wositelec
17.11.15, 09:54
Obstawiam, że jest to nowy film, bo kolory były "żywsze". Stawiam na połowę lat 90 lub nawet 2000+... Pamiętam jedynie końcową scenę, kiedy statek piratów (albo łódź jakaś) została zniszczona. Szef bandy jednak jakimś cudem przeżył i woła "Nadal żyję!". Wtedy pojawił się jakiś morski potwór i go wciągnął pod wodę. Film prawie na pewno amerykański.
Kojarzy ktoś może ? Nie są to "Przygody barona Munchausena" ani "Piraci z Karaibów", tylko coś mniej znanego, w stylu filmu "Czarnobrody"...