Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2020 - 4 (vol. 114)

    • grek.grek 23:50 TV4 "Kill Bill. Vol 1" [2003] 06.04.20, 11:15
      Stylistyka kina kung-fu klasy B, przebojowe motywy muzyczne i seria widowiskowych pojedynków na samurajskie miecze przeplatana z wątkami wprost wyciągniętymi z niskobudżetowych komiksów.

      Quentin Tarantino potrafi z nich wydobyć więcej niż być może w gruncie rzeczy wydobyć się z nich da ;']
      Fakt faktem, odpowiedni montaż, choreografia i dobrze dopisane anegdoty oraz dialogi oczywisty kicz przerabiają na pierwszoligowe kino akcji w modnej stylistce.

      Pani bohaterka porzuca swoją mafijną rodzinę, bierze ślub, ale rodzina mafijna zjawia się na uroczystości i masakruje gości. Tylko jej jednej udaje się przeżyć, aby z Panny Młodej zostać Czarną Mambą i po kolei wykończyć wszystkich kolegów i koleżanki z mafii, po drodze przechodząc wyczerpujący trening u starego mistrza oraz uwalniając się z pogrzebania żywcem.

      Uma Thurman, Lucy Liu, Daryll Hannah [świetna jest jako jednooka Elle Driver], David Carradine, Michael Madsen w głównych rolach.



      • grek.grek 22:50 TV6 "Kill Bill. Vol 2" [2003] 10.04.20, 10:40
        grek.grek napisał:
        > Stylistyka kina kung-fu klasy B, przebojowe motywy muzyczne i seria widowiskowych pojedynków na samurajskie miecze przeplatana z wątkami wprost wyciągniętymi z niskobudżetowych komiksów.

        Quentin Tarantino potrafi z nich wydobyć więcej niż być może w gruncie rzeczy wydobyć się z nich da ;']
        Fakt faktem, odpowiedni montaż, choreografia i dobrze dopisane anegdoty oraz dialogi oczywisty kicz przerabiają na pierwszoligowe kino akcji w modnej stylistce.

        Pani bohaterka porzuca swoją mafijną rodzinę, bierze ślub, ale rodzina mafijna zjawia się na uroczystości i masakruje gości. Tylko jej jednej udaje się przeżyć, aby z Panny Młodej zostać Czarną Mambą i po kolei wykończyć wszystkich kolegów i koleżanki z mafii, po drodze przechodząc wyczerpujący trening u starego mistrza oraz uwalniając się z pogrzebania żywcem.

        Uma Thurman, Lucy Liu, Daryll Hannah [świetna jest jako jednooka Elle Driver],
        > David Carradine, Michael Madsen w głównych rolach.


        Część druga, niezmiennie efektowna, a przy okazji po tarantinowsku elokwentna :]
    • grek.grek 23:50 TVP2 "Sny wędrownych ptaków" [2018] 06.04.20, 11:26
      Premiera.

      Kino duńsko-frrancusko-kolumbijsko-meksykańsko-niemiecko-szwajcarskie.

      Kolumbijski kandydat do Oscara.

      Rzecz się dzieje na wyspie Guajira, w latach 70-tych : skromny młodzian kocha się w córce zamożnej damy z innego plemienia. Pani matka oczekuje wysokiej sumy pieniędzy w zamian za rękę córki, taki są miejscowe obyczaje. Jejmość zapewne powodowana jest troską o materialną przyszłość córki, na plan dalszy spychając ewentualne uczuciowe względy.

      Aby więc zarobić na przychylnośc matki ukochanej : młodzian angażuje się w nielegalne biznesy z amerykańskimi przybyszami, handluje ziołami na poprawienie nastroju :]

      Kiedy już zdobywa majątek i uzyskuje prawo by poślubić dziewczynę, wybucha wojna między wyspiarskimi klanami.

      Reżyseruje Ciro Guerra, autor rewelacyjnego fabularyzowanego dokumentu "W objęciach węża", to już znakomita rekomendacja.

      Na RT : 96 % z 163 recenzji krytycznych, nieźle :]

      [druga po "Sieranevada" [opis niebawem ;)] cenna premiera kwietnia, na to wygląda; TVP w formie, tak trzymać :)]

      Replay następnej nocy, 2:05 ;]
      • grek.grek "Sny wędrownych ptaków" [2018] po filmie o filmie 07.04.20, 12:38
        Tej nocy replay, 2:05.

        Na wszelki wypadek, spróbuję się wyjęzyczyć post-seansowo, gdyż karnie wstałem i z satysfakcją obejrzałem :]

        W swojej istocie jest to zgrabna opowieść o początkach mody na handel narkotykami w Kolumbii oraz równolegle następującym zmierzchu kultury pierwotnych ludów, których mistyczne wierzenia w sny, relacje z duchami przodków oraz kultywowane na codzień tradycyjne obyczaje ulegają dekonstrukcji z racji obudzonej w ludziach chciwości i żądzy posiadania oraz zinstrumentalizowane do przeprowadzenia gangsterskich porachunków.

        Urodziwe zdjęcia : akcja dzieje się pomiędzy krajobrazami pustynnymi i zielenią górskich przełęczy, z pietyzmem odtworzone zostały stroje, kolory dobrane są na szerokiej palecie. Wizualnie mamy majstersztyk :]

        Fabuła.

        Zaczyna się od ceremonialnej prezentacji oficjalnej panny do wzięcia, którą jest Zaida, córka renomowanej w plemieniu Wayuu - Ursuli. Odziana w kunsztownie zrobioną szatę dziewczyna wykonuje specjalny taniec w wyznaczonym kręgu wokół którego stoją przedstawiciele wspólnoty.

        Chłopakiem podejmującym wyzwanie zatańczenia z nią - co polega na podskakującym ustępowaniu jej z drogi - podejmuje Rapayet, uczestnik plemiania Alijunas.

        Zgodnie z zasadami, jego kandydaturę do ręki Zaidy zgłasza wujek w ciemnych okularach [niekoniecznych ;)]. Matka dziewczyny zapowiada, że cena za jej córkę będzie bardzo wysoka : 30 krów, 20 kóz oraz cenne naszyjniki i pantofle.

        "Szanują mnie, bo dla rodziny jestem gotowa na wszystko. Pamiętaj, nawet jesli uzbierasz na posag, a będziesz miał złe zamiary, duchy mnie przed tobą ostrzegą", zapowiada RApaytowi Ursula definiując jednocześnie system wartości ludu Wayuu.

        Tak wygląda prolog. Kolejne etapy historii opisywane sa w formie "Pieśni".

        Pierwsza nazywa się "Dzika trawa", jej akcja rozgrywa się w 1968 roku.

        Rapayet ze swoim przyjacielem Moisesem handlują z wytwórcami kawy. Dowiedziawszy się jednak, że w okolicy jest wielu Amerykanów [z Korpusu Pokoju], chętnie reflektujących na zakup marihuany : zmieniają branżę. Płacąc kawą kupują zioła i sprzedają je z zyskiem hippisom z Ameryki. "Niech żyje kapitalizm !", mówi do nich jeden z nabywców. Te słowa, wraz z całym ich bagażem kulturowo-społecznym, zapowiadają nadchodzącą zmianę i upadek dawnych tradycji.

        Rapayet i Moises wciągają do spółki żyjącą w górach daleką rodzinę. Na jej czele stoi Hannibal. U niego zakładają plantację i dzielą się zyskami.

        Nie mija wiele czasu, gdy Rapayet zjawia się u Wayuu z posagiem. Ursula strofuje go wprawdzie za złamanie zasady, wedle której wizytę matrymonialną powinna poprzedzić zapowiedź posłańca, ale to drobiazg. Niebawem Rapa i Zyiad są już małzeństwem. Mają dziecko, syna.

        Moises szybko podłapuje amerykański styl ubierania się oraz zachowania. Jest modny, hałaśliwy i nie dba o żadne normy wyznaczane nie tylko przez tradycję, ale również dobre maniery. Matka Zaidy patrzą na kontakty biznesowe swojego zięcia z dezaprobatą, choć sam Rapayet dotrzymuje form kulturowych, ma szacunek dla działania uwzględniającego "znaki od duchów" oraz daleko posunięte interpretacje snów, jakoby proroczych.

        "Pieść 2" dzieje się w 1971 roku, nosi tytuł : "Groby".

        Młodszy brat Zaidy - Leonidas zdradza nieprzystojny pociąg do alkoholu i pewną niefrasobliwość, co zapowiada spore kłopoty w niedalekiej przyszłości.

        Rapa i Moises stoją na czele poważnego biznesu, transport marihuany z górskich plantacji do miejsca, z którego zabierają ją furgonami i awionetkami kupcy z Ameryki odbywa się z udziałem dziesiątek mułów. Bezpieczeństwo zapewnia uzbrojona po zęby eskorta oraz korupcyjne układy z lokalną policję.

        Interesy psuje jednak histeryczny Moises, który na wieśc, że Amerykanie mają większe potrzeby niż popyt oferowany przez ich partnerów biznesowych, więc dokupują u konkurencji - wścieka się i zabija kontrahentów. Trzeba ich pochować. Razem z awiontkami [uff !].

        Wayuu są wkurzeni, bo Moises zabił na ich ziemi. Złamał odwieczne reguły. Naciskają na Rapayeta, żeby zerwał z nim relację. Rapa waha się, bo są przyjaciółmi, a Moises zna się na swojej robocie, wiele mu zawdzięcza. Presja jednak narasta, zwłaszcza ze strony Ursuli oczekującej od zięcia działania dla dobra rodziny - jej dobro zawsze stoi na pierwszym miejscu.

        Rapayet nie zgadza się na zabicie Moisesa, ale wyrzuca go z biznesu; wszelako, kiedy "duchy" przemawiają, a na szosach znajdują się kolejne zwłoki , Rapayet nachodzi nocą dom Moisesa i strzałami z rewolweru kładzie go trupem.

        Gdy wraca do wioski, Rapayet dowiaduje się, że Zaida urodziła córkę. Nie może jej dotknąć, dopóki nie zdejmie poplamionego krwią ubrania i nie zmyje jej z siebie.

        Zabójstwo Moisesa wywołuje gniew Hannibala, jego wuja. Żąda zadośćuczynienia za pomocą zwiększenia stawki swoich udziałów w biznesie. Rapayet zgadza się na taki wariant.

        "Pieśń 3" : "Urodzaj" opisuje zdarzenia z 1979 roku.

        Handel konopiami kwitnie. Wozy i awionetki tłumnie przybywają na miejsce wymiany towaru.

        W wiosce syn Zaidy i Rapy bierze udział w rytualnym debiutanckim wyścigu konnym. Leonidas zaś dorósł i sprawia problemy, zachowuje się chamsko, strzela, hałasuje. Matka musi go sztorcować i policzkować przy ludziach.

        Rapa i Zaiyd mieszkają w luksusowej rezydencji postawionej pośrodku pustyni, niczym siedziba szejka, co wyraźnie ma formę symbolu, figury definicyjnej. Bywa u nich Ursula, wychowuje wnuczkę, ale Zayida z rezerwą patrzy na to jak babcia uczy małą wierzeń i zwyczajów plemiennych. Ona również myśli już w inny sposób.

        W górach Hannibal również mieszka już w wielkiej willi z basenem.

        Kiedy oba klany wymieniają się prezentami, używają wprawdzie dawnej nomenklatury, ale pod postacią "kóz i krów" kryją się bazooki, granaty i karabiny maszynowe.

        Ursula nie ufa obcym w końcu Alijunas, ale inni obchodzą jej wątpliwości i popierane snami oraz znakami od duchów wątpliwości, więc w bezsilności nie może sama o niczym zdecydować.

        Podczas obrzędu czuwania przy zmarłych, tradycję uprawiają kobiety w odpowiednich szatach, wyśpiewują modlitwy i zaklęcia, ale wokół nich stoi tłum mężczyzn z bronią pod ręką.

        Leonidas zapomina o dobrych zwyczajach i nieprzystojnie zaczepia córkę Hannibala. Kiedy dziewczyna odpiera jego zaloty, popisuje się przed nią oferując jednemu ze swoich ochroniarzy worek kasy w zamian za konsumpcję krowiego placka. I facet pęka. Rzuca się na kolana do spożycia egzotycznego obiadu. Leonidas patrzy na dziewczynę, widzisz ile ja mogę, jaką władzą dysponuję ?

        Zachowanie Leonidasa oburza Hannibala : wysyła swojego człowieka z żądaniem ukarania chłopaka. Miałby przez 2 tygodnie gratis pracować na plantacji Hannibala. Ursula nie chce się zgodzić, bo to naruszałoby rodzinną dumę, ale Rapayet zgadza się na taki układ. Dla zachowania pokoju między klanami.

        Leonidas dostaje szansę przeproszenia córki Hannibala w zamian za darowanie kary, ale unosi się wątpliwym honorem i musi pracować. Po niewczasie Rapayet i Ursula zgadzają się, że zrobili błąd, "stracili duszę", zlekceważyli ostrzeżenie duchów. Musi dojśc do tragedii.

        I faktycznie : Leonidas w akcie zemsty czy spełnienia żądzy, gwałci córkę Hannibala [ona również w wyrazisty sposób ilustruje podwójność jaka zakrada się do zachowania i myślenia tubylców : podczas rytuałów nosi się staromodnie, w chuście i długiej sukni, ale gdy ma wolny czas : w bikini opala sie na leżaku przy basenie i czyta zachodnie pisma o modzie].

        Spanikowany ucieka do domu, ale wiadomo, ze efektem jego czynu będzie konflikt.

        "Pieśń 4" - rok 1980, tytuł : "Wojna".

        Plemiona zbroją się. Wayuu wyciągają broń z.. grobowców przodków, tam ją ukryli. Równolegle trwają zabiegi magiczne i mistyczne mające zapewnić powodzenie.

        Rapayet wysyła wuja jako posłańca z propozycją zażegnania sporu, ale Hannibal - a zwłaszcza jego pomagier, prawa ręka - odmawiają i wbrew świętym zwyczajom : zabijają posłańca.

        Zbierają się wodzowie różnych odlamów Wayuu i obradują pod kątem wsparcia woj
        • grek.grek "Sny wędrownych ptaków" , po filmie o filmie 2/2 07.04.20, 13:01
          ... pod kątem wsparcia wojennych zapędów pobratymców.

          Wszyscy zgadzają się, że zabójstwo posłańca wymaga ukarania, ale również źle mówią o zachowaniach Ursuli i Rapayeta, choćby o tym bezczeszczeniu grobów przodków trzymaniem w nich broni. Ursula musi oddać magiczny talizman oraz cenne naszyjniki, chroniące przed śmiercią. Dopiero wtedy naczelnicy popierają wojnę.

          W istocie jest to przecież normalna wojna między gangami, nie tylko o zasady, ale przecież również o biznesy i pieniądze. Jedno z drugim łączy się już na tym etapie w sposób nierozerwalny.

          Zamachy i zwłoki na szosach są teraz codziennością.

          Rapa i Zayida mieszkają teraz na uboczu, z dziećmi, w starej chacie. Tak bezpieczniej. Nie akceptuje tego Ursula. Przyjeżdza na czele zbrojnej obstawy i powołując się na rodzinne zasady : terroryzuje bronią Rapayeta i przemocą zabiera córkę z wnukami do domu, czyli tej rezydencji. Grozi zięciowi, że gdyby mu przyszło chcieć odbić żonę i dzieci : zastrzeli go bez wahania.

          Hannibal przegrywa w wojnie, aby jednak dokonać zemsty za wszelkę cenę, oddaje zwierzchnictwo swojemu pomocnikowi. Resztę środków finansowych przeznacza na zatrudnienie najemników.

          Na czele tej bandy , w pięć furgonetek, pomagier Hannibala najeżdza rezydencję : otwierają ogień z całej artylerii, od bazooki, przez granaty po maszynowe karbiny. Kiedy odjeżdzają, fasada domu przypomina szwajcarski ser, a w środku leża zabici ochroniarze. Nie żyje również Zayida.

          Ursula znajduje żywą wnuczkę, wyposaża w worek pieniędzy i wysyła ją, by zawiadomiła Leonidasa. Kiedy dziewczynka znajduje go, facet jest kompletnie pijany.

          Gdy Ursula przychodzi prosic Hannibala o łaskę i wydanie ciała wnuka - nie zauważyłem w jaki sposób miałby on umrzeć ? - na pytanie o Leonidasa odpowiada, że on już nie żyje, choć jego śmierci również nie dostrzegłem. Może po prostu opisuje zdarzenia jakie zaszły w międzyczasie.

          Ale to nie jest aż tak ważne, koniec końców.

          "Pieśń 5", "Przedsionek piekła" jest epilogiem.

          Ursula uzyskuje łaskę Hannibala i zwłoki wnuka, zawinięte w biały całun. W zamian oddać musi cały biznes narkotykowy, pieniądze i kontakty, a na dodatek za darmo zorganizować klanowi Hannibala kolejną dostawę.

          Hannibal chce by wydała Rapę. Nie do końca wiadomo czy z jej zeznania czy samodzielnie, znajduje Rapayeta i zabija go w ostatniej scenie.

          Zanim strzeli, zrezygnowany, otępiały Rapayet konstatuje : "I tak wszyscy jesteśmy martwi". Kiedy Hannibal odjeżdza, przy zwłokach Rapayeta spaceruje ptak, jak symbol, znak, figura ducha przodków, którego ostrzeżeń i nauk Wayuu nie posłuchali, płacąc za to śmiercią, upadkiem i zniszczeniem podstaw kultury jaka zapewniała im równowagę przez stulecia. Ofiarami są takżę Alijunas, zemsta ma gorzki smak. Teraz rządzą już inni, najemnicy, prowokatorzy, źli doradcy.

          Ostatnią nadzieją, promykiem wiary, okazuje się Indira, wnuczka Ursuli, córka Zaidy i Rapayeta : za pieniądze od babci, kupuje... kozy. I rusza z nimi w dal. Jak figura najmłodszego pokolenia, które nauczone krwią i śmiercią swoich ojców i dziadków wybierze inną drogę, wróci do początków, zbuntuje się przeciw obcym wpływom.

          Film kończy [klamra spina, bo zaczyna się w podobny sposób] pieśń niewidomego kronikarza, podsumowującego sens historii jaka się rozegrała, mówiącego o chciwości i żądzy wygrywającymi z przywiązaniem do tradycji i ceremoniału. Wayuu przegrali wszystko, siebie, życie, przyszłość lekceważąc wymowę snów i znaki od opiekuńczych duchów, zatracili duszę w pościgu za mirażami obcych im wartości.

          Klasa !

          Wybitna reżyseria Ciro Guerry, z lekkim nalotem dokumentalnej maniery, ale to sprzyja wymowie całości. Pierwszorzędne zdjęcia Davida Gallego.

          Jestem pod wrażeniem ;]

          www.youtube.com/watch?v=CItQqLKUe38
    • grek.grek "Luther 5" via Ct2 - wrażenia po 3 odcinku [3/4] 06.04.20, 12:56
      A jednak 4 odcinki ma ta seria :]

      Stanęło na sytuacji : gangster przetrzymuje przyjaciela Luthera - Benny'ego, ceną za jego głowę ma być dostarczenie Alice Morgan.

      Ona zaś właśnie wkrada się do mieszkania gangstera i przekonuje jego obstawę, iż jest damą lekkich obyczajów przysłaną przez ojca dla syna.

      Zabija syna gangstera wbijając mu szpikulec w ucho.

      Luther łapie ją na ulicy, skuwa i wrzuca na tylne siedzenie auta.
      Kiedy wychodzi na moment, by zatelefonować do gangstera i umówić miejsce i czas wymiany ALice na Bena : panna Morgan szybko się z kajdanek uwalnia [w bombastycznej blond peruce ma spinkę, a reszta to już kwestia technicznej biegłości], więc gdy Luther wraca : jest bezsilny. Przecież nie może jej oddać gangsterowi, sam to doskonale wie, może dlatego że ją kocha, chociaż worek złota temu, kto zdefiniuje uczucie jakie ich łączy.

      Zamiast więc dokonać wymiany : Luther i Alice napadają na mafiosów trzymających Bena. Boss czeka na Godota w umówionym miejscu, a oni robią akcję. Alice podpala magazyn, w którym są gangsterzy, a gdy tamci salwują się ucieczką wraz z zakładnikem : trafiają na czekającego Luthera, który przejmuje Bena, a ich terroryzuje pistoletem.

      Kiedy oszukany i wściekły boss odkrywa, że go wyrolowano, a potem jeszcze znajduje zwłoki syna : orbituje poza Układ Słoneczny w swej żądzy zemsty. Egzekucja na gamoniowatym szefie ochrony, który wpuścił przebraną Alice, to zaledwie cienka uwertura.

      Gangster odbiera wizytę przełożonego Luthera, który wie co się dzieje i sugeruje, żeby odpuścił policajowi. Główny koncert ma zatem dać wynajęty przez bossa kiler. Elegancki, spokojny, jak przystało na stuprocentowego profesjonalistę.

      Luther, Alice i Ben nie mogą wrócić do swoich domów, ukrywają się więc w domu eks-męza byłej żony Luthera. Relacje między panami były burzliwe, ale w tych okolicznościach jegomość wyraża awaryjnie zgodę na pomoc.

      W równoległym wątku policjantka Catherine, partnerka Luthera, jest na tropie chirurga zabójcy. Za dużo drobiazgów nie zgadza się w sylwetce rzekomego zabójcy, który zabił się osaczony przez gliniarzy, a wizerunkiem zabójcy nagranym przez kamery uliczne, np. ten drugi wydaje się znacząco wyższy. Nie pasuje także portret psychologiczny, wykonany przez żonę chirurga, u której się leczył ten samobójca ze skłonnościami do używania ostrych przedmiotów. Policjantka czuje, że coś tu mocno nie pasuje, że para lekarska zawikłana jest w całą tę historię.

      W 2 odcinku chirurg porwał młodą kobietę, by w odcinku 3 umieścić ją w swojej obskurnej piwnicy, szykując do jakichś makabrycznych eksperymentów ze skalpelem w roli głównej.

      Kiedyś zabijali razem z żoną, panią psycholog, to znaczy : on zabijał, a ona szanowała jego pasję i pomagała w łapaniu ofiar. Od kiedy jednak hobby męza stało się niebezpieczne, bo to co "na wyjeździe" uchodziło płazem, w Londynie może być zaczątkiem drogi do więziennej celi, pani stara się go odwieść od zamiarów. W tym celu chirurg usypia ją dobrym winem. MOże pójśc do ukrytej za nierzucającymi się, wkomponowanymi w dizajn wnętrza, drzwiami biblioteki celi i zapowiedzieć ofierze dużo dobrej zabawy.

      Gdy dzielny mąż udaje się do roboty, pani psycholog budzi się nareszcie, aż znienacka slyszy wrzaski zamkniętej w piwnicy kobiety [czyżby pierwszy raz mąż zamykał kogoś w tym lokalu ? wygląda na używany raczej regularnie, a w takim układzie może zawiodło kneblowanie, skoro żona usłyszała krzyk ?]. Biegnie tam zaalarmowana.

      Rozkłada narzędzia chirurgiczne, ale nie do krojenia kobieciny, lecz w formie inscenizacji, możliwe iż po to, by zdezorientować męża ? Nie wiadomo, w każdym razie próbuje uspokoić zakładniczkę i powiada, że pragnie ją uratować, a nie zabić.

      Boss mafijny dzwoni do Luthera z żądaniem wydania Alice, ale w istocie nie po to, by usłyszeć oczywistą odmowę i groźbę. Chodzi o namierzenie adresu, pod którym Luther przebywa. Zdaje się że bez powodzenia.

      Kiedy policja próbuje przesłuchać chirurga, jegomość ucieka ze szpitala w karetce jadącej do jakiegos pacjenta. Luther zostaje więc wezwany alarmowo i razem ze swoją koleżankę buszując w domu chirurga. A tam trwa festiwal wrzasków ofiary porwania i próby uspokojenia sytuacji przez panią psycholog ze strzykawką w jednej, a lancetem w drugiej garści. Luther dociera do piwnicy i obezwładnia jejmość, od razu próbuje ją namówić do zeznań, składa obietnice pomocy w procesie sadowym, ale ona patrzy na niego uwaznie i rzuca : "Myślę, że to pan potrzebuje psychologicznej pomocy". Coś jest na rzeczy.

      Sprytny kiler znajduje mieszkanie Bena i terrorem zmusza jego współlokatora [gangsterska wtyczka, którą chronią] by wybrał numer Bena, w ten sposób może wreszcie ustalić gdzie się znaduje poszukiwana trójka.

      Kiedy Luther kończy interwencję w domu psychologa i chirurga [który znika i zapewne w ostatnim odcinku będą musieli go znaleźć], dzwoni do niego Ben.

      On, Alice i były mąż eks-żony znajdują się pod bronią kilera : jego zlecenia obejmuje zabicie ALice i Luthera, reszta może pójść wolno, chociaż oczywiście uwierzyć w taki wariant będzie ciężko, w tej robocie nie wypuszcza się żywych świadków ;]

      Luther gra na czas, oznajmia, że kiler moze sobie wziąć ALice [bolesne, ale ona wie, że to sygnał : poradzisz sobie], ale niech zostawi Bena i eks-męża żony.

      Ben nie ma jednak cierpliwości, zamiast siedzieć i czekać, zaczyna głośno robić portret pamięciowy zabójcy trzymająćego ich ma muszce, bohatersko mówiąc : "John, złap i wykończ tego [cenzura !]". Kiler zabija go jednym strzałem.

      Może i Ben ostrzegał Luthera w sprawie Alice : "Przez tę kobietę wszyscy zginiemy", ale strzał we własną głowę sprowokował bez niczyjej pomocy.

      Zatem : odcinek 4 już w środę :]

      Dzięki, Mała Ciekawostko za rekomendację, faktycznie : jest bardzo interesująco !

      • grek.grek "Luther 5" via Ct2 - wrażenia po 4 odcinku [4/4] 17.04.20, 11:38
        >>> Luther gra na czas, oznajmia, że kiler moze sobie wziąć ALice [bolesne, ale ona
        wie, że to sygnał : poradzisz sobie], ale niech zostawi Bena i eks-męża żony.

        Ben nie ma jednak cierpliwości, zamiast siedzieć i czekać, zaczyna głośno robić portret pamięciowy zabójcy trzymająćego ich ma muszce, bohatersko mówiąc : "John, złap i wykończ tego [cenzura !]". Kiler zabija go jednym strzałem.


        Tak zakończył się odcinek 3.

        Ostatni rozpoczyna się do zamknięcia Alice Morgan i Marka w chłodni. Kiler nasłany przez bossa gangu podaje Lutherowi adres spotkania - opuszczone magazyny za miastem - i czeka na niego, celując z karabinu na dachu.

        Nawet telefon z rozkazem odwołania zadania, jaki pod naciskiem pistoletu Luthera wykonuje boss - nie ma mocy sprawczej wobec jego planów. Zamierza wypełnić misję do końca, nawet wbrew swojemu zleceniodawcy, słusznie podejrzewając, że jest on szantażowany ?

        Równolegle trwa wątek chirurga-mordercy, który znów zabił i wciąż pozostaje nieuchwytny oraz jego żony, którą policja aresztowała i zaraz będzie przesłuchiwać.

        Boss z Lutherem stawiają się na miejscu, ale nie obaj naraz. Zawierają bowiem pakt o wzajemnej nieagresji, trudno orzec na jakiej podstawie, może takiej, że Luther nie zdradzi swoim przełożonym, kto kazał porwać i w efekcie zabić jego przyjaciela Bena ?

        Tak czy owak, boss wysiada i uspokaja kilera, że sam zabił Luthera, zwłoki ma w bagażniku. Wtedy z zaczajki wypada sam Luther i kiler sterroryzowany niesportowo przez dwóch przeciwników próbuje kontrować, ale dostaje kulkę pierwszy. Luther go rani, a boss dobija. I dla równego rachunku, żeby również mieć czym Luthera szantażować : robi mu fotografię, jak stoi z pistoletem nad zwłokami jegomościa.

        Po uwolnieniu jej z chłodni, Luther okłamuje ALice, że zabił bossa. Kłamstwo ma jednak krótkie nogi i Alice wystarczy jeden telefon, by przekonać się, że boss jednak żyje, a więc John sprzedał jej bubla. A tak się nie godzi w relacjach między bliskimi przyjaciółmi.

        Nie dziwi więc furia z jaką Alice Morgan, niczym komandos z wieloletnim stażem, ostrzeliwuje z karabinu maszynowego dom bossa :] W takiej roli jeszcze jej nie widzieliśmy.

        Przesłuchanie żony chirurga niewiele przynosi pożytku, jejmość idzie w zaparte, a rysunki swojego męża, na których barwnie opisał swoje wyczyny z lancetem w garści, zalicza do kategorii "wyłącznie fantazji i tworów wyobraźni".

        Luther i jego partnerka Catherine dochodzą do przekonania, że morderczy chirurg postępuje wedle logiki "jednego kroku wstecz", a więc najpewniej ukrywa się w jednym z tych domów, w których zabijał wcześniej, sprawdzonych przez policję, a więc teoretycznie doskonale bezpiecznych.

        Policja znajduje zwłoki kilera, potem Bena, a zdradziecki boss przedstawia przełożonemu Luthera fotografię Johna z pistoletem nad zwłokami tego pierwszego.

        Na tej podstawie, przełożony chce Johna aresztować.

        Kiedy Luther i Catherine jadą do wytypowanego domu, by tam szukać ukrywającego się morderczego chirurga, policjantka dostaje telefon, by dyskretnie zatrzymała na miejscu Johna, do czasu aż przybędzie kawaleria i założy mu kajdanki.

        Luther wie doskonale o co chodzi i dzieli się z nią swoimi przypuszczeniami. Nie próbuje jej przeciągnąć na swoją stronę, chce tylko aby najpierw załatwili sprawę chirurga.

        W domu jest ciemno i cicho, więc wiadomo, że chirurg tam jest, pytanie tylko : kiedy wyskoczy prosto na nich. Po krótkim wzmożeniu suspensu za pomocą krążenia policjantów w mroku, jegomość wyskakuje na Catherine, a Luther go unieszkodliwia szybkim kontratakiem.

        Gdy wychodzą na chodnik, w szarościach świtu Luther zapewnia Catherine, że nie zrobił nic złego, ale musi się ulotnić na jakiś czas. Ona tak jakoś średnio wierzy w jego zapewnienia, bo wydaje się jej, iż przed chwilą John wystawił ją na wabia dla chirurga, potraktował jak przynętę.

        John zaprzecza, ale to i tak betka, bo oto pojawia się Alice Morgan i jednym strzałem kładzie policjantkę trupem. To dopiero akcja !

        Słychać syrenę, policja nadjeżdza, a John stoi przy trupie koleżanki i pod bronią przyjaciółki. Jak się wytłumaczy w takiej sytuacji, zwłaszcza iż przełożeni wydali polecenie zatrzymania go. Ona chciała je wykonać, on chciał uciec, więc wziął i ją zabił przyznając się zarazem do już istniejących zarzutów, prosta dedukcja.

        Alice ucieka w ostatniej chwili, na dodatek raniąc Luthera w ramię. Ukrywa się w przerabianym, pełnym rusztowań i folii wieżowcu.

        Umykając przed kolegami po fachu, John wybiera ten sam adres. Alice nie zamierza mu odpuścić, oskarża go bowiem o zbrodnię najcięższą : zdradę zaufania i kłamstwo, a także egoizm i "niezdolność do kochania". To jest rozczarowanie sporego kalibru, bo niewątpliwie w tej relacji ona kocha bardziej niż on.

        Ruth Wilson świetna jest od pierwszej do ostatniej sekundy tej sekwencji, dogaduje, dopowiada, śmieje się gorzko albo szyderczo, rewelacyjna. Idris Elba, wiadomo : jest taki jak zawsze, czyli : jeśli odejdzie, to serial się skończy, bo tego płaszczyka i czerwonego krawata nikt po nim nie będzie w stanie założyć bez narażania się na oskarżenie o profanację ;] Elba i Luther są nierozłączni.

        W ostatnim akcie Alice mierzy do Luthera mając w magazynku tylko jedną kulę. Luther rzuca się do kontry, Alice traci broń i zawisa nad przepaścią. John chce ją wyciągnąć, ale ona mu ręki nie podaje - z własnej woli spada w dół i ginie.

        Oczywiście, ginie w sensie umownym, bo to jest figura tak szczególna i nierealistyczna, że niewykluczone iż znów zostanie przywrócona do życia :]

        A ta odmowa podania ręki, by ratować się w sytuacji grożącej śmiercią, to gest niezwykle wymowny, jeden z piękniej wymyślonych na taką okazję. Zdradziłeś mnie, więc nawet gdy w grę wchodzi moje życie - nie zaufam ci ponownie. Patrz i płacz.

        Wychodzącego Luthera aresztuje policja, w tle "Don't Let Me Be Misunderstood".

        A więc... 6 seria jest nieunikniona ! Zapewne już w planach, w końcu takiego cliffhangera nie funduje się w sytuacji niepewnej realizacji następnych odcinków ;]

        Bardzo dobra seria. Trochę w drugiej połowie zabrakło tego, co wybornie ustawiło pierwszy odcinek, czyli Londynu nocą, zakamarków, świateł i pustych ulic, uliczek czy autobusów, w których grasuje zło, ale duet Wilson & Elba wyrównuje z nawiązką wszelkie ewentualnie niedosyty :]


        Dzięki, Mała Ciekawostko, za bezbłędną zapowiedź ! :

        Faktycznie, przebieg i rozwiązanie relacji Alice - Luther są absolutnie zaskakujące !

        Jak sądzisz, Alice jest definitywnie poza serialem czy jeszcze ją zobaczymy [i usłyszymy ;)] ? :]





    • grek.grek 16:05 Kultura "Sposób na Alcybiadesa" [1997] 1/3 07.04.20, 09:22
      Ekranizacja powieści Edmunda Nizurskiego, w której szkolne losy bohaterów uzależnione są od tego na kupno jakich metod "poskramiania" i "obłaskawiania" nauczycieli będzie ich stać :]

      Reżyseria : Waldemar Szarek.

      Mini-seriale powinny być obowiązkową formą adaptacji [niemal] wszystkich książek ;]
      • grek.grek 15:55 Kultura "Sposób na Alcybiadesa" od. 2 i 3 /3 08.04.20, 09:20
        grek.grek napisał:

        > Ekranizacja powieści Edmunda Nizurskiego, w której szkolne losy bohaterów uzależnione są od tego na kupno jakich metod "poskramiania" i "obłaskawiania" nauczycieli będzie ich stać :]

        > Reżyseria : Waldemar Szarek.


        Od raz oba pozostałe odcinki, godny uznania rozmach ;]
    • grek.grek 20:00 Puls "Leon zawodowiec" [1994] 07.04.20, 09:44
      Jakże chętnie wyświetlany ponownie :]

      I zapewne oglądany również ?

      Niepodrabialny płatny kiler w przykrótkich portkach i z przyjacielską rośliną u boku, małoletnia rezolutna pannica osierocona w wyniku porachunków na tle rozliczeń narkotykowych, skorumpowany gliniarz inspirujący się muzyką operową [Jean Reno, Natalie Portman & Gary Oldman, oklaski !] - trzeba jednak mieć wyobraźnię, by takie postaci powołać do istnienia, a relacje pomiędzy nimi złożyć w sensowną całość, zawierającą zarówno wątek dwójki wyobcowanych outsiderów znajdujących w związku ze sobą potrzebną bliskość i porozumienie, jak i sensacyjny pomysł na zemstę w gangsterskiej stylistyce.

      A jeszcze na dodatek umieścić akcję w Nowym Jorku, który można pomylić np. z Paryżem, może z powodu francuskiego aktora w głównej roli ? :]

      Luc Besson zaczął od trzech filmów naprawdę wybornych, nie tylko w swoim gatunkowym wymiarze, potem ewoluował w stronę sci-fi oraz roli producenta i dostarczyciela scenariuszy do filmów za duże pieniądze, ale jakby coraz mniej ambitnych. W sumie, to też jakaś forma realizacji : najpierw zrobić to, co najlepsze, a potem bawić się w projekty dowolne i frywolne :]


      • grek.grek 22:20 Puls "Leon zawodowiec" [1994] 10.04.20, 10:25
        Kanon Luca Bessona :]

        Powtórka z tygodnia.

        Nie pierwsza i nie ostatnia, ale zawsze warta uwagi :]
    • grek.grek 20:10 Kultura "Lato w Nohant" [1999] / teatr 07.04.20, 09:48
      Zagmatwany związek emocjonalny oraz artystyczny Chopina i Georges Sand, według opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza.

      reżyseria : Agnieszka Glińska,
      grają : Piotr Skiba i Joanna Szczepkowska oraz Artur Żmijewski, Aleksandra Popławska, Dominika Ostałowska, Łukasz Garlicki.

      Voila :]
    • grek.grek 20:10 Polsat "Mission Impossible. Rogue Nation" 07.04.20, 09:56
      Rekomendowany przez Manię prosto z sali kinowej :]

      Siostra była trochę zawiedziona niedostatecznym rozmachem całego przedsięwzięcia, jego kameralnym charakterem oraz szablonowym scenariuszem, zwłaszcza w materii "ogranych pomysłów na rozwiązanie zdobycia celów niezdobywalnych" :] Plusowała za Toma Cruise'a "nie ukrywającego wieku swego" oraz Simona Pegga, "ożywiającego akcję każdym swoim pojawieniem się".

      wg mnie : dobre są sceny w Operze Wiedeńskiej podczas "Turandot" , motocyklowe rajdy po Casablance, premier brytyjski wyciągnięty z rautu na okoliczność podjęcia strategicznej decyzji, negocjacje Hunta z zegarem bombowym nieubłaganie zmierzajacym do wybuchu [niby wiadomo, że musi się udać, ale mimo to zawsze takie sekwencje mają swój suspens], wreszcie zagadkowa postać agentki "Faust".

      A chodzi o to co zawsze : źli mają zamiar wysadzić świat w powietrze, agent Hunt z zespołem usiłują im przeszkodzić, a więc : walczy się jak zawsze o pokój, cytując bohatera innego filmu ;]

      Reżyseria : Christopher McQuarrie.
      • grek.grek 22:40 Polsat "Mission Impossible. Rogue Nation" 13.04.20, 11:11
        > Rekomendowany przez Manię prosto z sali kinowej :]

        Z kolei Siostra była trochę zawiedziona niedostatecznym rozmachem całego przedsięwzięcia, jego kameralnym charakterem oraz szablonowym scenariuszem, zwłaszcza w materii "ogranych pomysłów na rozwiązanie zdobycia celów niezdobywalnych" :] Plusowała za Toma Cruise'a "nie ukrywającego wieku swego" oraz Simona Pegga, "ożywiającego akcję każdym swoim pojawieniem się".

        wg mnie : dobre są sceny w Operze Wiedeńskiej podczas "Turandot" , motocyklowe rajdy po Casablance, premier brytyjski wyciągnięty z rautu na okoliczność podjęcia strategicznej decyzji, negocjacje Hunta z zegarem bombowym nieubłaganie zmierzajacym do wybuchu [niby wiadomo, że musi się udać, ale mimo to zawsze takie sekwencje mają swój suspens], wreszcie zagadkowa postać agentki "Faust".

        A chodzi o to co zawsze : źli mają zamiar wysadzić świat w powietrze, agent Hunt z zespołem usiłują im przeszkodzić, a więc : walczy się jak zawsze o pokój, cytując bohatera innego filmu ;]

        > Reżyseria : Christopher McQuarrie.


        Voila :]
    • grek.grek 21:00 TVN7 "Masz wiadomość" [1998] 07.04.20, 10:01
      Pani prowadzi skromną, przytulną księgarnię dla miłośników literatury, a pan jest zamożnym wydawcą kierującym bezdusznym molochem do zarabiania kasy. Konkurują ze sobą w grze rynkowej.

      Natomiast w internecie, nie mając pojęcia o całej sprawie, jako anonimowi użytkownicy bardzo świetnie ze sobą się dogadują towarzysko i przyjacielsko.

      Teraz zatem trzeba zdemaskować ich wcielenie wirtualne i będzie happy end, oczywiście : tuż przed nim coś się musi lekko popsuć, aby szczęście w finale było tym większe :] Konwencje gatunkowe mają swoje wymagania.

      Meg Ryan & Tom Hanks w głównych rolach,
      reżyseria : Nora Ephron.
    • grek.grek 22:00 Zoom TV "Na szlaku" [2014] 07.04.20, 10:13
      OStrożnie polecam.

      Nie jest to horror, raczej eko-thriller, gdyż główni bohaterowie wpadają w opresję, której materializacją staje się matka natura. Nie tylko w swojej prezencji, budzącej niepokój i niepewność, ale również otwarcie konfrontacyjnej formule.

      Mamy więc parę młodych państwa spędzających weekend na wędrówce przez kanadyjską puszczę [pan zaprosił panią, gdyż w decydującym momencie ma zamiar runąć na kolana, wręczyć jej pierścionek i oficjalnie się oświadczyć]. Pan prowadzi pewnym krokiem, ponieważ rzekomo zna okolicę jak własną kieszeń.

      Pięknie tutaj i odludnie, ale w miarę upływu czasu uroda przyrody zyskuje specyficzną aurę i odtąd wywoływać będzie coraz większą konfuzję.

      Panstwo spotykają na swojej drodze jegmościa, który podaje się za przewodnika wycieczek turystycznych. Oferuje im swoje usługi, a ponadto proponuje by rozpalili ognisko i usmażyli złowione przez niego ryby. Tak też się dzieje, a kolacja przebiega w dośc napiętej atmosferze, głównie z tej racji, że pan przewodnik jest jakby zainteresowany panią, a ona dla niego również wydaje się mieć sympatię. Pan narzeczony patrzy na ten układ ponuro, nalega by się rozstali, przewodnik zaś nieco go prowokuje.

      Ostatecznie rozchodzą się w rózne strony, ale potem para doświadcza coraz dziwniejszych sytuacji nocnych, nie mogąc rozstrzygnąć : przewodnik ich prześladuje czy tak wygląda nocne życie puszczy ?

      Na dodatek okazuje się wkrótce, że pan pomylił drogę, skutkiem czego państwo zabrnęli w zupełnie nieznane sobie, a może nawet całej ludzkości :], tereny. Zapasy żywności i wody topnieją, wszędzie tylko drzewa, a pani jest na pana coraz bardziej poirytowana.

      rezyseria : Adam McDonald.

      wg mnie, niezły film, warto spróbować obejrzeć.
    • grek.grek 21:25 Kultura "Na moich ustach" [2001] 07.04.20, 10:29
      Jeden z pierwszych filmów świetnego Jacquesa Audiarda, autora m.in "Proroka" czy "Imigrantów".

      Na ekranie spotyka się sekretarka pracująca w firmie, ukrywająca fakt że jest niesłysząca oraz mężczyzna, który niedawno wyszedł z więzienia, gdzie siedział za kradzież. Oboje funkcjonują w pewnym dystansie wobec oficjalnego społeczeństwa, głównie właśnie z racji posiadanych "deficytów", ale również dlatego, że są w pozycji podległości wobec swojego otoczenia : ona ciągle nie może się przebić w swoim miejscu pracy, on jest uzależniony od układów z mafiosami.

      Pani zatrudnia pana jako asystenta od "wynieś, przynieś, pozamiataj", poleca go jej przyjaciółka. Od początku czuć, że ta relacja ma przyszłość i potencjał, zwłaszcza gdy oboje wzajemnie poznają swoje sekrety.

      Ale to nie będzie wyłącznie film obyczajowy, gdyż Audiard wprowadza wątek kryminalny : pan proponuje pani udział w rozgrywce z mafią, potrzebuje jej umiejętności... czytania z ruchu warg, by przeprowadzić niezbędną dla siebie operację pozbycia się długu jaki zaciągnął u bossa gangu.

      Ich związek koleżeńsko-przyjacielski przenosi się w nowe rejony oraz nowe godziny aktywności, gdyż pani jest potrzebna zwłaszcza w godzinach nocnych, z dachu obserwuje mieszkanie gangstera, by donosić swojemu koledze o wydarzeniach w jego wnętrzu, ale również tematach rozmów lokatorów.

      Czy można czytać z ust z takiej odległości, to już pytanie do ekspertów :] W filmie ten system działa, ale nie w postaci jakiejś niewiarygodnej zupełnie hiperboli, a całkiem akceptowanej pod kątem realizmu sytuacyjnego.

      Trochę bardziej szorstki wariant "Do utraty tchu", trochę tutaj podobieństw po późniejszego filmu Audiarda "Z krwi i kości", generalnie : interesująco !

      Trzy Cezary w sezonie anno domini : za najlepszą rolę kobiecą [Emmanuelle Devos], scenariusz oryginalny [Audiard & Tonino Benacquista] oraz dźwięk. Do kompletu jeszcze sześć nominacji.

      W roli męskiej : Vincent Cassel oraz jego wąsy ;]

      Cztery nominacje do ENF : dla obojga aktorów, także [również i tutaj] za scenariusz.

      Z muzyką Alexandre'a Desplata.


      • grek.grek 0:00 Kultura "Na moich ustach" [2001] 08.04.20, 10:35
        grek.grek napisał:

        > Jeden z pierwszych filmów świetnego Jacquesa Audiarda, autora m.in "Proroka" czy "Imigrantów". Trochę bardziej szorstki wariant "Do utraty tchu", trochę tutaj podobieństw do późniejszego "Z krwi i kości", generalnie : interesująco !

        Trzy Cezary w sezonie anno domini : za najlepszą rolę kobiecą [Emmanuelle Devos], scenariusz oryginalny [Audiard & Tonino Benacquista] oraz dźwięk. Do kompletu jeszcze sześć nominacji.

        W roli męskiej : Vincent Cassel oraz jego wąsy ;]

        Cztery nominacje do ENF : dla obojga aktorów, także [również i tutaj] za scenariusz.

        Z muzyką Alexandre'a Desplata.



        Replay późną porą, ale warto : jesli nie bezpośrednio, to może... nagrawszy ? :]
    • grek.grek 22:45 Historia "Listy w Iwo Jimy" [2006] 07.04.20, 10:41
      Bitwa o Iwo Jimę z punktu widzenia japońskich żołnierzy; pierwszy... moduł opisywał te samą okoliczność okiem Amerykanów.

      Interesujący pomysł, oddający sprawiedliwość obu stronom, bo tak łatwo zapomnieć, że tu i tam byli tacy sami ludzie z krwi i kości, ze odwagą, strachem, bohaterstwem, tchórzostwem, a jakby kto zrobił ankietę, to by się okazało, że wszyscy razem woleliby wrócić do swoich domów niż być na wojnie postanowionej i wprowadzonej w czyn przez polityków, biznesmenów i macherów siedzących w bezpiecznej odległości od latających w powietrzu bomb.

      Rezyseria : Clint Eastwood
      plejada japońskich aktorów : Ken Watanabe, Kazunari Ninomiya, Tsuyoshi Ihara.

      Oscar za dźwięk.
    • grek.grek 23:35 TVN7 "Nędznicy" [2012] 07.04.20, 10:47
      Musicalowa wersja powieści Victora Hugo.

      Obsada hollywoodzka, reżyseruje Tom Hooper, osiem nominacji do Oscarów : nagrody za charakteryzację, dźwięk oraz dla Anne Hathaway za drugoplanową rolę kobiecą [Fantyna].

      Na RT : 69 % z 250 recenzji krytycznych, 79 % z 265 tys. opinii widzów :]

      Voila, Mesdames et Messieurs ! :]


    • grek.grek 23:35 ATM Rozrywka "45 lat" [2015] 07.04.20, 11:07
      Klasa !

      Wybitna Charlotte Rampling z wyśmienitym Tomem Courtenay'em w głównych rolach, bezbłędna reżyserska robota Andrewa Haigha.

      Państwo małżeństwo szykują się do obchodów 45 rocznicy ślubu : wynajęta sala, zamówiona playlista muzycznych sentymentów, odpowiednio szykowne stroje.

      Na tydzień przed jublem, w ten zaplanowany harmonogram przygotowań wkrada się się niespodziewana, konsternująca dystrakcja.

      Pan mąż dostaje informację listowną, że wskutek ustąpienia fragmentów lodowców, w Alpach odnaleziono zwłoki jego przyjaciółki, która 50 lat wcześniej poniosła tragiczną śmierć wpadając w przepastną szczelinę górską.

      Dla pana jest to wydarzenie niesłychane, natomiast dla pani : szokujące, bo ona zupełnie nie miała pojęcia o mężowskiej relacji z inną kobietą przez jej pojawieniem się.

      Działo się to 5 lat przed ich spotkaniem, a więc nie chodzi o zdradę, raczej o to, że mąż nigdy jej nie opowiadał tej historii, nie powiedział, że... gdyby ta dziewczyna nie zginęła, najpewniej by się z nią ożenił.

      Pani żona musi więc sobie poradzić z tą wiedzą, a ciekawość ciągnie ją ku coraz głębszemu odkrywaniu zażyłości męża z tą kobietą. Im dalej w las, tym gęstsze maliny : żona nagle ulega przekonaniu, że tak naprawdę jest do pierwszej miłości męża bardzo podobna : czyżby wybrał ją nie dla niej samej, ale tylko dlatego, ze przypominała tamtą ?

      Czy przez całe życie kochał tylko tę pierwszą, a ona była zawsze druga ?

      To są wątpliwości, których nie można rozstrzygnąć. Deklaracje męża nic nie pomogą, to tylko słowa. Pani żona skazana jest na chaos wewnętrzny, burzę niepewności, świadomość że właściwie całe życie spędziła w złudzeniu, być może kłamstwie : jak sobie z tym poradzić ? Czy można ten stan rzeczy zaakceptować ? A jeśli nie, to jakie jest inne wyjście ?

      Czas w filmie odmierzany jest kolejnymi dniami tygodnia poprzedzającego uroczystość, refrenem w postaci porannego spaceru z psem bohaterki, etapami jej śledztwa dotyczącego przeszłości męża i samotnymi zmaganiami z wewnętrzną burzą uczuć, czego powodzenie ekranowe zależy zawsze od klasy aktorskiej wykonawców i porozumienia z operatorem oraz wrażliwości reżysera.

      Tercet : pp. Rampling, Crawley, Haigh działa tutaj w idealnej symbiozie i harmonii. Wiarygodność każdego gestu, spojrzenia, samego wyrazu twarzy aktorki jest na niezrównanym poziomie wtajemniczenia i zespolenia z psychiką postaci. Mistrzostwo. Autor zdjęć wykazuje takt i dyskrecję obserwacji, reżyser kontroluje sytuację.

      Klasa ! :]

      Jutro o 20:00 seans właściwy !
      • grek.grek 20:00 ATM Rozrywka "45 lat" [2015] 08.04.20, 09:23
        grek.grek napisał:

        > Klasa !
        Wybitna Charlotte Rampling z wyśmienitym Tomem Courtenay'em w głównych rolach, bezbłędna reżyserska robota Andrewa Haigha.

        Państwo małżeństwo szykują się do obchodów 45 rocznicy ślubu : wynajęta sala, zamówiona playlista muzycznych sentymentów, odpowiednio szykowne stroje.

        Na tydzień przed jublem, w ten zaplanowany harmonogram przygotowań wkrada się się konsternująca dystrakcja.

        Pan mąż dostaje informację listowną, że wskutek ustąpienia fragmentów lodowców, w Alpach odnaleziono zwłoki jego przyjaciółki, która 50 lat wcześniej poniosła tragiczną śmierć wpadając w przepastną szczelinę górską.

        Dla pana jest to wydarzenie niesłychane, natomiast dla pani : szokujące, bo ona zupełnie nie miała pojęcia o mężowskiej relacji z inną kobietą przez jej pojawieniem się.

        Działo się to 5 lat przed ich spotkaniem, a więc nie chodzi o zdradę, raczej o to, że mąż nigdy jej nie opowiadał tej historii, nie powiedział, że... gdyby ta dziewczyna nie zginęła, najpewniej by się z nią ożenił.

        Pani żona musi więc sobie poradzić z tą wiedzą, a ciekawość ciągnie ją ku coraz głębszemu odkrywaniu zażyłości męża z tą kobietą. Im dalej w las, tym gęstsze maliny : żona nagle ulega przekonaniu, że tak naprawdę jest do pierwszej miłości męża bardzo podobna : czyżby wybrał ją nie dla niej samej, ale tylko dlatego, ze przypominała tamtą ?

        Czy przez całe życie kochał tylko tę pierwszą, a ona była zawsze druga ?

        To są wątpliwości, których nie można rozstrzygnąć. Deklaracje męża nic nie pomogą, to tylko słowa. Pani żona skazana jest na chaos wewnętrzny, burzę niepewności, świadomość że właściwie całe życie spędziła w złudzeniu, być może kłamstwie : jak sobie z tym poradzić ? Czy można ten stan rzeczy zaakceptować ? A jeśli nie, to jakie jest inne wyjście ?

        Czas w filmie odmierzany jest kolejnymi dniami tygodnia poprzedzającego uroczystość, refrenem w postaci porannego spaceru z psem bohaterki, etapami jej śledztwa dotyczącego przeszłości męża i samotnymi zmaganiami z wewnętrzną burzą uczuć, czego powodzenie ekranowe zależy zawsze od klasy aktorskiej wykonawców i porozumienia z operatorem oraz wrażliwości reżysera.

        Tercet : pp. Rampling, Crawley, Haigh działa tutaj w idealnej symbiozie i harmonii. Wiarygodność każdego gestu, spojrzenia, samego wyrazu twarzy aktorki jest na niezrównanym poziomie wtajemniczenia i zespolenia z psychiką postaci. Mistrzostwo. Autor zdjęć wykazuje takt i dyskrecję obserwacji, reżyser kontroluje sytuację.

        > Klasa ! :]


        Seans właściwy ! Koniecznie warto obejrzeć ! :]
    • grek.grek 0:05 Kultura "Miłość" [2012] / dokument 07.04.20, 11:22
      świetny dokument z dużą ilością dobrego jazzu oraz interesującymi postaciami czołowych muzyków, którzy okazują się równolegle osobowościami z własną wrażliwością i elokwencją.

      Właściwie nie tyle chodzi o klasyczny jazz, ile o jego odmianę "yassową", czerpiącą z róznych innych form sztuki, chociaż : jest saksofon, kontrabas, pianino, bębny więc mamy tutaj jazz jak nic ! ;]

      Panowie tworzyli najważniejszą yassową grupę w historii tego gatunku : Miłość była prawdziwym objawieniem na polskiej scenie muzycznej, przeciwko tradycjom, kanonom, schematom, grali zarówno drapieżnie, jak również lirycznie, a co pierwsze i najcenniejsze : mieli własną frazę.

      Mieli kryzysy, potem ich ścieżki się rozeszły, wszyscy zaanagażowali się w projekty solowe albo z innymi artystami, w całkiem osobnych muzycznych sub-formach.

      Po latach Tymon Tymański postanowił skrzyknąć znów kolegów [już niestety bez zmarłego tragicznie perkusisty Jacka Oltera], by zagrać ponownie, nagrać parę utworów i właśnie to spotkanie jest osią przewodnią filmu. Wokół niej narastają pozostałe wątki : szeroko opisywana, pełna anegdot i dykteryjek, historia powstania i działania Miłości, postaci muzyków i relacji wzajemnych pomiędzy nimi, a zwłaszcza sporu o artystyczny charakter ich muzycznej wizji.

      Po latach okazuje się, co ciekawe, że odwieczny główny konflikt, między oczekiwaniem gry na najwyższym technicznym poziomie Leszka Możdżera oraz energetyczną, ale niepoukładaną improwizacją Mikołaja Trzaski, wciąż funkcjonuje w najlepsze i właściwie żadne próby złożenia w całość tych odmiennych muzycznych wrażliwości nie przynosi efektu. Słowem : spotkali się tylko po to, aby po paru dnaich prób dojśc do wniosku, że ten wehikuł nie pojedzie.

      Epilog przynosi dość ryzykowne obserwacje Trzaski kontestującego komercyjne zapędy Tymańskiego i Możdżera, ponoć sam Tymański nie miał przekonania do takiej wersji zakończenia, ale ostatecznie przeszła. Cóż :]

      Reżyseria : Filip Dżierżawski.

      Absolutnie zachęcam do projekcji ! :]


    • grek.grek 18:30 Kultura "Próba orkiestry" [1978] 08.04.20, 09:35
      Mniej kojarzony film Federica Felliniego.

      Rzecz się dzieje podczas tytułowej próby zespołu muzycznego : pojawiają się tam przedstawiciele mediów, robią wywiady, nagrywają "setki", a zachęceni instrumentaliści ujawniają coraz śmielej wzajemne pretensje i zastrzeżenia pod adresem dyrygenta.

      Orkiestra jest synonimem zgrania, harmonii i perefekcyjnej współpracy, zatem w momencie gdy dochodzi do całkowitego rozstrojenia relacji między muzykami, wykonanie koncertu staje się prawie niemożliwe, co zapewne stanowi tylko metaforę społeczno-politycznych stosunków we Włoszech lat 70-tych, lat "ołowianych", chaosu, niestabilności, wzmożonej aktywności terrorystów radykałów z obu stron niewidocznej, ale istniejącej bardzo głęboko w społecznej [pod]świadomości barykady.
    • grek.grek 20:10 Kultura "Kola" [1996] 08.04.20, 09:49
      Czeskie kino w całkowicie czeskiej postaci ;]

      Oto chwalący sobie swój stan i cieszący się urokami jego pan stary kawaler, po utracie pracy w zespole filharmonicznym [zakpił z partyjnego towarzysza] potrzebuje na gwałt pieniędzy, więc zgadza się na propozycję kolegi i za stosownym wynagrodzeniem zostaje "papierowym" mężem Rosjanki z dzieckiem, która potrzebuje obywatelstwa, by móc przedostać się do Niemiec, docelowego punktu jej wędrówki za chlebem i lepszym życiem.

      Pani Rosjanka istotnie szybko wymyka się na Zachód, jej ciotka okolicznościowo nie może podjąć się zadania, więc to pan zostaje z jej synem, tytułowy Nikołajem, lat pięć.

      Musi zupełnie zreorganizować swoje życie wesołego romansera i luzaka, odszukać i uruchomić wszystkie zdolności wychowacze i pedagogiczne, całe ciepło ojcowskiego instynktu, na jakie go stać.

      Jak w typowym czeskim filmie, reżyser posiada wszelką życzliwość dla swoich bohaterów, usprawiedliwia ich drobne grzeszki i wady, wzmaga ich człowieczą poczciwą nieporadność, zbliża do siebie, nie dokonuje spektakularnej przemiany, jak w kinie amerykańskim, raczej sygnalizuje przeżycie, wrażenie, odnotowuje że coś się w nich i z nimi ważnego stało. Pewnie nie będą od jutra kimś całkowicie innym, ale to co ich spotkało pozostanie z nimi na długo, a może nawet na zawsze.

      Oscar i Złoty Glob w sezonie anno domini :] Zapewne nie tylko z powodu walorów artystycznych oraz gwarantowanych wzruszeń, ale także dlatego, że historia dzieje się na progu zmian politycznych w strefie demoludów, pewne zachowania i działania oraz sytuacje są uwarunkowane systemowymi niedogodnościami, jak również zwiastują nadciągający wiatr odnowy.

      Reżyseria : Jan Sverak, w roli głównej jego ojciec : Zdenek.
      • grek.grek 23:05 Kultura "Kola" [1996] 09.04.20, 10:35
        grek.grek napisał:
        > Czeskie kino w całkowicie czeskiej postaci ;]

        Oto chwalący sobie swój stan i cieszący się urokami jego pan stary kawaler, po utracie pracy w zespole filharmonicznym [zakpił z partyjnego towarzysza] potrzebuje na gwałt pieniędzy, więc zgadza się na propozycję kolegi i za stosownym wynagrodzeniem zostaje "papierowym" mężem Rosjanki z dzieckiem, która potrzebuje obywatelstwa, by móc przedostać się do Niemiec, docelowego punktu jej wędrówki za chlebem i lepszym życiem.

        Pani Rosjanka istotnie szybko wymyka się na Zachód, pech chce, że jej ciotka okolicznościowo nie może podjąć się zadania, więc to pan zostaje z jej synem, tytułowy Nikołajem, lat pięć.

        Musi zupełnie zreorganizować swoje życie wesołego romansera i luzaka, odszukać i uruchomić wszystkie zdolności wychowacze i pedagogiczne, całe ciepło ojcowskiego instynktu, na jakie go stać.

        Jak w typowym czeskim filmie, reżyser posiada wszelką życzliwość dla swoich bohaterów, usprawiedliwia ich drobne grzeszki i wady, wzmaga ich człowieczą poczciwą nieporadność, zbliża do siebie, nie dokonuje spektakularnej przemiany, jak w kinie amerykańskim, raczej sygnalizuje przeżycie, wrażenie, odnotowuje że coś się w nich i z nimi ważnego stało. Pewnie nie będą od jutra kimś całkowicie innym, ale to co ich spotkało pozostanie z nimi na długo, a może nawet na zawsze.

        Oscar i Złoty Glob w sezonie anno domini :] Zapewne nie tylko z powodu walorów artystycznych oraz gwarantowanych wzruszeń, ale także dlatego, że historia dzieje się na progu zmian politycznych w strefie demoludów, pewne zachowania i działania oraz sytuacje są uwarunkowane systemowymi niedogodnościami, jak również zwiastują nadciągający wiatr odnowy.

        > Reżyseria : Jan Sverak, w roli głównej jego ojciec : Zdenek.


        Szybki replay ! :]
    • grek.grek 20:55 Stopklatka "Speed.Niebezpieczna prędkość" 08.04.20, 09:49
      Policyjny oddział specjalny ratuje ludzi z wieżowca, w którym podłożono bombę. Pan bombiarz jest tak zawiedziony i rozczarowany całą sytuacją, że podkłada następną : w miejskim autobusie. Ładunek aktywuje się po przekroczeniu prędkości 50 mil/h, wybuchnie jesli pojazd zwolni poniżej tego progu.

      Dla lepszej zabawy własnej piroman celowo zawiadamia tego policaja z akcji w wieżowcu, aby obserwować w jaki sposób będzie próbował ocalić pasażerów feralnego autobusu.

      Niezmiennie [rocznik 1994, a więc film powoli zmierzający do rangi zasłużonego klasyka] dobra rozrywka, w odpowiednim tempie [tytuł zobowiązuje], z niezłym zwrotami akcji i nawet duet pp. Reeves & Bullock sprawdza się niezgorzej ;]

      Reżyseria : Jan De Bont.

      następny raz : sobota, 20:00 :]
      • grek.grek 20:00 Stopklatka "Speed.Niebezpieczna prędkość" 11.04.20, 09:53
        Raz jeszcze :]

        zawsze warto spróbować, chociaż najlepszy jest oczywiście premierowy seans :] Taki typ kina.
    • grek.grek 21:00 TVP1 "Rocky 2" [1979] 08.04.20, 10:07
      Oryginalny "Rocky" był sukcesem tak wybitnym, że sequela należało się spodziewać, a równocześnie sukcesem był na takim specyficznym poziomie artystycznej wypowiedzi, że gdyby się nie pojawił, to też żadna strata ;]

      W drugim filmie rozeźlony wymęczonym zwycięstwem nad trzeciorzędnym rywalem, mistrz Creed wyzywa go do pojedynku rewanżowego. Balboa ma opory, gdyż istnieją wątpliwości co do jego stanu zdrowia, ale potrzebuje pieniędzy dla żony i dziecka, a świeżo zdobyta renoma nie będzie trwać wiecznie i następna taka okazja prędko nie nadejdzie. Podejmuje więc wyzwanie, aby - to wiadomo od początku ;] - zejśc z ringu jako nowy mistrz świata.

      Sequel nie ma świeżości, wrażliwości obserwacji społeczno-psychologicznej oryginału, nie zagląda tak ciekawym okiem na zgrzebne zaplecze "amerykańskiego snu", gdzie bieda idzie pod rękę z beznadzieją, i w tej ciemności nagle rozbłyskuje nieśmiało promyk światła, nie na sukces, ale na przekonanie samego siebie o własnej godności : w imieniu wielu sobiepodobnych.

      Tutaj już bardziej liczy się osobiste życie bohatera, jego rodzinna sytuacja, oraz boks jako taki :] Wstęp do kolejnych filmów gruntujących pozycję boksera z Filadelfii jako reprezentanta klasy robotniczej i plebsu, spełniającego ich marzenia i pozostającego wiernym kodeksowi ich wartości. Za to wystawiono mu pomnik :]

      Scenariusz, reżyseria, główna rola : Sylvester Stallone.
      Talia Shire, Burgess Meredith, Burt Young, Carl Weathers w czołowych rolach.


    • grek.grek 21:00 TVN7 "Gra" [1997] 08.04.20, 10:24
      Pan majętny biznesmen zbliża się do 50-tki, właśnie idą urodziny numer 48, szczególne : w tym wieku jego ojciec popełnił samobójstwo. Możliwe że z powodu wypalenia zawodowego ? a możliwe że z przyczyn pokrewnych.

      Tak czy owak, Nicholas wygląda jakby zmierzał do podobnego punktu w swoim życiu : ma pieniądze, posiadłość, luksus, ale nie posiada nadbudowy dla tej bazy : cały czas poświęca na pracę, nonstop pochłaniają go giełdowe notowania, a późne powroty do pustej rezydencji skutkują zimną kolacją i wysłuchiwaniem komentarzy na kanale biznesowym. Jesli twoim deserem po dniu wypełnionym pracą zawodową jest... praca zawodowa, to znaczy że depresja czai się za rogiem.

      Wygląda na to, że podobnie myśli jego młodszy brat, Conrad, bo na prezent urodzinowy wręcza mu wizytówkę firmy organizującej tytułowe "gry". Ponoć rewelacyjna jest to rozrywka, zmienia człowieka, odświeża, wprowadza na inną ścieżkę egzystencji. Drogi gips, ale wart każdego tysiąca zielonych prezydentów.

      Nicholas, sztywny i chłodny sceptyk, niekoniecznie ma ochotę na zaglądanie do worka z kupionym kotem, ale ostatecznie odwiedza siedzibę tej firmy, gdzie przechodzi serię badań i testów oraz coś podpisuje w wielu egzemplarzach.

      Potem wraca i w zasadzie nic się nie dzieje. Kiedy ponownie zagląda pod adres firmy, sensacyjnie odkrywa, że już tam jej nie ma. Zwinęła żagle.

      I w jego życiu nagle dzieją się rzeczy dziwne i zaskakujące, wplątany zostaje w kolejne mniejsze lub większe intrygi, z czasem układające się w jakąś logiczną całość.

      Pytanie brzmi : czy to właśnie jest "gra", którą organizuje firma, pisząca scenariusz, wprowadzająca podstawionych aktorów i kontrolująca przebieg wypadków czy firma nigdy nie istniała, a była jedynie przykrywką dla bandytów czyhających na zdrowie, majątek, a koniec końców również życie Nicholasa ?

      Teoretycznie, z uwagi na fakt, że w każdej ekstremalnej sytuacji w jakiej się znajduje, Nicholas znajduje furtkę umożliwiającą ewakuację - można przypuszczać, iż to fabularna rozgrywka z nim w głównej roli, ale pozostaje jednak odrobiona niepewności : a jeśli jednak on ma rację i właśnie złe ludzie próbują go zniszczyć ?

      Na tej odrobinie wątpliwości, reżyser Davich Fincher opiera cały suspens, a kiedy już wiadomo jak jest naprawdę, pozostaje jeszcze obserwacja jak rozpędzone szaleństwo paranoi pędzi na czołowe zderzenie ze ścianą, jak działa roztrzęsiona psychika człowieka w opresji.

      Klasa ! :]

      Dobry Michael Douglas, także Sean Penn, Deborah Kara Unger w czołowych rolach.

    • grek.grek 23:00 TVN "Na krawędzi" [1993] 08.04.20, 10:31
      Pan Stallone tym razem jako alpinista po ciężkich przejściach [dramatyczna sekwencja w prologu], zmuszony do nierównej walki z bezwzględnymi terrorystami szukającymi zaginionych walizek ze zrabowanymi milyjonami dolarów. Próbuje nie dać się zabić, uniemożliwić im odnalezienie fortuny, a przy okazji odegnać koszmary wyrzutów sumienia.

      Cóż za górskie plenery i zaułki ! Do podziwiania rzecz :]

      Akcja również nie w kij dmuchał, w sumie mam wrażenie, że to lepszy film niż się wydaje, zastanawiające że na RT ma lepsze notowania z recenzji krytycznych : 68 % z 53, niż u widzów : 52 % ze 183 tys. opinii :] Wynik odwrotny byłby chyba mniejszym zaskoczeniem, wziąwszy pod uwagę fakt, iż jest to całkiem typowy thriller.

      Rezyseria : Renny HArlin.
      obok pana Stallone : John Lithgow oraz Janine Turner ["Przystanek Alaska" ! :)].


    • grek.grek 23:25 ATM Rozrywka "Martwy farciarz" [1998] 08.04.20, 10:40
      Pan wygrywa na loterii masę kasy. Niestety, szczęście tym spowodowane powoduje u niego atak serca i tragiczne zejście.

      Przyjaciele zmarłego kombinują, jak tu podjąć wygraną w jego imieniu ;] Polaka, Polaka !, Polaka dowolnego !, zapytajcie, on coś wam wymyśli ;]

      reżyseria : Kirk Jones.

      Na RT : 83 % z 60 recenzji krytycznych oraz 88 % z niemal 29 tys. opinii widzów : z podkreśleniem lekkości dobrego humoru jakim film się odznacza :]

      Jutro seans o 20:00.

      • grek.grek 20:05 ATM Rozrywka "Martwy farciarz" [1998] 09.04.20, 09:52
        grek.grek napisał:
        > Pan wygrywa na loterii masę kasy. Niestety, szczęście tym spowodowane powoduje u niego atak serca i tragiczne zejście.

        Przyjaciele zmarłego kombinują, jak tu podjąć wygraną w jego imieniu ;] Polaka, Polaka !, Polaka dowolnego !, zapytajcie, on coś wam wymyśli ;]

        reżyseria : Kirk Jones.

        > Na RT : 83 % z 60 recenzji krytycznych oraz 88 % z niemal 29 tys. opinii widzów
        : z podkreśleniem lekkości dobrego humoru jakim film się odznacza :]


        Voila :]
    • grek.grek 0:25 TVP2 "Geniusz. Picasso" [2018] 4/10 08.04.20, 10:43
      Trzymamy kurs dzięki świetnym opisom i recenzjom niezawodnej Siostry ! :] :

      [ 7 wątek od góry ] :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,165973303,165973303,Ojej_co_tu_wybrac_2018_5_vol_91_.html?s=2#p166016110
      • grek.grek 0:10 TVP2 "Geniusz. Picasso" [2018] 5/10 15.04.20, 11:09
        Trzymamy kurs dzięki świetnym opisom i recenzjom niezastąpionej Siostry ! :] :

        [ 8 wątek od dołu, 18 od góry ] :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,165973303,165973303,Ojej_co_tu_wybrac_2018_5_vol_91_.html?s=4#p166092166
        • grek.grek 0:00 TVP2 "Geniusz. Picasso" [2018] 6/10 22.04.20, 11:00
          grek.grek napisał:

          > Trzymamy kurs dzięki świetnym opisom i recenzjom niezastąpionej Siostry ! :] :
          >
          > [ 8 wątek od dołu, 18 od góry ] :
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/w,14,165973303,165973303,Ojej_co_tu_wybrac_2018_5_vol_91_.html?s=4#p166092166


          Voila ! :]
      • grek.grek 0:05 TVP2 "Geniusz. Picasso" [2018] 7/10 29.04.20, 10:46
        Niestety, nie mogę odnaleźć w archiwum streszczeń i opisów odcinków 7-10 autorstwa Siostry, a wydaje mi się, że takowe były.

        Poszukam jeszcze później. Na razie : trochę "goła" ;] zapowiedź 7 odcinka serialu, nocą :]
    • grek.grek 11:00 Kultura "Rodzina Połanieckich" [1978] 09.04.20, 09:33
      Pasmo edukacyjne zawieszone, teraz będzie pasmo religijne ;]

      A póki co, "Połanieccy", w najlepszym wydaniu polskiej serialowej stylistyki, nawet Wenecję udało się zgrabnie podrobić.
      reżyseruje Jan Rybkowski.
      W czołowych rolach : Anna Nehrebecka, Andrzej May, Jan Englert, Bronisław Pawlik.

      Odcinek 4 : "Narzeczeni".
      • grek.grek 11:00 Kultura "Rodzina Połanieckich" [1978] 5/7 10.04.20, 09:25
        dziś ramówka świąteczno-rocznicowa, chociaż bez przesady chyba ?, więc może znajdzie się parę propozycji innego rodzaju :]

        Póki co : 5 odcinek serialu, "Spełnienie", czyli : ślub, podróż poślubna do Wenecji oraz na drugim planie coraz większe turbulencje finansowo-matrymonialnio-pojedynkowe , w jakie popada mój ulubiony pan Maszko ;]
        • grek.grek 11:00 Kultura "Rodzina Połanieckich" [1978] 6/7 14.04.20, 09:29
          "Zdrada" !

          Istotnie, Stach dopuszcza się wiarołomności, lecz Marynia wybacza mu ten błąd. W dawnych historiach obyczajowych z reguły taki był podział : pan zdradza, a pani wybacza ;] Nie na odwrót, chociaż : może gdzieś, kiedyś, jednak ? Ach tak, w "Lalce" np. ;]
          • grek.grek 11:00 Kultura "Rodzina Połanieckich" [1978] 7/7 15.04.20, 09:15
            Odcinek ostatni : "Powrót", po wybaczonej zdradzie, Połanieccy witają narodziny syna, a Stach kupuje posiadłość w Krzemieniu, dokąd się ostatecznie wyprowadzają cali szczęśliwi ;]
    • grek.grek 14:40 Kultura "Leśmian" [1990] 09.04.20, 09:37
      Pan poeta od strony biograficznej, artystycznej, egzystencjalnej oraz uczuciowej : tutaj na plan pierwszy wysuwa się jego relacja z Dorą Lebenthal.

      W swojej ekspresji film ma ambicję odzwierciedlać oraz ilustrować poetykę leśmianowskiej wizji natury i człowieka.

      W głównych rolach : Piotr Bajor i Katarzyna Maria Pawlak.
      Scenariusz z reżyserią : Leszek Baron.
    • grek.grek 16:15 Kultura "Skutki noszenia kapelusza w maju" 09.04.20, 09:44
      Pełne wdzięki polskie kino dla pokrzepienia serc w czasach wyrzeczeń :]

      Oto starszy pan profesor podejmuje się opieki nad dwiema małoletnimi dziewczynkami, gdyż jej matka, a jego sąsiadka, pilnie musi wyjechać zagranicę, a dzieci zabrać ze sobą nie może.

      Rzecz prosta, ułożona codzienność pana profesora zostaje poddana gruntownym zmianom, ale czymże są te drobnostki wobec ocieplenia domowego klimatu i poczucia bycia potrzebnym innym ludziom, jakich doświadcza bohater.

      Wiesław Michnikowski w głównej roli, także Katarzyna Chrzanowska, Barbara KRafftówna, Sławomira Łozińska.
      Reżyseria : Krystyna Krupska-Wysocka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka