Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2018 - 3 (vol. 89)

    • grek.grek 21:20 TVP1 "Dziennik Bridget Jones" 04.03.18, 16:13
      też się jakby opierałem, ale namówiłyście mnie, drogie Panie, i jakże jestem z tego powodu szczęśliwy ! :]

      film lekki, apetyczny, łatwostrawny, ale nie kosztem fabuły czy bohaterów. w najlepszym brytyjskim stylu, wg świetnego oryginału ksiązkowego made by Helen Fielding.

      kobieta napisała, kobieta wyreżyserowała, kobieta zagrała główną rolę - i efekt takiej współpracy, jak zazwyczaaj, jest bezbłędnie świetny ! :]
      • grek.grek 21:15 TVP1 "Bridget Jones : w pogoni za rozumem" 11.03.18, 11:12
        a dzisiaj następna część, z tymi samymi aktorami, ale czy równie dobra filmowo, jak oryginalny "Dziennik" ?




    • grek.grek 22:00 TVP2 "Projektantka" 04.03.18, 16:18
      rzecz się zaczyna na australijskiej prowincji, w latach 20-tych XX wieku : młoda dziewczyna imieniem Myrtle zostaje oskarżona o morderstwo i zmuszona do opuszczenia kraju.

      po 25 latach powraca, jako renomowana w Europie projektantka mody, z chęcią rozliczenia się z przeszłością : spotkania z matką, wyjaśnienia sprawy zabójstwa sprzed lat oraz wreszcie porządnego ubrania mieszkańców swojego rodzinnego miasta ;]

      w głównej roli Kate Winslet, reżyseria Jocelyn Moorhouse, scenariusz : Rosalie Ham - znów kobiece trio :] to musi być dobry film ! :]
      • maniaczytania Re: 22:00 TVP2 "Projektantka" 04.03.18, 20:38
        słyszałam dużo dobrych opinii, więc zasiadam przed tv :)
        • grek.grek Re: 22:00 TVP2 "Projektantka" 05.03.18, 10:20
          brawo, Maniu ! :]

          jakie wrażenia po seansie ? jak wypadł film ?
          • maniaczytania Re: 22:00 TVP2 "Projektantka" 05.03.18, 19:58
            absolutnie fantastyczny, wspaniały, cudny.

            Chociaż muszę przyznać, że przeżyłam całą gamę emocji - śmiech, łzy, złość, konsternację, mix cały. Druga część to już w ogóle jazda bez trzymanki ;)
            Wspaniałe kostiumy, piękna muzyka, genialni aktorzy - wszyscy w zasadzie.
            Na pewno jeszcze niejeden raz obejrzę, zaliczę go chyba do swoich ulubionych, choć wczoraj tuż po seansie miałam raczej mieszane uczucia. Ale ponieważ cały czas mi w głowie siedzi, rozmyślam o nim cały dzień, to znak, że dobry :)
            • grek.grek Re: 22:00 TVP2 "Projektantka" 06.03.18, 10:32
              ależ recenzja pozytywna, dzięki Maniu ! :]

              to jest klucz : zmysłowe doznania i gęste emocje - o yes, to zawsze oznacza dobry film !

              już mam nadzieję na powtórkę ! :]
              • maniaczytania Re: 22:00 TVP2 "Projektantka" 06.03.18, 20:37
                to, żeby jeszcze bardziej zachęcić dopiszę ze dwa słowa o fabule :)

                Myrtle została wywieziona z rodzinnej miejscowości, gdy miała ok. 10 lat. Wszyscy mają ją za morderczynię, a ona niczego nie pamięta. Z kolei straszliwie zaniedbana matka, w jeszcze bardziej zaniedbanym domu, nie pamięta córki (albo dobrze udaje ;) ) Stopniowo powoli, prawda jest odkrywana, sekrety niektórych mieszkańców miasteczka wychodzą na jaw, Myrtle, a właściwie Tilly uważa, że przez to wszystko jest przeklęta i nie może zaznać miłości. Ale jest ON, prawdziwy mężczyzna, który uważa inaczej, i jest, no cóż, po prostu cudowny, ach! I do tego wygląda po prostu tak, że och, to trzeba zobaczyć ;) Ale i mężczyznom ten film się może podobać - Kate Winslet (za którą nie przepadam) jest niezwykle 'rasowa' w tym filmie, prawdziwa gwiazda, wygląda jak milion dolców, a jej kreacje - i te, które nosi sama, i te, które szyje innym, są tak bardzo kobiece, że szkoda, że ta moda minęła ...
                I wspaniały jest wątek matko-córczany, i świetny jest miejscowy policjant grany brawurowo przez Hugo Weavinga, a zemsta jest okrutna, ale i chyba zasłużona ;)
                • grek.grek Re: 22:00 TVP2 "Projektantka" 07.03.18, 10:33
                  dzięki, Maniu ! :]

                  jak najbardziej udało Ci się z powodzeniem zachęcić - sądzę, że zarówno mnie, jak i wielu z nas :) - do obejrzenia tego filmu :]

                  to jest dobry punkt wyjścia : powrót po latach, relacje do odzyskania, prawda do wyjaśnienia, sekrety do odkrycia. szeroka przestrzeń dla fabularnej ekspresji.

                  Kate Winslet nie została "dziewczyną z Titanica", prawda ? A nawet przeciwnie, ta rola gdzieś... utonęła wśród kolejnych w jej dorobku. wiele innych aktorek, aktorów, nie wychodzi zazwyczaj z takiej "szuflady".

                  też mi się wydaje, że kiedy moda zadawała szyku i miała swoje odbicie w elegancji codziennego stroju, dzisiaj istnieje już tylko na pokazach w Mediolanie czy Paryżu :]

                  dzięki raz jeszcze, Maniu ! wyglądam powtórki filmu :]
                  • barbasia1 Re: 22:00 TVP2 "Projektantka" 10.03.18, 18:52
                    Dzięki, Maniu za świetną zachętę! :)
                    • maniaczytania Re: 22:00 TVP2 "Projektantka" 14.03.18, 20:12
                      Barbasiu - obejrzyj, spodoba Ci się na pewno!
    • grek.grek w kinach : "Lady Bird" 04.03.18, 16:21
      nominowany do Oscara, z recenzjami jednoznacznie euforystycznymi, czyżby jeden z filmów roku ?

      kultura.onet.pl/film/recenzje/lady-bird-biedroneczko-lec-do-nieba-recenzja/8l1b73r
      • siostra_bronte Re: w kinach : "Lady Bird" 04.03.18, 18:52
        Czytałam tę recenzję. Bardzo zachęcająca! Może to będzie czarny koń oskarowej nocy??
        • grek.grek Re: w kinach : "Lady Bird" 05.03.18, 10:19
          ciekawa propozycja, Siostro !

          nie udało sie "Lady..." wygrać wczoraj, ale kto wie, czy po latach ten film nie zyska miana najbardziej uwielbianego i dla swojego pokolenia kultowego, ze wszystkich tegorocznych ? :]
    • grek.grek 20:35 TVP1 "Boulevard Voltaire' 05.03.18, 10:47
      świetny teatr.

      bardzo dobry tekst [Andrzeja Barta, również reżysera] doskonale rozegrany przez Ewę Wiśniewską i Janusza Gajosa.

      spotkanie dwojga ludzi, których dzieli status społeczny, pochodzenie, stereotypy ale łączy samotnośc dwojga Polaków [ona jest Żydówką polskiego pochodzenia] w Paryżu oraz fakt, że byli niejako ofiarami trudnej polskiej historii XX wieku.

      nie jest więc ich relacja tylko i wylącznie grą towarzyską, ale przede wszystkim przepracowywaniem polsko i polsko-żydowskich konfliktów oraz uprzedzeń i pretensji.

      świetny spektakl.

      PS : po co Jedynce ten "Alarm" po Wiadomościach ? poza oczywistymi względami, ofk. 15 minut opóźnienia dla ewentualnych spektakli teatralnych czy filmów.

    • grek.grek 23:00 Super Polsat "Sala samobójców" 05.03.18, 10:55
      wysoko oceniana, kiedyś z premierą w TVP.

      Super Polsat chętnie sięga po lepsze kino niż Polsat sam w sobie ;] Bardzo dobrze.

      "Sala..." zdecydowanie kinem młodziezowym jest, ale i dorośli śmiało mogą się znaleźc w tej tematyce. Ciekawy i na czasie jest wątek przeniesienia życia do internetowych kafejek, portali społecznościowych i na rózne czaty.

      to w internecie pojawia się video, które upokarza głównego bohatera, w internecie także znajduje azyl, który jednocześnie spycha go coraz głębiej w przepaść.

      przy biernej postawie rodziców robiących karyjerę i pieniądze, tłumaczących sobie swój brak czasu dla syna dbałością o jego materialny standard.

      coś za coś, kiedyś rodzice mieli mniej, dzieci też miały mniej, ale za to był czas i wyobraźnia pracowała w służbie kreatywności, nikt nie czuł się gorszy, a jesli ktoś mial coś czego nie mieli inni, to się tym z nimi dzielił; dzisiaj nawet zabawę i rozrywkę młodzież sobie kupuje albo znajduje w sieci, najczęściej też za wysłanego SMS-a, jest społeczeństwem doskonałych konsumentów.

      ważny film.
      • siostra_bronte Re: 23:00 Super Polsat "Sala samobójców" 05.03.18, 18:01
        Kłóciliśmy się o ten film :)

        Nieprzekonujący, stereotypowy, scenariusz szeleści papierem. Jazda na "starych" oklepana do bólu. Słabe to było.
        • grek.grek Re: 23:00 Super Polsat "Sala samobójców" 06.03.18, 10:29
          yes, pamiętam, Siostro :]

          generalnie, wizja pana reżysera nie była taka najgorsza, rodzice próbują się odnaleźć w trudnej sytuacji, dojrzeć do niej.

          w istocie jednak, nie rozumieją syna, bo tak to już jest w dialogu międzypokoleniowym, zwłaszcza kiedy młodzież na cały dzień może uciec do wirtualnego świata.

          papier jest wyczuwalny, to prawda, Siostro :]
    • grek.grek 13:30 Kultura "Złote runo" 05.03.18, 11:05
      gorzko-zabawna komedia, a może raczej film obyczajowo-poglądowy.

      pan Stefan wciąga pana Rysia do biznesu : przemyt diamentów do Niemiec. W zołądku pana Rysia, który podobno jest nie do zdarcia. Ten żołądek ;]

      plan udaje się zrealizować, a panowie spędzają długą noc w pociągu z wesołym towarzystwem z Europy Wschodniej.

      potem "oddanie" diamentów do nocnika :] i już można szaleć.

      obaj dżentelmeni jadą na Lazurowe Wybrzeże, instalują się w hotelu obok plaży, kupują drogie ciuchy, zamawiają wykwitne jedzenie, zapraszają zgrabne dziewczyny, ale wymarzone życie nie ma smaku... ciuchy jakies dziwne, jedzenie słabe, a dziewczyny oczekują zapłaty za swoje towarzystwo...

      i nagle obu polskim emigrantom robi się jakoś smutno. więc to jest ten Raj ? tego chcą wszyscy ? po to zarzynają się, żeby się dorobić ? to ma być dyżurny model sukcesu i powodzenia ?

      w ostatniej scenie otaczają ich tancerki samby, obaj zaczynają podrygiwać, uśmiechając się przez niewidzialne łzy, bo "tutaj tak trzeba".

      bardzo głęboki film, mimo poetyki bardzo lekkiej i udziału aktorów-naturszczyków grajacych momentami 'na biało" [pan Zbigniew Mazurek, bo pan Buczkowski to jednak ma aktorską manierę].

      do egzystencjalnej refleksji.

      oczywiście, jest to film niezastąpionego Janusza Kondratiuka.
    • grek.grek 20:05 Polsat "Uprowadzona" 06.03.18, 10:47
      hit kinowy, znakomity boxoffice, ale film raczej do kanonu gatunku nie aspirujący, wspaniale zrobiony, lecz w gruncie rzeczy bez niespodzianek, nowalijek i czegokolwiek, co by do tego gatunku świeżego mógł wnieśc.

      ojciec, oczywiście były agent specjalnych służb, musi uwolnić córkę z rąk gangsterów, akcja pięknie się rozwija w miejskich krajobrazach europejskich, realizacja więcej niż fachowa, sensacyjno-kryminalny glamour, ale tak w istocie, to wygląda jak kolejny produkt z fabryki Luca Bessona i przyjaciół :]

      jeśli jednak przychodzi ochota na niezobowiązujący seans w wieczornym kinie - jak znalazł ! :]
    • grek.grek 20:00 TVN7 "W sieci pająka" 06.03.18, 10:56
      pamiętam, że to calkiem niezły thriller.

      bohaterem jest autor podręczników kryminalistyki i wzięty psycholog oraz specjalista od dedukcji, Alex Cross [jak zawsze ten sam Morgan Freeman].

      śledztwo zaś, dotyczy porwania córki senatora, które stawia na nogi całą policję. kidnaperem jest gośc nazwiskiem Soneji - dla niego cała ta akcja jest pretekstem do wyczekiwanej konfrontacji z podziwianym Crossem.

      w grze jest jeszcze młoda agentka policji [Monica Potter], pragnąca zrewanżowac się za gafę, jaką popełniła nie zdoławszy upilnować dziecka powierzonego jej opiece.

      niezły thriller : ślady, tropy, gra w kota i mysz, szachy między porywaczem i policją, personalne rozgrywki. klasyka, rzec by można :]
    • grek.grek 20:20 TVP Kultura "Ślub" 06.03.18, 11:05
      wg sztuki Gombrowicza.

      żołnierz powraca z wojny do domu, zastaje rozkład i chaos, rodzice-karczmarze są sprowadzeni do roli lokajów i worków treningowych lokalnych moczymordów, a narzeczona pełni funkcję panienki do towarzystwa.

      syn staje więc do przejęcia władzy, pojedynkuje się z ojcem i pijakiem na słowa, gesty, miny i formy, świat zostaje urządzony wedle zasad wynikających z tego układu.

      rzecz nowa, z 2018 roku, w reżyserii Anny Augustynowicz, główna rola : Grzegorz Falkowski. ciekawe, nagrano ten spektakl w teatrze czy wystawiono specjalnie dla telewizji ?
    • grek.grek 20:45 Ct 4, LM : Paris St Germain - Real M. 06.03.18, 11:08
      w Madrycie było 3-1 dla Realu, zespół francuski stracił koncentrację w ostatnich 15 minutach i z dobrego dla siebie remisu przeskoczył w koniecznośc walki o wszystko od pierwszej minuty rewanżu.

      czy mogą wygrać 2--0 [albo 4-1 !] i to bez Neymara ? cięzka sprawa, bo Real w takich meczach pokazuje całą swoją klasę, ale i Paris ma zawodnikow z najwyższej światowej półki.

      jutro w TVP Tottenham-Juventus [pierwszy mecz 2:2] !
      • grek.grek Re: 20:45 Ct 4, LM : Paris St Germain - Real M. 07.03.18, 10:41
        no i 2-1 dla Realu :]

        świetnie zagrali.

        Paris próbował, szarpał, w 1 połowie trudno było odmówić mu zaangażowania, ale efekty były żadne.

        w 2 p. znów zdecydowały błędy własne. najpierw Dani Alves stracił piłkę na własnej połowie, Real przejął, podręcznikowo rozegrał i Ronaldo zdobył gola strzałem głową.

        a niedługo później Verratti z PAris tak się zdenerwował, ze sędzia nie zagwizdał faulu na nim, że zapomniał o żołtej kartce, którą już miał na koncie. Sędzia mu nie darował i pokazał drugą.

        30 minut czasu, 3 gole do odrobienia, by doprowadzić do dogrywki, w dziesiątkę, a naprzeciwko grający ze spokojem rutyniarza skoncentrowany Real - Paris chyba przestał wierzyć w sukces.

        ciekawe, ze kiedy zeszła z nich presja, jakos łatwiej konstruowali akcje i zdobyli od razu gola, strzelił go Cavani.

        potem jednak Real kontrował zabójczo i na 2-1 wyprowadził go Casemiro. mieli jeszcze kilka innych okazji, m.in Lucas trafił w słupek.

        w sumie, poza tym pierwszym okresem gry po czerwonej kartce, kiedy PAris zerwał sie do desperackiego szturmu, Real kontrolował wydarzenia na boisku. mógł wygrać wyżej, w sumie awans zupełnie zasłużony.

        kto może w ogóle z Realem rywalizować w tych rozgrywkach ? nieobliczalny Liverpool ? odmieniony Manchester City ? może zawsze groźna Barcelona ? może jednak Bayern ?
    • grek.grek 20:00 Puls "Leon Zawodowiec" 07.03.18, 10:45
      sporo dzisiaj interesujących propozycji, choć większośc to powtórki :]

      co powiedzieć o "Leonie" czego jeszcze nie pomyślano ? :] trudno coś dodać, opowieść to klimatyczna, niecodzienna, bohaterowie romantyczni, Nowy Jork gra z klasą, a tercet aktorskich
      indywidualności wspaniale ze sobą współpracuje.

      mistrzostwo.

      Luc Besson w najlepszej formie.
      • grek.grek 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 10.03.18, 11:31
        powtórka dziś :]

        "Wielki błękit", "Nikita", "Leon" - w ciągu 7 lat Besson nakręcił 3 wybitne filmy, a potem chyba postanowił bawić się w kino, a jeszcze chętniej : w zarabianie pieniędzy i ustanawianie trendów w kinie sensacyjno-futurystycznym, z róznym skutkiem.

        film o wartościach uniwersalnych, dla szerokiej widowni, łatwo przyswajalny, atrakcyny wizualnie, ze scenami ikonicznymi, wzruszajacy, z wyrazistymi bohaterami, trzema aktorskimi perłami i z lejtmotiwem muzycznym, który zapada w pamięć.

        idealne kino środka, w europejskim jednak guście : "dla ludzi", ale także z ambicjami artystycznymi oraz stylistycznymi :]
        • bene_gesserit Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 10.03.18, 20:54
          Moim zdaniem film się nie oparł próbie czasu, to jest moim zdaniem immanentna cecha filmów Bessona (no, może Minimki się obronią). Osadzone estetycznie w duchu epoki nie są w stanie wzbudzić żywszych emocji 20 lat później.

          Więc - sceny liryczne są mocno pretensjonalne, sceny z przemocą - wyreżyserowane, mam wrażenie, o wiele staranniej niż reszta, jakby reżyser zrobił cały film tylko dla nich, sceny para-seksualne w wykonaniu dziecka budzą niesmak (miałam duże uczucie dyskomfortu podczas oglądania wesołej zabawy mordercy z sierotką w przedstawianie popularnych postaci).
          'Leon Zawodowiec' to estetycznie hollywoodzka, totalnie amoralna historia, w której przemoc ma podniecać, a nagle osierocone dziecko ma zbawić przesympatycznego mordercę, który pije mleko i kocha roślinkę.

          Poza tym, co do aktorów i ich postaci: Reno świetny (bez zaskoczeń), Portman im ma niewiele do grania - ma być urocza, niewinna i bardzo seksualna - marzenie zboczeńca i nic więcej (charakterystyczny dla Bessona brak głębi psychologicznej w tej postaci jest widoczny jak nie wiem co), a Oldman jest totalnie przeszarżowany - zły i szalony jak postać z kreskówki, raczej śmieszny niż groźny.

          No żle się to ogląda, no.
          • siostra_bronte Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 10.03.18, 21:53
            Ostatni raz widziałam jakiś czas temu, ale może coś w tym jest, że ten film lekko się zestarzał. Obejrzałam tego samego dnia "Nikitę" i faktycznie straciła z upływem czasu.

            Ale co do roli Gary'ego mam inną opinię. Moim zdaniem jest fantastyczny w tej roli, na granicy szarży, ale nigdy jej nie przekracza. No, ale jestem jego fanką, więc może nie jestem obiektywna.

            Zapraszamy częściej :)
            • maniaczytania Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 11.03.18, 00:17
              "Wielki błękit" chyba się nie zestarzał, nadal dobrze się ogląda.
          • grek.grek Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 11.03.18, 10:31
            dzięki, Bene Gesserit :]

            ciekawa i oryginalna opinia !

            wydaje mi się, że ten film opisuje raczej spotkanie dwojga osieroconych ludzi, możliwe że Matylda powtarza drogę Leona, a los Leona jest przyszłym losem Matyldy.

            "sceny paraseksualne", przyznam, że mnie wydały się raczej zabawne. Matylda wyznaje Leonowi miłośc, a on krztusi się mlekiem, ona udaje zalotnie Marylin [podczas gry w kalambury], a on wstydliwie szuka czegoś oczami w podłodze. tak jakoś bardziej są to zachowania dorastającej panienki, która w swoim opiekunie szuka raczej ojca niż czegokolwiek innego, co jest - przepraszam jeśli błądzę - rozpoznanym zjawiskiem psychologicznym. Wydaje mi się też, ze on sam nie wykonuje żadnych podejrzanych kroków wobec niej, zachowuje dystans, a nawet jest, jako się rzekło, skrępowany ?

            nie wiem, czy to będzie pasowało do "głębi psychologicznej", ale mam wrażenie, że ta dziewczynka po prostu chce przelać na kogoś swoje uczucia, potrzebę bliskości. Do tej pory kimś takim był jej brat, teraz jednak nie żyje.

            to ona była dla niego opiekunką, trochę jakby wbrew naturze, bo przecież sama ma 12 czy 13 lat i to nią powinni się opiekować [dorośli, rodzice]. ojciec traktował ją obcesowo, więc to tak jakby w ogóle go nie miała.

            wg mnie, w relacji z Leonem ona po prostu realizuje swoje zaniedbane dotąd emocjonalne potrzeby, a wątek skojarzeń erotycznych jest, wg mnie, dość zamazany i niewyraźny.

            o, wg mnie Gary Oldman gra świetnie ! :] mam wrażenie, ze dzięki formie zyskuje tutaj substancja, on jest przerysowany, ale przy okazji działa w sposób metodyczny i opanowany. zimny chłód ubrany w kostium błazna podnosi zło do kwadratu :]

            ale absolutnie zgadzam się z Tobą, że postaci, jak i sam film, są mocno wykoncypowane, z porządku raczej komiksowego :] będę jednak w kontrze do Twoich wniosków, bo oglądam
            "Leona" wciąż z satysfakcją :]

            dzięki !

            I przyłączam się do Siostry : zapraszamy częściej, na stałe ! :]
            • bene_gesserit Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 11.03.18, 12:18
              grek.grek napisał:

              > wydaje mi się, że ten film opisuje raczej spotkanie dwojga osieroconych ludzi,
              > możliwe że Matylda powtarza drogę Leona, a los Leona jest przyszłym losem Matyl
              > dy.

              Ani-ani. Jedna z nielicznych rzeczy, która jest fajna w tym filmie, to odwrócenie ról - bezwzględny morderca jest infantylny i nieporadny (analfabeta, którego kontem zarządza jego mocodawca), a nastoletnia sierotka jest pełna inicjatywy i determinacji (do tego, hohoho, potrafi czytać i nie tylko). Ona nie powtórzy jego losu, bo jest po po prostu od niego o wiele bardziej inteligentna.

              > "sceny paraseksualne", przyznam, że mnie wydały się raczej zabawne. Matylda wyz
              > naje Leonowi miłośc, a on krztusi się mlekiem, ona udaje zalotnie Marylin [podc
              > zas gry w kalambury], a on wstydliwie szuka czegoś oczami w podłodze. tak jakoś
              > bardziej są to zachowania dorastającej panienki, która w swoim opiekunie szuka
              > raczej ojca niż czegokolwiek innego, co jest - przepraszam jeśli błądzę - rozp
              > oznanym zjawiskiem psychologicznym.

              Są różne opinie na ten temat, ale tak czy inaczej - nie chodzi tylko o dość oczywiste próby 'uwiedzenia' przyszywanego 'tatusia' (grubo przesadzone, nawet jeśli wierzymy w te wszystkie frojdowskie historie), ale też sposób zachowania kamery - te wszystkie zmysłowe zbliżenia na nogi, usta, znaczące spojrzenia. 12-letniego dziecka. Nie jestem purytanką, ale mnie to po prostu mierzi.

              Wydaje mi się też, ze on sam nie wykonuje ż
              > adnych podejrzanych kroków wobec niej, zachowuje dystans, a nawet jest, jako si
              > ę rzekło, skrępowany ?

              Bo jest - celowo, żeby nie było posądzeń o pedofilskie aluzje - odseksualniony. Psychologicznie on ma być na poziomie dziecka, Matylda jest w tej relacji dorosła. Przynajmniej takie są intencje reżysera, ale aktorsko słabo to jej wychodzi i te intencje pozostają na poziomie deklaracji i dialogów, nie prawdy artystycznej.

              > nie wiem, czy to będzie pasowało do "głębi psychologicznej", ale mam wrażenie,
              > że ta dziewczynka po prostu chce przelać na kogoś swoje uczucia, potrzebę blisk
              > ości. Do tej pory kimś takim był jej brat, teraz jednak nie żyje.

              Tu się film rozłazi, nie pierwszy i nie ostatni raz zresztą. Cała jej rodzina - w tym ukochany braciszek - została brutalnie zabita, a po niej spływa to jak po kaczce - ok, ok, braciszek nie żyje, to ja się teraz przeszkolę i zemszczę. Obojętnie od tego, czy to jest prawdopodobne czy nie, w filmie tu ewidentnie zgrzyta i wychodzi fałsz.

              > wg mnie, w relacji z Leonem ona po prostu realizuje swoje zaniedbane dotąd emoc
              > jonalne potrzeby, a wątek skojarzeń erotycznych jest, wg mnie, dość zamazany i
              > niewyraźny.

              Dwunastolatka, przebrana za Marylin albo Madonnę? Zmysłowy głos, wydęte usta i zmrużone oczy? To nie jest niewyraźne, to nie jest też urocza dziecinna zabawa. Tzn gdyby jakieś dziecko z mojego otoczenia tak się zachowywało, to bym się przejęła i szukała pomocy specjalisty.

              > ale absolutnie zgadzam się z Tobą, że postaci, jak i sam film, są mocno wykoncy
              > powane, z porządku raczej komiksowego :] będę jednak w kontrze do Twoich wniosk
              > ów, bo oglądam
              > "Leona" wciąż z satysfakcją :]

              Oglądałam i 'Leona...' i 'Nikitę' 20 lat temu z płonącymi uszami. Ale z dzisiejszej perspektywy widać wyraźnie szwy (zwłaszcza brak prawdy), nadużycia i niechlujstwo, noi fascynację reżysera przemocą. Oba filmy - mimo fajnych pomysłów wyjściowych - nie zapiszą się w historii.
              • grek.grek Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 11.03.18, 17:26
                wiesz, mnie się wydaje, że Leon jest raczej... zawodowcem :] nie tyle jest "bezwzględny", ile dobrze wykonuje to, czego go nauczono.

                masz rację, Matylda raczej skończy inaczej. swoją drogą, ponoć Besson napisał kontynuację pod zaskakującym tytułem "Matylda" :], ale realizacja została wykonana pt "Colombinana", a rolę młodej płatnej zabójczyni, dokonującej zemsty za śmierć bliskich, zagrała Zoe Saldana. I chyba ja ten film oglądałem, tak mi się wydaje...

                o, widzisz, na sposób filmowania Matyldy nie zwróciłem nigdy uwagi, powstrzymam się na razie od ewentualnej polemiki :]

                racja. Matylda nie rozpacza po śmierci rodziny, pomijając brata. Wydaje mi się jednak, że nie bardzo ma za kim rozpaczać, była raczej nielubiana w swoim własnym domu. I tak dobrze, że tej masakry nie świętuje [to tak tytułem czarnego humoru] ;]

                mnie Matylda kojarzyła się raczej z dziewczynką, która swoje wzorce czerpie z nieustannie konsumowanej telewizji, więc w jej wykonaniu pozostają one na poziomie naiwnego naśladownictwa kawałków z MTV, niż z seksualnie rozbudzoną lolitą.

                mam wrażenie, ze ona nie tyle "zachowuje sie" [jak Madonna w teledysku], ile bawi się udawaniem, to ma miejsce podczas gry w kalambury, więc pozostaje w konwencji żartu, poza nawiasem tzw realnego życia i działania.

                a tu będę jednak w kontrze do Twojej opinii :] wydaje mi się, że oba, Nikita i Leon, swoje miejsce w historii znajdą, choćby dlatego, że miały wpływ na inne filmy albo dołożyły swoją cegiełkę do rozwijanych już zbiorów inspiracji : choćby w materii kreacji "dziwnych" przestępców/bohaterów [Leon] czy wątków związanych z gruntowną metamorfozą [Nikita], no i - wg mnie, np. sceny akcji z Nikity do dziś są błyskotliwe :]

                świetne masz sygnatury, Bene Gesserit :]
                • keliaa Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 11.03.18, 22:34
                  Powiedzmy szczerze, ale dla Matyldy seksualność nie była obca.
                  Od tego należy zacząć.
                  Jej matka była prostytutką, a nawet widziała jak jej rodzice uprawiają seks.
                  Poza tym miała 12 lat, a to już wiek dojrzewania płciowego.
                  Poza tym producent filmu wyraźnie powiedział "szukamy dziewczyny, która myśli, że wie co to seks, a nie dziewczyny, która wie co to seks", więc 15-16 latki były za stare do tej roli.
                  Matylda była zakochana w Leonie, ale to była jej pierwsza miłość. Uwodziła go przez prawie cały film.
                  Mówiła chociażby "mnie też trzeba podlewać żebym urosła". Potem ta zabawa w przebieranki z czego aż dwie były seksowne (za Madonne i Marilyn Monroe ). Dla niej to nie było nic dziwnego czy wstydliwego.
                  Zresztą wiedziała co mu zawdzięcza i nikt wcześniej nie zapewnił jej tyle dobra.
                  Po tym jak kolejny raz uratował jej życie to uznała, że to dobry moment na pierwszy raz z nim.
                  • never_never Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 11.03.18, 22:43
                    jeżeli chcesz się włączyć do dyskusji postaraj się zachować kulturę słowa - wtedy możemy porozmawiać o wszystkim bez obrażania i argumentów ad personam
                    twoje posty poniżej zostały zgłoszone do moderacji
                  • grek.grek Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 12.03.18, 10:17
                    trochę mi niezręcznie diagnozować seksualnośc u tak mlodej dziewczyny, nawet jesli to tylko postać filmowa, Kelio.

                    myślę, że Bene Gesserit chodzi o to, że Matylda jest zbyt frywolna w relacji z jakby nie było 40-letnim mężczyzną, co ewokuje nie tyle skojarzenie z zakochaniem, ile z seksem.

                    myślę, że Wasze opinie, Twoja i Jej, są równie cenne, dzięki nim mamy pełne spektrum punktów widzenia w tej sprawie. grunt to wymiana poglądów i opinii :]

                    tylko te epitety były niepotrzebne, nie sądzisz ? :]

                    mam nadzieję, że Bene Gesserit zrzuci je na karb faktu, że filmy potrafią wywierać przeróżne wpływy na kinomanów :]
                • never_never Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 11.03.18, 22:39
                  chciałam właśnie napisać, że wspaniała polemika i niestety za słabo pamiętam "Leona...", żeby się włączyć do dyskusji, ale czytam ją z wielką przyjemnością i cieszę się, że "iskrzy" na forum - ale chyba zaiskrzyło za bardzo z powodu trolla z bluzgami... :(
                  bardzo proszę, abyś zignorowała te epitety, przykro mi też, że od razu na początku swojego pisania tutaj zostałaś narażona na coś takiego, naprawdę nie zdarza się to często, bo nawet jak się pokłócimy (raz na rok czy dwa może ;) to tylko kulturalnie... :)

                  a sygnaturki super - już nie wiem, czy bardziej czekam na kolejny Twój post, czy może na kolejną sygnaturkę :)))


                  • grek.grek Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 12.03.18, 10:09
                    dzięki, Never :]

                    ha, no faktycznie Koleżankę nieco poniosła namiętnośc polemiczna, przy ciekawej argumentacji i pożądanym emocjonalnym stosunku do filmów :]
                    • never_never Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 12.03.18, 21:14
                      Nie Greku, nie zgadzam się na Twoje pobłażanie zwyczajnemu chamstwu
                      I nie rozumiem, dlaczego jeden post został od razu po zgłoszeniu usunięty, a drugi równie obraźliwy ciągle tu wisi - bardzo proszę, mógłby ktoś jeszcze z forumowiczów go zgłosić?

                      • maniaczytania Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 12.03.18, 23:13
                        Zglaszałam już kilka razy i nic
                        • never_never Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 13.03.18, 13:21
                          Zadziałało, dziękuję Maniu!
                      • grek.grek Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 13.03.18, 10:11
                        próbowałem być "dobrym gliną", Never ;]

                        ja też nie akceptuję ataków ad personam, zwłaszcza w formie tak mało wykwintnej, z jaką mieliśmy do czynienia.

                        polemika, spór, dynamiczna dyskusja - yes !, inwektywy - stanowczo nie ! szczególnie, że internet daje możliwość zastanowienia się nad wypowiedzią przed jej publikacją.
                        • never_never Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 13.03.18, 13:37
                          ok, może za bardzo się uniosłam, ale jakoś tak osobiście mnie te posty dotknęły
                          już po, zapomnijmy
                          • grek.grek Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 14.03.18, 10:10
                            Twoja reakcja była prawidłowa, Never.

                            to raczej ja wykazałem się naiwnością, sądząc, że może koleżanka Keliaa wróci i jakoś obróci wszystko w [średniej jakości] żart.

                            jak widać, chyba się rozczarować przyjdzie :]
                          • keliaa Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 15.03.18, 08:02
                            No już nieważne. Pogódźmy się i piszmy na temat.
                            Chodzi o to że ten film jest niezwykły, ale zarazem wszystko można logicznie wytłumaczyć.
                            To jest własnie jego siła. Bo co innego zrobić film, w którym jakieś sceny są tylko po to żeby były, a co innego taki w którym mają swój sens.

                            Producent filmu nie bez powodu umieścił Matyldę w rodzinie patologicznej.
                            Początek filmu idealnie pokazuje jaka ona była, bo tak naprawdę początek przekłada się na jej późniejsze zachowanie.
                            Ojciec Matyldy był handlarzem narkotyków, który ją źle traktował, a matka prostytutką. Zresztą widziała jak jej rodzice uprawiają seks. Siostra również była okropna. Można powiedzieć że patologia na najwyższym poziomie.

                            Ludzie jednak chcieli w tym filmie patrzeć na Matyldę jak na niewinną 12 latkę, co jest po prostu durne. Akurat z niewinnością to ona miała niewiele wspólnego. Owszem seksu jeszcze nie uprawiała, ale wyłącznie dlatego bo miała zaledwie 12 lat. Gdyby nie wydarzyło się to co się wydarzyło, to prawie na pewno w wieku 13-14 lat Matylda już nie byłaby dziewicą.

                            Natomiast jeśli wziąć pod uwagę że Leon ocalił jej życie, to nic dziwnego że się w nim zakochała i jej wdzięczność była ogromna.
                            Proponując mu seks (po kolejnym ocaleniu życia) chciała mu okazać swoją wdzięczność i to jak go kocha.
                            Nie miała tak naprawdę powodu uważać, że to coś złego, bo niby kto miał jej to wyjaśnić?

                            Jednak Leon miał traumę z przeszłości, więc jej odmówił. Co by się stało gdyby nie odmówił?
                            Realizm filmu by na tym nie ucierpiał (w ich sytuacji jej zachowanie nie byłoby dziwne), ale co innego reakcja widowni i oczywiście rodziców Matyldy, którzy nie wyrazili na to zgody.

                            I sam producent filmu wyraźnie powiedział "szukaliśmy dziewczyny, która myśli że wie co to seks, a nie dziewczyny, która wie co to seks".
                            Czyli dokładnie takiej jaka była Matylda w tym filmie.

                            Niestety obecnie zawyżają wiek aktorek, to znaczy starsze prawie zawsze grają młodsze postacie.
                            W "Leonie" tak nie było.
                            • grek.grek Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 15.03.18, 10:32
                              Twoje argumenty są celne, wg mnie, Kelio :] tak jak celne są argumenty, Bene Gesserit.

                              wg mnie, jedno z drugim się łączy, pomysł na Matyldę jest spójny, ale i może prowokować do pytań : dlaczego własnie taką postać wymyślono ? czy film byłby gorszy bez tych paru scen, w których nieletnia próbuje uwodzić dorosłego ?

                              ja też myślę, że jest to w sumie dośc niewinne - zwłaszcza biorąc pod uwagę środowisko z którego bohaterka się wywodzi i wpływ popkultury - przełamane mocno zabawową konwencją, ale w pełni doceniam i rozumiem przeciwne opinie, to sprawa subiektywnego odczucia, jak sądzę.

                              wydaje mi się też, że jednak bardziej tu chodzi o uczucie platoniczne, ot - pierwsza miłośc nastolatki, nieporadna i zamiast aktora z plakatu występuje killer z sąsiedztwa ;], natomiast wątek seksualny jest dość niejasny, bo ona próbuje go o tej swojej miłości poinformować za pomocą środków jedynie jej dostępnych, czyli naśladowania Madonny i opowieściach o "gorącym brzuchu", które możliwe iż zna z pisemek dla dorastających panienek.

                              niemniej, opinie innego rodzaju również w pełni rozumiem.

                              PS : jasne, zgoda buduje, niezgoda rujnuje :] a zgoda najlepsza jest w atmosferze wzajemnego respektu :]


                              • keliaa Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 15.03.18, 23:03
                                Zauważyłeś że obecnie w filmach (szczególnie USA, ale nie tylko) unika się tematów kontrowersyjnych?
                                Wiesz jaki byłby Leon Zawodowiec w 2017-2018 roku? Wyprany z emocji, płytki i sztuczny.
                                Nawet 24 lata temu specjalnie dla USA wycięto 20 minut trochę kontrowersyjnych scen.
                                A obecnie? Żadnemu reżyserowi nawet nie przyszłoby do głowy je robić.
                                To jest właśnie odpowiedź na twoje pytanie.
                                Kiedyś producenci nie bali się tematów kontrowersyjnych.
                                Zresztą powstawały filmy o wiele bardziej kontrowersyjne od Leona Zawodowca.

                                Odnośnie samego filmu to występuje w nim tak zwane odwrócenie ról.
                                Matylda gra tam dosyć dorosłą w sprawach seksualnych, a Leon jest jakby niewinnym chłopcem.

                                I owszem informowała go w taki specyficzny sposób o swojej miłości, ale głównie na początku filmu.
                                Możliwe że Leon to rozumiał, ale odpowiadał jak dla dziecka.
                                "Cieszę się że już ciebie brzuch nie boli", albo potem jak mówiła "mnie również powinieneś podlewać żebym urosła", to Leon spryskał ją wodą.

                                Jednak blisko końcówki filmu postanowiła powiedzieć wprost i zaproponować mu seks. Oczywiście powiedziała to w ciekawy sposób, bo tak pięknie o miłości.
                                Jednak aż strach pomyśleć co by się stało, gdyby ta scena się wydarzyła.
                                • grek.grek Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 16.03.18, 10:03
                                  masz rację, Kelio, w mainstreamie amerykańskiego kina panuje daleko posunięta poprawność polityczna.

                                  ofk, racja, bywało w amerykańskim filmie ostrzej, np. w znakomitym "Taksówkarzu" mamy 12-letnią prostytutkę, graną przez równie niepełnoletnią Jodie Foster.

                                  jasne, odwrócenie ról jest widoczne, przy czym mam wrażenie, że Matylda bardziej pozuje na "dorosłą", w istocie oboje są na tym samym poziomie wtajemniczenia, tyle że ona ma bardziej ekspansywną osobowość ;]

                                  yes, aczkolwiek to spryskiwanie wodą wyglądało na próbę zmiany tematu raczej niż niezrozumienie aluzji ;]

                                  no, to fakt.
                                  • keliaa Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 16.03.18, 16:25
                                    W USA i prawie wszędzie panuje pruderia. To znaczy ludzie nie chcą widzieć w filmie tego co zdarza się w prawdziwym życiu.
                                    Chcą żeby film był moralizujący lub obojętny, a nie poruszał tematy kontrowersyjne tego rodzaju.
                                    Ten Taksówkarz to jest nic. Zobacz Pretty Baby.

                                    Zdecydowanie tak to wyglądało. Jak Matylda głaskała się po brzuszku to Leon również udawał, że nie rozumie, a jak wyszedł z pokoju było wyraźnie widać, że rozumie o co jej chodzi.
                                    Z tym podlewaniem było tak samo.
                                    • grek.grek Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 17.03.18, 10:10
                                      masz sporo racji, Kelio.

                                      inna rzecz, że kino mainstreamowe taką już pełni funkcję : ma pokazywać to, co akceptuje gros widzów. Najważniejsze więc, tak mi się wydaje, by konsekwentnie rozwijało się kino niszowe, arthouse'owe, gdzie mozna więcej powiedziec i dosadniej pokazać.

                                      yes :]
                                      • keliaa Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 18.03.18, 05:06
                                        Niestety obecna sytuacja jest inna niż 20 lat temu.
                                        Owszem kiedyś media również istniały, ale głównie telewizja.
                                        A teraz? Każdy debil może hejtować każdego w internecie, na portalach społecznościowych.
                                        Prawdopodobnie taka młoda aktorka miałaby gorzej niż kiedyś gdyby zagrała tak kontrowersyjne sceny.
                                        Zresztą Natalie Portman mówiła, że miała sporo nieprzyjemności związanej z Leonem po tym jak ten film wszedł do kin.
                                        Na przykład otrzymała list w którym był opis fantazji gwałtu, czy publiczne wywody mediów o jej "pączkujących piersiach". A ona miała wtedy 13 lat.
                                        Zapewne obecne media by się na takie teksty nie odważyły, ale fani, a raczej zboczeńcy na pewno.
                                        To znaczy zboczeńcy pisaliby w taki sposób, a druga strona wprost odwrotnie czyli wszelką seksualność by bardzo krytykowała.
                                        • grek.grek Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 18.03.18, 10:48
                                          celne uwagi,Kelio.
                                          • keliaa Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 19.03.18, 15:51
                                            Ty to dopiero odpisujesz. Sam chyba nie masz nic do powiedzenia w temacie.
                                            • grek.grek Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 20.03.18, 09:42
                                              staram się mieć, Kelio :], aczkolwiek, z pewnością nie zawsze mi wychodzi.
                                              • keliaa Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 23.03.18, 09:13
                                                Po co za każdym razem powtarzasz ten mój nick. Jakiś dziwak z ciebie.
                                                • grek.grek Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 23.03.18, 10:13
                                                  możliwe, Kelio :]

                                                  tak czy inaczej, brzydkiego nicka bym nie powtarzał ciągle ;]
                                                  • keliaa Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 30.03.18, 01:18
                                                    Czyli jednak nienormalny jesteś. Szkoda :(
                                                  • grek.grek Re: 22:00 Puls "Leon Zawodowiec" 30.03.18, 10:02
                                                    taka już moja egzotyka, Kelio :]
    • grek.grek 22:30 Puls "Nikita" 07.03.18, 11:03
      no to dziś w Puls "składak" Bessona ;]

      "Nikita" pojawiła się niebawem po "Wielkim błękicie", a przed "Leonem", potem Besson nie nakręcił już nic równie dobrego, choć ofk "PIąty element", to kawał naprawdę niezłego kina futurystycznego !

      Anne Parillaud dostała za "Nikitę" zasłużonego Cezara. I faktycznie gra bezbłędnie.

      jej bohaterka należy do ulicznego gangu chuliganów i zażywa narkotyki. Podczas napadu zostają zaskoczeni prze patrol policji. Wdają się z nim w rozróbę i zabijają jednego z policjantów. Nikita wpada podczas próby ucieczki i dostaje wyrok śmierci.

      Nie wędruje jednak do sali straceń, ale budzi się w specjalnym ośrodku rządowym, gdzie dostaje propozycję : mozesz zacząć nowe życie, zostać agentką do zadań specjalnych pracującą dla kraju.

      jeden z ważnych pracowników tego przybytku uważnie obserwował wcześniej Nikitę, dostrzegł w niej dwie wazne zalety : urodę oraz drapieżność.

      ofk, po chwili wahania, i wobec alternatywy polegającej na wykonaniu zasądzonego wyroku, Nikita przyjmuje ofertę.

      Musi przejśc szkolenie, nauczyć się zachowywać, mówić, strzelać, walczyć wręcz, dbać o urodę i kontrolować swoje emocje. Pomaga jej w tym cały sztab ludzi [specjalistkę od bycia damą gra Jeanne Moreau].

      Przygląda się temu jej mentor, który jednocześnie starannie ukrywa zauroczenie nią.

      Po latach Nikita jest agentką gotową do działania, czyli wychodzi, żyje normalnie, ale co jakiś czas ma do wykonania tajną misję, najczęściej polegajacą na zabiciu wskazanego człowieka.

      Kłopotem staje się połączenie, a zarazem oddzielenie od siebie, dwóch form istnienia, jakie zmuszona jest prowadzić, ponieważ szkolenie ociosało ją z chuligaństwa, odkryło zalety potrzebne mordeczyni, ale i uwolniło cieszącą się życiem, zwyczajną dziewczynę, która w Nikicie dochodzi do głosu już na tzw wolności.

      świetny film !

      klasyka sensacji z interesującym wątkiem psychologicznym, a przede wszystkim : ma ten znajomy i niepodrabialny rys kina europejskiego lat 90-tych, ktore w sensacji czy w dramacie, zawsze chce ma aspiracje artystyczne.
    • grek.grek 20:00 Kultura "Powtórnie narodzony" 07.03.18, 11:12
      premiera chyba ?

      film z 2012 roku.

      Włoszka Gemma odwiedza wraz z synem Pietro Sarajewo, gdzie mieszkała w czasie oblęzenia miasta podczas wojny bałkańskiej.

      miała wtedy romans z amerykańskim fotografem, którego owocem jest własnie Pietro.

      wygląda na to, że była w ciąży jeszcze wcześniej, ale straciła ją.

      I, jak wynika z opisu, fabuła polega na opowieści głównej bohaterki o tamtych wydarzeniach z przeszłości.

      pan Castellitto jest reżyserem i napisał scenariusz, wraz z żoną panią Mazzantini, która w ten sposób przeniosła na ekran swój własny literacki bestseller, a w roli Pietro - młody pan Castellitto; cała rodzina na planie :]

      w głównej roli : Penelope Cruz

      jest powtórka w nocy ;]
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Wierny ogrodnik" 07.03.18, 11:19
      wg sensacyjnej powieści Johna Le Carre'a, w reżyserii Fernando Meirellesa i w Ralphem Fiennesem w roli głównej.

      spokojny i pragmatyczny dyplomata żeni się z porywczą, wyzwoloną działaczką społeczną na rzecz praw człowieka w Afryce.

      Kiedy żona zostaje zamordowana, a śledztwo stoi w miejscu, mąż wychodzi ze swojego emploi i dociekać zaczyna przyczyn oraz szukać sprawców i mocodawców zbrodni.

      Oscar dla Rachel Weisz.
    • grek.grek 21:00 TV4 "Telefon" 07.03.18, 11:32
      film rozegrany w obrębie jednej ulicy w Nowym Jorku.

      rzutki, obrotny i cyniczny copyrighter [Colin Farrell] korzysta z budki telefonicznej w celach zawodowych/towarzyskich, kiedy nagle sam staje się celem.

      Dzwoni do niego nieznajomy, na numer tej budki, i spokojnym jak krokodyl głosem ogłasza, że jeśli przerwie rozmowę - zostaje zastrzelony.

      dla uwiarygodnienia swoich słów - zabija jednego z przechodniów. facet w budce jest przerażony, zjawia sie policja, robi się zbiegowisko, a on nie moze odłożyć słuchawki, musi rozmawiać.

      snajper zmusza go niejako do wykonania rachunku sumienia, do spowiedzi, do uznania swojego grzechu i publicznej ekspiacji. tak w stylu bohaterów powieści rosyjskich. wygląda na to, ze śledził faceta od dawna, zna jego życie, wie że jest kłamcą, oszustem, zdradza żonę, nie ma wyższych ideałów. chce nim potrząsnąć i zmusić do przewartościowania życia. Kaznodzieja ?

      policja ofk przez cały czas stara się odzyskać kontrolę nad sytuacją, znaleźć pozycję snajpera, namierzyć numer telefonu, z którego dzwoni, zabezpieczyć teren.

      zanim gliniarze się zjawią, facet w budce musi zresztą odbyć kilka pojedynków z miejscowymi żulami, alfonsami i damami lekkich obyczajów o swoje miejsce przy telefonie, co przy okazji uruchamia obrazki folkloru ulicznego straight outta NYc ;]]

      reżyseruje dobry fachowiec Joel Schumacher, Farrell gra pierwszorzędnie, a cała intryga skupiona wokół jednego punktu, czyli tej budki telefonicznej wymagała dobrego scenariusza, który dostarczył weteran Larry Cohen, który dawno temu pisał m.in odcinki "Columbo" :]
    • grek.grek 23:40 "Gry uliczne" via TVP Historia 07.03.18, 12:04
      Mozna odnieśc wrazenie, ze to film ćwierć-offowy :] Ogląda się go, i słucha :], z zaciekawieniem, bo tak właśnei aranżowane są dialogi, sytuacje filmowe i w takim stylu prowadzony jest aktor w głównej roli.

      Janek, dziennikarz śledczy modnej telewizji demaskuje przekręciarzy pozostając mlodziakiem, który lubi się zabawić w amsterdamskich klubach. Własnie zamierza tam pojechać na zasłużony urlop.

      Dostaje jednak na cito sprawę oskarżenia senatora RP o współudział w śmierci Stanisława Pyjasa, której okoliczności do dziś nie rozwikłano, ale zawyrokowano, ze padł ofiarą ówczesnej milicji.

      Zabiera więc Janek swojego operatora Witka i przystępuje do działania. Wygląda to jak podchody : każdy kolejny spotkany na drodze daje im namiar do następnego, który może w sprawie coś wiedzieć albo był w nią rzekomo zaangażowany. Wędrują więc od punktu A do punktu B i tak przez cały alfabet, a "literami" są byli esbecy róznych szczebli, zarówno od roboty mokrej jak i roboty papierkowej, obecni politycy z dawnej opozycji, krewni osób w tamtych zdarzeniach biorących udział, a takze eks-solidarnościowi intelektualiści.

      rozmowy są solą tego filmu, Janek przechodzi swoisty kurs wiedzy o latach 70- i 80-tych, o konspiracji, metodach działania władzy, powiązaniach i układach.

      W istocie, dociera do niego, że system ubrudził wszystkich, nikt nie pozostał czysty. Co więcej, w tzw. nowej Polsce nadal obowiązuja stare reguły gry i w rzeczywistości rej wodzą dawni towarzysze i ich kapusie, eks-komuna i eks-opozycja są dziś [film z 1996] nierozerwalnie związane biznesowymi układami, towarzyskimi zażyłościami albo tajemnicami z przeszłości, których trzeba strzec jak oka w głowie.

      Janek i Witek w końcu orientują się sami, i są o tym niejako ostrzegani, że dotarli gdzieś blisko prawdy, że są na wyciągnięcie ręki od odpowiedzi na pytanie : Kim był agent bezpieki ps. Ketman, który donosił na kolegów i wystawił Pyjasa oraz kto i jak zabił Śp.

      Zaczynają się bać, a ostatnia scena dowodzi, ze słusznie. Jest ona niejako symbolem Polski po 89 , tzw polityki grubej kreski, ofk wg tych, którzy układy okrągłostołowe uznali za zdradę.

      Janek ginie, pchnięty nożem na zatłoczonym krakowskim deptaku, możliwe nawet że w pobliżu kościoła. Sam moment ataku jest niemal niewidoczny, a sprawca zupełnie anonimowy. Janek osuwa się na chodnik, z plamą krwi na koszuli, ludzie spacerują jakby nigdy nic, mijają go, dopiero po jakiej chwili zauważa go mała dziewczynka.

      Co jest kuriozalne : ta scena, tak czytałem, została nakręcona ukrytą kamerą. Reakcje, czy raczej obojętnośc, przechodniów jest autentyczna. Wiedząc o tym, ogląda się tę scenę ze zdumieniem.

      całej fabule towarzyszą ostre rockowe wejścia gitarowych riffów, kamera chętnie myszkuje zarówno po starych kamienicach jak i całkiem nowoczesnych biurowcach, całośc jest bardzo współczesna, a zarazem, właśnie : tak jakby lekko na "off-kino" wystylizowana. Intrygująca.

      scenariusz przedstawia okreslony punkt widzenia : śp. Pyjas został zamordowany i trzeba tylko znaleźc na to dowody. Idzie więc tropem teorii uznając ją za pewnik, relacjonuje punkt widzenia dawnej opozycji, choć przy okazji są i głosy, że to dla tej opozycji tamta śmierć była korzystna, jakkolwiek to brzmi. Albo że to był wypadek po prostu. Ale czy głosy byłych "uboli" mogą brzmieć rozsądnie ?

      sądy po 89 kilka razy zajmowały się sprawą, ale nikt nie został skazany, nie znaleziono też dowodów na zabójstwo.

      albo jest to kwestia układów albo po prostu takie są fakty. Krauze i scenarzysta Jerzy Morawski poszli tym pierwszym śladem.

      Nie zastanawiają sie, oczywiście, jak można by przejśc bezkrwawo od socrealu do demokracji, i czy w ogóle ?, bez gwarancji nietykalności dla dawnych towarzyszy, ale też nie dają do zrozumienia, ze to ich obchodzi.

      Pokazują rzeczywistość, czyli uwikłanie w stary system ludzi w nowej Polsce. Władzę i wpływy rozmaitych "eks-ów" strzegących swojej przeszłości jak oka w głowie, a takze to,ze dawne agenturalne kontakty i metody eliminowania niewygodnych ludzi są nadal aktualne. Dziś stawka jest bowiem jeszcze większa niż kiedyś.

      Przy okazji udało się pokazać, ze także społeczeństwo nie zmieniło się od tamtego czasu. Kiedy szedł pogrzeb Pyjasa, gros studenckiej braci wybierała Miss podczas Juwenaliów i dobrze sie bawiła. Teraz mlody dziennikarz ginie na ulicy i również nikogo to nie obchodzi. Bardzo symboliczne połączenie.

      Redbad Klijnstra w głównej roli, jest naturalny bardzo i jest to zaleta tego filmu; dobry duet z Robertem Gonerą/Witkiem, niezła jest tez Grażyna Wolszaczak w roli femme fatale Marii.
    • grek.grek 20:30 TVP1, LM : Tottenham-Juventus 07.03.18, 13:59
      w pierwszym meczu Tottenham wywiózł z Turynu remis 2-2, więc będzie miał komfort gry z kontry u siebie, aczkolwiek : pewnie Juventus, któremu wystarczy 1-0, nie rzuci się od razu do odrabiania strat i również spróbuje wykorzystać akcję po odbiorze piłki w środku pola ? :]

      swoją drogą, oglądałem wczoraj Real i PSG i wyszkolenie techniczne tych piłkarzy współczesnych jest nadzwyczajne, są straty piłki, błędy, niecelne zagrania, taka jest piłka, ale technika stoi na poziomie niezwykłym, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że dzisiaj tak mało jest miejsca i czasu na swobodną grę.

      a oni potrafią wymienić 10-12 podań pod presją i w sytuacji gdy zawodnicy są od siebie oddaleni za każdym razem o 10-20 metrów. kapitalne.

      do tego wytrenowanie fizyczne, koncentracja, motoryka. piłka bardzo się rozwinęła, używając truizmu rzec by można :]

      lubię ten dawny futbol, romantyczny ;], może dośc daleki od zimnej perfekcji i profesjonalizmu 110 %, lecz za to z duszą, ale ta współczesna gra jest zaiste imponująca.
      • grek.grek Re: 20:30 TVP1, LM : Tottenham-Juventus 08.03.18, 10:24
        czy oglądaliście ?

        w ciągu 2 minut Juventus zmienił obraz gry, wynik z 0-1 na 2-1 i swój status : z przegranego w stylu dość średnim w wygranego w stylu niemal imponującym :] dla takich momentów warto oglądać mecze.

        przez ponad godzinę Tottenham robił co chciał, świetnie grał w obronie, dyktował tempo, a po stracie goli już nie wrócił do formy. za to gracze Juventusu grali z potrojoną determinacją, czując bliskośc realizacji celu.

        futbol jest zupełnie nieprzewidywalny ! :]
        • barbasia1 Re: 20:30 TVP1, LM : Tottenham-Juventus 10.03.18, 22:27
          Jednym okiem oglądałam i rzeczywiście niespodziankę zrobił Juventus, i to grając na boisku rywala. Kibicowałam Juventusowi oczywiście.

          >futbol jest zupełnie nieprzewidywalny ! :]
          Święte słowa! :)
          • grek.grek Re: 20:30 TVP1, LM : Tottenham-Juventus 11.03.18, 10:41
            Italia górą, prawda, Barbasiu ? :]

            ciekawe, ze Juventus stracił paru zawodników w porównaniu do poprezedniego sezonu. I proszę : nadal potrafi wygrać tak trudny mecz.

            :]

            a to tylko przymiarki do mundialu w czerwcu, ależ to będzie święto piłkarskie ! :]
            • barbasia1 Re: 20:30 TVP1, LM : Tottenham-Juventus 11.03.18, 16:23
              O widzisz, to nie wiedziałam Juventus miał takie problemy.

              O tak. :)
    • grek.grek na okoliczność Dnia Kobiet ! :] 08.03.18, 10:10
      z okazji Okazji :] - najlepsze życzenia dla Wszystkich Was, Drogie Panie !, uśmiechu i spełnienia oraz wciąż nowych atrakcji, wrażeń, wyzwań i przyjemności do przeżycia i zrealizowania ! :]

      z ukłonami :

      www.hdwallpapersspot.com/wp-content/uploads/2017/04/HD-wallpapers-field-of-flowers-background.html
      z wyrazami sympatii :] :

      www.youtube.com/watch?v=TrqFNcsoahU
      • grek.grek Re: na okoliczność Dnia Kobiet ! :] 08.03.18, 10:20
        gdyby pierwsza wiązanka zaginęła w akcji... wszystkie inne czekają w pogotowiu ! :

        afktravel.com/wp-content/uploads/2014/08/namaqua-flowers-2.jpg
        • mala_ciekawostka Re: na okoliczność Dnia Kobiet ! :] 08.03.18, 19:34
          Dziękujemy bardzo!:))
          • grek.grek Re: na okoliczność Dnia Kobiet ! :] 09.03.18, 10:09
            :]

            raz jeszcze serdeczności, dla Ciebie, i dla Wszystkich, Mała Ciekawostko :]


            • siostra_bronte Re: na okoliczność Dnia Kobiet ! :] 09.03.18, 15:38
              Dzięki, Greku :)
              • grek.grek Re: na okoliczność Dnia Kobiet ! :] 10.03.18, 10:07
                :]]
            • mala_ciekawostka Re: na okoliczność Dnia Kobiet ! :] 09.03.18, 18:19
              Dzięki jeszcze raz, Greku:)
      • maniaczytania Re: na okoliczność Dnia Kobiet ! :] 09.03.18, 20:28
        trochę spóźnione - dziękuję :)
        • grek.grek Re: na okoliczność Dnia Kobiet ! :] 10.03.18, 10:44
          raz jeszcze kłaniam się, Maniu ! :]
      • never_never na okoliczność Dnia Mężczyzn! 10.03.18, 08:37
        Dzień Mężczyzn/-y to dzisiaj drogie Panie, nie zapomnijcie o swoich Panach ;)
        A dla naszego forumowego Dżentelmena życzenia wytrwałości w nocnym oglądaniu i lekkiego pióra w porannym opisywaniu nam tych wszystkich ciekawych filmów, seriali, programów, które byśmy pominęły, gdyby nie jego wytężona, iście benedyktyńska, codzienna praca :)
        Chapeau bas, Greku!

        www.youtube.com/watch?v=X0oQOYvqTpg
        • maniaczytania Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 10.03.18, 08:38
          Dołączam się do życzeń - najlepszego Greku! ☺
          • grek.grek Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 10.03.18, 10:53
            dzięki, Maniu ! :]

            dziękuję !
          • mala_ciekawostka Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 10.03.18, 16:33
            Ja też się dołączam, wszystkiego najlepszego:))!!
            • grek.grek Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 11.03.18, 11:58
              dziękuję, Mała Ciekawostko ! :

              dzięki raz jeszcze :]

              zagapiłem się, przepraszam za to ! :]
              • mala_ciekawostka Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 11.03.18, 13:03
                :)
        • grek.grek Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 10.03.18, 10:52
          dzięki, Never !! :}}

          dziękuję ! dziękuję !

          o, Wynton Marsalis z zespołem - klasa ! i nagranie wygląda jak z jam session albo z próby. ależ on i grają, coś fantastycznego ! wspaniałe ! dzięki !!
          • barbasia1 Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 10.03.18, 22:22
            I ja się dołączam do pięknych życzeń, które napisała Never_Never!

            I jeszcze mam wierszyk znaleziony w necie:

            Przyjmij życzenia chłopie kochany w dniu Twojego Święta od znajomej baby,
            niech Ci się spełnią wszystkie Twe marzenia
            i niech realne staną się pragnienia.


            www.dziennikzachodni.pl
            :)


            Greku, wszystkiego najwspanialszego z okazji Dnia Mężczyzny i oraz na okoliczność innych okazji!
            Bądź! Pisz!
            www.youtube.com/watch?v=Rl5wuQn0KJk

            Wspaniały Wynton Marsalis z zespołem - rewelacja, tak! :)
            • grek.grek Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 11.03.18, 10:38
              dzięki, Barbasiu ! :]

              dziękuję Ci :]

              ach, cóż to za muzyka ! będę słuchał przez cały dzień ! :] wspaniale wybrałaś ! jak zawsze !
              • barbasia1 Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 11.03.18, 16:25
                Hehehe! :) Ciesze się bardzo!
          • never_never Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 11.03.18, 09:53
            masz rację, to nagranie z próby podczas festiwalu jazzowego w Mariac we Francji - jest to improwizacja Happy Birthday wykonywana dla niewidomego pianisty Marcusa Robertsa (fajne solówki i jego, i perkusisty Herlina Riley'a)
            tak mi się ta improwizacja skojarzyła z życzeniami, i z powodu tematyki, i dlatego, że widać tu wielką radość z tworzenia muzyki (a myślę, że podobną radość z pisania tutaj na forum musisz mieć również Ty... ;)
            • grek.grek Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 11.03.18, 11:08
              ależ wspaniałe skojarzenie, Never ! :]

              tak, dokładnie tak jest, przede wszystkim dlatego, że mam przyjemność być tutaj z Wami ! :]


        • siostra_bronte Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 11.03.18, 11:15
          Przyłączam się do życzeń! :)
          • grek.grek Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 11.03.18, 11:38
            dzięki, Siostro ! :]

            dziękuję !

            jestem pod wrażeniem ! :]]
            • mala_ciekawostka Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 11.03.18, 11:52
              Pisałam już wcześniej, ale co tam: jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego:)!
              • grek.grek Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 11.03.18, 11:55
                dziękuję, Mała Ciekawostko ! :]

                dziękuje bardzo !

                przepraszam Cię najmocniej, jeśli przegapiłem Twój wpis, wybacz mi !

                dzięki ! :]
                • mala_ciekawostka Re: na okoliczność Dnia Mężczyzn! 11.03.18, 11:57
                  :))
      • barbasia1 Re: na okoliczność Dnia Kobiet ! :] 10.03.18, 22:23
        Dziękuję. :)
        • grek.grek Re: na okoliczność Dnia Kobiet ! :] 11.03.18, 10:39
          :}}}
    • grek.grek 20:00 Kultura "Uniesie nas wiatr" 08.03.18, 10:30
      film Abbasa Kiarostamiego.

      trzech panów z Teheranu przyjeżdza do kurdyjskiej wioski , aby kręcić reportaż opisujący celebrowany tutaj obrzęd pogrzebowy.

      spodziewana śmierć najstarszej mieszkanki wsi nie nadchodzi, więc - wykonując codzienne czynności i aktywności - wszyscy tkwią w oczekiwaniu : rodzina, żałobnicy i reporterzy.

      znając, pobieżnie :], kino Kiarostamiego mozna spodziewać się braku akcji, dopracowanych długich ujęć i poważnej refleksji nad światem, życiem i człowiekiem.

      sukces w Wenecji.
      • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Uniesie nas wiatr" 09.03.18, 10:11
        czy udało Wam się obejrzeć ?

        [niestety, nie zdążyłem, a na miejscu zostałem wciągnięty w oglądanie meczu ;) czego można się było spodziewać w towarzystwie zapalonych szachistów i miłośniczek literatury tzw pięknej ;)]
        • barbasia1 Re: 20:00 Kultura "Uniesie nas wiatr" 10.03.18, 23:13
          To miłe masz tam towarzystwo! Dobrze. :)

          Spóźniłam się na film i tylko przez moment oglądałam. Zaczekam na powtórkę. Obraz irańskiej wioski, ludzie tam żyjący, ich zwykłe życie - to mnie zaciekawiło w tym filmie. Lubię przyglądać się ludziom. Jedną z bohaterek filmu, była matka dziesięciorga dzieci- pięciu córek i pięciu synów. "Jesteś dzielną kobietą" - mówi z podziwem do niej jeden z fotoreporterów , czy dziennikarzy ekipy telewizyjnej, którzy z przyjeżdżają tu z miasta na pogrzeb staruszki, by sfilmować tradycyjne obrzędy pogrzebowe. Kiedy ekipa dziennikarzy przybyła na wieś, kobieta była ostatnim miesiącu ciąży z 10 dzieckiem. Tuż po porodzie wraca z nie mniejszą energią do codziennej krzątaniny wokół domu, dzieci, co zadziwia fotoreportera.

          "W swoich dziełach Kiarostami zacierał granice między fikcją i dokumentem, kinem i poezją " - pisze Tadeusz Sobolewski. W tym filmie też ma to miejsce.


          Wiatr spotyka się z liśćmi.
          Moja noc, tak krótka, pełna jest pustoszącego lęku.
          Słuchaj! Czy słyszysz tchnienie ciemności?
          Uniesie nas wiatr! Uniesie nas wiatr!
          Forough Farrokhzad
          • barbasia1 Re: 20:00 Kultura "Uniesie nas wiatr" 10.03.18, 23:41
            W innej scenie fotoreporter idzie po mleko do jednej z gospodyń, wchodzi do bardzo długiej i bardzo ciemnej piwnicy, gdzie jest krowa, dziewczyna, córka gospodyni, która nie chce mu pokazać twarzy i powiedzieć, jak ma na imię, doi krowę. Tam właśnie mężczyzna deklamuje wiersz Forough Farrokhzad.
            • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Uniesie nas wiatr" 11.03.18, 10:58
              muszą wyświetlić powtórkę tego filmu ! dzięki, Barbasiu, przepadam za Twoją wrażliwością filmową !
              • barbasia1 Re: 20:00 Kultura "Uniesie nas wiatr" 11.03.18, 13:41
                :)))
          • never_never Re: 20:00 Kultura "Uniesie nas wiatr" 11.03.18, 09:28
            Witaj Barbasiu!!!
            Wspaniale "czytać Cię" znowu :)))
            • barbasia1 Re: 20:00 Kultura "Uniesie nas wiatr" 11.03.18, 13:39
              never_never napisała:

              > Witaj Barbasiu!!!
              > Wspaniale "czytać Cię" znowu :)))

              Dzień dobry, moja Droga! Dziękuję, za przemiłe powitanie! :)*
              I za kontynuację wątku modowego, tam wcześniej! :)))

              Właśnie, a'propos, a na 90 gali oscarowej dominowały srebrzyste suknie ...

              • never_never Re: 20:00 Kultura "Uniesie nas wiatr" 11.03.18, 21:37
                próbowałam, ale nic nie zastąpi Twoich linków :)
                cieszę się, że Cie widzę i czytam, bo martwiłam się bardzo i jednocześnie trochę już, jak Siostra, porzuciłam nadzieję, a kto jak kto, ale Ty byłaś tu od zawsze!!!
                wpadaj, kiedy tylko będziesz mogła, nawet bardzo rzadko i na bardzo krótko- będziemy czekać!
                i nieustanne wyrazy wsparcia - mam wprawdzie wyrzuty, że takie banalne słowa niewiele pomogą, że nie ma co tak powtarzać tych truizmów - ale cóż, nic lepszego nie mam do powiedzenia poza tym, że wszyscy tu ciągle bardzo ciepło o Tobie myślimy, nawet jak o tym nie piszemy zbyt często
          • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Uniesie nas wiatr" 11.03.18, 10:49
            dzięki, Barbasiu ! :}

            ;]

            świetne ! kino potrzebuje takich właśnie filmów i reżyserów, którzy zajrzą na "koniec świata" i tam umieszczą akcję, pokażą codzienność i ludzi, do których nam samym nie jest łatwo dotrzeć osobiście.

            irańska wioska, chińska prowincja, islandzka wyspa - wszędzie są ciekawe historie do opowiedzenia, ludzie do poznania, świat do polubienia :]

            piękne wersy !

            pamiętam, ze omawialiśmy "Smak wiśni" Kiarostamiego, widać Kultura kontynuuje niereregularnie przegląd jego filmów - brawo ! :]

            tak jest, Barbasiu, czekamy na powtórkę !
            • siostra_bronte Re: 20:00 Kultura "Uniesie nas wiatr" 11.03.18, 11:17
              Tak w marcu przegląd kina irańskiego. Przyznaję szczerze, że nie jestem wielką fanką :)

              Na fb wyczytałam, że w kwietniu będzie przegląd Scorsesego. Fajnie, ale to pewnie będą filmy, które znamy.
              • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Uniesie nas wiatr" 11.03.18, 11:39
                yes :]

                o, świetna informacja, Siostro ! własnie, ciekawe jakie filmy zobaczymy, rzeczywiście - jest kilkoro żelaznych faworytów ;], ale... może będą jakieś zaskoczenia ?
              • barbasia1 Re: 20:00 Kultura "Uniesie nas wiatr" 11.03.18, 13:49
                O! Świetnie! Nie wiedziałam. Mam nadzieję, że uda mi się coś obejrzeć.
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Gliniarz z Beverly Hills II" 08.03.18, 10:40
      sequele bywają logiczną konsekwencją oryginałów albo podarunkami dla widzów, którzy polubili bohaterów oryginału, bywają też zupełnie konsternującymi skokami na kasę :]

      ten jest podarunkiem, wg mnie ;]

      Foley wraca do Los Angeles, gdzie grasuje tzw alfabetyczny morderca, czyli grupa bezwzględnych rabusiów, z kobietą na czele. Ich ofiarą pada inspektor Bogomil, z którym Axel zdązył się zaprzyjaźnić przy okazji pierwszego spotkania.

      jednocześnie, Foley musi nawigować śledztwo prowadzone w Detroit, do czego wyznacza swojego roztrzepanego kolegę z wydziału.

      znów cała bateria scen komicznych, Foley nadal jest tupeciarzem pierwszej wody, wciąga w wir akcji Taggarta i Rosewooda, zaś akcja ma logikę i znów dotyka bogatych sfer Beverly Hills - wszystko to z towarzyszeniem równie przebojowego co w oryginale soundtracku.

      bardzo, bardzo dobry sequel !

      następny "Gliniarz...", wg mnie, był już chyba zbyteczny :]


      • barbasia1 Re: 20:00 TVN7 "Gliniarz z Beverly Hills II" 10.03.18, 23:53
        Lubię Foley'a! :)
        • grek.grek Re: 20:00 TVN7 "Gliniarz z Beverly Hills II&# 11.03.18, 11:02
          świetny jest ! :]]
      • grek.grek 22:20 TVN7 "Gliniarz z Beverly Hills II" 13.03.18, 11:52
        dzisiaj powtórka :]

        warto spróbować, dla doskonałego połączenie kryminału z komizmem sytuacyjnym, Foleya aka Murphyego, duetu Taggart & Rosewood oraz fenomenalnej ścieżki dźwiękowej !
    • grek.grek 21:50 Stopklatka "Maria Antonina" 08.03.18, 10:48
      nastoletnia dziewczyna zostaje wydana za niewiele starszego męzczyznę, małzeństwo jest polityczne, a ona sama ląduje w świecie, którego nie zna, nie rozumie, w którym jest samotna i zagubiona. Przynajmniej do czasu.

      Wersal jest piękny i jest go dużo, co sprawia wizualną przyjemność oglądania filmu, Kirsten Dunst gra znakomicie - młoda królowa w jej wykonaniu nie traci pogody ducha i emanuje energią młodości, mimo że na codzień zmaga się z rozmaitymi konfuzjami, niepokojami i wyobcowaniem, no i muzyka - filmowa akcja dotyczy XVI wieku, a tymczasem ścieżka dźwiękowa rozbrzmiewa zupełnie współczesnymi... partyturami ;] daje to ciekawy efekt i wg mnie zadziwiająco dobrze komponuje się z kostiumem epoki.

      warto spróbować ! :]
    • grek.grek "Serce, serduszko" via Stopklatka 08.03.18, 11:42
      dlaczego ten film wylądował w środku nocy ? ;]

      Sympatyczna opowieść z morałem i przede wszystkim, pełna admiracji wobec świata natury, flory i fauny jakże wspaniałej, co zapewne jest znakiem firmowy kina Jana Jakuba Kolskiego.

      bohaterka, Masza [rewelacyjna Maria Blandzi, debiutantka] ma jakieś 12 lat i mieszka w domu dziecka, skąd razu pewnego ucieka, wykorzystując naiwnośc nowej opiekunki w ośrodku Kordelii [Julia Kijowska].

      Jedzie do swojego domu, w podgórskiej wsi, gdzie stacjonuje jej ojciec Mirek [Marcin Dorociński]. Po śmierci w wypadku samochodowym żony, Mirek popadł w alkoholizm. Reżyser nie epatuje naturalizmami, mamy do czynienia raczej z wesołym, poczciwym pijaczyną, w końcu facet ma wyższe wykształcenie i jest inżynierem.

      Masza dogląda domu, robi śniadanie, a ojca przywozi na wózku z baru do chałupy i przywiązuje do kierownicy samochodu stojącego w szopie.

      Bo ona nie uciekła, by mu usługiwać, ale po to, by zawiózł ją do Gdańska na egzamin w szkole baletowej, gdyż Masza utalentowaną jest w tej materii i nogę podnosi nad głowę.

      Maszy pomaga Kordelia, która ruszyła w ślad za nią i oczywiście bezbłędnie ją odnalazła. Buntownica, w tatuażach, podkreślone usta, twarzy lubi malować sobie tuszem różne wzorki, patrzy wilkiem, ale Masza zauważa "Masz dobre oczy, jak moja mama". Wiadomo, że Kordelia także ma swoje zawirowania, o których później się nieuchronnie dowiemy.

      Maszy szuka policja i dom dziecka, najpierw sprawdzają dom, ale ojciec trzeźwieje w porę, by odwieśc ich od przeszukania. Przy okazj tej desperackiej aktywności zostaje aresztowany.

      W ten sposób w drogę do Gdańska Masza i Kordelia ruszają pieszo. Mają 10 dni i oczywiście będzie to 10 dni podczas których staną się dla siebie jak siostry, jak matka i córka, przy czym w te role wchodzą wymiennie. Masza sprawi, ze Kordelia wydobędzie z siebie trochę naturalnego ciepła, a Kordelia pomoże Maszy choć częściowo pogodzić się ze stratą matki.

      Droga wiedzie przez pełne wdzieku wioski i małe miasteczka pośród wszystkich kolorów złotej polskiej jesieni. wizualna strona tego filmu jest zaiste urodziwa !

      Masza nie jest dzieckiem smutnym, przeciwnie : jest rezolutna, zabawna i mądra jak tylko dziecko być potrafi, lecz ani na sekundę nie przemądrzała.

      jadą do tego Gdańska czym popadnie : lokomotywą, autostopem, wreszcie pociągiem towarowym, w którym poznają pewnego faceta, okazującego się za chwilę... księdzem [Borys Szyc]. Całe ramiona ma w tatuażach przedstawiających rózne Matki Boskie :] Kordelia ma swoje tatuaże, a scena wzajemnych prezentacji, rozegrana w milczeniu i westernowym stylu, powinna niebawem stać się kultową.

      Ksiadz jest równy facet, zaprasza je na plebanię [wypełnioną wypchanymi zwierzętami], zapewnia wikt i nocleg, a przy okazji nagrywa kolejny odcinek swojego wideobloga, gdzie zachęca do uczęszczania za pomocą przebojowych rapowych rymowanek. Tutaj Kordelię chwyta religijna refleksja i pyta księdza "Jak się modlić ?", na co on : "Szczerze i konkretnie".

      W dalszą drogę obie dziewczyny zabiera sympatyczna pani weterynarz w czapce z pomponami [Gabriela Muskała]. Terenowe auto radzi sobie świetnie na krętych ścieżkach, ale tempo opóźniają kolejne obowiązki jakie musi wypełnić weterynarka [dobrze odmieniam ?] - najpierw odwiedzają pana z Niemiec [Franciszek Pieczka], który ma dom wypełniony lalkami, a przed domem karuzelę z wesołego miasteczka rodem - tutaj Masza tańczy do muzyki z "Dziadka do orzechów", a następnie odbierają poród w stadninie - bez szczegółów, ale za to z dobrą grą dramatyczną aktorek :]

      Zorientowawszy się, ze dziewczyny pojechały same do Gdańska, ojciec likwiduje kurnik, jaki powstał w dawno nieużywanym aucie, uruchamia je i jedzie na ich poszukiwania. Zaplątuje mu się jeden mały żołty kurczak, którego od tej pory strzeże jak oka w głowie i dyskutuje z nim a'propos swojego picia lub niepicia, co wyglądałoby kiczowato, gdyby nie grał tego Dorociński :]

      Ojciec kiedyś zaprojektował wiszący most, który na początku swojej drogi pokonują Kordelia i Masza. Sam również go wizytuje, jakby chcąc się przekonać, ze ma w sobie zdolności i rozum, tyle że musi się pozbierać i wziąć w garść.

      Tutaj warto dodać, ze pasją Maszy, prócz baletu, jest "rysowanie filmów", czego efekty widzimy na ekranie : częśc wydarzeń pokazywana jest w formie ruchomych dziecięcych rysunków, np. Masza i Kordelia napotykają policyjny patrol, i zamiast kręcić ich długą ucieczkę przed policajem, mamy wstawkę animowaną, na której dzieje się to w try miga, a my widzimy bohaterki już w momencie gdy są bezpieczne :]

      Najpierw pani weterynarz przeprawia je promem przez rzekę, a dalej płyną z jakąs rodziną, która ma własny statek [taki płaski, towarowy], na którym najprawdopodobniej mieszka. Tutaj Masza ćwiczy swój balet, ale i stacza pojedynek na breakdance z dziećmi z tej familiji.

      Mirek niemal potrąca znajomego nam księdza. Od słowa do słowa i dowiaduje się, ze ksiądz gościł u siebie dziewczyny. Wydębia od niego 120 zł [ksiądz daje pieniądze, a nie pobiera, i to mimo dziur w dachu kościoła, którą należałoby załatać - scena monumentalna w polskim kinie] i pędzi dalej.

      Znajduje je dokładnie w tym momencie. Widzi je po prostu z miejsca, w którym się zatrzymał. Dalej jadą już razem.

      W Malborku odwiedzają starszą jejmośc, emerytowaną profesor tańca, swoją dobrą znajomą, na to wygląda [gra ją Maja Komorowska]. Pokazują jej nagraną w drodze prezentację taneczną, którą Masza ma wykonać przed komisją rekrutacyjną.

      Madame uważa, ze jest nieźle, ale w nocy odwiedza Maszę, która nie śpi, i wyciąga ją z lózka, żeby obudzić w niej radość tańca. Nie chodzi o techniczne figury, ale o natchnienie. Obie wirują po zabytkowym, pięknym starocią mieszkaniu, jak dwa duchy w białych koszulach nocnych.

      Rankiem... ojca nie ma. Zwiał. Ze strachu chyba. Widac, ze śpi na przystanku autobusowym w wiacie.

      Dziewczyny obie jadą na ten egzamin, spiesza się, biegiem, przesiadki, a na miejscu okazuje się, ze terminy przełożono na czerwiec. No pech !

      Ojciec odwiedza Madame, która nie ukrywa : spartaczyłeś sprawę, kolego. MIrek maże się chwilę, ale zbiera się w sobie i czeka na córkę pod szkołą. Tyle że mała nie chce z nim rozmawiać, a Kordelia wprost wysyła go do diabła.

      Wracając Masza zarządza wysiadkę w Tczewie. Dlaczego tam ? Bo tam mieszka matka Kordelii, z którą jest pokłócona, w kiepskich stosunkach, bo matka kiedyś odeszła do innego, zostawiając córkę i ojca. Kordelia skończyła studia, znalazła pracę, ale blizny na przedramionach pozostały.

      Ta wizyta nie przełamuje wszystkich lodów, jest raczej krępująca, ale widać dobre nastawienie obu stron i na peronie Masza dowiaduje się od Kordelii, ze OBIE dostały zaproszenie od jej matki na święta. Czyli : nieźle poszło.

      I kiedy tak czekają na pociąg, na sąsiednim peronie pojawia się... baletmistrz w pełnym rynsztunku do "Jeziora Łabędziego". Zaczyna tańczyć gubiąc pierze. To Mirek, w pełnym makijażu na dodatek. Tańczy do klasycznego motywu z "Jeziora...", inni pasażerowie na peronie są zdumieni i rozbawieni, Masza spokojna, a Kordelia miesza śmiech ze łzami, bo wie, ze to jest forma przeprosin Mirka dla córki.

      I zostaje mu wybaczone.

      Wracają do domu razem śmiejąc się wesoło i popijając kefir przed jakimś małym sklepikiem wiejskim.

      W ostatnim akcie mamy piosenkę o radości zycia i podziwie dla piękna natury, którą śpiewa sama Masza-Maria, a potem odwiedza grób matki, zeby powiedzieć, ze wszystko jest dobrze i obdarować ją jesiennymi liścmi.

      Piękne.

      Konwencja uwiarygodnia wszystkie pomysły reysera, okoliczności przyrody i polskiej prowincji przemawiają do serca, a aktorzy czują swoje role idealnie.

      Nie wiem, skąd pan Kolski wytrzasnął Marię Blandzi, ale gratuluję mu gorąco. Jej rola wpisuje się we wspaniałą tradycję polskiego kina. Jest dziecinna, ale jednocześnie nieprzerysowana, dojrzała i momentami to ona matkuje wszystkim dookoła.


      • grek.grek Re: "Serce, serduszko" via Stopklatka 08.03.18, 11:43
        trailer, zawsze zapominam :] :

        www.youtube.com/watch?v=Mv47a4dbtQc
      • barbasia1 Re: "Serce, serduszko" OT językowy 10.03.18, 23:31
        >ale tempo opóźniają kolejne obowiązki jakie musi wypełnić weterynarka [dobrze odmieniam ?]

        Nie dobrze, ale pani prof. Katarzyna Kłosińska z Uniwersytetu Warszawskiego pisze, że "być może" za jakiś forma "weterynarka" będzie dopuszczalna.
        • maniaczytania Re: "Serce, serduszko" OT językowy 11.03.18, 00:20
          hehe, niektóre znane feministki już tak mówią - np. ministra lub gościni (a mną wzdryga, jak to słyszę ;) )
          • barbasia1 Re: "Serce, serduszko" OT językowy 11.03.18, 13:46
            Hehehe! :)) nie chcę Ci straszyć, Maniu, ale jak te formy podchwyci naród, to zostaną one usankcjonowane. ;))
        • grek.grek Re: "Serce, serduszko" OT językowy 11.03.18, 10:55
          dzięki, Barbasiu ! :]

          czyli, jednak "pani weterynarz" będzie formą w pełni poprawną ?
          • barbasia1 Re: "Serce, serduszko" OT językowy 11.03.18, 13:47
            Na razie tak. :)
      • barbasia1 Re: "Serce, serduszko" via Stopklatka 10.03.18, 23:33
        >Mirek niemal potrąca znajomego nam księdza. Od słowa do słowa i dowiaduje się, ze ksiądz gościł u siebie dziewczyny. >Wydębia od niego 120 zł [ksiądz daje pieniądze, a nie pobiera, i to mimo dziur w dachu kościoła, którą należałoby załatać - >scena monumentalna w polskim kinie] i pędzi dalej.

        Hehehe! :)))
        • grek.grek Re: "Serce, serduszko" via Stopklatka 11.03.18, 10:56
          ;]

          trochę science fiction, prawda ? ;]
          • barbasia1 Re: "Serce, serduszko" via Stopklatka 11.03.18, 13:43
            Prawda, miał fantazję scenarzysta.
            Choć po prawdzie słyszałam o takich księżach, skromnych, dających dużo od siebie.
            • grek.grek Re: "Serce, serduszko" via Stopklatka 11.03.18, 17:04
              yes, Barbasiu ! :]

              to prawda, nie brakuje takich skromnych, oddanych sprawie, autentycznych księży z ducha i powołania.

              ten w filmie jest młody i wytatuowany w Matki Boskie, prawdziwy kontrkulturowiec ! ":]
              • barbasia1 Re: "Serce, serduszko" via Stopklatka 11.03.18, 17:49
                :)
                • grek.grek Re: "Serce, serduszko" via Stopklatka 12.03.18, 09:48
                  :]

                  Barbasiu ! :]
      • barbasia1 Re: "Serce, serduszko" via Stopklatka 10.03.18, 23:47
        Sympatyczna historia! :)
        Dzięki!
        • grek.grek Re: "Serce, serduszko" via Stopklatka 11.03.18, 11:00
          o, bardzo !

          jestem pewien, że spodobałby Ci sie ten film, Barbasiu ! tym bardziej żałuję, i nie rozumiem, dlaczego pokazują go w środku nocy.

          własnie tej nocy jest powtórka, o 2:45, a śmiało mogliby go pokazać o 20:00. nie rozumiem Stopklatki :]

          dzięki ! :]
          • barbasia1 Re: "Serce, serduszko" via Stopklatka 11.03.18, 13:44
            Dziwna ta pora na kino familijna, tym bardziej, że nie jest to jeszcze właśnie ograny film.
            • grek.grek Re: "Serce, serduszko" via Stopklatka 11.03.18, 17:06
              otóż to, Barbasiu.

              jedyne co mi przychodzi do głowy, to takie coś, że "Serce...", wg redakcji Stopklatki, nie ma odpowiedniego potencjału marketingowego ;]

              czyli, że ewentualne umieszczenie go w ramówce na godzinę 20:00 czy 22:00 nie przyciągnie należytej liczby reklamodawców.

              co sądzisz o tym ?
    • grek.grek "Przeprowadzki" - już ostatni odcinek ?! jak to ? 09.03.18, 10:14
      aaa !

      pomyślałem sobie, że może czas na obejrzenie odcinka tego serialu, który tak zgrabnie i smacznie zapowiedziała Mała Ciekawostka, patrzę do programu... a tu już ostatni odcinek ! :]

      myślałem, byłem przekonany !, że co tydzień będzie jeden, a tutaj już wszystkie pokazali ! aaa !

      i chyba nawet ten ostatni mi umknie, bo "Gomorra" u Czechów.

      aaa ! :]
      • mala_ciekawostka Re: "Przeprowadzki" - już ostatni odcinek ?! jak 09.03.18, 18:25
        No nic, trudno Greku:) Na pewno jeszcze nadarzy się okazja do obejrzenia:)
        • grek.grek Re: "Przeprowadzki" - już ostatni odcinek 10.03.18, 10:43
          miejmy nadzieję, Mała Ciekawostko :]

          strasznie żałuję, wyobraź sobie moje zaskoczenie ! ;] sprawdziłem teraz program wstecz i okazuje się, ze codziennie ! leciał jeden odcinek "Przeprowadzek.

          jedno jest pewne : drugi raz nie dam/damy się zaskoczyć ! ;]
          • mala_ciekawostka Re: "Przeprowadzki" - już ostatni odcinek 10.03.18, 12:00
            No tak, leciał codziennie:) Też będę pilnować ramówki i w razie czego dam znać, że jest emisja:)
            • grek.grek Re: "Przeprowadzki" - już ostatni odcinek 10.03.18, 16:33
              świetnie, Mała Ciekawostko :]

              jak mówi mądre przysłowie : co dwie pary oczu, to nie jedna ! :]
              • mala_ciekawostka Re: "Przeprowadzki" - już ostatni odcinek 10.03.18, 16:35
                :))
    • grek.grek w kinach : "Nić widmo" 09.03.18, 10:19
      ostatnia, wg niego, rola Daniela Day-Lewisa, nagrodzona nominacją oscarową, i ponoć wybitny film, zarówno w warstwie wizualnej, jak i psychologiczno-dramatycznej w reżyserii Paula Thomasa Andersona.

      rzadko w Filmwebie zdarzaja się "dziesiątki", i to jest jeden z tych wyjątków :

      www.filmweb.pl/review/Toksyczny+szew-21086
      ciekaw jestem i będę, jak oceni ten film Siostra, sympatyczka talentu Daniela Day-Lewisa :]
      • siostra_bronte Re: w kinach : "Nić widmo" 09.03.18, 15:40
        Trudno mi będzie ocenić bez obejrzenia :)

        Wstyd się przyznać, ale ostatni raz w kinie byłam wieku temu! Już mi się nie chce :)
        • maniaczytania Re: w kinach : "Nić widmo" 09.03.18, 20:32
          ja bez wizyt w kinie bym chyba uschła z tęsknoty ;)
          • barbasia1 Re: w kinach : "Nić widmo" 10.03.18, 23:21
            Ja też. :)) Ale w tym roku jeszcze niestety nie byłam.
        • grek.grek Re: w kinach : "Nić widmo" 10.03.18, 10:13
          mam nadzieję, że uda Ci się obejrzeć jak najwcześniej, Siostro :]

          :]

          ja też ! pamiętam jeszcze kino z niewygodnymi siedzeniami , ogrzewane w sposób umowny, ale przypominam sobie to dopiero teraz, po latach, i tak jak wówczas zapomniałem o wszystkich deficytach, gdy na ekranie pojawiał się film, tak teraz - pamiętam, ale z nutą nostalgii i sentymentu :"] magia kina ?


          • barbasia1 Re: w kinach : "Nić widmo" 10.03.18, 23:20
            Już daaawno nie ma takich krzeseł w kinach! :)

            A drewniane krzesełka z naszego kina trafiły potem do nowo wybudowanego kościoła! Teraz już ich nie ma, muszę spytać kogoś, co się z nimi stało?!??
            • grek.grek Re: w kinach : "Nić widmo" 11.03.18, 10:54
              tak sądzę, Barbasiu :]

              czasy się zmieniły, dzisiaj już chyba mało kto chciałby oglądać film siedząc na takich krzesłach ;'] a przecież przy wejściu mozna by rozdawać poduszki, albo samemu sobie przynieść ;] popatrz, ze ja nigdy nie wpadłem na taką myśl, jak byłem mały ! ;]]

              o, a wiesz że tutaj w kościele też chyba kilka rzędów takich krzeseł jest ? możliwe, że to również te kinowe, bo kino zdemontowano, ho ho, wiele lat temu.

              strasznie żałuję, tyle jest filmów do obejrzenia ! może jeszcze kiedyś jakiś pasjonat wpadnie na pomysł, by zorganizować takie kino w starym stylu, by oglądać tam klasykę filmową i współczesne filmy arthouse'owe ? tylko kto dzisiaj ma taką pasję i pieniądze by nią zarażać otoczenie... :]
      • barbasia1 Re: w kinach : "Nić widmo" 10.03.18, 23:52
        W naszym Multikinie oczywiści nie wyświetlają tego filmu. To już kolejna nowość, którego nie pokazują. Np. "Kształtu wody" też nie pokazali. "Lady Bird" też nie.
        Nasze Multikino schodzi na psy.
        • grek.grek Re: w kinach : "Nić widmo" 11.03.18, 11:02
          może pokażą w ramach jakichś uzupełnień, Barbasiu ? może wejdzie na Wasz afisz , tylko z pewnym opóźnieniem ?
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Butch Cassidy i Sundance Kid" 09.03.18, 10:25
      Butch jest cool, Kid jest all action, film jest klasykiem :]]

      7 nominacji do Oscarów, 4 zdobycze plus Złoty Glob, Paul Newman i Robert Redford w duecie równie ikonicznych, co ten z "Żądła". przestępcy, których można lubić, w świecie, którego lubić jakoś nie sposób chyba ?

      no i ta fenomenalna scena kończąca film !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka