Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz Barbie

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.02, 11:25
Wiecie, tak się przygladam tej Barbie, przygladam i zupelnie nie wiem skąd
biorą się opinie o jej wyjątkowej wartościowości i inteligencji. Jedyne jej
zajęcie w domu BB to przeginenie się przed lustrem. Je przed lustrem, tańczy
przed lustrem, co chwila koryguje wygląd (oczywiście przed lustrem) „może w te
strone ten kosmyk, nie... a może w te?” Piesci się jak mała dziewczynka i
chętnie płacze („popatrzcie, jak mnie skrzywdził, brutal” albo „zobaczcie jaka
jestem mala i bezbronna”). Do kompletu ten slodki ubiór. Nic tylko dać jej do
reki lizaka, bo kokardki we wlosach sama sobie wywiązala. Nie spotkałam też
kobiety, która robi sobie permanentny makijaż, a potem dodatkowo przykrywa taką
ilością pudru, szminki i tuszu. Przecież to atrakcyjna kobieta i bez tych
wszystkich zabiegów wyglądałaby ładnie, a tak wyglada smiesznie w śpiworze na
podłodze i w kompletnym kosmetycznym rynsztunku. Mam jej też za złe, ze
kokietowala Wojtka (bo go kokietowala), wiedzac, ze patrzy na to jego zona.
Zamiast „niewinnie” zastanawiac się jak jej zachowanie w tym wzgledzie jest
odbierane na zewnatrz, wystarczylo tego nie robic.
Mysle, ze zachowanie Barbie jest jest pomyslem na przetrwanie w domu BB.
Wszyscy lubia takie kruche, niewinne istoty.
Obserwuj wątek
    • Gość: siano Re: Jeszcze raz Barbie IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 11:35
      Gość portalu: mimi napisał(a): -> a siano odpowiada:

      > Nic tylko dać jej do reki lizaka, bo kokardki we wlosach sama sobie wywiązala.

      A wtedy już się całkiem w niej zakocham....

      > Wszyscy lubia takie kruche, niewinne istoty.

      Co w tym złego? Tych zarzutów kompletnie nie rozumiem. A co do pozostałych to już
      wielokrotnie obalane były na tym forum :)

      pozdrawiam
      siano

      • sandra2 Re: Jeszcze raz Barbie 27.03.02, 11:53
        Jeśli chodzi o zachowanie Barbie, to 100 razy wolę jej sposób bycia, niż np.
        takiej Fryty! Barbie jest bardzo sympatyczna i miła. Nic nie knuje i obgaduje
        ludzi (przynajmniej niektórych!) za plecami.
        Tak samo nie przeszkadza mi, aż tak bardzo, jej makijaż. Faktycznie jest może
        zbyt ciut efektowny, ale wolę to, niż "pindrzenie" się Kenia (zwłaszcza jego!)
        czy Fryty, albo nawet Magdy!
    • Gość: łon Re: Jeszcze raz Barbie IP: 198.208.26.* 27.03.02, 11:48
      Dokladnie. Barbie jest nieszkodliwa. Ale to taki dodatek dla dresa w BMW. Niby
      niewinna ale "z byle kim" sie nie zada. Ceni wygode i jest pusta.
      Taka po prostu juz jest i bedzie. Kocha bardziej kase i haj-standard. Ale nie
      jest za to "dozarta" jak Frytka. Bo Frytka to przeklenstwo dla faceta.
      • Gość: siano Re: Jeszcze raz Barbie IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 12:14
        Gość portalu: łon napisał(a):

        > Dokladnie. Barbie jest nieszkodliwa. Ale to taki dodatek dla dresa w BMW. Niby
        > niewinna ale "z byle kim" sie nie zada. Ceni wygode i jest pusta.
        > Taka po prostu juz jest i bedzie. Kocha bardziej kase i haj-standard. Ale nie
        > jest za to "dozarta" jak Frytka. Bo Frytka to przeklenstwo dla faceta.

        "Dodatek dla dresa"?!!?!? Łon, stary, ty chyba nie oglądasz uważnie tego
        programu....

        pozdrawiam
        siano
        • Gość: łon Re: Jeszcze raz Barbie IP: 198.208.26.* 27.03.02, 12:19
          2 rzeczy:

          1. Ja bym tam tez pewnie gral jak kazdy z nich.
          2. Widziales kiedys taka laske z normalnym gosciem ?
    • Gość: M Re: Jeszcze raz Barbie IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 27.03.02, 12:29
      Gość portalu: mimi napisał(a):

      > Wiecie, tak się przygladam tej Barbie, przygladam i zupelnie nie wiem skąd
      > biorą się opinie o jej wyjątkowej wartościowości i inteligencji. Jedyne jej
      > zajęcie w domu BB to przeginenie się przed lustrem. Je przed lustrem, tańczy
      > przed lustrem, co chwila koryguje wygląd (oczywiście przed lustrem) „może
      > w te
      > strone ten kosmyk, nie... a może w te?” Piesci się jak mała dziewczynka i
      >
      > chętnie płacze („popatrzcie, jak mnie skrzywdził, brutal” albo R
      > 22;zobaczcie jaka
      > jestem mala i bezbronna”). Do kompletu ten slodki ubiór. Nic tylko dać je
      > j do
      > reki lizaka, bo kokardki we wlosach sama sobie wywiązala. Nie spotkałam też
      > kobiety, która robi sobie permanentny makijaż, a potem dodatkowo przykrywa taką
      >
      > ilością pudru, szminki i tuszu. Przecież to atrakcyjna kobieta i bez tych
      > wszystkich zabiegów wyglądałaby ładnie, a tak wyglada smiesznie w śpiworze na
      > podłodze i w kompletnym kosmetycznym rynsztunku. Mam jej też za złe, ze
      > kokietowala Wojtka (bo go kokietowala), wiedzac, ze patrzy na to jego zona.
      > Zamiast „niewinnie” zastanawiac się jak jej zachowanie w tym wzgled
      > zie jest
      > odbierane na zewnatrz, wystarczylo tego nie robic.
      > Mysle, ze zachowanie Barbie jest jest pomyslem na przetrwanie w domu BB.
      > W
      szyscy lubia takie kruche, niewinne istoty.
      -----------------------------
      Mam takie samo zdanie na temat Barbi i wielokrotnie wyrażałam je na tym forum ,to
      z miejsca byłam zakrzykiwana przez zwolenników jej urody i inteligencji(niestety
      ja nie widzę ani jednego ani drugiego).Nie będę już się powtarzać co myślę na
      temat jej urody-niech pozostanie piękną dla co poniektórych,ale jej zachowanie-
      to jedna wielka gra.Panna się wykreowała na słabiutkie,zagubione, bezradne
      dziewczątko, co chwilę popłakuje i tuli się w ramionach Zołzy.Jej rozpacz po
      odejściu Wojtka była jednym wielkim przedstawieniem(co zresztą zauważyła Chuda w
      pokoju zwierzeń).Przy tym wszystkim jest tak przesłodzona,przecukrzona że aż
      fałszem czuć na kilometr.W rzeczywistości jest zimną,wyrachowaną babą bardzo
      umiejętnie manipulującą innymi.A pozatym śledzę BB od początku i nie zauważyłam
      ani jednej mądrej kwestii wypowiedzianej przez Barbi.Ona tylko przewraca oczami i
      powtarza"Dokładnie,dokładnie".To na tym polega inteligencja?

      • Gość: Metaxa Re: Jeszcze raz Barbie IP: 212.244.106.* 27.03.02, 13:01
        Gość portalu: M napisał(a):

        > Gość portalu: mimi napisał(a):
        >

        > > Mam takie samo zdanie na temat Barbi i wielokrotnie wyrażałam je na tym
        forum ,
        > to
        > z miejsca byłam zakrzykiwana przez zwolenników jej urody i inteligencji(niestet
        > y
        > ja nie widzę ani jednego ani drugiego).Nie będę już się powtarzać co myślę na
        > temat jej urody-niech pozostanie piękną dla co poniektórych,ale jej zachowanie-
        >
        > to jedna wielka gra.Panna się wykreowała na słabiutkie,zagubione, bezradne
        > dziewczątko, co chwilę popłakuje i tuli się w ramionach Zołzy.Jej rozpacz po
        > odejściu Wojtka była jednym wielkim przedstawieniem(co zresztą zauważyła Chuda
        > w
        > pokoju zwierzeń).Przy tym wszystkim jest tak przesłodzona,przecukrzona że aż
        > fałszem czuć na kilometr.W rzeczywistości jest zimną,wyrachowaną babą bardzo
        > umiejętnie manipulującą innymi.A pozatym śledzę BB od początku i nie zauważyłam
        >
        > ani jednej mądrej kwestii wypowiedzianej przez Barbi.Ona tylko przewraca oczami
        > i
        > powtarza"Dokładnie,dokładnie".To na tym polega inteligencja?
        >

        No może bez przesady z tą inteligencją u Barbi, nie wierzę, że ktoś usiłował Ci
        to wmawiać.. Już prędzej mówiono o tym, że jest wartościową osobą i mądrą (ale
        życiowo, a nie kształconą intelektualistką z 5 fakultetami). Zimna i
        wyrachowana???? no o wiele rzeczy można ją posądzić, ale tu lekko przegięłaś..
        Zresztą, skoro Twoim zdaniem jest taka nieinteligentna i pusta, to skąd u niej
        taka przewrotność i umiejętności autokreacji??? >:)))) do tego potrzeba przecież
        odrobinę inteligencji...

        A Chuda mówiąc o fałszywym żalu nie miała na myśli Barbi. Bo o co, jak o co, ale
        o fałszywy żal po "stracie" Wojtka na pewno nie można jej podejrzewać.


        • Gość: siano Re: Jeszcze raz Barbie IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 13:15
          Gość portalu: Metaxa napisał(a):

          > A Chuda mówiąc o fałszywym żalu nie miała na myśli Barbi. Bo o co, jak o co, ale
          > o fałszywy żal po "stracie" Wojtka na pewno nie można jej podejrzewać.

          Witaj Metaxa! :)

          Bardzo zgrabnie obaliłaś argument o braku inteligencji. Podobąło mi sie.
          A co do powyżej zacytowanego zdania, to Chuda mówiąc o fałszywym żalu miała na
          myśli najprawdopodobniej siebie.... To taka sama nadinterpretacja jak wciskanie,
          że miała na myśli Barbie, ale co tam... :)))

          Pozdrawiam
          siano
          • lastka Re: Jeszcze raz Barbie 27.03.02, 13:20
            Oglądałam w sobotę w nocy na tvn7 BB niby na żywo no i jak Barbi sobie wypiła
            troszkę to i bluzkę przed kamerami podnosiła a tańczyła napewno nie jak
            grzeczna dziewczynka tylko jak pani z nocnego klubu taki taniec prawie
            erotyczny do małych i bezbronnych dziewczynek które przy płaczu robią dziubek
            to troche nie pasuje.
            • Gość: Metaxa Re: Jeszcze raz Barbie IP: 212.244.106.* 27.03.02, 13:35
              lastka napisał(a):

              > Oglądałam w sobotę w nocy na tvn7 BB niby na żywo no i jak Barbi sobie wypiła
              > troszkę to i bluzkę przed kamerami podnosiła a tańczyła napewno nie jak
              > grzeczna dziewczynka tylko jak pani z nocnego klubu taki taniec prawie
              > erotyczny do małych i bezbronnych dziewczynek które przy płaczu robią dziubek
              > to troche nie pasuje.


              Hmm.. widać oglądałaś mało uważnie, bo inaczej usłyszałabyś jak w pewnym momencie
              mówi do kamery (jakby kamera była żywą osobą): "Powiedz komuś, że bardzo
              tęsknię"... :)
          • Gość: maga Re: Jeszcze raz Barbie IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 13:30
            hej Metaxa !
            dla mnie przedstawienie po wyjsciu Wojtka robił Kenio; a co do Barbie, to jest po prostu zwykłą, miłą
            dziewczyną i pewnie mądrą życiowo, jak słusznie zauważyłas; co do reszty - trudno się wypowiedzieć
            na podstawie urywków serwowanych przez tvn;
            pozdrawiam

            • Gość: mercy4ke Re: Jeszcze raz Barbie IP: *.kie.waw.wp / 10.10.130.* 27.03.02, 13:42
              Barbie to po prostu.... slodka lalka :)
        • Gość: claudel Re: Jeszcze raz Barbie IP: *.*.*.* 27.03.02, 13:22
          A ja bardzo polubiłam Barbie.
          Na początku, jak ją zobaczyłam, pomyślałam: "O kurwa!
          przegięli!", a więc byłam na starcie mocno uprzedzona
          do niej i przypisałam jej kilka stereotypowych cech:
          głupia, pusta itd. A okazała się być wyjątkowo rozumna
          jak na swój wygląd i prawdę mówiąc dla mnie jest
          najsympatyczniejszą kobietą w domu BB. Taka
          nieszkodliwa kobietka-kokietka.
          Jej image nadal wydaje mi się śmieszny, ale traktuję
          go trochę jak teatr, po prostu nie można oceniać ludzi
          po wyglądzie, także w tę druga stronę (tzn. że jak
          dziewczyna wygląda jak cukierek, to ma watę cukrową w
          głowie).
          • alfalfa Re: Jeszcze raz Barbie 27.03.02, 14:59
            Gość portalu: claudel napisał(a):

            > A ja bardzo polubiłam Barbie.
            > Na początku, jak ją zobaczyłam, pomyślałam: "O kurwa!
            > przegięli!", a więc byłam na starcie mocno uprzedzona
            > do niej i przypisałam jej kilka stereotypowych cech:
            > głupia, pusta itd. A okazała się być wyjątkowo rozumna
            > jak na swój wygląd i prawdę mówiąc dla mnie jest
            > najsympatyczniejszą kobietą w domu BB. Taka
            > nieszkodliwa kobietka-kokietka.
            > Jej image nadal wydaje mi się śmieszny, ale traktuję
            > go trochę jak teatr, po prostu nie można oceniać ludzi
            > po wyglądzie, także w tę druga stronę (tzn. że jak
            > dziewczyna wygląda jak cukierek, to ma watę cukrową w
            > głowie).
            Dokładnie! Wszyscy na początku myśleli stereotypami i się zdziwili jaka ta
            dziewczyna jest. Takie miłe rozczarowanie - i w tym tkwi wytłumaczenie sukcesu
            Barbie. Moim zdaniem jednak ona kokietuje mężczyzn (właśnie tak, mężczyzn! to
            znaczy np. nie kena i pabla) a trochę imponuje damskiej części. Jest też trochę
            teatru ale w sumie bez przeginania - ma spore szanse na wygraną!
        • Gość: M Re: Jeszcze raz Barbie IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 27.03.02, 13:24
          Gość portalu: Metaxa napisał(a):

          > Gość portalu: M napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: mimi napisał(a):
          > >
          >
          > > > Mam takie samo zdanie na temat Barbi i wielokrotnie wyrażałam je na t
          > ym
          > forum ,
          > > to
          > > z miejsca byłam zakrzykiwana przez zwolenników jej urody i inteligencji(ni
          > estet
          > > y
          > > ja nie widzę ani jednego ani drugiego).Nie będę już się powtarzać co myślę
          > na
          > > temat jej urody-niech pozostanie piękną dla co poniektórych,ale jej zachow
          > anie-
          > >
          > > to jedna wielka gra.Panna się wykreowała na słabiutkie,zagubione, bezradne
          >
          > > dziewczątko, co chwilę popłakuje i tuli się w ramionach Zołzy.Jej rozpacz
          > po
          > > odejściu Wojtka była jednym wielkim przedstawieniem(co zresztą zauważyła C
          > huda
          > > w
          > > pokoju zwierzeń).Przy tym wszystkim jest tak przesłodzona,przecukrzona że
          > aż
          > > fałszem czuć na kilometr.W rzeczywistości jest zimną,wyrachowaną babą bard
          > zo
          > > umiejętnie manipulującą innymi.A pozatym śledzę BB od początku i nie zauwa
          > żyłam
          > >
          > > ani jednej mądrej kwestii wypowiedzianej przez Barbi.Ona tylko przewraca o
          > czami
          > > i
          > > powtarza"Dokładnie,dokładnie".To na tym polega inteligencja?
          > >
          >
          > No może bez przesady z tą inteligencją u Barbi, nie wierzę, że ktoś usiłował Ci
          >
          > to wmawiać.. Już prędzej mówiono o tym, że jest wartościową osobą i mądrą (ale
          > życiowo, a nie kształconą intelektualistką z 5 fakultetami). Zimna i
          > wyrachowana???? no o wiele rzeczy można ją posądzić, ale tu lekko przegięłaś..
          > Zresztą, skoro Twoim zdaniem jest taka nieinteligentna i pusta, to skąd u niej
          > taka przewrotność i umiejętności autokreacji??? >:)))) do tego potrzeba prze
          > cież
          > odrobinę inteligencji...
          >
          > A Chuda mówiąc o fałszywym żalu nie miała na myśli Barbi. Bo o co, jak o co, al
          > e
          > o fałszywy żal po "stracie" Wojtka na pewno nie można jej podejrzewać.
          >
          >------------------------------------
          Metaxa, tu na tym forum wielokrotnie spotykałam się z opiniami ludzi jakoby Barbi
          była superinteligentną osobą.Zresztą Mimi też o tym napisała.Widać inteligencja -
          rzecz względna.Ja nadal twierdzę,że Barbi gra i udaje , a wierz mi do tego nie
          potrzeba zbyt wielkiego mózgu.Usiłuje stworzyć jakiś taki pośredni wizerunek
          pomiędzy Marzenką(też wiecznie płacze), a Dzięciołem (usiłuje pokazać,że niby ma
          zasady wewnętrzne-"och czy ja nie krzywdzę żony Wojtka, "co o mnie pomyślą ludzie
          na zewnątrz").Jest zimna i wyrachowana- właśnie dlatego,że gra i udaje inną niż
          jest.To widać i czuć,że w rzeczywistości jest inną osobą.Opracowała sobie plan
          wygrania i tego sie trzyma i tyle.Nikt ją nie nominuje-no bo jak tu
          nominować ,taką zagubiona biedulkę, co wiecznie łka i którą trzeba sie opiekować?
          Napisałaś,że jest mądra życiowo- nie wiem na jakiej podstawie to można
          wywnioskować.Bo nie dała sie poderwac Kenowi? A która by dała, mając przed oczyma
          historię jego i Frytki?
          To co napisałam powyżej jest moją subiektywną opinią.Wy możecie mieć inne zdanie
          na jej temat.Ja mam jednak wrażenie,że większość na tym forum odbiera ją bardzo
          powierzchownie-słodka,zagubiona,niewinna dziewczyneczka.

          • Gość: Metaxa Re: Jeszcze raz Barbie IP: 212.244.106.* 27.03.02, 13:33
            Wiesz M, byłabym bardzo wdzięczna, gdybyś opowiedziała mi na jakiej podstawie
            wydaje Ci sie, że Barbi jest zimna. Bo w porównaniu z nia o wiele
            bardziej "chłodną" osobą jest na przykład Chemik.
            Barbi ma taki styl bycia i jakoś trudno mi uwierzyć, że na te kilka tygodni
            postanowiła wejść w rolę "słodkiego cukiereczka". Może trudno będzie Ci to
            zrozumieć, ale na tym świecie istnieją jeszcze kobiety, które są kobietkami, a
            nie kobietonami ;) Między innymi za to lubie Barbi, nie razi mnie jej
            bezbronność.. i doskonale rozumiem dlaczego podoba się mężczyznom. ;)
            • Gość: ddd Do fanek Barbie IP: 198.208.26.* 27.03.02, 13:46
              Czyli wystarczy zrobic smutna minke i poplakac zeby od razu uznac kogos za
              uczuciowego i inteligentnego ??
              Conajwyzej mozna ja ocenic neutralnie.
              Ludzie tutaj chodzi o kase i nikt za bardzo nie chce sie wychylac.
              Pazurki ma kazda dziewczyna a w szczegolnosci takie "malowane-lale". Bo jak
              ktos chodzi spac w makijazu to cos jest nie tak.
              Zreszta kazdy z nich gra. KASA.
              • Gość: Metaxa Re: Od fanek Barbie IP: 212.244.106.* 27.03.02, 13:54
                Myślę, że lekko przeceniasz ludzkie możliwości.. nikt nie jest w stanie grać 24
                h/dobę przez kilka miesięcy.. No i nie dla wszystkich kasa jest jedynym celem
                udziału w BB..
                Niemniej gratuluję, każdy sądzi biźniego wedle siebie samego ;)))))
            • Gość: chiara Re: Jeszcze raz Barbie IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 27.03.02, 13:50
              Brawo, zgadzam sie w zupełności. Barbi jest miłą i ciepłą dziewczyną, a nie
              wulgarną i rozwydrzoną, tak jak Frytka.
            • Gość: M. Re: Jeszcze raz Barbie IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 27.03.02, 13:53
              Gość portalu: Metaxa napisał(a):

              > Wiesz M, byłabym bardzo wdzięczna, gdybyś opowiedziała mi na jakiej podstawie
              > wydaje Ci sie, że Barbi jest zimna. Bo w porównaniu z nia o wiele
              > bardziej "chłodną" osobą jest na przykład Chemik.
              > Barbi ma taki styl bycia i jakoś trudno mi uwierzyć, że na te kilka tygodni
              > postanowiła wejść w rolę "słodkiego cukiereczka". Może trudno będzie Ci to
              > zrozumieć, ale na tym świecie istnieją jeszcze kobiety, które są kobietkami, a
              > nie kobietonami ;) Między innymi za to lubie Barbi, nie razi mnie jej
              > bezbronność.. i doskonale rozumiem dlaczego podoba się mężczyznom. ;)
              --------------------------------
              Oj Metaxa możemy tak sobie dyskutować a jedna drugiej nie przekona.Wydaje mi
              się,że ciepło wewnętrzne człowieka nie polega na ciągłym pieszczeniu się,
              infantylności, pochlipywaniu i tuleniu się.A u Barbi te wszystkie rzeczy daja
              obraz pozornego ciepła, a głęboko w środku jest lód.Kiedyś w pracy spotkałam
              bardzo podobną charakterologicznie osobę.Też bezbronna, cieplutka ,oczekująca
              opieki a potem wyszło szydło z worka.Pozatym zauważ Barbi jest az przedobrzona w
              tych swoich cechach-jest za słodka,za cukrowa, za bardzo bezbronna - tak jakby
              pod grubą warstwą tego lukru skrywało sie drugie ja.Pamiętasz Alicję z BB1-też na
              początku wszyscy sie zachwycali jaka piękna, mądra,religijna,pobożna jak kocha
              Mariuszka, jak ciężko harowała na swój majątek.Potem wszystko wyszło na jaw-że to
              zwykła mafijna kurewka.Broń Boże nie uważam,że i Barbi jest taka sama, ale nadal
              twierdzę i wyczuwam,że w tej kobiecie drugie niezbyt dobre dno.
              Jej uroda no cóż- ktoś ładnie to ujął"Byłaby niezłym dodatkiem do dresiarza z
              BMW" i tyle.Muszę lecieć.Pozdrawiam wszystkich fanów i antyfanów Barbi. Ciebie
              Metxa również.Pa!

              • Gość: siano Do M. IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 14:14
                Hejka!

                M. co ty tak ciągle o tym "pieszczeniu się" Barbie? O co ci chodzi? "Pieścić
                się" to czasownik zwrotny, czyli oznacza, że ktoś coś sobie "robi". Ja tam nie
                widziałem, żeby Barbie się pieściła. A jeżeli masz na myśli mniej kosmatą
                rzecz, to proszę wyrażać się precyzyjniej ;-)

                siano
                • Gość: mimi jeszcze Baribuie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.02, 15:52
                  Mily siano,
                  lubie twoje wpisy i chocby dlatego nie zamierzam przekonywac cie do zmiany
                  opinii o Barbie. Ani jej pozostalych obroncow. Kochac każdy może. No ale tez
                  każdy ma prawo do wyrazenia wlasnych opinii, nieprawdaż? Przytaczanie
                  argumentow, ze Fryta i Ken są grosi niczego nie wnosi. To oczywiste, ze w takim
                  zestawieniu Barbie wypada lepiej. Fryta to wyrachowana i wulgarna egoistka, a
                  Ken dawno powinien wylądować na kozetce u psychoanalityka (ale na miły Bóg,
                  dawno nie zdarzyło mi się rozesmiac na glos przed telewizorem, a teraz wlasnie
                  sprawia to Kenio wyglaszający swoje prawdy zyciowe. Myslę, że w tvnie
                  zakwiczeli z radosci jak się pojawił na castingu do bb). Tak więc, wracając do
                  Barbie, też uważam, iż jest sympatyczniejsza niż Fryta, Ken, Magda czy Zołza,
                  co nie zmienia mojego przekonania, iż odgrywa rolę rozkosznej kobietki (zresztą
                  pewnie nie tylko na potrzeby programu, taka też jest chyba i w zyciu). I że
                  akurat szczególnych pokładów wartości i inteligencji nie mogę się w niej
                  dopatrzyć. Moje slowa, że „wszyscy lubia takie kruche i niewinne istoty” siano
                  skwitowal: „i komu to przeszkadza?”. Nikomu. Sęk w tym, że Barbie ani krucha,
                  ani niewinna nie jest.
                  • Gość: siano Droga Mimi :) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 18:13
                    Gość portalu: mimi napisał(a):

                    > Moje slowa, że „wszyscy lubia takie kruche i niewinne istoty" siano
                    > skwitowal: „i komu to przeszkadza?”. Nikomu. Sęk w tym, że Barbie ani krucha,
                    > ani niewinna nie jest.

                    Witaj Mimi! :)

                    Podobnie jak ty uważam, że każdy ma prawo do swojego zdania, dlatego zauważ
                    proszę, że jakoś specjalnie się nie pieklę ani zaciekle nie upieram się przy
                    niczym :). Właściwie to wpis do tego wątku zrobiłem dlatego, że Twoje spojrzenie
                    na sprawę jest oryginalne w pewnym punkcie: jeszcze nikt na forum nie sformułował
                    zarzutu, którego przedmiotem byłaby "kruchość i niewinność" Anki.

                    Ale właściwie dlaczego uważasz, że jej "kruchość i niewinność" są udawane?! Na
                    jakiej podstawie twierdzisz że ona jedynie kreuje się na "kruchą i niewinną"?
                    Oczywiście może się komuś nie podobać kobieta o takim wizerunku, ale co
                    spowodowało, że uważasz ją za kobietę o wręcz odwrotnej osobowości? No bo skoro
                    tylko udaje "kruchą i niewinną" to na codzień musi być co najmniej wyrachowana. A
                    zwykle z taką cechą łączą się jeszcze inne, gorsze.

                    Chętnie poznam powody Twojej opinii :).

                    Serdecznie pozdrawiam
                    siano
                    • Gość: gonitwa Re: Droga Mimi :) IP: *.chello.pl 27.03.02, 18:16
                      Dołączam się do słów sianka :)))
                      pozdrawiam :)
                    • Gość: mimi Re: Droga Mimi :) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 11:19
                      Witaj siano,
                      hmm... zasmuciła mnie troche twoja odpowiedź, bo musiałam dojść do wniosku, że
                      bardzo niezrozumiale się wypowiadam :). >>Sformułowałam zarzut, którego
                      przedmiotem jest "kruchość i niewinność" Barbie<< ? Czy aby na pewno tak
                      brzmiał mój zarzut? I nie wydaje mi się, by na przeciwległym biegunie kruchości
                      i delikatności znajdowało się akurat wyrachowanie. To ciężki kaliber. Naprawdę
                      wyczytałeś, że o taką cechę Barbie posądzam?
                      Na pytania >>właściwie dlaczego uważasz...<< i >>na jakiej podstawie
                      twierdzisz...<< w międzyczasie odpowiedział w swoim poście Amis, którego też
                      pozdrawiam :). Tak więc mogę tylko powtórzyć, że na podstawie tego samego
                      przekazu, ja stwierdziłam, że Barbie jest sztuczna, a ciebie urzekla jej
                      naturalnośc.
                      To w ogóle jest znamienne, że niewygodną (czyli: różną od naszej) opinię
                      adwersarza tak często przybija się osikowym kołkiem >>skąd wiesz? na jakiej
                      podstawie sądzisz?<<. Sama tego unikam, gdyż jest to trochę nie fair – wszyscy
                      oglądający jedziemy na tym samym wózku oglądając to, co tvn chce byśmy
                      widzieli. I przytłaczająca wiekszośc z nas (w mniejszości są osoby znające
                      mieszkańców bb prywatnie) tylko na podstawie tego może budować swoje opinie. Ze
                      mogą być one fałszywe? To pewne. I nie wiadomo, czy fałszywa jest opinia moja
                      czy twoja. Ale czy to oznacza, iż nie możemy wygłaszać własnych ocen? Ten
                      program i jego bohaterowie z założenia mają budzić emocje. Im barwniejsza
                      postać tym lepiej. Czy ktoś chciałby oglądać dwanaście osób czytających przez
                      trzy miesiące książki na kanapie? No właśnie. Rzecz w tym, by wygłaszać swoje
                      opinie bez zacietrzewienia i obrzucania kogokolwiek niewybrednymi epitetami
                      (np. Barbie = tirówka).
                      Innym stereotypem odpierania niewygodnych opinii jest przypisywanie osobie
                      krytykującej zawiści i kompleksów. Dotyka to szczególnie kobiety, krytykujące
                      damską część mieszkańców bb. Natychmiast odzywa się rzesza rycerzy
                      wyciągających taki argument zamiast miecza.
                      Otóż drodzy panowie, panie claudel w szczególności, świat pełen jest pięknych
                      dziewczyn (na szczęście). Gdyby na widok każdej z nich mniej piękne czuły ucisk
                      w gardle, żadna nie mogłaby wyjść na ulicę w obawie uduszenia.

                      Równiez pozdrawiam
                      mimi
                      • Gość: siano Re: Droga Mimi :) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 28.03.02, 13:00
                        Hejka Mimi!

                        W bardzo sprytny sposób wykręciłaś kota ogonem, więc dla porządku muszę
                        rozpocząć od jego odkręcenia....

                        Pozwól, że zacytuję raz jeszcze Twojego PIERWSZEGO posta:
                        "Mysle, ze zachowanie Barbie jest pomyslem na przetrwanie w domu BB.
                        Wszyscy lubia takie kruche, niewinne istoty."

                        DRUGI post:
                        "Moje slowa, że „wszyscy lubia takie kruche i niewinne istoty" siano
                        skwitowal: „i komu to przeszkadza?”. Nikomu. Sęk w tym, że Barbie ani krucha,
                        ani niewinna nie jest." (!)

                        Na to ostatnie zdanie zareagowałem pisząc, że "(...) Twoje spojrzenie
                        na sprawę jest oryginalne w pewnym punkcie: jeszcze nikt na forum nie
                        sformułował zarzutu, którego przedmiotem byłaby "kruchość i niewinność" Anki"
                        a w odpowiedzi napisałaś:

                        "Sformułowałam zarzut, którego przedmiotem jest "kruchość i niewinność" Barbie?
                        Czy aby na pewno tak brzmiał mój zarzut?"

                        Powyższym udowodniłem, że tak właśnie brzmiał Twój zarzut (zdanie z "sękiem").
                        Na przyszłość proszę o uważniejsze czytanie własnych postów :).

                        Teraz sprawa następna:
                        "I nie wydaje mi się, by na przeciwległym biegunie kruchości i delikatności
                        znajdowało się akurat wyrachowanie."

                        Cóż, po raz kolejny zbyt lekko dopasowujesz moje sentencje do tego co chcesz
                        napisać. Wcale nie ująłem tego w ten sposób. Moja wzmianka o wyrachowaniu
                        dotyczyła czegoś innego. Pozwól, ze przytoczę:

                        "skoro [uważasz, że] tylko udaje "kruchą i niewinną" to na codzień musi być co
                        najmniej wyrachowana".

                        Jeżeli podejrzewasz kogoś, że swój wizerunek "kruchej i niewinnej" osóbki
                        wykreował (patrz post drugi: "(...) ani krucha, ani niewinna nie jest")
                        bo "jest to pomysł na przetrwanie w BB" (patrz post pierwszy) to znaczy, że
                        musiał wcześniej przemyśleć, zastanowić się, a przede wszystkim wpaść na to,
                        żeby w ten sposób się zachowywać. Czyż nie jest to właśnie wyrachowanie?

                        Ustosunkuję się do jeszcze jednej kwestii:

                        "To w ogóle jest znamienne, że niewygodną (czyli: różną od naszej) opinię
                        adwersarza tak często przybija się osikowym kołkiem >>skąd wiesz? na jakiej
                        podstawie sądzisz?<<. Sama tego unikam, gdyż jest to trochę nie fair – wszyscy
                        oglądający jedziemy na tym samym wózku oglądając to, co tvn chce byśmy
                        widzieli."

                        Wcale nie uważam takich pytań za nie fair. Bo jeżeli ktoś formułuje zarzuty to
                        ma do tego podstawę. Oczywiście jest nia przekaz TVN ale jeden widzi mniej,
                        drugi więcej. Jeden kojarzy fakty tak, drugi inaczej. Gdy pytam "(...)
                        właściwie dlaczego uważasz, że jej "kruchość i niewinność" są udawane?!" to nie
                        jest to pytanie retoryczne - oczekuję argumentu, może jakaś wypowiedź, które mi
                        umknęła, może jakieś zachowanie, cokolwiek... W końcu po to prowadzimy
                        dyskusję :) Tymczasem zbyłaś to pytanie pisząc w zamian o tym, że stawianie
                        takich pytań mija się z celem i jest nie fair. Szkoda, bardzo szkoda.

                        Pozdrawiam serdecznie raz jeszcze
                        siano :))
                • Gość: mimi Re: Do M. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.02, 15:54
                  Mily siano,
                  lubie twoje wpisy i chocby dlatego nie zamierzam przekonywac cie do zmiany
                  opinii o Barbie. Ani jej pozostalych obroncow. Kochac każdy może. No ale tez
                  każdy ma prawo do wyrazenia wlasnych opinii, nieprawdaż? Przytaczanie
                  argumentow, ze Fryta i Ken są grosi niczego nie wnosi. To oczywiste, ze w takim
                  zestawieniu Barbie wypada lepiej. Fryta to wyrachowana i wulgarna egoistka, a
                  Ken dawno powinien wylądować na kozetce u psychoanalityka (ale na miły Bóg,
                  dawno nie zdarzyło mi się rozesmiac na glos przed telewizorem, a teraz wlasnie
                  sprawia to Kenio wyglaszający swoje prawdy zyciowe. Myslę, że w tvnie
                  zakwiczeli z radosci jak się pojawił na castingu do bb). Tak więc, wracając do
                  Barbie, też uważam, iż jest sympatyczniejsza niż Fryta, Ken, Magda czy Zołza,
                  co nie zmienia mojego przekonania, iż odgrywa rolę rozkosznej kobietki (zresztą
                  pewnie nie tylko na potrzeby programu, taka też jest chyba i w zyciu). I że
                  akurat szczególnych pokładow wartości i inteligencji nie mogę się w niej
                  dopatrzyć. Moje slowa, że 'wszyscy lubia takie kruche i niewinne istoty' siano
                  skwitowal: 'i komu to przeszkadza?'. Nikomu. Sęk w tym, że Barbie ani krucha,
                  ani niewinna nie jest.
              • Gość: Metaxa Re: Jeszcze raz Barbie IP: 212.244.106.* 27.03.02, 14:42
                No to gratuluję przenikliwości spojrzenia, M., skoro dostrzegasz pod taką
                warstwą ciepła lód, zanim Barbi zrobi komuś krzywdę. Ciekawa jestem czy w życiu
                prywatnym też tak czatujesz na każdde potknięcie swoich znajomych? żeby jednak
                w końcu okazało sie, że wszystko to tylko wyrachowanie i gra? bo wiesz, tak
                mozna czekać latami i nic.. ;)))) a oceniać kogoś ZANIM zrobi coś, o co go
                podejrzewamy, to grube nadużycie.

                Niemniej pozdrawiam i życzę słonecznego dnia... :)
              • caterinapl Do M...... 27.03.02, 20:33
                Poniżej post (jeden z wielu, na kilku wątkach), który pojawił się w odpowiedzi
                na częste, nieprzychylne posty M o Barbie:



                Re: BARBIE
                Autor: Gość portalu: claudel
                Data: 27-03-2002 13:58 adres: *.*.*.*


                --------------------------------------------------------------------------------
                Jak już gdzieś pisałam - jestem za Barbie. Też byłam
                do niej uprzedzona ze względu na wygląd, ale szybko mi
                przeszło. Dla mnie jest słodka jak malarstwo Dufy'ego
                (to taki impresjonista francuski jakby ktoś nie
                wiedział). Sama bym się w życiu tak nie ubrała ani nie
                umalowała, ale Barbie jest jak taki prosty, kolorowy
                kwiatek, dla mnie przyjemny dla oka widok - na
                zasadzie ciekawostki biologicznej.
                A ta krytyka jej wyglądu, pełna zawiści i jakiejś z
                trudem skrywanej agresji, rzeczywiście nasuwa
                podejrzenia co do poważnych kompleksów krytykantów
    • valeria Re: Jeszcze raz Barbie 27.03.02, 16:13
      Barbie może się podobać lub nie. Kwestia gustu.
      A mnie frapuje co innego. Jak to się dzieje mianowicie, że Barbie nie odpadły
      jeszcze tipsy? Swojego czasu miałam takowie i wytrzymały z supportem
      manikiurzystki dwa tygodnie. Barbie siedzi w domu WB juz trzy tygodnie i raczej
      nie ma co liczyć na uzupełnianie żelem czy coś (chyba, że Ken???)
      • Gość: henio Re: Jeszcze raz Barbie IP: 213.25.97.* 27.03.02, 16:47
        Barbi jest po prostu tylko do ostrej zabawy w łóżku , do czego innego jakoś
        mnie nie przekonała , ale w wyrku na pewno by się sprawdziła .:)
      • Gość: A Re: Jeszcze raz Barbie IP: *.acn.waw.pl 27.03.02, 19:02
        masa akrylowa!:)
        mozna ja kupic i przy odrobinie zdolnosci i samozaparcia sztukowac... tam gdzie
        rosnie paznokiec i podklejac jak sie cos popsuje:)
        o!:)
        wiem... bo mnie pewna przesympatyczna studentka teoretycznie w tym wyszkolila:)
        ... tylko juz na namowienie mnie na tipsy zapalu bidulce zabraklo:))

        co do zdania o barbie:)
        ja tam sie jej uwaznie przygladam... i mam tylko jeden wniosek... ona jest
        ZROBIONA od poczatku do konca... (nie mowie czy mi sie to podoba czy nie... to
        nie ma znaczenia) ale dziewczyna we wszystkim trzyma ten sam styl... doskonale
        go opanowala! perfekcjonistka!
        teraz nasuwa sie pytanie ona? czy TVN tak ja wykreowal?:)
        jezeli TVN to wybrali wlasciwa osobe...!:)
        pozdrawiam:)
        P.S.
        eee to moze jednak wyjasnie... NIGDY W ZYCIU NIE MIALAM, NIE MAM i NIE BEDE
        MIALA w swojej garderobie koloru ROZOWEGO!
        NIGDY PRZENIGDY NIE ZROBIE SOBIE BLOND PASEMEK, TIPSOW, NIE DAM SIE WYSKUBAC NA
        LYSO NA TWARZY I NIE WLOZE KIECKI NA SPODNIE!
        a jednak... barbie mi sie taka podoba i JUZ!:)
    • Gość: amis Re:o Barbie IP: *.katowice.pik-net.pl 27.03.02, 17:57
      Jest jedną z bardziej trudnych do rozszyfrowania postaci, o czym swiadczą różne opinie.
      Nie wiem jaką jest w rzeczywistosci, mogę oceniać jedynie na podstawie tego co widzę w szklanym
      okienku.
      W dzisiejszym chacie na Onecie Wojtek powiedział zas cos takiego:
      -Uważajcie na to co wam pokazują. Bardzo szybko z białego mogą zrobić czarne.

      Patrząc więc staram się uważać. Na podstawie tego co widzę wyrobiłem sobie dobrą opinię o Barbie,
      jest ona dla mnie postacią pozytywną, możliwie że jedynie wykreowaną. Dlaczego myslę o Barbie
      ciepło?
      - Otóż widzę jej ludzkie odruchy i ciepło w stosunku do innych osób. Nie przeszkadza mi to, że w
      rzeczywistosci może być inaczej, gdyż nie sądzę, że tą rzeczywistosć poznam.

      W niniejszym wątku podano wiele argumentów za i przeciw. Co ciekawe przeciwne argumenty
      wynikają z tych samych obserwacji. Tak więc przeciwnicy widzą w goszczącym często na twarzy
      Barbie usmiechu wyrachowanie i grę, zwolennikom kojarzy się on z ciepłem i życzliwoscią. Płacz dla
      jednych to znowu gra lub niezrównoważenie, dla drugich wyraz uczuć i może zagubienia. Można tak
      wyliczać.

      I nie sądzę, by nastąpiło jednoznaczne wyjasnienie czyje na wierzchu.
      • Gość: siano Re:o Barbie IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 18:15
        Witaj Amis! :)

        Bardzo podoba mi się Twoja zrównowazona i rzeczowa ocena.
        Pozdrawiam!
        siano
    • Gość: amis Re: Jeszcze raz Barbie IP: *.katowice.pik-net.pl 28.03.02, 08:34
      W rzeczywistosci Barbie jest bezzębną, pomarszczoną staruchą z objawami zdziecinnienia. Ma 93
      lata. Dla potrzeb programu zrobiono jej sztuczne szczęki i maskę. Niestety maska zrobiona jest z
      materiału wymagającego częstego pastowania. Wiem cos o tym, bo sam mam nos i uszy zrobione z
      tego gówna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka