wositelec
24.04.12, 18:41
Pamiętam program z Polsatu 2 (prawdopodobnie), ale nie mogę znaleźć, bo nie pamiętam tytułu. Działy się tam różne głupie rzeczy.
Pamiętam takie odcinki:
1) Dzieci-wynalazcy opowiadają o swoich wynalazkach. Dziennikarz pyta się "Co byś chciał wynaleźć?", na co dzieciak "Ja chciałbym coś takiego wynaleźć, co jak się pływa pod wodą, to się tym oddycha", na co tamten: "Ależ Jacusiu, takie coś już zostało wynalezione". Na co dzieciak "A właśnie, że nie!"
2) Inny odcinek: chodzi facet z lupą i ogląda różne drzewa. Potem pojawia się na dole ekranu podpis: "Szuka drzewa genealogicznego".
3) Jeszcze inny: facet myje nogi w miednicy, a żona mówi, żeby przestał. Na co on: "Nic z tego. Ślubowałem czystość do końca życia".
4) Kolejny: przychodzi ktoś (chyba kobieta) do lekarza i widać, że ma odciśnięte dłonie na brzuchu. "Co pani dolega?" - pyta się doktor, a ona odpowiada: "Głód mnie ścisnął".
Strasznie głupie to było, ale momentami śmieszne. Nie jest to "Beczka śmiechu", "Śmiechu warte" ani "Skibomagiel". Na 90% z Polsatu 2 w latach 1999-2003 mogło lecieć.