Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2018 - 9 (vol. 95)

    • grek.grek 21:00 Stopklatka "Jennifer 8" 05.09.18, 10:32
      też replay, ale sprzed jakichś paru tygodni.

      morderca poluje na niewidome dziewczyny, policjant chroni jedyną, której udało się przetrwać jego atak, bo spodziewa się, że kiler powróci, by dokończyć to, co zaczął.

      ciekawe jest tutaj podejrzenie, ze to policjant może być mordercą i po prostu rozgrywa psychologiczny, perwersyjny pojedynek ze swoją ofiarą.

      ale to kino 90s ! tutaj takie zaskoczenia raczej są przynętą i atrakcją, a nie realnym scenariuszem rozwoju wypadków :]

      niemniej, ogląda się dobrze, Uma Thurman & Andy Garcia w głównych rolach.
    • grek.grek 22:10 Kultura - Pegaz is back ! 05.09.18, 10:33
      wraca.

      na szczęście :]

      powtórka jutro o 19:00, na wszelki wypadek.
    • grek.grek 22:35 Historia "Wyrok na Franciszka Kłosa" 05.09.18, 10:39
      o, warto zobaczyć.

      dziwne wrażenie robi obraz kręcony kamerą cyfrową, ale z czasem zapomina się o tym, bo film jest interesujący.

      tytułowy bohater, to tzw. granatowy policjant w czasie okupacji, służy Niemcom, gorliwie gania gania za Żydami, liczy na awanse i brata się z oficerami faszystowskimi.

      matka modli się za jego nawrócenie, żona załamuje ręce, polska społeczność patrzy na niego krzywo, a podziemie chce ukarać, w co Kłos nie wierzy dośc długo, bo myśli tylko o dniu dzisiejszym, nie zastanawia się, co będzie później.

      konfiguracje polityczne się zmieniają, kiedy wpływy niemieckie słabną, idzie wyzwolenie, a podziemie nie obawia się zabijać niemieckich żołnierzy, Kłos wpada w panikę i szuka drogi ucieczki, czyli ekspiacji : od demonstrowania wiary w kościele, przez manifestacyjną polskość, po... alkoholizm.

      świetne, z wybitną rolą Mirosława Baki, reżyserem jest sam Andrzej Wajda.
    • grek.grek 23:05 TVN "Wyspa tajemnic" 05.09.18, 10:48
      dobry dreszczowiec, ze świetnie stworzona atmosferą, gdyż akcja dzieje się w odciętym od świata z powodu burzy zakładzie dla obłąkanych niebezpiecznych przestępców, do którego przybywa dwóch detektywów, by wyjaśnić przedziwną sytuację : z doskonale strzeżonej, zakratowanej celi znikła zamknięta tam kobieta.

      poszukiwania i logiczna, łącząca ślady, tropy, skutki i przyczny dedukcja wkrótce łączy się i miesza z traumatyczną przeszłością jednego z agentów, mocno się cała intryga zapętla, wyobrażenia i wizje mieszają się z faktami i jawą, w tej atmosferze i ponurej nastrojowości rodem z cięzkiego kina grozy ogląda się to znakomicie, z tego co pamiętam.

      Martin Scorsese świetnie się spisał jako reżyser, Leonardo Di Caprio w głównej roli, doskonały drugi plan !, kawałek naprawdę dobrego kina psychologiczno-kryminalnego.

      nie pamiętam jak ocenialiśmy, ale czasami zaryzykować warto, ponownie, bez znajomości poprzednich recenzji, prawda ? :]
    • grek.grek 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, odc. 2 05.09.18, 10:50
      powtórka 10 sezonu !

      koniecznie warto ! omawialiśmy wszystkie odcinki :]

      no i czekamy na sezon 11, prawda, Mała Ciekawostko ? :] zapowiadany przez Ciebie jako udany :]
      • mala_ciekawostka Re: 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, odc. 2 05.09.18, 18:30
        Oczywiście, że czekamy, jak najbardziej:)!
        • grek.grek Re: 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, o 06.09.18, 09:27
          świetnie :]

          tak mi się jakoś wydaje, że te powtórki 10 sezonu, to taki sygnał ze strony TVN : podtrzymują kontakt z "Archiwum...", żeby premiera 11 sezonu nie odbyła się w próżni, znienacka.

          A tak poza tym, mogliby zacząć powtarzać od 1 odcinka, prawda ? :]

          [ale by było rewelacyjnie !]
          • mala_ciekawostka Re: 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, o 06.09.18, 16:57
            Być może tak jest, jak piszesz:)

            Tak, powtórka od początku byłaby super:)!
            • grek.grek Re: 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, o 07.09.18, 10:08
              oby :]

              11 sezon pokazywali już Czesi, w jakiejś komercyjnej stacji, niestety zorientowałem się za późno, szedł 3 albo 4 odcinek, a wolałbym jednak oglądać od początku, nawet jeśli kolejne odcinki są osobnymi całościami :]

              zatem, u nas ten 11 sezon powinien być niebawem, o ile TVN się po niego zgłosił, a coś mi się wydaje, że najpewniej tak właśnie uczynił :]

              zdecydowanie ! powtórka wszystkich odcinków, to byłby hit !
              • mala_ciekawostka Re: 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, o 07.09.18, 17:49
                Jest szansa, że dadzą ten sezon, a jeśli nie to może Czesi szybko powtórzą;)
                • grek.grek Re: 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, o 08.09.18, 09:22
                  dobra ocena sytuacji :]

                  myślę, że TVN nie zawiedzie :]
                • grek.grek Re: 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, o 08.09.18, 12:33
                  11. sezon "Z Archiwum X" leci na Prima Cool :]

                  dzisiaj puszczają 7 odcinek :]

                  o 0:30; w tym czasie w TV4 leci "Spotlight", więc... nie uda mi się obejrzeć, ale, jak już mówiliśmy : fajnie by było oglądać od 1. odcinka :]

                  Może zaczną powtarzać niebawem ? będę się tej sprawie bacznie przyglądał :]]
                  • mala_ciekawostka Re: 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, o 08.09.18, 12:52
                    Oby zaczęli powtarzać:) Albo może TVN rzeczywiście da po 10 sezonie od razu sezon 11? Liczę na to:)
                    • grek.grek Re: 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, o 08.09.18, 16:24
                      ja też ! :]

                      w sumie, te odcinki są w sieci, można się na nie... rzucić ;] choćby i zaraz, ale nie ma to jak telewizyjna emisja, z godziną, ze stosownym oczekiwaniem, które nadaje całemu wydarzeniu smak, rangę i otoczkę, prawda ? :]

                      wertując program TVN i TVN7 warto zwracać uwagę na późniejsze godziny w ramówce :]
                      • mala_ciekawostka Re: 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, o 09.09.18, 09:31
                        Rzeczywiście, coś w tym jest:)

                        Właśnie, trzeba pilnować ich ramówki, różnie może być;)
                        • grek.grek Re: 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, o 09.09.18, 10:51
                          cześć, Mała Ciekawostko :]

                          zdecydowanie tak ! :]
                          • mala_ciekawostka Re: 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, o 09.09.18, 11:25
                            Cześć:)
                            • grek.grek Re: 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, o 09.09.18, 11:32
                              witaj ! :]

      • grek.grek 23:15 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, odc. 3 12.09.18, 09:35
        powtarzamy świetną 10 serię i oczekujemy pojawienia się wyczekiwanej serii 11 :]


      • grek.grek 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, odc. 3 19.09.18, 09:35
        jakże dobry jest to sezon !

        Czesi już finiszują z 11. sezonem, niebawem u nas, na pewno, na pewno będzie ! :]
      • grek.grek 23:00 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, odc. 5 26.09.18, 09:56
        Czcigodni, kontynuujemy powtórkę 10 sezonu.

        11 nadchodzi.

        czuję to ! :]
        • grek.grek 22:20 TVN7 "Z archiwum X" sezon 10, odc. 5 26.09.18, 09:57
          z tego czucia zapomniałem wpisać poprawną godzinę emisji ;]

          22:20
    • grek.grek 0:40 dziś, jutro 22:10, Polsat "Joy" 05.09.18, 11:02
      dzisiaj późno, ale jutro będzie o 22:10.

      David O. Russell i jego drużyna znów w akcji.

      Tym razem rzecz o american girl, która pracuje na trzech etatach, dba o rodziców, dzieci, "a w wolnym czasie sprząta i gotuje", prawdziwa współczesna Siłaczka.

      dnia pewnego wpada na pomysł produkcji mopa, który sam się wyżyma. Wiadomo, że na dobrych patentach można się wzbogacić rekordowo, więc Joy biegnie ze swoim wynalazkiem do telemarketingu i przedstawia go widowni.

      Odnosi zasłużony sukces i po paru latach zarządza własną firmą z milionowymi obrotami.

      ciekawe, czy jest jakaś przewrotka, czy też film jest opowieścią krzepiącą ducha, o sukcesie rzadkim, lecz typowym dla amerykańskiego biznesu ?

      Jennifer Lawrence w głównej roli.

      Robert De Niro i Bradley Cooper.

      60 mln budżet, sukces komercyjny umiarkowany [100 mln], ale za to Glob i nominacja Oscarowa dla Lawrence, możliwe iż sukces artystyczny.
      • grek.grek 22:10, Polsat "Joy" 06.09.18, 09:28
        właściwie dziś jest... seans właściwy, prawda ? :]
    • grek.grek 20:00 Kultura "Bilardzista" [1961 r.] 06.09.18, 09:46
      postać Eddigo "Fast" Felsona wróciła później w bardzo dobrym "Kolorze pieniędzy", ale debiut miała właśnie w "Bilardziście" Roberta Rossena.

      tutaj Eddie jest młodym zawodnikiem i, rzecz jasna, co chwila rusza w tour po przydrożnych barach i wielkomiejskiem spelunkach, by grać na pieniądze w bilard [dzisiaj by powiedziano : w snooker ? ;)].

      To ryzykowna zabawa, bo zawsze można trafić na mafię, która zażąda podziału zysków albo na pokonanego, który nie dość, ze odmówi wypłaty, to jeszcze zrobi awanturę.

      Nie chodzi jednak tylko o forsę, ale także o ambicje czysto sportowe. Także wówczas tym sporcie odbywają się legalne, oficjalne mistrzostwa, obserwowane przez wielu kibiców i funkcjonują mistrzowie, których pokonanie przynosi chwałę i dodaje pewności siebie.

      Eddie spotyka więc wybitnego mistrza, z którym staje do pojedynku, który odmieni jego los.

      chyba strasznie dawno oglądałem ten film, bo pamiętam może dwie sceny; co mnie cieszy, jako że powoduje, iż dziś wieczorem, to będzie w zasadzie... premiera :] no dobrze : prapremiera :]

      a jak u Was, Czcigodni ? czy mieliście okazję obejrzeć wcześniej ?

      rzecz jasna, Paul Newman w głównej roli, nagrodzony za nią nominacją oscarową; partnerują mu John C. Scott i Jackie Gleason oraz Piper Laurie, wszyscy również nominowani.

      nominacji do nagród Akademii było w sumie 9, również dla reżysera, dostały je ostatecznie zdjęcia Eugena Schufftana i scenografia [Gene Callahan & Harry Horner].

      zapowiada się znakomity seans !

      czarno-biały ! jak za najlepszych lat kina ! :]

      PS : ależ mamy świetne otwarcie września, prawda ? cała seria znakomitych filmów w różnych stacjach.
      • grek.grek "Bilardzista" [1961 r.] - kilka słów a'propos 07.09.18, 11:37
        Czy oglądaliście, Czcigodni ?

        wg mnie, wybitny film !

        Kameralny, czarno-biały, sporo fenomenalnie budującego klimat lirycznego jazzu, niezapomniany nastrój sal klubowych z bilardem, barów dworcowych, nocnych ulic miast, mieszkanek do wynajęcia w tanich hotelach, a wszystko w duchu przełomu lat 50- i 60-tych; do tego moda, samochody, kapelusze, garnitury, kobiety w sukienkach. Sama estetyka filmu dostarcza wyjątkowej satysfakcji.

        A na dodatek aktorzy grają jak z nut, naprawdę oscarowo : Paul Newman z ironią maskującą wewnętrzny dramat, Jackie Glaeson jako mistrz bilarda, elegant z klasą i bezwzględny zwycięzca, George C. Scott w roli menadżera bez duszy, wreszcie Piper Laurie, jako tragiczna kobieta z przeszłością, cynizmem i alkoholem lecząca trudne życie, marząca o miłości, jedynym remedium na frustrację. Wszyscy znakomici !

        Fabuła jest dość prosta, bardziej w niej chodzi o pokazanie ludzi, postaci, charakterów.

        Eddie Felson [Newman] ma smykałkę do bilarda, grajac na pieniądze zarabia na życie, ale przede wszystkim chce być najlepszy pod względem czysto sportowym, lecz cały czas robi błędy godne debiutanta, a nie asa.

        Pewnego dnia w klubie spotyka mistrza świata - Fats Minnesotę [Gleason]. Stają do pojedynku, który trwa ponad 25 godzin. Z winy Eddiego, który zapowiedział, ze "mecz skończy się wtedy, kiedy Fats to ogłosi. A Fats, elegant, w dwurzędowym garniturze i z chustką w kieszeni, zwleka z tym komunikatem.

        Eddie prowadzi, zarobił już dużo, ale Fats inteligentnie przeciąga grę do momentu, w którym Eddie nie ma już siły, by stać na nogach, zasypia, w dodatku za dużo wypił i za dużo "się nagadał". Fats za to nadal rusza się jak baletnica, zachowuje jasność umysłu, formę i w ostatniej partii zwycięża i odbiera Eddiemu wszystkie pieniądze. I wtedy dopiero ogłasza koniec gry.

        Po tym meczu Eddie oddaje się smutnej apatii, ukrywanej za cięzkim uśmiechem i zmęczoną ironią. W barze poznaje Sarę, podobną do niego, na pozór cyniczną i nieprzyjemną, w istocie idealistkę ze złamanym sercem.

        POznają się, długo rozmawiają [ważna zaleta dawnych filmów : niby chodzi o akcję, intrygę, kryminał albo sensację, a bohaterowie potrafią rozmawiać o sobie i swoim życiu przez kwadrans, jakby to ta akcja była tłem dla takich rozmów, wspaniale budują one nastrój i pogłębiają relacje miedzy bohaterami] wdają w romans, wkrótce mieszkają razem w tanim hotelowym pokoju. Sporo piją, Sarah wspomaga się lekami, zdarzają się kłótnie, Eddie ją policzkuje, ale z czasem wychodzą na prostą.

        Na początku Sarah ukrywa przed Eddiem fakty ze swojego życia, mówi że jest aktorką, była utrzymanką starszego od siebie milionera, a kuleje dlatego, ze miała wypadek. Potem dopiero wyjaśnia, że kuleje, bo chorowała na polio, nigdy nie była aktorką, a jedyny "starszy mężczyzna" w jej życiu, to ojciec, który odszedł od rodziny, kiedy miała 7 lat; wszystkie jej związki z mężczyznami się rozpadały, tak że nie zostało jej już wiele nadziei.

        Może ich ostatnią resztkę lokuje w Eddiem, sfatygowanym życiem, tak jak ona, bilardziście bez charakteru, niezdolnym do pokonania własnych słabości.

        I głupim.

        Oto Eddie idzie do jakiejś podejrzanej spelunki, gra tam w bilard, pokonuje przeciwników, ale popisując się, drwiąc z nich, za co płaci cenę : łamią mu kciuki. Przez jakiś czas nosi gips i Sarah pomaga mu przy najprostszych czynnościach pt. zapalenie papierosa.

        Celem Eddiego jest rozegranie rewanżu z Fats Minnesotą. Na to jednak trzeba mieć pieniądze.

        I wtedy zjawia się Bert Gordon [Scott], świetnie ubrany i z klasą, ale pozbawiony cech ludzkich menadżer, który widział ich pierwszy mecz.

        Wyjaśnia Eddiemu "masz mnóstwo talentu, Fats nie ma go za wiele, ale jednocześnie masz tyle charakteru, co on w małym palcu, dlatego przegrałeś".

        Chce pomóc Eddiemu, ale nie za darmo, to ma być biznes, a Eddie ma go słuchać we wszystkim.

        POczątkowo ten układ działa. Eddie odstawia wódkę, dzieki temu jego związek z Sarah zyskuje jakość, wychodzą razem do lokali, albo na piknik, ona też odbija się od dna.

        Kiedy Gordon proponuje Eddiemu wyjazd w trasę, celem zarobienia pieniędzy, Sarah próbuje go zatrzymać, aż Eddie decyduje, zeby pojechali razem.

        Problem polega na tym, ze wg Gordona Sarah zawadza Eddiemu w karierze, powinna sie odsunąć, najlepiej zniknąć. Sarah najpierw buntuje się przeciw temu, chodzi o jej ostatnią szansę na szczęście w życiu, ale może miłość to właśnie umiejetność poświęcenia się ? Zatem, mimo wszystkich uczuć, Sarah najczęściej chowa się w hotelowych pokojach i nigdy nie towarzyszy Eddiemu przy stole do gry.

        Widzi, ze Gordon ma na niego coraz większy wpływ, a Eddie myśli już tylko o rewanżu z Fatsem.Ona zeszła na plan dalszy, co wpędza ją w cichą rozpacz, zalewaną alkoholem.

        Na imprezie w domu bogacza FIndleya Eddie gra z gospodarzem w bilard, w jakąś odmianę, której dobrze nie zna, ale próbuje sobie jakoś radzić. Gordon ciągle podbija stawkę, dochodzi do kłotni między nim, a Eddiem, w której Gordon sugeruje, że Eddie jest jego własnością. Sarah pojawia się niespodziewanie i w pełnym pasji speechu oskarża Gordona o bezduszność i próbę zniszczenia osobowości Eddiego.

        Eddie zamiast przejrzeć na oczy, wkurza się na nią, a potem odwraca losy gry i zwycięża.

        Gordon odwiedza Sarę w pokoju hotelowym, cynicznym gestem rzuca jej 'działkę" od wygranej Eddiego, a ona wciąz go oskarża. Niespodziewanie Gordon całuje ją w usta, i wychodzi.

        Eddie wraca później do pokoju. Zastaje tam policję. Sarah popełniła samobójstwo. Eddie wpada w czarną rozpacz, wie że to jego wina, że odebrał jej ostatnią nadzieję, że w momencie, w którym chciała ratować jego duszę - odepchnął ją.

        Na lustrze łazienki zostawiła napisy : "Fałsz, zepsucie, zwyrodnienie", w istocie jej śmierć jest aktem dumnego buntu przeciw światu, w którym nie znajduje już ani cienia szlachetności.

        Nie wiadomo, ile mija czasu od tego momentu.

        Eddie staje do rewanżu z Fatsem. Zwycięża, sam Fats uznaje jego klasę, jak przystało na mistrza i dżentelmena. Nie bilard jest jednak kluczowym wydarzeniem w tej ostatniej sekwencji, lecz konfrontacja Eddiego z Gordonem.

        Po skończonej grze Eddie ignoruje swojego "menadżera", ale ten domaga się od niego spłaty pieniędzy, które w niego zainwestował oraz podziału właśnie wygranej gotówki - po połowie.

        Grozi Eddiemu, że nie wyjdzie z baru cały, jego ludzie połamią mu ręce. Eddie zatem, z odrazą i apatią, negocjuje z nim nowe warunki umowy w twarz oskarżając go jednocześnie o cynizm.

        W pewnym momencie Eddie cicho oznajmia mu, że we dwóch zabili Sarah, że są winni jej śmierci.

        I wtedy Gordon mu odpuszcza. Pozwala odejść. Jakby ta śmierć i w nim pozostawiła ślad, co może być sygnałem, że nawet najgorsze mendy są ludźmi.

        Zapowiada jednak Eddiemu, ze "za duże stawki już nigdy nie będziesz grał". Taka jest kara za brak posłuszeństwa.

        Eddie i Fats wymieniają komplementy na odchodnem. Eddie powoli wychodzi.

        Koniec.

        świetne kino, i ten jazz w kluczowych momentach, fantastycznie budujący atmosferę przełomowych scen, jak również otwarcia i finału.

        znakomitość !
        • grek.grek Re: "Bilardzista" [1961 r.] - kilka słów a'propo 07.09.18, 11:38
          podobno Kultura w następne 3 czwartki pokaże kolejne filmy z Newmanem, taki przegląd, Miesiąc z... :]
    • grek.grek 16:10 Kultura "Ostatnie okrążenie" 06.09.18, 09:48
      fabularnie przedstawiony Janusz Kusociński, mistrz olimpijski z Los Angeles, wybitny biegacz, w 1940 roku aresztowany przez gestapo, przesłuchiwany i stracony w Palmirach, trzy miesiące później.

      Mariusz Benoit w głównej roli.

      film z 1977 roku.
    • grek.grek 22:35 Stopklatka "I zapadła ciemność" 06.09.18, 09:52
      amerykańskie turystki podróżują po Patagonii, kiedy na moment się rozdzielają, jedna znika, więc druga podejmuje próbę odnalezienia jej, a skoro film jest dreszczowcem, to mozna się spodziewać, że to nie było porwanie dla okupu, ale że w okolicy działa jakaś osobistość z horroru rodem.

      francusko-argentyńsko-amerykański remake filmu z 1970 roku.
    • grek.grek 0:05 dziś, poniedz. 20:00, TVN7 "Paranoja" 06.09.18, 09:59
      pracownik branży technologicznej zostaje zwolniony z firmy, a jako że jego szef ma na niego haka [mężczyzna zapłacił kartą służbową za przyjęcie dla znajomych w restauracji i można go oskarżyć o defraudację], proponuje mu deal : zatrudni się u konkurencji i będzie tam szpiegował na jego korzyść.

      zabawa jest ryzykowna, bo trzech poprzedników, których wysłano z podobną misją - zaginęło bez wieści.

      główną rolę gra Liam Hemsworth, a rekinów biznesu : Harrison Ford i Gary Oldman.

      film miał klapę finansową, kosztował 35 mln, zarobił ledwie 15, ale może to na skutek zbyt wysokiej jakości artystycznej, która ponad tempo i intrygę wyniosła psychologię złożoną ? chyba żartuję... ;]

      ale nic to, może warto spróbować ?

      dzisiaj późno, ale w najbliższy poniedziałek będzie o 20:00.
      • grek.grek 20:00 TVN7 "Paranoja" 10.09.18, 09:46
        na wszelki wypadek :]
    • grek.grek kino nocą : 0:05 Stropklatka "Autor widmo" 06.09.18, 10:10
      spóźniony film na 85 urodziny reżysera ? ;]

      no nic, dobrze że jest, szkoda tylko, że nie zamiast tego horroru argentyńskiego, świetnie by się złożyło : zaraz po "Bilardziście".

      szkoda także dlatego, że to świetne kino, atmosfera jest wykreowana po mistrzowsku, bohater wplątuje się w iście diaboliczną intrygę, brnie w nią, bo jedną z funkcji ciekawości jest to, że prowadzi właśnie w takie miejsca, scenariusz napisany przez autoraa literackiego oryginału Roberta Harrisa idealnie się zazębia oraz przewiduje liczne niespodzianki, muzyka Alexandre'a Desplata wprowadza niesamowity nastrój już pierwszymi taktami, a zdjęcia Pawła Edelmana wykonywane w okolicznościach przyrody pustej, wietrznej, ponurej i deszczowej, odizolowanej od świata wyspy gdzieś nad morzem są najwyższego formatu; no i aktorzy grają jak z nut.

      właściwie jeden z najwybitniejszych filmów Romana Polańskiego, doceniony, nagradzany, najlepszy bodaj film roku w Europie, a pewnie i na świecie, lecz rzecz jasna pominięty przez Akademię, i tym razem przede wszystkim z powodu wymowy samej historii fabularnej, a mniej z racji przeszłości reżysera i ciążącego na nim wciąz sądowego oskarżenia.

      cóż, zatem : "Bilardzista", drzemka, "Autor widmo", brzmi nieźle, tak czy inaczej ;]

      życzę Wam, Czcigodni, również wspaniałego wieczoru filmowego i w ogóle znakomitego ! :]
      • grek.grek Re: kino nocą : 0:30 Stropklatka "Autor widmo" 06.09.18, 10:10
        0:30 ! :]
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Madagaskar" 07.09.18, 10:11
      hit dubbingowanego kina animowanego dla... wszystkich ? ;]

      zwierzęta uciekają z zoo i trafiają na Madagaskar, by żyć na wolności w prawdziwej dżungli.

      "Wyginam śmiało ciało", to właśnie tutaj jest, jak pamiętamy ;]
    • grek.grek 20:10 Polsat "Saga Zmierzch : Zaćmienie" 07.09.18, 10:15
      oglądałem pierwszą część, wydała mi się całkiem nieźle zrobionym filmem, choć oczywiście bez jakichś aspiracji i pretensji do wybitnego kina.

      wilkołaki, wampiry, klany, miłość, zdrada... rozrywka raczej młodzieżowa ;] oraz dla miłośników literackiego oryginału, zapewne.




    • grek.grek 20:25 TVP1 LIga Narodów, Włochy-Polska 07.09.18, 10:17
      kolejne rozgrywki.

      za chwilę tych mistrzów, wicemistrzów, grup eliminacyjnych i całej reszty będzie tyle, że piłkarzom zabraknie terminów w grafiku, a widzom zdrowia do oglądania, a same wyniki i tabele zdewaluują się i przestaną przynosić splendor triumfatorom takie mam wrażenie.

      jak w siatkówce od pewnego czasu.
      • maniaczytania 1:1 08.09.18, 15:24
        remis nie jest zły, mecz był całkiem niezły, a tak w ogóle to skrzywdził nas ... sędzia dyktując karnego dla Włochów.
        Interwencje "Fabiana" jak zwykle znakomite! Cieszę się, że wyszedł w pierwszym składzie.
        • grek.grek Re: 1:1 08.09.18, 16:32
          nieźle :]

          a co to są w ogóle za rozgrywki, Maniu ? jakieś osobne Mistrzostwa Europy 2.0 , czy coś w tym guście ?
          • maniaczytania Re: 1:1 08.09.18, 17:41
            Liga Narodów została stworzona głównie po to, żeby drużyny narodowe częściej grały nie o pietruszkę ;) a o coś konkretnego - tak naprawdę pewnie powstały dla pieniędzy - sponsorzy, reklamy, te sprawy. Dodatkowo zapewniać będą rozrywkę dla kibiców - wtedy gdy nie ma finałów EURO lub MŚ.
            To jest pod egidą UEFA - na podstawie ich rankingu drużyny zostały podzielone na 4 dywizje, a w ramach dywizji na 4 grupy. My byliśmy wysoko, więc trafiliśmy do dywizji A, a do grupy razem z Włochami oraz Portugalią.
            I teraz tak - w latach parzystych są rozgrywki grupowe systemem - mecz-rewanż, a w latach nieparzystych zwycięzcy czterech drużyn z dywizji A zagrają tzw. Final Four. Dodatkowo cztery najsłabsze drużyny z A. B i C spadają do dywizji niższej, cztery najlepsze z B, C i D awansują do dywizji wyższej :)
            To się dzieje teraz pierwszy raz - rozgrywki grupowe od września do listopada, Final Four w czerwcu :)
            Mam nadzieję, że w miarę jasno wytłumaczyłam ;)
            • grek.grek Re: 1:1 09.09.18, 09:31
              wyjaśniłaś bezapelacyjnie, Maniu ! :]

              podziwiam Twoją orientację w tym całym mechanizmie !

              wygląda na to, że te rozgrywki w zasadzie wyeliminują z obiegu tzw. mecze towarzyskie [reprezentacji narodowych], prawda ?
              • maniaczytania Re: 1:1 09.09.18, 10:30
                w zasadzie chyba tak - chociaż jakieś towarzyskie jeszcze będą- we wtorek bodajże gramy z Irlandią :)
                • grek.grek Re: 1:1 09.09.18, 10:53
                  cześć, Maniu :]

                  jest nadzieja, ze w tej gmatwaninie meczów szansę dostanie większa ilość piłkarzy, moze uda się dzięki temu wychować następne pokolenie reprezentantów, bo ci dzisiejsi, to tak już raczej będą się chyba skłaniać ku rezygnacji z kadry i skupieniu się na meczach klubowych ? :]
                  • maniaczytania Re: 1:1 09.09.18, 17:26
                    też tak myślę- już w piątkowym spotkaniu zagrało sporo tych nowych, zresztą sporo ich dostało powołania. Nie ma kilku 'gwiazd' z poprzedniej ekipy.
                    • grek.grek Re: 1:1 10.09.18, 09:33
                      cześć, Maniu ! :]

                      pan trener musi mieć jakiś plan działania, co dobrze o nim świadczy; inna rzecz, że Włosi ostatnio też nie narzekają na nadmiar komfortu i wysoką formę, prawda ? :]
      • grek.grek 20:30 TVP1 Polska-Irlandia 11.09.18, 09:25
        w nogę towarzysko ;]
    • grek.grek 20:25 TVP Kultura "Birdman" 07.09.18, 10:28
      Mania zapowiadała, ale że tak wcześnie seans, że już - znakomicie, kto by się spodziewał :]

      Oscary dla najlepszego filmu, reżysera Alejandra Inarritu, za zdjęcia Emmanuela Lubezkiego i scenariusz oryginalny napisany przez kwartet : Inarritu, Giacobone, Dinelaris & Bo.

      no i powrót do filmu Michaela Keatona, który gra postać sobie bliską : aktora, który odtwarzał kiedyś postać superbohatera, co czasami jeszcze mu się pamięta, ale poza tym ma poczucie zmarnowanego czasu, starzeje się i nadal pozostaje aktorem niespełnionym.

      zaczyna więc pracę nad adaptacją opowiadania Carvera, aby wystawić ją w którymś z teatrów na Broadwayu, co oczywiście jest sztuką samą w sobie.

      prywatnie ma problemy w związku, jego kochanka oznajmia, ze jest w ciązy, a córka [gra ją Emma Stone] własnie wyszła z odwyku i wymaga dużo uwagi i opieki.

      na dodatek główną rolę w jego sztuce ma zagrać niezwykle zdolny, ale krnąbrny aktor, który chętnie sprzeciwia się wizji reżysera i forsuje własną. Tutaj mamy Edwarda Nortona, który ponoć znów zebrał świetne recenzje.

      długo czekałem, czy Wy również ?, no i jest :]

      premiera, hit, seans na dziś ! :]

      brawo, Kultura !

      I powtórka będzie, nocą ;], zatem : jest świetnie ! :]


      • grek.grek "Birdman" - słów kilka 08.09.18, 10:47
        Czy oglądaliście ?

        wg mnie - rewelacja !

        Przede wszystkim, rzecz sfilmowana jednym ujęciem kamery, Oscar dla Emanuela Lubezkiego absolutnie zasłużony, świetne są te momenty, kiedy kamera okrąża bohaterów, cofa się, żeby zająć miejsce za nimi, albo po prostu zawiesza się i czeka aż znajdą się w jej polu widzenia. A kiedy kończy się scena w nocy i następny... akt zaczyna się rano - kamera stoi w miejscu, a przejście między nocą, a dniem odbywa się w przyspieszonym tempie w zatrzymanym kadrze. świetne !

        Michael Keaton gra znakomicie. Jego bohater, Riggan Thomson, kiedyś zagrał superbohatera, Birdmana, zarobił na tym pieniądze i zdobył fanów, ale teraz znalazł się na rozdrożu. Dopada go poczucie niespełnienia. Tamte czasy nie wrócą, jest teraz "marnym, przeciętnym aktorzyną, przez niektórych pamiętanym za to, ze biegał w majtkach z lycry i udawał, że gra".

        Aby "zrobić wreszcie coś ważnego", aby ocalić siebie samego przed pustką, Riggan wpada na myśl, by wystawić sztukę na Broadwayu, wg opowiadania Raymonda Carvera, i zagrać w niej główną rolę. W próby do tej sztuki od razu jesteśmy wrzuceni w pierwszej scenie. Jednemu z aktorów wali się na głowę dekoracja i trzeba szukać zastępstwa. Riggan podrzuca swojemu menadżerowi rózne nazwiska prawdziwych [np. Fassbender] aktorów, których chciałby zatrudnić, ale za każdym razem słyszy tę samą odpowiedź : "Nie da rady, on gra w "Spidermanie" albo "Batmanie" albo "u Marvela" :]

        Cały czas współczesna popkultura konfrontuje się tutaj z tzw. wyższą sztuką, przenika z nią, tworzy jeden organizm, momentami wręcz groteskowo wyglądający.

        W końcu zaangażowany zostaje MIke Shiner [kapitalny Edward Norton !], aktor stawiający na wcielenie absolutne metodą Stanisławskiego. "Gram wszędzie indziej, tylko na scenie niczego nie udaję", brzmi jego motto i zasada wg której działa. Tylko na scenie może mieć erekcję, poza nią odmawia seksu, bo, jak swobodnie wyznaje, najpewniej okazałoby się, że jest impotentem.

        Wszystko musi być prawdziwe : jeśli postaci piją wódkę - na planie ma być wódka, jeśli się kochają - seks musi być naprawdę, jeśli się kłócą - muszą czuć do siebie prawdziwą nienawiść. Riggan ma pewne problemy z takim podejściem, nigdy tak nie pracował, wywodzi się z kina, w którym żadnego aktorstwa nigdy nie uprawiał :]

        Mike gotów jest rozwalić premierę, wychodząc z roli i zarzucając Rigganowi i reszcie aktorów nieuatentycznośc. A najlepsze, że w ten sposób przyciąga zainteresowanie widowni, rzekomo karmiącej się wyższą sztuką i wysmakowanej ;]

        Riggana odwiedza kochanka i mówi mu, że jest w ciązy, co sugeruje : sformalizujemy nasz związek, ale Riggan ma teraz teatr na głowie ! Przychodzi żona, z którą rozstał się, bo skrytykowała "jego film z Meg Ryan, a on rzucił w nią nożem" ;], wreszcie plącze się wszędzi córka, Sam, która przed chwilą wyszła z odwyku, pali marihuanę i przesiaduje na gzymsie dachu budynku teatru, bo w ten sposób dostarcza sobie pozytywnych wrażeń.

        Wszystkie te postaci i trudne w gruncie rzeczy relacje odbywają się w kulisach teatru, ciasnych garderobach, na wąskich korytarzach przypominających w swoim układzie jakiś labirynt.

        A jak labirynt, to Minotaur. Jest nim Birdman we własnej osobie.

        IM dalej w przygotowania do sztuki, a potem w kolejne jej wystawienia, tym więcej Riggan ma wątpliwości, rozterek i niepokojów, a z nich zaczyna się wyłaniać jego poprzednie wcielenie. Birdman przemawia głosem sztucznie obniżonym i kusi Riggana : wróć do tego, co naprawdę umiesz, do pieniędzy i blichtru, rzuć ten teatr dla paru snobów, rób coś za co pokochają cię miliony !

        Birdman jest symbolem schizofrenii zawodowej Riggana, pragnącego prestiżu, ale wciąż sentymentalnie uwieszonego na dawnej poczciwej popularności. Zupełnie inaczej niż Shiner, który ma w nosie popularność, nie zależy mu nawet na opinii krytyków teatralnych, którzy go uwielbiają, zależy mu tylko na teatrze, na sztuce, jest szczery, uczciwy, czysty w swoim zaangażowaniu, łamie normy i przekracza zasady, wszystko z powodu bezgranicznego oddania sztuce.

        cdn
        • grek.grek Re: "Birdman" - słów kilka 08.09.18, 11:29
          Riggan fizycznie niemal walczy z Birdmanem, aż w końcu ten się pojawia we własnej osobie, ofk jako projekcja jego podświadomości, i porywa go w wyczarowany nagle świat filmów akcji, zachwalając jednocześnie zalety filmów akcji, pozwala mu latać nad Manhattanem, a znękany Riggan z radością oddaje się tej wizji. Może naprawdę powinien wrócić do tego, z czym i tak jest kojarzony ?

          Jest w filmie kapitalna postać krytyczki teatralnej, z NY Timesa, od której recenzji zależy los sztuki Riggana.

          Najpierw rozmawia z nią Mike, którego ona ceni i lubi. Potem Riggan, którego ona nienawidzi, ponieważ "uosabia całe zepsucie i nędznę filmowego świata kiczu i tandety" i zapowiada że "zatłucze" go recenzją; w jej dialogu jest to cała litania grzechów hollywoodzkich blockbusterów. Riggan nie pozostaje jednak jej dłużny, kontruje ostro i w końcu rzuca "Ja poświęciłem dla tej sztuki wszystko, sprzedałem co miałem, zastawiłem dom, żeby ją sfinansować, a ty ? strzelisz parę słów w recenzji, posłużysz się schematami i szufladkami, bo nic nie ryzykujesz, w przeciwieństwie do mnie'.

          To jest kapitalny dialog ! Krytyczkę gra Lindsay Duncan, jest świetna.

          A jednak i na nią są sposoby. ekstremalne.

          Sytuacja jest kuriozalna : Riggan ma wejśc za kilka minut do finału sztuki, wychodzi na papierosa na zewnątrz i... drzwi się zamykają przycinając mu szlafrok. Nie może ich otworzyć od zewnątrz, ani wyszarpnąć szlafroka ! Decyduje się więc na brawurę : odrzuca szlafrok i robi kółko, aby wejśc do teatru głównym wejściem.

          idzie w samych majtkach, przepotopowych slipach koloru białego, wzbudza tym sensację w ulicznym tłumie, nagrywają go na komórki, a najlepsze, ze babka na portierni nie ma pojęcia kim on jest i każe mu opuścić lokal ;]

          Riggan wpada w punkt, aby powieddzieć swoją kwestię, co zostaje odebrane jako ruch awangardowy wręcz.

          Nagle zyskuje poklask w mediach społecznościowych. Nie chodzi o sztukę, ale o te majtki i przemarsz ulicą.

          To go na tyle mocno dotyka, że całkiem zdesperowany przygotowuje na finał następnego spektaklu prawdziwą broń. Jego bohater ma sobie strzelić w głowę. I Riggan strzela naprawdę. Publika wiwatuje, nie wiedzą, że to była prawdziwa kula.

          Riggan żyje, odstrzelił sobie nos ;] Ma na twarzy maskę z opatrunków i wygląda jak pastisz swojego Birdmana ;] Dowiaduje się, ze jego majtki mają w necie dżylion wyświetleń, dowiaduje się, że krytyczka z NY Timesa napisała pozytywną recenzję o "superrealizmie" jaki Riggan wprowadził na deski teatru, że w całym kraju ludzie się za niego modlą i stawiają znicze na ulicach ;] Czyż to nie groteska ? Spełnienie ? W ostatnim akcie, Riggan widzi za oknem latające ptaki, a kiedy do pokoju szpitalnego przychodzi jego córka, nie znajduje go w środku, patrzy jednak za okno i uśmiecha się. Riggan uciekł od wszystkiego :]

          świetny film.

          Mnóstwo świetnych dialogów i puent, w których zarówno popkultura, "lajki" i "ilośc wyświetleń", jak i sztuka wyższa na koturnach zostają sprowadzone do tego samego parteru i skrytykowane, ośmieszone w swoich najbardziej radykalnych przejawach. Krytyczka sztuki Shiner dworują sobie z popkultury, ale Sam, córka Riggana, zarzuca mu, że jego szczytne plany teatralne nie są niczym innym, jak inną wersją pragnień tych "pajaców z jutuba", którym też chodzi o to, by przez minutę się pokazać, podobnie mówi Birdman w głowie Riggana - nie udawaj kogoś kim nie jesteś, wróć tam gdzie jest twoje miejsce.

          Facet jest skołowany do reszty, demoluje garderobę, miota się wewnętrznie, traci nadzieję i odzyskuje, do końca nie wie, czy to co robi ma sens, czy miało sens wszystko, co robił kiedyś, czy cokolwiek go miało. Po latach "birdmanowania", a teraz wystawiając sztukę na Broadwayu, on nadal nie wie kim jest i po co to wszystko.

          Wymiany zdań Riggana z Sam i Shinerem [w pewnym momencie nawet się biją] są fantastyczne. Swietnie zagrane aktorsko sceny, Emma Stone ponownie udowadnia jak dobrą jest aktorką dramatyczną.

          I choćby nawet drwić z popkultury, lajków i tego internetowego niskich lotów folkloru, to właśnie dzięki nim o sztuce Riggana dowiaduje się otoczenie. Dzieki jego dziarskiemu marszowi w majtkach przez zatłoczone ulice na spektakl walą tłumy, stoi kolejka po bilety, a w wyroczni teatralnej Ameryki, czyli dodatku kulturalnym do NY Timesa - piszą o nim na pierwszej stronie. Nic już nie działa w próżni, nawet teatr nie może istnieć bez szumu dochodzącego z okolic jarmarku i wyziewów z magla.

          Swietna jest scena, kiedy Riggan idzie nocną ulicą, snuje się na na tle jakiejś girlandy świecidełek w chińskim sklepie z tandetą i słyszy chropowaty głos wygłaszajacy monolog z "Hamleta". Znajduje autora w zaułku, wygląda on na szaleńca albo jurodiwego, ale nagle otrząsa się i mówi zupełnie normalnie, że ćwiczy ekspresję i wyrazistość.

          Dostaje się krytykom, dostaje się aktorom, dostaje się popkulturze, blockbusterom, Hollywood, widowni teatralnej, masom nabijajacym box office. Wszystkim po równo :] Najlepsze jest to, ze ta krytyka zawsze jest słuszna i celna, co prowadzić mozę do wyzwalającego, lecz pesymistycznego, odczucia, że świat fikcji sam stał się miejscem gry pozorów.

          Czy naprawdę trzeba odstrzelić sobie nos na scenie, zeby dowieść swojej aktorskiej determinacji ? by się wydostać z gorsetu stereotypu ? :]

          W jednej z ról występuje też Naomi Watts, gra aktorkę, która po latach na Broadway nadal nie jest pewna swojej wartości, nadal potrzebuje choćby zdawkowego komplementu, by odzyskać oddech.

          Córka Riggana przy całej swojej swobodzie , też ożywa, gdy szczery do bolu Shiner zauważa jej "zgrabny tyłek". Ich gra w "prawda czy wyzwanie" na dachu budynku teatru, to kolejna świetna scena w filmie.

          Kochanka w końcu okazuje się nie być w ciązy, a w rozmowach z żoną Riggan uświadamia sobie, że wciąż ją kocha, jak również dociera do niego, ze nie był aż tak marnym ojcem dla Sam, jak dotąd sądził.

          Birdman koniec końców przygasa, kiedy widzimy go ostatni raz, w szpitalu, gdy Riggan ogląda w lustrze łazienkowym swój nowy nos, siedzi sobie zrezygnowany, szura skrzydłami i coś tam tylko bąka pod nosem.

          W finale Riggan chyba po raz pierwszy osiąga spokój, i może sugestia, że dołączył do ptaków i fruwa jest znakomitym połączeniem metaforycznym jego ciągot do powrotu do roli Birdmana, jak i jego "superrealistycznego" wcielenia teatralnego ?

          świetny film !

          OScar dla Alejandra Inarritu i za scenariusz dla całego kwartetu - absolutnie trafiony.

          Brawo Kultura !
    • grek.grek 20:00 Puls "Osaczeni" 07.09.18, 10:35
      ktos kradnie z muzeum wart krocie obraz Rembrandta. Firma ubezpieczeniowa będzie musiała wypłacić 24 mln dolarów odszkodowania, chyba że w porę odnajdzie złodzieja razem z obrazem.

      zadanie takie dostaje specjalna agentka Baker, która ma pewne podejrzenia, kto mógł wykonać tak brawurowy skok.

      dociera do tego jegomościa i wkrada się w jego łaski, a z czasem zostają wspólnikami przy okazji kolejnych akcji. Ale chyba agentka nie zapomina o swojej misji ? ;]

      Catherine Zeta Jones i Sean Connery w głównych rolach, wygląda na to, ze mnóstwo efektownych miejscówek, od szkockich wysp, przez Londyn i Nowy Jork, po Kuala Lumpur ;]
      reżyseruje Jon Amiel, który w ostatnich latach robił "Rodzinę Borgiów", "Dynastię Tudorów" czy "Marco Polo", seriale wzięte i klasowe.
      • grek.grek 17:50 Puls "Osaczeni" 08.09.18, 09:24
        powtórkowo :]
      • maniaczytania Re: 20:00 Puls "Osaczeni" 08.09.18, 15:20
        bardzo lubię ten film - widziałam kilka razy :)
        • grek.grek Re: 20:00 Puls "Osaczeni" 08.09.18, 16:30
          dzięki ! :]

          niestety, nie uda mi się obejrzeć, familiada mnie czeka nieuchronna ;].

          za to dziś wieczorem... o rety ! : 20:00 u Czechów "Pianista", albo "Wielki Gatsby" - mam wybór ;], 23:00 "Spotlight", 3:20 powtórka "Birdmana", uff ! właśnie komponuję gastronomiczno-wszelakiinny gameplan na ten wspaniale zapowiadający się wieczór filmowy :]

          a jak u Ciebie ?

          a jak u Was, Czcigodni ?
    • grek.grek 21:00 Puls2 "Co ludzie powiedzą" - 2 odcinki 07.09.18, 10:37
      Hiacynta Żakiet znów w akcji ;]


      • ewa9717 Re: 21:00 Puls2 "Co ludzie powiedzą" - 2 odcinki 07.09.18, 23:41
        grek.grek napisał:

        > Hiacynta Żakiet znów w akcji ;]
        Taaaa, w programie Bukietowa, a leci jakieś kretyństwo z koszmarnym Buczkowskim i chyba jakimiś amatorami.
        >
        >
        • grek.grek Re: 21:00 Puls2 "Co ludzie powiedzą" - 2 odcinki 08.09.18, 09:23
          cześć, Ewo ! :]

          a to pech !

          jeszcze rano, w ramówce była Hiacynta, coś musiało im się pomieszać ?
    • grek.grek 22:15 TVN "Zawodowcy" -2008 r.] 07.09.18, 10:47
      Robert De Niro i Al Pacino jako partnerski duet nowojorskich policjantów.

      I to chyba ma, miał, być główny atut tego filmu, w który zainwestowano 60 mln dolarów ?

      bo oceny dośc średnie, a box office jeszcze słabszy, udało się zarobić tylko ok. 80 mln. wniosek z tego chyba taki, że wybitnym aktorom trzeba pisać wspólne scenariusze, kiedy są w swoim prime time.

      aktualnie De Niro grywa w luźnych komedyjkach, Pacino spełnia się finansowo w konfekcyjnych sensacjach, jak tu dzisiaj "sprzedać" ich duet jako wydarzenie epokowe ?

      akcja dotyczy śledztwa w sprawie seryjnego zabójcy, który wszelako działa nietypowo, bo po "dexterowsku" : zabija kryminalistów, możliwe jednak, że nie tyle z potrzeby zaspokojenia instynktów, ale dlatego że ma misję mściciela.

      recenzje umiarkowane, ale mogą przecież dotyczyć słabego aktorstwa ;]

      może nadzieją jest więc autor scenariusza Russel Gewirtz, który pracował przy "Planie doskonałym" Spike'a Lee, gdzie intryga była rzeczywiście zajmująca i nieźle przeprowadzona do puenty.
    • grek.grek 22:55 TVP1 "Zwycięzca" 07.09.18, 10:51
      jak Jesse Owens wygrał sprinty na Igrzyskach Olimpijskch w Berlinie w 1936 roku i bezpośrednio ośmieszył całą propagandę i kierownictwo III Rzeszy, firmujące idiotyczną teorię wyższości białej rasy nad wszelkimi innymi, czego zawody sportowe miałby być manifestacją i dobitnym potwierdzeniem.

      koprodukcja niemiecko-francusko-kanadyjska.

      czy to film telewizyjny ?


      • maniaczytania Re: 22:55 TVP1 "Zwycięzca" 08.09.18, 15:12
        oglądałam jakoś tak do połowy, potem zaczęłam przysypiać ;)

        Trochę jednak nudnawy ten film był. I produkcja zdecydowanie telewizyjna, nie kinowa.
        Historia sama w sobie w sumie świetna, nielaurkowa. Jesse Owens był fenomenem absolutnym.

        Ale aktorsko duuużo lepiej wypadł w filmie Jason Sudeikis w roli trenersa Owensa.
        Więcej nie napiszę, bo nawet do tych igrzysk nie dotrwałam ;)
        • grek.grek Re: 22:55 TVP1 "Zwycięzca" 08.09.18, 16:27
          cześć, Maniu ! :]

          dzięki !

          mnie się dotrwać nie udało, tzn. poszedłem spać, żeby wstać na drugi seans "Bilardzisty" ;']
          takie miałem właśnie jakieś dziwne przeczucie, że to może być film ilustrujący gołe fakty oraz w manierze telewizyjnej, w sumie idealnie skrojony pod rocznicę 1. września.

          dzięki za recenzję :]
    • grek.grek 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" odc. 6/7 08.09.18, 09:37
      przedostatni już odcinek, szkoda że jest tylko 7 ! a z drugiej strony, to były seriale !

      dzisiaj zamówienie "idzie" na 12 odcinków i scenarzyści muszą wykonywać stójkę na dwunastnicy, żeby te 12 odcinków złożyć, mimo że materiału mają najwyżej na 3 albo 4 ;]

      jak w skeczu Kabaretu Moralnego Niepokoju : dwóch jegomościów rozwiązuje krzyżówkę, a kiedy liter w odpowiedziach jest mniej niż kratek w gazecie, jeden proponuje : "Rozciągaj, rozciągaj !".

      a te dawne seriale mają tyle odcinków, ile trzeba, ile należy, nie ma w nich żadnej waty.

      "Bednarski zna swój fach i trud, wnet wszytko gra tres bien, sehr gut !" - ta piosenka jest bezbłędna, kiedyś znałem ją na pamięć i na wyrywki ;]
      • mala_ciekawostka Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" odc. 6/ 08.09.18, 11:30
        Ja aż tak dobrze piosenki nie pamiętam, w sumie chyba najlepiej właśnie refren;))
        • grek.grek Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 08.09.18, 12:31
          :]

          z przyjemnością służę Ci tekstem ! :] :

          www.tekstowo.pl/piosenka,piotr_machalica,wszystko_gra__tres_bien_sehr_gut.html
          • mala_ciekawostka Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 08.09.18, 12:54
            Dzięki:)!
            • grek.grek Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 08.09.18, 16:25
              cała przyjemność po mojej stronie, Mała Ciekawostko ! :]

              ja od razu przesłuchałem 3 razy z rzędu ;]

              a Ty ? :]
              • mala_ciekawostka Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 09.09.18, 09:32
                Ja "tylko" raz;))
                • grek.grek Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 09.09.18, 10:51
                  :]]

                  raz, a dobrze ? :]
                  • mala_ciekawostka Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 09.09.18, 11:24
                    Ha, ha - tak, raz, a dobrze:))
                    • grek.grek Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 09.09.18, 11:31
                      :]

                      o to chodzi ! :]]
                      • mala_ciekawostka Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 09.09.18, 16:56
                        ;))
                        • grek.grek Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 10.09.18, 09:31
                          :]]

                          "Choćbyś niewinny był i nie miał skaz/znajdzie poszlaki nasz dedukcji as" :]

                          ten fragment tekstu sugeruje, że trzeba pilnować się na każdy kroku, nieprawdaż ? ;]]
                          • mala_ciekawostka Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 10.09.18, 18:46
                            To prawda:))
                            • grek.grek Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 11.09.18, 09:22
                              :]

                              witaj, Mała Ciekawostko :]
                              • mala_ciekawostka Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 11.09.18, 16:56
                                Cześć:)
                                • grek.grek Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 12.09.18, 09:28
                                  cześć, Mała Ciekawostko ! :]

                                  jak prezentuje się wrzesień u Ciebie ? :]

                                  [u mnie nieustannie słonecznie i ciepło ;)]
                                  • mala_ciekawostka Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 12.09.18, 17:12
                                    U mnie dziś wręcz gorąco:)
                                    • grek.grek Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 13.09.18, 09:30
                                      świetnie, Mała Ciekawostko :]

                                      oby tak dalej :]

                                      ponoć w przyszłym tygodniu nawet 30 stopni może się przydarzyć ;]
                                      • mala_ciekawostka Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 13.09.18, 16:58
                                        Też o tym słyszałam;)
                                        • grek.grek Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 14.09.18, 09:51
                                          złota polska jesień nas czeka ? :]

                                          to by była nowość, w ostatnich latach w połowie września robiło się zimno, a potem coraz zimniej ;]
                                          • mala_ciekawostka Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 14.09.18, 18:14
                                            Być może jest jakaś szansa na ładną pogodę;)
                                            • grek.grek Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 15.09.18, 09:29
                                              ponoć jest ! :]]

                                              chociaż wczoraj tutaj przez cały dzień padał deszcz :} A u Ciebie ?

                                              A u Was, Czcigodni ?

                                              PS : deszcz potrzebny jest, tak swoją drogą, deszczowa jesień nie byłaby złym pomysłem z punktu widzenia choćby napełnienia zbiorników wody chłodzącej sieci energetyczne, już nie mówiąc o przyrodzie, która bez wody, ani rusz.
                                              • mala_ciekawostka Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 15.09.18, 11:32
                                                U mnie padało wcześniej nocy:)

                                                O tak, woda jest bardzo potrzebna. Może z czasem tego deszczu będzie więcej.
                                                • grek.grek Re: 18:10 Historia "Na kłopoty Bednarski" 15.09.18, 12:22
                                                  zdecydowanie !
            • grek.grek 17:55 Historia "Na kłopoty Bednarski" odc. 7/7 09.09.18, 09:33
              dziś ostatni odcinek !
    • grek.grek 16:10 TVP Kultura "Tess" 08.09.18, 09:51
      kostiumowy film w dorobku Romana Polańskiego ? A jednak to możliwe. I to świetnie zrobiony kostiumowy film.

      los kobiety w wiktoriańskiej Anglii, obiektu pożądania i uczuć w męskim świecie, w którym o pozycji i możliwości samodzielnego decydowania o sobie stanowi pochodzenie, ewentualnie protekcja. Ktoś taki jak Tess zdecydować może jednak głównie o tym, czy iść za mężczyzną, który okazuje jej względy, jakkolwiek to wygląda w jego interpretacji, i bierze pod opiekę albo zostać tam gdzie jest, czyli cofać się.

      Kiedy decyduje się wreszcie zbuntować, wypowiedzieć posłuszeństwo, potyka sie o własną słabość - miłość. MOże na tym polega jej największa tragedia.

      Kolejne przypadki Tess dowodzą niesprawiedliwości ponurych stosunków społecznych w XIX-wiecznej akcji. Puenta jest gorzka, ale konieczna, aby ta opowieśc wybrzmiała we właściwy sposób.

      Wspaniałe zdjęcia.

      Piękna i utalentowana Nastasja Kinski w głównej roli, dzięki niej Tess w dyskretny, lecz wyrazisty sposób ewoluuje, zdobywa świadomość, ekspresję.


    • grek.grek 20:00 Puls "Rambo II" 08.09.18, 09:58
      "PIerwsza krew" na podstawie powieści Davida Morella, to był film antywojenny w gruncie rzeczy, upominający się o godność weteranów amerykańskich wracającym z Wietnamu, opisujący świetnie traumę i poczucie upokorzenia żołnierzy, którzy wierzą, ze "[w Wietnamie] nie pozwolono im wygrać".

      w literackim oryginale John Rambo umarł, w filmie zachowano go przy życiu i wysłano na kolonii karnej, aby jego przyjaciel i dowódca pomógł mu wrócić do wojska.

      od razu ma do wykonania misję : tajny lot do Wietnamu, by zbadać doniesienia o przetrzymywaniu tam amerykańskich jeńców wojennych. Ma zrobić zdjęcia, o ile na coś natrafi.

      dużo akcji, momentami efektownej, bohater strzela, biega, fruwa bojowym helikopterem, dziesiątkuje radzieckich komandosów, a podłączony do prądu wraca do formy w dziesięć sekund. Komiks, ale dobrze zrobiony i swego czasu szalenie modny.

      niestety, płytki jak kałuża i daleki już od poprzedniego filmu.

      co zabawne, "Pierwsza krew" funkcjonuje dziś jako "Rambo 1" ;]
      czysty komizm :]
      • grek.grek 22:30 Puls "Rambo II" 10.09.18, 09:37
        replay :]

        ach, zapomniałem powiedzieć o świetnej muzyce Jerry'ego Goldsmitha, to największy walor tego filmu, naprawdę klasa !
    • grek.grek 20:20 Kultura "Midnight Express" 08.09.18, 10:11
      młody Amerykanin próbuje przemycić narkotyki z Turcji, ale zostaje przychwycony, skazany i zesłany do więzienia, które zupełnie nie przypomina naszych swojskich ;] niby kazamaty, ale nawet tutaj czuje się zmysłową estetykę bliskowschodnią, a słońce zalewa dziedziniec.

      w tym więzieniu najpierw musi przetrwać, z pomocą innych więźniów z tzw. zachodniego kręgu cywilizacyjnego, potem próbuje drogi prawnej, by się wydostać legalnie, aż w końcu pozostaje mu wyłącznie desperacja, a zatem ucieczka.

      znakomity realizm, kapitalny suspens, niektóre sceny [ta z przemytem narkotyków przez granicę, proces sądowy albo te z usiłowaniami zachowania w sekrecie planów ucieczki czy wreszcie cała sekwencja finałowa] są wręcz wyjęte żywcem z wysokiej klasy dreszczowca, a do tego brutalizm więziennych relacji, zderzenie kultur, egzotyczne postaci, ciche tragedie i dramaty jednostek.

      świetny film, "mocny i znakomity", jak podsumowała Siostra.

      koniecznie warto !




    • grek.grek 21:30 TVP1 "Kwiaty wojny" 08.09.18, 10:22
      1937 rok, japońskie wojska wkraczają do Chin. Zaczyna się masakra w Nankinie.

      pochodzący z Ameryki grabarz przy sierocińcu, wdziewa sutannę po zmarłym księdzu, celem ratowania najpierw własnej skóry, a potem dzieci i kobiet, które w kościele chronią się przed okupantem.

      jak głosi opis, jak sugeruje, jest to film o przemianie wewnętrznej, jaka zachodzi w bohaterze, który z egoisty i sobka, pod wpływem zewnętrznej opresji, przeistacza się w zdolnego wziąć odpowiedzialnośc za innych, a może nawet poświęcić się dla ich ocalenia.

      reżyseruje sam Zhang Yimou, co byłoby znakomitą wręcz rekomendacją, gdyby nie fakt, ze ostatnimi czasy ten wybitny reżyser jakoś tak się artystycznie mniej rozkręca, a częściej opowiada historię na chwałę władzy chińskiej i ekspreymentuje z nowoczesnymi formami ekspresji, co samo w sobie jest chwalebne, ale najczęściej stanowi pretekst do ekranizowania historii, w których chodzi zawsze o to samo :]

      Christian Bale w głównej roli, ale wszyscy inni zaangazowani, to filmowcy z Chin :]
      • grek.grek Re: 21:30 TVP1 "Kwiaty wojny" 09.09.18, 09:34
        czy oglądaliście wczoraj, Czcigodni ?

        powtórka dziś w godzinach... "all exclusive" ;]
        • grek.grek 0:05 TVP1 "Kwiaty wojny" 09.09.18, 09:35
          czyli o 0:05 :]
    • maniaczytania Serialowo :) 08.09.18, 15:46
      Do września w TVP dokładam jeszcze małe zapowiedzi serialowe ;)

      W tym tygodniu wystartowało już kilka seriali, pozostałe dopiero będą.

      1. "Drogi wolności" TVP niedziele 20:30 - kolejny kostiumowy serial TVP - ja takie lubię, ale nie miałam na razie okazji obejrzeć;

      2. "Korona królów" TVP1 od pon. do pt 18:30 - jak pamiętacie, mnie pierwszy sezon bardzo się podobał, więc i cieszę się bardzo, że po wakacjach wrócił kolejny z dodatkiem - w piątki bowiem jest coś, co zwie się "Korona królów - taka historia" i poruszane tam będą różne aspekty przybliżające czasy, o których w serialu - jak wyglądało życie zwykłych ludzi, jak leczono, jak handlowano, co znaczyły poszczególne funkcje na dworze królewskim, itp. itd. - bardzo fajna rzecz, do tego prowadzona przez Wojciecha Żołądkowicza, aktora, który zagrał chyba najfajniejszą (a może najfajniej zagrał ;) ) serialową postać- litewskiego księcia Olgierda, brata królowej Anny-Aldony, ojca przyszłego króla Władysława Jagiełły :)

      3. "Zemsta o jasnych oczach" sezon 2 - TVP 2 poniedziałki ok. 22:00 - to, co lubię - francuski serial kryminalny :)

      4. "Kompania X" TVP 1, wtorki ok. 21:30 - szpiegowski, nie widziałam, więc nie wiem do końca co to;

      5. "Pułapka" TVN, niedziele wieczorem - polski kryminalny, krótki (to plus!) - reżyseria Łukasz Palkowski, co wróży dobrze :) W roli głównej Agata Kulesza, co dla mnie nie wróży dobrze, bo mam jej lekki przesyt;

      6. "Ślad" Polsat, zdaje się, że od 18 września - podobne polskie CSI ;)

      7. "Syn", TVP 2 od 24 września, po "Zemście ..." - i na to Wam zwracam bardzo uwagę!!! Mala_ciekawostko - w głównej roli Pierce :) Ten Pierce :) To adaptacja znakomitej, nominowanej do Pulitzera powieści Philipa Meyera - western!!!

      8. "Pod powierzchnią" TVN, po tym, jak skończy się "Pułapka" - i to też może być dobre - reżyseria Borys Lankosz, w rolach głównych Bartłomiej Topa, Magdalena Boczarska i Łukasz Simlat - akcja toczyć się będzie w szkole.

      No, to te seriale, które oglądam lub zamierzam oglądać - a Wy wypatrzyliście coś jeszcze? Będziecie oglądać któryś z wymienionych? :)
      • mala_ciekawostka Re: Serialowo :) 08.09.18, 16:03
        O "Synu" słyszałam (nie miałam okazji oglądać), właśnie udział "tego Pierce'a" zwrócił moją uwagę:) Zdaje się, że powstał/powstaje nawet drugi sezon. Może zdecyduję się go obejrzeć, jeszcze nie wiem do końca:)
      • grek.grek Re: Serialowo :) 08.09.18, 16:47
        dzięki, Maniu ! :]

        spisałaś się na medal ! :]

        "Pułapka" brzmi nieźle, choć seriale TVN-owskie są zwykle "soft", w przypadku kryminałów czy thrillerów daje to efekt wyjątkowo niekorzystny, ale jak ma być inaczej, skoro TVN chce mieć i rasowy kryminał, i puszczać go w prime time, żeby reklam nałapać na wysokiej oglądalności ? ;] Koniec końców, kryminał jest wątły, a oglądalnośc znika po 2 odcinku, tak jak było z "Belle Epoque".

        "Pod powierzchnią" też nieźle brzmi, ale skoro emisja w TVN, to... jak wyżej ;] Tutaj nawet reżyseria i obsada nie pomogą, jeśli scenariusz jest wystudzony, stępiony i przycięty pod wymogi prime time.

        dzięki za kolejną pozytywną recenzję "Korony...", gros napotkanych w sieci opinii nt. tego serialu zawiera same negatywy, więc dzięki Tobie powstaje jakiś zdrowy balans ! :]

        jeśli mógłbym coś podrzucić, to serial "4Blocks" w Jedynce, nie widziałem jeszcze, ale zachęcająco brzmi : 6 odcinków, pochodzi z Niemiec, a treścią są układy rodzinne i gangsterskie wśród diaspory tureckiej mieszkającej w Berlinie.

        po zupełnie fenomenalnej włoskiej "Gomorrze" nabrałem sporych oczekiwań wobec współczesnych seriali europejskich, bo coś czuję, ze właśnie "Gomorra" będzie inspirować wiele produkcji w następnych latach.

        "4Blocks" są z 2017, więc myślę, ze mogą tu być już jakieś ślady wpływów ww. serialu :]

        Na tym opieram swoje wstępne zainteresowanie :]

        w ubiegłym tygodniu pojawił się 1 odcinek : w sobotę o 23:25, powtórka nocą z poniedziałku/wtorek, zatem terminy dość wymagające ;]

        aha, czy nie spotkałaś się z jakimiś informacjami a'propos ewentualnej emisji 2 sezonu czeskiego "Labiryntu" ?

        w CTV właśnie zaczęli pokazywać 3 serię.

        świetne zestawienie, Maniu, dzięki raz jeszcze ! :]
        • maniaczytania Re: Serialowo :) 08.09.18, 17:12
          Dzięki :)

          Co do "Labiryntu" - niestety, na razie informacji brak ... Ale jak tylko na coś trafię, to dam znać - sama jestem żywo zainteresowana, bo pierwszy sezon bardzo mi się podobał, no poza samym ostatnim odcinkiem, ale o tym już pisaliśmy ;)


          ps - co do drugiego sezonu KK, widziałam gdzieś artykuł niby o absurdach i błędach w pierwszym odcinku drugiego sezonu, ale to ten artykuł był absurdalny ;) - czepiano się, że król przejechał z Krakowa do Świdnicy w 12 minut ;)
          • grek.grek Re: Serialowo :) 09.09.18, 09:27
            dzięki, Maniu :]

            świetnie, że trzymasz rękę na pulsie :] jest nadzieja, że doczekamy się tej 2 serii niebawem, wg mnie; skoro Czesi puszczają już 3 sezon...

            no niestety, TVP jest teraz, rzec by można : na celowniku innych ;] a inni są na celowniku TVP ;] obie strony nie biorą jeńców.
            • mala_ciekawostka Re: Serialowo :) 09.09.18, 09:42
              A ja mam jedno pytanie: czy widzowie/krytycy "Korony królów" zwracali uwagę na źle dobrane i założone peruki bohaterów? Widziałam jakiś czas temu parę minut jakiegoś odcinka serialu i od razu rzuciło mi się to w oczy - dosłownie parę minut i doliczyłam się co najmniej trzech takich przypadków.
              • maniaczytania Re: Serialowo :) 09.09.18, 10:31
                w której serii?
                • maniaczytania Re: Serialowo :) 09.09.18, 10:35
                  dokończę - za szybki 'enter' ; )

                  Bo w pierwszej, zwłaszcza na początku był to spory problem ;) Chociaż po 'wciągnięciu' w akcję mniej się już na to zwracało uwagę. Niektórzy aktorzy, jak np. Marcin Rogacewicz, zapuścili swoje własne włosy, żeby nie grać w peruce :)

                  Ale do dziś chyba zostały 'najgorsze' peruki - biskupa Grota (Robert Gonera - i to jest chyba jedyny przypadek, gdy mi to przeszkadza, choć postać znakomita) i arcybiskupa Bogorii (Andrzej Deskur). Hmm, chyba to własnie u duchownych najbardziej przeszkadza :D
                  • mala_ciekawostka Re: Serialowo :) 09.09.18, 10:42
                    To był chyba 40-któryś odcinek i wymieniłaś dwóch z trzech aktorów, u których to zauważyłam: Gonera i Rogacewicz. Trzeci nie pamiętam jak się nazywa, taki niski;) jeśli to coś pomoże:)
                    • maniaczytania Re: Serialowo :) 09.09.18, 10:50
                      wydaje mi się, że w 40-którymś to Rogacewicz miał już swoje włosy :) Bo chyba tylko w kilku pierwszych miał perukę.
                      Jak niski, to z pewnością chodzi o postać Bolka Małego (!) :) - Andrzej Popiel.
                      • mala_ciekawostka Re: Serialowo :) 09.09.18, 10:54
                        Tak! Dokładnie o tego aktora chodzi:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka