grek.grek
29.04.11, 10:36
no to będą 3 dni kondora.
zero ulgi, zero litości, zero tolerancji. będzie jeden nieustanny papieski jazgot. niby to przećwiczyliśmy z okazji białych nalotów, z okazji umierania owego, z okazji rocznic i innych
akcji. ale że po tym wszystkim... ciągle... z szafy... będzie się wylewało...
w rzymie mieli dominować polacy. włosi zacierali ręce, ze horda babć, dziadków i oazowców natrzepie im kabony, a tutaj - lipa, ledwie 50 tys się wybiera. co za zawód. nie kochacie wy świętego swego, oj nie kochacie. miał być milijon przeca...
na szczęście tiwi polska stanie na straży i w obowiązku - schymalla, kraśko, ziemiec, wyszyńska, popek i inni... wszyscy święci pańscy. będzie przez 24 godziny rejwach papieski. będzie : och, ach, i orgazm gonić będzie orgazm i orgazmem popędzać. boć on miał wszystki zalety świata i kosmosu, a wadę tylko jedną : kremówki podlane spirtytem lubił zanadto. normalny taki był, zatem. będą więc jałowe wyliczanki zalet charakteru i ducha, banalne wspomnienia, fragmenty dziecinnych kazań, ckliwe opowiastki, bezkrytyczne hołdy, filmy-koszmarki, będzie najzupełniej powaznym tonem majaczenie o jakichś "cudach potwirdzonych", których już tysiące papa uczynił, a wszystkie opisali katoliccy lekarze jako faktyczne uzdrowienia, będą dziesiątki, setki rozmodlonych i rozentuzjazmowanych celebrytów i padres w pozycji klęczącej przelewających się przez ekran. i oczywiście w tle prostaczkowie : wierni, robiący za anonimowy, tępy tłum, na tle którego każdy pajac w kolorowej czapie kucharskiej wygląda dostojnie i odpowiednio olsniewająco, tak że nawet bartolini bartłomiej, herbu zielona pietruszka wącha spaliny.
tak. ja nie musze oglądać. tak. nie będę oglądał. nie. nie potrzebują telewizora 24 na dobę, co najwyżej chciałbym uświadczyć jakiegoś dobrego filmu i rzetelnego dziennika. tak. bez tych szopek też tiwi daje się oglądać w małych dawkach.
mnie po prostu żenuje to, jak ludzie, zdawałoby się zupełnie normalni, dostają nagle zbiorowego kręćka z powodu czegoś, co samo w sobie ambicji i umiejętności kręćka wywoływania zupełnie jest pozbawione. już prędzej zrozumiem, dlaczego dziewczyny mdlały na koncercie beatlesów, ogarnąć jestem w stanie kulisy popluarności justina beibera i ośmiornicy paula... ale tej atmosfery kremówkowo nabożnej i tak nadętej, ze aż wypranej z wszelkiej myśli szajby na punkcie wiadomo kogo i czego... nie, no nie, po prostu nie :]