Dodaj do ulubionych

Wyrwać chwasta

IP: *.knurow.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 11:08
Wyrwać chwasta
Dzień spokojny, choć nie pozbawiony emocji. Mieszkańcy przeżywają jeszcze
wczorajsze wyjście Kasi. Agnieszka nieustannie przeżywa zachowania Kena.


Pobudka dla drużyny przegranych, mieszkańcy domu Wielkiego Brata nie mają
zegarków, jednak domyślają się, że jest już dość późno. Zastanawiają się, która
może być godzina. Dzień zaczyna się późno i jak zwykle późno się skończy.

Mieszkańcy zastanawiają się, co się dzieje z Kaśką Woźną? Czy wyjechała już z
Warszawy? Czy nie żałuje swojej decyzji – opuszczenia Domu Wielkiego Brata,
którego z pewnością nie opuściłby Arek - traktuje swój pobyt w domu Wielkiego
Brata w 50% jak zabawę a w 50% jak pracę.

Mieszkańcy przygotowują się do kolejnej bitwy. Zaczynają od treningu
poprawiającego umiejętność utrzymywania równowagi. Mieszkańcy otrzymali dwie
ławki, które maja pomóc w przeprowadzeniu treningu. Zołza obawia się o to, że
nowa bitwa będzie przeprowadzana na dużej wysokości i ze względu na lęk
wysokości nie będzie mogła wziąć w niej udziału. Później okazuje się jednak, że
przezwycięża swój strach.

Do Bitwy drużyny przystępują w składach okrojonych o jedna osobę. Ponieważ
Piotr podczas ostatniej bitwy odniósł kontuzję i nie może dziś walczyć, należy
wyznaczyć osobę z drużyny Czerwonych, która nie weźmie udziału w bitwie.
Łukasz - kapitan Czerwonych losuje jedno nazwisko. Okazuje się, że to właśnie
on nie będzie dziś walczył.

Po podaniu wyników Bitwy Wielki Brat zbiera mieszkańców przy stole, aby ogłosić
specjalny komunikat. Dotyczy on naruszenia regulaminu przez Pawła Iwucia.
Wielki Brat podjął decyzję jak postąpić w tym przypadku.

Agnieszka rozmawia w sypialni z Arkiem. Głównym tematem jest Ken. Zołza ma
niezmienne stanowisko, delikatnie mówiąc nie lubi Łukasza. Wspomina między
innymi o "wyrwaniu chwasta". Później Niebiescy już w komplecie kontynuują
omawianie zachowań Kena.

Wieczorem Ken wykorzystuje Magdę do ćwiczeń gimnastycznych - podnoszenia
ciężarów. To odmiana pompek na plecach. Przyglądający się mieszkańcy komentują
ze śmiechem ich ćwiczenia.

Ciąg dalszy rozmów w różowym pokoju. Agnieszka zwierza się Ani: "Czuję, że w
niedzielę wychodzę". "No przestań tak mówić bo się tylko denerwuję. Jak ty
wyjdziesz to znaczy, że coś jest nie tak i wtedy zacznę się denerwować" -
odpowiada Barbie.

Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka