maniaczytania 31.08.15, 20:21 Zakładam już dziś, bo jutro może być różnie z czasem ;) Jesień nadchodzi, z nią nowa ramówka - miejmy nadzieję, że pojawi się mnóstwo premier :) PS - za miesiąc okrągły vol! :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grek.grek no to, do boju :] 01.09.15, 11:14 oni do szkoły, a my do nowego volume :] jak tam Maniu Kocham Kino na wrzesień ? zauważyłem tylko, że w czwartek "Płynące wieżowce', a więc calkiem nowe kino polskie. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Prokurator" od czwartku w TVp2 01.09.15, 11:23 TVp reklamuje ten serial jako EVENT. znalazłem coś takiego : film.onet.pl/prokurator-nowa-jakosc-w-tvp-recenzja/tdhrx jakoś nie mam przesadnych oczekiwań. soczyste dialogi, wielowymiarowe postaci, barwne intrygi... jakoś tego się nie spodziewam. nie w TVP. "Krew z krwi", pokaz "mocy" TVP, była niezła, ale przecież nie rzuciła nas na kolana, o ile pamiętam ;] obsada jest ciekawa [Koman, Cielecka, Zieliński], scenariusz współpisał Zygmunt Miłoszewski, literat od kryminałów, niejasności są przy okazji reżyserii całości, no i tego na ile TVP wymusiła na scenarzystach napisanie rzeczy oczywistej i do zaakceptowania przez większość, czyli żeby było bezpiecznie, letnio i przaśnie, a nie w stylu kryminałów brytyjskich czy amerykańskich, bo skandynawskie to już miały być "Paradoksy" i inne, z czego niewiele wyszło :] co sądzicie ? jakie oczekiwania ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 01.09.15, 11:30 20 sierpnia minęło 40 lat od jego śmierci. cóż to był za aktor... do dzisiaj pamiętam ten jego niepowtarzalny styl ekranowy, akcent, vis comica jaka zdarza się raz na milion, a jednocześnie inteligencję aktorską. nie pamiętam już kto, napisał o Dymszy "Jest on genialny, ponieważ nie jest do nikogo podobny". i coś w tym jest, może nawet całe sedno. culture.pl/pl/tworca/adolf-dymsza www.polskieradio.pl/24/4455/Artykul/1493639,Adolf-Dymsza-Mistrz-dowcipu-podszytego-zaduma [koniecznie posłuchajcie tej audycji z PR - są w niej świetne piosenki wykonywane osobiście przez Jubilata] Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 03.09.15, 19:26 Wypadało by wspomnieć o kontrowersyjnym, nie przynoszącym chluby zachowaniu Dymszy podasz okupacji. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 04.09.15, 12:40 cześć, Pepsic, tak rzadko się ostanio pojawiasz, że przy Twoje posty zyskują ekskluzywny charakter :] "ochłody, Panie, jesli spodoba Ci się pozwolić !", jakby powiedział Rimbaud. nie przepracowuj się :]] kweestia zachowania Dymszy w czasie okupacji jest poruszana w tej linkowanej audycji PR. pan historyk [chyba] wyjaśnia ją pozytywnie dla aktora. jesli będziesz miała chwilę i będziesz miała ochotę - odsłuchaj, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 05.09.15, 20:42 > kweestia zachowania Dymszy w czasie okupacji jest poruszana w tej linkowanej au > dycji PR. pan historyk [chyba] wyjaśnia ją pozytywnie dla aktora. Właśnie, odsłuchałam. Zaproszony do radia gość, Tomasz Mościcki (krytyk teatralny) powołuje się w tej kwestii na dobrze udokumentowaną monografię Dymszy autorstwa Romana Dziewońskiego, którą recenzował kilka lat temu w Rzeczpospolitej Tomasz Zbigniew Zapert. Interesujący fragment z tej recenzji a'propos ... Dlaczego Dymsza nie porzucił zawodu na czas wojny? Ponieważ miał na utrzymaniu trzy małoletnie córki, o które panicznie się bał (wcześniej stracił troje dzieci, pierworodna córka umarła zaraz po narodzeniu, bliźniaki w niemowlęctwie padły ofiarą grypy) oraz niepracującą żonę, załamaną po śmierci matki, u której trauma okupacji wywołała chorobę psychiczną zakończoną samobójstwem. Występował wiec, bo – jak akcentował – tylko tak umiał zapewnić byt rodzinie. W skrupulatnie wypunktowanych przez autora rolach Dodka nie widać śladu antypolskiej propagandy. www.rp.pl/artykul/574828.html?p=1 Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 05.09.15, 20:51 I jeszcze dwa fragmenty: Prawdą jest też, że Dodek wystąpił w siedzibie gestapo. Lecz do gmachu w alei Szucha udał się, by ratować kolegę po fachu Czesława Skoniecznego. „Monodram” przyniósł pożądany efekt, zatrzymanego kolportera prasy podziemnej zwolniono. Oraz Dymsza znalazł się wtedy w doborowym towarzystwie. Etykietę kolaborancką przypięto też Lidii Wysockiej, Irenie Malkiewicz, Jerzemu Pichelskiemu, Zbigniewowi Sawanowi. Wszyscy rozprowadzali „bibułę”, a zatrudnienie w teatrach ten proceder im ułatwiało. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 06.09.15, 13:16 yes. zapewne ŚP. sporo goryczy przepompował przez głowę wiedząc jakie oskarżenia są wobec niego produkowane i jak wielu w nie wierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 06.09.15, 17:05 Jeszcze Ryszard Marek Groński z " Polityki" o Dymszy , ciut mniej wyrozumiale. A Dymsza... Cóż, zgubiło go zbyt nachalne eksploatowanie swojej popularności. W teatrzykach był numerem jeden, dedykowano mu całe programy: „Serwus Dymsza”, „System à la Dodek”, „Dymsza, humor i spółka”. Władysław Bartoszewski w kronice „1859 dni Warszawy” wspomina o wiszącej na ogłoszeniowym słupie liście rozstrzelanych, a obok niej zajawki rewii „Dymsza szaleje”. Plotki krążące po mieście nie oszczędzały komika jeżdżącego rikszą po mieście z Niemcami, biesiadującego z nimi w knajpach i garsonierze na Wilczej. Postawiony w Łodzi przed komisją ZASP Dymsza tłumaczył, że kontakty z mundurowymi i cywilami pomagały mu w zdobywaniu informacji dla Kedywu. Załatwiał ponadto kupno broni dla podziemia, wiele ryzykując. Dzięki swoim kontaktom wyciągnął z więzienia aktora Czesława Skoniecznego i inspicjenta Józefa Porębskiego, wyprosił zwolnienie z Pawiaka Miry Zimińskiej, ukrywał Tadeusza Sygietyńskiego. Przedstawione świadectwa i zeznania świadków nie zmieniły orzeczeń Komisji Weryfikacyjnej. Dymszę wykluczono z ZASP, zakazano mu wykonywania zawodu przez trzy lata. Po odwołaniach kary złagodzono: mógł grać w Łodzi, ale nie w Warszawie. Dopiero w 1951 r. doczekał się powrotu. Wybaczyła mu publiczność, wybaczył Tuwim, obdarowując Dodka monologiem „Legenda Wieniawskiego”. Co jednak sądzić o komiku szastającym swoim talentem w dniach, gdy odpowiedniejsza byłaby wstrzemięźliwość? „Był przekonany, że kogo jak kogo, ale jego – nikt nie posądzi o zaprzaństwo! Wierzył po prostu, że okrutne prawa wojny nie dotyczą ulubieńca Warszawy” – zauważa biograf. Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 06.09.15, 17:08 Artykuł Groński kończy tak: Czy należy przypominać ciemne karty historii, zamiast skupić się na wydarzeniach i postaciach rozświetlających mrok okupacyjnej nocy? Przecież wtedy, w czasach tandetnych teatrzyków, operetek, popisów tanecznych Parnella dla esesmanów w Łazienkach, walk bokserskich na scenie Jaru sędziowanych przez Feliksa Stamma, Leon Schiller wyreżyserował w zakładzie sióstr samarytanek sławne „Pastorałki”, Marian Wyrzykowski w prywatnych mieszkaniach pokazywał „Irydiona” Krasińskiego, tajny teatr wojskowy, kierowany przez Józefa Wyszomirskiego, bawił widzów „Czterema garbusami” (grali w tej farsie Danuta Szaflarska, Andrzej Łapicki, Tadeusz Fijewski), odbywały się wieczory poetyckie i próby czytane nowych sztuk. Można więc było zachować twarz, ocalić wartość nazwiska. Ale z drugiej strony, iluzją jest wymóg bohaterstwa. Dlatego – widzimy to po latach – właściwą drogą było wybaczenie, wiara w to, że można podnieść się z upadku, dalej służyć widzom idącym do teatru po to, by żyć lepszym życiem. Oglądać świat z marzeń i snów. www.polityka.pl/tygodnikpolityka/historia/1519780,1,aktorzy---kolaboranci-ii-wojny-swiatowej.read Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 06.09.15, 17:17 bardzo celne. w trudnym czasie, wzmacanienie morale, jakkolwiek to zabrzmi - odprężenie, mozliwośc obcowania ze sztuka, tą lżejszą i tą cięższą, na pewno miały/mają bezcenną wartość. są motywacją : warto wierzyć w jutro, bo może być TAK pięknie jak przez tę chwilę teraz. i o to warto się starać. jesli wszyscy chcą tylko pięknie umrzeć, to kto ma przetrwac, by budować od nowa ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 06.09.15, 17:14 Barbasiu, jak Ty to wszystko znajdujesz ? :] świetne. bardzo wyważona opinia. wg mnie, cóż znaczy "pokazywanie się z Niemcami", które jest tylko obrazkiem, wobec zupełnie namacalnej pomocy potrzebującym. gdyby stawał okoniem, to nikomu by nie pomógł, bo wylądowałby w obozie pracy. i tyle by było pożytku. mam wrażenie, że nigdzie indziej jak w Polsce nie zwraca się tyle uwagi na puste gesty, zapominając jednocześnie o sednie sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 06.09.15, 13:15 dzięki, Barbasiu :] yes, yes, o to własnie chodzi. niestety,w czasie i zaraz po wojnie ludzi oceniano w czarno-bieli : albo był bity i poniżany przez Niemców, czyli swój i dobry, albo nie był bity i nie był poniżany, znaczy się kapuś. a szkoda, bo pośrodku było jeszcze wiele odcieni szarości. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 08.09.15, 15:02 Szarością, jak rozumiem były wystawne kolacyjki Dymszy z gestapowcami? Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 08.09.15, 15:11 miał na utrzymaniu trzy małoletnie córki, Każdy ma swój system wartości. Rtm Pilecki też miał dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 08.09.15, 15:12 * A niespełna 18-letnia Inka całe życie przed sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 08.09.15, 19:20 Nie można wymagać bohaterstwa od każdego człowieka. Przynajmniej moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 08.09.15, 19:39 Nie chodzi o bohaterstwo, tylko zwykłą, ludzką przyzwoitość. Miliony Polaków podczas II wojny światowej mimo posiadania rodziny i dzieci jakoś potrafiły sie zachować i nie kolaborować z Niemcami. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 08.09.15, 19:56 Rotmistrz Pilecki to akurat przykład bohatera, który dał się dobrowolnie zamknąć w Auschwitz. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 08.09.15, 20:03 Podałam przykład, że posiadanie dzieci to slaby argument, jeśli chodzi o przyzwoitość, czy bohaterstwo. - - - Proponuje po prostu ignorować Lis Springer Beobachter Erewań, bo szkoda co poniedziałek zajmować się ciągle tymi samymi wybrykami dziennikarskiego żula bez reputacji. By wsi24 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 09.09.15, 13:03 wiesz, Pepsic, rózne są strategie przetrwania. czy gdyby się stawiał i popisywał bohaterstwem i nieprzejednaniem - byłby w stanie coś uzyskać dla innych ? aby, że tak powiem, uzyskać pozycję negocjacyjną - musiał być dla Niemców kimś cennym i musiał być lubiany. tylko wtedy mógł ich prosić o pomoc dla tego czy innego uwięzionego albo sekowanego Polaka. Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 09.09.15, 18:12 grek.grek napisał: > aby, że tak powiem, uzyskać pozycję negocjacyjną - musiał być dla Niemców kimś > cennym i musiał być lubiany. tylko wtedy mógł ich prosić o pomoc dla tego czy i > nnego uwięzionego albo sekowanego Polaka. To samo chciałam napisać. Kontakty z Niemcami pozwoliły Dymszy uratować czyjeś życie. To są te odcienie szarości, które miał na myśli Grek. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 09.09.15, 20:19 Obawiam się, że nie da się relatywizować dobrowolnej współpracy z okupantem. Ja przynajmniej tego nie kupuję, tak samo jak mętnych tłumaczeń TW, że nikogo swoimi donosami nie skrzywili, mimo tomów akt. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 08.09.15, 14:54 "ochłody, Panie, jesli spodoba Ci się pozwolić !", Zbiłeś mnie z pantałyku na kilka dni, nie wiem, co rzec;) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Adolf Dymsza, w 40. rocznicę śmierci 09.09.15, 12:53 no coś Ty, Pepsic... to dopiero mnie zaskoczyłaś ;]] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Ingrid Bergman - na 100. rocznicę urodzin 01.09.15, 11:33 tutaj jakoś mniej mam wspomnień, ale za to ILE jeszcze do odkrycia, prawda ? :] na pewno Siostra mogłaby coś więcej powiedzieć [?]... film.onet.pl/artykuly-i-wywiady/ingrid-bergman-szwedzki-dar-dla-hollywood/kvdfer weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,18631906,zwyrodniala-pani-bergman-historia-szwedzkiej-skandalistki.html#TRwknd Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: Ingrid Bergman - na 100. rocznicę urodzin 01.09.15, 17:44 Oj, już chyba niczego więcej nie mogłabym dodać :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Ingrid Bergman - na 100. rocznicę urodzin 02.09.15, 12:05 aż tak dobre są te artykuły ? ;]] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte "Sól ziemi" 01.09.15, 15:06 Ostatni film Wendersa w przeglądzie Ale kino. Brawo za pokazanie tej nowości, bo to film z ub. roku! Film opowiada o twórczości wybitnego brazylijskiego fotografa, Sebastiao Salgado. Rozpoczął karierę na początku lat 70-tych ub. wieku. Interesowali go ludzie biedni, wykluczeni, ofiary wojny i prześladowań. Salgado zrobił kilka cyklów zdjęć, nad którymi pracował latami. Cykl "Robotnicy" pokazuje ludzi pracujących w strasznych warunkach na całym świecie, także w Europie. Najbardziej znane są niesamowite zdjęcia z kopalni złota w Brazylii. Pokazują ludzkie mrowisko, jak z obrazów Boscha. Tutaj zdjęcia z kopalni (koniecznie zróbcie powiększenia), a także z Kuwejtu, gdy gaszono płonące szyby naftowe po wojnie: benedante.blogspot.com/2014/11/sebastiao-salgado-workers.html Salgado często wracał do Afryki. Zrobił cykl "Saher" o głodzie w Etiopii i innych krajach w latach 80-tych. Zdjęcia pokazane w filmie były tak szokujące, że nie dało się na nie patrzeć. Fotograf był też w czasie wojny w Jugosławii. Opowiada w filmie, że widział kilometry dróg usłanych zwłokami. I znowu straszne zdjęcia, aż trudno uwierzyć, że to się działo w Europie. Inny cykl to "Exodus" o wielkich migracjach ludzi na całym świecie. Salgado najwięcej czasu poświęcił dramatowi ludności cywilnej w Rwandzie. Towarzyszył uchodźcom w ucieczce, odwiedzał ich obozy. I znowu, musiałam zamykać oczy. Zdjęcia Salgado były publikowane na całym świecie, na pewno nagłośniły ten dramat, ale z drugiej strony zastanawiałam się, czy fotograf nie przekroczył granicy epatowania cierpieniem i granicy szacunku dla śmierci człowieka. Salgado jest też posądzany o zbytnią estetyzację . Że jego zdjęcia są...za piękne i w sumie dramat przedstawionych ludzi staje się czysto abstrakcyjny. Ale trzeba przyznać, że ma świetne oko, jego zdjęcia potrafią zrobić wrażenie, a o swoich bohaterach mówi z wielką empatią. Tutaj kilka zdjęć z cyklu "Migracje": mastersofphotography.wordpress.com/2015/05/05/sebastiao-salgado-migrations-humanity-in-transition/ Po pobycie w Rwandzie Salgado był wykończony psychicznie. Mówi, że stracił wtedy wszelką wiarę. "Jesteśmy okrutnymi bestiami. Nasza historia to historia wojen. Nie zasługujemy na to, żeby żyć". Salgado zaszywa się razem z rodziną na farmie ojca w Brazylii. Jego żona wpada na pomysł, żeby na zaniedbanej ziemi zasadzić las. Akcja rozrasta się do wielkich rozmiarów, udaje się posadzić 2 mln. drzew. A teren farmy staje się parkiem narodowym. To inspiruje Salgado do nowego cyklu "Genesis". "To list miłosny do Ziemi" jak sam o tym mówi. Fotograf jeździ po całym świecie i uwiecznia dzikie, nie zniszczone przez cywilizację zakątki i odizolowane od ludzi plemiona. Tutaj kilka pięknych fotek: digitalcamerapolska.pl/wydarzenia/1794-wystawa-sebastiao-salgado-w-berlinie Przez większą część filmu Salgado opowiada o swoich zdjęciach. Czasami narratorem jest Wenders, który mówi o faktach z jego biografii, a także syn fotografa, Juliano, który jest także współreżyserem filmu. Oglądamy także zdjęcia z archiwum reżysera, z jego podróży do Indonezji czy na wyspę gdzieś blisko Arktyki, na której "polował" na lwy morskie (w trailerze turla się po ziemi, żeby nie zauważył go niedźwiedź polarny). To jedne z nielicznych kolorowych fragmentów filmu. Oczywiście, Wenders jest wielbicielem twórczości Salgado, więc brak tu jakiejkolwiek krytyki, ale szczerze mówiąc wcale mi to nie przeszkadzało :) W sumie znakomity, niezwykle ciekawy portret człowieka, a także kawał dramatycznej historii ostatnich lat. Trailer: www.youtube.com/watch?v=OivMlWXtWpY Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Sól ziemi" 01.09.15, 15:10 Zapomniałam dopisać, że ten film to gratka zwłaszcza dla widzów, którzy tak jak ja interesują się fotografią. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Sól ziemi" 01.09.15, 15:17 dzięki, Siostro :] skomentuję już jutro, dzisiaj nie zdołam, zaraz wychodzę i... nie wiem kiedy wrócę ;] [kto wie, z jakiego to serialu ?:)] udanego dnia ! Tobie i Wszystkim :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Sól ziemi" 01.09.15, 18:53 PS: "Migracje" i "Exodus" to dwie nazwy tego samego projektu. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Sól ziemi" 02.09.15, 11:58 Jeszcze ciekawostka, zdjęcia zrobione w Stoczni Gdańskiej w 1990 do cyklu "Robotnicy": www.artnet.com/artists/sebasti%C3%A3o-salgado/gdansk-poland-yCjh-pOPsWuFmd1YlyV9oQ2 www.artsy.net/artwork/sebastiao-salgado-a-ship-is-launched-shipyards-of-gdansk-poland Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Sól ziemi" 03.09.15, 12:18 też ciekawe. ten wodowany statek i burza wody jaką wznieca - efektowne. złapał chwilę. w pewien sposób symboliczne zdjęcie, bo ten statek się chwieje na wodzie, więc w jakiś sposób może byc metaforą samej Stoczni, która niby triumfowała po 89 roku, była kolebką demokracji, a bardzo szybko zaczęła się chybotać jako zakład pracy i ostatecznie padła. to zdjęcie wygląda jak zapowiedź nadchodzącego. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Sól ziemi" 02.09.15, 12:04 dzięki, Siostro :] znakomicie to wszystko opisałaś, a linkowane zdjęcia tylko dodają Twojej opowieści wizualu. świetne są. tak czysto po ludzku, abstrahując - choć trudno zapewne całkowicie te dwie sfery od siebie odseparować - od tego, co przedstawiają, pomijając tę ostatnią część, w której fakt pięknie sfotogrowane są np. pingwiny w jakiejs dolinie, góry [lodowe], ptaki. Niektóre z tych zdjęć wyglądają jak animacje komputerowe, albo szkice. swietny efekt, aczkolwiek to tylko wrażenia laika, bo nie znam się zupełnie na rzeczy i...może te zdjęcia są jednak 'efekciarskie" ? :] pieta w afrykańskim namiocie, matka i umierający [z głodu] syn na jej kolanach - ciekawe, czy ujęcie było pozowane czy autor uchwycił je w sposób spontaniczny ? jakkolwiek było, znaczenia symboliczne jest niebagatelne. I to jest taki rodzaj przesłania i ładunek emocjonalny, wyrzut wobec świata, że nikt chyba nie zająknie się nawet o jakimś "bluźnierstwie" wobec oryginału i postaci na nim widniejących. ta dziewczynka z blizną przy ustach. co za spojrzenie... a zdjęcia z kopalni : tak jak napisałaś - mrowisko. pozornie proste, wyjśc na górę i cykać.w istocie, sama logistyka, pomysł, moment naciśnięcia guzika - wszystko idealne. właśnie, to są zawsze trudne tematy, a linia cienka - czy pokazywanie cierpienia, biedy i śmierci z najbliższej odległości, nie jest już przesadą ? w którym momencie człowiek na tych zdjęciach i jego cięzki los, stają się dla fotografa tylko środkiem do celu ? i czy ten cel na pewno jest szczytny na tyle, by usprawiedliwić pewną instrumentalizację ludzi ? na moje oko, to odpowiedź na te pytania nie istnieje. nie sposób tego ocenić, wymierzyć idealnie, zawsze będą wątpliwości. inna rzecz, że nie da się pokazać światu tych śmierci, głodu i biedy bez zrobienia zdjęć poruszających i uderzających wpunkt. a żeby takimi były, trzeba podejśc blisko. nawet czasami przekraczając granice i polując na ujęcie, zapominając na moment, że ten człowiek może czuć się wykorzystany albo niektórzy z oglądających dane zdjęcie tak to odbiorą. ale to zapewne są trudne wybory. już później, w momencie selekcji zdjęć. wydaje mi sie, że kiedy fotograf jest w akcji - nie zwraca na to uwagi. decydują momenty, sekundy. nie można sie wahać. jak widzisz to okiem fotograficzki ? :] raz jeszcze dzęki za świetną opowieść, Siostro :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Sól ziemi" 02.09.15, 12:44 Dzięki, Greku :) Myślę, że Salgado używa jakiejś przeróbki technicznej, chodzi mi zwłaszcza o tę niezwykłą gamę czerni i bieli. Od razu można poznać jego styl. Tak, chyba nie da się określić granicy między jak najlepszymi intencjami w pokazaniu cierpienia całemu światu, a jednak wykorzystaniem człowieka. Były takie zdjęcia w filmie, że miałam wątpliwości. Np. ujęcie zmarłego dziecka w trumnie, z otwartymi oczami, bo wg. religii tych ludzi tak się chowa nieochrzczone dzieci (to był cykl "Saher"). Szokujące. I nie wiem czy konieczne. Takie zdjęcie i tak nie zmieni losów tych ludzi... No, jestem tylko amatorką i nie fotografuję ludzi :) Ale na pewno przy takich tematach jakimi zajmował się Salgado trzeba łapać moment. Miło mi :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Sól ziemi" 03.09.15, 12:14 :] możliwe. noga jestem w tej materii, mimo że mój własny rodzony ojciec przez 30 lat parał się fotografią [amatorsko],a ja sam w podstawówce nalezałem do "Kółka fotograficznego" :]] pamiętyam migawke, przysłonę i chemiczny zapach unoszący się w ciemni, poza tym - niczego chyba sie nie nauczyłem :] zdjęcie, które opisujesz, można by ewentualnie podciągnąc pod kategorię rozwijania wiedzy o świecie, o innych kulturach, obrzędach religijnych ? ale jak chodzi o wymiar etyczny - na pewno jest to dwuznaczne. z tym, że - takie mam wrażenie - trudno od tego uciec w tym zawodzie. wszystko przed Tobą, Siostro :] cała przyjemność po mojej stronie, dzięki raz jeszcze :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Tajny agent" teatr w Kulturze, 20:25 01.09.15, 15:14 historia napisana przze Josephan Conrada, filmowo wspaniale opisana przez maestro Hitchocka. Londyn XIXw. sklepikarz Verloc jest agentem rosyjskim i współpracuje z policją brytyjską. jednocześnie jego dom jest mijescem spotykań zbuntowanych anarchistów angielskich, którzy nie mają pojęcia o sekretach gospodarza. pewnego dnia Verloc dostaje zadanie podłożenia bomby pod obserwatorium w Greewich. Pod naciskiem szantażu zgadza się, ale ostatecznie do wykonania misji wysyła swojego szwagra Steve'a. w głównej roli Krzysztof Globisz [a i teatr w ramach Miesiąca z Globiszem], obok niego Anna Dereszowska [żona], Ewa Kasprzyk [teściowa], Wojciech Solarz [Steve], Szymon Bobrowski AND Mariusz Benoit w reżyserii Krzysztofa Zalewskiego. z roku 2005. kto skacze ?:] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Tajny agent" teatr w Kulturze, 20:25 01.09.15, 15:18 Sama nie wiem...A nie skusisz się na "Tajemnicę Westerplatte" ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: "Tajny agent" teatr w Kulturze, 20:25 01.09.15, 20:32 Mam nadzieję, że ktoś się skusił, bo mnie się ten film podobał. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Tajny agent" teatr w Kulturze - moje 3 grosze 02.09.15, 12:50 może następnym razem :] a "Tajny agent" naprawdę bardzo dobry. u Hitchocka wykorzystane były tylko ogólne motywy i wątek wysłania człowieka z bombą. W teatrze zupełnie inaczej poprowadzone zostały nitki. Jest duże zbliżenia na tych anarchistów, którzy gromadzą się u Verloca w domu, na ich spiski, ideowe sprzeczki, a w finale ich przywódca, grany przez Krzysztofa Kolbergera wygłasza płomienną mowę przez zaciśnięte usta i jakby prorokuje nadejście bolszewizmu i nazizmu, z którymi Europa [a i świat także] zderzy się już niebawem, a skutki bedą opłakane. jako tajny agent Rosji Verloc jest szantażowany przez rosyjskiego emisariusza, który wymusza na nim terrorystyczny "zamach na centrum myśli i nauki", symboliczny taki. celem ma być obserwatoruim w Greenwich. Verloc zamiast iśc sam, wysyła swojego szwagra, Steve'a, wpatrzonego w niego jak wobrazek młodego chłopaka z upośledzeniem intelektualnym. nie widać tego momentu, w ogole nie widać całej misji. dowiadujemy się, ze Steve się gdzieś przewrócił, wywalił, a bomba eksplodowała i chłopaka rozerwało na strzepki.Sledztwo prowadzi policja. identyfikuje strzępek płaszcza, który został po Stevie, i wkrótce odkrywa prawdę. Verloc był policyjnym informatorem, więc dla policajów jest to spore zaskoczenie, że grał na dwie strony i służył tej Rosjanom. dochodzi do spotkania emisariusza z inspektorem, ten pierwszy grozi temu drugiemu, ale ten drugi z cynicznym spokojem tłumaczy mu, że nie ma szans by tamten odważył się zburzyć dobre relacje między krajami oskarżając Rosję o smierć jakiegoś tepaka, który wywalił się z bombą, rzekomo mającą służyć do zamachu. kto wie, czy nie największy dramat dotyka zonę Verloca, Winnie. wyszła za niego trochę z rozsądku, co jej wypomina matka, ale w sumie - uważa go za dobrego człowieka i nie daje mu odczuć, że kocha go na pół gwizdka. jest dobrą żoną, nie wyrzuca go z łózka, nie szczędzi uśmiechu i dotyku. Verloc sprytnie sugeruje jej, że można by Steve'a wysłać na wieś do rodziny, żeby złapał trochę swieżego powietrza i innego klimatu. Ona się chętnie zgadza, nie wiedząc, ze w istocie Verloc wysłał go z tą bombą. Nieświadoma niczego sądzi, ze Steve jest na wsi. Wtedy ich dom odwiedza inspektor policji, który wydedukował,że Verloc musiał mieć coś wspólnego z tym wybuchem. Winnie podsłuchuje ich rozmowę z ukrycia i dowiaduje się z niej prawdy. jest wstrząśnięta. Pakuje się i chce wyjechać, odsuwa się ze wstrętem kiedy Verloc próbuje namiętnie i gorliwie przekonywać ją, że muszą uciec razem [on już jest poszukiwany przez Rosjan, którzy sądzili że to on zginął w tym nieszczęśliwym bombowym prawie-zamachu]. a potem... zabija go. I biegnie do jednego z anarchistów, gołowąsa który robił do niej maślane oczy, ale wtedy ona go ignorowała. "Ratuj mnie ! Błagam, ratuj mnie !", mówi do niego, "Wywieź mnie stąd, zabij, cokolwiek, ale mnie uratuj !". on wyznaje jej miłość, ale mówi, że nie ma pieniędzy na to by z nią wyjechać. Ona oddaje mu swoje pieniądze, wszystkie które wzieła z konta swojego i Verloca. gołowąs oczywiście nigdzie z nią nie ucieka. Wysyła ją na statek, a sam z lisim uśmieszkiem wyznaje swojemu liderowi "Mam pieniądze ! powiedzmy, że... dostałem spadek". z póxniejzych informacji wynika, ze Winnie na statku popełniła samobójstwo. Skoczyła do wody i utopiła się. spiski, terroryzm, anarchistyczne ideały, mocarstwa, policja, emisariusze... a życie straciła cała rodzina Verloców, ofiary oszustw, knowań, cynizmu i bezwzględności otoczenia. ofk, K.Globisz czy Kolberger, to klasa sama w sobie. ale znakomite wrażenia zrobiła na mnie ANna Dereszowska, którą kojarzyłem jako aktorzystkę od telenowel, a tutaj zagrała z wyczuciem i stonowaniem bohaterkę, która przeżywa prawdziwy dramat. dobry był tez Szymon Bobrowski jako rosyjski emisariusz. niezły Paweł Małaszyński, jako gołowąs-anarchista, szczegolnie dobrze wypadł w scenie rozmowy z Kolebergerem, kiedy martwi się co to będzie jak policja zacznie grzebać przy sprawie tego bombowego wybuchu i weźmie na cel ich anarchistyczne kółko zainteresowań ;] miga też Mariusz Bonaszewski, jako jeden z anarchizujących. w sumie, bardzo dobra rzecz, fachowo poprowadzeni aktorzy, dobre zdjęcia, mocne odczucie klaustrofobiczności wnętrz i duchoty ludzkich relacji, w których dominuje kłamstwo, strategia kto-kogo i instrumentalizacja. najszlachetniejsza osoba w tym całym... pieprzniku, czyli Winnie, ponosi wszystkiego tego konsekwencje. co za ironia... Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania KK - wrzesień 01.09.15, 20:42 No to lecimy: 3.09 - "Płynące wieżowce" 10.09 - "Pokłosie" 17.09 - "Wstyd" z Fassbenderem - no no ;) 24.09 - "Kret" - polski z M. Stuhrem i M. Dziędzielem - polecam bardzo, byłam na nim w kinie Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: KK - wrzesień 02.09.15, 11:08 Płynące wieżowce i Wstyd w TVP? Fiu fiu! Ten pierwszy jest, nawiasem mówiąc, dość nierówny, ale świetnie zagrany. A Wstyd... Doskonały. Acz ciężki. Nie wiem, po co kupiłam dvd, przecież drugi raz tego nie obejrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: KK - wrzesień 02.09.15, 11:47 Jestem ciekawa "Płonących wieżowców". A "Wstyd" w ogóle mi się nie podobał. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: KK - wrzesień 02.09.15, 12:52 ładne rzeczy... obie obejrzałyście "Wstyd" i dopiero teraz się przyznajecie ? ;]] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: KK - wrzesień 02.09.15, 12:58 O, przepraszam, pisałam o "Wstydzie"! forum.gazeta.pl/forum/w,14,149310598,149328507,Re_Glod_i_Wstyd_w_Ale_Kino_1_.html To innych forumowiczów trzeba ciągnąć za uszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: KK - wrzesień 03.09.15, 12:10 wybacz, Siostro :]] jak zawsze nie sprawdziłem w archiwum. nie nauczę się chyba... :] Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: KK - wrzesień 02.09.15, 14:01 ;) W ramach anegdot z oglądania: miałam iść na Wstyd z koleżanką, która w ostatniej chwili zaniemogła i wysłała swego chłopaka, żeby się bilet nie zmarnował. Spoko. Do momentu, gdy tuż przed seansem oboje zrozumieliśmy, o czym film będzie... i zrobiło się niezręcznie. A za nami siedziało trzech młodzianków z alkoholem, ewidentnie przyszli na pornosa. Troszkę się, biedacy, męczyli, bo w sumie nie pamiętam równie smutnego seksu, jak we Wstydzie. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: KK - wrzesień 03.09.15, 15:26 nie mów o tym, co było przed filmem, Angazetko, powiedz co było po nim ;] żartuję, bo [sądząc po drugim akapicie Twojego posta], że zapewne film nie był żadnym... zagrożeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: KK - wrzesień 02.09.15, 12:06 z tym "Pokłosiem", to już lekka przesada :] leciało chyba ze 20 razy w ostatnim kwartale. Kocham Kino ma tylko 4 terminy w miesiącu, więc mogli sobie darować marnowanie jednego z nich na entą powtórkę. ale pozostaje tytuły : jak dla mnie same nowości, więc... brawo :] Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Wenecja 02.09.15, 11:15 ... czyli wakacje się skończyły, czas na festiwale (Wenecja, Toronto, Gdynia, Londyn). Dziś od pokazu "Everestu" startuje Wenecja, pełna polskich akcentów ("11 minut" Skolimowskiego w konkursie głównym, Pawlikowski w jury). Ja najbardziej czekam na pierwsze recenzje "Danish girl", bo na razie zapowiada się murowany kandydat do miliona Oscarów. Zwiastun: www.youtube.com/watch?v=d88APYIGkjk Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Wenecja 02.09.15, 12:57 dobrze kojarzę, że wenecki festiwal zmienił dyrektora ? ostatnie edycje były dość przeciętne, niszowaty charakkter przekroczył masę krytyczną, a sama marka zaczęła tracić w porównaniu z Cannes czy Toronto. może w tym roku będzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
wacek69 Re: Wenecja 03.09.15, 15:49 Wenecja zaczęła tracic z Toronto... Cała twoja jeleniogórska wiedza pochodzi z gazet? oraz drugie pytanie: w Jeleniej Górze nie ma jeszcze kin , bo wszystkie filmy kinowe są ci nieznane? Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: Wenecja 02.09.15, 16:01 Fajny zwiastun, ale niepotrzebnie zdradza całą fabułę. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte "Nostalgia anioła" 02.09.15, 16:53 W tvn7 o 20.00. Polecam nieustająco! Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: "Nostalgia anioła" 03.09.15, 19:28 Ależ Siostro. Film przecież był wspominany i zgodnie pozytywnie oceniany. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Nostalgia anioła" 04.09.15, 13:21 Prawda. Ale jeżeli dobrze pamiętam to Grek nie oglądał? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Nostalgia anioła" 05.09.15, 16:05 przyznaję się, Siostro - nie oglądałem. wszystko przede mną :] Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: "Nostalgia anioła" 05.09.15, 16:08 koniecznie musisz, nie, w zasadzie to MUSISZ ;) to nadrobić! Ja się skusiłam drugi raz, co prawda nie od początku, ale chyba nawet spodobał mi się jeszcze bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Nostalgia anioła" 06.09.15, 18:09 Maniu, nie zawiodę, obejrzę przy najbliższej okazji :] Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Wenecja - dzień 1 03.09.15, 10:36 film.onet.pl/wenecja-2015-otwarcie-na-szczycie/9k352c Chyba nie jest tak dobrze, jak bym chciała, ale co tam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Wenecja - dzień 1 04.09.15, 22:19 Ta ja dorzucę relacje Tadeusza Sobolewskiego: wyborcza.pl/1,75475,18698243,prosto-z-wenecji-zaczal-sie-najstarszy-festiwal-filmowy-swiata.html A propos, widziałam w kinie na wielkim ekranie trailer "Everestu". Jest szalenie efektowny wizualnie, obrazy gór wręcz zapierają dech. Zachęcił mnie do wybrania się do kina. Recenzja Sobolewskiego trochę ten zapał ostudziła. Co ciekawe film będzie pokazywany w dwóch wersjach 2D i 3D. wyborcza.pl/1,75475,18704812,prosto-z-wenecji-w-armii-afrykanskich-janczarow-sobolewski.html Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Wenecja - dzień 1 05.09.15, 16:04 dzięki, Barbasiu :] spróbuję odpalić, może nie wyczerpałem jeszcze limitu 10 artykułów na wrzesień :] a jak nie zadziała - via google, hehe. ale coś letnia atmosfera tej Wenecji tegorocznej, nie sądzisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Wenecja - dzień 1 06.09.15, 16:25 grek.grek napisał: > dzięki, Barbasiu :] > spróbuję odpalić, może nie wyczerpałem jeszcze limitu 10 artykułów na wrzesień :] Wątpię! Mam zarchiwizowany ten artykuł, gdybyś nie otworzył, a chciał koniecznie przeczytać. > ale coś letnia atmosfera tej Wenecji tegorocznej, nie sądzisz ? Masz na myśli pierwsze recenzje filmowe bez zachwytów? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Wenecja - dzień 1 06.09.15, 17:06 znakomicie :] zaraz wpiszę w google'a, może już jest :"] także recenzje, ale, wiesz, tak ogólnie - klimat jakiś taki średni, nie sądzisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Barbasiu, where are You ? :] 03.09.15, 11:07 Barbasiu, ja rozumiem przedłużenie sobie o jeden dzień świetnego urlopu, ale to juz za długo trwa ! :]] come back, Baby, come back ! www.youtube.com/watch?v=5AcigKiu_Gk Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: Barbasiu, where are You ? :] 03.09.15, 12:33 Haha. Obawiam się, że żadne nawoływania nie pomogą :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Barbasiu, where are You ? :] 03.09.15, 12:42 ??? dlaczego ? coś się stało ? Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: Barbasiu, where are You ? :] 03.09.15, 12:50 Mam nadzieję, że nie. Może Barbasia jest po prostu zajęta i trochę o nas zapomniała. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Barbasiu, where are You ? :] 03.09.15, 15:13 mam taką samą nadzieję jak Ty. tylko wyraziłem ją trochę innymi... dźwiękami :] Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Barbasiu, where are You ? :] 03.09.15, 21:45 siostra_bronte napisał(a): > Mam nadzieję, że nie. Może Barbasia jest po prostu zajęta Właśnie tak. :) >i trochę o nas zapomniała. To niemożliwe. :) Cześć, Bronte! Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Barbasiu, where are You ? :] 03.09.15, 21:43 Hehehe! Ożeż, miałam cichą nadzieję, że nie zauważysz, że mnie jeszcze nie ma! ;)) I jak tu teraz przyznać się, że nie udało się przedłużyć urlopu z różnych powodów. Aleee, Pepsic będzie ze mnie dumna, do kościoła św. Brygidy dotarłam w poniedziałek ( w dniu odjazdu do domu!) na czas, co więcej dostałam się do środka i nowego prezydenta zobaczyłam na własne! Nawet biłam prezydentowi brawo / zgodnie z zasadą, jeśli wejdziesz między wrony ... ;))/ Dobry wieczór Greku, dobry wieczór wszystkim! :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Barbasiu, where are You ? :] 04.09.15, 12:36 jest ! znalazła się ! uff !!! :]] cześć, Barbasiu, dżem dobry :] jak mógłbym nie zauważyć Twojej nieobecności... ślepota i głuchota dopiero przede mną [ hehe], póki co działam sprawnie, więc zauważałem ją codziennie. tak sobie myślałem, że "wyszłaś i nie wiesz kiedy wrócisz" ;] spotkanie z Leszkiem Millerem, spotkanie z Prezydentem... no jakże tu się dziwić, że o nas "zapomniałaś" ;]] cieszę się, ze miałaś udany urlop :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: Barbasiu, where are You ? :] 04.09.15, 15:58 Czyli podziałało :) Witaj, Barbasiu! Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Barbasiu, where are You ? :] 04.09.15, 22:04 Dżem dobry wieczór! :) > jak mógłbym nie zauważyć Twojej nieobecności... ślepota i głuchota dopiero prze > de mną [ hehe], póki co działam sprawnie, więc zauważałem ją codziennie. :) > tak sobie myślałem, że "wyszłaś i nie wiesz kiedy wrócisz" ;] Hehehe! / znam ten tekst!/ :)) NocoTy! Miałam do zrobienia to i owo. I potem spałam przed komputerem zamiast pisać. > spotkanie z Leszkiem Millerem, spotkanie z Prezydentem... no jakże tu się dziwi > ć, że o nas "zapomniałaś" ;]] I jeszcze z arcybiskupem metropolitą gdańskim oraz córką byłego prezydenta! ;)) > cieszę się, ze miałaś udany urlop :] Bardzo było przyjemnie nad morzem. :) Dziękuję! :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Barbasiu, where are You ? :] 05.09.15, 16:02 HALO, BARBASIU !! :} ale się zagapiłem i nie zauwazyłem Twoich postów ! haha, wiem, wiem, że oglądasz :]] mam nadzieję, że wszystkie sprawy udało Ci się załatwić pomyślnie ? o !, aż tak ?! :]] cieszę się :] jak smakowały Ci te gofry i lody, o których wspominałaś ? no bo zakładam, że nie omieszkałaś ich spróbować :]] Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Barbasiu, where are You ? :] 06.09.15, 15:28 Zauważyłeś!!! :} Tak, dziękuję. :) > o !, aż tak ?! :]] Właśnie tak. :) Ne spróbowałam w końcu. Odwlekałam zjedzenie gofrów do ostatniego dnia. Ale wtedy właśnie, ostatniego dnia po południu wybrałam się do Gdyni, by dowiedzieć się, jakie są szanse zmiany przełożenia wyjazdu na drugi dzień. W efekcie ani nie przełożyłam wyjazdu, ani nie zjadłam gofra, bo jak wróciłam budki z goframi były już zamknięte. A gofry były zaiste apetyczne. Świeżo upieczone, pachnące, rumiane z ogromną porcją bitej śmietany i jeśli ktoś chciał, za świeżymi owocami, malinami, jagodami, bananami. Ach! Będzie chodził za mną ten smak przez cały rok. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Barbasiu, where are You ? :] 06.09.15, 18:06 ajjj , no to pech... ale z drugiej strony, masz doskonałą motywację do tego, by Gdynię odwiedzieć po raz drugi, w nastepnym sezonie [ na przykład] :] i zjeśc wtedy dwa razy więcej gofrów :]] Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Barbasiu, where are You ? :] 06.09.15, 18:36 Niestety. Właśnie tak. > i zjeśc wtedy dwa razy więcej gofrów :]] To akurat jest ryzykowne, hehe! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 06.09.15, 15:38 1. fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3876737,2,12,Gdynia-2015-1.html 2. fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3876740,2,9,Gdynia-2015-2.html 3. fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3876739,2,10,Gdansk-2015-1.html 4. fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3876748,2,6,Gdynia-2015-Akwarium-3.html 5. (jeden tytuł, ale cztery zdjęcia ;) fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3876741,2,8,Gdynia-2015-Akwarium.html fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3876747,2,7,Gdynia-2015-Akwarium-2.html fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3876756,2,1,Gdynia-2015-Akwarium-6.html fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3876750,2,4,Gdynia-2015-Akwarium-3.html 6. (dowolny tytuł z wybranym bohaterem) fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3876755,2,2,Gdansk-2015-5.html 7. fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3876754,2,3,Gdynia-2015-5.html ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 06.09.15, 16:43 to ja spróbuję :) 1. Piraci z Karaibów 2. Ptaki 3. Człowiek z żelaza 4. - nie mam pomysłu oprócz "Węże w samolocie" ;))) 5. Gdzie jest Nemo 6. Casablanca, Słomiany wdowiec, Ojciec chrzestny, Viva Las Vegas ;) 7. Superman 3 - a co ;) Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 06.09.15, 17:19 Brawo, Maniu! 100% trafień! :))) Wiedziałam, że z łatwością odgadniesz film "Gdzie jest Nemo". A'propos Wszystkie dzieci w sali poświęconej rafie koralowej krzyczały "Nemo!", "Nemo!" . Dziś zresztą w Polsacie rano był pokazywany "Gdzie jest Nemo" :). "Węże w samolocie" oczywiście zaliczam. Choć myślałam w pierwszej kolejności o "Anakondzie". W p.6 podałaś więcej tytułów niż było wymagane, więc masz dodatkowego plusa. W nagrodę otrzymujesz piękny bursztynowy wisior. fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3877051,2,1,Gdansk-2015.html Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 06.09.15, 18:59 o wow! Cena mnie z 'letka' przytkała ;) Ale jest przepiękny! Ech, dziękuję bardzo :) Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 06.09.15, 19:32 Na moich drogich znajomych z FT nie żałuję pieniędzy! ;))) To prawda, piękny jest ten bursztyn oprawiony w złoto. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 06.09.15, 17:04 ależ to wymyśliłaś kapitalnie, Barbasiu :] chylę czoło przed Waćpanną :]] sprobuję się nie skompromitować... 1 "Piraci" Polańskiego ? 2 "Ptaki" Hitchcocka ! :] 3 "Człowiek z marmuru" Wajdy 4 "Anakonda" z Jennifer Lopez ;'] 5 nie mam zielonego pojęcia, ale zdjęcia piękne :] 6 pierwszy od lewej, to chyba Marlon Brando w "Dzikim" 7 Superman ! dzięki :] znakomity pomysł miałaś ! 6 Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 06.09.15, 17:44 Hehehe! Dziękuję! Brawo, Greku! 99% trafień. Punkt piąty to "Gdzie jest Nemo?" - tu nie podałeś żadnej odpowiedzi, ale w p. 4 podałeś "Anakondę" z Jennifer Lopez, za co masz ode mnie premię. Miały być jeszcze "Szczęki", ale rekinek wyszedł bardzo niewyraźnie. W nagrodę otrzymujesz figurkę Supermena (do której dokładasz swoje zdjęcie:)) oraz rejs po morzach i oceanach jednym z największych na świecie statków wycieczkowych "Marina" i bardzo luksusowym (wybudowanym w 2011 roku). fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3876749,2,6,Gdynia-2015-4.html Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 06.09.15, 18:04 wspaniała nagroda, Barbasiu ! jetem zaszczycony i dumny ! :] ale i tak najlepszą rzeczą była możliwość udziału w tej przedniej zabawie, która dla nas przygotowałaś :] brawo TY ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 06.09.15, 18:22 Cała przyjemność po mojej stronie! :))) Dziękuję Tobie Greku, Maniu za włączenie się w zabawę. Z myślą także o Was robiłam te zdjęcia. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 06.09.15, 19:00 zgadza się - brawa wielkie dla Ciebie za super zabawę! ps - hehe, już po pierwszym zdjęciu czekałam na "Szczęki" dla Greka :))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 06.09.15, 19:41 Dziękuję. :))) Hehehe! Rekin (mały) pływał w mocno niedoświetlonym akwarium, a ponieważ nie można było używać lampy błyskowej, zdjęcie mi nie wyszło. Bardzo żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 07.09.15, 12:04 świetny pomysł miałaś, Barbasiu :] no i sugestywne fotografie Ci wyszły. Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 08.09.15, 00:22 Tylko dla Was, Greku, dziękuję! :)) Dziękuję. Dziękuję! :) Powiem Ci, że nie było łatwo fotografować w Akwarium. Nie można było używać lampy błyskowej, a w wielu miejscach było naprawdę ciemno, w dodatku szkło akwarium i woda źle wpływały na ostrość obrazu, nie wspominając o tym, że niektóre ryby tak śmigały w wodzie, że w ogóle nie dało się zrobić zdjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 08.09.15, 11:45 cała przyjemnośc po mojej/naszej stronie , Barbasiu ! :] zdjęcia zdjęciami, ale wrażeń z pobytu i wizyty nic Ci nie odbierze :] a te zdjecia, które udało Ci się zrobić są znakomite. no i ryby kolorowe i egzotyczne :] Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 09.09.15, 18:58 Zatem cieszę się bardzo, że niespodzianka się udała. :)) Racja. Wspaniale było zobaczyć egzotyczne ryby i inne niezwykłe stworzenia (i kawałek rafy koralowej!) , których inaczej na pewno nie zobaczyłabym na żywo i z tak bliska. Z drugiej strony, trochę żal, że te ryby, stworzenia muszą tkwić w niewoli, w akwariach, a nie w swoim naturalnym środowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 10.09.15, 11:58 bardzo się udała, Barbasiu :} yes. o te ryby wyglądają na zadowolone, aczkolwiek zgadzam się z Tobą w pełni, akwarium czy zoo, to jednak ograniczenie genetycznego zaprogramowania zwierząt na "żeglowanie po morzach i oceanach". Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 11.09.15, 22:09 Dla Ciebie jeszcze jedno zdjęcie. Urocze, ale niebezpieczne rybki... piranie. ;)) fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3879731,2,1,Gdynia-Akwarium-Piranie.html Tak. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 12.09.15, 14:50 dzięki, Barbasiu, rybki jakże efektowne... i dobrze że podpisane z nazwiska, bo można by się bardzo oszukać ;] Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 12.09.15, 15:02 Hehehe! Prawda!? :)) Pełna nazwa to piranie czerwone. Ładne, nieduże rybki, niewyglądające wcale groźnie. Momentami wdzięcznie pozowały do zdjęcia. Ale co znalazłam! Pora obiadowa u piranii czerwonych w Akwarium Gdyńskim! No proszę! www.youtube.com/watch?v=6t7k7fRHcOg :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Niespodzianka! ;) Jaki to film/ serial? 12.09.15, 17:31 sugestywna muzyka :] widać, ze mają dobry apetyt :] Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Barbasiu, where are You ? :] 16.09.15, 00:45 >jak mógłbym nie zauważyć Twojej nieobecności... ślepota i głuchota dopiero przede mną [ hehe], póki >co działam sprawnie, więc zauważałem ją codziennie. >tak sobie myślałem, że "wyszłaś i nie wiesz kiedy wrócisz" ;] Oprócz tego w kolejne dwa popołudnia-wieczory miałam spotkania powakacyjne wieczorami, stąd nastąpił taki poślizg. Poza tym pourlopowe rozprężenie ... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Barbasiu, where are You ? :] 16.09.15, 11:50 grunt, że się znalazłaś :]] i najważniejsze,że miło i przyjemnie, oraz twórczo i inspirująco, spędziłaś czas :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Płynące wieżowce", a jednak będzie afera ;] 03.09.15, 11:15 www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,18693701,tvp-pokaze-film-o-gejach-prawicowe-media-grzmia-o.html#MTstream ciekawe czy przy okazji "Brokeback Mountain" też były takie głosy ? w sumie, to jest ciekawe, bo niby jest związek, miłośc, problemy, jak to w życiu, ale jednak kiedy dzieje się to wszystko między dwójką kobiet czy dwójką mężczyzn - ten fakt jakby przyćmiewał wyżej wspomniane sprawy. ofk, są tacy, którzy twierdzą, że oglądają taki film bez żadnego odium, ale jakoś im nie ufam :] nie chodzi o potępianie czy o oburzenie moralne, NIE ! chodzi o inność i o to, że to jest jej naturalny sposób oddziaływania i naturalna reakcja na nią. dopiero z czasem przestaje być znaczącym to, że uczucie rozgrywa się między dwiema kobietami, czy dwoma mężczyznami, i ono samo staje się centrum opowieści. też tak to odbieracie ? może tylko dopiszę od razu, że film będzie w Kocham Kino : 21:45 i 2:10. wiem, że wiecie, więc to tak tylko, jakby ktoś... jednak nie wiedział :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Płynące wieżowce", a jednak będzie afera ;] 03.09.15, 12:19 O ile dobrze pamiętam, przy okazji "Brokeback..." też była taka afera. No, ale trudno się spodziewać czegoś innego po prawicy. Ale z tego co słyszałam film nie bardzo się udał. Ale zobaczymy. Przewiduję gorącą dyskusję :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Płynące wieżowce", a jednak będzie afera ;] 03.09.15, 15:16 zatem, tradycja w narodzie nie ginie... yes. ciekawe jak reżyser potraktował temat, czy uzna że pokazanie związku gejowskiego samo w sobie jest "doskonałym tematem" i w przaśnej Polsce zapewni filmowi powodzenie i odpowiednią dozę hejtu, czy też jednak nie wyważał otwatych drzwi i opowiedział jakąś historię. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: "Płynące wieżowce", a jednak będzie afera ;] 03.09.15, 19:18 chodzi o inność Nie powiedziałbym. Chodzi o sprzeczność z naturą. *** Zdaniem po zdaniu wypowiadanym przez panią premier wyłazi nędza intelektualna, polityczna, moralna, kompetencyjna et cetera. No ZSL w całej krasie. ~ by anonimowy nick Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Płynące wieżowce", a jednak będzie afera ;] 04.09.15, 13:15 w naturze homoseksualizm też istnieje :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Płynące wieżowce", a jednak będzie afera ;] 04.09.15, 13:23 Tak jest. Greku, jak wrażenia? Bo moje bardzo mieszane. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Zła kobieta [Bad Teacher]" Polsat wczoraj 03.09.15, 12:03 oglądaliście ? podłączyłem się chyba tylko dlatego, że tytuł wydawał się nawiązywac do "Złego Mikołaja", gdzie kapitalnie poczynał sobie Billy Bob Thornton, a okres świąt bożonarodzeniowych przedstawiany był z perspektywy wykolejeńca, czyli takiej jakiej się zwykle w kinie nie spotyka. tutaj "bad" jest nauczycielka. już wstęp zalatuje szyderstwem i zapowiada mocne uderzenie ;] - w rytm szybkiej muzyki rockowej z 50s na ekranie przewijają się kadry z archiwalnych filmów przedstawiające idealnych nauczycieli w akcji : niestrudzonych edukatorów, cierpliwych pedagogów, idoli dziecięcych. a potem pojawia się Elizabeth HAlsey, czyli najgorszy nauczyciel w historii. Właśnie odchodzi ze szkoły, żeby poslubić bogatego narzeczonego i zacząć żyć na poziomie. CIęzko jest zdziwiona, kiedy w domu zastaje jego surową matkę, która przekonała syna, że Elizabeth go nie kocha i poluje tylko na jego kasę. Syn, ewidentny mamin-syn, zgadza się ze zdaniem mamuśki i koniec planów Elizabeth o wygodnym lenieniu się za pieniądze męża. Musi wrócic do szkoły. I sama zarobić na spełnienie swojego marzenia : powiększenie piersi. Kosztuje to 10 tys, więc Elizabeth chwyta się wszelkich sposobów, by łapać każdego dolara. Może to być nawet zrobienie własnego biznesu z myjni samochodowej, w której pracujący w niej w ramach zajęć szkolnych uczniowie powinni uczyć się obowiązkowości i rzetellności :]] Elizabeth posiada wszystkie najgorsze cechy ludzkie :]] i kilka innych też. cyniczna, podstępna, bezczelna, mówi co myśli, uczniaków gasi albo tępi, z gronem nauczycielskim się nie integruje, ucieka od nich, a jak się spotyka, to tylko wtedy kiedy ma jakiś osobisty interes. dwulicowa, zakŁamana i pyskata :]] I urocza na swój sposob. wiele tutaj zależy od Cameron Diaz, która świetnie się bawi w tej roli. jest gdzieś obok Elizabeth HUrley z "Bedazzled" [polski "Zakręcony", wg mnie niedoceniana komedia z morałem]. No i prezentuje absolutnie znakomitą figurę oraz styl :]] Lekcje jej autorstwa, to kpina z systemu. Po co się męczyć, skoro mozna dzieciakom puszczac filmy. ELizabeth każe przynieśc telewizor, odpala jakiś film, a sama uderza w kimono. W razie czego, w szufladzie z podwójnym dnem w biurku, ma zapas marihuany, "małpek" i wszelakiego towaru od dobrych dilerów ;] Grono pedagogiczne, to ludzie bez własnego zdania, jacyś pasjonaci do pokazywania w teleexpressowej "galerii zakręconych", np. dyrektor o nazwisku Delfin, ma korbę na punkcie delifnów i niczym więcej sienie interesuje. Jak w tej reklamie z syrykatkami ;] Inni są podobnie nie do strawienia, więc trudno się dziwić, ze Elizabeth ich unika. Czasami się wprosi na kolację świąteczna, ale to tylko dlatego, ze po zerwaniu z bogatym narzeczonym musi mieszkać u jakiegoś znajomego i generalnie słabo się jej powodzi. Nowy, wiekszy biust jest jej obsesją, i zawiśc ją zżera, kiedy koleżanka bujniej obdarzona zaczyna się w szkole przystawiać do nowego nauczyciela, który własnie zaczął u nich pracę. Elizabeth też się podoba, więc obie grają bardzo nie fair, bardzo nieczysto, byle tylko zyskać jego względy. Ta druga nie ustępuje w niczym Elizabeth, jak chodzi o złośliwość i zacietrzewienie, więc podkładają sobie wzajemnie świnie, nie szczędzą ciętych ripost i spojrzeń mogących zabijać. A pan amant, o którego się szarpią [gra go Justin Timberlake w tużurku i okularkach], od razu wygląda na takiego, co to niespecjalnie wart jest aż takich poświeceń. Taki jakiś bez polotu i energii, pieje w jakiejś kapeli ze starymi prykami, cienkim głosem śpiewa serenady, a opinię na zadany temat zmienia co 2 minuty. No i seks uprawia przez spodnie ;]] - serio, czegoś takiego jeszcze nie grali. Ale dzięki temu, i nagraniu ich wspólnych jęków i świństwek, Elizabeth pokonała konkurentkę, a ostatecznie wepchneła ją do więzienia za posiadanie narkotyków, zaś po wyjściu babka została relegowana do nauczania w najgorszej szkole w stanie :] W tle przewija się cały czassympatyczny nauczyciel wuefu, który jest biedny i mieszka z czterema psami, ale za to ma inteligencję, poczucie humoru i podrywanie Elizabeth łączy z nienarzucaniem się jej i budowaniem raczej kumpelskiej relacji, więc coraz bardziej ją interesuje, nawet jesli ona sama jest nastawiona wyłącznie na złapanie jakiegoś bogacza. Wiadomo do czego to zmierza... :]] Ile czasu trzeba, by Elizabeth zmieniła się w najlepszą nauczycielke świata ? dokładnie 12 sekund. Tyle trwa wyartykulowanie informacji, wedle której wszystkie klasy wszystkich szkół w stanie rywalizują o jakąs ważną nagrodę, z której sam nauczyciel ma dostać 7 i półł tysiąca dolarów. Ta wiadomośc podrywa Elizabeth na równe nogi. KOniec z filmami, koniec z łapówkami od rodziców za dobre stopnie ich dzieci [yes, hehe], koniec ze spaniem, piciem i paleniem na lekcjach. TEraz Elizabeth bierze do galopu całą klasę, sprawdza klasówki, zadaje do domu, każe czytać lektury. CO z tego że przez całe półrocze niczego ich nie nauczyła... wystarczy przyspieszyć tempo :]] Dzieciaki są przerażone jej obowiązkowością i hałdami materiału jaki mają do przerobienia. Wychodzi z niej taka piła, że można tylko gdybać, co by było, jakby się jej chciało przez cały czas tak rzetelnie pracować. I takie wewnętrzne egzaminy. Ona zadaje pytanie, a oni stoją w rzędzie. Kto źle odpowie - dostaje piłką. Kto odpowie dobrze - może jej przyłożyć :"]] Dla bezpieczenstwa cała akcja odbywa się na sali gimnastycznej. Kiedy po kilku tygodniach szalonego pościgu Elizabeth już wie, że nie zdązy, postanawia wykraśc gotowe odpowiedzi z gabinetu kuratora. W tym celu dzwoni do niego podając się za dziennikarke, umawia się z nim, zakłada peruke, idzie na spotkanie, uwodzi go w jego biurze, usypia proszkiem, a potem zdobywa co chce. Afera jednak wychodzi na jaw [chyba za sprawą tej konkurentki do względów Timberlake'a], dzięki zaszantazowaniu kuratora [gołymii zdjęciami w miejscu poracy które zrobiła mu jak był nieprzytomny] Elizabeth udaje się uniknąć odsiadki, ale i pieniędzy nie zdobywa z nagrody. udaje się jej jednak co innego : zmienia zycie swojej koleżanki, namawiając ją do umawiania się z męzczyznami i olewania kompleksów [nadwaga], a takze pomaga dzieciakowi ze swojje klasy, który wzdycha do urodziwej koleżanki, ale jako nadwrażliwiec nie ma u niej szans i strasznei się tym gryzie [Elizabeth przy całej klasie opowiada jak to złapała dzieciaka in flagranti z jakąs starszą dziewczyną, a kiedy inni wątpią w te opowieśc, dzieciak triumfalnie wyciąga stanik, rzekomo tej dziewczyny, a w istocie - podarowany mu przez Elizabeth jako "dowód rzeczowy"]. Tak więc, babka ma zadatki, w końcu rezygnuje nawet z tych większych piersi, a co tam :] No i jak zakończenie zdradza, wiąże się z tym nauczycielem od wuefu. Nie dla pieniędzy. Dla seksu ;]] I dlatego, że po prostu gośc jest jak woda na jej ogień :] albo coś w tym stylu. Lekko, momentami niegłupio, czasami zabawnie, w takich proporcjach i rozstawieniu, że właściwie nie ma jakichś beznadziejnych fragementów, które by żenowały albo żenowały nadmiernie :]] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Zła kobieta [Bad Teacher]" Polsat wczoraj 03.09.15, 12:09 trailer : www.youtube.com/watch?v=VihlsPKMh4U Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: "Zła kobieta [Bad Teacher]" Polsat wczoraj 03.09.15, 19:53 No i seks uprawia przez spodnie ;]] - serio Wierzę, akurat na tę średnio pasjonująca scenę trafiłam;) Nie zdziwisz się zatem, jeśli dodam, że na niej poprzestałam. Przy okazji zaczęło mnie trapić pytanie, czy Cameron Diaz zalicza się do kanonu pięknej urody. Osobiście mam wątpliwości. Greku? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Zła kobieta [Bad Teacher]" Polsat wczoraj 04.09.15, 13:12 aszszsz !.. pech ! ta jedna scena była wątpliwa, szkoda że akurat na nią wpadłaś. Cameron Diaz ? wg mnie, kanonicznie piękna nie jest, nie te rysy twarzy [o ile kanonem urody uczynimy te wszystkie misski i inne dziewczyny z okładek mainstreamowych magazynów kobiecych]. ale figura kapitalna. poza tym, mnie akurat odpowiada nieoczywisty typ urody, z jakąs "skazą"/skazą, albo taki co to nie wiadomo, jak zakwalifiikować : ładna, brzydka czy coś pomiędzy :] wypisz wymaluj Cameron :]] Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: "Zła kobieta [Bad Teacher]" Polsat wczoraj 03.09.15, 23:04 oglądałam kiedyś, zgadzam się, że nie jest aż tak źle ;) A Cameron ma urodę dość nieoczywistą, chociaż zauważyłam, że im dłużej na nią patrzę, tym bardziej mi się podoba :) - To do Pepsic ;) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte "Mały Quinquin" 03.09.15, 12:32 W Ale kino o 20.10. Miniserial kryminalno-komediowy...Brunona Dumonta z ub. roku. Na "Flandrii" się wynudziłam, ale zapowiada się coś zupełnie innego. Dzisiaj będzie maraton. Później "Prokurator" i "Płynące...". Uff... Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Mały Quinquin" 03.09.15, 15:24 hoho, Siostro, kup dużo dobrych rzeczy do jedzenia, bo rzeczywiście masz dzisiaj znakomitą ofertę ":] serial Dumonta miał świetne przyjęcie. mam nadzieję że "Prokurator" też będzie dobry, ale żeby taki byl musi wyłamać się ze schematu produkcji kryminalnych TVP :]. jak na razie jedynym, wg mnie, który poradził sobie z tym zadaniem był pan Pasikowski et consortes z "Gliną". wszelako, mam też nadzieję, że nie będzie to kopia ;] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Mały Quinquin" 03.09.15, 18:01 Jestem przygotowana :) Tak, pamiętam dobre recenzje w Tygodniku Kulturalnym. Też mam taką nadzieję, co do "Prokuratora", chociaż wydaje mi się, że trudno było uniknąć kopiowania, z "Gliny" także. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: "Mały Quinquin" 03.09.15, 19:23 Dobry był też "Pitbull" , ale rzeczywiście w innych, realistycznych klimatach. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Mały Quinquin" 04.09.15, 12:42 yes ! znakomity serial, ale nie wydaje Ci się, Pepsic, że po pierwszych 8-10 odcinkach zaczął jednak tracić na jakości ? Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: "Mały Quinquin" 08.09.15, 15:15 Greku, powinieneś wiedzieć, że słaba jestem w serialach, zatem i "Pitbula oglądałam po łebkach;) Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 "Prokurator" TVP2 21:45 03.09.15, 21:50 > mam nadzieję że "Prokurator" też będzie dobry, ale żeby taki byl musi wyłamać s > ię ze schematu produkcji kryminalnych TVP :]. Zgadza się. Już się zaczyna ... Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: "Prokurator" TVP2 21:45 03.09.15, 23:09 szału nie ma ;) Intryga odcinkowa była raczej słaba, rozwiązania można się było domyśleć dużo wcześniej. Ale fajnie wypadli aktorzy, fajna jest chemia między Komanem a Zielińskim, ich relacja wypada bardzo naturalnie. Na pewno będę wierną widzką ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: "Prokurator" TVP2 21:45 08.09.15, 15:21 Przewrotnie nadmienię, że nie bolało, choć można by się doczepić do prawie wszystkiego poza panią patolog i ładnym widoczkiem z wisielcem na moście;) Jak dla mnie dość strawna pigułka, byle nie pretendowała do wiekopomnego dzieła. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Prokurator" TVP2 21:45 09.09.15, 12:57 pani patolog przypadła Ci do gustu, Pepsic, jak widzę :] stylowa, bez dwóch zdań, teraz tylko wypada trzymać kciuki, żeby scenariusz nadązył za tym entree, bo na dłuzszą metę sam fartuch i fajka mogą nie wystarczyc. ale coś tak sobie myślę, że pani Cielecka nie wziełaby tej roli, gdyby chodziło o samą formę. no chyba, że chodziło sumę na czeku ? ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Prokurator" TVP2 21:45 04.09.15, 13:07 jak Ci się rzecz podobała, Barbasiu ? Czcigodni ? na moje oko, lekko to wszystko pastelowe i przystosowane do konsumpcji przez masowego widza. bar a'la późny PRL, w którym jedzą prokurator z policjantem czy gejowski nocny klub, inne wnętrza i zewnętrza - jakoś bez atmosfery, zdjęcia też nie pomagały w tworzeniu klimatu. intryga kryminalna - jak Mania napisała :] postaci, wg mnie pan aktor Zieliński gra sztucznie. przepraszam, nie lubię generalnie krytykować, wolę szukać pozytywów, licząc na to, ze krytykę odrobi za mnie ktoś inny ;], no chyba że chodzi o polski film bogoojczyźniany ;]... ale tutaj nie mogę się powstrzymać. Kielak ma być typem pocziwego macho, który swoim specyficznym luzem i spontanicznością kontrapunktuje poważnego i staroświeckiego [chociaż przecież też mającego poczucie humoru swoiste] Procha. niestety, wg mnie wychodzi to dość topornie. Jak na razie. Moze się rzecz rozkręci i w dłuższym czasookresie okaże się, że ten Kielak własnie taki ma być ;] pani patolog, postać podciągnięta z "Gliny". dla kontrastu wobec pani Zajfert - upaćkana krwią i z papierosem w ustach, bezpośrednia i pozbawiona dystansu do świata. fajna, zwłaszcza że wygląda jak Magdalena Cielecka, co tylko jej przydaje walorów :] oby na kontrastowaniu wobec układu odniesienia z "Gliny" się nie skończyło. wydaje mi się, że zawodzą te wszystkie małe rzeczy, które w "Glinie" czy "Pitbulu" kreowały specyfikę ekranowego świata. kiedy komisarz Gajewski albo Banaś, albo razem, prowadzą sprawę, to pielgrzymują od człowieka do człowieka i z nim rozmawiają, i każda z tych rozmów, literalnie - KAŻDA, każda postać pojawiająca się na 3 minuty, każdy aktor ją odgrywający, to są perełki. "Glinę" oglądałem, odcinek po odcinku, chyba z 5 razy. własnie po to,zeby te scenki oglądac, te dialogi, te teksty. to aktorstwo. wątpię, żebym dzisiaj 23:20 pogonił do telewizora i oglądał powtórkę tego odcinka "Prokuratora" :] wiem, nie godzi się porównywać jedno do drugiego i na tej podstawie wyciągać wnioski, ale skoro "Glina" jakimś tam wyznacznikiem dobrego kryminału serialowego jest, to tak jakoś człowieka samoczynnie ciągnie, a ja mam słabą silną wolę :] są tutaj momenty dające szansę : rozmowa z grafologiem, rozmowa z facetem wyciągnietym z betów z samego rana, rozmowa z ministrem ukrywającym swój bi?homoseksualizm, rozmowa z panią patolog, rozmowa z barmanem klubu gejowskiego na zapleczu... żadna z tych scen nie została napisana tak, żeby mogła zostać w pamięci. szkoda. Jacek Koman ma świetną twarz, Proch słucha walkmana, tak jak i ja [chociaż ja głównie radia na nim słucham] ;], układa sobie puzzle przedstawiające wybitne malarstwo, nie znosi smieci i nie lubi przechodzić na "ty" ot tak, z głupia frant, jest praworządny. Kielak zaś idzie do klubu gejowskiego, aby przepytać świadka, ale do domu nie wraca, bo zostaje żeby siuę bawić, a rano budzi się z "czymś" krotko ostrżyzonym i z lękiem sprawdza, czy to chłop czy na szczęscie nie. KONTRAST tak potężny, podkreslany stylem ubierania się i artykulacji werbalnej ;], że az czyniący z bohaterów postaci jednoznaczne. nie macie takeigo wrażenia ? dlaczego Proch po pracy nie pije albo nie pali jointa, albo nie trenuje boksu, a Kiielak, jak już sprawdzi że to jednak dziewczyna, a nie chłopak, nie czyta mądrej ksiązki, lub nie zamyśla przy sudoku ;] albo szachach najlepiej ? bo to się ludziom w głowie nie zmieści ? bo to dopiero będzie niewiarygodne ? czy naprawdę ludzie wierzą tylko w postaci tak papierowe jak Proch i Kielak ? no i muzyka. jednak bez muzyki, bez jakiegoś chwytliwego motywu, bez akcentowania sytuacji odpowiednim tłem - serial sporo traci. bezpiecznie, pastelowo, oczywiście [dobra forma po polskiemu dla "oczywistości" ?]. ale 2 odcinek obejrzę. następne też. jak już wlazłem, to nie po to, żeby zaraz uciekać :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Prokurator" TVP2 21:45 04.09.15, 13:47 Też średnio mi się podobało. Zgadzam się, że Zieliński gra źle. Jest przerysowany i kompletnie niewiarygodny. Do tego mamrocze pod nosem. Powtarza właściwie rolę w mało udanej "Zbrodni", serialu AXN, o którym kiedyś pisałam z Pepsic. Ale tutaj wygląda na jeszcze mniej rozgarniętego, Co ciekawe, Danuta Kolak też grała tam szefową, ale policji. Koman wypada znacznie lepiej, jak napisałeś sama fizjonomia robi swoje. Podobał mi się też Marcin Kwaśny w roli Szymka. Pani patolog trochę na siłę ekstrawagancka. Przewiduję romans z Prochem :) Sama intryga przeprowadzona szybko, nie ma czasu na jakieś napięcie czy większe emocje. Przeszkadzała mi piosenka w j.angielskim pod koniec filmu. Po co? Zobaczymy, może się rozkręci. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Prokurator" TVP2 21:45 04.09.15, 18:11 witam w klubie :] niestety, trochę marnuje postać. albo się zbytnio "wczuł", albo "wczuwa się" na pół gwizdka. ewntualnie, ustalenia na linii aktor-reżyser-scenarzyści sa wątpliwej jakości - z naszej perspektywy. o, możliwe. jesli pani patolog z "Prokuratora" ma być w kontrze wobec pani patolog z "Gliny", to ten romans jest absolutnie możliwy. niekoniecznie w sensie... cielesnym ;] chyba nie mogli znależć odpowiedniej piosenki w języku polskim, z "diabłem" w treści, i bez sciany gitar, hehe, a najwyraźniej chodzi o sugestię, ze coś tam pana prokuratora w środku uwiera. też mam taką nadzieję, że będzie tylko lepiej :] Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: "Prokurator" TVP2 21:45 06.09.15, 20:23 Przyłączam się do zawiedzionych. Na plus zaliczam trafne, jak to u Miłoszewskiego,obserwacje socjologiczne, humor ujawniający się także subtelnie w warstwie językowej (modny klub gejowski w wielkim mieście o nazwie ..."Dyskrecja":) . Niestety gdzieś zgubiło się to co najistotniejsze dla kryminału, o czym wspominaliście - emocje, napięcie, nie wspominając o mrocznym klimacie. Zgadzam się z Bronte, że intryga została przeprowadzona zbyt szybko, zbyt powierzchownie. Polubiłam Procha (ciekawe czy to nazwisko okaże się znaczące?), do Kielaka nie jestem przekonana. Daję szansę następnemu odcinkowi. :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Prokurator" TVP2 21:45 07.09.15, 12:03 witamy, Barbasiu :] a jak Ci się spodobała pani patolog w upaćkanym kitlu i z papierosem w twarzy ? :]] ja też. jak już zaczęliśmy,to może nawet wszystkie odcinki warto zobaczyć. jesli nawet całość nie będzie wybitna, to może będą dobre momenty ? Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: "Mały Quinquin" 03.09.15, 23:07 obejrzałam pierwszy odcinek - na pewno zerknę i na drugi. Trochę przerysowany - wszyscy bohaterzy w zasadzie mają mniejsze lub większe defekty urodowe ;), policjanci wyglądają jak 'gang Olsena' - nie moje, wyczytane dziś w jakimś artykule zapowiadającym, a scena w kościele była ostro przegięta. Ale główny bohater fajny, no i ciekawa jestem, czy pierdołowaci gliniarze znajdą mordercę. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnik88 Re: "Mały Quinquin" 04.09.15, 12:39 Tak na moje oko to wszyscy mieszkańcy tej okolicy posiadają przegięcia genetyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Mały Quinquin" 04.09.15, 12:43 dzięki, Maniu :] Siostro, jak Twoje wrażenia ? Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Mały Quinquin" 04.09.15, 13:50 Trochę dziwny. I bardzo w stylu Durmonta. Na razie nie potrafię napisać niczego więcej :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Mały Quinquin" 04.09.15, 18:16 dzięki, Siostro:] dobre i to. może jak się nazbiera informacji i wrażeń, pokusisz się o szerszą recenzję ? :] Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: "Mały Quinquin" 08.09.15, 14:50 Mi tez sie spodobała ta absurdalna makabreska z przymrużeniem oka. Mały jest świetny, za rok ma szansę dopisać sie do skinheadów;) No i skąd powyciągali te "gęby"? Już wiem, to naturszczyki. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte "Hańba" 04.09.15, 15:12 Bergman w Kulturze o 20.30. Ale wybieram mecz :) Liczę na powtórkę. Może to początek jakiegoś przeglądu? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Hańba" 04.09.15, 18:13 fakt, dzisiaj konkurencja sportowa :] sam nie wiem, co tu wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Płynące wieżowce" - jak oceniacie ? 04.09.15, 16:12 wg mnie, dobrze rozegrany trójkąt uczuciowy, dzięki postaci dziewczyny, która widzi, że traci chłopaka, który z kolei stracił głowę dla innego chłoppaka. i ten drugi chłopak widzi, że dziewczyna wszystkiego się domyśla. te dwa-trzy momenty, kiedy dziewczyna świdruje wzrokiem chłopaka odbijającego jej chłopaka, są naprawdę sugestywne. duże uznanie dla Marty Nieradkiewicz, która dotąd była ładną dziewczyną [w filmie, bo w teatrze kimś więcej], a teraz wresszcie dostała szansę by być także dobra aktorką. ciekawe, to tylko moje wrażenie, ze po projekcji w pamięci zostaje jej blada, źle umalowana twarz, z tą bezsilnością i skrywanym strachem. i kiedy ona tak atakuje wzrokiem, ten chłopak z trudem się w tym znajduje. ale nie jest przecież nikim złym. ona kocha swojego chłopaka, a on kocha jej chłopaka. miłośc kontra miłość. nikt nie jest zły. to po prostu klasyczny konflikt interesów. właściwie, tak sobie pomyślałem, co by było, gdyby ten film własnie w tę stronę poszedł. Kuba jest w rozterce między miłością do dziewczyny i miłością do chłopaka. nie umie wybrać, bo nie chce zawieść ani jej ani jego. wybiera więc samobójstwo. jak Wam się podoba taki koncept ? w "Wieżowcach" Kuba ofk cały czas waha się, nie wie co zrobić, kocha ich oboje, aczkolwiek coraz częściej dziewczyna służy mu jako koło ratunkowe przed samoświadomością, że jest jednak [także] homoseksualny. zapewnia ją o miłości, ale generalnie widać coraz wyraźniej, że potrzebuje jej jako alibi, jak "miejsce" w którym moze wykazać się heteroseksualizmem, próbując utrzymać wypadającą mu z rąk dotychczasową tożsamość seksualną, ale i generalnie - ludzką. same te homoseksualne sceny erotyczne, które tak rozbudziły państwa z "Frondy" - ewidentnie nie miały charakteru "promocyjnego" ;], poza tym, jak gros scen seksu w filmie - ledwie się udały. a'propos : zauwazyliście, jak cięzko w kinie znaleźć dobrą scenę łózkową ? :] 90 %, to są zupełnie nieudane momenty. może jednak warto cenić aktorów za takie rzeczy [szczególnie cenić] ? tym niemniej, oraz - zwłaszcza jesli są oni heteroseksualnej orientacji, obaj panowie aktorzy zasługują za uznanie za zaangazowanie w te sceny. poza tym, w taki sposób zagrać geja w polskim filmie, to wyczyn sam w sobie. tutaj nadal ludzie sadzą, że pani KOżuchowska to zombie, bo przecież dostała kartonem, a nadal chodzi i żyje. poza tym, w Polsce obsesja na punkcie homoseksualizmu, a także pedofilii sięga zenitu, jak w każdym kraju na cywilizacyjnym dorobku, gdzie ciągle nie wszyscy ludzie żyją w XXI wieku, a niektórzy ciągle błakają się po sredniowiecznych borach i lasach. w sumie... strach księdzem być, zwłaszcza młodym, bo taki to przecież musowo pedofil. albo homo. bo w telewizji jednego księdza pokazywali i on był homo oraz miał gołe dzieci na płycie, panie. tym większe uznanie dla panów aktorów. film nie kasowy, raczej niszowy, zatem kasa żadna, a napiętnowanie jak najbardziej realne w ojczyźnie, w której rzeczywistośc od dawna tonie w oparach absurdu :] trochę pan reżyser nadużywa scen w których mamy bohatera siedzącego i patrzącego w dal. Mysli, bo życie mu się komplikuje. to naturalne. wydaje mi się tylko, że za często w taki sposób jest pokazywany. tutaj reżyserowi nie da się odebrać zasługi, że pokazuje to zastanawianie się i rozterki w róznych scenach i momentach. nawet jesli ma swój ulubiony kadr. bardzo dobre są role drugoplanowe. Katarzyna Herman świetnie wygląda, jak zwykle zresztą. rewelacja. Iza Kuna, pan Zbrojewski - dobre role, do końca nie wiadomo,czy akceptują oni homoseksualizm syna czy będą jednak przed tym uciekać do końca życia. rodzina na poziomie, dom wyposażony, córka z mężem i dzieckiem... niby wszystko jak w podręczniku, a tutaj taki numer... racjonalniejsza jest matka Kuby. chociaż, jej w sukurs przychodzi scenariusz, którzy znienacka wplątuje Kubę w ciążę z dziewczyną, a matka staje po jej stronie murem i chce, ba - żąda - by Kuba się zajął nią i dzieckiem. Kobiecy sojusz ponad podziałami, bo do tej pory trochę na siebie krzywo patrzyły, jako że mieszkały ciągle razem, bo dom na matkę jest. tak więc, życie wikła Kubę w kontynuację bez przyszłości, co dobrze ilustruje ostatnia scena. gorzki finał. dziewczyna osiąga swój cel, ale jakim kosztem - dla niego, dla niej samej, dla dziecka które się pojawi. i ona to wie. bije się o niego do końca, ale już w 6 rundzie wie, że on jej nie kocha. w 12 rundzie wygryuwa przez nokaut i nie cieszy się, bo wie że wszyscy przegrali. ona, Kuba i ten chłopak. dlaczego ? z miłości. dobry film. wiele znaczeń. ciekawy scenariusz. wg mnie :] co sądzicie ? Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Płynące wieżowce" - jak oceniacie ? 04.09.15, 17:13 Dzięki, Greku, za ciekawą recenzję :) Nazwałabym ten film ambitną porażką. Po kolei, co mi się nie podobało. Scenariusz. Brakowało mi w tym filmie...dialogów. Zwłaszcza między Kubą i Michałem. Mamy kolejne sceny, kiedy się spotykają, ale w sumie nie wiem co ich łączy. Poglądy na życie, świat? Czy to "tylko" fizyczna fascynacja. Słusznie zauważyłeś, że za dużo tu scen kiedy Kuba patrzy w przestrzeń :) Jakby to miało wystarczyć na pokazanie jego wątpliwości. A propos dialogów. Wiem, że młodzi ludzie są teraz mało elokwentni, ale naszym bohaterom rzadko udaje się sklecić pełne zdanie. I nadużywają słowa "zajebisty" :) Nie wiem, ale mnie te szczątkowe dialogi bardzo przeszkadzały. Nie oczekiwałam tyrad jak w "Niebie nad Berlinem", ale jakichś normalnych rozmów :) Oczywiście, dźwięk jak zwykle był fatalny i części tekstów w ogóle nie zrozumiałam. Szkoda, że reżyser utrwala stereotypy o gejach. Jak seks, to oczywiście pokątny, pokazany jako coś brudnego i grzesznego. W kiblu, albo gdzieś w bramie. Paradoksalnie więcej odwagi od reżysera wymagałoby pokazanie "normalnej" sceny łóżkowej gejów, niż ostrego seksu w bramie (choć fakt, to była pierwsza taka scena w naszym kinie). Absolutnie zgadzam się z Tobą, trudno o dobre sceny łóżkowe, zwłaszcza w polskim kinie :) Zakończenie to dramat doczepiony na siłę. W sumie to nie wiem dlaczego Michał został pobity (na śmierć?). Czy to odwet za to, że Kuba pobił jednego z łobuzów? I to kolejny stereotyp, w którym ugrzązł reżyser. Jak film o gejach to musi się skończyć śmiercią, albo innym nieszczęściem. Jak w "Brokeback...". Tyle, że tak było kiedyś. Miałam wrażenie, że film jest spóźniony o parę ładnych lat. Dobry był Banasiuk w roli Kuby. Aktor w roli Michała wypadł słabiej, ale też niewiele miał do grania. Panie na drugim planie ok. To moje wrażenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Płynące wieżowce" - jak oceniacie ? 04.09.15, 18:18 dzięki, Siostro :] wiele interesujących uwag. dzisiaj nie zdążę już się odnieść, ale jutro jestem od razu z komentarzem. miłego wieczoru dla Ciebie i Wszystkich :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Płynące wieżowce" - jak oceniacie ? 04.09.15, 18:22 Ok :) Miłego wieczoru również! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Płynące wieżowce" - jak oceniacie ? 05.09.15, 11:31 haha, po 30 minutach meczu załowałem, ze nie zdecydowałem się jednak na film :]], a Ty ? a Wy ? Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Płynące wieżowce" - jak oceniacie ? 05.09.15, 12:53 Na szczęście mecz się potem rozkręcił :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Płynące wieżowce" - jak oceniacie ? 05.09.15, 13:10 Fakt :] ale mimo wszystko, nie miałem większych wątpliwości, że Niemcy nie wypuszczą wygranej. a Ty ? :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Płynące wieżowce" - jak oceniacie ? 05.09.15, 13:51 Też tak czułam. Ale w sumie równie dobrze mógł być remis. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Płynące wieżowce" - jak oceniacie ? 05.09.15, 16:05 mógł być, to prawda, Siostro :] piłka nigdy nie była sprawiedliwa, więc nawet ten remis miał szansę się zdarzyć :]] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Płynące wieżowce" - jak oceniacie ? 05.09.15, 11:30 dzięki, Siostro :] to prawda. wiemy, że jest między nimi chemia, ale nie wiemy, co ich łączy. zdecydowanie pan reżyser postawił na obrazy, na samą esensję uczucia, fizyczność. ha, dzieki, myślałem sobie, że może tylko mnie się wydaje, ze za dużo tych scen pt. "w stepie szerokim, którego okiem..." ;]] celna uwaga, Siostro. język młodzieżowy swoją drogą, a te wszystkie "cool-odzywki" swoją. wydaje mi się też, ze taki język użyty w scenie uczuciowe, mającej jakiś ładunek powagi sytuacji, po prostu ja detonuje, a więc reżyser osiąga efekt przeciwny do założonego. yes. może seks pokątny miał być metaforą pokątności homoseksu w świadomości polskiego społeczeństwa ? ha, no to znów będziemy się zgadzać :] że też ci dresiarze co pobili Michała, tak się znaleźli sensacyjnie we właściwym momencie, miejscu i o właściwym czasie, nie ? :] a on zamiast odjechać samochodem, to wyszedł z niego i dał się pobić. zupełnie doczepione. też myslę, że lepiej by było, gdyby pan rezyser darował sobie tę scenę. podobnie jak Stuhra na drzwiach stodoły Pasikowski mógł sobie podarować w "Pokłosiu". są sceny zupełnie zbędne, ewentualnie do zastąpienia jakimiś innymi, równie mocnymi, ale niekoniecznie plakatującymi męczeństwo. męczeństwo które konsternuje przestaje działać na zmysły. no to wychodzi, że zgadzam się z gros Twoich zastrzeżeń :]] ale mimo wszystko, podtrzymam opinię, że to jest jednak dobry film :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Płynące wieżowce" - jak oceniacie ? 05.09.15, 13:50 Cieszę się, że wyciągnęłam z Ciebie jakieś krytyczne uwagi :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Płynące wieżowce" - jak oceniacie ? 05.09.15, 14:16 ;] rozwijam się :]] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Zaz, Baloise Session - koncert w Kulturze 05.09.15, 11:39 świetny koncert. brawo, Kultura. czas leci, Zaz ma już 35 lat ;]] nadal jednak na scenie wygląda jak nastolatka, bawi się znakomicie, cały czas tańczy. publika przy stolikach z lampkami, ale cały czas wzywana ze sceny do zabawy - grzecznie się dostosowuje. widac, zę bilety kosztowały sporo, hehe. ludzie w róznym wieku, od dzieci pod sceną, przez "średniaków", po starszaków autentycznych. wszyscy w dobrych humorach, większośc w okularach, a najlepiej bawili się ci pod sceną, zwłaszcza dziewczyny :] nic nie zrozumiałem z tego, o czym Zaz śpiewa, ale traktowałem jej głos jako instrument muzyczny i wychodziła z tego kapitalna rzecz. ech, ten jej głos... :] co za talent. jaka jest muzykalna. ile energii wkłada w to, co robi. jest trochę rocka - yes :] na początku i w końcówce - feeria rockowych swiateł i brzmień gitarowych. no dobra, to lekki rock jest :]] w środku to co jest duszą Zaz, czyli jazz, liryczne kawałki, kilka hitów z muzyką przypominającą te z paryskich kawiarni Montmatre'u, mnóstwo przeszkadzajek, no i ten jej głos :] wspaniałe. sami sprawdźcie : www.youtube.com/watch?v=mpgx-pEKrDw Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Zaz, Baloise Session - koncert w Kulturze 05.09.15, 19:52 To ja już włączam! :) Dźwięczny głos, melodyjny głos Zaz działa na mnie wybitnie pozytywnie! O czym śpiewa Zaz?! Proszę bardzo! Piosenka numer 3 - Le Long De La Route Tłumaczenie: Nie dołożyliśmy starań by pozostać razem zanim nasze żądze pragnienia i życzenia wyobrażenia i kłótnie burzliwej przeszłości zdołały wykuć zbroje i przemienić nasze serca w kamień Pozostawione w kącie żywe demony malowane przez nas straciły kolory na rzecz szarości Mogliśmy wybrać drogę przebaczenia, postarać się aby nasza przyszłość była inna zamiast chcieć zapomnieć Chwyćmy się za ręce i idźmy drogą wybierzmy przeznaczenie nawet jeśli są wątpliwości Wierzę, że to tylko kwestia słuchania siebie nawzajem i otwarcia rąk niezależnie od kosztów Nigdy nie dołożyliśmy starań aby mówić o nas Powstrzymywała nas duma nikt nie chciał paść na kolana Czyste oczy ale kłamstwa rzucane przez zęby Nie możemy zaprzeczyć nasze ciała to potwierdzają Chwyćmy się za ręce i idźmy drogą niech życie się toczy nie powstrzymujmy go Ale słowa są tylko słowami i nie są najważniejsze Sami nadajemy im znaczenie które się zmienia wedle naszych pragnień To głupie, jesteśmy tacy głupi starając się ukryć przed samym sobą Jeśli nasze wizje nas nie ograniczają to staną się marzeniami które spróbują się spełnić To głupie, jesteśmy tacy głupi starając się ukryć przed samym sobą To głupie, jesteśmy tacy głupi starając się ukryć przed samym sobą NO! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Zaz, Baloise Session - koncert w Kulturze 06.09.15, 13:11 jak Ci się podobał koncert, Barbasiu ? :] yes, mam to samo :]] przed niektórymi piosenkami wygłaszała coś w rodzaju inwokacji, na dole leciało tłumaczenie, więc jaki zarys sensu utworów istniał : że o byciu soba, o tym żeby "grać swoje", o spontaniczności itd. dzięki za zalinkowane teksty. Zaz śpiewa tak kapitalnie, że nawet gdyby recytowała instrukcję obsługi pralki i zmywarki, to byłoby to rewelacyjne :]] zwłaszcza z użyciem języka francuskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Zaz, Baloise Session - koncert w Kulturze 05.09.15, 20:15 Piosenka nr 8 Comme Ci, Comme Ça Chcą zrobić ze mnie Kogoś kim nie jestem. Ale ja podążam moją drogą Nie gubię tego czym jestem Chcą za wszelką cenę zmienić mnie Odebrać mi wolność. Na szczęście mogłam zrobić inaczej Wybieram bycie sobą tak po prostu. Jestem taka i to jest dla mnie dobre Nie zmienicie mnie. Jestem siaka i tym gorzej dla was Żyję bez vis a vis Raz tak, raz siak bez zakazu Nie zabronią mi iść moją drogą I wierzyć w co chcę. Słuchaj, słuchaj tego głosiku Słuchaj dobrze on poprowadzi cię Z nim możesz uciec Od marzeń innych, którzy chcą cię zmienić Te słowa nie kłamią Nie, to twoja dusza śpiewa Tę melodię. Jestem taka i to jest dla mnie dobre Nie zmienicie mnie Jestem siaka i tym gorzej dla was Żyję bez vis a vis Raz tak raz siak bez zakazu Nie zabronią mi iść moją drogą I wierzyć w co chcę Tutaj to tak, to dość, to wystarczy To tak, to siak Ja to wiem, to pewne, to tak To tak, to siak. Jestem taka i to jest dla mnie dobre Nie zmienicie mnie. Jestem siaka i to wystarczy Żyję bez vis a vis Raz tak, raz siak bez lęku Nie zabronią mi iść moją drogą Tworzyć to co dla mnie dobre. Iść moją drogą i wierzyć w siebie Tutaj to tak, to dość, to wystarczy Raz tak, raz siak. :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Zaz, Baloise Session - koncert w Kulturze 06.09.15, 13:12 z jej głosem, z muzyką, we francuszczyźnie - brzmi to świetnie :] pod sceną ludzie znali te kawałki na pamięć, zarówno małe dzieci, jak i starszyzna, to podbudowujące :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Wenecja 2015 - odc 2 :] 05.09.15, 11:46 z ostatnich 2 dni www.filmweb.pl/article/WENECJA+2015%3A+Poszukiwacze+skarbów+i+prawdy-113294 [na końcu artykułu jest odnośnik do relacji z dnia pierwszego] film.onet.pl/wenecja-2015-trudna-mlodosc-relacja-i-zdjecia/dg33z4 film.onet.pl/wenecja-2015-ciemna-strona-johnny-ego-deppa-relacja-i-zdjecia/mdfczl film.wp.pl/id,153516,title,Na-festiwalu-w-Wenecji-filmy-o-protestach-na-Majdanie-i-pedofilii-w-Kosciele,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Wenecja 2015 - odc 2 :] 06.09.15, 17:50 Dzięki! Będę czytać później. Dorzucam artykuł Tadeusza Sobolewskiego: wyborcza.pl/1,75475,18632144,prosto-z-wenecji-wydarzenie-autor-filmu-o-majdanie-pokazuje.html Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Co na dziś? Kraina lodu, Nietykalni, koncert 05.09.15, 13:13 średni dziś wybór, bardzo średni, bo do gry wróciły 'showy' ;) Na Kulturze "Nietykalni", potem koncert Paula McCartneya. Na TVP2 - "American Gangster" z Denzelem Washingtonem i Russellem Crowe - jeśli ktoś nie widział, zachęcam gorąco. A na Polsacie o 20.05 - największy animowany przebój od lat - Oscarowa "Kraina lodu" - Oscary dwa - najlepsza animacja i piosenka. Trochę inna od typowych bajek o księżniczkach, przewrotna, naprawdę zabawna, ale i poruszająca trudne tematy. Warto zobaczyć, nawet, jeśli nie jest się już dzieckiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: Co na dziś? Kraina lodu, Nietykalni, koncert 05.09.15, 13:53 "Nietykalni" lecą chyba setny raz. Ale Grek się ucieszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Co na dziś? [...] dodam "Terminatora, Dzień Sądu" 05.09.15, 14:14 Siostra mnie przejrzała : stawiam na "Nietykalnych", jeszcze nie pora na ograniczanie powtórek, a trzeba przyznac, ze TVP jest w tym dziele niestrudzona ;] dodałbym do Twoich, Maniu, propozycji - "Terminatora, Dzien Sądu" w TV PULS. o 20:00. 1991 rok, a ja nadal nie widzę zbyt wielu lepszych filmów akcji od tego właśnie. James Cameron naprawdę wysoko zawiesił poprzeczkę. kapitalne [wówczas naprawdę wzbudzające zachwyt i entuzjazm] efkty specjalne związane z postacią T-1000, doskonałe sceny pościgów i walk - nie przepadam, ale te są naprawdę świetne, a długa sekwencja ucieczki samochodem przez nocną ulicę Los Angeles, z panoramą świateł wiezowców w tle - mistyrzostwo gatunku, podobnie jak scena pościgu po przedmieściach; jest choreografia, jest pomysł, ma to wszystko ręce i nogi, a co najważniejsze : akcja nie zastępuje sensu. jest współcześnie, ale cały czas myśl wybiega w przyszłość, scena apokaliptycznej zagłady nuklerearnej ze snu Sary Connor - wow. monologi Sary - świetnie wplecione w fabułę i nie są głupie, nie są pretesktowe, nie są rozpaczliwą próbą dodania głębi bezdennej pustce. wszyscy powiedza, ze Terminator" bez Arniego, to nie "Terminator". powiem więcej ; "Terminator" bez Lindy Hamilton, to jeszcze bardziej nie może być "Terminator", dlatego tej nowej wersji w ogole nie jestem ciekaw, tak jak nie byłem ciekaw dwóch poprzednich. "Terminator", to własnie "Dzień Sądu" - Cameron zrobił małe arcydziełko kina akcji, a Linda Hamilton zagrała jedną z najlepszych ról kobiecych w historii kina akcji, zaraz obok Sigourney Weaver z "Obcego", na tym samym poziomie :] kto widział, ten już wie. kto nie oglądał - zazdroszczę :] chciałbym znów obejrzeć ten film po raz pierwszy :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek polskie kino w ofensywie jesiennej 05.09.15, 15:44 polskie kino w natarciu. jako milośnik i kibic - cieszę się niezmiernie ;] film.gazeta.pl/nowy_film/1,134866,18677180,zapowiada-sie-goraca-polska-filmowa-jesien-11-filmow-ktorych.html#BoxKultImg Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: polskie kino w ofensywie jesiennej 06.09.15, 17:07 Na "Karbalę" czekam w sposób wręcz irracjonalny. I na "Czerwonego pająka", ale tu już z mniejszym ogniem. Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 PS Premiery zagraniczne kinowe "Everest" 06.09.15, 18:00 Prawdziwa historia, na podstawie której powstał film. Przeczytajcie koniecznie! wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17790949,Beck_Weathers___poznajcie_najwiekszego_twardziela.html A mnie irracjonalnie ciągnie, żeby zobaczyć "Everest". Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: PS Premiery zagraniczne kinowe "Everest" 06.09.15, 19:11 ja po zobaczeniu trailera w kinie przeczytałam już całkiem sporo na temat bohaterów tamtej wyprawy. Doczytałam się np. tego, że było wiele kontrowersji związanych z relacją Jona Krakauera zawartą w książce "Wszystko za Everest" (nie czytałam), że w złym świetle ukazał on bohatera z drugiej ekipy Kazacha Bukriejewa. Że Bukriejew napisał później swoją wersję, ale nie przedostała się ona z takim samym skutkiem do szerokiej opinii publicznej. Przeczytałam biogramy uczestników wyprawy. Też mnie irracjonalnie ciągnie na ten film. I jestem pod wielkim wrażeniem Becka Weathersa! Ale jakoś tak mi się nałożyło na obejrzany tydzień temu film o dziewczynie, młodej surferce "Surferka z charakterem". Obydwoje mieli niesamowity hart ducha i wolę walki. Dziewczynka, w wieku 13 lat została zaatakowana przez rekina, który odgryzł jej lewą rękę. Trzy (!) miesiące po wypadku startowała w zawodach. Startuje do dziś, jest mężatką i ma małe dziecko. Mówiła, że ocaliła ją i pomogła jej w tych najtrudniejszych chwilach wiara oraz rodzina. Film bardzo polecam, zwłaszcza, że obsada jest bardzo dobra - główną bohaterkę gra AnnaSophia Robb, jej rodziców Dennis Quaid i Helen Hunt. Tu link do filmu - www.filmweb.pl/film/Surferka+z+charakterem-2011-558939 A tu do historii Bethany - pl.wikipedia.org/wiki/Bethany_Hamilton Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: PS Premiery zagraniczne kinowe "Everest" 08.09.15, 00:05 Ciekawe informacje. Prawdy zapewne pomiędzy jedną i drugą relacją należy szukać. Przeczytałam. Ależ historia! Nie znałam jej wcześniej, nie słyszałam o filmie. Zapisuję tytuł na listę "Must see". Dzięki! Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: PS Premiery zagraniczne kinowe "Everest" 06.09.15, 21:42 Everest też. Mały festiwal Jake'a Gyllenhaala się szykuje we wrześniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: PS Premiery zagraniczne kinowe "Everest" 07.09.15, 23:54 angazetka napisała: > Everest też. Prawda!? :) Mały festiwal Jake'a Gyllenhaala się szykuje we wrześniu :) A w jakim filmie jeszcze premierowo wystąpi Jake Gyllenhaal? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: PS Premiery zagraniczne kinowe "Everest" 07.09.15, 12:00 widziałem plik z tym filmem na stronie na "Z" :], Barbasiu. Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: PS Premiery zagraniczne kinowe "Everest" 07.09.15, 23:49 Film już w internecie!!!??? Ale to jeden z tych filmów, który trzeba koniecznie obejrzeć na dużym ekranie. W każdym razie dziękuję za informację, Greku. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: PS Premiery zagraniczne kinowe "Everest" 08.09.15, 11:46 yes ! :] o, zdecydowanie masz rację, ta fabuła aż się prosi o ekran kinowy. jak można sądzić. majpleżer :]] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Noc Walpurgi" - kinowo [premierowo] 05.09.15, 15:57 krytycy i nie tylko utyskiwali nad niewielką ilością dobrych ról dla aktorek w polskim kinie, czy słusznie tak naprawdę ?, więc tym bardziej ciekawie zapowiada się niżej anonsowana : film.gazeta.pl/kultura/1,114438,18624235,uwaga-moze-szokowac-brawurowa-malgorzata-zajaczkowska-w-zwiastunie.html#BoxKultImg film.onet.pl/recenzje/noc-walpurgi-jej-wysokosc-malgorzata-zajaczkowska-recenzja/gjkr5j film.interia.pl/recenzje/news-noc-walpurgi-recenzja-demony-przeszlosci,nId,1864118 Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania kinowo [premierowo] - Mission Impossible ;) 05.09.15, 16:46 właśnie mi się przypomniało, że byłam przecież we wtorek w kinie na najnowszym MI. Bardzo mi się podobało :) Tom Cruise ładnie się starzeje, nie 'plastikowieje", Alec Baldwin jak zawsze boski! :) Świetny, świetny Simon Pegg i Jeremy Renner, choć ostatniego jakoś mało było. I jakże wspaniale wpleciony motyw z Turandot ;) Naprawdę świetna rozrywka. A przed filmem obejrzałam kilka trailerów i tak: - "Karbala" - no, zmontowane jest bez popeliny ;) , zapowiada się na hit - wybiorę się sprawdzić ;) - "Everest" - czyli otwarcie Wenecji - trailer jest świetny, widoki oszałamiające, historia wiadomo - wzruszająca, poruszająca, "samograj" - "Anatomia zła" - nowy film Jacka Bromskiego, kolejny film 'spiskowy' ;), ale obsada! - Łukasz Simlat, Krzysztof Stroiński, Marcin Kowalczyk, Piotr Głowacki. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: kinowo [premierowo] - Mission Impossible ;) 05.09.15, 17:37 dzięki, Maniu :] fakt, pan Cruise na swoje 53 wiosny w ogole nie wygląda. zawsze to jakaś motywacja, żeby nie wierzyć w starość po 50-tce ;] widziałem zwiastun "Karbali" w Kulturze, chyba ??, i to - chyba ?? - dzisiaj rano w Afiiszu Kulturalnym. rzeczywiście, wygląda bardzo dobrze. obsada "Anatomii zła" - świetna. ale pan Bromski... dwa razy oglądałem jak schrzanił "Uwikłanie", robiąc z potencjalnie swietnego scenariusza jakis "tefałen" zupełny. a wcześniej kręcił sobie "Pana Boga za piecem" i "za miedzą" albo "Nikosia Dyzmę". wg mnie, będę okrutny, dawanie temu panu kasy i scenariusza do ręki, to jak dawanie brzytwy tej... no... jak jej tam... przypomnijcie mi ;]] a o kasę pan Bromski martwić się nie musi. PISF,w którego radzie zasiada [chyba że się coś zmieniło ?], zapewne pozytywnie rozpatrzy sprawę. albo sponsor się znajdzie, za co potem pan Bromski się odwdzięczy. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Noc Walpurgi" - kinowo [premierowo] 05.09.15, 18:21 Dzięki za linki. Czytałam wcześniej o tym filmie. Zapowiada się bardzo ciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Noc Walpurgi" - kinowo [premierowo] 06.09.15, 13:13 moja przyjemnośc, Siostro :] zdecydowanie. to świetne, ze są młodzi rezyserzy, którzy sięgają po nieoczywistą poetykę, wyciągają z, przepraszam za słowo, lamusa aktorki i aktorów, których nagle przedstawiają w jakże wspaniałym świetle. mam wrażenie, a Ty ?, że polskie kino zaczyna gonić Europę. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Noc Walpurgi" - kinowo [premierowo] 06.09.15, 15:32 PS : doskonale zapowiada się festiwal w Gdyni, prawda ? jesli "11 minut" okaże się świetne [ponoć bardzo strzezone są wszystkie szczegóły dot. tego filmu], "Karbala" spełni oczekiwania, do tego dojdzie "Body" Szumowskiej, nowy film D. Gajewskiego [od "Warszawy"], nowy film Bajona, Wrony, plus własnie "Noc Walpurgi", to wybór najlepszego filmu będzie prawdziwą przyjemnością i... bólem głowy, jak to czasami z przyjemnościami bywa ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Orphan Black" 06.09.15, 12:38 TVP marudzi, że jak już kupuje jakiś hitowy serial, to się on okazuje niehitowy, bo ludzie wcześniej obejrzeli w sieci. a jakby takie coś kupiła : kulturaliberalna.pl/2015/08/25/dziecko-naszych-czasow-recenzja-serialu-orphan-black/ brzmi ciekawie. jak sądzicie ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Bard" [2013] dokument w TVP Historia 06.09.15, 12:59 około tydzień temu leciał w TVP Historia. sylwetka Kaczmarskiego Jacka. właściwie, tak bardzo solidnie opisana, z relacjami bliskich, kolegów i znajomych ze sceny, spod i zza sceny, kilka ważnych dat i momentów : tutaj się zaczął jako poeta, tam jako śpiewający poeta, gdzie indziej znów związał się z taką panią, tam znów związał się z inną panią, potem wyjechał,a jak wyjechał, to zachorował i odszedł. Wszystko to z jego piosenkami w tle, w tym ofk z tymi najbardziej znanymi, których on sam najbardziej nie znosił. całą rzecz spina klamra w postaci wypowiedzi młodych ludzi, którzy dzisiaj, współcześnie, wzięli się za organizację czegoś w rodzaju festiwalu piosenki Kaczmarskiego, na którym młodzież śpiewa jego utwory. na czele tej całej hecy stoi młody pan, który poetę zna z kaset i archiwów, bo jak tłum śpiewał "Mury" i chciał demokracji, to jego w ogole na świecie nie było. A potem zaczął grzebać w dorobku pana poety i uderzyło go nieprzebrane bogactwo i róznorodnośc tej twórczości, az się w niej zakochał. najciekawsza wydała mi się historia związana z "Murami", któree miały runąć. Kaczmarski w ogole nie poczuwał się do jakiegokolwike związku z Solidarnościa. W ogole, cholernie się deneerwował kiedy go nazywano go "bardem Solidarności", odżegnywał się od polityki. chciał "wolności", ale inaczej ją postrzegał niż robotnicy. W "Murach", ktore zostały hymnem Solidarności, pociągała go ostatnia zwrotka, której nie chciano słuchać i której nigdy nie spiewano, traktująca o tym, że poeta widzi ze smutkiem, jak te całe mury rosną i rosną, co dobitnie wskazuje bezsens rewolucji i dowodzi, że po jej sukcesie następuje kolejny podział, tyle że znacznie głębszy niż poprzedni. Wuidzi to poeta, ale nie widzi tego lud. Kaczmarski implementował tę katalońską pieśń właśnie po to, by wyrazić swój, jak to mówił "lęk przed ludzką masą, przed tłumem". za ironię losu poczytywał fakt, że Solidarnośc wzieła sobie ten utwór na sztandar, a jego samego naznaczyła jako "barda". i że w ogole ludzie zaczeli go postzregać jako poetę, który wszystko co pisze, pisze po to by wspierać dążenia związków zawodowych i w ogole opozycji ku demokracji. on tego w ogole tak nie postrztegał i buntował się przeciw temu. za tzw komuny wyjechał do Francji,gdzie czuł się marnie, bo za daleko od Polski. ale jak już Polska był "free", to nie chciał do niej wracac. Przyjechał, poczuł się obco i wyjechał do Australii. Niby było mu tam dobrze, przestrzennie i ciepło, ale relacje są rózne. Jeden pan mówi, że jacek był szczęsliwy, inni powiada, że zwierzał mu sie, iż jest z nim bardzo źle. POlska chciała by wrócił, ale on Polski nie chciał oglądać. Nie wiadomo, mozę bał się, że jak wróci, to zrobią z niego pajaca na sznurku ? Komiczna jest scena, kiedy podczass jednej z wizyt w Polandzie, Kaczmarski spiewa na koncercie te swoje "Mury" [bez ostaniej zwrotki], a z minami heroicznych buntowników kołyszą się do taktu wysztafirowane panie i panowie odstawieni jak stróż w Boże Ciało. może tego nie chciał. pisał ksiązki, poetyzował, robił coś w tej Australii. realizował się. I pooijał. niby poeta powinien, ale Jacek butelkę, oczywiście pełną, traktował jak najlepszego kumpla. zawsze musiała mu jakaś towarzyszyć. a w ciągu dnia, to najlepiej kilka. szybkie tempo narzucił i nie zwalniał aż do mety. Potem zachorował. Było coraz gorzej i szybko przestał móc mówić, bo rak atakował gardło. Świszczał więc przez specjalną rurkę. w sumie, opisują go tutaj róznie, ale zawsze jako człowieka oddanego swojej sztuce. wrażliwego. także na jej punkcie. Mógł być miły, ale mógł też być kłótliwy, o sztukę własną potrafił się nawet rozpłakać z nerwów. myślacy, bystry, spostrzegawczy,OSOBNY. mocno trafiony na punkcie swojej niezalezności, zwłaszcza twórczej. kochliwy. najmocniejszym punktem całości są niewątpliwe piosenki Kaczmarskiego. ale czy mogło być inaczej ? :] reżyserowała Katarzyna KOścielak. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Bard" [2013] dokument w TVP Historia 06.09.15, 13:04 znalazłem trailer, nic więcej w jutubie nie ma, ale piosenek za to sporo :} : www.youtube.com/watch?v=XOPGKqLlv-E Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Bard" [2013] dokument w TVP Historia 06.09.15, 13:20 "Zbroja" przewija się przez cały film. gośc był po prostu rewelacyjny : www.youtube.com/watch?v=kcxEu2IVT0c Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: "Bard" [2013] dokument w TVP Historia 12.09.15, 22:39 Wątek pieśni "Mury" rzeczywiście jest najciekawszy. Niespotykana to historia, by pieśń , która przestrzega przed masowymi ruchami społecznymi, wkraczaniem na barykady, rewolucjami, stała się hymnem rewolucji. Jak wspominał Kaczmarski w rozmowie z Grażyną Preder w książce "Pożegnanie barda": "Oczywiście Polacy oczekiwali wtedy pozytywnych wskazówek i dlatego refren, który pisany był w cudzysłowie, przyjmowali dosłownie. I odrzucali pointę". Tylko dopowiem, że inspiracją dla powstania utworu Kaczmarskiego "Mury" była pieśń L’estaca – (po polsku "Pal", pal, słupek do jakiego pasterze przywiązują na pastwiskach owce) katalońskiego barda Lluisa Llacha, powstała w czasach dyktatury gen. Franco i przeciwko niej była skierowana. Według bohatera pieśni, starego Siseta (postać autentyczna , Narcís Llansa, zdrobniale nazywany Sisetem, to dziadek kolegi, stary fryzjer, z którym początkujący pieśniarz chodził na ryby ,pobierając przy okazji, jak wyznał sam autor, "lekcje filozofii, historii i życia"), do pala przywiązani są wszyscy, dlatego wszyscy razem muszą użyć siły, by przewrócić pal, który już jest nadgnity i wyswobodzić się. Pieśń stała się symbolem walki o wolność. I oczywiście jej tekst został szybko ocenzurowany przez władze. Do muzyki tej katalońskiej rewolucyjnej pieśni Kaczmarski napisał nowe słowa o antyrewolucyjnej wymowie. O historii powstania pieśni "Mury"o paradoksach wpisanych w jej dzieje , a także o historii powstania jej pierwowzoru, pieśni "L'Eastaca" Lluisa Llacha ( i zaskakującym dla autora spotkaniu z piosenką "Mury" Kaczmarskiego ) napisał Filip Łobodziński w Newsweeku, zaczynając swój tekst intrygującym wstępem W historię "Murów" - pieśni, która stała się hymnem Solidarności, są zaplątani generał Franco, pewien kataloński fryzjer, dwóch śpiewających poetów, dziennikarz, tłumacz, były ambasador i autor niniejszego tekstu. kultura.newsweek.pl/rosna-czy-runa,16465,1,1.html Dzięki, Greku. :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Bard" [2013] dokument w TVP Historia 13.09.15, 14:08 dzięki, Barbasiu, za świetne rozwinięcie wątku :] ten tytuł "Bard" jest cokolwiek ironiczny, a już na pewno dwuznaczny, kiedy konfrontuje się poglądy na własne umiejscowienie i misję Kaczmarskiego z tym, co z nim zrobiła solidarnościowa opozycja [medialna, polityczna, związkowa etc.]. Perypetie z "Murami" pokazują to w sposób wyczerpujący. dzięki za link :] Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: "Bard" [2013] dokument w TVP Historia 13.09.15, 17:03 Tak. Dobra uwaga. :) Znalazłam informację, że po 10 latach Kaczmarki napisał nową, polemiczną wersję pieśni - "Mury 87" / "Podwórko" , której nie można było już zmienić sensu. Zaczynała się od słów: Jak tu wyrywać murom zęby krat Gdy rdzą zacieka cegła i zaprawa Jakże gnijącym gruzem grzebać stary świat Kiedy nowego nie ma czym i na czym stawiać Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Bard" [2013] dokument w TVP Historia 14.09.15, 11:41 celna i zasadna kontynuacja. wątpliwe jednak by w Polsce ktoś to zrozumiał, w tamtym momencie; a PO tamtym momencie... to już nikomu pieśni potrzebne nie były, chodziło o to by ukraść pierwszy milion :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Gorączka" powtórka w TV Puls 06.09.15, 15:24 koledzy z PUlsu powtórkują dzielnie, ale za to są to dobre powtórki. wczoraj "Terminator, Dzień Sądu",dzisiaj "Gorączka" Michaela Manna. niedawno powtarzana przez TVP2, a poza tym wszyscy znamy, więc może tym razem bez wstępniaka ? :] ale tylko tym razem ;]] o 22:15 PS : ale się jesień zrobiła, nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: "Gorączka" powtórka w TV Puls 06.09.15, 18:04 :) > PS : ale się jesień zrobiła, nie ? Tak. I strasznie zimno się zrobiło! Może jeszcze przyjdą ciepłe jesienne dni!? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Gorączka" powtórka w TV Puls 06.09.15, 18:20 u mnie 12 stopni, pada i wieje zimny wiatr. a jeszcze 3 dni temu było ponad 30 st. miejmy nadzieję, Barbasiu :] muszą przyjść, to lato nie może się skończyć taką pluchą, było zbyt ładne i gorące :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Gorączka" powtórka w TV Puls 06.09.15, 18:27 Było nie narzekać na upały :) "Gorączki" to chyba nigdy nie obejrzę. Kończy się o 1.00! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Gorączka" powtórka w TV Puls 07.09.15, 11:59 haha ;] Siostro, ciągle mamy lato, kalendarzowo, więc na pewno parę ładnych dni jeszcze się zdarzy przed jego zakończeniem i na wstępie jesieni. wcześniej zapewne nie puszczą, bo jednak jest parę scen, które to utrudniają. Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: "Gorączka" powtórka w TV Puls 06.09.15, 18:34 U mnie identyczne warunki pogodowe. O tak! Odpowiedz Link Zgłoś