Gość: siano
IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl
17.04.02, 09:47
Najpierw cytat z Onetu:
"Pierwszy raz tym tygodniu mieszkańcy mieli okazję spotkać się na polu bitwy.
Dzisiejsza bitwa polega na wyścigu w parach ( jedna osoba z drużyny czerwonych
i jedna osoba z drużyny niebieskich) po specjalnym torze o długości 50 metrów.
Tor jest wyłożony wykładziną, a startujący mają na rękach i nogach nałożone
specjalne rzepy, które przez przyczepianie się do wykładziny mają im utrudnić
pełzanie po torze. W pierwszej parze wystartowali Jędrek i Katarzyna wstęgę na
końcu toru, jako pierwszy przerwał Harnaś. Mały punkt za zwycięstwo Pawła w
walce z Piotrem wyrównał stan rywalizacji. W ostatniej, trzeciej parze ścigali
się Magda i Arek. Punkt zdobyty przez Arka dał zwycięstwo Niebieskim w
dzisiejszej Bitwie."
A teraz refleksja. Kapitanów już nie ma i najwyraźniej to kto komu przewodzi
nie ma już żadnego znaczenia :))) Wielki Brat ustala zawodników biorących
udział w konkurencji... No chyba, że się sami jakoś tak między sobą
wytypowali :))
A swoją drogą ciekawe czy po raz kolejny ten kto pierwszy zdobywa punkty,
przegra cały tydzień? ;)
Pozdrawiam
siano