Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2018 - 7 (vol. 93)

    • grek.grek 22:20 Kultura "Zakochani w Rzymie" 04.07.18, 10:13
      Woody Allen kręci w Rzymie. To jego klasyczne kino "europejskie" : tak gustownie sfotografowane, ze łatwo przegapić dialogi, historyjki i puenty, którymi gęsto [nas] raczy :]

      Kilka splecionych ze sobą opowieści : szarego pracownika biurowego Leopoldo, który niespodziewanie staje się osobistością z pierwszych stron brukowców i wciąż umyka przed parparazzimi; amerykański architekt poznaje wyjątkową dziewczynę i staje wobec dylematu : co dalej ?, bo aktualnie jest związany z inną, w jego rozwiązaniu pomaga mu niewidzialny dla innych mentor - Jack; młode narzeczeństwo z prowincji przybywa do Rzymu, by spotkać się z rodziną pana młodego : sensacyjny zbieg okoliczności sprawia, że przyszły pan młody ląduje w objęciach damy lekkich obyczajów i muszą udawać, że to własnie ona jest jego narzeczoną; wreszcie wątek amerykańskiego małzeństwa, które zjawia się w Rzymie, gdy córka zawiadamia ich, że poznała pewnego Włocha i chcą się pobrać. Stuprocentowi Amerykanie konfrontują się z włoską tradycją, kulturą, gastronomią i obyczajowością, a jednym z wiodących elementów tej wizyty staje się postać wuja włoskiego amanta, który dysponuje niesamowitym głosem operowym, ale... uruchamia go tylko podczas zażywania prysznica :]

      zabawnie, głównie o miłości i w lekkiej formie o zderzeniu kultur, aktorzy obsadzeni "po warunkach", zwłaszcza pp. Benigni, Cruz, Eisenberg czy sam Woody Allen w roli amerykańskiego turysty w ostatnim w.op segmencie.

      No i, ach ten Rzym ! ;]

      Siostra była sceptyczna, Barbasia entuazjastyczna [zajrzyjcie, proszę, do archiwum, Barbasia wypisała mnóstwo świetnych dialogów i sytuacji z filmu !], Pepsic recenzowała z umiarem, nie oceniając zbyt wysoko scenariusza, za to plusa dopisując przy osobie samego pana reżysera, zwłaszcza z uwagi na jego aktorstwo.


    • grek.grek 21:50 Stopklatka "Dziennik zakrapiany rumem" 04.07.18, 10:28
      ciągle się szykuję do obejrzenia, może dziś wreszcie :]]

      a jak u Was z ekranizacją Huntera Thompsona ?

      w archiwum mamy recenzję autorstwa Siostry : "Fabuła jest zlepkiem kolejnych scen. Wiele z nich jest autentycznie zabawnych. Zwłaszcza te [głównego bohatera Kempa] z kolegami z redakcji. Mieszkają wspólnie w obskurnym hotelu. Mają dziwaczne przygody. Wszystko w oparach czarnego humoru i przy dużej ilości rumu. Generalnie cała trójka przez większość czasu jest pijana :)

      Wyszedł z tego jakiś misz-masz, z dobrymi momentami, ale całośc nie robi właściwie większego wrażenia. Po obejrzeniu szybko się o nim zapomina. Liczyłam na to, że reżyser Bruce Robinson, który ma na koncie kultową komedię "Withnail i ja" zrobi jednak coś lepszego.

      Kolejna słaba rola Johnny'ego Deppa; jest nijaki, kompletnie bez wyrazu. W zabawnych scenach jest drewniany.

      Na plus oczywiście piękne widoki (zdjęcia Dariusza Wolskiego) oraz muzyka. No i niektórym panom Amber Heard może przyspieszyć tętno :)

      W sumie nie jest to tak beznadziejny film jak sie o nim pisze, ale na pewno mogło być znacznie lepiej"

      dzięki, Siostro :]

      słówko a'propos fabuły, którą Siostra opisała : na przełomie lat 50 i 60-tych nowojorski dziennikarz Kemp wyjeżdza do Portoryko i zatrudnia się w podupadającej gazecie wychodzącej w San Juan. Tutaj opracowuje horoskopy, a po pracy baluje z rozrywkowymi kolegami.

      W którymś momencie na horyzoncie pojawia się postać biznesmena, mającego widoki na nielegalne przejęcie pewnej wyspy, na której chciałby otworzyć hotel. Mami Kempa swoim luksusem, obsypuje prezentami i proponuje współpracę, Kemp miałby reklamować jego pomysły i biznesy na łamach gazety.


      • grek.grek "Dziennik zakrapiany rumem" - po obejrzeniu 05.07.18, 10:48
        zatem, Siostro - miałaś rację, nie jest to kino wybitne :]

        chociaż : ma swoje momenty, w których wygląda całkiem interesująco.

        Nieźle pokazany jest folklor San Juan : kafejki, kluby nocne - do których zwłaszcza Amerykanie nie powinni się zapuszczać, bezdroża na obrzeżach miasta, festyny z maskaradami na ulicach, rajska - lecz zdradziecka i przysłaniająca przemoc i korupcję - przyroda, piękne niebo i ocean z plażą, walki kogutów, a całość na tle rześkich i skocznych rytmów rumby.

        miejscowi są wrogo nastawieni i nieprzyjemni, ale Amerykanie zachowują się z kolei jak najeźdźcy : mając pieniądze wykupują wyspę i urządzają świat po swojemu, nie bacząc na biedę wyzyskiwanych tubylców.

        Nie wiadomo w końcu kto gorszy : lokalsi, którzy niemal aresztują dziewczynę w klubie nocnym czy cyniczni i skorumpowani przybysze, noszący wprawdzie białe rękawiczki, ale tylko na zewnątrz.

        świetny faktycznie Giovanni Ribisi w roli asa dziennikarska Moburga, wyglądającego jak kloszard, reklamujące alkohol o zawartości, uwaga : 420 procent alkoholu w alkoholu ;] oraz narkotyki "jakie CIA podaje komuchom" ;'], a w momentach ideologicznego wzmożenia puszczający sobie płyty z przemówieniami wodza III Rzeszy.

        Johnny Depp wycofany, ale wydaje mi się, Siostro, że to kwestia specyfiki roli. Kemp ciągle chodzi na minimalnym rauszu albo kacu, stąd jego "sztywność" i o pół sekundy spoźnione reakcje ;]

        kapitalna scena jazdy samochodem bez przednich siedzeń, którą odbywa Kemp ze swoim kolegą z redakcji Salą. przezabawne :]

        Jednym z bohaterów negatywnych, bo skorumpowanych, jest dżentelmen, który kupił na wyprzedaży całą propagandę zimnowojenną i powiada, ze "liberałowie to ludzie, którzy myślą jak czarni, a czarni w 75 % są sterowani z Moskwy" ;] prawdziwy maestro teorii spiskowych.

        komiczny moment, kiedy Sala i Kemp oglądają wieczorem telewizor... u sąsiadki za pomocą lornetek :] A jako że starsza pani słabo słyszy, urządzenie hula na pełny regulator i akustyka jest perfecto.

        Kemp ciagle musi się tłumaczyć swojemu naczelnemu z ilości wypitego rumu, w pewnym momencie jest to 181 butelek w tygodniu, "Staram się omijać alkohol, kiedy tylko mogę" ;], brzmi usprawiedliwienie.

        świetna scena ucieczki Kempa i Sali z nocnej knajpy, gdzie trafili przypadkiem, a miejscowi chcą ich pobić, więc chodu do auta i gazu. Tamci ich gonią. W ostateczności Kemp broni się za pomocą dmuchania alkoholowym chuchem przez płomień zapalniczki, w ten sposób podpala policjanta, co się napatoczył, i razem z Salą stają przed sądem, kajdankami przypięci do jakiegoś niemożliwie sfatygowanego jegomościa, podkreślając kategorycznie "on nie jest z nami !" ;]

        Parę dobrych dialogów na temat działania mediów, romans Kempa z Chenault, dziewczyną bogacza Sandersona, wizja narkotykowa w której Kemp dostrzega jak język Sali wysuwa się na metr z jego ust i próbuje spacyfikować kolegę ;]

        No i cała ta awanturnicza opowiastka z propozycją korupcyjną w tle [w zamian za prezenty, kasę i przyzwolenie na romans z Chenault Kemp ma reklamować w gazecie oszukańczy biznes Sandersona, który chce de facto ukraść wyspę i zbudowac na niej hotel], prowadzi koniec końców do wyprostowania moralnego Kempa, nie dośc że smaży artykuł demaskujący swojego "dobrodzieja", to jeszcze budzi się w nim świadomość klasowa i etos dziennikarski, a kto wie czy wreszcie nie napisze czegos własnego, nie znajdzie "własnego głosu", ktorego tak poszukuje.

        Cóż z tego, skoro gazeta własnie się zwija, a naczelny wypatruje raczej tratwy niż pali się do publikacji wyników "dziennikarskiego śledztwa" Kempa.

        [Trzeci] świat biznesu i mediow w pigłuce.

        Przystrojony zabawnymi historyjkami o paru jegomościach, którzy nie wylewają za kołnierz oraz cudownie pięknymi krajobrazami wyspiarskimi w - celna uwaga, Siostro ! : znakomitej ! - kamerze pana Wolskiego.

        słowem : nieźle, ale może brawury nieco brakło ? Moze dosadności ? Mozę pikanterii ?


    • grek.grek 23:00 Puls 2 "Halloween : 20 lat później" 04.07.18, 10:43
      ani kultowy oryginał, ani mniej kultowe dokrętki, to nie są wybitne filmy, nie oszukujmy się ;]

      jest jednak coś w tych seansach, a postać milczącego, kroczącego powoli zabójcy z maską na twarzy i nożem w dłoni, przed którym nie da się uciec, bo jak by człek szybko nie przebierał nogami, to on zawsze szybciej wolno chodzi niż uciekinier biega, weszła do ikonografii kina grozy.

      no i, jakby nie było, Halloween nie zawodzi, gdy chodzi o atmosferę zagrożenia. A to w końcu nie jest takie proste, wielu poległo próbując ją kreować :] to jak z piosenkami discopolo, niby muzyczny kicz, ale z drugiej strony, nagryzmolić takie zestawienie, które później wpada w ucho jak mucha i lepiej się je kojarzy niż 90 % muzyki klasycznej, wbrew sobie i własnej naturze nawet ! :], to też jest jakaś umiejętność.

      morderca z Halloween chce , mówiąc koterszczyzną, powyzabijać wszystkich, a zwłaszcza swoją siostrę, Laurie.

      teraz jest ona dojrzałą kobietą, ma rodzinę, syna, mieszka w Kalifornii, minęło wiele lat [oryginał jest z 1978 roku], ale upiorny Michael nie zapomniał i mimo że w sequelach ginał regularnie, to wciąż żyje i znów próbuje ją dopaść.

      Jamie Lee Curtis dzielnie, i pewnie nie za friko ;), nadal uwiarygodnia całą... sagę ? swoją obecnością niezmienną, a do pomocy ma m.in Michelle Williams.

      reżyseruje Steve Miner, specjalista od innej epopei ;] "PIątek 13-tego" i "Dnia żywych trupów" albo "Aligatora z Lake Placid" ale przez rok kręcił takze "Cudowne lata".

      cóż, zdarzyło mi się "Halloween, 20 lat później" widzieć, i z oryginałem nie on wiele wspólnego, jak każdy sequel ze swoim protoplastą, ktoś po prostu wpadł na to, ze można odciąć jeszcze kilka kuponów od kultowej produkcji sprzed 40 lat.

      ascetycznej surowości i autentycznej grozy "Halloween" nie da się skopiować.
    • grek.grek 18:35 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" [odc. 1 i 2] 05.07.18, 09:30
      serial sprzed lat : piłkarski :]

      młodziaki grają w piłkę, dzielnica na dzielnicę, trzeba załatwić piłkę, wokół czasy powojenne, co widać w infrastrukturze, ale w ludziach jakby mniej, świat wraca powoli do normy, chłopaki myślą o meczu w nogę, mają oczywiście swoje kłopoty i problemy, ale życie toczy się dalej w lepszą swoją stronę.

      mają te seriale, "Do przerwy..." też mnóstwo wdzięku, do dziś niezawodnie on działa, no i te czarno-białe zdjęcia są klimatyczne.

      realny socjalizm widać, słychać i czuć, wtedy nie można było inaczej, ale obywa się bez deklaracji politycznych, widać to raczej w tworzeniu innej rzeczywistości, pozbawionej przemocy, patologii społecznych, z zachowaniem hierarchii i norm, chociaż mamy tutaj do czynienia z kradzieżą, ale... w czynie społecznym, w dobrej intencji ;] No i księdza żadnego nie ma ;].

      Ale czyż inny świat mamy np w amerykańskich "Cudownych latach" ? Może faktycznie realia społeczne były wtedy inne niż dziś. Jakby bardziej szlachetne, młodzież bardziej kulturalna, życie trudne, ale nie z powodu wad otoczenia, ale z samej swojej racji ?
      • mala_ciekawostka Re: 18:35 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" [odc. 1 i 05.07.18, 17:51
        Skończyli emisję "Pana Samochodzika i Templariuszy" (niestety nie mogłam oglądać), a teraz "Do przerwy 0:1":) Fajnie, że dają takie powtórki, w sam raz wakacyjne:)! Zdaje się, że następny w kolejności jest "Dziewczyna i chłopak":)
        • grek.grek Re: 18:35 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" [o 06.07.18, 09:25
          święta prawda ! :]

          seriale z 50-80s są rewelacyjne ! do dziś ogląda się je znakomicie, nawet za którymś razem.

          zajmujące, czy młode pokolenie, nastolatkowie współczesni, 20-latkowie, też tak do tych seriali podchodzą czy raczej dla nich są one już zbyt archaicznie zrealizowane i zagrane ? ;]
          • mala_ciekawostka Re: 18:35 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" [o 06.07.18, 17:10
            Dzięki:)

            Zgadzam się, są rzeczywiście bardzo fajne:)!

            Właśnie, to dobre pytanie;)
            • grek.grek Re: 18:35 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" [o 07.07.18, 10:08
              :]

              "Podróż za jeden uśmiech", "Wojna domowa", "Wakacje z duchami" - jest trochę tych seriali sprzed lat :] na szczęście !

              albo "Gruby" na podstawie ksiązki, którą kiedyś czytałem, jako szkrab :] czy "Stawiam na Tolka Banana"

              zawsze też miałem nadzieję, że powstanie serial na podstawie "Wodzu, wyspa jest twoja" czy serii "Piotrusiów", również lektur mojego wczesnego dzieciństwa :]

              cóż to za wspaniałe czasy !

              • mala_ciekawostka Re: 18:35 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" [o 07.07.18, 12:42
                To prawda, wspaniałe czasy:)!

                Prawie wszystkie wymienione przez Ciebie seriale widziałam - oprócz "Grubego" (oglądałam tylko fragmenty) i każdy z nich mi się podobał. Też się cieszę, że są, że powstały:)
                • grek.grek Re: 18:35 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" [o 07.07.18, 14:41
                  yes ! :]

                  zwłaszcza w porównaniu z dzisiejszą ofertą dla młodzieży, tamte seriale wyglądają dodatkowo imponująco, prawda ?

                  masz rację !

                  swoją drogą, cóż by ta nasza biedna telewizja zrobiła, gdyby nie te seriale ? :] co roku, ba - co sezon, co miesiąc, je powtarza, słusznie wychodząc z założenia, ze są tak idealnie wykonane i wyposażone w takie wzorce oraz atrakcyjne fabularnie, że zawsze znajdą swoją widownię.

                  pytanie tylko, chyba znów to, co zawsze ;] : ile jej procent stanowią dzisiejsi nastolatkowie, a ile : starszaki, które traktują te seriale jak wehikuł do własnej młodości albo dzieciństwa ? :] tak czy owak, dobrze że są !, absolutnie się z Tobą zgadzam :]
                  • mala_ciekawostka Re: 18:35 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" [o 07.07.18, 15:04
                    Dokładnie tak:)!

                    To prawda, ratują jej ramówkę - zresztą nie tylko one;)

                    Też się nad tym zastanawiam;)
                    • grek.grek Re: 18:35 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" [o 08.07.18, 09:26
                      :]

                      ewidentnie ! :]

                      miejmy nadzieję, że są te seriale w jakiś sposób wpływowe jednak, to by dobrze świadczyło o młodym pokoleniu :]]
              • seidici Re: 18:35 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" [o 10.07.18, 10:19
                Greku, nie wymieniłeś serialu "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa".
                :)
                • grek.grek Re: 18:35 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" [o 10.07.18, 10:37
                  dzięki, Pepsic ! :]

                  świetnie, że wspomniałaś o nim ! niedawno chyba leciał w TVP :]
        • grek.grek 18:40 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" [odc. 3 & 4] 06.07.18, 09:29
          PS : "Dziewczyna i chłopak" leci w regionalnej TVP aktualnie :]

          a dziś kolejne 2 odcinki "Do przerwy..." - 18:40 i 19:05. ależ żałuję, że najpewniej nie obejrzę, ech !

          mam nadzieję, że Ty, Wy, będziesz, będziecie, mieć więcej szczęścia i Wam się powiedzie ! :]
          • mala_ciekawostka Re: 18:40 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" [odc. 3 & 06.07.18, 17:10
            Niestety, będzie ciężko;)
      • grek.grek 18:35 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" [odc. 5 i 6] 09.07.18, 09:29
        kolejne 2 odcinki dziś :]


        • grek.grek 18:25 TVP Kultura "Do przerwy 0:1" - odcinek 7 10.07.18, 09:44
          dziś ostatni odcinek :]

          to też cenne, że kiedyś liczba odcinków była zamknięta, prawda ?

          dzisiaj decyduje oglądalnośc i jeśli publiczność chce, kolejne serie dają dochód, to kręci się bez przerwy, bez względu na jakość i poziom ;]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Sherlock. Niewidomy bankier" 05.07.18, 09:36
      znakomity odcinek ! perfekcja ! również mamy go w archiwum, w opisie niezawodnej Siostry :] w czasach, kiedy "Sherlock" był egzotyczną nowością, o której, dzięki Niej !, mogliśmy głównie czytać, gdyż w otwartych kanałach go nie było.

      znów Holmes dedukuje, udowadnia innym, że są mniej sprawni od niego ;], przekomarza się z Watsonem, tok jego myślenia i poczynione odkrycia pojawiają się w formie napisów na ekranie, Londyn gra bezbłędnie, a muzyka jest nadzwyczajna, ten lejtmotiw w róznych odmianach będzie jedną z ikonograficznych muzycznych sentencji XXI wieku, że tak odważnie i wzniośle zaprorokuję ;]

      wspaniałość !


      • grek.grek 22:50 Stopklatka "Sherlock. Niewidomy bankier 08.07.18, 09:37
        powtórka dziś :]
    • grek.grek 20:10 TVP2 "Cartouche" 1/2 05.07.18, 09:42
      Cartouche, kiedyś rzezimieszek, złodziejaszek, ba szef całego kartelu rabusiów i nierzadko kilerów, w końcu złapany i stracony, dzisiaj : świetny bohater filmowy, zawsze przedstawiany jako sowizdrzał, skłonny do romansów, łotrzyk z wesołą duszą grający na nosie tępej i pozbawionej serca władzy wszelkiego autoramentu.

      ten "Cartouche", wersja 2009, ma 2 odcinki, drugi pewnie za tydzień, przed półfinałami MŚ ;]

      francuskie kino kostiumowe nie schodzi zwykle poniżej pewnego dobrego poziomu, no i jest francuskie, czyli lekkie oraz korzysta z nieprzebranych zasobów bogactwa strojów historycznych i uwodzicielskich lokacji :]
      • grek.grek 23:50 TVP2 "Cartouche" 1/2 06.07.18, 10:53
        Czy udało się Wam obejrzeć ?

        ja mialem okazję zobaczyć drugą połowę :]

        niezły film, bez pretensji do dzieła, trochę też niezbyt zabawowy, stonowany i nie czyniący z głównego bohatera idola :]

        w pewnym momencie banda Cartouche'a porywa córkę jakiegoś markiza czy barona, dla okupu, a ona przy okazji przekonuje się, że to jej środowisko skupia ludzi niemoralnych, natomiast leśni rabusie, to w istocie szlachetni są i bez skazy.

        widzi jak rzekomi "rzezimieszkowie" zdobywają jedzenie dla głodnych dzieci z sierocińca prowadzonego przez zakonnika, a takzę jak nie zabijają polujących na nich żołnierzy. jest tym zbudowana i przełamuje początkowy gniew, aby w efekcie uratowac życie Cartouche'owi, a potem - na salonach - stac się jego zażartą obrończynią.

        podobnie jak inna wytworna dama z salonów, która ryyzkuje własną wolnośc, by pomóc uciec z więzienia przyjacielowi Cartouche'a, pojmanemu podczas potyczki bitewnej.

        a już Cartouche chciał się oddac w ręce władzy w zamian za tego druha, bo taki sposób na złapanie go wymyślono.

        zresztą, w ostatniej scenie bohater i tak wpada w ręce wojskowych, ale... jak pokazano w zapowiedzi 2 części, oczywiście wyjdzie z tego cało ;] To są pomysły,prawda ?

        Kończy się pierwsza cześc, kilku żołnierzy trzyma na muszce szabli Cartouche'a, który chroni dziecko uratowane z płonącego wozu drabiniastego, ekran ciemnieje, widz truchleje : rety, co dalej ?!

        A oni od razu : ciach, trailer drugiej części i widać jak kompani witają Cartouche'a w lesie :]

        ofk, ostatecznie ten bohater został i tak stracony, ale i tak lepiej widza nie informować o wydarzeniach w filmie, który dopiero ma zamiar obejrzeć... bo jak się mu wszystko powie zawczasu, to można ten zamiar nadwątlić ;]

        stroje są z pietyzmem przygotowane, aktorzy noszą je z klasą, niemało scen plenerowych, a leśna banda składa się z ludzi dzielnych, bezinteresownych, zaś w pałacach zamieszkują pudrowani bezduszni cynicy : sami zajadają się cymesami, a dzieciaki cierpią na niedożywienie.

        lewicowa wizja świata, który domaga się rewolucji, jaką w małym zakresie Cartouche z kolegami przeprowadza [jest też jedna pani, zakochana w przyjacielu cartouche'a, z wzajemnością zresztą]. Zabiera bogatym i karmi biednych.

        bohater główny nie przestylizowany, w jego bandzie są i były niewolnik, i egipcjanin, i jakiś pan z tytułem arystokratycznym, słowem : kulturowa międzynarodówka :"]

        dzisiaj powtórka : 23:50 :] Może doobejrzę tę pierwszą godzinę, chociaż coś czuję, ze raczej bedę nadrabiał futbolowe zaległości, bo nie obejrzę live meczu Francji ;]

        MOże Wam się uda ! Bardzo zachęcam, z tego, co udało mi się obejrzeć - jest to produkcja przy której zęby nie bolą, nawiązuje do kostiumowych seriali z lat 90-tych.
    • grek.grek 21:50 Stopklatka "Jennifer 8" 05.07.18, 09:50
      kino 90s, nieskomplikowane fabularnie, ale świetnie inscenizacyjnie i z taką specyficzną, tylko jemu przynależną nutką swojskości.

      grasuje otóż morderca, który ofiar szuka wśród kobiet... niewidomych. Bo łatwiej ? bo bardziej interesująca rozgrywka ? Bo można się bawić w kota i mysz ? jakież mu intencje przyświecają ?

      pracujący nad tą sprawą policjant dostaje zadanie ochrony potencjalnej następnej ofiary, Jennifer, która była współlokatorką poprzedniej zabitej kobiety.

      oczywiście, romans jest nieuchronny, jak również to, że morderca nie odpuści, zagnie parol własnie na nią i będzie dązył uparcie do zrealizowania planu, a policjant w końcu go... ale nie uprzedzajmy wypadków ;]

      w mainstreamowym kinie 90s zazwyczaj zło przegrywa, to kino moralnie poprawne, niuanse się zdarzają, ale nie przeszkadza to schematowi finałowej rozgrywki, w której prześladowca już-już dopada zdobyczy, ale musi w końcu dostać po łapach.

      nie tyle więc rozwiązanie jest zaletą tego kina, ile sposób w jaki zmierza do niego, jak buduje relacje międzyludzkie, jak stopniuje napięcie, nigdy nie wychodząc poza pewien kanon, ale pozostawiając po sobie dobre wrażenie.

      w głównych rolach : Uma Thurman oraz Andy Garcia, reżyseruje Bruce Robinson.
      • mala_ciekawostka Re: 21:50 Stopklatka "Jennifer 8" 05.07.18, 17:46
        Kiedyś widziałam ten film, całkiem wciągający. Pamiętam, że nawet mi się podobał - myślę, że jest wart obejrzenia.
        • grek.grek Re: 21:50 Stopklatka "Jennifer 8" 06.07.18, 09:23
          dzięki, Mała Ciekawostko :]

          podobnie go zapamiętałem.
          jest tam chyba nawet moment, w ktorym sam detektyw prowadzący śledztwo staje się głównym podejrzanym, choć - zdaje się - ani przez chwilę nie da się uwierzyć, że mogłoby to mieć coś wspólnego z rzeczywistością ;]
          • mala_ciekawostka Re: 21:50 Stopklatka "Jennifer 8" 06.07.18, 17:07
            Tak, był taki moment z głównym detektywem, nawet chyba bohater grany przez L. Henriksena miał te podejrzenia.
            • grek.grek Re: 21:50 Stopklatka "Jennifer 8" 07.07.18, 10:08
              racja, Mała Ciekawostko :]
              • mala_ciekawostka Re: 21:50 Stopklatka "Jennifer 8" 07.07.18, 12:39
                :)
    • grek.grek 21:15 TVP Kultura "Siódma pieczęć" 05.07.18, 10:08
      o 21:15 rozmowa wprowadzająca.
      film zacznie się o 21:30 :]

      rycerz rozgrywający partię szachów ze Śmiercią, to obrazek który już z historii kina nie da się wymazać :]

      grają więc dzielnie, spotykając się co jakiś czas, a między przesuwaniem figur rycerz podróżuje, zadaje pytania egzystencjalne szukając odpowiedzi, których Ona mu nie udzieli. I nikt inny. Wszystko pozostać musi w nim, sam musi radzić sobie z własnymi niepokojami i nadziejami.

      spotyka fanatyków religijnych chcących spalić młodą dziewczynę, jako "czarownicę", trupę kabaretową dającą występy na gościńcach, pątników-ofiarników, których religijna surowośc zderza się z radosnym karnawałem zabawy miejskiej, gdzieś tam żona zdradza męża, a on próbuje ją ukarać, niepokojąca i piękna milcząca dziewczyna; są plebeje, są religianci, są racjonaliści i rycerz z klasy średniej, rzemieślnicy, mieszczaństwo i artyści, a wszyscy prezentują różne postawy wobec życia, śmierci i Boga; mamy średniowiecze, więc wizje, lęki, irracjonalne obawy, ale i głód wiedzy koegzystują ze sobą i tworzą barwną mieszankę.

      sporo tutaj humoru, forma jest przystępna, refleksja ontologiczna podana w formie celnych i mądrych obrazów i dialogów, nad wszystkim unosi się Memento Mori, ale także sugestia, że życie wprawdzie kończy się zawsze tak samo, ale skoro tak, to nie ma się co martwić o jego finał, zajmowac się trzeba nim samym, bo warte jest zachodu.

      nieźle się rozwinięliśmy w rozmowie nt "Siódmej pieczęci" z okazji jej premiery :] dyskusja zachowana w archiwum tego dowodzi :] wspaniałe czasy :]

      Bergman wybitnym reżyserem był, co tu dużo kryć, ale nie był hermetyczny, takie mam wrażenie. POSądza się go o to zupełnie bezpodstawnie :]


    • grek.grek 22:30 TVN "Zanim zasnę" 05.07.18, 10:21
      kinowa recenzja Angazetki była druzgocąca, pisała o niezbyt wysokiej inteligencji bohaterki ;], o "nie tyle dziurach, co kraterach fabularnych" w scenariuszu oraz kiepskich pomysłach reżyserskich.

      potem na mnie padło, z okazji premiery w Novej : ze skruchą przyznam, że mnie ten film jakoś wciągnął, ma nienajgorszy klimat, dwa dobre twisty i umoralniającą puentę nt związków damsko-męskich ;]

      akcja polega na tym, że pewna pani budzi się codziennie rano i niczego nie pamięta : kim jest, co tu robi oraz kim jest jegomość leżący obok niej w łóżku.

      kiedy jegomośc się budzi, wyjaśnia jej wszystko : ona nazywa się Christine, on jest jej mężem od 14 lat, ale 10 lat temu ona miała wypadek samochodowy i cierpi na amnezję. Kiedy się budzi resetuje się jej pamięć, więc po przebudzeniu jest tabula rasa.

      w sekrecie przed mężem Christine zaczyna terapię u doktora Nascha, który radzi jej, by zaczęła prowadzić videodziennik, dzięki temu zachowa ciągłość wspomnieć i aktualnie prowadzonego życia.

      codziennie rano doktor dzwoni do niej i przypomina o dzienniku.

      największym odkryciem jest jednak to, co ustala Nasch : że Christine nie miała wypadku, jej amnezja to wynik pobicia, którego padła ofiarą.

      To jest moment uruchamiający właściwą fabułę, bo Christine zaczyna prowadzić śledztwo dotyczące wypadków sprzed lat, tożsamości własnej, swojego męża, a przy okazji odkrywa kilka innych bardzo znaczących rzeczy.

      w głównych rolach : pp Kidman, Firth, Strong

      wg mnie, można spróbować, wg Angazetki - można nie próbować :]

      wybór należy do Was :]
    • grek.grek Mundial 2018 - dzień 20, ćwierćfinały 2/4 06.07.18, 09:33
      wracamy na boisko ! :]

      dwa pierwsze ćwierćfinały.

      TVP2, 15:25 : Urugwaj - Francja
      TVP1, 19:45 : Brazylia - Belgia

      coraz ciężej typować... ;]

      zatem :

      Francja wygra : w regulaminowym czasie będzie 1-1 i Francja po dogrywce 2-1

      Brazylia wygra 3-1 bez dogrywki :]

      A jak Wasze typy ?
      • mala_ciekawostka Re: Mundial 2018 - dzień 20, ćwierćfinały 2/4 06.07.18, 13:02
        Oj, rzeczywiście coraz ciężej:) Obstawiam Francja-Urugwaj 3:2, Brazylia-Belgia 1:2 (pewnie mało prawdopodobne), oba mecze bez dogrywek.
        • maniaczytania Re: Mundial 2018 - dzień 20, ćwierćfinały 2/4 06.07.18, 22:02
          Mala_ciekawostko - Ty pisałaś, że mało prawdopodobne, ja obstawiałam z pełnym przekonaniem - ale obie trafiłyśmy 3 punkty!
          Greku - tak zdecydowanie stawiałeś na Brazylię, a tu proszę :) Belgia była bardzo dobra dziś, Brazylii tak nie wychodziło, że to aż nie do uwierzenia!
          • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 20, ćwierćfinały 2/4 07.07.18, 10:18
            przeliczyłem się, Maniu ;]

            kalkulowałem, że oba zespoły zagrają równie ofensywnie, ale po meczu z Japonią sądziłem, że obrona belgijska jest słabsza niż się to okazało wczoraj; nie doceniłem umiejętności wyciągania wnioskow i czynienia korekt przez Belgów :]

            gratuluję Wam znakomitych typowań ! :]
          • mala_ciekawostka Re: Mundial 2018 - dzień 20, ćwierćfinały 2/4 07.07.18, 12:39
            Poszłam za intuicją, Maniu - coś czułam, że może być taki wynik, choć nie bardzo chciałam w to wierzyć. Jak widać, czasami warto i trzeba pójść za jej głosem:)
        • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 20, ćwierćfinały 2/4 07.07.18, 09:56
          gratulacje, Mała Ciekawostko ! :]
          • mala_ciekawostka Re: Mundial 2018 - dzień 20, ćwierćfinały 2/4 07.07.18, 12:37
            Dzięki:)

            • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 20, ćwierćfinały 2/4 07.07.18, 14:36
              :]
      • maniaczytania Re: Mundial 2018 - dzień 20, ćwierćfinały 2/4 06.07.18, 15:03
        Urugwaj - Francja 1:1 w karnych Francja
        Brazylia - Belgia 1:2
        • maniaczytania Re: Mundial 2018 - dzień 20, ćwierćfinały 2/4 06.07.18, 18:21
          bez dogrywki oraz karnych Francja z wynikiem 2:0 melduje się w półfinale, a my wszyscy mamy po jednym punkcie ;)
          • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 20, ćwierćfinały 2/4 07.07.18, 10:10
            dzięki, Maniu :]

            niestety, osłabiony Urugwaj niewiele mógł zdziałać, no i ten kiks bramkarza przypieczętował jego los.
        • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 20, ćwierćfinały 2/4 07.07.18, 09:57
          gratulacje, Maniu ! :]
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Polowanie na mysz" 06.07.18, 09:39
      przedniej jakości komedia :]

      dwóch tzw bolków dziedziczy ogromny dom. A w nim mysz. A nawet małą myszkę. I za punkt honoru stawiają sobie wypłoszenie tej myszy, a nawet fizycznę likwidację ;] Stają na uszach, na rzęsach, na dwunastnicy, żeby tę chytrą lokatorkę wykosić, ale każdy kolejny pomysł pali na panewce, ba - mysz wychodzi nietknięta, a ci dwaj są całkiem blisko utraty życia, zdrowia, a zwłaszcza resztek nerwów.

      świetna zabawa, z paroma sekwencjami filmowanymi z perspektywy myszy, właściwie ta mysz zachowuje się tutaj, i ma wsparcie odpowiedniej muzyki, jak heroiczny bohater wymykający się psychopatycznym prześladowcom ;] istotnie bowiem, dwóch panów polujących na nią, w pewnym momencie ociera się o psychozę ;]

      jeśli nie mecz, to koniecznie "Polowanie..." ! :]
      • mala_ciekawostka Re: 20:00 TVN7 "Polowanie na mysz" 06.07.18, 17:04
        Widziałam kiedyś ten film, bardzo zabawny:) Z przyjemnością go obejrzałam:)! A mysz jest przeurocza:))
        • grek.grek Re: 20:00 TVN7 "Polowanie na mysz" 07.07.18, 10:02
          yes ! :]

          to prawda, mysz ma nawet własny salon i łożko z kołdrą ;]
          • mala_ciekawostka Re: 20:00 TVN7 "Polowanie na mysz" 07.07.18, 12:36
            Rzeczywiście, coś kojarzę to łóżko;))
            • grek.grek Re: 20:00 TVN7 "Polowanie na mysz" 07.07.18, 14:35
              :]]

              to łózko było chyba z pudełka po zapałkach, ale takiego większego, w jakich dawniej zapałk sprzedawano :]
              • mala_ciekawostka Re: 20:00 TVN7 "Polowanie na mysz" 07.07.18, 14:59
                :)
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Czekolada" 06.07.18, 09:54
      kolejna odsłona niekończącej się nigdy wojny postu z karnawałem.

      pani z córką przybywa do miasteczka na południu Francji, otwiera tam cukiernię i oferuje ludzkości rozkosze podniebienia, akurat w momencie gdy trzeba się umartwiać religijnie, bo święta idą.

      przeciw dzielnej pani staje burmistrz, uczony w piśmie oraz surowych zasad, zwłaszcza po śmierci żony.

      w tle kilka innych historii : starszej pani, która choruje powaznie, ale nie daje się zapędzić do życia wbrew swoim zasadom, choćby miało to kosztować ją życie, a przy okazji chce odbudować relacje z wnukiem, którego córka trzyma z dala od niej; grupy romskich muzyków, która odwiedza miasteczko, a jej herszt wchodzi z bliskie relacje z właścicielką cukierni; młodej żony, ofiary przemocy domowej, która wreszcie ma odwagę wyrwać się z tej sytuacji oraz jej męża, który staje się pionkiem w grze między cukiernią, a ratuszem, czy wreszcie starszego państwa, którzy romansują senioralnie z użyciem przysmaków czekoladowych.

      to jest hymn na cześc tolerancji i liberalizmu, a nawet hedonizmu :]

      los burmistrza, a zwłaszcza to, jak kończy ;], są najlepszą ilustracją kapitulacji jaką ponieśc musi wymuszona nakazami i zakazami asceza w starciu z przyjemnością, która wiedzie do zwiększenia rozmiarów ludzkiego serca [i duszy !].

      dobro w człowieku nie powstaje za pomocą stronienia od radośc życia, lecz właśnie dzięki uprawianiu tych radości :]

      sympatyczne, mądre, ze świetną obsadą aktorską i w atmosferze sielskiej prowincji francuskiej, no i te czekoladowe cymesy... uff ! ;]

      ten film trzeba oglądać ze słusznym zapasem ulubionych słodkich frykasów, wtedy lepiej rozumie się jego przesłanie ;], aczkolwiek, kto wie czy doświadczając ich braku nie można go zrozumieć tym doskonalej ;]

      jesli nie mecz, to koniecznie "Czekolada" ! :]
    • grek.grek 20:00 TVN "Mission Impossible 4 : Protokół duchów" 06.07.18, 10:04
      TVN ma chyba jakiś harmonogram ? ;] w poprzednim sezonie też w wakacje leciał ten film.

      Ethan Hunt najpierw ucieka z rosyjskiego więzienia, a potem - razem z zespołem - musi obezwładnić pewnego terrorystę, który zdobyl kody nuklearne i może puścić świata z dymem. Bagatela dla heroicznych bohaterów komiksowych ;]

      Hunt nachodzi Kreml, wybucha tam bomba, agent porusza się po szklanym wieżowcu w Dubaju, wizytuje Mumbaj na przyjęciu pięciowiazdkowym, i zawsze jest w celach służbowych, choć nikt o tym nie wie, prócz jego kompanów, też pracoholików.

      akcja jest widowiskowa, stawka najwyższa, lejtmotiw muzyczny ten sam, co zawsze i budżet pewnie dobrze około 100 milionów ;]

      po drodze przebieranki, maskarady, pościgi, no i akcja finałowa szalenie efektowna i do ostatniej niemal sekundy trzymająca za twarz : zdązy czy nie zdąży ? ;]

      pół miliarda D zarobił ten film, bagatela !

      no ale taka już specyfika kina, ludzie idą najpierw na to, co mogą zobaczyć tylko na ekranie, w życiu bowiem takie historie się nie zdażają, może nawet nigdy i nikomu, czysta, nieskażona niczym fikcja :]
      • grek.grek Re: 20:00 TVN "Mission Impossible 4 : Protokół du 06.07.18, 12:23
        * zdaRZają !

        wiedziałem, ze gdzies się "kopnąłem", ale nie mogłem sobie przypomnieć gdzie ;] chyba przez "ż" napisałem, bo myślałem o zdążaniu, jako że właśnie byłem w trakcie tego zdążania ;]

        przepraszam, że byliście świadkami tak fatalnej wpadki :]
        • mala_ciekawostka Re: 20:00 TVN "Mission Impossible 4 : Protokół du 06.07.18, 17:11
          Nic się nie stało:))
          • grek.grek Re: 20:00 TVN "Mission Impossible 4 : Protokó 07.07.18, 10:09
            dzięki :]
            • mala_ciekawostka Re: 20:00 TVN "Mission Impossible 4 : Protokó 07.07.18, 12:35
              ;)
    • grek.grek 20:00 Kultura "Taxi Teheran" 06.07.18, 10:21
      Kultura w rytmie powtórkowym :]

      "Taxi Teheran" dowodzi, że wystarczy mete kwadratowy przestrzeni, kamera oraz paru aktorów, niekoniecznie zawodowych, żeby nakręcić świetny film. TO tak w kontrze do "MI" ;]

      reżyser Jafar Panahi jest w Iranie cenzurowany, ma zakaz robienia filmów, więc robi je tym bardziej, ale w taki sposób, że nie można go na tym przyłapać. Im więcej zakazów i cenzury, tym lepiej pracuje ludzka kreatywność.

      tyle lat mija, co ja mówię : dekad, stuleci !, a reżimowi władcy nie rozumieją, że najlepszą cenzurą jest autocenzura, najlepszym sposobem zniesienia buntu jest detabuizacja. To mamy u nas, widzimy jak działa. kiedy nie ma zakazów, to społeczeństwo przestaje czuć ducha rewolucji, a zaangażowana, politycznie wzmożona, kulturowo obrazoburcza sztuka nikogo nie interesuje i nie osiąga swoich celów, znika przygnieciona kiczem, tandetą i prostactwem.

      w Iranie jeszcze tego nie zrozumiano. Może na szczęście, bo dzięki sztuce powstającej w takich miejscasch świata wszędzie indziej, w tych tzw demokracjach, ludzie może doznają krytycznej refleksji na temat swojego własnego świata, w którym kultura zanika, a twórcy sami swoje dzieła okaleczają albo rezygnują z idei z powodu braku pieniędzy albo w pogoni za nimi.

      Panahi jeździ taksówką po Teheranie, wsiadają do niej rózni ludzi, on z nimi rozmawia, a każdy wątek skutkuje jakąs ciekawą akcją, w tle której jest zazwyczaj subtelny komentarz do irańskiej rzeczywistości społeczno-kulturowej.

      jest tu jegomość, który szmugluje zachodnie filmy, oficjalnie zakazane, jest dyskusja na temat zasadności kary śmierci, jest sprytna żona z rannym mężem, która chce uzyskać od niego "zapisy testamentowe" nagrane na komórkę, wygadana siostrzenica reżysera, która metodą sokratejską ośmiesza system kulturowych represji panujący w Iranie [róznica między filmem "dystrybuowalnym" a "niedystrybuowalnym" - to naprawdę rzecz przekomiczna], wreszcie jest pani prawniczka, która w sądzie broni dziewczyny, co pod przebraniem weszła na mecz siatkówki, a w Iranie uczestnictwo kobiet w zawodach sportowych jest zakazane [Panahi nakręcił o tym osobny film, w którym dwie dziewczyny, przebrane za mężczyzn, idą na mecz piłki nożnej].

      No i scena finałowa, kapitalnie wymyślona, cudownie !

      koniecznie warto obejrzeć ! świetna robota filmowa, a za oknami taksówki barwny, słoneczny Teheran, miasto wyjątkowej urody, wciąz jeszcze nieskażone zachodnią tandetą napisów, banerów, bilboardów i innym badziewiem szpecącym np polskie miasta :"]

      jesli nie mecz, to koniecznie "Taxi Teheran" ! :]
    • grek.grek 20:10 TVP2 "Filip i Letycja. Miłość i obowiązek" 06.07.18, 10:24
      hiszpański.

      romans następcy tronu z telewizyjną dziennikarką, zapewne z całym emploi tego typu historii melodramatycznych, poznali się - zakochali - pokonali przeszkody - pobrali się.

      chyba, że jednak się mylę ;]

      jesli nie mecz, to... może "Filip i Letycja" ? :]
    • grek.grek 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne widmo, cz 1" 06.07.18, 10:29
      chodziłem na "Star wars" do kina, na "Imperium..." czy "Powrót Jedi", ale nic nie pamiętam z tych seansów :]

      I nieważne, ze byłem bardzo dzieckiem, bo "Superpotwór" czy "Mechagodzilla" pamiętam całkiem nienajgorzej... no dobrze : tylko ciut lepiej pamiętam :]

      A Wy ? Byliście, jesteście, fanami "SW" ? świetlne miecze, motyw muzyczny, stroje i tak dalej ? :]

      "Mroczne widmo", to już zupełnie nie kojarzę, jako nigdy-nie-dostąpiłem-zaszczytu-bycia-fanem-SW ;]

      ale propozycja zapewne intrygująca, fani piłki ORAZ SW muszą mieć dylemat, hehe.

      jesli nie mecz, to może Wojny bardzo Gwiezdne ? :]
      • mala_ciekawostka Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne widmo, 06.07.18, 17:02
        Ja widziałam w kinie rozszerzone i "poprawione" wersje cz. IV, V i VI, w TV cz. I - i jakieś fragmenty pozostałych. Lubię je, ale bez specjalnych zachwytów, są fajne, ale dosyć schematyczne, a same efekty specjalne raczej nie wystarczą.

        Choć melodię główną i pozostałe muzyczne motywy (np. ten, gdy pojawia się Darth Vader pt. "The Imperial March"/"Darth Vader theme" ) potrafię zanucić w całości do dziś:) Mimo to zachęcam do ponownego obejrzenia, przypomnienia sobie - myślę, że warto ten cykl znać:)

        Jeśli sprawdzi się zapowiedź, którą widziałam na Polsacie to może być wersja dubbingowana, a wtedy mówię: Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Liczy się tylko oryginał;))

        A tak w ogóle to czytałam kiedyś taki mniej więcej dowcip:
        Jak się nazywa ktoś, komu "Star Wars" się nie podobają? Dorosły ;)
        • maniaczytania Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 06.07.18, 18:36
          ja dopiero niedawno, też przy okazji jakiejś telewizyjnej serii - pierwszy raz obejrzałam i stare, i nowe Starwarsy ;) A potem byłam w kinie na tych najnowszych ;) Jestem całkowicie na bieżąco, łącznie z "Hanem Solo", który właśnie w kinach.

          Nigdy mnie do nich nie ciągnęło w dzieciństwie, oglądaliśmy teraz od I części, czyli chronologicznie, a nie według czasu ich nakręcenia - i mnie ten sposób odpowiada bardzo (choć w niektórych kręgach jestem za to 'potępiana', haha), bo fajnie widać przemianę Anakina w Dartha Vadera. A ze wszystkich filmów najbardziej poruszająca jest część III - do dziś mam ciarki, jak pomyślę o jednej sekwencji scen ... Te stare części - IV-VI moim zdaniem średnio przetrwały próbę czasu ;) Na razie wszystkie filmy widziane po razie, na powtórkę może przyjdzie czas, ale chyba jeszcze nie teraz. Miłośniczką wielką nie zostałam, ale oglądam z przyjemnością i mam swoich ulubionych bohaterów :) A, nie cierpię organicznie Mistrza Yody, nie przepadam za Hanem Solo, kocham droidy.
          • grek.grek Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 07.07.18, 10:16
            tak właśnie, po cichu ;], myślałem, Maniu :]

            świetna recenzja !

            no własnie, jakże prezentują się te starsze filmy na tle dzisiejszych, wtedy to były hity, dzisiaj, jak napisałaś, wyglądają nieco poczciwie, i przyszło mi do głowy, że na przykładzie ewolucji Star Wars można zobaczyć pełny zakres zmian w technologii produkcji filmów, stopniowy [lawinowy ?] wzrost możliwości technicznych jakimi dysponują spece od efektów specjalnych, generalnie : rozwój kina superprodukcji.

            mistrz Yoda nie jest fajny ? ;]
        • grek.grek Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 07.07.18, 10:01
          o, świetny wpis, Mała Ciekawostko :]

          w kinie "Star Wars" z pewnością musza się prezentować imponująco, prawda ? [pamiętam jak przez mgłę, że wrażenia z oglądania takich kosmosów na ekranie kinowym są absolutnie inne, w sensie - znakomitsze, niż w przypadku śledzenia ich w telewizorze, co poniekąd jest oczywiste :) ]

          też tak myślę : wersja oryginalna przodem, jeśli nie - dubbing, a lektor to już ostateczna ostateczność :]

          haha, dobre ! :]
          coś w tym jest, aczkolwiek,, wg mojej teorii spiskowej, wielu dorosłych po prostu świetnie się kamufluje z fanowaniem "Gwiezdnym wojnom" ;]
          • mala_ciekawostka Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 07.07.18, 12:34
            Okazuje się, ze to rzeczywiście był dubbing...Widziałam fragment i ciężko mi było się do tego przyzwyczaić;)

            O tak, oglądało się w kinie z zapartym tchem:)! Efekty specjalne, zwłaszcza w V i VI części potrafiły wtedy zrobić wrażenie (choć dziś już wyglądają dosyć skromnie).

            Pewnie masz rację;))
            • grek.grek Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 07.07.18, 14:34
              cześć, Mała Ciekawostko ! :]

              a jednak dubbing; fakt, nie jest to najszczęśliwsza metoda tłumaczenia filmów, zwłaszcza jak ktoś zna język, którym posługują się aktorzy.

              yes ! :]

              ;]
              • mala_ciekawostka Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 07.07.18, 14:58
                Cześć:)

                No tak, co oryginał to oryginał:)
                • maniaczytania Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 07.07.18, 16:33
                  ja oglądam dubbingowane i lubię! Bardzo często polskie głosy dobrane są bardzo dobrze i wypada to świetnie :)
                  • grek.grek Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 08.07.18, 09:27
                    ja mam to samo z czeskimi filmami/serialami, Maniu :]

                    aczkolwiek, napisy to napisy :]]
                • grek.grek Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 08.07.18, 09:25
                  cześć w niedzielę, Mała Ciekawostko :]

                  o, stanowczo tak ! :]
                  • mala_ciekawostka Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 08.07.18, 09:38
                    Cześć, Greku:)

                    Brak oryginalnego, charakterystycznego głosu Dartha Vadera w częściach IV, V i VI? Nie do przyjęcia;))
                    • grek.grek Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 08.07.18, 10:10
                      :]

                      masz absolutną rację ! tak, tak tak ! :]

                      zagłuszanie Lorda Vadera albo podkładanie mu... głosu ;], to wręcz czyn o znamionach przestępstwa ! :]
                      • mala_ciekawostka Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 08.07.18, 12:26
                        Tak jest;)!
                        • maniaczytania Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 08.07.18, 12:44
                          iii tam, jak się go nie znało, to strata niewielka ;)
                          • grek.grek Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 08.07.18, 15:07
                            :]

                            gorzej jak się pozna później, efekt "wow !' gwarantowany, Maniu ;]
                            • maniaczytania Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 08.07.18, 15:14
                              yyy, nie ;) Jestem już po ;)
                              • mala_ciekawostka Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 08.07.18, 16:19
                                Ja zdecydowanie wolę oryginalny głos Dartha Vadera niż dubbingowany:)

                                • grek.grek Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 09.07.18, 09:33
                                  :]

                                  to jeden z klasycznych motywów całej serii chyba, nieprawdaż, Mała Ciekawostko ?

                                  świetlne miecze, muzyczny lejtmotiw, no i głos Lorda ":]
                                  • mala_ciekawostka Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 09.07.18, 18:19
                                    Tak jest:)
                              • grek.grek Re: 20:05 Polsat "Gwiezdne wojny. Mroczne wid 09.07.18, 09:32
                                ale najpierw słyszałaś ten oryginalny głos, Maniu ? :]
    • grek.grek 22:35 TVN "W sieci pająka" 06.07.18, 10:35
      "Kolekcjoner" to był kawałek dobrej roboty gatunkowej, intryga kręciła się wokół jegomościa, który porywa ładne i utalentowane dziewczyny, zamyka je w lochach gdzieś w górach i robi sobie z nich harem, ale nie w celach seksualnych, lecz aby delektować się ich towarzystwem i umiejętnościami np. recytacji albo gry na instrumentach muzycznych.

      tamtego przestępcy szukał detektyw Cross, czy raczej specjalista od kryminalistyki, autor poczytnych podręczników na ten temat.

      Jego osoba łączy te dwa filmy - w "W sieci" ma drugą sprawę do rozwiązania. Tym razem psychopata porywa dziecko polityka i wprost oraz bezpośrednio adresuje swoje działania do Crossa, wyzywa go na pojedynek albo coś w tym guście. Złap mnie, jeśli potrafisz, a potem opisz to w swojej książce.

      Morgan Freeman w głównej roli.

      z tego, co pamiętam, jeśli pamiętam, to jest całkiem przyzwoite kino sensacyjn-kryminalne.

      po meczu można się wybrać na przechadzkę po "Sieci pająka" ;]
    • grek.grek Mundial 2018 - dzień 21, ćwierćfinały 3 i 4 07.07.18, 10:28
      no to mundial zamienił się nam w mini-Euro, prawda ? :]

      dziś :

      15:40 TVP1 : Szwecja - Anglia

      19:45 TVP1 : Rosja - Chorwacja

      po wczorajszych meczach punktacja wygląda następująco :

      Mania 33, Mała Ciekawostka - 44, u mnie - 36

      typy na dziś :

      Chorwacja wygra 2-1, w regulaminowym czasie 1-1, w dogrywce padnie decydujący gol
      Szwecja wygra znów 1-0 i uważam że strzeli dopiero w dogrywce

      a jak Wasze typy ?
      • mala_ciekawostka Re: Mundial 2018 - dzień 21, ćwierćfinały 3 i 4 07.07.18, 12:45
        Obstawiam: Szwecja-Anglia 2:1, Rosja-Chorwacja 1:2, oba mecze bez dogrywek.
        • maniaczytania Re: Mundial 2018 - dzień 21, ćwierćfinały 3 i 4 07.07.18, 16:35
          znowu się spóźniam, bo byłam w kinie ;)

          Szwecja - Anglia 1:1 , w karnych Anglia
          Rosja - Chorwacja 2:3, a co - niech sobie chłopaki postrzelają gole ;)
          • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 21, ćwierćfinały 3 i 4 08.07.18, 09:36
            zdążyłaś w punkt, Maniu :]]

            no cóż, Anglia łatwiej wygrała niż sądziliśmy albo w ogóle się spodziewaliśmy; a Chorwacja znów 5 minut prrzed końcem dogrywki zaprzepaszcza zwycięstwo, które odzyskuje w karnych ;]

            szykują się świetne półfinały, prawdaż ? Belgia - Francja : rewelacja, Chorwacja - Anglia, wydaje mi się jednak lepszy niż Rosja - Szwecja, choć Rosjanie dali z siebie wszystko, i ta widownia, naprawdę przejęta wydarzeniami na boisku, kibicująca i kulturalna, nie widać było żeby jakikolwiek rosyjski kibic okazywał negatywne emocje, nawet jak ich piłkarz padał w polu karnym, to protesty, że nie ma karnego trwały tylko chwilkę.

            jak wypadliśmy :}

            Maniu - 2 pkt za prawidłowe typowanie obu zwycięzców, Mała Ciekawostko - 1 punkt za typ na Chorwację, u mnie - również 1 pkt za Chorwację

            łącznie :

            Mania - 35, Mała Ciekawostka - 45, u mnie - 37

            półfinały niebawem ! :]
    • grek.grek 12:20 Kultura "Wiatr buszujący w jęczmieniu" 07.07.18, 10:37
      trochę ambarasująca godzina, ale : możliwe, że niekoniecznie dla wszystkich, a nawet dla wielu wcale nie :]

      historia losów dwóch braci na tle walki Irlandii o niepodległość w latach 20-tych XX w.

      młodszy jest lekarzem, ale porzuca fach, a także możliwe szczęście w miłości, i staje do walki z Brytyjczykami. Kiedy podpisany zostaja traktat pokojowy, który daje Irlandii szeroką autonomię, ale z pominięciem sześciu hrabstw, w obozie bojowników następuje rozłam : jedni chcą kontynuować walkę, w tym niedoszły lekarz.

      Inni, na czele z jego stonowanym i rozsądnym starszym bratem, uważają że udało się osiągnąć dostatecznie wiele i nie należy tego rujnować.

      narady i spory ideologiczno-etyczne są tutaj równie ciekawe jak wydarzenia z prywatności bohaterów czy sceny bitewne albo demonstrujące naganne zachowania brytyjskich żołnierzy wobec ludności irlandzkiej.

      świetne kino Kena Loacha.

      Złota Palma w Cannes.

    • grek.grek 16:30 Kultura "Purpura i czerń" [1983 r.] 07.07.18, 10:43
      Rzym, 1943 rok.

      watykańscy oficjele konspirują przeciw nazistowskim władzom, udzielając schronienia zbiegłym więźniom, dysydentom i opozycji politycznej.

      historia szpiegowsko-sensacyjna brzmi nieźle, zwłaszcza że Watykan jakoś specjalnie wtedy nie wychylał sie w tych ponurych czasach.

      ponoć na faktach oparte ?

      Gregory Peck w głównej roli, a takzę Christopher Plummer czy John Gielgud.

      konkurencja dla mundialu :"]


    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Sierociniec" 07.07.18, 10:51
      współczesny klasyk horroru :]

      poetyka inna niż w "Dziecku Rosemary", "Egzorcyście" czy "Omenie", bo koniec końców duchy okazują się tutaj mieć swoją właściwą formę : przychodzą z zaświatów nie po to, by czynić krzywdę, ale w zupełnie innych celach.

      w istocie, film zawiera prawie cały zestaw niezawodnych "stukostrachów", ale w samej rzeczy jest opowieścią o matce, która straciła dziecko oraz o wspólnocie emocji jej i dzieci, które z kolei przez całe życie obecności matki nie zaznały, więc w zasadzie groza ma tutaj sens poboczny, a w drugiej części i finale wdziewa kostium całkiem nieoczywisty, rozwiązanie zaś jest tyleż szokujące, co wzruszające.

      świetna propozycja, szkoda że w trakcie meczu ;] ale i dobrze, bo widzowie, którzy nie "mundialują" też mają swoje prawa ! ;]]
    • grek.grek 20:00 Kultura "Kumple od kufla" 07.07.18, 10:54
      pani i pan pracują w knajpie z piwem, codziennie się spotykają, a ich przyjaźń orbituje niezawodnie w stronę głębszej zażyłości.

      komplikacja jest taka, że oboje mają partnerów, więc ich ewoluująca relacja wprowadza w aktualnych związkach czynnik konfuzji i niepewności względem własnych uczuć.

      kino niezależne z Ameryki ?


    • grek.grek 21:20 TVN7 "Wielki Gatsby" [2013] 07.07.18, 11:17
      najnowsza adaptacja powieści Scotta Fitzgeralda.

      przepych, cekinada, hity muzyczne najzupełniej nowoczesne, feeria kolorów, czyli kino Baza Luhrmanna w pełnej okazałości.

      zupełnie inne, oczywiście, od ekranizacji z 1949 czy 1974, które, jak na swoje czasy, też były wystawne, ale przy tej najnowszej jakby bardziej stonowane.

      bardzo lubię tę z 1974, jest świetna, okazała, ale jednocześnie na swój sposób kameralna, a Sam Waterson jest perfekcyjnym Nickiem Carrawayem.

      w tej najnowszej dominuje estetyka komiksu i widowiska, musicalowa raczej, cały czas ma się wrażenie, ze zaraz zaczną tańczyć ;]

      tancerki zachowują się jak dziewczyny w wideoklipach hiphopowych, bananowa młodzież sunie ulicą w samochodach i słucha funky, pałac Gatsby'ego imponuje rozmiarami i wystrojem, a 20-sekundowej panoramy Broadwayu trudno się pozbyć z pamięci długo po seansie :]

      a w innym miejscu, ściśle oddzielonym kolorystycznie, pracują kilofami robotnicy, stoją hałdy ziemi i surowców, działają warsztaty i manufaktury,

      krytyka nie była dla tego filmu zbyt łaskawa, a mnie się wydaje, że wizual i dekoracje mimo wszystko nie przyćmiły wymowy całej tej historii, Jay nadal ponosi porażkę, bo mimo swojego majątku nie jest częscią środowiska do którego aspiruje, Daisy nie umie wyjśc poza jego kokon, pokonać swojej natury,

      Siostra celnie zauważyła, że o ile w "Moulin Rogue" ekstrawagancja i szałowośc miały sens i pasowały do tematyki, o tyle w "Gatsbym" są one zabiegiem dyskusyjnie efektywnym.

      choć... może to taka forma oddania echa "szalonych lat 20-tych" jakie podziwiał Paryż ?

      zwróciła natomiast uwagę na niesamowitą scenę przyjęcia u Gatsby'ego, choreografię, scenografię, kostiumy, zdjęcia. w pełni się przyłączam do tej opinii.

      dialogi wybrzmiewają, sceny kanoniczne są w komplecie, frenezja i dramat sąsiadują ze sobą harmonijnie.

      świetna rola Joela Edgertona, czyli Toma Buchanana. natomiast Tobey Maguire zupełnie nietrafiony, wg mnie, pewnie z powodu sentymentu do Nicka w wykonaniu Sama Watersona ;]

      Di Caprio, jak na ilośc rol które w ostatnich latach przyjął, wypada wiarygodnie :] No i Carey Mulligan, którą, wg mnie, śmiało można porównać do Mii Farrow sprzed 40 lat.

      • maniaczytania Re: 21:20 TVN7 "Wielki Gatsby" [2013] 07.07.18, 16:39
        polecałam już tu serial "Endeavour", ale chciałabym szczególnie zachęcić do sezonu 3 - jeden odcinek to właśnie adaptacja, dość swobodna, ale czytelna, Wielkiego Gatsby'ego :)
        • grek.grek Re: 21:20 TVN7 "Wielki Gatsby" [2013] 08.07.18, 09:29
          dzięki, Maniu :]

          bez dwóch zdań, chętnie obejrzę ten serial, no a jak "Gatsby", to już w ogóle nie mam wyjścia i muszę ! :]
    • grek.grek 22:30 TVP2 Pogoda na suma, czyli KMN w akcji 07.07.18, 11:19
      co tu dużo mówić ... Moralni w świetnej formie !

      bez Katarzyny Pakosińskiej, ale wciąż znakomici, grają bezbłędnie, no a skecze... wiadomo :]
    • grek.grek 22:55 Kultura "Do utraty sił" 07.07.18, 11:26

      pan pięściarz boksuje świetnie, ale też jest człowiekiem familijnym, oddanym żonie i córce, dlatego kiedy dalsze walki ringowe są ryzykowne dla zdrowia - wycofuje się, by oddać sie w pełni życiu u ich boku.

      w tragicznym wypadku żona ginie, pan bokser wpada w przepaśc pełnego kieliszka, sąd w końcu odbiera mu prawo do opieki nad córką.

      musi się zatem poddźwignąć , a środkiem do tego celu będą rzecz jasna ring i sala treningowa.

      czy po "Rockym" w 6 "częściach" można jeszcze nakręcić coś nowego o bokserze ? bo że o bokserce można, dowiódł "Za wszelkę cenę".

      tutaj główną rolę gra Jake Gyllenhaal, jest Forest Whitaker, a reżyseruje Anthony Fuqua, który świetnie sie zareklamował "Dniem próby", a niedawno nakręcił remake "Siedmiu wspaniałych".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka