goldwasser
15.07.04, 00:58
Gratuluję 1000. wpisu. A teraz chciałem zacząć inny temat.
Na początku czerwca w CNN pokazano dokumentalny film o Powstaniu Warszawskim.
Autorzy filmu starali się ludziom z Zachodu nie tylko otworzyć oczy na rolę,
jaką w naszej historii odegrali Stalin z Rooseveltem, ale po prostu w ogóle
uświadomić, że taka hekatomba miała miejsce, że w czasie II wojny światowej
byli bohaterowie może i więksi niż ci lądujący w Normandii. Na sercu zrobiło
mi się jakoś tak... W tym roku obchodzimy 60. rocznicę powstania. No i
właśnie przypomniało mi się, jak w A4 Majewski vel Gwizdecki rozmawiał z
profesorem o tym, że w czasie powstania stał po praskiej stronie Wisły służąc
w tym innym wojsku. "No i żeśmy się tak rwali na drugą stronę, ale kazano nam
stać. Dlaczego?" - tak mniej więcej zapamiętałem drmatyczne pytanie
Majewskiego, a potem urwaną, ale wiele mówiącą odpowiedź Dąb-Rozwadowskiego.
Domyślam się, że w latach 80. w wersji okrojonej nie puszczono tego
fragmentu, co powinno nam uświadomić, że filmy Barei to nie były tylko takie
zwykłe "hihihi". Całe A4 jest pełne historycznych wtrętów najczęściej
pojawiających się w rozmowach z profesorem. Zawsze zastanawiałem się, czy
opowieść Majewskiego o krążących w tę i z powrotem transportach to była
aluzja do Katynia. Chyba tak, bo wskazuje na to historia postaci kreowanej
przez Gołasa. Pamiętacie, jak Cichocki zwracał się do niego o poświadczenie,
że rodzice zostali "tam", a Majewski odparł, że nosił inne nazwisko i "jak
pan widzi, nie mogę panu pomóc."?
Albo inna aluzja, tym razem do bardziej współczesnej historii - gdy Balcerek
opowiada dzielnicowemu, że został zatrzymany w "Grudniu 70", co wyjątkowo
cedzi przez zęby.
Doskonale wiemy, że filmy Barei to lekcja historii sama w sobie. Ja bym zaś
prosił forumowiczów o podanie takich epizodów, które były bezpośrednim
nawiązaniem albo jakąś aluzją do historii Polski, a które przy okazji
przedstawiały jej inną wizję niż wtedy oficjalnie obowiązującą.