Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2017 - 2 (vol. 76)

    • grek.grek Re: Ojej, co tu wybrać 2017 - 2 (vol. 76) 12.02.17, 17:57
      wyczekujemy na Twoją recenzję kinową, Saro :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Chwała" 13.02.17, 15:37
      czasy wojny secesyjnej.

      świezo upieczony płk. Shaw, syn zacnej bostońskiej rodziny postępowców, przyjmuje propozycję stworzenia i poprowadzenia pierwszego pułku złożonego z czarnoskórych rekrutów.

      zbiera się kilkuset ochotników, zazwyczaj kompletnych dyletantów i analfabetów, ale z sercem do walki.

      pułkownik, mimo że już doświadczony w boju, jest podobny do nich : oni nie mają pojęcia jak maszerować, strzelać, realizować taktykę bojową, a on nie ma zielonego pojęcia, jak się dowodzi jakimkolwiek wojskiem.

      musi wyrobić sobie autorytet, posłuch, nauczyć ich dyscypliny, ale ale musi to zrobić nie zapominając, że są to ludzie, którzy często byli bici i poniewierani przez białych plantatorów. A wojskowy, surowy dryl czasami może zahaczać o słownictwo i zachowania niepokojąco podobne.

      no i... któż zagwarantuje, że jego zołnierze, kiedy już przejdą szkolenie, kiedy uwierzą w jego autorytet, kiedy nauczą się strzelać... nie zostaną wykorzystani do wykonywania zadań, których nie podejmują się biali żołnierze, a zatem nie trafią z deszczu pod rynnę, tyle że za żołd i jedzenie ?

      pułkownik musi sobie z tym wszystkim dać radę, musi o siebie i o nich walczyć z przełozonymi, i wielokrotnie stawać w obliczu dramatycznych dylematów przy podejmowaniu decyzji względem swoich czarnych żołnierzy.

      swoimi wątpliwościami, problemami i spostrzeżeniami dzieli się w listach do babci, które czyta z offu.

      bardzo dobry film - znów to napiszę ! :]

      świetnie odtworzone realia połowy XIX wieku, mundury, sekwencje bitewne, sceny symboliczne, a także z pomysłem narysowane zacieśnianie się więzi między białą kadrą oficerska pułku i czarnoskórymi rekrutami; ujęte w paru zapadających w pamięć scenach tajniki szkolenia bojowego [sceny marszu nadzorowane przez ostarego ale dobrego sierżanta, nauka strzelania pod presją, walka na bagnety itd]; celne, refleksyjne spostrzeżenia i obserwacje pułkowniika.

      plus charakterystyczne postaci : saam pułkownik, grany przez Matthewa Brodericka, buntownik Tripp, w absolutnie oscarowej kreacji [yes, to kreacja] Denzela Washingtona - rozmowy, sceny [wymierzanie Trippowi kary za oddalenie się od koszar], symboliczne momenty rozgrywane pomiędzy nimi są najważniejszse w tym filmie. Plus wyzwoleniec, przyjaciel pułkownika z bostońskich salonów, Jupiter [Jhimi Kennedy], ktory przeżywa szok : zaciąga się na ochotnika i przeżywa szok, wyrwany od fraków, książek i foteli wrzucony pomiędzy byłych niewolników i w bezlitosnych łapach surowego sierżanta, który nie oszczędza go podczas szkolenia. Nie poddaje się jednak, nabiera krzepy i twardości.

      finałowa bitwa filmowana z werwą i precyzją, zakończona scenami szalenie znaczącymi.

      świetna reżyseria Edwarda Zwicka i naprawdę poruszająca muzyka Jamesa Hornera.

      Oscar za drugoplanową rolę dla Washingtona - zasłużony !

      zachęcam ! :]


    • grek.grek Berlinale 2017 dzień 4 [ "Pokot"] 13.02.17, 15:42
      nie zdązyłem jeszcze przeczytać, ale z leadów wynika, że "Pokot" miał dobre przyjęcie :

      filmweb.pl/article/BERLINALE+2017%3A+Marsz+równości-121725
      wyborcza.pl/7,101707,21364918,berlinale-2017-pokot-agnieszki-holland-przyjety-entuzjastycznie.html
      film.onet.pl/wiadomosci/berlinale-2017-dzien-czwarty-swiatowa-premiera-pokotu-agnieszki-holland/ttc3j5
      film.onet.pl/recenzje/pokot-kobieta-walczaca-recenzja/w55g42
      • barbasia1 Re: Berlinale 2017 dzień 4 [ "Pokot"] 13.02.17, 23:28
        To dobra wiadomość. :)
        Poczytam jutro.
    • siostra_bronte "Gattaca-szok przyszłości" 14.02.17, 11:25
      Jutro w Stopklatce o 20.00. Znakomity film sci-fi, o którym pisałam wiele razy, ale bez efektu.

      Niestety, fatalnie nakłada się na "Belle Epoque", więc znowu nikt nie obejrzy. Ale Greku, może odstąpisz od swoich żelaznych zasad i obejrzysz chociaż połowę? :)

      Przy okazji, "BE" będzie powtarzany w niedzielę o 17.00. Dla mnie to lepsza pora niż środowe wieczory.
      • grek.grek Re: "Gattaca-szok przyszłości" 14.02.17, 12:39
        dzięki, Siostro :]

        a tak, bo to już jutro premierowy odcinek serialu.

        spróbuję, Siostro, obejrzeć - ile zdołam :]
      • grek.grek Re: "Gattaca-szok przyszłości" 16.02.17, 11:52
        Siostro, oglądałem "Gattacę" do momentu rozpoczęcie "BE" i stwierdzam, że to naprawdę dobry film ! :] dzięki !

        trochę dziwiło mnie, że Vincent - już po zamianie z Jerome'em - nie jest ropoznawany przez swoich byłych współpracowników, ani przez obecnych, mimo że zdjęcie z fotografii wydaje się być wymowne. No i że fotografia Jerome'a, którym "stał się" Vincent, mimo wszystko nie pozwala pomylić go z Vincentem, a jednak nikt nie kwestionuje tożsamości mężczyzny na zdjęciu. Dopiero później Jerome wyjaśnia, że "oni widzą ciebie patrząc na mniez", co zapewne ma związek z przejęciem części genotypu przez Vincenta ?

        Dotarłem do momentu, w którym śledczy próbuje skłonić szefa instytutu do przeprowadzenia powtórnego badania krwi uczestników, ale szef odmawia, bo misja kosmiczna musi postepować swoim torem, jako że jest to jedyna szansa - raz na 75 lat - by ją wykonać.

        Bardzo jestem ciekaw, co dalej :] spróbuję znaleźć ten film w sieci i obejrzeć do końca. Wteedy napiszę trochę więcej.

        Ale już dziś podoba mi się to zgrabne połączenie dystopii, filmu o spełnianiu marzeń i kryminału detektywistycznego :]
        • siostra_bronte Re: "Gattaca-szok przyszłości" 16.02.17, 22:52
          Bardzo się cieszę, Greku :)

          To prawda, ten wątek, że nikt nie zauważa różnicy w wyglądzie Vincenta/Jerome'a jest ciut naciągnięty. Z pewnością byłoby to bardziej przekonujące, gdyby znaleziono dwóch aktorów bardziej do siebie podobnych :)

          Znakomicie, liczę, że obejrzysz do końca!

          Na mnie największe wrażenie zrobiła wspaniała strona wizualna, Zdjęcia, dobór kolorów, samochody i ciuchy jak z lat 50-tych ub, wieku, scenografia. Wszystko dopracowane do każdego szczegółu, a stworzony świat niesamowicie przekonujący.
          • grek.grek Re: "Gattaca-szok przyszłości" 17.02.17, 12:13
            cała przyjemność po mojej stronie, Siostro :]

            racja, ale... wyjaśnienie Jerome'a jest ciekawe i intrygujące.

            a przy okazji, wzrost VIncenta był wydłużany czy obniżany do koniecznych 183 cm [Jerome'a] ? :]

            oczywiście !
            obejrzę do końca, Siostro :]
            mam nadzieję w weekend znaleźc i dokończyć seans.

            o, to prawda.
            spore wrażenie robią też stechnicyzowane wnętrza niektórych [naukowych zwłaszcza] pomieszczeń.
      • grek.grek Re: "Gattaca-szok przyszłości" 19.02.17, 13:33
        dokończyłem, Siostro, i muszę stwierdzić, że to naprawdę świetne kino oraz optymistyczne.

        czułem, że Vincent musi spełnić swoje marzenie, dlatego kolejne demaskacje wobec brata, przyjaciółki, a w końcu lekarza - nie mogły mu przeszkodzić :]

        Nie były to zresztą przypadkowe sytuacje, mające podnieść temperaturę widowiska filmowego, wg mnie. Ci wszyscy ludzie z jego marzeń także czerpali satysfakcję, a przynajmniej wzruszenie, z róznych powodów.

        brat docenił jego samozaparcie i pracę nad sobą, przyjaciółka dojrzała w nim człowieka godnego zaufania i uczucia, a lekarz - w jego losach dostrzegł szansę dla swojego własnego syna, dopiero startującego w zawodzie i też mającego plany.

        Jeden człowiek spełnił swoje pragnienia, a czworo innych [bo jeszcze Jerome] doznało z tego powodu poczucia niejako własnego spełnienia.

        świetna wizja, bardzo humanistyczna, bo przecież Vincent jest z tej "gorszej rasy", która o pewnych rzeczach nie powinna nawet marzyć. A on na przekór niekorzystnym społecznym uwarunkowaniom dosięga gwiazdki z nieba. Niby temat ograny, ale dzięki powyższemu, doskonałej muzyce i świetnej scenografii - wszystko to zagrało zupełnie osobno i niepodrabialnie.

        Na przekór światu, z niewielką pomocą przyjaciół - można by się odwołać do piosenki :"]

        świetny film, dzięki Siostro za rekomendację. Jak zawsze niezawodną :}
        • siostra_bronte Re: "Gattaca-szok przyszłości" 20.02.17, 12:41
          Cieszę się, że tak Ci się podobało!

          Tak, to bardzo optymistyczna historia. Chociaż szkoda mi Jerome'a. Swoją drogą połączenie scen jego śmierci i startu Vincenta naprawdę świetne!

          Mam słabość do tego filmu i oglądam go kiedy tylko mam okazję.

          Miło mi :)
          • grek.grek Re: "Gattaca-szok przyszłości" 20.02.17, 15:08
            cała przyjemność po mojej stronie, Siostro :]

            yes, to znakomita scena, znakomite połączenie, a postać Jerome'a wydawała mi się momentami najciekawszą w całym filmie.

            :]
    • grek.grek z okazji Walentynek :] 14.02.17, 12:50
      czy to jest piosenka na Walentynki... no to jest dobre pytanie, bo przecież opowiada o rozstaniu, a nie o połączeniu, niemniej... jest cudowna, dlatego ją wybrałem :]

      kilka razy słyszałem ją w CRO Jazz [czeska 24-godzinna stacja grająca tylko i wyłącznie jazz], szukałem okazji by ją zagrać, wybrałem chyba nienajlepszą, ale... może mi jakoś wybaczycie, bo też Was zachwyci głos Julie London :]

      tak czy owak, miłego 14 lutego, Czcigodni ! spełnienia w miłości ! także w tej do znakomitej muzyki, filmów, sztuki jako takiej :]
      • grek.grek Re: z okazji Walentynek :] 14.02.17, 12:52
        a o piosence zapomniałem... to się nazywa podzielność uwagi... ;]

        www.youtube.com/watch?v=69g3yk0zy-c
        • barbasia1 Re: z okazji Walentynek :] 14.02.17, 23:58
          Piękna! Wzruszająca!

          Wspaniały głos!
          Dziękuję!
          • barbasia1 Re: z okazji Walentynek :] 15.02.17, 00:20
            Piękna i smutna piosenka. Ale cóż, miłość ma różne odcienie, każdy ich pewnie doświadczył.

            Dziękuję, Greku. Pięknie powiedziałeś. Tego samego Tobie życzę
            oraz "Someone in the Crowd"

            www.youtube.com/watch?v=f2zb6zg-W2s




            >CRO Jazz [czeska 24-godzinna stacja grająca tylko i wyłącznie jazz]
            Stacja telewizyjna czy radiowa? Wspaniała!

            • grek.grek Re: z okazji Walentynek :] 15.02.17, 12:18
              dzięki, Barbasiu :]

              no właśnie, nie byłem pewien czy to dobra piosenka na 14 lutego. I nadal nie jestem pewien.

              ale, tak jak powiedziałaś : jest piękna.

              CRo Jazz, to stacja radiowa.
              jest w sieci, a ja mam ją wśród kanałów telewizyjnych :] - tyle że, ofk, bez obrazu ;]

              świetny, urodziwy bardzo, jest ten "Someone in The Crowd", Barbasiu. Dzięki !

              • barbasia1 Re: z okazji Walentynek :] 18.02.17, 19:22
                >no właśnie, nie byłem pewien czy to dobra piosenka na 14 lutego. I nadal nie jestem pewien.

                No nie jest dobra na Walentynki. Bo to jednak ma być radosne świętowanie.

                Rozumiem. :))


                Świetna piosenka. I w "Someone in The Crowd" jest dwuznaczność, raz chodzi o spotkanie osoby znaczącej w branży filmowej, która dostrzeże talent w którymś z młodych utalentowanych kandydatów na gwiazdę, tak tłumnie przybywających do Los Angeles i spowoduje, że jego , jej kariera i wszystko piękne co się z nią wiąże rozpocznie się. Drugi sens to osoba bliska, miłość.

          • barbasia1 Re: z okazji Walentynek :] 15.02.17, 00:26
            Słucham trzeci, czwarty raz. Wzruszyłam się.
            • grek.grek Re: z okazji Walentynek :] 15.02.17, 12:22
              no to ci zafundowałem, Barbasiu, Walentynki z chusteczkami... :] może pojawi się jakiś energiczny lub zabawny kawałek, który zrównoważy liryczną stronę "Meaning..." - zaraz go zalinkuję ! :]
              • barbasia1 Re: z okazji Walentynek :] 15.02.17, 21:31
                Czekam! :)
                • grek.grek Re: z okazji Walentynek :] 16.02.17, 11:59
                  :]

                  będę nadstawiał uszu, mam nadzieję że coś znajdę :]

                  właściwie, już znalazłem, dzisaj rano w - co ciekawe - czeskiej tv śniadaniowej, kapitalny animowany teledysk inspirowany "Carnevalem" Karela Gotta, ale nie zdołałem uzyskać tytułu. Spróbuję rozejrzeć się na stronie programu i w sieci jako takiej, może uda mi się odnaleźć :]
                  • barbasia1 Re: z okazji Walentynek :] 17.02.17, 00:06
                    >animowany teledysk inspirowany "Carnevalem" Karela Gotta

                    O! To ciekawe! :)
                  • barbasia1 Re: z okazji Walentynek :] 17.02.17, 00:09
                    Chyba znalazłam! Boskie! Hehehe! :)))

                    www.youtube.com/watch?v=hR96vp1IqGk



                    • grek.grek Re: z okazji Walentynek :] 17.02.17, 12:17
                      Barbasiu, Sherlock Holmes mógłby być tylko Twoim Watsonem ! :]

                      tak, dokładnie o ten kawałek mi chodziło.
                      jest namiętna miłośc, zmagania w hiszpańskiej scenografii, no i happy end z zaznaczeniem walentynkowym :]

                      po "Scenie zbrodni" nie poszedłem spać, czekając na powtórkę czeskiej "śniadaniówki", żeby złapać tytuł, a tu proszę - odnalazłaś go ! :]


                      • barbasia1 Re: z okazji Walentynek :] 17.02.17, 23:06
                        Hehehe! :))) Dziękuję!


                        I Karel Gott na obrazach, i Karel Gott śpiewający, i śpiewające popiersie Karela Gotta. Hehe! :))) Kapitalne.

                        O! Jesteś kochany! :))
                        • grek.grek Re: z okazji Walentynek :] 18.02.17, 13:23
                          :]

                          haha, yes, Karel Gott jest wszędzie ! ;]
                          nawet wyskakuje z pudełka, w którym powinien być, wedle wszelkich reguł sztuki - pierścionek :]

                          :]
                          • barbasia1 Re: z okazji Walentynek :] 18.02.17, 18:39
                            O tak, tak. Karel Gott, cenniejszy niż pierścionek zaręczynowy. Świetny filmik. :))
        • barbasia1 Re: z okazji Walentynek :] 15.02.17, 00:00
          Nie znałam Julie London!
      • barbasia1 Re: z okazji Walentynek :] - Greku, Kochane Panie! 15.02.17, 00:24
        Maniu, Siostro, Never_Never! Walentynkowe Przyjacielskie Uściski!
        Dobrze, że Jesteście!

        :)*
        • barbasia1 Re: z okazji Walentynek :] - Greku, Kochane Panie 15.02.17, 00:36
          Oscar Peterson - " Love Ballade"

          www.youtube.com/watch?v=ALOHcDE4mdk
          • grek.grek Re: z okazji Walentynek :] - Greku, Kochane Panie 15.02.17, 12:27
            Jeszcze słucham, ale już mogę napisać o tej wspaniałej scenie, która wygląda jak przestrzeń bajkowa :], i jak brzmi ten fortepian wirtuoza, jak subtelnie włączają się pozostali muzycy - piękne :]

            dzięki, Barbasiu :]


            • barbasia1 Re: z okazji Walentynek :] - Greku, Kochane Panie 15.02.17, 21:32
              Dziękuję! :))
        • siostra_bronte Re: z okazji Walentynek :] - Greku, Kochane Panie 15.02.17, 13:11
          Dziękuję, Barbasiu :) Też pozdrawiam wszystkich forumowiczów!
          • barbasia1 Re: z okazji Walentynek :] - Greku, Kochane Panie 15.02.17, 21:32
            :)
    • grek.grek w kinach : "To tylko koniec świata" 14.02.17, 12:59
      najnowszy film Xaviera Dolana.

      I ponoć znów bardzo dobry, choć reżyser pozostaje w rejonach ulubionych i mocno eksploatowanych, czyli : rodzina i związki.

      www.filmweb.pl/reviews/Pokój+syna-18733
      PS : ponoć już ponad okrągły milyjon polskiej ludzkości obejrzało "Sztukę kochania" :] Na jakiś rekord frekwencji chyba się zanosi ?
      • never_never Re: w kinach : "To tylko koniec świata" 14.02.17, 18:16
        Na pewno obejrzę, bo widziałam każdy film, który Dolan reżyserował (plus "Pieśń słonia", niestety do "Miraculum" i starszych "aktorskich" nie dotarłam)
        Ale muszę przyznać, że nic chyba nie dorówna temu olśnieniu sprzed lat, kiedy oglądałam po raz pierwszy "Zabiłem moją matkę" i "Wyśnione miłości"...
        Kiedyś Dolan zapewniał, że zrobi sobie przerwę (to chyba było przed "Mamą") i nawet wróci do nauki, może ten zarzucony pomysł nie był taki zły...?
        • grek.grek Re: w kinach : "To tylko koniec świata" 15.02.17, 12:14
          świetnie, Never_Never ! :]

          od razu, z góry, zamawiamy u Ciebie recenzję ! :]

          a wiesz, że i mnie "Wyśnione miłości" wydały się całkowicie nowym doświadczeniem filmowym, zwłaszcza ten sposób łączenia fabuły i obrazów z odpowiednią dobraną muzykę, niemal w każdej scenie inną. Widziałem, i słyszałem, później rózne próby naśladowania tego stylu, ale brzmiały one niezbyt udanie i sztucznie cokolwiek. Były jednak jednocześnie dowodem na to, że Dolan wprowadził coś swojego do aresenału filmowych pomysłów.

          ciekawa idea :]
          pan reżyser ma 28 lat, a już nakręcił kilka świetnych filmów.
          może faktycznie, dla odświeżenia, zrobi sobie niebawem parę lat przerwy ?
    • grek.grek TV Puls 20:00 "Leon zawodowiec" 14.02.17, 13:06
      klasyka :]

      zawsze mnie ten film zaskakuje, bo akcja rozgrywa się w Nowym Jorku, ale z powodu francuskich twarzy aktorów, muzyki, wybranych lokacjii, ewidentnej "europejskości" [nie wiem na czym ona polega, ale czuję to oglądając :)] - "Leon" zawsze wygląda dla mnie tak, jakby odbywał się w Paryżu :]

      najlepszy okres Luca Bessona - aż trudno uwierzyć, że od takich dzieł filmowej sztuki jak "Nikita", "Wielki błękit" i właśnie "Leon zawodowiec" przeszedł do produkowania i kręcenia kina cokolwiek klasy B.

      świetnie jest czasami do "Leona" wrócić, choć lepiej by było wracać gdzieś, gdzie reklamy nie przerywają seansu, a jesli już, to tylko na moment.

      No i dzisiaj Liga Mistrzów w Ct4 [Paris St Germain - Barcelona], więc nie wiem, ile będzie mi dane obejrzeć. Szkoda. Ale animuszu dodaje mi informacja, ze w przyszły poniedziałek jest powtórka [o 22:00].

      Co powiecie na taki seans wieczorową porą ? :]
      • siostra_bronte Re: TV Puls 20:00 "Leon zawodowiec" 14.02.17, 13:10
        Ja tradycyjnie o tej porze nie mogę :)

        "Leon" to dla mnie przede wszystkim genialna rola Gary'ego Oldmana!!
        • grek.grek Re: TV Puls 20:00 "Leon zawodowiec" 14.02.17, 16:28
          w następny poniedziałek, o 22:00, będzie powtórka, Siostro - może to będzie nieco lepszy termin ?

          znakomita rola, zdecydowanie !
          nafaszerowany kokainą zdradziecki glina słuchający Beethovena - mistrzostwo :"]
    • grek.grek Berlinale 2017 dzień 5 ["A fantastic woman"] 14.02.17, 16:33
      przychylne oceny polit-dramy "Party" i druga już wyrózniająca recenzja "A fanatstic woman" :

      www.filmweb.pl/article/BERLINALE+2017%3A+Postprawda+i+japoński+makaron-121744
      film.onet.pl/wiadomosci/berlinale-2017-dzien-piaty-narodziny-gwiazdy-relacja/338wlg
      wyborcza.pl/7,101707,21370177,berlinale-2017-fantastyczna-kobieta-czyli-nie-pytaj-o-marine.html
      • barbasia1 Re: Berlinale 2017 dzień 5 ["A fantastic woman"] 15.02.17, 21:30
        Ale te dni lecą!
        • grek.grek Re: Berlinale 2017 dzień 5 ["A fantastic woma 16.02.17, 11:56
          Barbasiu, jak mawiał klasyk : dni zawsze biegną szybko, gdy się je przyjemnie spędza ;]
          • barbasia1 Re: Berlinale 2017 dzień 5 ["A fantastic woma 18.02.17, 18:37
            Życie bywa nie tylko przyjemne. :)
            • barbasia1 Re: Berlinale 2017 dzień 5 ["A fantastic woma 18.02.17, 18:37
              A czas i tak leci szybko.
            • grek.grek Re: Berlinale 2017 dzień 5 ["A fantastic woma 19.02.17, 13:25
              zapewne, Barbasiu :]

              ale koniec końców, jak śpiewała wokalistka : zachodu jest warte [wg mnie] :]
              • barbasia1 Re: Berlinale 2017 dzień 5 ["A fantastic woma 20.02.17, 17:16
                Ładna puenta! :))
                I to jest najważniejsze!
    • grek.grek w kinach : "Nauczycielka" 15.02.17, 12:36
      druga z ciekawych premier tego tygodnia.

      współczesne czeskie kino Jana Hrebejka z doskonałą, już nagradzaną, rolą Zuzany Maurery.

      rzecz o szkole jednej z tysiąca, gdzie rządzi pani nauczycielka, która w sprytny sposób manipuluje miejscową społecznością - dziećmi, rodzicami, dyrekcją - wykorzystując ją dla swojego zysku i wygody. Jak zazwyczaj w takich przypadkach, jej spryt i przebiegłość, to ta mniejsza połowa opowieści, ta większa, to powody dla których wszyscy inni pozwalają, by wchodziła im na głowę i zaprowadzała swoje porządki.

      Rzecz się dzieje w latach 80-tych, ale to chyba tak dla niepoznaki, bo - na mój gust, a filmu nie widziałem jeszcze - tematyka jest absolutnie uniwersalna ;]

      www.filmweb.pl/reviews/Królowa+marionetek-19288
      • barbasia1 Re: w kinach : "Nauczycielka" 15.02.17, 21:29
        Brzmi świetnie!
        Ciekawe, czy w naszym kinie pokażą ten film!?
        • grek.grek Re: w kinach : "Nauczycielka" 16.02.17, 11:55
          też tk myślę, Barbasiu :]

          o, możliwe !
    • grek.grek 21:30 TVN "Belle Epoque" odc. 1 15.02.17, 12:41
      a zatem - startujemy :]

      jesteśmy gotowi ?

      TVN tak profesjonalnie reklamował serial, że tylko pobieżnie zaglądając do programu napotkać można było po 2-3 zaproszenia na choć kilkuminutowe wstawki "z planu" czy "zza kulis" Belle Epoque".

      ofk, w pierwszym rzędzie były to sygnały dla reklamodawców, ze warto kupić czas antenowy przed i w trakcie, bo zapewne sporo widzów odpowie pozytywnie na te marketingowe zabiegi :]

      ale i dla nas, jak sądze - siadajcie i oglądajcie, bo możecie zobaczyć dobry, wg zachodnich wzorców zrobiony serial.

      cóż, trzymamy za słowo, prawda ? :]
      • maniaczytania Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" odc. 1 15.02.17, 18:27
        hmm, coś mam przeczucie, że ta Twoja zapowiedź lepsza od serialu ;)
        • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" odc. 1 15.02.17, 21:28
          >hmm, coś mam przeczucie, że ta Twoja zapowiedź lepsza od serialu ;)

          Poczekajmy z opiniami, za chwilę wszystko się wyjaśni.

          Hehehe! ;)
          To teraz czuję się jak Mania, kiedy Grek i /lub ja wieszczymy klęskę jakieś produkcji , z która Mania wiąże pozytywne nadzieje.
        • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" odc. 1 16.02.17, 11:44
          :]
      • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" odc. 1 15.02.17, 21:23
        Startujemy! :))
      • maniaczytania Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy spojler 15.02.17, 23:41
        no dobra, to tak na szybko - obejrzałam, źle nie było, ale szału nie ma ;) Chyba że się rozkręci.
        Co do P. Małaszyńskiego zdania nie zmieniam i to będzie chyba najsłabszy punkt obsadowy, bo na drugim planie i w tle jest naprawdę nieźle - świetne rodzeństwo patologów! dobry 'młody' Lubaszenko i ciekawe ;) twarze syna radcy i asystenta komisarza (pamiętanego z "Bodo" ;) ).
        Piękne stroje, wnętrza też, na zewnątrz trochę za czysto - ja wiem, że Kraków to porządne miasto, ale aż tak? ;)

        Sama intryga - pomysł ciekawy (podobny do tego z serialu "Mesjasz" - dobry wzorzec), chociaż łatwo się było domyślić ;) No i te tropy na syna radcy zdecydowanie za grubą nicią były szyte.

        Dwa minusy - jeden zdecydowany - zupełnie niepotrzebna "scena" (a w perspektywie pewnie kolejne) - serial ma oznaczenie od lat 12 - to mi popsuło "Bodo", rozumiem czasem, ale ta dzisiejsza do fabuły raczej niewiele wnosiła ;)
        Drugi - dziwna muzyka, amerykańsko-kowbojska piosenka nijak mi nie pasuje.

        Ogólnie - kredyt zaufania przedłużam ;)
        • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy spojler 16.02.17, 12:19
          dzięki, Maniu, za pierwszą, wyczekiwaną recenzję "BE" :]

          przyłączę się do Ciebie w nadziei, że będzie lepiej, a także w większości uwag dotyczących samego serialu.

          btw, zazwyczaj twórcy serialu w pierwszy odcinek "pakują" to, co najlepszego mają - przede wszystkim dlatego, żeby zachęcić widownię do dalszego oglądania, chociaz... w telewizjach takich jak HBO czy Showtime ma to inny wymiar niż w poczciwym TVN. Tam walka toczy się na innym piętrze - jak serial nie chwyci po 2-3 odcinkach, to może w ogóle spaść z anteny, więc może to nie jest najbardziej adekwatne porównanie, chociaż i TVN może się przejechać, jesli oglądalność będzie niska, a ceny reklam się obniżą, nieprawdaż ?

          niestety, znów miałem to samo wrażenie, co przy "Bodo" czy "Prokuratorze" - znów styl prowadzenia całego przedsięwzięcia przekonywał mnie, że wcale nie jestem w belle epoque, ale na planie serialu :] Nie wiem, od czego to zależy, ale nie czułem, żeby mnie ten serial teleportował sto lat wstecz.

          POMIMO doskonałej pracy charakteryzatorów, scenografów, kostiumowców i całej reszty zaaangazowanych państwa. Podziwiałem świetne efekty ich wysiłków i nadal nie miałem bycia w innym czasie oraz innym miejscu.

          INtryga - wg mnie, znacznie lepiej by było, gdyby caly serial skupił się na jednej kryminalnej zagadce, i przy okazji jej rozwiązywania rozwijał wątki społeczne, dramatyczne, interpersonalne i wszelakie. Słowem : żeby to był film rozciągnięty do 8 godzin. A tutaj zdaje się dostaniemy 10 róznych historii, z których każda będzie zamknięta w 40-minutowym odcinku, w którym trzeba będzie wyjaśnić przeszłośc głównego bohatera i podrzucić parę wątków pobocznych. To w oczywisty sposób powoduje konieczność przyspieszenia całego procesu szukania śladów i znajdowania zabójcy.

          W doskonałym "Glinie" komisarz Gajewski nie zajmował się jedną sprawą w każdym odcinku, ale 2-3 w przeciągu całej seriii, a jak wypadała jakaś dodatkowa, to rozwiązywał się w "przelocie" i ciągle pracując nad tą główną. I wyglądało oraz brzmiało świetnie.

          Olaf Lubaszenko jako jedyny, wg mnie, próbuje stworzyć kreację. Wygląda osobliwie, dobrał swojej postaci specyficzny sposób mówienia, patrzenia i poruszania się. Widać, że ma pomysł na swojego bohatera.

          Pozostali aktorzy pomysłu nie mają, niestety także Anna Próchniak także.

          Wnętrza są świetne, zwłaszcza pracownia laboratoryjna przyjaciela głównego bohatera i jego siostry, chociaż dom, w którym odbywa się finałowa akcja [i demolka donic z kwiatami] oraz hall hotelowy - też są świetne.

          Zewnętrza również na plus : park z oczkiem wodnym, ulica tętniąca życiem straganów i handlarzy, a także wieczorny zaułek z latarniami niczym w Paryżu - duży plus, aczkolwiek odniosłem wrażenie braku rozmachu. Ot, otoczono barierkami jedną ulice, jeden zaułek , jeden cypelek i "tu będziemy kręcić serial !" ;] MOżna i tak, ale skoro już tyle kasy zainwestowano...

          Stroje i charakteryzacja - zdecydowanie są to główne atuty tej produkcji; w trakcie reklam myślałem sobie : a jakbym tak teraz postanowił nie oglądać dalej, to CO by mnie zatrzymało jednak przed ekranem ? I przyszło mi do głowy, że byłyby to własnie elementy wizualu, dizajnu i generalnie - FORMA :]

          zatem - zostaję na 2 odcinek, a pewnie i dam szansę następnym, nie robiąc sobie wielkiej nadziei na obejrzenie pasjonujących kryminałów ;]
          • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy spojler 16.02.17, 16:05
            pojawiło się kilka recenzji w sieci :

            teleshow.wp.pl/serial-tvn-polska-odpowiedzia-na-sherlocka-i-tabu-recenzja-1-odcinka-belle-epoque-6091611041780865a
            seryjni.blog.polityka.pl/2017/02/15/sherlock-z-krakowa-przed-dzisiejsza-premiera-belle-epoque/
            wyborcza.pl/7,90535,21380681,belle-epoque-mialo-byc-pieknie-a-wyszlo-inaczej.html
            w tej ostatniej recenzji panu autorka podkreśla piękno wizualne strojów, dekoracji i Krakowa oraz chwali początkowe sekwencje filmu, zapowiadające znakomity thriller [nie zdradzę, bo Siostra ogląda w niedzielę, prawda Siostro ?].

            czego zabrakło ?
            "Obyczajowe otoczki. Języka, sposobu zachowania się np. w relacjach mężczyzna-kobieta"

            zgadzam się ! bohaterowie w strojach z epoki, i w dekorze z epoki, zachowują się i mówią zupełnie współcześnie.

            Dalej : "Sprawa rozwiązana zbyt łatwo"

            czyli, jak w "Prokuratorze"

            I tu też pojawia się sugestia, że może lepiej by było rozwiązywać jedną duża sprawę w całym sezonie niż w każdym odcinku nową. Popieram. Z żalem, że nie ja jedyny na to wpadłem ;]

            Plus dla Lubaszenki i Lubosa. Dla pierwszego za to, że "... nie tylko wygląda, ale i mówi jak wyjęty z epoki". Dla drugiego - za emocje : "Tu się wzdrygnie, tam zawaha, zmiesza cy zadziwi". I ponoć na tle kolegów i koleżanek jest to wyrózniające.

            MOzliwe, przyznam, że mnie jakoś ta postać na razie nie przekonała zbytnio, może dlatego że ciągle obcuje z głównym bohaterem i nie ma, póki co, własnej drogi ekranowej :"]

            "Szacunek dla TVN za próbę zmierzenia się z niełatwą materią. Niestety (...) po obejrzeniu premierowego odcinka zostały nam tylko śliczne kostiumy i nieskazitelny Kraków"

            hmm ?


            • maniaczytania Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy spojler 16.02.17, 23:09
              Wygląda na to, że byliśmy bardzo łagodni ;)
              • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 17.02.17, 00:10
                Podpisuję się pod Waszymi komentarzami, Maniu, Greku!
                Jutro napiszę więcej.
                • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 17.02.17, 12:18
                  dzięki, Barbasiu :]

                  będziemy wyglądać Twojej recenzji :]
                  • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 19.02.17, 16:53
                    Wszystko już powiedzieliście! Wycisnęliście odcinek jak cytrynę. Dla mnie i Bronte już nic nie ma. ;)

                    Pozostało mi tylko powtórzyć za Wami, i pochwalić drugi plan aktorów, na czele z Olafem Lubaszenką w roli komisarza Ferdynanda Jelinka. Miło mi było zobaczyć na ekranie Eryka Kulma jako asystenta Jelinka, który to wpadł mi w oko w serialu "Bodo". stylowa twarz, pasuje do belle epoque. Dobrze wypadł Eryk Lubos, poruszający wąsem jak pan Wołodyjowski Łomnickiego. Paweł Małaszyński pewnie nie jest najwybitniejszym aktorem, jak piszecie, ale tu spisał się całkiem przyzwoicie. Jego miła powierzchowność, sprawia, że z przyjemnością na niego patrzę i ciekawam jego tajemnicy.

                    cdn.!!!

                    • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 19.02.17, 17:30
                      z chęcią przyłączam się do Twojej, Barbasiu, opinii o p. Małaszyńskim - z brodą, w rozgoglonym płaszczu i meloniku wygląda bardzo dobrze :]

                      ale już co do tego, czy można go obsadzić w głównej roli serialu, który zawiera grozę i dramat... to już mam pewne wątpliwości.

                      tylko... czy my aby nie oceniamy "Belle Epoque" wg innych kategorii, niż te na których opierać się miał w założeniach twórców ?

                      pokazywany jest w TVN, stacji kojarzonej raczej z "czymś ładnym", leci o 21:30, a więc w czasie, w którym za wulgaryzmy czy sceny naruszające pewne kanony estetyki telewizje płacą karę, no i włożono w jego realizację mnóstwo pieniędzy, co zakłada podejrzenie, graniczące z pewnością, iż producent chce na nim zarobić, a więc kieruje go do masowej widowni, a to zakłada zmiękczanie akcentów.

                      ergo : serial jest dokładnie taki jaki miał być, a my chyba po prostu oczekiwaliśmy jednak czegoś innego ;]

                      inna sprawa, ze dyrektor programowy TVN p. Miszczak, obiecując widowni polskie "Tabu", "Peaky Blinders" czy "Sherlocka" mocno się zagalopował, a może nawet zdrowo odleciał ;]
                      • siostra_bronte Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 19.02.17, 18:34
                        Obejrzałam :)

                        W sumie zgadzam się z Waszymi opiniami. Ale nie byłabym aż tak bezwzględna jak większość komentarzy w necie. Jak zwykle, lubię być w kontrze :)

                        Greku, masz absolutną rację, tvn za bardzo napompował oczekiwania i to musiało się tak skończyć.

                        Mój podstawowy zarzut jest taki: odcinki są za krótkie, 45 minut. Jak w tym czasie zbudować ciekawą intrygę? To nierealne. I efekt jest taki, że akcja pędzi galopem, bohater szybko wpada na właściwy trop i już mamy mordercę. Nic dziwnego, że widz nie angażuje się emocjonalnie.

                        Drugi zarzut wynikający z pierwszego. Brak tu suspensu i tajemnicy. I prostu klimatu. Dla serialu kryminalnego to
                        fatalna sprawa.

                        Aktorstwo średnie. Małaszyński bez wyrazu, gra dwoma minami na krzyż. Niestety, także jego męski urok jakoś na mnie nie działa :) Zdecydowanie lepszy jest drugi plan, z Lubaszenką i jego asystentem, tudzież rodzeństwem Skarżyńskich. Cielecka mignęła przez chwilę, więc trudno powiedzieć coś więcej, ale mam wrażenie, że ostatnio gra wszędzie. Lepiej byłoby zobaczyć jakąś mniej opatrzoną aktorkę, ale rozumiem, że producenci chcieli mieć gwiazdę.

                        Scenografia faktycznie uboga. Niby wydano tyle kasy, ale oglądamy parę ulic na krzyż. I tak to prawda, w tvn wszystko musi być ładne i wymuskane :) W słusznie minionej epoce w ekipach filmowych byli ludzie od patynowania kostiumów, żeby wyglądały bardziej realistycznie, ale kto by teraz zawracał tym sobie głowę :)

                        Przyznam, że irytowały mnie anglojęzyczne piosenki, Talking Heads i Nicka Cave'a. Brzmiały po prostu pretensjonalnie. To jakaś nowa moda (w "Prokuratorze" było to samo).

                        I jeszcze jedno, 2 wejścia reklamowe też były irytujące i skutecznie rozbijały i tak słaby klimat całej historii.

                        Na plus sam fakt podjęcia się produkcji serialu kostiumowego, co jest u nas rzadkością ze względu na koszty.

                        W sumie rozczarowanie, ale aż tak strasznie nie jest :)

                        A, jeszcze jedno. Włączyłam się równo o 17.00 a Małaszyński wybiegał już z jakiegoś pałacyku. I zaczęła się czołówka. Z tego co wyczytałam była tam scena jakiegoś pojedynku. Możecie napisać dokładnie co się stało?
                        • maniaczytania Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 19.02.17, 18:42
                          Małaszyński pojedynkował się z mężem Rosati (chyba? tak wywnioskowałam po jej okrzyku "Lucjan!" i rzuceniu się na 'zwłoki') i wygrał (choć strzał padł jednak z boku, bo tam był snajper ze strzelbą - i tu ciekawe, czy wyjdzie na jaw, że inne są pociski z pistoletu, a inne ze strzelby ;)). Jak wchodził po schodach to spotkał Cielecką, która powiedziała, że nie chce go więcej znać, bo zabił jej brata.
                          Aaa, jeszcze w powozie gdzieś z boku siedział z tajemniczą miną Gonera - chyba zleceniodawca snajpera ;)
                          • siostra_bronte Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 19.02.17, 19:05
                            Dzięki, Maniu :)
                            • maniaczytania Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 19.02.17, 19:09
                              bardzo proszę :)
                              Pewnie to jest klamra spinająca cały sezon ;) , ale ja wolałabym, gdyby tą klamrą była sprawa zabójstwa matki Edigeya ;)
                        • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 20.02.17, 12:25
                          dzięki, Siostro :]

                          w pełni zgadzam się z Twoimi uwagami.
                          sam tylko wątek seryjnych zabójstw z 1 odcinka, odpowiednio poprowadzony, wystarczyłby jako główna oś kryminalna na cały sezon, wg mnie :]

                          miejmy nadzieję, że infrastruktura serialowego świata zostanie rozbudowana w kolejnych odcinkach :]

                          świetne spostrzeżenie, Siostro.
                          te angielskie piosenki, to pomysł kompletnie chybiony, a może nawet - niezrozumiały zupełnie.

                          to prawda, mało kto w Polsce filmy kostiumowe kręci. W kinie był "Daas" i chyba nic poza tym, w ostatnich latach.

                          ale, wg mnie, trzeba jednak utalentowanego reżysera, żeby przekonać widza, że właśnie przeniósł się w rzeczywistość początku XX wieku. Same kostiumy, scenografia, charakteryzacja - nie wystarczą. Trzeba umieć stworzyć klimat epoki, a tego w "Belle..." wg mnie, póki co, brakuje.

                          A może największy problem, to własnie to o czym powiedziałaś, czyli czas trwania odcinków ? MOże gdyby tak obejrzeć - zakładając ustalenie się takiej formy w kolejnych odcinkach - 4-5 z rzędu, jednym ciągiem, to ten efekt by wystąpił ?

                          Mania świetnie wyjaśniła scenę początkową :]
                      • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 19.02.17, 20:06
                        > ale już co do tego, czy można go obsadzić w głównej roli serialu, który zawiera
                        > grozę i dramat... to już mam pewne wątpliwości.

                        A dlaczego nie, Greku?! W historii seriali kryminalnych było już przecież kilku przystojnych głównych bohaterów (i to gładko ogolonych, w eleganckich, dobrze skrojonych marynarkach). Przypomnieć Ci? Z przyjemnością! ;) Np. przystojny i czarujący detektyw Jake Styles
                        z serialu "Gliniarz i prokurator" , detektyw James "Sonny" Crockett, któremu twarz dał mój idol z dzieciństwa, Don Johnson. :) Partner Sonny'ego, ciemnoskóry detektyw Ricardo Tubbs też był niczego sobie!

                        Co do reszty zgoda.
                        • siostra_bronte Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 20.02.17, 12:27
                          Kwestia "przystojności" jest jednak subiektywna. Wg. mnie Małaszyński nie jest wcale przystojny. Johnny Depp ani Brad Pitt zresztą też. No, ale mam chyba jakiś wypaczony gust :)

                          To raczej kwestia tego, że Małaszyński w ostatnich latach jakby obniżył swój aktorski poziom, popadł w pewną manierę, co było związane zapewne z grą w średnio udanych filmach i serialach.
                          • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 20.02.17, 12:49
                            siostra_bronte napisał(a):

                            > Kwestia "przystojności" jest jednak subiektywna. Wg. mnie Małaszyński nie jest
                            > wcale przystojny. Johnny Depp ani Brad Pitt zresztą też.

                            Ja uważam wymienionych aktorów za bardzo przystojnych. :) Tylko u mniej kolejność panów byłaby odwrotna. ;)

                            Moja ponad sąsiadka +70 też uważa, że Johnny Depp jest szalenie przystojny Kiedyś mi mówi, "Pokaże Ci coś, padniesz z wrażenia!" :) I pokazuje mi zdjęcie w gazecie - reklamę perfum , chyba Diora, w której jest wypiękniony Johnny Depp, z pierścieniami, bransoletkami , tauażami na rękach. Nie padałam, tylko dlatego, że widziałam wcześniej to zdjęcie. ;)

                            >No, ale mam chyba jakiś wypaczony gust :)

                            Nie wypaczony, tylko inny. :)

                            > To raczej kwestia tego, że Małaszyński w ostatnich latach jakby obniżył swój ak
                            > torski poziom, popadł w pewną manierę, co było związane zapewne z grą w średnio
                            > udanych filmach i serialach.

                            Zgadzam się.
                        • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 20.02.17, 12:28
                          dzięki, Barbasiu :]

                          wiesz, bardziej mi chodziło po aktorski potencjał pana aktora :]
                          fizjonomia czy aparycja, jak celnie zauważyłaś, nie są przeszkodą.
                          Cały szkopuł w tym, czy aktor umie wytworzyć odpowiednią temperaturę dramatyczną
                          wokół swojej postaci.
                          • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 20.02.17, 12:32
                            > Cały szkopuł w tym, czy aktor umie wytworzyć odpowiednią temperaturę dramatyczną
                            > wokół swojej postaci.

                            Z pierwszych recenzji wynika, że, wbrew obawom, nie poszło mu źle.
                            • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 20.02.17, 12:39
                              Barbasiu, myślę że najsłabszym punktem personalnym "Belle..." jest póki co pan reżyser ;], choć i on może być ofiarą lobby telewizyjno-producenckiego, które wymusiło taką, a nie inną formą i sposób przeprowadzenia całego serialowego przedsięwzięcia :]
                              • siostra_bronte Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 20.02.17, 12:46
                                Przy okazji, doczytałam, że reżyser zrobił kilka seriali dla tvn: "Druga szansa", "Usta usta", "Odwróceni", tudzież dla HBO chwaloną "Watahę". Widać w tvn trudno wyjść poza pewien schemat i ograniczenia.
                                • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 20.02.17, 15:09
                                  czyli, mamy do czynienia z tzw. stajnią TVN, Siostro :]
                              • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 20.02.17, 12:50
                                >Barbasiu, myślę że najsłabszym punktem personalnym "Belle..." jest póki co pan reżyser ;],

                                Ja myślę, że jednak scenariusz jest najsłabszym punktem serialu.
                                • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 20.02.17, 15:10
                                  celna uwaga, Barbasiu :}
                                  • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 20.02.17, 17:08
                                    Na minus przede wszystkim to czym wspominaliście - pośpiesznie rozwiązana sprawa kryminalna, brak czasu, by ciekawie poprowadzić akcję, zbudować napięcie, zaskoczyć widza niespodziewanymi zwrotami akcji, stworzyć odpowiedni mroczny klimat.

                                    Ale był czas na długą dosadną erotyczną sceną, jak Mania uważam, niepotrzebna w takim rozbuchaniu.

                                    Korzystniejsze dla budowania klimatu byłoby też więcej scen z przytłumionym światłem.

                                    Nie podobają mi tak jak Bronte, się piosenki w języku angielskim.


                              • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 20.02.17, 17:15
                                grek.grek napisał:

                                > Barbasiu, myślę że najsłabszym punktem personalnym "Belle..." jest póki co pan
                                > reżyser ;], choć i on może być ofiarą lobby telewizyjno-producenckiego, które w
                                > ymusiło taką, a nie inną formą i sposób przeprowadzenia całego serialowego prze
                                > dsięwzięcia :]

                                Raczej to drugie. Odcinek jest sprawnie wyreżyserowany, ale skrojony pod mało ambitnego widza, który ma nie znudzić i szybko dostać rozwiązanie zagadki.
                                • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 21.02.17, 12:02
                                  celnie, Barbasiu :]

                                  pan reżyser pracuje na takim, a nie innym materiale - może i i faktycznie trudno go winić za fiasko próby wykreowania odpowiedniej atmosfery.

                                  ale, nie traćmy nadziei, to dopiero 1 odcinek :]
                                  może w następnych będą choć sekwencje z prawdziwym dreszczykiem ;]
                                  • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 22.02.17, 00:16

                                    Tak, dajemy szansę serialowi. :)
                    • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 19.02.17, 23:05
                      W epizodycznych rolach sporo jest aktorów o twarzach mało znanych, to też zaleta. Scenografia wnętrz - knajpa, dom też jest całkiem przyzwoita jak na na nasz rodzimy budżet.


                      cdn. jutro
              • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 17.02.17, 12:14
                haha, to prawda, Maniu :]
            • siostra_bronte Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy spojler 17.02.17, 11:44
              Tak jest, oglądam w niedzielę :)

              Wygląda na to, że wszystkie moje przypuszczenia się sprawdziły.

              Bolączka wszystkich seriali, zwłaszcza kryminalnych czyli krótkie odcinki, więc nie ma czasu, żeby rozwinąć intrygę. Przeciętne aktorstwo, Małaszyński jak zwykle pewnie drewniany i bez wyrazu. Mimo dużych nakładów scenografia i kostiumy jak z teatru, nie budują przekonującego świata. No i największy zarzut, jak wnioskuję z Twojej recenzji, czyli brak napięcia i suspensu i klimatu.

              Znamienne, że przy okazji serialu w ogóle nie mówi się o reżyserze, ale "produkcji tvn". Sprawdziłam, reżyserem jest Michał Gazda. Nie znalazłam o nim żadnych informacji. Czy robił coś wcześniej, nic! Do tak prestiżowej produkcji zatrudniono kogoś bez doświadczenia?

              Oczywiście opiszę wrażenia po seansie :)
              • siostra_bronte Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 17.02.17, 12:07
                I tak, lepiej byłoby, żeby w całym serialu rozwiązano jedną, czy parę zagadek. A przy zamkniętych fabułach odcinki powinny być dłuższe, min. 1 godz, ale tego ramówka tvn-u by nie zdzierżyła :)
              • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 17.02.17, 12:27
                szalenie jestem/jesteśmy ciekaw/i Twoich wrażeń, Siostro !

                w Tobie nadzieja na pierwszą entuzjastyczną recenzję otwarcia serialu ! :]

                wszystko to prawda, co napisałaś.
                tak to, wg mnie, można podsumować.

                yes, niestety - sprawa kryminalna w swojej literackiej i opisowej formie brzmi świetnie, ale wygląda jakby została zepchnięta na dalszy plan, potraktowana po łebkach.

                moim zdaniem, na tylko tej jednej sprawie można by było oprzeć CAŁY sezon, a w towarzystwie mozolnego zbierania śladów i odkrywania kolejnych sensacyjnych tropów wprowadzać i pogłębiać postaci bohaterów.

                byłaby to tym lepsza podstawa CAŁEGO sezonu, bo przecież jest w niej wątek śmierci matki głównego bohatera, który właśnie po to by przybył, by ją wyjaśnić.

                A oni - bęc i załatwiają w jednym odcinku całą rzecz. cóz, znaleźli 10 zajmujących spraw kryminalnych sprzed stu lat i chcą je wszystkie zaprezentować ;] szkoda, że serial niekoniecznie musi skorzystać na tym przeładowaniu i przyspieszeniu tempa skutkującemu właśnie tym, o czym napisałaś : całkowitym brakiem dramaturgicznej finezji.

                ha, to prawda, Siostro.
                aktor telenowelowy w głównej roli i reżyser bez doświadczeń.

                Przypomniał mi się niezrównany "Forbrydelsen", gdzie wokół jednej sprawy zawiązano wiele wątków i przez 20 odcinków trzymano widza za twarz :"]

                A ponoć nad "Belle Epoque" ekipa pracowała 2 czy 3 lata... ;]
                • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 20.02.17, 17:11
                  >moim zdaniem, na tylko tej jednej sprawie można by było oprzeć CAŁY sezon, a w towarzystwie mozolnego >zbierania śladów i odkrywania kolejnych sensacyjnych tropów wprowadzać i pogłębiać postaci bohaterów.

                  >byłaby to tym lepsza podstawa CAŁEGO sezonu, bo przecież jest w niej wątek śmierci matki głównego bohatera,
                  >który właśnie po to by przybył, by ją wyjaśnić

                  Mnie się bardzo podoba ten pomysł.

                  >Przypomniał mi się niezrównany "Forbrydelsen", gdzie wokół jednej sprawy zawiązano wiele wątków i przez 20 >odcinków trzymano widza za twarz :"]

                  O tak. :)


                  • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 21.02.17, 11:59
                    jutro 2 odcinek - może coś się zmieni na plus ? :]


                    • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 22.02.17, 23:31
                      Oglądałam. Ale wypadek, że tak powiem, miałam pod sam koniec. Więc jutro cd.
                • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 22.02.17, 00:27
                  >> Przypomniał mi się niezrównany "Forbrydelsen", gdzie wokół jednej sprawy zawiąz
                  > ano wiele wątków i przez 20 odcinków trzymano widza za twarz :"]


                  A prrzyszedł do głowy rodzimy powieściowy kryminał retro o Eberhardzie Mocku, pracowniku wrocławskiego Prezydium Policji autorstwa Marka Krajewskiego. To jest kapitalny materiał na serial, właśnie taki o jakim tu marzymy. :)
                  • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 22.02.17, 10:09
                    yes, Barbasiu ! :]

                    idealny materiał na serial.
                    Ale coś słyszałem o ekranizacji jednej z powieści Krajewskiego, która ponoć "się realizuje" :]
                    Nie pamiętam tylko, czy to będzie film czy serial.
                    Spróbuję poszukać informacji :]
                    • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 22.02.17, 23:29
                      O! Poszukaj koniecznie!!! Były takie plany, pamiętam, ale je potem porzucono, o cztm mówił sam Krajewski. Czyżby więc ...? :)
                      • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 23.02.17, 11:37
                        Barbasiu, wnikliwa kwerenda ;] wskazuje, że ma być serial [pierwszy odcinek, na podstawie "Śmierci w Breslau" wyreżyserować ma Agnieszka Holland] oRAZ film [reżyserią zajmuje się, albo - ma się zająć, Patryk Vega].


                        • barbasia1 Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 23.02.17, 22:30
                          Naprawdę!!?? Nic nie wiedziałam. Brzmi fantastycznie! :))
                          • grek.grek Re: 21:30 TVN "Belle Epoque" - możliwy sp 24.02.17, 11:29
                            I ja tak sądzę, Barbasiu :]
    • grek.grek Berlinale 2017 dzień 6 15.02.17, 15:35
      "The Other Side of Hope" Akiego Kaurismakiego spodobał się na tyle, że chyba zyskał miano pierwszego faworyta do GRand Prix. Ofk, jesli wierzyć recenzentom, że wiedzą, co w festiwalowej trawie piszczy :} PLus - wyróznienia i wysokie oceny polskich filmów krótkich i dokumentalnych :

      www.filmweb.pl/article/BERLINALE+2017%3A+o+uchodźcach+i+performerach-121771
      film.onet.pl/wiadomosci/berlinale-2017-dzien-szosty-faworyt-do-zlotego-niedzwiedzia-i-fascynujace-zwierzeta/endr92
      wyborcza.pl/7,101707,21374072,berlinale-2017-polacy-nie-zawodza-znakomite-filmy-rafaela.html
      • barbasia1 Re: Berlinale 2017 dzień 6 15.02.17, 21:31
        Dobre wieści!
      • grek.grek Berlinale 2017 dzień 7 16.02.17, 16:10
        film.onet.pl/wiadomosci/berlinale-2017-dzien-siodmy-nieznana-historia-usa-relacja/kmzrrw
        www.filmweb.pl/article/BERLINALE-2017%3A+Cztery+kąty%2C+a+trip+piąty-121789
        wyborcza.pl7,101707,21378497,berlinale-2017-kolacja-the-party-i-powrot-do-montauk.html
        udanej lektury, ciekawych wrażeń ! :]
    • grek.grek 16:50 TVP Kultura "Imagine" 16.02.17, 13:00
      niezmiennie reklamuję, polecam i zachęcam :]
      • siostra_bronte Re: 16:50 TVP Kultura "Imagine" 17.02.17, 11:45
        :)
    • grek.grek 23:50 TVP Kultura "Scena zbrodni" 16.02.17, 13:12
      rzecz wybitna absolutnie.

      późno, ale z uwagi na tematykę - raczej nigdy wcześniej nie zdecydują się puścić, chociaż, wg mnie - powinni spróbować.

      amerykański dokumentalista Joshua Oppenheimer wybrał się do Indonezji i pod pozorem kręcenia "filmu o bohaterach" pozwolił zaprezentować się zwyczajnym zbrodniarzom, sługusom bandyckiej junty, którzy w latach 60-tych wymordowali 2 miliony ludzi, głównie komunistów, przy czym do bycia komunistą nie trzeba było mieć komunistycznych poglądów ani prowadzić aktywności w tym zakresie - wystarczyło nie być zwolennikiem miejscowych watażków stanowiących trzon miejscowej struktury władzy.

      Joshua pozwala tym ludziom mówić : opiszcie to, powiedzcie o tamtym, a jak to wtedy było ?, i tak dalej. I oni opowiadają, mówią, opisują. Co jest drastycznego w tym filmie ? Psychologia ich opisów i opowieści. Ci ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, co zrobili, albo lepiej - zdają sobie sprawę, ale wypierają ją ze swojej świadomości. JUż wtedy wypierali.

      Stroją się, popisują, stroszą piórka, są zaaferowani "filmem w amerykańskim stylu", w którym biorą udział. Nie mają poojęcia, że nie ich dziecinne aktorstwo, lecz to co mówią o wydarzeniach, które film ma rzekomo odtwarzać, są tutaj jedynie istotne.

      A na tle tej historii, Oppenheimer pokazuje jak wygląda obecnie Indonezja. I przeraża do głębi wizja, że w tym kraju niewiele się zmieniło... Bandyci sprzed 50 lat mają się doskonale - są wodzirejami, filarami miejscowej społeczności, opływają w dostatki. Nikt nawet nie wpadł na myśl, żeby ich pociągnąc do odpowiedzialności za to, co zrobili.

      Więcej : w kraju szerzy się idelogia niemalże faszystowska, skrajnie prawicowa, spychająca do kąta wszystkich, którzy jej nie podzielają. TRzęsą miastami i dzielnicami uzbrojone bojówki, których zjazdy i zebrania zaszczycają dygnitarze z rządzącej partii.

      I kołacze pytanie : czy ta masakra sprzed 50 lat mogłaby się powtórzyć w obecnej rzeczywistości ? I zjawia się myśl, że TAK.

      Kto wie, co jest najgorsze w tej historii - przeszłośc, teraźniejszośc czy wizja przyszłości ?

      Ogląda się jednym tchem, nawet za drugim czy trzecim razem, na co jestem żywym dowodem.
    • siostra_bronte "Rękopis znaleziony w Saragossie" 16.02.17, 22:47
      Anonsowany już wcześniej przeze mnie. W sobotę o 11.05 w nowym kanale Super Polsat.

      O dziwo, w archiwum znalazłam tylko jeden wpis na jego temat i to własny. Teraz napiszę więc trochę więcej, choć podejrzewam, że i tak nikt nie obejrzy :)

      W przypadku "Rękopisu..." nie mogę użyć innego określenia niż ARCYDZIEŁO (tak, dużymi literami) i to nie tylko polskiego kina!!!!

      Uff, trudno pisać o tym filmie. Bo jest absolutnie niezwykły!!!! Ekstrawagancki, porywający, hipnotyczny, jak sen, z którego nie można się obudzić. Jakby reżyser i twórcy byli na jakimś haju, ale sama, niesamowita fabuła to właściwie wymusza.

      Adaptacja powieści Potockiego z niezwykle kunsztowną konstrukcją, gdzie każda historia kryje w sobie następną i tak bez końca…Jak reżyserowi udało się ogarnąć tę skomplikowaną fabułę pozostaje dla mnie tajemnicą.

      Czego tutaj nie ma?? Przygody spod znaku „płaszcza i szpady”, armia napoleońska, hiszpańska Inkwizycja, mauretańskie księżniczki, wisielcy, duchy, romanse, kabała…Ten świat przekracza wszelkie granice czasu i przestrzeni, wszystko jest tu możliwe, a jednak ma swoją żelazną logikę. Prawdziwa jazda bez trzymanki, co brzmi banalnie, ale lepszego określenia nie znalazłam.

      Rozmach tego filmu wciąż powala!! Wiele lokacji i scenografii, chyba tysiące kostiumów, wszystko dopracowane do najdrobniejszego szczegółu. Jakby wpakowano w ten film miliony dolarów, choć z pewnością tak nie było. Ten wykreowany świat prezentuje się wspaniale i wierzymy w niego bez żadnych zastrzeżeń!

      No i oczywiście fantastyczna obsada, chyba najlepsza w historii polskiego kina. Na jej czele Zbigniew Cybulski, wyjątkowo poza swoim emploi, jako sceptyczny i trochę ciapowaty kapitan gwardii walońskiej, Alfons van Worden. Znakomita rola!!

      Lista wspaniałych aktorów, którzy pojawiają się nawet w małych rólkach jest imponująca, więc nawet nie próbuję ich wymieniać. No i cała plejada utalentowanych i pięknych aktorek w nader atrakcyjnych kostiumach.

      To film do wielokrotnego oglądania. Za każdym razem odkrywa się coś nowego, bo kryje w sobie mnóstwo szczegółów i tajemnic. Pod powierzchnią radosnej, łotrzykowskiej historii są w nim głębsze, ukryte sensy, już wcale nie tak zabawne (sam autor popełnił samobójstwo).

      Jeszcze muszę wspomnieć o oryginalnej muzyce Krzysztofa Pendereckiego, paradoksalnie bardzo pasującej do klimatu filmu.

      Trudno napisać coś więcej. To trzeba zobaczyć i przeżyć!!!! Trzy godziny absolutnej, filmowej magii!!!!


      • grek.grek Re: "Rękopis znaleziony w Saragossie" 17.02.17, 12:09
        kapitalna zapowiedź, Siostro ! :"]

        z tym większą przykrością już teraz muszę napisać, że nie zdołam obejrzeć "Rękopisu..." o tej godzinie jutro.

        Wieczorem, w środku nocy - cudownie ! Ale sobota 11:30, to niestety termin zupełnie niedostępny dla mnie :]

        mam ogromną nadzieję na powtórkę. Na jakimkolwiek kanale, byle nie przed południem w sobotę lub w południe w niedzielę :] -

        słyszałem wiele dobrego o tym filmie, o hołdach jakie Hasowi składali wybitni amerykańscy reżyserzy na czele z Martinem Scorsesem, który - zdaje się ? - był tym, który wpadł na wspaniały pomysł cyfrowego odnowienia kopii tego filmu [i nie tylko tego].

        w sumie, czuję się dość niezręcznie wiedząc, że tak znakomitego, kultowego, filmu wciąż nie obejrzałem.

        wyczekiwać i wyglądać będę powtórki !

        dzięki za świetną rekomendację, Siostro :]
        naprawdę, trudno po takiej zapowiedzi żyć ze świadomością, że termin seansu jest nieosiągalny.
        • siostra_bronte Re: "Rękopis znaleziony w Saragossie" 17.02.17, 13:10
          Dzięki, Greku :)

          Wielka szkoda, że nie obejrzysz! A ten film jest nader rzadko pokazywany w tv.

          Tak jest, to Scorsese sfinansował cyfrową rekonstrukcję filmu! Wcześniej zaczął to muzyk z Grateful Dead, ale nie dokończył dzieła.

          O "Rękopisie.." entuzjastycznie wypowiedział się też sam Luis Bunuel, który napisał w pamiętnikach, że "kocha ten film".

          Obyś miała okazję do nadrobienia tej zaległości!!!

          Ale pod żadnym pozorem nie oglądaj tego filmu w sieci. Zasługuje na większy ekran!!
          • grek.grek Re: "Rękopis znaleziony w Saragossie" 17.02.17, 15:47
            jestem niepocieszony, Siostro, jakby nie było - jest to wybitna okazja.
            Ale... niestety.
            strasznie żałuję.

            rzuciłem okiem na program Polsatu S. - w weekend filmy puszczają w nocy. Dlaczego "Rękopis..." dają w dzień... zagwozdka prawdziwa.

            mam nadzieję na powtórkę, to jeden z filmów, które muszę zobaczyć !

            dobrze, Siostro, tylko telewizyjna projekcja :]
      • barbasia1 Re: "Rękopis znaleziony w Saragossie" 17.02.17, 23:08
        Nie wiedziałam, że jest taki kanał. Pora trochę niewygodna!
        • siostra_bronte Re: "Rękopis znaleziony w Saragossie" 18.02.17, 14:03
          Natknęłam się na niego przez przypadek. Warto sprawdzać program weekendowy, bo puszczają starsze polskie filmy. Ale faktycznie o dziwnych porach.
          • barbasia1 Re: "Rękopis znaleziony w Saragossie" 18.02.17, 16:28
            Jeszcze nie mam tego kanału, muszę go poszukać, bo chyba będzie dostępny w telewizji naziemnej?
            • maniaczytania Re: "Rękopis znaleziony w Saragossie" 18.02.17, 16:44
              On już jest, sam się pojawił za jakiś inny kanał
              • barbasia1 Re: "Rękopis znaleziony w Saragossie" 18.02.17, 18:19
                Maniu, na którym kanale u Ciebie się pojawił? Wczoraj sprawdzałam, ale (bez wyszukiwania automatycznego) ale nie zauważyłam!? Sprawdzę jeszcze raz.
      • barbasia1 Re: "Rękopis znaleziony w Saragossie"- Jan Potocki 18.02.17, 18:17
        Autor "Rękopisu znalezionego w Saragossie" jest postacią niezwykłą. Potocki słynął w swoich czasach z szerokich zainteresowań naukowych i literackich. Był powieścio- i dramatopisarzem ale i podróżnikiem, historykiem, publicystą, etnografem, archeologiem, inżynierem. Co ciekawe pisał tylko po francusku, (jako 7-letni chłopiec opuścił Polskę, nauki pobierał w szkołach w Lozannie i Genewie, często przebywał też w Paryżu, z językiem polskim zetknął się po powrocie do Polski , mając lat 17), stąd badacze literatury mają kłopot z umieszczeniem Potockiego wśród polskich prozaików XVIII wieku.

        Bronte wspomniała o samobójstwie Potockiego. Okoliczności jego śmierci owiane są tajemnicą. Krąży opowieść, że Potocki strzelił sobie w głowę srebrną kulą odpiłowaną z wieczka od cukiernicy. Podobno postanowił sobie, że jeśli kulka po oszlifowaniu będzie pasować średnicą do lufy pistoletu, strzeli sobie głowę... Zdaniem wielu, to tylko legenda. Ale wyobraźcie sobie, że francuscy autorzy biografii Potockiego - słuchałam kiedyś w radiu audycji poświęconej biografii Potockiego- przygotowując swoją pracę dotarli do spisu inwentarza majątku Jana Potockiego, a tam w jednej z pozycji wymieniona jest ... cukiernica z uszkodzonym wieczkiem! Więc może jednak coś było na rzeczy?


        • grek.grek Re: "Rękopis znaleziony w Saragossie"- Jan Potock 18.02.17, 18:24
          świetna anegdota, Barbasiu !:]
          • barbasia1 Re: "Rękopis znaleziony w Saragossie"- Jan Potock 18.02.17, 18:30
            :))
        • barbasia1 Re: "Rękopis znaleziony w Saragossie"- Jan Potock 18.02.17, 18:27
          a tam w jednej z pozycji znaleźli ... cukiernicę z uszkodzonym wieczkiem! Więc może jednak coś było na rzeczy?
    • grek.grek 22:05 Ct2 "Godziny rozpaczy" 17.02.17, 12:33
      film z 1955 roku z Humphreyem Bogartem i Fredricem Marchem [niezapomniana rola w "Kto sieje wiatr"] w reżyserii Williama Wylera.

      z opisu : dwóch braci [w roli tego ważniejszego dla fabuły - sam Bogart] z wyrokami dożywocia ucieka z więzienia i chroni się przed pościgiem, w domu na przedmieściach. Biorą jego mieszkańców jako zakładników.

      główną treścią fabuły staje się psychologiczny pojedynek między sterroryzowanym panem domu, a jednym z braci, czyli także między aktorami : Bogartem i Marchem.

      czy znacie może ten film ?
      • grek.grek Re: 22:05 Ct2 "Godziny rozpaczy" 18.02.17, 13:25
        No i z powodu pilnej wizyty Morfeusza i konieczności konsultacji - "Godziny rozpaczy" wpisuję na listę filmów do powtórki :]

        coś tam niby widziałem, coś mi przez oczy przemknęło, ale żebym cokolwiek obejrzał i, co ważniejsze, zrozumiał - to w zupełności nic :]
        • siostra_bronte Re: 22:05 Ct2 "Godziny rozpaczy" 18.02.17, 13:39
          :)

          Nie widziałam tego filmu!
          • grek.grek Re: 22:05 Ct2 "Godziny rozpaczy" 18.02.17, 13:49
            Morfeusz jest bezbłędny, Siostro ;]]
            po tygodniu nieustannego niedosypiania - wiedziałem, że musi mnie odwiedzić i skarcić, szkoda że wybrał akurat taki moment, ale on nigdy nie miał wyczucia chwili ;]

            o, tak właśnie zastanawiałem się, czy kiedyś miałaś okazję obejrzeć.

            spróbuję w sieci złapać.
            brzmi nieźle, a przy okazji - oparty jest na sztuce teatralnej, która swego czasu miała stosowne wzięcie u publiczności.
            • barbasia1 Re: 22:05 Ct2 "Godziny rozpaczy" 18.02.17, 18:20
              :)
    • grek.grek Berlinale 2017 dzień 8 17.02.17, 15:53
      z recenzji wynika, że filmów wybitnych jakoś w Berlinie niewiele, za to śmiało panoszą się polscy reżyserzy i polskie filmy - i BRAWO za to, panie i panowie ! :]

      film.onet.pl/wiadomosci/berlinale-2017-dzien-osmy-xviii-wieczna-brazylia-i-krolewicz-olch-kuby-czekaja/rt6hrf
      www.filmweb.pl/article/BERLINALE+2017%3A+Tropikalny+western%2C+koreańska+melancholia-121803
      wyborcza.pl/7,101707,21383605,berlinale-2017-krolowa-hiszpanii-beuys-i-serce-milosci.html
      • barbasia1 Re: Berlinale 2017 dzień 8 18.02.17, 18:21
        Przyłączam się do gratulacji. :)
        • grek.grek Re: Berlinale 2017 dzień 8 18.02.17, 18:25
          gratulujemy ! :]
          • barbasia1 Re: Berlinale 2017 dzień 8 18.02.17, 18:31
            Dziś zdaje się zakończenie festiwalu i ogłoszenie nagrodzonych?!
    • grek.grek 20:05 Polsat "Seksmisja" 18.02.17, 13:27
      wieczór z klasykami i ciekawą nowością.

      "Seksmisja" - klasyk zupełny, hehe. I w Polsacie, co ciekawe.
    • grek.grek 20:50 TVN7 "Mroczne cienie" premierowo :] 18.02.17, 13:40
      to właśnie ta nowość.
      chociaż... dla mnie taką jest, znając moje zapóźnienia - dla Was moze to być już klasyk [?] ?

      film Tima Burtona z Johnnym Deppem w roli głównej - czy trzeba coś więcej dodawać ?

      rzecz się dzieje w drugiej połowie XVIII wieku w Wielkiej Brytanii, a może Anglii :], i wygląda na film przestrogę : oto pewien bawidamek z tzw. dobrego domu łamie serce służącej, a ona okazuje się czarownicą i zamienia go w wampira, przy okazji wysyłając jego rodzinę na łono Abrahama.

      Kontynuacja tej historii ma miejsce w roku 1972, kiedy to dawny panicz, a teraz wampir, wraca w rodzinne strony i stwierdza, że żyją tam jego krewni, którzy są przedmiotem podstępnych knowań wciąż aktywnej czarownicy.

      gotycki styl Burtona ma swój powab, zapewne będą odpowiednio wystylizowane stroje, zamczyska i specyficznie nastrojowe filmowanie.

      jest oczywiście Helena Bonham Carter, ale nie w roli głównej kobiecej, lecz... chyba tylko dlatego, że do roli czarownicy udało się pozyskać Evę Green.

      w obsadzie także : Michelle Pfeiffer, Johnny Lee Miller i

      składam swój podpis na liście oczekujących na ten film dziś wieczorem :]

      a Wy?
      • siostra_bronte Re: 20:50 TVN7 "Mroczne cienie" premierowo :] 18.02.17, 14:00
        O, widziałam ten film jakiś czas temu właśnie w tvn7. Chociaż to może niezbyt precyzyjne określenie. Leciał dosyć późno i pod koniec trochę przysnęłam :)

        Generalnie fajny, ale styl Burtona może być męczący, stąd pewnie to przyśnięcie. Moja opinia o Deppie jest znana :) Za to Eva Green bardzo dobra.
        • grek.grek Re: 20:50 TVN7 "Mroczne cienie" premierow 18.02.17, 15:06
          tak coś czułem, że premiera już była ;]

          Eva Green świetnie się odnalazła w serialu "Penny Dreadful", który zaczęto kręcić w2013, a premierę miał w 2014 rok, i który rozgrywa się w scenografii wiktoriańskiej Anglii.

          kto wie, może właśnie rola w "Mrocznych cieniach" była dla producentów roztrzygającym argumentem na rzecz zatrudnienia tej właśnie aktorki w takim właśnie serialu ? :]
        • grek.grek Re: 20:50 TVN7 "Mroczne cienie" premierow 18.02.17, 15:09
          PS : została mi godzina "Gattacy" i zaraz zaczynam projekcję :] także - mam nadzieję dziś lub jutro dopisać parę słów o tym świetnym filmie.
          • siostra_bronte Re: 20:50 TVN7 "Mroczne cienie" premierow 18.02.17, 15:16
            O, znakomicie!
            • grek.grek Re: 20:50 TVN7 "Mroczne cienie" premierow 18.02.17, 17:27
              dzięki, Siostro 1

              obejrzałem do końca :]
              dzisiaj chyba nie dam rady, więc napiszę więcej jutro :]

              jaką przykrą sceną jest samobójstwo Jerome'a. Nawet jesli umiera spełniony z powodu wylotu Vincenta w podróż kosmiczną.
      • barbasia1 Re: 20:50 TVN7 "Mroczne cienie" premierowo :] 18.02.17, 16:25
        To ja też. :)
        • grek.grek Re: 20:50 TVN7 "Mroczne cienie" premierow 18.02.17, 17:28
          świetnie, Barbasiu ! :]

          oglądamy, zatem :]
      • grek.grek "Mroczne cienie" - kilka słów po seansie 19.02.17, 14:02
        I jakież wrażenia, Barbasiu, Czcigodni ? :]

        wg mnie - kino dobre, burtonowskie z wizualu i dizajnu, z całą baterią świetnych aktorskich wyczynów.

        dom Collinsów - klasyka gotyckiej ikonografii, w wersji light ;]

        Johnny Depp jako 200-letni wampir - tak jeszcze się nie prezentował w żadnym ze swoich filmów.

        wątek wampira, który po 200 latach, musi poznać świat AD 1972 - ciekawy i burtonowski niezwykle, bo pokazujący wyobcowanie i innośc [językową i imidżową], choć tym razem na zabawową nutę i bohatera jakoś nie smuci własna odmiennośc. Zamiast tego stara się poznać nowoczesne zwyczaje, choć w jednym tylko celu : aby pozyskać uczucie kobiety, która jest wcieleniem jego utraconej przed 20 lat miłości.

        komiczny motyw z literą M na reklamie Mc Donalds, którą widzi wampir, nauczony za młodu, że duże wyeksponowane "M" to oznaczenie Mefistofelesa, czyli "diabła !!!" ;] Skojarzenie świetne i ... jakże trafne ;]

        Alice Cooper występujący na balu w domu Collinsów - a to ci niespodzianka. Wampir Barnabas komentuje "najbrzydsza kobieta jaką w życiu widziałem !", hehe.

        doskonała jest scena, kiedy Victoria [opiekunka do dziecka, która odpowiada na ogłoszenie Collinsów i przyjeżdza aż z Nowego Jorku, nie wiedząc że jest wcieleniem Josette, dawnej miłości dopiero co przebudzonego wampira Barnabasa] pojawia się w domu Collinsów, zasiada do kolacji w refektarzu [bo normalną jadalnią, tego pomieszczenia nazwać nie można] i kolejno pojawiają się członkowie rodziny i przyjaciele domu, a każde wejście jest 30-sekundową prezentacją kolejnego dziwaka.

        ofk, bank rozbija Helena Bonham Carter, która gra nieustannie popijająca, bezceremonialną, panią doktor, która ostatecznie skończy... źle ;] Ale zanim skończy, popisze się paroma brawurowymi występami.

        Michelle Pfeiffer zupełnie zmieniona, parę cenionych ponoć aktorek mogłoby się od niej nauczyć umiejętności metamorfozy, bo taka np Sandra Bullock zawsze jest Sandrą Bullock, a nigdy postacią filmową nie jest :]

        No i Angelique, kiedyś służaca u Collinsów, prywatnie : czarownica, która uległa afektowi miłosnemu do panicza Barnabasa, ale ten zakochał się Josette,więc czarownica zabiła mu rodziców, skłoniła Josette do samobójstwa, a samego Barnabsa zamieniła w wampira i podburzyła przeciw niemu tłum wieśniaków, skutkiem czego panicz został zakopany w trumnie i 200 lat przelezał pod ziemią.

        Teraz Angelique jest szefową pręznej firmy rybackiej i trzęsie całą osadą. Wozi się ferrari i panuje nad sytuacją.

        Barnabas zjawia się ponownie i po pierwszym okresie zdezorientowania - postanawia odzyskać dla swoich krewnych, i siebie, wpływy oraz pozycję społeczną, co oznacza wystąpienie przeciw byłej [sprzed 200 lat, bagatela] niedoszłej kochance.

        konflikt narasta, Angelique wyznaje mu miłośc i proponuje współpracę, ale że Barnabas ma jej ciągle za złe, to co jemu i jego rodzinie zrobiła, ostateczna konfrontacja jest nieunikniona, nawet jeśli w międzyczasie wzajemną nienawiść Angelique i Barnabas konsumują w scenie najdziwniejszego seksu w historii kina ;]

        Ostateczne starcie ma miejsce w domu Collinsów , gdzie Angelique ponosi porażkę, ale odchodzi z godnością.

        A Barnabas ma szansę po 200 latach tym razem uratować swoją miłośc, która udaje się na ten sam klif, z którego skoczyła jej 200 lat starsza wersja. Ratuje ją w locie [jako wampir umie poruszać się bardzo szybko oraz posiada zdolnośc hiponotyzowania ludzi, którą wykorzystuje chętnie], a potem gryzie całując, czym zmienia ją w wampira, aby mogli na zawsze być razem.

        Trzeba mu przyznać, ze najpierw próbował zostać człowiekiem. W tym celu poświęcił zycie kilkogra młodych hippisów, poznanych w lesie pod miastem, ale okazało się, ze transfuzja krwi ludzkiej w miejsce wampirzej nie jest możliwa, a dodatkowo pani doktor, pomagająca mu w tym dziele, oszukiwała go próbując jego krew w siebie pompować, żeby odzyskać młodośc, za co zresaztą Barnabas ją ukarał i zagryzł wrzucając do wody.

        I żeby nie było wątpliwości, w ostatnim kadrze pani doktor aka Helena odzyskuje świadomośc w wodzie i chyba będzie żyła ;]

        tak czy owak : jest zabawnie, bywa dynamicznie, ale są też wątki typowe dla kina Burtona : wyobcowania, inności, pragnienia dostosowania się do otoczenia, które skutkuje tylko i wyłącznie głębszą izolacją, ale koniec końców outsiderzy znajdują siebie nawzajem i uczucie, co jest historią zarówno Barnabasa, jak i Josette/Victorii, ale także samej Angelique, oraz małego panicza Collinsa, który nawet przez siostrę nazywany jest "świrem", a to całkiem miły, przyjemny, bystry dzieciak, tyle że po prostu wychowany pośród bibelotów, dziwnych krewnych, a z dala od rówieśników. To on ratuje Barnabasa, kiedy Angelique robi mu ten sam numer, co 200 lat temu i zakopuje w ziemi. Barnabas słyszy, że ktoś go odkopuje i krzyczy : "Ileż lat mineło ? Ile stuleci ?!", na co odpowiada głos młodego panicza : "20 minut, wujku Barnabasie" ;]

        w sumie : burtunowskie wizerunki, burtunowskie klimaty, burtonowska filozofia - Burton Style ;]


        • barbasia1 Re: "Mroczne cienie" - kilka słów po seansie 19.02.17, 16:19
          Tak, podzielam opinię, i ja z przyjemnością obejrzałam film Burtona...
          Ale teraz zaległości mam do nadrobienia, więc może o "Mrocznych cieniach" napiszę później...
          • grek.grek Re: "Mroczne cienie" - kilka słów po sean 19.02.17, 16:21
            świetnie, Barbasiu :]

            będę, będziemy, wyglądać Twojej recenzji :]
        • mala_ciekawostka Re: "Mroczne cienie" - kilka słów po seansie 19.02.17, 17:57
          Film rzeczywiście burtonowski w formie. Eva Green chyba była najlepsza z całej obsady, no może jeszcze Helena B.-C. :)
          • grek.grek Re: "Mroczne cienie" - kilka słów po sean 19.02.17, 18:18
            yes, Mała Ciekawostko :]

            znać rękę Burtona niemal od pierwszej sceny :]

            Eva Green zaiste brawurowa !
    • grek.grek Re: Ojej, co tu wybrać 2017 - 2 (vol. 76) 18.02.17, 13:43
      Czesi omawiają twórczośc Milosa Formana, bo wypada 85 rocznica jego urodzin :]

      no i padło dziś na "Amadeusza".
      Szkoda, że jednocześnie z premierą "Mrocznych cieni", ale - to jest tak wybitny film, że pewnie jeszcze nie raz pojawi się w ramówce.



      • grek.grek 21:15 Ct2 "Amadeusz" 18.02.17, 13:45
        gwoli formalności - tytuł wątku ":]

        jak wspominacie "Amadeusza" ?
        • siostra_bronte Re: 21:15 Ct2 "Amadeusz" 18.02.17, 13:55
          :)

          O, to było mocne przeżycie. Widziałam go jeszcze na "Konfrontacjach" (ktoś je jeszcze pamięta??) w kinie, przed wejściem na polskie ekrany. Wrażenie niesamowite!!!!
          • grek.grek Re: 21:15 Ct2 "Amadeusz" 18.02.17, 15:00
            świetne wspomnienie, Siostro :]

            dzięki !
          • barbasia1 Re: 21:15 Ct2 "Amadeusz" 18.02.17, 18:22
            To samo co Bronte mogą napisać - mocne przeżycie. Też oglądałam w kinie.
            • grek.grek Re: 21:15 Ct2 "Amadeusz" 18.02.17, 18:26
              dzięki, Barbasiu :]

              piękne przeżycie filmowe - "Amadeusz" w kinie.

          • barbasia1 Re: 21:15 Ct2 "Amadeusz" 18.02.17, 18:35
            >Widziałam go jeszcze na "Konfrontacjach" (ktoś je jeszcze pamięta??)

            No właśnie "Konfrontacje". Już zapomniałam, że coś takiego było.
    • grek.grek Berlinale 2017 dzień 9 ["Logan", "Ana, mon amour"] 18.02.17, 17:40
      ostatnie filmy konkursowe.

      I, nie doczytałem - w konkursie ? czy poza nim ? - "Logan", czyli trzeci film o Wolverine. Plus kolejna propozycja kina rumuńskiego, w reżyserii twórcy "Pozycji dziecka" - psychodrama związku dwojga młodych ludzi :

      film.onet.pl/berlinale-2017-dzien-dziewiaty-pozegnanie-wolverine-a-relacja/3fbbfb
      www.filmweb.pl/article/BERLINALE+2017%3A+Blef+Logana-121818
      • barbasia1 Re: Berlinale 2017 dzień 9 ["Logan", "Ana, mon am 18.02.17, 18:36
        I zdaje się dziś ogłoszą nagrodzonych!?
        • grek.grek Re: Berlinale 2017 dzień 9 ["Logan", " 19.02.17, 13:24
          yes, Barbasiu, są już znani zwycięzcy.

          jakoś tak dziwnie się dzieje na większości festiwali, że wygrywa film, którego nie opisywano w recenzjach ;] I tak też jest tym razem.

          wygrał węgierski "On body and soul", a Srebrnego Niedźwiedzia dostał "Pokot" Agnieszki Holland. Ha, znów polskie kino z nagrodami w Berlinie :]

          film.onet.pl/berlinale-2017-oto-zwyciezcy-srebrny-niedzwiedz-dla-agnieszki-holland/xo07cgj
          • siostra_bronte Re: Berlinale 2017 dzień 9 ["Logan", " 19.02.17, 14:20
            To stawia pod znakiem zapytania sens czytania tych wszystkich linków :)
            • grek.grek Re: Berlinale 2017 dzień 9 ["Logan", " 19.02.17, 15:57
              :]

              coś w tym jest, Siostro :]

              ale na obronę linków powiem, że zawierają opisy wielu filmów, które mogą być ciekawsze od tgo nagrodzonego i warto je mieć w notesie :] Lecz to już ofk bardzo subiektywna sprawa.
            • barbasia1 Re: Berlinale 2017 dzień 9 ["Logan", " 19.02.17, 16:16
              >To stawia pod znakiem zapytania sens czytania tych wszystkich linków :)

              Nie! Dlaczego!? Zawsze warto poczytać, o czym się i jakie filmy kręci się aktualnie w Europie i na świecie.
              • siostra_bronte Re: Berlinale 2017 dzień 9 ["Logan", " 19.02.17, 16:27
                To był żart :)

                Ale faktem jest, że na przeczytanie tego wszystkiego zwyczajnie może brakować czasu.
                • barbasia1 Re: Berlinale 2017 dzień 9 ["Logan", " 19.02.17, 23:07
                  No właśnie. Nawet nie mam śmiałości przyznać się do tego Grekowi! ;)
                  • grek.grek Re: Berlinale 2017 dzień 9 ["Logan", " 20.02.17, 12:28
                    ;]]
          • barbasia1 Re: Berlinale 2017 dzień 9 ["Logan", " 19.02.17, 16:14
            Gratulacje dla Agnieszki Holland!

            Twój link się u mnie nie otwiera, jeszcze raz go wkleję na wszelki wypadek:

            film.onet.pl/wiadomosci/berlinale-2017-oto-laureaci-srebrny-niedzwiedz-dla-agnieszki-holland/lpefbh

            Jeszcze link do ciekawego wywiadu z Agnieszką Holland:

            wyborcza.pl/7,75410,21301977,agnieszka-holland-zaraza-nienawisci-ogarnia-swiat-pokot-to.html

            > jakoś tak dziwnie się dzieje na większości festiwali, że wygrywa film, którego
            > nie opisywano w recenzjach ;] I tak też jest tym razem.
            Hehe! :)) Prędzej czy później przydadzą się nam linki do tych pierwszych recenzji pozostałych filmów.
            • grek.grek Re: Berlinale 2017 dzień 9 ["Logan", " 19.02.17, 16:19
              gratulacje, Barbasiu :]

              dzięki :]

              miejmy nadzieję ! :]
              • barbasia1 PS Berlinale 2017 nagrody i TVPiS 19.02.17, 23:28
                Wyborcza podała właśnie, że niedzielne wydanie "Wiadomości" TVP w ogóle nie wspomniały o zakończeniu Festiwalu Filmowego w Berlinie i zdobyciu przez Agnieszkę Holland Srebrnego Niedźwiedzia za "Pokot". Nie oglądałam dzisiejszych "Wiadomości" , ale oglądałam TVPInfo serwis wczesnym rankiem ok. 7:30 i też nie było żadnej informacji na ten temat, aż się zdziwiłam, przez chwilę oczywiście. Była za to inna ważna informacja z dziedziny kultury, że Kasia Moś będzie reprezentować Polskę na Eurowizji w Kijowie, zresztą pojawiła się nawet z wywiad z piosenkarką. Kasia Moś ma dobry głos, niestety piosenka, to jakieś pompatyczne pieśnidło, które nie wpada w ucho, dlatego, już to można przewidzieć, przepadnie w Kijowie.

                Greku, i znów się nie doczekałeś Karpiela-Bułecki w roli reprezentanta na Eurowizję. ;)
                Szkoda!

                A taka obiektywna i rzetelna miała być TVP pod rządami PIS!




                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21393914,to-nie-jest-tekst-pt-co-bylo-w-wiadomosciach-tym-razem.html#BoxNewsLinkImg&a=65&c=61
                • barbasia1 Re: PS Berlinale 2017 nagrody i TVPiS 20.02.17, 11:32
                  >Była za to inna ważna informacja z dziedziny kultury, że Kasia Moś będzie reprezent
                  > ować Polskę na Eurowizji w Kijowie,

                  Korekta:
                  Oczywiście słowo ważna powinno być w cudzysłowie!

                  Była za to inna "ważna" informacja z dziedziny kultury, o tym, że Kasia Moś będzie reprezentować Polskę na Eurowizji w Kijowie,
                • grek.grek Re: PS Berlinale 2017 nagrody i TVPiS 20.02.17, 12:35
                  jedyne co przychodzi mi do głowy, Barbasiu, na określenie zachowania TVP, to słowa takie jak : małostkowośc, kompleksy i zawiść.

                  najpierw serduszko WOŚP wymazane z ekranu, a teraz ignorowanie sukcesów polskiego kina. Podobnie lekceważąco potraktowali śmierć prof. Baumana, najmądrzejszego Polaka XX wieku, guru nauk społecznych na całym świecie.

                  wstyd.
                  I jeszcze na ten wstyd każą płacić abonament, co w obecnej sytuacji jest po prostu kuriozum.

                  ha, no niestety, Barbasiu :"] Zakopower chyba nigdy nie dostanie szansy. A szkoda, bo Eurowizja, co by o niej nie powiedzieć, lubi oryginalnośc i "produkty regionalne". Przykłady sukcesów Lordi, Conchity czy Rusłany [ta Ukrainka dynamiczna, mam nadzieję że nie przekręciłem jej imienia/pseudonimu ?] powinny dać do myślenia wszystkim, którzy posiadają aspiracje zaistnienia w tym konkursie :]
                  • barbasia1 Re: PS Berlinale 2017 nagrody i TVPiS 20.02.17, 16:10
                    "Małostkowość, kompleksy i zawiść" - tak, tak. I głupota, która boli.


                    No i wymazali(!) w tej "rzetelnej i obiektywnej" TVPiS podwójną ciągłą na skrzyżowaniu na zdjęciach z miejsca wypadku premier Szydło . Teraz się dziwią w PiS, że opozycja wspiera chłopaka, który miał pecha zajechać drogę kolumnie pojazdów wiozących panią premier.

                    Tak.


                    Oczywiście.
                    • grek.grek Re: PS Berlinale 2017 nagrody i TVPiS 21.02.17, 11:58
                      dobre przypomnienie, Barbasiu.

                      trzeba pamiętać, żeby później ci państwo nie dziwili się, kiedy będą wyskakiwać z TVp jak z procy, zaraz po zmianie władzy.
    • maniaczytania Kinowo - Sztuka kochania 19.02.17, 13:59
      właściwie pełny tytuł to "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej".

      Całkiem niezły. Znakomicie odtworzone realia różnych dawnych lat - i tych z czasów wojenno-tuż powojennych, i tych trochę późniejszych. Widać dużą dbałość o detale. Fajnie dobrana oraz napisana specjalnie do filmu muzyka. Aktorsko nieźle.

      Natomiast sama historia smutna bardzo tak naprawdę. W imię nie wiadomo czego (bo jakby się zastanowić i nazwać rzecz po imieniu, to załamka totalna) troje dorosłych zniszczyło dzieciom życie. Niby przesłanie filmu ogólnie dobre i mądre, to jednak naznaczone krzywdą innych i samej bohaterki.
      Ale naprawdę dobrze się ogląda i warto pójść do kina.
      • maniaczytania Re: Kinowo - Sztuka kochania 19.02.17, 14:17
        ach, jeszcze detale kinowe ;) - prawie pełna sala! Dawno nie widziałam tylu ludzi w kinie.
        • grek.grek Re: Kinowo - Sztuka kochania 19.02.17, 15:54
          :]

          a jakie reakcje zaobserwowałaś, Maniu ? może jakaś anegdota ? :] No i... last but not least ! - jakie MENU ? :]]
          • maniaczytania Re: Kinowo - Sztuka kochania 19.02.17, 16:24
            zestaw Duet ;) - dwa napoje i popcorn :)
            Anegdota też się znajdzie - obok mnie siedziały strasznie denerwujące osoby, para. Najpierw siedli nie na swoich miejscach, a poźniej powiesili swoje kurtki na oparciach tych niżej - gdybym to ja tam siedziała, to te kurtki nie wisiałyby nawet 10 sekund ;)
            • grek.grek Re: Kinowo - Sztuka kochania 19.02.17, 17:19
              o, brawo Maniu, Twoja opowieść nabrała dodatkowych rumieńców ! :]
              dzięki.
            • barbasia1 Re: Kinowo - Sztuka kochania 19.02.17, 19:13
              maniaczytania napisała:

              > Anegdota też się znajdzie - obok mnie siedziały strasznie denerwujące osoby, pa
              > ra. Najpierw siedli nie na swoich miejscach, a poźniej powiesili swoje kurtki n
              > a oparciach tych niżej - gdybym to ja tam siedziała, to te kurtki nie wisiałyby
              > nawet 10 sekund ;)

              I słusznie! :))
      • grek.grek Re: Kinowo - Sztuka kochania 19.02.17, 15:52
        dzięki, Maniu :]

        ponad milion ludzkości w Polsce obejrzało "Sztukę...", póki co.
        sukces frekwencyjny, jak się patrzy :]

        w opisach mówią, że rzecz traktuje o bohaterce, która krzewi wiedzę i powiększa przestrzeń samoświadomości w narodzie, stawiając czoło władzy politycznej, kościelnej i męskiej dominacji w środowisku ?

        może szczęście dzieci, to cena za swoje... poczucie odpowiedzialności wobec społeczeństwa ?
        • maniaczytania Re: Kinowo - Sztuka kochania 19.02.17, 16:24
          obiecuję, że dopiszę więcej trochę później ;)
          • grek.grek Re: Kinowo - Sztuka kochania 19.02.17, 17:22
            trzymam, trzymamy, Cię za słowo, Maniu ! :]
            • maniaczytania Re: Kinowo - Sztuka kochania 19.02.17, 18:32
              to piszę ;)wydanie książki nie ma nic wspólnego z krzywdą dzieci, tu chodzi o coś zupełnie innego, co miało miejsce tak naprawdę wcześniej.
              M. Wisłocka żyła w trójkącie z mężem i przyjaciółką, obie zaszły w ciążę mniej więcej w tym samym czasie. I wtedy zrobili w trójkę coś trudnego do wyobrażenia - udali, że obydwoje dzieci to dzieci małżeńskie. Niestety, jak nietrudno się domyślić, taki trójkąt nie wytrzymał długo i 'rozwalił' się z hukiem. Hukiem również emocjonalnym dla dzieci, które dowiedziały się wtedy prawdy - najbardziej pokrzywdzony został chłopiec, bo to jemu rozwalił się tak naprawdę cały świat. To jest w filmie dość skrótowo i trochę zmienione, niemniej to jest niefajna historia i przez to patrzy się na tę postać trochę inaczej. Mało wiarygodna jest w tej walce z systemem, partią, Kościołem w imię miłości...
              • grek.grek Re: Kinowo - Sztuka kochania 20.02.17, 12:15
                masz rację, Maniu.

                swoją drogą, mimo że brzmi to fakt nieprzyjemnie : istotnie pogłębia całą postać głównej bohaterki, i - jakkolwiek ryzykownie to zabrzmi - mogłoby być paliwem na całkiem inny film o niej.
                • maniaczytania Re: Kinowo - Sztuka kochania 20.02.17, 17:44
                  z tego materiału to rzeczywiście ze trzy filmy mogłyby być ;)
                  • grek.grek Re: Kinowo - Sztuka kochania 21.02.17, 12:06
                    albo jakiś dobry serial, Maniu :]

                    a ponoć sama bohaterka, oryginalna, nie przepadała za seksem , co ciekawe, bo to sugeruje że teoria w jej podręcznikach niekoniecznie wynikała z bogactwa doświadczeń, ale z umiejętności obrazowego myślenia :]
                    Czy film zaznacza ten fakt ?

                    [ja tu dostrzegam MISJĘ społeczną !, w postępowaniu pani Wisłockiej]
                    • siostra_bronte Re: Kinowo - Sztuka kochania 21.02.17, 12:41
                      To prawda, że sama Wisłocka tak o sobie mówiła. Ale przecież nie odkrywała Ameryki, nie musiała mieć super doświadczeń w tej dziedzinie. Po prostu wpadła na dobry pomysł, żeby napisać taki podręcznik "ludzkim językiem" :)
                      • grek.grek Re: Kinowo - Sztuka kochania 21.02.17, 15:46
                        :]

                        wiesz, Siostro, wydało mi się zajmującym, że promowała "radość z seksu" radości tejże osobiście nie podzielając :]

                        Ale - mozna być świetnym teoretykiem korzystając z cudzych doświadczeń i odkrytych właściwości zagadnienia :]
                        • maniaczytania Siostro, Greku, 21.02.17, 18:45
                          w filmie jest o tym, że rzeczywiście na początku nie czerpała żadnej przyjemności, stąd w zasadzie ten trójkąt, bo jedna z nich była do łóżka, druga do miłości duchowej. Natomiast później (co jest zgodne z jej biografią) dzięki komuś innemu odkryła w sobie i tę moc ;) W filmie to jest jeden kochanek (grany przez Eryka Lubosa), czy w rzeczywistości też tak było - nie wiem.
                          I dlatego walczyła o książkę - w filmie głównym hasłem było, żeby dać kobietom orgazm ;)
                          • grek.grek Re: Siostro, Greku, 22.02.17, 10:07
                            dzięki, Maniu, za pełną informację :]


                            • siostra_bronte Re: Siostro, Greku, 22.02.17, 12:00
                              Tak jest :)
                            • barbasia1 "Sztuka kochania" - moje dwa grosze! :) 05.03.17, 20:33
                              Byłam , widziałam „Sztukę kochania” . I teraz ja opowiem Wam co nieco o filmie . Dodam do tego, co już Mania powiedziała.

                              Obejrzałam i powiem Wam, że jestem zachwycona. Przede wszystkim kapitalnym, przemyślanym i szalenie ciekawym, jak ciekawe było życie Wisłockiej, scenariuszem , ukazującym główną bohaterkę , ale też i pozostałych bohaterów, przede wszystkim w taki sposób, że ma się wrażenie, obcowania się z osobą z krwi i kości, z prawdziwą osobą z jej energią, pasją , namiętnościami, bezpośredniością i nieoglądaniem się na konwenanse, z jej oddaniem sprawie kobiecej, ale też z jej wadami, słabościami , potknięciami, np. wikłaniem się w problematyczne, skomplikowane relacje, które potem negatywnie odbiły się na dzieciach.

                              Czuć ogromną sympatię twórców, scenarzysty, reżyserki do swojej bohaterki, nawet, jeśli sobie z niej żartują, lekko kpią, to jest to zawsze życzliwa kpina, mam tu na myśli np. żartobliwe kpiny z jej upodobania do kwiecistych obrusów i zasłon, z których potem szyła sobie kreacje, efektowne długie sukienki, bluzki (oczywiście, jak niektórzy jeszcze pamiętają, to były czasy, kiedy trudno było cokolwiek ładnego kupić do ubrania, zwłaszcza jeśli się miało tak niebanalny, niepospolity, jak Michalina gust (upodobanie do kwiecistych wzorów), nie mówiąc już o kupnie ładnych materiałów, z których można by coś uszyć). Albo też fantastyczną scenę (nie wiem, czy faktycznie miała ona miejsce w życiu Michaliny), w której ja dostrzegłam znakomity, przezabawny żart z nauk Michaliny, z metafory, którą się posłużyła, by jak najlepiej wyjaśnić pacjentce tajniki jej ciała i seksualności! ;) Od końca opowiem. Scena jest taka - Michalina w swojej chusteczce na głowie siedzi w tyle kajaka znajdującego się na przyczepce zamocowanej do samochodu, który prowadzi dyrektor sanatorium. W ten sposób Michalina podróżuje z przystanku PKS do sanatorium w Lubniewicach, gdzie przyjechała na wczasy zdrowotne. Kilka scen wcześniej – Michalina rysuje na kartce „łódeczkę” z człowiekiem ( a dokładnie jest tam narysowana głowa, na jednym z końców łódeczki), tłumacząc mało uświadomionej pacjentce, którą gra pełna powabu Karolina Gruszka, w którym miejscu znajduje się organ kobiecej rozkoszy- łechtaczka.

                              W film jest wiele dowcipnych, zabawnych scen, choćby scena na początku , której fragment pojawia się w trailerze. Michalina z Wandą podglądają z krzaków przystojnego Stacha opalającego się jak go Pan Bóg nad jeziorem czy stawem. Stach po chwili wskakuje do wody, ale nie wypływa tylko leży i unosi się na wodzie głową w dół. Dziewczyny przerażone lecą ratować utopionego Adonisa. Wpadają do wody. Stach, oczywiście jest żywy, zaniepokojony hałasem podnosi się z wody i staje nagusieńki przed klęczącą w płyciźnie Michaliną , której wzrok już przykuty jest do tego, co u mężczyzny najcenniejsze. ;) Stach ze śmiechem zwraca się do Michaliny ze słowami- „Głowę mam trochę wyżej”. ;) Albo Wisłocka prosi pana złotą rączkę, by zrobił jej fotel ginekologicznym, siadając na fotelu i rozkładając nogi tłumaczy jak ten fotel ma wyglądać i co ona będzie robić kobietom, po czym popycha przerażonego faceta na fotel i rozkłada mu nogi i tłumaczy dalej, aż dzwoni telefon, chłop siedzi z rozkraczonymi nogami w górze, a Michalina mówi mu, że leci coś załatwić ,a on ma tak siedzieć i czekan na nią. :)

                              Opowieść filmowa, która dzieje się na przestrzeni 30 lat (zaczyna się w 1939 roku, kończy w roku 1978, kiedy to pojawiło się w końcu pierwsze wydanie „Sztuki kochania”), koncentruje się na dwóch splatających się ze sobą wątkach – życiu osobistym, uczuciowo- przyjacielskim Michaliny Wisłockiej - związku ze Stachem Wisłockim -mężem i z przyjaciółką, Wandą, a potem z kochankiem Jerzym (postać autentyczna), marynarzem, który odegrał fundamentalną rolę w powstaniu słynnego dzieła pani doktor, „Sztuki Kochania” oraz, drugi wątek, historii kilkuletnich starań o wydanie tejże książki.

                              Twórcy świetnie eksploatują absurdy sytuacji związanej ze staraniami o wydanie książki w latach 70. w czasach PRL-u. Towarzysze partyjni, od których jak wiadomo wszystko wtedy zależało ,nie chcą wydać zgody na wydanie „Sztuki kochania”, powołując się na argumenty z dziedziny moralności, książka ku oburzeniu Wisłockiej, ich zdaniem jest niemoralna. Moralność nie przeszkadza im jednak zdradzać swoje żony np. z własnymi sekretarkami. Michalina raz po raz chodzi do partii, stara się przekonać, że jej książka nie jest przeciwko moralności, że będzie ona właśnie pomagać ludziom, cementować małżeństwa. Podczas jednego ze spotkań, kiedy partyjniacy odmawiają wydania książki, Wisłocka wykrzykując, pyta jednego z partyjniaków, skąd on jest. „Jak to skąd?” – ten dziwi się i zaraz odpowiada: "Z Warszawy". „Z waginy!” - krzyczy Michalina. "Z waginy jesteś!". Jeden z towarzyszy tłumaczy, że nie mogą wydać tej książki, bo „nie chcą rozpoczynać wojny z kościołem”. Wtedy Michalina wpada na pomysł, by poprosić o poparcie dla swej książki kościół. W filmie rozmawia z biskupem, którego gra świetny Krzysztof Dracz, tu odwrotnie niż w Kiepskich, bez zgryw, pełen powagi i dostojeństwa. Oczywiście biskup dyplomatycznie odmawia poparcia, tłumacząc, że” nie chce rozpoczynać wojny z partią”. :)
                              Cdn.
                              • barbasia1 Re: "Sztuka kochania" - moje dwa grosze! :) 07.03.17, 00:15
                                >żart z nauk Michaliny, z metafory,

                                Dziś bym nieco inaczej napisała o scenie podróży Michaliny do sanatorium w kajaku - że jest kapitalną, żartobliwą aluzją do nauk, metafor, którymi posługiwała się uświadamiając swojej pacjentki w kwestii swojego ciała i seksualności. ;)

                                cdn.

    • grek.grek 20:00 TVP2 "Ronin" 19.02.17, 16:05
      ronin, to bezpański samuraj i takimi "roninami" są bohaterowie tego filmu, byli agenci, współpracownicy wywiadów, którzy przestali być potrzebni, kiedy wygasła zimna wojna i zrezygnowano z ich usług.

      muszą sobie szukać nowych panów, albo działać na własną rekę celem zdobywania pieniędzy albo informacji.

      tutaj jest właśnie taka międzynarodówka "roninów", którzy w Nicei realizują zlecenie tajemniczego gościa, z którym łącznikiem jest jedyna w zespole kobieta.

      Przedmiotem ich zainteresowania jest drogocenna walizka, o którą rywalizuja z agentami rosyjskimi.

      świetna obsada [De Niro, Reno, Bean, Natascha Mc Elhone, Stellan Skarsgaard], dobry scenariusz Davida Mameta, na stołku reżyserskim fachowiec John Frankenheimer, który gwarantuje szybką i sensowną akcję, a w tle zmysłowe widoki i zaułki nadmorskiej Nicei.

      w sumie : wg mnie, bardzo solidny thriller sensacyjny, może nawet jeden z klasyków gatunku :]
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Infiltracja" 19.02.17, 16:12
      zabawne, że Martin Scorsese właśnie za ten film dostał Oscara :]

      albo Akademia bała się, że nic już więcej dobrego nie nakręci, czyli powątpiewała w jego rezerwy twórcze, albo że... umrze przed terminem, co by wskazywało na wątpliwości dotyczącego jego stanu zdrowia, formy i...prowadzenia się ;] Tak czy owak - Oscar ten był zrodzony z wątpliwości wobec wybitnego reżysera.

      oryginał japoński - wg mnie, nieco lepszy, jak każdy niemal oryginał w stosunku do remake'u :]

      na plus ofk obsada z najbardziej wziętymi aktorami pokolenia plus [świetnym i brawurowym] Nicholsonem w roli mentorskiej niemalże, heh.

      jak na to niedzielne bezrybie, to ten poczciwy rak wygląda na całkiem dorodny okaz karpia ;]
      • barbasia1 Re: 20:00 TVN7 "Infiltracja" 19.02.17, 23:53
        > albo Akademia bała się, że nic już więcej dobrego nie nakręci, czyli powątpiewa
        > ła w jego rezerwy twórcze, albo że... umrze przed terminem, co by wskazywało na
        > wątpliwości dotyczącego jego stanu zdrowia, formy i...prowadzenia się ;] Tak c
        > zy owak - Oscar ten był zrodzony z wątpliwości wobec wybitnego reżysera.

        :)
    • grek.grek W kinach : "Milczenie" 19.02.17, 16:17
      a'propos Scorsese, w kinach jego najnowszy film :

      film.onet.pl/ewangelia-wedlug-scorsese/7j75gb
      www.filmweb.pl/reviews/Słowa+Boże-19784
      wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21388521,milczenie-martina-scorsese-podroz-do-kresu-nocy.html
    • never_never Odeszła Danuta Szaflarska 19.02.17, 18:16
      Wydawało się, że czas się Jej nie ima...
      Jeszcze dwa lata temu spotkałam Ją na Krakowskim Przedmieściu, była niezwykle radosna, uprzejma, cudowna
      • grek.grek Re: Odeszła Danuta Szaflarska 19.02.17, 18:20
        wybitna aktorka i świetny człowiek - wzorzec optymistycznego, zdrowego życia.


      • mala_ciekawostka Re: Odeszła Danuta Szaflarska 19.02.17, 18:21
        Wielka, wielka szkoda...
      • maniaczytania Re: Odeszła Danuta Szaflarska 19.02.17, 18:38
        piękne życie i piękny wiek!
        • barbasia1 Re: Odeszła Danuta Szaflarska 19.02.17, 23:30
          maniaczytania napisała:

          > piękne życie i piękny wiek!

          To samo chciałam napisać!
      • barbasia1 Re: Odeszła Danuta Szaflarska 19.02.17, 23:52
        Piękny Człowiek. Wspaniała Aktorka.

        Byłam jeszcze dzieckiem (w ubiegłym wieku ;), jechaliśmy z rodzicami autobusem PKS-em do Sącza albo z Sącza do Piwnicznej, gdzie byliśmy na wczasach. Mama w tłumie podróżujących wypatrzyła Panią Szaflarską (Szaflarska pochodziła Sądecczyzny) i pokazywała mi ją , ale ja niestety jeszcze jej wtedy nie znałam i nie wiedziałam, która to z pań.

        Dorota Kędzierzawska nakręciła wspaniały film dokumentalny portret Danuty Szaflarskiej pt."Inny świat". TVPKultura powtórzyła go dziś w związku z tą smutną wiadomością o odejściu Aktorki.
        Tu można obejrzeć ten film:
        ninateka.pl/film/inny-swiat-dorota-kedzierzawska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka