannach dzięki ich ukrywaniu i przenoszeniu z parafii do parafii [z żerowiska na żerowisko] za którą to taktyką stał wojtyła i jego współpracownicy ? ilu tych, którzy chcą kastrować pedofillów, ba - skracać o głowę, a najlepiej o dwie, wiwatuje swojego papcia ?

        • gorn73 Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 02.05.11, 19:07
          greku - ja tjebja ponjał. Jesteś tą drugą strona barykady. Masz prawo.
          ja powtórzę tylko, że dla mnie On był wielkim człowiekiem. Dla mnie może być świętym.
          Może dlatego, że dosyć mam tej rzezi, tych ludzi wiwatujących na ulicach bo kogoś zarżnęły służby specjalne, bo innemu w nalocie zabili syna i wnuki itp itd. To jest dla mnie greku popaprane. To, że mordujemy się nawzajem dzień w dzień.
    • grek.grek Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 02.05.11, 13:16
      są 2 pozytywy całej tej szopki :
      primo, nareszcie nie poszły na nią żadne pieniądze z budżetu, które może by poszły na dożywianie dzieciarni, gdyby nie przykra prawie-pewność, że dzielni prawicowi politycy je
      wpakują tam, gdzie bankowo nikt poza nimi na tym nie zyska.

      drugo - skoro do wojtyły już można się modlić i liczyć na jego wstawiennictwo u szefostwa, oraz mając na względzie cudotwórcze moce pana lolka, potwierdzone opinią niezależnego lekarza ultrakatolickiego, to może wreszcie się zmniejszą kolejki w przychodniach zdrowia, może wreszcie czas oczekiwania na operacje i zabiegi znacznie się zmniejszy - przeca teraz katolikom nie trzeba lekarzy i medykamentów, całej służby zdrowia. swoje choroby mogą teraz leczyć modlitwą do cudownego lolka. a jesli jednak postanowią skorzystać z przyziemnych lekarstw i lekarskich porad oraz, nie daj panie bucku, z umiejętności chirurgów ? czy to nie będzie akt zaprzaństwa ?

      • gienek.emeryt Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 02.05.11, 14:36
        jeszcze nie wiesz łobuzie co cię w życiu czeka, jeszcze się może gorąco zaczniesz modlić
    • gazeta_mi_placi Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 02.05.11, 14:47
      Zgłaszam pierwszy po beatyfikacji cud JP II, wczoraj z tego tytułu uchlałam się jak świnia a dziś nie mam kaca.
      Gdzie mogę zgłosić ten cud?
      • barbasia1 Re: 3 dni telewizyjnej beatyfiksacji. 02.05.11, 15:22
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Zgłaszam pierwszy po beatyfikacji cud JP II, wczoraj z tego tytułu uchlałam się
        > jak świnia a dziś nie mam kaca.

        > Gdzie mogę zgłosić ten cud?

        Najlepiej do stowarzyszenia Anonimowych Alkoholików.
    • grek.grek beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 03.05.11, 13:38
      wczorajszy teleexpress : trzymało ich kacem :] w gros materiałów musiał się pojawić "jan paweł drugi" : jakiś muzyk-recytator, który mierzy się z twórczością najwybitniejszych "... bacha, karola wojtyły..."; wypad na jakąs wioskę, gdzie pożar zjarał człowiekowi cały dom i ocalał tylko... a jakże - portret karola wojtyły, wszystko się spaliło na popiół oprócz portretu papieża... - ludzie, szykujcie wyszynk, zaraz się tam, do was, zjedzie horda dewotów, żeby czczić nowy cud, a wiecie, jak oni umieją zjeść i wypić...

      poza tym, to by się po prawdzie nadawało na osobny top - bezkrytycyzm i owczy pęd z jakim polska tiwi podaje informację o śmierci osmay bin ladena, mimo że nie ma na jej potwierdzenie żadnych dowodów poza słowem honoru amerykańskich speców od robienia ciemnocie wody z mózgu. wszędzie podaje się i omawia owo info i nie słyszę : chwileczkę, a dowody ? złożyli ciało do morza ? a dlaczego wcześniej nie nagrali filmu, takiego zeby świat mógł w to uwierzyć, zamiast łykać ściemę z telewizorni ? zdjęcia ? już francuzi ich zgasili - to fotomontaż. i nikomu w telewizji nie przeszkadza ten fakt. kupili, głąby ściemę z 9/11, kupią i to. pytania zadawać ? o, to nieładnie. jak tam można by było nie wierzyć szlachetnym jankesom... ;]
      • hattrn Re: beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 04.05.11, 02:35
        Załóżmy, że Amerykanie kłamali o śmierci Bin Ladena. Po co jednak mieliby ryzykowac takie kłamstwo? Przecież gdyby Bin Laden jednak nadal żył to zapewne nagrałby teraz jakąś taśmę do TV, internetu gdzie by te plotki zdementował. To by kompletnie ośmieszyło Amerykanów i samego Obamę - po jaką cholerę mieliby to ośmieszenie ryzykowac?
        • doberrrman Re: beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 04.05.11, 09:36
          Po co jednak mieliby ryzykowac takie kłamstwo

          Masz racje oczywiscie. Namawiam Cie do kompletnego ignorowania idiotyzmow grek.grek. Nie ma co wnikac i analizowac. Nie ma plaszczyzny do polemiki. Nie warto.
        • grek.grek Re: beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 04.05.11, 11:01
          tok twojego rozumowania jest słuszny, ofk. ALE tylko pod pewnymi warunkami, a właściwie jednym : ze bin Laden od początku nie służył amerykanom jako straszak, którym się wymachuje chcąc usprawiedliwić "wojnę z terrorem", która de facto służyła i służy głównie temu, żeby wuj sam mógł położyć łapę na ropie irackiej i opium afgańskim' taki króliczek medialny, którego się ściga, żeby nie dogonić, albo dogonić w odpowiednim momencie.

          za bushystów był goniony i pokazywany, co by naród ciągle wierzył w moralne i polityczne racje "wojenne", a koncerny zbrojeniowe i inne krewne i znajome królyky mogły czesać swoje żniwo; za obamy został złapany, bo idą wybory, a sondaże nędzne i sukces propagandowy potrzebny na gwałt, skoro gospodarczego nie da się spreparować.

          osama został wykreowany, i chodził na pasku, CIA w afganie, kto ma mózg, ten z uśmichem politowanie przyjmuje info, ze nagle zrobił on skok w bok o 180 stopni :]

          dlatego : obama nie wystąpi, bo albo od dawna nie żyje, albo byczy się na jakiejś rządowej daczy. będzie to dla wielu "dowód", ze nie żyje, bo gdyby żył... itd. wg twojej linii rozumowania.

          weźmy 9/11, który to niby osama z paroma kolesiami z dżungli zorganizował... kto w to wierzy jeszcze ? pomijam, ze samolotu spod pentagonu do dzisiaj nie znaleziono, a cała szopa z wtc/nyc budzi tysiące zastrzeżeń i nie są to wątpliwośći a'la mgła smoleńska.
          mam inną zagwozdkę : dlaczego ci terroryści walnęli w budynki bez żadnego znaczenia, a nie piepr,znęli w budynki giełdy, w elektrownie atmowe, w biały dom... amerykę mogli zdmuchnąc w 5 minut niszcząc źrodła systemu informatycznego, a wybrali wieżyczki, tyleż widowiskowo upadające, ile bezwartościowe ? wybrali apokaliptyczny widoczek pocztówkowy zamiast apokalipsy realnej ? mogli rzucić amerykę na kolana, a rzucili cień podejrzenia na poziom inteligencji najlepszych synów dżihadu ? bądźmy poważni...

          a to co teraz się odbywa, to hucpa. zdjęcie osamy - niby martwego zostało sfabrykowane. to już ustalono ponad wątpliwość wszelką. a co na to media ? w jednym zdaniu mówią o tym triku, a w drugim, że osama jednak nie żyje. to kpina.

          ja wiem, ze cała ta akcja jest przeznaczona na rynek amerykański, a tam osłów nie brakuje, poza paroma skupiskami w nyc, ale że my tutaj, w polandzie, dostajemy ten przekaz i nasze medialne orły łykają to bez słowa sprzeciwu ?
          • doberrrman Re: beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 04.05.11, 11:49
            Podtrzymuje apel do osob ktore cenia sobie zdrowy rozsadek, o nie dyskutowanie z podpisanym grek.grek.


            • grek.grek Re: beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 04.05.11, 12:15
              :[ powinno być bez komentarza, ale... no normalnie, tego jeszcze nie grali... ;]

          • doberrrman Re: beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 04.05.11, 12:29
            > 9/11, który to niby osama z paroma kolesiami z dżungli zorganizował...

            >dlaczego ci terroryści walnęli w budynki bez żadnego znaczenia (World Trade Center)

            Podtrzymuje apel: kazdy kto ceni sobie choc gram zdrowego rozsadku powinien odpuscic wszelkie posty. bez odbioru.
            • 0kruh Re: beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 04.05.11, 14:08
              Od dłuższego czasu dziadek sam bierze udział w dyskusji. ;)
          • hattrn Re: beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 05.05.11, 02:59
            Po pierwsze to Osama nie zrobił "nagle" żadnego skoku w bok tylko dużo wcześniej, jeszcze przed 9/11 przestał być dla USA sojusznikiem. Owszem, w latach 80-tych współpracowali, ale Hitler i Stalin też na początku współpracowali ze sobą, dopiero później wzięli się za łby. W każdym razie Bin Laden w latach 90-tych był jednym z głównych wrogów USA, prawdopodobnie to on stoi za wieloma zamachami (na WTC w 1993, na ambasady amerykańskie itp). No chyba, że podejrzewasz iż od początku lat 90-tych Osama i Amerykanie zaczeli udawac przed opinią publiczną, że się nie lubią. No a potem tą udawaną niechęc wykorzystali w 2001 roku do spisku wszechczasów. ;)

            Po drugie to Osama i jego koledzy to nie są żadni "ludzie z dżungli". Osama był milionerem a jego koledzy terroryści mieli lepsze szkolenia niż np. nasze spec służby.

            Po trzecie to samolot lecący na Pentagon rozbił się na kawałeczki i te kawałki widać na wielu zdjęciach, chociażby w internecie. Do tego można też dojrzec charakterystyczne wgniecenia, które zostawiają samoloty. Poza tym setka świadków widziała lecący i uderzający samolot (chyba, że twoim zdaniem byli podstawieni przez rząd USA).

            Po czwarte - na teorie spiskowe to są tylko jakieś głupkowate poszlaki (większość już dawno obalona) i nadinterpetacje nie do końca jasnych faktów. W kosmitów z Roswell też wierzysz? Tam przecież też nie wszystko zostało podane na tacy więc jest duże pole do teorii spiskowych. Czy może łykasz to, ci podano w TV, że żadnych kosmitów nie było? ;) Jeżeli tak to znaczy, że dałeś się zmanipulowac propagandowym mediom. :)
            • grek.grek Re: beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 05.05.11, 11:04
              problem w tym, że te zamachy są mu raczej "przypisywane", a nie ma jasnych dowodów na jego sprawstwo. osama stał się takim wygodnym etatowym winnym wszystkiego.

              po 9/11 ci, których amerykanie wymieniali jako sprawców zamachów, dzwonilli po mediach z informację, że żyją i nie mają o niczym pojęcia, poza tym, ze zginęły im dokumenty :] które, jak dumnie informowali amerykańscy spece, znalazły się na rumowiskach wtc - nie spaliły się, wszystko się spaliło, tylko nie dokumenty. aha, i koran ze zdjęciem osamy. znalezione przez agentów, podobno, w aucie zaparkowanym pod wtc ;]

              co do samolotu spod pentagonu :
              www.davesweb.cnchost.com/pentagon&plane.jpeg
              sam oceń...

              no wiesz, w takim stylu to dyskusja jest zbędna, a nawet niemożliwa - odpowiem ci przewrotnie : nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, nie wierzę w boga, nie wierzę w zamach pod smoleńskiem, zawsze muszę mieć dowody na stole, nie nazywam plotek i insynuacji "informacjami" itd... i dlatego właśnie wersja oficjalna o wtc/911 jest dla mnie nie do przyjęcia : argumenty kwestionujące ją są bowiem racjonalne, niektóre fakty i obrazki kłócą się ze zdrowym rozsądkiem, a także wiadomo powszechnie, kto na tym skorzystał wyłącznie, co może niczego nie przesądza, ale człowieka krytycznie nastawionego do rzeczywistości skłania przynajmniej do zastanowienia i dystansu wobec tego, co ogłaszają tzw.czynniki oficjalne, a po nich papugują główne media.

              • grek.grek Re: beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 05.05.11, 11:13
                where is fuuckin. plane ? :

                www.brasscheck.com/videos/911/pentagon-aerial.jpg


                • doberrrman Re: beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 05.05.11, 12:14
                  Nie podsycac tych bzdur, ludzie.
                  • grek.grek Re: beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 05.05.11, 14:12
                    co jest "bzdurą" - brak oznak samolotu na zdjęciu, czy to, że widać to aż tak dobitnie ? :]

                    • barabarasia1 Re: beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 05.05.11, 16:49
                      No właśnie!

                      A ja na zdjęciu Greka zauważyłam jeszcze Białą Postać. Czy to może być przypadek?!!

                      Greku, znalazłam stronę specjalnie dla Ciebie, też o Białej Postaci. Tutaj mają klapki na oczach i nie są logiczni, więc próbują Ci chamsko zatkać usta. Nie daj się zmanipulować!!! Wyklęty powstań!!
                      A oto strona:
                      www.acontrario.pl/viewtopic.php?f=28&t=907&start=10
                      Miłej lektury!
                    • barabarasia1 Re: beatyfiksacja i wujek sam znów ściemnia 05.05.11, 16:55
                      PS: Osobiście jestem przekonana, że zamachu na WTC dokonali papiści (czy w zamachu zginął choć jeden kardynał?). I ostatnio mam coraz więcej dowodów na maczanie przez kler palców w zamachu w Biesłanie. Wystarczy trochę logiki i uważnej analizy zdjęć.

                      A Ty, Greku, co o tym sądzisz?
                      • barbasia1 Klepki mu się odlepiły. Temu psychofanu. Znowu. 06.05.11, 13:45
                        Klepki mu się odlepiły. Temu psychofanu. Znowu.

                        Forumuj człowieku jak człowiek i daj forumować innym.


                        barabarasia1 napisała:

                        > PS: Osobiście jestem przekonana, że zamachu na WTC dokonali papiści (czy w zama
                        > chu zginął choć jeden kardynał?). I ostatnio mam coraz więcej dowodów na maczan
                        > ie przez kler palców w zamachu w Biesłanie. Wystarczy trochę logiki i uważnej a
                        > nalizy zdjęć.


    • adi0075 To jest Polska.. 04.05.11, 11:50
      zgadzam sie ze przesadzone to troche bylo, ta telewizyjna otoczka, ale Polacy maja tendencje do przesadyzmu.Maglowali na okraglo ze jest to dzien radosci i ze Papiez jest z nami i działa (jeden ksiądz gosc w studiu to powiedzial),uslyszalem to chyba z 100 razy co wlaczylem tv owego dnia, nawet chyba wtedy nic nie wspomnieli o święcie 1 maja.Nawet o kremowkach podam przyklad, Papiez powiedzial jedno slowo o kremowkach w czasie wizyty w kraju to juz naglosnione to zostalo, juz nazwane zostaly kremowkami papieskimi ktore cala Polska zna i produkuje.Gdyby powiedzial na jakich nartach jezdzil to zaraz nazwali by nartami papieskimi i juz w produkcje.Mamy tendencje do przesadzania, i to podobnie bylo w zwiazku z beatyfikacja.Na okraglo gadali o jednym i tym samym.A w radiu bylo calkiem podobnie.
      • doberrrman Re: To jest Polska.. 04.05.11, 12:06
        adi0075 napisał:

        > zgadzam sie ze przesadzone to troche bylo, ta telewizyjna otoczka, ale Polacy maja tendencje do przesadyzmu

        Aha. Polacy maja. Podobnie jak Amerykanie Wlosi i Anglicy.
        Bylem w USA w czasie uroczystosci zegnania Michaela Jacksona.
        Nie bylo kwadransa, zeby nie podawano informacji o Jacksonie. Wszedzie.
        Ostatnio moja kolezanka ktora mieszka w Londynie przyjechala do Polski bardzo sie cieszac, ze nie ma jej w Anglii bo sie nie da klapy od kibla otworzyc zeby nie bylo o slubie kate i williama.
        Tak to juz jest, ze wazne wydarzenia narody dumne przezywaja z radoscia a postkolonialno-postkomunistyczne wstydza sie tego. Warto wiecej bywac w swiecie. I widziec wiecej nie tylko z perspektywy polskiego kurnika i ciaglego gegania zakompleksionych oswiatowcow.
        • efad4d Re: To jest Polska.. 04.05.11, 14:10
          a mi sie udalo

          udalo mi sie przez te dni szalenstwa beatyfikacyjnego ani przez minute nie skazic swojego umyslu bredzeniem o papie, mimo , ze dosc sporo ogladalem tivi

          raz nawet przelaczylem na chwile bo bylem nawet ciekawy jak wyglada sam moment wyniesienia :D ale szybko przelaczylem , gdy jakas kobieta zaczela bredzic jaki papa mial wplyw na jej zycie

          tvn24 = moher tv
          • raszefka Re: To jest Polska.. 05.05.11, 12:57
            Na pewno miałeś włączone tvn24? Bo u mnie w momencie beatyfikacji nie było żadnych komentarzy. "Tło" zaczęło gadać gdzieś w połowie mszy dopiero. Nie słuchałam ich zresztą.
            • efad4d Re: To jest Polska.. 06.05.11, 12:28
              nie mialem , moher24 ,ktore zasysam na co dzien, zaczalem omijac juz od slubu anbgielskiej pary , ale ze bladze i bladzilem tego dnia, po programach, wiec ryzyko skazenia umyslu kleszym cyrkiem w jakims programie informacyjnym chocby przez przypadek istnialo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka