Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2018 - 4 (vol. 90)

    • grek.grek 20:00 Kultura "Wściekły byk" 05.04.18, 10:40
      to chyba początek przeglądu filmów Martina Scorsesego, o którym pisałaś Siostro :]

      absolutny klasyk, wg mnie.

      wprawdzie Mark Twain powiadał, że "klasyka to takie dzieła, które wszyscy chwalą, ale nikt nie czyta", ale widzę ich definicję zupełnie inaczej ;]

      chodzi o portret boksera : na ringu niezwykle walecznego, ryzykującego zdrowie i życie własne i rywala, a w życiu prywatnym pełnego zahamowań, obsesji, wahań nastrojów, nonstop z kimś się kłóci i, trudno powiedzieć czy on odkrywa, ale my odkrywamy na pewno, że jest uzależniony od całego otoczenia : od młodszej od siebie żony, którą wciąz podejrzewa o zdradę, od gangów i mafii, które partycypują w bokserskim biznesie i decydują, kto walczy o mistrzostwo, a kto całymi latami obija "kelnerów', od swojego brata, pełniącego - zdaje się - rolę menadżera, a wreszcie od własnych humorów.

      De Niro gra najważniejszą rolę w swojej filmowym resume, mistrzowsko panuje nad rozzchwianymi emocjami swojego bohatera, a na dodatek bokser pojawia się w dwóch momentach swojego życia, które dzieli jakieś... 25 kilogramów. Niesamowite, że De Niro zmienił wagę niemalże w trakcie zdjęć. Oczywiście : przytył, zajadał sie ponoć makaronami z sosem :] Czy za taki wyczyn mógł nie dostać Oscara ?

      walki w ringu są drobną częścią filmowej fabuły, ale pięknie oddają realia boksu lat 40-tych i okolicznych, w dodatku mają jakąs taką nutkę oniryzmu.

      wspaniałe zdjęcia Michaela Chapmana, który takze w "Taksówkarzu" dał popis swoich umiejętności, no i Oscar dla ulubienicy reżysera Thelmy Schoonmaker za montaż, przy pisaniu scenariusza brał udział Paul Schrader, z którym Scorsese robił "Taksówkarza" wspomnianego. Zespół z pierwszej ligi :]

      a Nowy Jork na tych czarno-białych zdjęciach wygląda niezwykle sentymentalnie i urodziwie
    • grek.grek 21:05 TV4 "Z piekła rodem" 05.04.18, 10:47
      tonący w półmrokach, zapachu opium oraz dźwięku dorożek i końskich kopyt o bruk Londyn XIX wieku, a w jego scenografii detektyw uganiający się za mordercą prostytutek, czyli Kubą Rozpruwaczem.

      na podstawie komiksu Alana More'a.

      nie znam go, ale mam wrażenie, ze udało się zrobić na jego podstawie dobry film :] przedstawienie świata zastanego zasługuje na oklaski, akcja jest prowadzona zajmująco, a Johnny'ego Deppa w głównej roli, nieco sowizdrzalskiego śledczego, otacza zespół świetnych aktorów brytyjskich, ze swobodą noszących surduty i fryzury [peruki ?] z epoki.

      a jest to robota braci Hughesów : Allena i Alberta.
    • grek.grek "Grafficiarze" via Kultura 05.04.18, 11:05
      obejrzałem w ub tygodniu w Kulturze :]

      właściwie dzieli się ten dokument na 3 części.

      opisuje życie gropy chłopaków z faweli Sao Paolo, zajmujących się malowaniem graffiti. Głównie o wymowie społecznej, kulturowej czy politycznej. Nie są to bohomazy "zaznaczające teren", jak w większośc przypadków widywanych na ulicach nie tylko brazylijskich ;]

      Robią to zarówno dla idei, jak i dla przeżycia, bo kursują po mieście nocą, muszą mieć oczy dookoła głowy z uwagi na polujących na graficiarzy specjalnie oddelegowanych do tego policjantów. to zabawa w kota i mysz, przy czym oni są myszami.

      Trochę ich poznajemy oraz ich życie. Mieszkają w faweli, graffiti to dla nich sposób na życie, a poza tym : same kłopoty, bo pieniędzy zawsze za mało, praca, szkoła - właściwie bez większych szans na świetlaną przyszłość, dookoła także kłopoty z bliskimi, z dziewczynami, a i we własnym gronie zdarzają się sprzeczki.

      Kulminacyjny punkt programu, to wyjazd tych chłopaków do Berlina, na światowy festiwal sztuki ulicznej. Zostali tam zaproszeni, bo ich prace ukazały się w sieci, a moze zgłoszenie wysłane zostało... przyznam, że już nie pamiętam. Lecz nie to jest najważniejsze.

      Podczas tego Berlinale ma miejsce rzecz zdumiewająca : uczestnicy dostają do malowania specjalnie postawione dla nich ściany. Ale ci nasi - wcale nie chcą ich używać. Podstawiają drabiny i zaczynają sprejować ściany samego budynku, a to ponoć jakiś zabytek i podlega ochronie.

      "Chcieliśćie graffiti, to je macie", mówią, podczas gdy reszta towarzystwa próbuje jakoś ściągnąc ich na dół. Interweniuje sam dyrektor festiwalu, Polak zresztą, Artur Żmijewski. OBlewa farbą jednego z nich, a on rewanżuje mu się tym samym. Przyjeżdza policja i po prostu zgarnia ich.

      zaproszono chłopaków z ulicy i kazano im robić ładne, legalne, pokazowe graffiti :] a idea polega przecież na tym, by łamać prawo, zakłócać porządek, malować tam, gdzie nie wolno. wg mnie, ci chłopcy ośmieszyli po prostu ideę tego festiwalu. Sztuka ulicy albo będzie uliczna i niepokorna, albo nie będzie miała prawa do swojej nazwy.

      Po powrocie do Sao Paolo zyją swoim życiem, kłócą się raczej o dziewczyny niż o cokolwiek innego, jeden z kolegów podpada innym, a wiśnią na torcie staje się informacja, ze zostali zaproszeni do nagrania reklamy dla jednego z potentatów na rynku odzieży sportowej.

      Oglądają siebie w tym reklamowym klipie i nie bardzo wiedzą, czy mają patrzeć i chłonąć obraz czy dac upust swojej radości z faktu. Robią więc wszystko naraz.

      Niełatwi młodzianowie, ale sympatyczni na swój sposób, prawdziwi, bezkompromisowi w tym co robią. Niech im się wiedzie :]

      co ciekawe, jest to film duńsko-fiński. reżyser pozyskał ich zaufanie, a oni sporo chyba zaryzykowali, skoro ujawnili się podczas swoich nocnych eskapad jako "wandale", bo tak okresla się w kodeksie cywilnym graffiti.

      www.youtube.com/watch?v=8m-dDNkq0jg
    • grek.grek "Darknet. Drugie dno internetu" dokum. via TVN7 05.04.18, 11:17
      czyli, że Internet, który normalsi użytkują, to 1 %, czubek góry lodowej, a dopiero pod spodem, to się dzieje ! ;']

      Darknet, do którego można sie dostać ze specjalnego oprogramowania, w tym dokumencie przedstawiony jest jako zarówno platforma do handlu nielegalnymi rzeczami, żerowisko pedofilów, rynek sprzedaży broni i usług : od kupna narkotyków po zlecenia zabójstwa czy porwania, oraz pole do kontaktów między rozmaitymi grupami przestępczymi, mafiami czy gangami...

      ... ale także jako miejsce nieskrępowanej wymiany mysli poza cenzurą mainstreamu, organizowania się grup sprzeciwu wobec systemu, a takze spotkań podziemia walczącego z dyktaturami czy to korporacji czy politycznymi.

      słowem : przestrzeń wolności, która jest medalem nie innym niż pozostałe wszystkie, ma swoją dobrą stronę i gorszą także.

      w filmie są oczywiście wywiadowani specjaliści od myszkowania po darknecie, hakerzy, a reżyser zapuszcza się w środowisko, jednoczesnie próbując opisać samo zjawisko oraz - w zasadzie - niewielkie pole manerwu jaki w tych warunkach mają służby specjalne czy policja, która owszem również jest w tym kosmosie, ale wobec specyfiki działania darknetu ma skromne możliwości namierzania ludzi, wykorzystujących ten teren do popełniania albo planowania przestępstw.

      niezła realizacja, ciekawa tematyka, dobra robota :]

      film czesko-francusko-niemiecko-izraelski.

      www.youtube.com/watch?v=PWrXoippwP0
    • grek.grek 20:05 Kultura "Dwa dni, jedna noc" 06.04.18, 10:28
      miałem kiedyś przyjemność opisywać :]

      a dzisiaj serdecznie polecam !

      rzecz się dzieje współcześnie, w belgijskim mieście, chyba nad morzem, o ile Belgia ma dostęp do morza ? ;] - Sandra, pani z mężem i dzieckiem, traci pracę w swojej fabryce/firmie.

      przeszła leczenie depresji, wróciła na posadę i nagle okazało się, ze została zwolniona. Powód : cięcie kosztów.

      ci, co zostali, dostać mają tysiąc euro premii.

      Dzięki przyjaciółce Sandry i spornym kwestiom wokół techniki głosowania, ma ono zostać powtórzone. Sandra ma szansę zachować pracę, ale musi przekonać demokratyczną większośc swoich współpracowników, żeby zrezygnowali z premii.

      na początku jest zupełnie załamana, ale dzięki przyjaciółce i mężowi rozpoczyna tournee po wszystkich kolegach i koleżankach z pracy. chowa dumę do kieszeni i po prostu prosi o to, by poszli jej na rękę.

      każde z odwiedzanych ma swoje plany, rodzinę, zapatrywania, niektórzy już zaplanowali wydanie tej premii, a jeszcze inni mają czwórkę dzieci i niepracującą zonę, co Sandrę niemal deprymuje na wejściu.

      Każda rozmowa jest inna, każdy przypadek jest osobny, każdy mini-historia spotkania Sandry z kolegą/koleżanką ma jednostkowy charakter.

      Kto wie jednak, czy nie jest najważniejsza, albo równie wązna, jej własna walka z samą sobą, wbrew dumie, wbrew instynktowi który każe się wycofać, przyjąc z godnością porażkę, nie prosić o łaskę, nie wystawiać na próbę siebie i ich.

      doskonała jest Marion Cotillard, w prostej koszulce i spranych dżinsach, bez makijażu, z daleka od hollywodzkich przepychów, a prawdziwa jak nigdy.

      no i reżyseria braci Dardennów, którzy na koniec szykują pewne niespodzianki. W każdym razie finał nie jest oczywisty.

      świetne kino !
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Piękne istoty" 06.04.18, 10:33
      licealista Ethan miewa dziwne sny, w których pojawia sie nieznajoma dziewczyna, ich ręce się spotykaja i niemal materialnie odczuwa, że ona nie chce jego ręki puścić.

      niebawem do jego klasy, już w realności, przychodzi nowa koleżanka - wygląda dokładnie jak ta ze snu.

      oczywiście, cała historia musi się rozgrywać wokół jakiejś sekretnej tożsamości tej intrygującej dziewczyny ?

      w głównych rolach młodzież, ale w tle Jeremy Irons czy Viola Davis.
      • maniaczytania Re: 20:00 TVN7 "Piękne istoty" 06.04.18, 19:17
        i jeszcze pięknie wyglądająca (serio chyba nigdzie nie była tak piękna) Emma Thompson.

        Jak chcesz, to zdradzę tajemniczą tożsamość ;)
        • grek.grek Re: 20:00 TVN7 "Piękne istoty" 07.04.18, 10:33
          o, zawsze ją o to podejrzewałem, Maniu :]

          pewnie, że chcę ! :]
          • maniaczytania Re: 20:00 TVN7 "Piękne istoty" 07.04.18, 14:10
            wampiry ;)

            A, o ile dobrze pamiętam, historia tej wampirzej rodziny toczy się od pewnego wydarzenia na polu bitewnym wojny secesyjnej, które jest nieopodal miasteczka, w którym toczy się akcja filmu.
    • grek.grek "Obietnica" dawno temu w Stopklatce :] 06.04.18, 11:03
      bardzo interesujący thriller z Jack'em Nicholsonem.

      gra on prowincjonalnego policjanta, Jerry'ego, znajdujaćego się w przededniu emerytury zawodowej. I wtedy to znalezione zostają zwłoki 8-letniej dziewczynki. Jerry decyduje, ze jeszcze ten jeden raz, ostatni, pomoże swoim kolegom.

      Matka dziecka, zagorzała katoliczka, wpija się w niego oczami i każe przysiąc, że znajdzie zabójcę. Jack jest tak poruszony i przejęty jej zachowaniem, determinacją i żałobą, że niemal bezwiednie składa przysięgę. I ten moment zdefiniuje jego życie.

      Policja szybko znajduje rzekomego zabójcę. Jest nim Indianin, który kręcił się wokół miejsca zbrodni. Widział go świadek. Na dodatek, odsiadywał już karę za gwałt. A w samochodzie miał rzeczy, które uznano za kolejne poszlaki. Jack nie bardzo wierzy w jego winę, podczas przesłuchania policjanci wyraźnie dopowiadają mu pewne kwestie, sugerują, a że Indianin jest opóźniony intelektualnie i oszołomiony : przyznaje się do wszystkiego.

      Kilka dni później Indianin wyrywa eskortującemu go strażnikowi pistolet i popełnia samobójstwo.

      Sprawa zostaje uznana za zamkniętą, ale Jack nie wierzy, że złapany został prawdziwy morderca. Myszkuje dalej, dociera do rysunków jakie wykonała zmarła dziewczynka, są na nich wysoki mężczyzna, którego ona nazywała "czarodziejem" oraz jego samochód, czarne auto, żadna półciężarówka, modna w tych okolicach. I na rysunku ten "czarodziej" coś podaje małej postaci dziecka. Wygląda to na ... jeża ? Zabawka ? A mozę symbol czegoś ? Próbuje wznowić śledztwo oficjalne, ale policja odmawia.

      Jack węszy, węszy, ale tropy wiodą donikąd. Zmęczony wycofuje się na emeryturę, kupuje stację benzynową gdzieś przy szosie i adaptuje się w miejscowej społeczności małej wioski/osady.

      Poznaje miłą kelnerkę z baru, Strom, ona ma małą córkę, prześladuje je zazdrosny eks-mąż. Jack daje im schronienie, a że porządny z niego gośc, nie pije, nie bije, małej czyta ksiązki, no i eks-glina - Strom łatwo akceptuje go jako partnera, father figure dla dziecka i tworzą zgodną parę. Prowadzą razem stację, meblują dom, uczestniczą w życiu społeczności lokalnej, wychowują szczęsliwe dziecko.

      Lecz Jack nigdy nie zapomniał o swojej przysiędze. Została w nim na zawsze. Obsesja złapania zabójcy.

      Odżywa w nim momentalnie, kiedy tylko widzi, ze do córki Strom bawiącej się wokół domu podchodzi jakiś mężczyzna. Kiedy to się powtarza, a facet odjeżdza, gdy Jack wypada z domu - zaczyna go podejrzewać.

      Mała mówi, że to pastor z miejscowego kościoła, zapraszał ją na mszę, ale Jack jest tak zaalarmowany, że najpierw odwiedza jego matkę, a kiedy następnego dnia nie znajduje dziewczynki przy huśtawce obok domu - pędzi do tego kościoła, z bronią, wpada i..., faktycznie : widzi, ze kosciół jest pełen dzieci, pastor odprawia, nic złego się nie dzieje.

      Wydaje się, ze sytuacja jest wyjaśniona, ale pewnego dnia znów pojawia się wątek faceta z jeżami.

      Córka Strom rysuje takiego gościa i mówi, ze spotkała go w lesie. Jack znów wpada w tryb akcji. Tym razem jednak nic nie robi na własną rękę. Zawiadamia swoich byłych kolegów i razem organizują zasadzkę.

      Mała, nieuprzedzona o niczym, jedzie rowerkiem do altanki na wolnym powietrzu pod lasem. Facet ma tutaj własnie się z nią spotkać.

      Jack i tuzin uzbrojonych policjantów obstawia teren. czekają, czekają, czekają...

      Teraz mocny spoiler. Zaakończenie jest świetne, więc jesli nie chcecie go znać z opowieści... :]

      Jack jest pewien, ze facet się zjawi, ale koledzy i koleżanki po jakimś czasie uznają, że Jack ma wyraźny kłopot sam z sobą. Zabierają manatki i odjeżdzają.

      I kiedy oni się pakuję... kamera pokazuje jak szosą sunie czary samochód. I już wiemy, że Jack się nie mylił. facet jedzie na to spotkanie z małą.

      Policja odjeżdza, a tymczasem czarne auto wpada w kolizję drogową. Podczas powrotnej drogi policjanci mijają pobojowisko. Czarne auto spaliło się wraz z jego kierowcą. Pedofil-morderca nie dotrze nigdy na spotkanie z dziewczynką.

      Rzecz polega na tym, ze jack NIGDY się o tym nie dowie. Będzie żył już zawsze w przekonaniu, że ten morderca żyje, a on musi go złapać.

      Cóz za pomysł na zakończenie !

      Puenta jest taka, że Strom dowiaduje się o całej sprawie i przeklina Jacka za to, ze posłużył się jej córką jak przynętą, żeby zrealizowac własne chore ambicje.

      W ostatniej scenie, długiej, filmowanej powoli odchodzącą kamera, widzimy Jacka w oberwanych ciuchach, autystycznie błądzącego wokół całkowicie podupadłej stacji, a w końcu siedzącego bezradnie na ławce i złorzeczącego, dyskutującego sam z sobą, wyraźnie ciążącego ku obłędowi.

      świetne poprowadzona akcja, ręką Seana Penna, na podstawie powieści Friedricha Durrenmatta.

      Nicholson gra bez wysiłku, poza swoim klasycznym emploi, wypada znakomicie.

      No u ten finał, przerażający na swój sposób, kafkowski : morderca ponosi srogą karę, nigdy już nie skrzywdzi żadnego dziecka, ale prawdziwym pokonanym w tej walce jest człowiek, który zaangażował się w nią najmocniej, najglębiej, aż stała się częscią niego samego.

      • grek.grek Re: "Obietnica" dawno temu w Stopklatce :] 06.04.18, 11:05
        PS : ofk, policja nie orientuje się, ze w kraksie na szosie zginął poszukiwany facet, Jack w ich oczach wyszedł na zupełnego obłąkańca.

        a Strom odchodzi wraz z córką, w taki sposób, że nawet gdyby nie finałowe ujęcia, to i tak łatwo byłoby się domyśleć, że na zawsze.
        • grek.grek Re: "Obietnica" dawno temu w Stopklatce :] 06.04.18, 11:09
          i jeszcze trailer :

          www.youtube.com/watch?v=7Oh6Av_Z1Wk
    • grek.grek Węże 2018 - wyniki ;] 06.04.18, 15:11
      Węże atakują ! ;]

      lista... obdarowanych :

      kultura.gazeta.pl/kultura/7,114438,23232505,weze-2018-rozdane-botoks-zostal-oficjalnie-najgorszym-polskim.html#BoxKultImg&a=74&c=53
    • grek.grek nowy serial : "Howard's End" 06.04.18, 15:14
      o, zanosi się na kolejną znakomitość, szykowną i nawiązującą do filmowej klasyki :

      kultura.gazeta.pl/kultura/7,127222,23230470,hbo-na-kwiecien-kostiumowy-serial-howards-end-opowie-o-kobietach.html#BoxKultImg&a=74&c=53
      • zielony.promien Re: nowy serial : "Howard's End" 06.04.18, 19:38
        O, właśnie czytam książkę. Niestety, filmu Ivory'ego nie udało mi się jak dotąd obejrzeć!
        • grek.grek Re: nowy serial : "Howard's End" 07.04.18, 10:34
          cześć, Siostro ! :]

          znakomicie, jak podoba Ci się lektura ?

          Siostro, wszystko przed Tobą ! No i ten serial także :]
          • zielony.promien Re: nowy serial : "Howard's End" 07.04.18, 12:48
            Cześć, Greku :)

            Książka wspaniała, przeczytałam jednym tchem!

            Oby tak było. To jeden z tych filmów na które poluję od dawna!
            • zielony.promien Re: nowy serial : "Howard's End" 07.04.18, 12:52
              A, w tytule książki nie ma apostrofu :)
              • grek.grek Re: nowy serial : "Howard's End" 07.04.18, 13:22
                tak jest, Siostro, racja :]

                przepraszam za pomyłkę :]
            • grek.grek Re: nowy serial : "Howard's End" 07.04.18, 13:21
              cześć ! :]

              świetnie !

              Siostro, mam nadzieję, że kiedy upolujesz i obejrzysz, czego Ci gorąco życzę !!, możemy spodziewac się Twojego opisu i recenzji ! Bardzo na to liczę ! :]
    • grek.grek w kinach : "Twarz" 06.04.18, 15:18
      po dobrym przyjęciu w Berlinie.

      jak zawsze wnikliwie i interesujaco p. Sobolewski :

      wyborcza.pl/7,101707,23226195,twarz-to-film-o-dziwnosci-polski-kogo-naprawde-atakuje-szumowska.html

      PS : najlepszą reklamę zrobił temu filmowi polski minster kultury, który zapewne filmu nie widział, wiec tym chętniej się wypowiedział, nazywając go "głupim" :] Jakby zobaczył, to pewnie zdania by nie zmienił, bo wiadomo, że to poniżej godności prawdziwego patrioty :]
    • grek.grek wybrano film otwarcia festiwalu Cannes 2018 06.04.18, 15:22
      cóż, zawsze jest to wyróznienie i honor, niemal takie, jak dla muzyka zagrać i zaśpiewać piosenkę do najnowszego Bonda :} :

      kultura.onet.pl/film/wiadomosci/everybody-knows-z-penelope-cruz-i-javierem-bardemem-otworzy-festiwal-w-cannes/kq8gvw6
    • zielony.promien "Złote czasy radia" 06.04.18, 21:08
      W sobotę w Kulturze o 11.30. Zdecydowanie jeden z moich ulubionych filmów Allena!!
      • grek.grek Re: "Złote czasy radia" 07.04.18, 10:37
        dzięki, Siostro ! :]

        pamiętam, zabawna, sentymentalna, arcyallenowska opowieść.
        ech, może ktoś kiedyś nakreęci film o złotych czasach... filmów z wypożyczalni i bazarków na kasetach VHS ? :]

        może uda mi sie obejrzeć choć część, aczkolwiek pora jest dośc nietrafiona, jak o mnie chodzi.

        życzę Tobie i Wam wspaniałej zabawy przy "Złotych czasach..." ! :]
    • grek.grek 16:20 Kultura "400 batów" 07.04.18, 10:52
      must see ! zdecydowanie !

      niezapomniany młodociany Jean Pierre Leaud w wybitnym debiucie Francoise'a Truffauta. Mam wrażenie, ze jest to jakaś odpowiedź redakcji TVP Kultura na sugestie, że w niedawnym przeglądzie filmów tego reżysera zabrakło własnie tego, być może jego najważniejszego wyczynu reżyserskiego.

      "400 batów", czyli 400... nieudanych numerów, nietrafionych scen, ale w istocie tłumaczenie oryginału, to "Z deszczu pod rynnę" albo coś w tym guście.

      Bo istotnie takie jest życie nastoletniego Antoine'a Doinela, co i rusz wpada w kłopoty : bo ktoś mu podrzucił zdjęcie dziewczyny i profesor go z nim nakrył, bo czyta Balzaka i kocha tę prozę, bo matka ma własne życie i nie zawsze o nim pamięta, bo ojciec.. ech, świat nie jest miejscem przyjaznym dla wrażliwego dzieciaka.

      na szczęście, Antoine ma przyjaciela, Rene, chłopaka z dobrej rodziny zamieszkującej piekną kamienicę, lecz ta rodzina też nie jest idealna, a Rene ma powody by nie być szczęsliwym.

      Lecz obaj chłopcy nie ronią łez, robią swoje, idą przez życie, znoszą razy i niesprawiedliwości, są wspaniali obaj, czasami coś przeskrobią, ale zazwyczaj to Antoine musi zmagać się z opresją systemu edukacji, krzywdą ze strony nie zawsze odpowiedzialnych rodziców, z losem i przypadkiem również.

      a finałowy bieg Antoine'a, który wybiega z boiska opodal ośrodka resocjoalizacji i wiedziony instynktem dociera nad morze - o rety, to jedna z najwspanialszych scen w kinie !

      w istocie każda minuta, każda scena, każdy wątek w tym filmie są godne siebie. A Paryż AD 1959 uwodzi, choć mogłoby go być więcej.

      A Antoine i Rene są dzieciakami, ktore zapowiadają falę buntów 1968 roku, choć Truffaut chyba tego nie przewidział, ani specjalnie swojego bohatera nie popychał w takim kierunku, bo choć nakręcił z nim jeszcze parę filmów, jakoś zdaje się Antoine nie angazował się w politykę ?

      tutaj ejst po prostu świetnym dzieciakiem, który dojrzewa w trudnym świecie, tak naprawdę nigdy nie tracąc wiary w niego i siebie, buntując się i szukając dobrych stron życia.

      koniecznie warto ! :]

      strasznie żałuję, ze mnie się raczej dziś nie uda. Trzymam więc kciuki za Was ! I z zaintrygowaniem będę wyglądał Waszych wrazeń i recenzji :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Obcy. Ósmy pasażer Nostromo" 07.04.18, 10:56
      ha ! ;]

      Stopklatka zaczyna 3 serię powtórek "Obcego" ? o, to by była interesująca historia ;]

      ale - jakkolwiek jest i będzie - "Ósmy...", to lektura obowiązkowa, wzorzec z Sevres dreszczowca, kino wykraczajaće daleko poza wąskie ramy gatunku.

      rewelacyjnie wykreowana atmosfera, fenomenalnie zaprojektowana scenografia, no i ten Obcy, który niczym rekin ze "Szczęk' długo każe na siebie czekać, a kiedy już się pojawia, to w migawkach, fleszach, fragmentach, budzi grozę, a jednocześnie wzmaga zaciekawienie swoją postacią, i - co wazne : po latach nie jest oswojony, wciąż patrzy się na niego z dystansem, co jest chyba ewenementem wśród filmowych stworów ?


      • mala_ciekawostka Re: 20:00 Stopklatka "Obcy. Ósmy pasażer Nostromo 07.04.18, 12:16
        Też zauważyłam go w programie TV;)

        Pewnie dadzą znowu wszystkie części:)
        • grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "Obcy. Ósmy pasażer Nost 07.04.18, 13:13
          zapewne tak będzie :]

          wiesz, jak widzę "Ósmego", to zawsze dopada mnie taka atmosfera filmowego przeżycia :] iks razy widziałem już ten film, ale zawsze jego zapowiedź budzi świetne skojarzenia, ten film należy do tej kategorii kina, które buduje nastrój, nie tylko na ekranie, ale... nastrój wieczoru kinomana :]

          Czy u Ciebie wywołuje podobne skojarzenia i... stany ducha ? :]
          • mala_ciekawostka Re: 20:00 Stopklatka "Obcy. Ósmy pasażer Nost 07.04.18, 13:19
            Ja mam podobnie:)
            • grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "Obcy. Ósmy pasażer Nost 07.04.18, 13:23
              :]

              czyżby tak działał Obcego czar, Mała Ciekawostko ? :]]
              • mala_ciekawostka Re: 20:00 Stopklatka "Obcy. Ósmy pasażer Nost 07.04.18, 13:28
                :)) No właśnie, oto jest pytanie:)
                • grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "Obcy. Ósmy pasażer Nost 07.04.18, 14:12
                  haha ;]

                  na wszelki wypadek dobrze jest przed seansem sprawdzić sytuację, bo gotów się... zmaterializować !... i spustoszyć lodówkę ! ;]
                  • mala_ciekawostka Re: 20:00 Stopklatka "Obcy. Ósmy pasażer Nost 07.04.18, 14:40
                    Masz rację;)
                    • grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "Obcy. Ósmy pasażer Nost 07.04.18, 17:16
                      ;]
      • grek.grek 22:30 Stopklatka "Obcy. Ósmy pasażer Nostromo 08.04.18, 09:55
        powtórka powtórki... powtórki ;]

        szósty seans "Ósmego" w ostatnim kwartale, fani na pewno są wniebowzięci :"]
        • mala_ciekawostka Re: 22:30 Stopklatka "Obcy. Ósmy pasażer Nostromo 08.04.18, 16:27
          :))
    • grek.grek 21:05 TVN "Kryptonim Uncle" 07.04.18, 11:03
      w istocie zapis brzmi : "U.N.C.L.E" :]

      premiera :]

      czasy zimnej wojny, środowisko szpiegów, i sojusz agentów amerykańskich i radzieckich [oraz córki niemieckiego naukowca sympatyzującego z Zachodem] celem powstrzymania komórki terrorystyczno-nazistowskiej, która zamierza pozyskać bron nuklearną i dokonać zamachu, który rozpęta następną wojnę światową.

      w rezyserii Guya Ritchi'ego, co nieźle zwiastuje, nieprawdaż ? ten reżyser ma dryg do lekkiego kina akcji.

      w obsadzie modna młodzież hollywoodzka : pp. Cavill, Vikander, Hammer, ale takze Hugh Grant.

      planujecie seans ?

      powtórka jutro o 23:55 ;]
      • maniaczytania Re: 21:05 TVN "Kryptonim Uncle" 07.04.18, 12:24
        bardzo fajny film, taka trochę parodia filmów bondowskich ;)

        Znakomici główni bohaterowie! Film jest bardzo zabawny, a do tego zrobiony z dbałością o szczegóły z 'epoki' :)

        Bardzo polecam jako rozrywkę na wieczór :)
        • grek.grek Re: 21:05 TVN "Kryptonim Uncle" 07.04.18, 13:16
          dzięki, Maniu !

          świetna zachęta !

          zamierzam obejrzeć, jesli nie dziś wieczorem, to powtórkowo - jutro w nocy, premiera ma swoje przywileje, zwłaszcza tak dobrze zareklamowana przez Ciebie :]
      • grek.grek 23:55 TVN "Kryptonim Uncle" 08.04.18, 09:56
        zapowiadana powtórka.

        czy oglądaliście wczoraj ?



    • grek.grek 21:20 TVP1 "Casino Royale" 07.04.18, 11:16
      Bond znów w akcji :]

      obejrzałem w nocy "Casino", znów muszę napisac, ze wg mnie, to jest naprawdę znakomita robota filmowa !

      sceny akcji są świetne, Daniel Craig, moim zdaniem, jest lepszym aktorem niż wszyscy jego poprzednicy w roli 007, a miejscówki wybrane zostały perfekcyjnie, są po prostu wystawne : plaże w afrykańskich kurortach, luksusowe kasyna, Wenecja [z mrowiem turystów], w finale lokacja nad morzem, hotele 17-gwiazdkowe ;] - nie żebym tam się oglądał za takimi rzeczami, ale robią one dobrze filmowi, stają się częscią przedstawienia.

      są momenty humorystyczne : Bond ściga pewnego przestępcę, on zgrabnie przeskakuje dziurą w ścianie, a Bond przechodzi przez tę ścianę ;] albo na parkingu hotelowym jakiś nonszalancki turysta bierze Bonda za chłopca parkingowego :] można się uśmiechnąć nieco.

      wątek związku Bonda z Vesper został idealnie rozwinięty, poswięcono mu czas, rozpisano dialogi, Eva Green zagrała koncertowo, a w efekcie łatwo zrozumieć, dlaczego później Bond już nigdy się nie zakochał i można by rzec : został pełnoetatowym seksistą ;]

      znakomity Mads Mikkelsen, Le Chifre, nie jest przerysowany, nie konsternuje ekranowym zdziwaczeniem, za to aktorsko jest wybitny, jednym spojrzeniem, półuśmiechem czy wycedzonym zdaniem potrafi zrobić klimat.

      trudno też nie docenić doskonałości realizacji : choćby ta pierwsza sekwencja, która trwa niemal kwadrans i pokazuje pościg Bonda za pewnym niezwykle sprawnym fizycznie jegomościem, który odbywa się na dźwigach, ścianach, wysokościach, zawiera liczne elementy stylu parkour - zupełnie niesamowita jest, nawet jesli ktoś nie przepada za scenami akcji, podobnie finałowa, w której zapada się cała kondygnacja wiekowej kamienicy weneckiej, a my widzimy to zarówno z zewnątrz, jak i od środka, co jest szalenie interesujące i efektowne.

      a w środku sceny zupełnie kameralne, przy karcianym stole, w hotelowych pokojach, gdzieś w zakamarkach, a intryga kryminalna ciągle idzie naprzód i naprzód.

      to był pierwszy film z Bondem jaki obejrzałem :] I naprawdę wciąz szalenie mi się podoba.

      Czy oglądacie dzisiaj ?
      • mala_ciekawostka Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 07.04.18, 12:19
        To jedyny Bond z D. Craigiem, który obejrzałam w całości. Też mi się bardzo podoba:)
        Może skuszę się na obejrzenie choćby fragmentu:)
        • zielony.promien Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 07.04.18, 12:40
          Absolutnie nie zgadzam się z Twoją opinią, że Craig jest najlepszym Bondem! :)
          • zielony.promien Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 07.04.18, 12:40
            Najlepszym aktorsko, ale na to samo wychodzi :)
          • grek.grek Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 07.04.18, 13:18
            Siostro, ja też wolę Rogera Moore'a :]

            wydaje mi się, wszelako, że w tych scenach, w których trzeba zagrać, Craig wypadł nader korzystnie, ale... jak doskonale wiesz, moja przygoda z 007 jest tak krótka, póki co, że nie mam pełnych danych i to tylko impresja taka :]
        • grek.grek Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 07.04.18, 13:14
          znakomicie ! :]

          wart jest obejrzenia ponownego ! :]
          • mala_ciekawostka Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 07.04.18, 13:29
            Oczywiście:)! Ja mam do niego słabość z wiadomych powodów:)
            • grek.grek Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 07.04.18, 14:13
              o, nieśmiało domyślam się, jaki to powód [czy jego inicjały, to EG ? :)] :]

              I stwierdzam, z całą pewnością, że jest to powód zacny i absolutnie zasadny ! :]
              • mala_ciekawostka Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 07.04.18, 14:38
                Zgadłeś:))
                O tak, zgadzam się:)!
                • grek.grek Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 07.04.18, 17:15
                  :]

                  cieszę się :]
                  • mala_ciekawostka Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 07.04.18, 17:24
                    :)
                    • grek.grek Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 08.04.18, 09:53
                      udało Ci się obejrzeć "Casino...", Mała Ciekawostko ? :]
                      • mala_ciekawostka Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 08.04.18, 10:00
                        Oczywiście:)! Wprawdzie nie całość, ale zdecydowanie kluczowe fragmenty - przede wszystkim karciany pojedynek:)
                        • grek.grek Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 08.04.18, 10:36
                          brawo, Mała Ciekawostko, wiedziałem że Ci się uda ! :]

                          jakie wrażenia ? czy pozytywne [jak dotychczas] ? :]
                          • mala_ciekawostka Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 08.04.18, 10:55
                            Dzięki:)

                            Wrażenia jak najbardziej pozytywne, wizualne;) przede wszystkim, ale nie tylko.

                            Oprócz E.G. w tym filmie zawsze podobały mi się fajnie prowadzona akcja, piękne plenery i ciekawe efekty specjalne. Niewiele też było wypasionych gadżetów, dzięki czemu można poczuć atmosferę dawnych Bondów (np. z tego co pamiętam w "Dr No" nie było ich dużo).



                            • grek.grek Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 08.04.18, 11:17
                              dzięki, Mała Ciekawostko ! :]

                              świetnie !

                              wszystko to prawda, w pełni się zgadzam :] ten film jest po prostu świetny, Bond czy nie-Bond, sam w sobie jest bardzo dobry.

                              o, celna uwaga, gadżetów niewiele jest, poza tym defibrylatorem, którym Vesper ratuje życie agentowi 007, ale czy takie urządzenie mozna uznać za 'bondowski gadżet"... po tych wybuchających zegarkach, długopisach, autach rodem z XXIII wieku... ? ;]


                              • mala_ciekawostka Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 08.04.18, 11:27
                                Dzięki:)
                                No tak, widzieliśmy bardziej zaawansowane technicznie przedmioty niż defibrylator;)
                                • grek.grek Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 08.04.18, 16:26
                                  o yes :]

                                  w "Spectre" powracają motywy technologiczne, kiedy Q wyposaża Bonda w zegarek-bombę oraz samochód z wieloma dodatkami [które w większości jednak nie działaja albo działają nie tak jak Bond by tego oczekiwał i akuratnie potrzebował, bo jest niezłym autotematycznym żartem twórców serii :)].
                                  • mala_ciekawostka Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 08.04.18, 16:36
                                    No właśnie, w "Spectre" z kolei tych gadżetów jest "zatrzęsienie".
                                    • grek.grek Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 08.04.18, 16:39
                                      I zawsze sie przydają w końcu ;]
                                      • mala_ciekawostka Re: 21:20 TVP1 "Casino Royale" 08.04.18, 16:46
                                        Tak jest:)!
    • grek.grek 20:00 Kultura "Blue Velvet" 07.04.18, 11:20
      klasyka Davida Lyncha : kryminał, surrealizm, dziwne postaci, oniryczne sceny, rekwizyty, perwersje, seks, zbrodnia...

      rzec by można, że to klasyka kina, ale czy po latach wciąż tak wciąga jak kiedyś ?

      swoją drogą, ciekawie by było zobaczyć powtórkę "Miasteczka Twin Peaks". No i niedawno krytycy w prestiżowym rankingu uznali lynchowski "Mullholland Drive" za najlepszy film XXI wieku :"] A w telewizji wyszła nowa seria "Twin Peaks" - czy może już mieliście przyjemnośc ?


    • maniaczytania wybrane z TVP1 07.04.18, 15:47
      powracam do dawnej tradycji ;)

      poniedziałkowy Teatr TV:
      9.04. - "Inspekcja" - premiera
      16.04. - "Krawiec"
      23.04. - "Okno na tamtą stronę" - premiera
      30.04. - "Czarnobyl. Cztery dni w kwietniu"

      Hit na sobotę:
      dziś już zapowiadane "Casino Royal" - od razu napiszę, że "Quantum of Solace" 5 maja
      14.04. - "Kosogłos 1" - ciekawe Greku, czy w maju będzie 2 ;)
      21.04. - "Kwiaty wojny" - na to chyba się skuszę
      28.04. - "Wolny strzelec" z Jake Gyllenhaalem

      I to w zasadzie wszystko, ew. polecam jeszcze w niedzielę 15.04. w ramach Zakochanej Jedynki "Wesele w Sorrento" duński film, wcale nie komedię, a bardzo fajny film (widziałam już dwa razy) oraz ... mecze ;)
      • grek.grek Re: wybrane z TVP1 07.04.18, 17:22
        dzięki, Maniu ! :]

        słuszna decyzja !! brakowało nam Twoich zapowiedzi i ogłoszeń ! :]

        "Quantum..." jakoś słabiej znam, przyda się ten seans, dla poprawy pamiętliwości ;]

        yes, Maniu, kiedy wreszcie TVP będzie mogła [bo zakładam, że to kwestia zapisów w licencji ?] pokazać "Kosogłosa cz. 2 " ? te kolejne nawroty całej serii są już naprawdę naddatkiem w przygotowaniu gruntu pod tę finałową odsłonę.

        o, "Wolnego strzelca" nie tak dawno opisywałem :] Był w czeskiej telewizji. świetny film, ale od razu, proszę przygotujcie się na późniejszą porę emisji, za dużo tam rzeczy raczej nie do cytowania przed 22:00, aczkolwiek nie chodzi o jakies wymyślne brutalności, lecz o portretowany świat, ludzką mentalnośc i rzeczywistośc mediów XXI wieku.
        • maniaczytania Re: wybrane z TVP1 07.04.18, 17:39
          Hit na sobotę ma chyba stałą porę - ok. 21:30
          • grek.grek Re: wybrane z TVP1 08.04.18, 09:54
            dzięki, Maniu :]

            w takim razie, mam nadzieję, że dla "Strzelca" nie będą robić wyjątków ":] film jest naprawdę przedni.
    • grek.grek 21:00 [z groszami] TVP1 "Smoleńsk" 08.04.18, 10:02
      21:05 albo 21:10, w każdym razie zaraz po "Wojennych dziewczynach".

      Znienacka wszedł do ramówki, papierowe wydania programu nie obejmują tej pozycji, a co ciekawe nie odnotowały tej zmiany także niektóre wydania internetowe. Jest za to w telegazecie Jedynki :]

      zdaje się na okolicznośc rocznicową ?

      czy oglądaliście już może ?
      ciekaw jestem, jak to w istocie wygląda, czy te wszystkie dość krytyczne i raczej bezlitosne - ofk w mediach obojętnych na ideę przewodnią filmu oraz niezwiązanych ze środowiskami ją propagującymi - recenzje faktycznie nie są na wyrost i ten film naprawdę jest tak słaby ?

      tak czy owak : cokolwiek później sądzić przyjdzie o jakości, "Smoleńsk" dziś wysuwa się na czoło propozycji w prime time ? :]


      • mala_ciekawostka Re: 21:00 [z groszami] TVP1 "Smoleńsk" 08.04.18, 10:17
        O, to rzeczywiście zaskoczenie. Na pewno jest to emisja na okoliczność rocznicy.
        Te niepochlebne recenzje raczej nie zachęcają do obejrzenia... Poza tym ten film "zdobył" "Węże" w 2017 r. w tej samej (rekordowej) liczbie co wcześniej "Kac Wawa", to tym bardziej nie jest rekomendacja dla seansu...
        • grek.grek Re: 21:00 [z groszami] TVP1 "Smoleńsk" 08.04.18, 10:39
          na to wygląda :]
          sprawdziłem w telegazecie : oficjalna godzina emisji : 21:10 :]

          yes :] masz rację !

          a jednak coś tam sugeruje, żeby obejrzeć, żeby się przekonać naocznie, choć teoretycznie niby wiadomo : co, jak, po co, skąd i dlaczego ;] , prawda ?
          • mala_ciekawostka Re: 21:00 [z groszami] TVP1 "Smoleńsk" 08.04.18, 10:42
            Tak, to prawda, podświadomość podpowiada, że pewnie najlepiej byłoby obejrzeć samemu, żeby wyrobić sobie opinię:)
            • grek.grek Re: 21:00 [z groszami] TVP1 "Smoleńsk" 08.04.18, 10:44
              otóż to, Mała Ciekawostko :]

              niektórzy krytycy dopowiadają jeszcze, żeby przed seansem wyposażyć się w zapas Relanium ;]
              • mala_ciekawostka Re: 21:00 [z groszami] TVP1 "Smoleńsk" 08.04.18, 11:11
                Naprawdę:)) Koniecznie musimy zapamiętać tę radę:)
                • mala_ciekawostka Re: 21:00 [z groszami] TVP1 "Smoleńsk" 08.04.18, 11:15
                  Po "Naprawdę" miał być znak zapytania;)
                  • grek.grek Re: 21:00 [z groszami] TVP1 "Smoleńsk" 08.04.18, 11:25
                    :]

                    przyda się wszystko, co jest pod ręką ;]
                    • mala_ciekawostka Re: 21:00 [z groszami] TVP1 "Smoleńsk" 08.04.18, 11:31
                      O tak;)
                      • grek.grek Re: 21:00 [z groszami] TVP1 "Smoleńsk" 08.04.18, 16:26
                        ;]
                • grek.grek Re: 21:00 [z groszami] TVP1 "Smoleńsk" 08.04.18, 11:18
                  haha ! yes ! ;]]

                  I jeszcze, na wszelki wypadek, Ranigast ;]
                  • mala_ciekawostka Re: 21:00 [z groszami] TVP1 "Smoleńsk" 08.04.18, 11:25
                    :))
            • grek.grek Re: 21:00 [z groszami] TVP1 "Smoleńsk" 08.04.18, 11:20
              yes :]

      • grek.grek "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 09.04.18, 10:52
        A zatem, jakie wrażenia, Czcigodni ?

        Czy oglądaliście ?

        moim zdaniem, krótko i w temacie : film fatalny pod każdym względem. Jak w tym żarcie : ma tylko jedną wadę - brak mu jakichkolwiek zalet.

        Wizja świata zupełnie czarno-biała : zdziczała młodzież atakująca demonstrantów pod krzyżem, tajny agent zawsze na miejscu zdarzeń - sugestia, że za 10/4 stały służby specjalne, no i rzecz jasna nadużywający łaciny, cyniczny redaktor naczelny telewizji serwującej, w sugestii, same kłamstwa na temat katastrofy smoleńskiej.

        Intryga kryminalna skupiona na podniesieniu do rangi faktów teorii spiskowych : potencjalni świadkowie teorii zamachowej - giną jeden za drugim, mgła o 10:00 ? - sztuczna, kontrolerzy rosyjscy - winni sprowadzenia na śmierć, zderzenie z brzozą - nonsens, samolot powinien ją skosić, bo gdzieś kiedyś tak już było, z 20 metrów ważący kilkaset ton samolot moze się wzbić i odlecieć, oni nie chcieli lądować - chcieli się tylko rozejrzeć itd.

        Zamach - pokazany 1 do 1 : eksploduje skrzydło, zapala się cały samolot, rozpada się na pół, uderza o ziemię.

        A najlepszy fragment, to ten kiedy śp. prezydent leci do Gruzji, by wystąpić tam na wiecu poparcia dla władzy, która wywołała wojnę z Rosją, potem słyszy "Oni ci tego nie darują", a w następnym kadrze premierzy Rosji i Polski [p. Tusk] spacerują po molo i wyglądają jakby się naradzali, co prezydent kwituje tekstem "O czym oni mogą mówić ?" :] Wiadomo o czym !

        Zona generała, który zginał w katastrofie, na konferencji mówi : "Mój mąz miał przyjąc komunię świętą, on po prostu nie mógł pić wtedy alkoholu !" - a operator towarzyszący dziennikarce rzuca z podziwem "Mocna jest !".

        Patos osiąga stężenie niemoożliwe w finale, kiedy duchy zabitych zołnierzy w Katyniu spotykają się z duchami zmarłych pod Smoleńskiem, a oficerowie salutują prezydentowi, obejmują się, a nawet z uśmiechami rzucają na siebie.

        Modlący się pod krzyżem są skupieni, młodzież zachowuje się jak małpy, dziennikarz stacji podobnej do TVN ma zacięty wyraz twarzy i chytre małe oczka, znający prawdę o zamachu, albo mający wątpliwości co do oficjalnej wersji, posiadają szlachetne twarze i są młodzi.

        Eksperci ustalający przyczyny katastrofy pojawiają się we własnych osobach, są to po prostu fragmenty nagrań z telewizji. Nie wiedzą co mówią albo kłamią, bo ich wnioski są w całkowitej sprzeczności z tym, co mówią bohaterowie filmu. Coś ukrywają, zapewne są sterowani przez służby, podobnie jak rząd.

        Jakieś przypadkowe kadry, gesty, słowa "drugiej strony" interpretowane są jednoznacznie i uznawane za sygnały kłamstwa, knucie, ukrywanie i dowody na kryminał. Własne widzimsię czy wydasjemisię - są dowodami walki o prawdę, odkrywaniem prawdy i obnażaniem kryminału. Żałosna manipulacja.

        A w tym wszystkim biedna dziennikarka, która przechodzi przemianę : najpierw pracuje dla stacji podobnej do TVN, knuje razem z redaktorem o cynicznej twarzy nadużywającym łaciny, ale im dalej w śledztwo, tym bardziej imponuje jej zona generała, naciski wywiera własna matka, która od czasu 10/4 nie posiada już własnego życia, tylko ciągle biega pod krzyż i nie moze się otrząsnąć, no i kolejne zeznania pilotów i innych 'doświadczonych ludzi" potwierdzających teorię spiskową, sprawiają, że co i rusz czuje się ona oszukana przez cały świat, a wreszcie w finałowej scenie przyłącza się do milczącego pochodu smoleńskiego, z flagami i hasłami wiadomej treści. Nawet młodzież, która wcześniej zachowywała się jak małpy - stoi pokornie. W sugestii : najpierw tylko mała grupka osób pod krzyżem wiedziała, teraz wiedzą już wszyscy. Zwłaszcza od moment, gdy powstały media robiące zawrotny biznes na eksploatacji rzekomego zamachu.

        dziennikarka leci też do Ameryki, gdzie jej ojciec tłumaczy na czym polega "propagandowa teoria nożyc", a dziennikarze z - sugestia - Chicago Tribune twierdzą, ze oficjalna wersja 10/4 to bujda na resorach. Nie rozumie też ustaleń ekspertów amerykański korespondent stacjonujący w Polsce.

        Idą też na konferencję amerykańskego naukowca polskiego pochodzenia, który z pewną siebie miną, niezachwianym spokojem i nienaganną grzywką mówi o tym, ze to był zamach. Potem ten ekspert, już w Polsce, popisał się tekstami o "wybuchających parówkach", o tym że "zna się na wypadkach lotniczych, bo jako dziecko sklejał modele", potem poszedł na obiad i przytulił kilkaset tysiaków z podatków cięzko pracujących Polaków.

        słowem : zebrano w całośc wszelkie teorie, wedle których "Ruskie załatwiły Kaczora", jak wrzeszczy mężczyzna na bazarku w pierwszej scenie.

        Na pilotów nikt nie naciskał, oni sami nie zrobili błędów, brzoza nie miała znaczenia, zejście poniżej nie miało znaczenia, "terrin ahead !' na wszelki wypadek pominięto, z ekspertów zrobiono agentów, z rządu przestępców, a z śp. prezydenta bohatera wawelskiego.

        Gdyby to jeszcze miało klasę filmową...

        aktorstwo jest tragiczne, a pani w głównej roli jest wiśnią na tym niejadalnym torcie, zdjęcia prostackie, mieszanie fabuły i fragmentów telewizyjnych archiwaliów - beznadziejnie przeprowadzone.

        Film pod target, to oczywiste. Dla widza oglądającego z tzw boku : wg mnie, zupełna klapa, knot jakich w polskiej kinematografii dawno nie było.
        • mala_ciekawostka Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 09.04.18, 12:07
          Dzięki za recenzję. Już wiem, żeby trzymać się od tego "dzieła" z daleka.
          • grek.grek Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 09.04.18, 15:14
            haha :]

            cieszę się, że mogłem się przydać, Mała Ciekawostko ;]

            wiesz, z drugiej strony : ten film może być podręcznikowym przykładem ilustrującym kino nieudane, źle zrobione, fatalnie zagrane i wyprane z artystycznych ambicji oraz propagandowe, czyli : może się przydać w lekcjach poglądowych dla adeptów filmoznawstwa ;]
            • mala_ciekawostka Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 09.04.18, 15:27
              :)
              No tak, wychodzi na to, że to byłby jedyny z niego pożytek;)
              • grek.grek Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 10.04.18, 10:11
                ;]

                ale wiesz - szkoda, że tak wyszło, wg mnie.

                w rekomendacji do Wężów napisano chyba "beznadziejny film na wazny temat" - myślę podobnie. Ta historia zasługiwała na inne potraktowanie niż w kategoriach propagandowej sieczki, oskarżeń jednych i apoteozy drugich.


                • mala_ciekawostka Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 10.04.18, 18:31
                  Masz rację, szkoda...
                  • grek.grek Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 11.04.18, 10:16
                    :]

                    wiesz, Mała Ciekawostko, odnoszę też wrażenie, że musi minąć jakieś 20 lat, żeby ten temat został potraktowany jak należy - w filmie.

                    dzisiaj jest zbyt politycznie uwikłany i wykorzystywany, wg mnie.
                    • mala_ciekawostka Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 11.04.18, 17:06
                      Też tak myślę, pewnie nawet więcej czasu będzie potrzeba...
                      • grek.grek Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 12.04.18, 10:15
                        yes.
        • maniaczytania Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 09.04.18, 21:44
          Pozwolę sobie zgłosić zdanie odrębne nie wchodząc jednak w dyskusję na temat samej katastrofy (bo tu każdy pewnie zostanie przy swoim zdaniu, a i wpływa to na pewno i na sam odbiór filmu).
          Po recenzjach spodziewałam się "paździerzu", ale film zaskoczył mnie pozytywnie. Główny zarzut, jaki pada w recenzjach, że film jest nudny, dla mnie taki nie był, nawet przez moment. Dobrze odtworzono to, jak wtedy było. Aktorstwo też nie było takie złe.

          Greku - dlaczego czepiasz się hipotezy przedstawionej w filmie? Przecież to film fabularny, nie dokumentalny. To jest tzw. 'licentia poetica". Jest w "Twarzy" M. Szumowskiej, w "Pokłosiu", "Uprowadzeniu Agaty" - tam nie przeszkadza? A tam jest przecież bardziej wyraziste przeinaczenie prawdziwych wydarzeń.

          Mnie wstawki dokumentalne nie denerwowały, zresztą A. Krauze stosował je również choćby w "Czarnym czwartku". Ja takie zabiegi lubię we wszystkich filmach.

          A teraz jeszcze odnośnie Twoich konkretnych słów:

          "potencjalni świadkowie teorii zamachowej - giną jeden za drugim" - to są akurat fakty, wszystkie te śmierci się wydarzyły. Pewnie można je uznać za zwykłe wypadki, które przecież się zdarzają, ale trochę to nagromadzenie jednak dziwnie wygląda.

          ""terrin ahead !' na wszelki wypadek pominięto" - było wyraźnie słyszalne w finałowej sekwencji.

          Ogólnie - dla mnie to był film bardzo poruszający, przypominający panującą wtedy atmosferę, tym bardziej, że bardzo dobrze pamiętam tamten dzień i te kilka, kilkanaście następnych i to, co się wtedy działo.
          • grek.grek Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 10.04.18, 10:23
            dzięki, Maniu ! :]

            Maniu, ta filmowa "hipoteza" niestety wzięta została wprost z politycznej wojny, w której stanowiła oręż jednej ze strony konfliktu, wg mnie wykorzystywany dla zyskiwania głosów wyborczych.

            dlatego uważam, że jest to film stricte propagandowy, majacy służyć politycznym celom, przedstawiajaćy czarno-białą rzeczywistość i wprost oskarżający pewne osoby o sprawstwo albo inspirację wydarzeń pod Smoleńskiem, a niemal z nazwy o manipulację pewną telewizję.

            wiesz, dopuszczalne ofk jest stworzenie z tych śmierci osób w jakiś tam sposób związanych z katastrofą, pewnego elementu fabuly, ale - znów : ciągle mam w głowie fakt, że scenariusz pisany był przez panów, którzy należeli i należą do konkretnego obozu politycznego, tezy zawarte w filmie pokrywają się z tezami uprawianymi przez polityków i media polityczne, a obraz świata jest przejaskrawiony.

            skoro było "terrain ahead !" - przepraszam za mój błąd :]

            może właśnie o tej atmosferze powinien powstać film, bez politykowania, bez wspierania partii, bez podlewania paliwa do dla politycznych sporów. Tylko kto teraz chciałby się za to wziąć, skoro wątek jest przeżarty polityką aż do korzenia ?
            • maniaczytania Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 10.04.18, 22:53
              masz prawo do swojej interpretacji przyczyn katastrofy, tego, co się stało i czy coś jest przejaskrawione czy nie, natomiast przenosisz swoją interpretację tego, co się stało na film. A twórcy mają / mieli (bo A. Krauze niestety już nie żyje) prawo do swojej interpretacji, zwłaszcza w filmie fabularnym. Zwłaszcza, że wiele w filmie jednak prawdziwych zdarzeń.
              A ta historia od samego początku jest przesiąknięta polityką i od tego uciec się nie da.
              • grek.grek Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 11.04.18, 10:24
                nie zaprzeczam, Maniu :]

                chodzi mi o to, że film prezentuje teorię spiskową, politycznie wykorzystywaną. Pewnie, że tak można, ale mnie to jednak trochę razi, zwłaszcza że forma i jakość są dośc liche.

                mozna porównać "Smoleńsk" z np "JFK", który teoretycznie też jest ilustracją teorii spiskowej, ale zrobiony jest z klasą, nie kreuje czarno-białego świata, używa logiki i posługuje się faktami.

                nie mam nic przeciwko interpretacji faktów, więc tym bardziej nie rozumiem, co robi w "Smoleńsku" ten polsko-rosyjski agent, grany przez p. Zelnika ? przecież to postać fikcyjna wprowadzona po to, żeby ta teoria spiskowa lepiej wyglądała ":] przepraszam, ale to nie jest już żadna "interpretacja", a czysta manipulacja.

                Z tego co czytałem, na razie pobieżnie, fikcyjne są też rozmowy kontrolerów z lotniska, i też mają służyć ulepszeniu teorii zamachowej/bombowej.
                • maniaczytania Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 15.04.18, 18:41
                  I znowu próbujesz narzucić swoją wizję twórcom. I ten agent - Zelnik, i cała reszta to jest hipoteza i mieści się cały czas w konwencji fabularnej.
                  Film za manipulację można by uznać, gdyby tak, jak "Uprowadzenie Agaty" był nakręcony na zlecenie i za pieniądze władz. Tymczasem ten film został nakręcony za pieniądze zbierane w publicznych zbiórkach i z datków darczyńców. Nie dostał żadnej dotacji z PISF czy temu podobnych.
                  • grek.grek Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 16.04.18, 10:00
                    :]

                    wiesz, Maniu, odniosłem wrażenie, że film próbuje jednak odtwarzać rzeczywistość, a te hipotezy po prostu uzupełnia/podrasowuje odpowiednimi środkami.

                    wg mnie, celem nie było stworzenie alternatywnej interpretacji zdarzeń i podniesienie atrakcyjności fabuły dla widzów.

                    trzecia rzecz, to kwestia emocji. moim zdaniem, to zbyt ważny i delikatny temat do ewentualnej zabawy w "hipotezy", wedle których ktoś kogoś zabił dla politycznej korzyści, podłożył bombę, wysłał na łono Abrahama prawie 100 osób, bo tak mu się podobało.

                    wyobrażam sobie film, w którego scenariuszu zapisana jest hipoteza, która uwzględnia emocje i wersję drugiej strony sporu : że na pokładzie samolotu była mocno zakrapiana impreza, pijany generał wywierał presję na przestraszonych pilotów, a śp. prezydent dostał polecenie od brata by koniecznie lądować.

                    nie podobałoby się to, od razu zaznaczę :]
                    • grek.grek Re: "Smoleńsk" - jakie wrażenia ? 16.04.18, 10:00
                      * nie podobałoby MI się to :]
    • grek.grek 19:30 Kultura "Gry uliczne" 08.04.18, 10:20
      chyba debiut ? Krzysztofa Krazuego ?

      już po 89 roku mlody dziennikarz śledczy z komercyjnej telewizji dostaje sprawę oskarżenia senatora o donosicielstwo za PRLu i zamieszanie w sprawę śmierci śp. Pyjasa.

      na początku chodzi tylko o rutynową notkę do wydania dziennika, ale reportera, wraz z kolegą, który nosi kamerę, cała sprawa tak bardzo wciąga, że rezygnuje z planowanego wyjazdu do pełnego coffeshopów Amsterdamu i idzie dalej, i dalej : odwiedza kolejnych świadków, byłych esbeków, eks opozycjonistów, znajomych zmarłego, szukając odpowiedzi na pytania : czy Pyjas został zamordowany ? przez kogo ? Kim był informator SB o ksywie Ketman, który kapował na swoich przyjaciół i samego Pyjasa ?

      fabuła polega na serii spotkań i rozmów, prowadzących do kolejnych ludzi, śladów, tropów; młodzi dziennikarze długo nie mają pojęcia, że - taka jest główna teza filmu - w Polsce wciąz rządzą stare układy, dawne służby wciąz mają władzę, a nawet są w ławach sejmowych i ministerialnych, że wciąz dawni kapusie uwikłani sa w zależności od swoich oficerów prowadzących, i nikt nie pozwoli, by dawne grzechy zostały rozdrapane na forum publicznym, by ktokolwiek poznał prawdę. MOżna się do niej tylko zbliżyć.

      ostatnia scena jest szokująca, zwłaszcza że nagrana została ukrytą kamerą : reakcje ludzi są prawdziwe i symbolicznie ilustrują przesłanie tego filmu : kiedyś śmierć chłopaka niewielu obeszła [gdy grupa studentów szła w demonstracji i kondukcie pogrzebowym Pyjasa, gros braci bawiło się na juwenaliach i wybierało Studentkę Roku], teraz również ludzie nie widzą i nie chcą wiedzieć.

      Jak było wtedy, jak było naprawdę - nikt już nie dojdzie. Kolejne procesy, po 89 było ich chyba już sześc ? - kończyły się tym samym : sądy uznawały, że nie było to morderstwo.

      Wielu jednak do dziś ma inne zdanie.

      film Krauzego sugeruje raczej tę drugą wersję.

      Tak czy owak : dobry film, oparty na dialogach, przeplatanych wstawkami gitarowych riffów.
    • grek.grek 21:20 Kultura "Bilet na Księżyc" 08.04.18, 10:35
      nawet nieco sentymentalna wyprawa w przeszłośc, do lat 60-tych.

      Adam, młodzian z małego miasta, po szkole ma do odsłużenia wojsko. I nawet nie chce przed nim uciekać. Liczy jednak na to, że wezmą go do lotnictwa, bo jego życiową pasją są samoloty. Komisja wojskowa chce inaczej i przydziela mu miejscówkę w marynarce wojennej.

      Dostaje bilet i ma tydzień żeby stawić się w jednostce na Helu. Podróż będzie długa, bo z południowo-wschodniego krańca Polandu nad morze, to idealnie przez cały kraj :] Towarzyszy mu w niej starszy brat - przeciwieństwo Adama : cwaniak i spryciarz, ktory wie, gdzie dac łapówkę, wie z kim i jak pogadać, zeby załatwić sprawę, no i na dziewczyny ma oko.

      Dla Adama, ta podróż polskimi kolejami państwowymi, z przesiadkami, wizytami w kolejncyh miastach i miejscowościach, spotklaniami z ludźmi, staje się lekcją życia. A wizja służby wojskowej blednie w obliczu miłości do poznanej gdzieś w Sopocie striptizerki, matki dziecku, którą prześladuje mąz milicjant.

      Scenariusz dostał Lwa w Gdyni : uczciwie trzeba powiedzieć, że świetnie punktuje rzeczywistośc peerelowską, w dialogach i sytuacjach rozprawia się z jej codziennością, ale prócz ironii dosypuje odpowiednio dużo nostalgii, nie oskarża zaciekle "złej komuchy", raczej zapożycza się u Barei jak chodzi o tonację i wydźwięk :] W istocie, czy tak wiele się zmieniło, jak chodzi o myślenie, działanie i postrzeganie świata w społeczeństwie ? :]

      trochę brawurowa jest końcówka, która zmierza w stronę jakiegoś sensacyjnego filmu niemalże, wg mnie psuje ona nieco całośc, wydaje się jakaś taka spoza dobrze napisanego "realu', ale - może jednak jest w porządku ?

      dobrze napisane sceny i dialogi, dobrzy młodzi aktorzy, moda peerelowska w pełnej krasie, i udało się poprowadzic film pociągami, drogami, dróżkami, chodnikami polskiej współczesności w taki sposób, ze ten duch lat 60-tych nie jest sztuczny :]

      znaleźc tyle miejscówek bez szyldów reklamowych, wystaw sklepowych, dyskontów i współczesnych automobili..? chapeau bas ! ;]
    • grek.grek 22:10 TVP2 "Mama Tina" 08.04.18, 10:42
      powtórkowo.

      pani po przejściach, teraz tzw. kobieta sukcesu, jest prześladowana przez sny, w których widzi wietnamskie dzieci uciekające przed zawieruchą wojenną.

      wiedziona tym impulsem, decyduje się na wyjazd w azjatyckie ostępy, by tam nieśc pomoc potrzebującym dzieciakom.

      ponoć dośc schematyczne i ckliwe, ale jednocześnie ma zdolnośc przywracania wiary w ludzi i świat :]


    • grek.grek "Absolutnie fantastycznie" via Stopklatka 08.04.18, 11:09
      aaach !

      kiedyż to leciał ten film... w Stopklatce, gdzieś w środku nocy, a ja akurat zakończyłem jeden z filmów i pomyślałem, że obejrzę i ten. 3 tygodnie temu ? Miesiąc temu ? Zupełnie zapomniałem o nim napisać, co teraz naprawić pragnę :"]

      cóż to za komedia ! a może taki nastrój chwili był ? tak czy owak, ubawiłem się setnie !

      dwie panie mocno po 50-tce - Patsy i Eddie - nie chcą 'wydorośleć". Są lata 90-te, a one wciąz tkwią mentalnie jedną nogą w rewolucji obyczajowej końca lat 60-tych, a drugą w disco lat 80-tych.

      są rózne, Patsy trzyma linię i przypomina późną Cyndi Lauper ;], Eddie przeciwnie - odchudza się, jak może, ale żadna dieta nie działa, nawet kawiorowa ';], Patsy ciągle pali papierosa, utrzymuje niepewnie wyprostowaną pozycję i kryje oczy za ciemnymi okularami, a Eddie użala się nad swoim losem, regularnie lamentuje i wciąz toczy potyczki z byłym mężem, który ją utrzymuje, oraz dorosłą córką - swoim zupełnym przeciwieństwem : w okularach, prycyncypialna, zapiętą pod szyję, pilną studentką szykującą się do ważnych egzaminów do jakiejś prestiżowej służby państwowej.

      żywioł Patsy i Eddie, to zabawa, haszysz i koledzy ;], uwodzenie mężczyzn, taniec, no i MODA, ciuchy, pokazy ! najlepsze marki, Jean Paul Gautier, to bożek w ich świecie [pojawia się osobiście w jednej z sekwencji, a wraz z nim sama Catherine Deneuve], a także wspaniała umiejętnośc "ściemniania" : Eddie ma znajomego w telewizji, chce załatwić pracę Patsy, dzwoni więc i przedstawia ją jako mentorkę róznych popkulturowych ikon : facet nie kojarzy, więc ona poufnym tonem do słuchawki : "Co lączy Warhola i Jaggera ? no co ? Tak, ona" :]

      Cały jest serią scen, w których ogrywane są przyzwyczajenia obu pań, ich zupełne oderwanie od rzeczywistości, infantylnośc [ale nie zdziecinnienie !], nieodpowiedzialność, a przy tym są tak pełne komizmu i swoistego wdzięku, że nie sposób ich szczerze nie polubić ! Zatrzymały się w swoim świecie, dla nich wciąz jest rok 1968, love, peace and drugs, a jesli inni mowią, że wcale nie, to oni mają problem :]]

      aktorki są bezbłędne : Nathalie Baye/Patsy i Josiane Balasko/Eddie - owacje na stojąco ! zwłaszzcza ta druga, poczciwa i wiecznie roztargniona, ogrywająca cudownie swoje 10 kg rzekomej nadwagi, jest nadzwyczajnie świetna, a we dwie tworzą duet zdolny do każdej akcji.

      jak chodzi o fabułę ważny jest wątek relacji Eddie z córką Saffrane [urodziwa Marie Gillain], krytycznym okiem patrzacą na poczynania matki i przyszywanej ciotki.

      rozsadnikiem staje się mężczyzna, sympatyczny kurier Jonathan [Vincent Elbaz], dorabiający do funduszy na wyprawę geologiczną na Arktykę - Patsy i Eddie, niezależnie od siebie, starają się go uwieść, ale chłopak opędzając się od ich nagabywań, przy okazji poznaje Saffrane i próbuje ją do siebie przekonać, ona zaś - do tej pory unikająca mężczyzn i skoncentrowana na swojej nauce i karierze - powoli zaczyna dojrzewać takze w kierunku... szerszych horyzontów rozwoju osobistego :]

      jest to wszystko szalenie lekkie, bezpretensjonalne, przezabawne i arcyfrancuskie ! Mam ogromną nadzieję, ze Stopklatka nie zapomni powtórzyć tego filmu, i to w dobrym czasie antenowym.

      PS : jest angielska produkcja "Absolutne fantastyczne", zdaje się chodzi o to samo, tutaj mamy do czynienia z francuskim remake'em, całkowicie wedle francuskiego modelu kulturowego ;]

      trailer może ? :] ":

      www.youtube.com/watch?v=0Eaq6Mw92tl
      • grek.grek Re: "Absolutnie fantastycznie" via Stopklatka 08.04.18, 11:12
        PS : sprawdziłem, najpierw - w 1992 roku - był serial brytyjski, później ten remake francuski [2001], a w 2016 pojawił się, również brytyjski, pełny metraż :]
      • mala_ciekawostka Re: "Absolutnie fantastycznie" via Stopklatka 08.04.18, 11:14
        Rzeczywiście jest angielski oryginał, nie miałam okazji go oglądać, ale kojarzę tylko, że jedna z aktorek z tego duetu dubbingowała Wróżkę Chrzestną w "Shreku 2":)
        • grek.grek Re: "Absolutnie fantastycznie" via Stopkl 08.04.18, 11:24
          dzięki :]

          dobry wybór :]

          w sumie : pomysł wyjściowy jest dobry, a najlepsze, że koniec końców obie bohaterki nie zmieniają się, pozostają w tych swoich za ciasnych kostiumach z roku 68 i nawet na wysypisku śmieci, gdzieś pod Paryżem, jedyne co interesuje Patsy, to stan jej makijażu ;]
          • mala_ciekawostka Re: "Absolutnie fantastycznie" via Stopkl 08.04.18, 11:33
            Ciekawe czy szybko ten film powtórzą. Mogliby:)
            • grek.grek Re: "Absolutnie fantastycznie" via Stopkl 08.04.18, 16:28
              no właśnie :]

              dziwna była ta środkowonocna pora nadawania, tak jakby wcisnęli go do 'zapchania ramówki", a to pierwszorzędna komedia jest ! :]
    • grek.grek w kinach : "1933" 08.04.18, 16:31
      skojarzenia ideowe z "Nakarmić kruki" , entuzjastycznie przyjęty w Tygodniku Kulturalnym, hiszpański kandydat do Oscara i pewnie do tegorocznych nagród Goya.

      o ile już nie kandydował w roczniku 2017 ? ;]

      film.interia.pl/recenzje/news-lato-1933-recenzja-kino-hiszpanskie-mowi-po-katalonsku,nId,2565248
    • grek.grek w kinach : "Nigdy cię tu nie było" 08.04.18, 16:37
      w Cannes nagrody za scenariusz dla reżyserki Lynne Ramsey [ta pani ma na koncie "Musimy porozmawiać o Kevinie", który wysoko ocenialiśmy, jak pamiętam] i główną rolę męską [Joaquin Phoenix, ponoć fakt świetną].

      www.filmweb.pl/review/Killer+Joe=20123

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka