Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2020 - 12 (vol. 122)

    • grek.grek 1:30 ATM Rozrywka "Jeździec wielorybów" [2002] 03.12.20, 11:06
      Powraca, powraca, powraca :]

      Kolejny miesiąc z nami ;]

      Zatem : voila !

      Nonstop w ramówce ATM ;]

      Niezmiennie zatem warto zarekomendować, w zasadzie wystarczyłoby zdanie Barbasi : "Film piękny i magiczny".

      A'propos zaś fabuły : obserwujemy środowisko współczesnych Maorysów nowozelandzkich, żyjących zupełnie nowocześnie, lecz kultywujących stare zwyczaje i ceremoniały, pielęgnujących tradycje plemienne, z których naczelna brzmi : wodzem, liderem miejscowej społeczności musi być mężczyzna, gdyż założyciel wspólnoty, niejaki Paikei, postać mityczna, jak mówią podania i legendy był chłopem, a przemieszczał się na wysokości grzbietu wieloryba, na dodatek : wodzostwo przechodzi pomiędzy pierworodnymi z rodziny pokrewieństwem związanej z legendarnym przodkiem.

      Aktualny lider plemiennej społeczności, pan w sile wieku, nie moze przekazać kompetencji starszemu synowi, bo jego w ogóle te rzeczy nie obchodzą, zajmuje się sztuką i jeździ z wystawami po Europie.
      Z nadzieją czeka więc pan wódz na urodziny dziecka swojej niesfornej latorośli. I znów dopada go zawód, gdyż na świat przychodzi dziewczynka.

      Pan dziadek spełnia wobec niej wszelkie powinności i troskliwie wozi rowerem do szkoły i ze szkoły, ale wodzowskiego stanowiska oczywiście powierzyć nie ma zamiaru. Tylko mężczyzna może dostąpić zaszczytu !

      A mała Paikea nadaje się na wodza lepiej niż ktokolwiek inny ! Z całych sił stara się zasłużyć na uznanie dziadka, uczy się tańców, recytacji, pantomim, malunków, wszystkich wodzowskich technikaliów, a przy okazji, o czym nikt jeszcze nie wie, posiada zmysłową energię, dzięki której może kontaktować się z wielorybami.

      Zacięty w swej niezłomności dziadek organizuje casting na lidera wśród chłopców, rówieśników wnuczki.Trenuje ich w specjalnej szkółce, pokazuje jak walczyć na kije i inne niezbędne rzeczy. Wnuczka z ukrycia ich podgląda i powtarza te same ruchy, wychodzą jej lepiej niż chłopakom, ale gdy dziadek demaskuje jej aktywność surowo zabrania dalszych takich bezeceństw, a jakość wykonania kompletnie go nie obchodzi.

      Co najlepsze, raz za razem punktowana wnuczka nie przestaje się starać i wie dlaczego dziadek nie docenia jej starań, wie jaka logika za tym stoi.

      Kiedy castingi wodzowskie kończą sie fiaskiem, bo żaden z uczestników nie wykonuje poprawnie decydującego zadania, pan dziadek popada w depresję, zamyka się w domu, a o niepowodzenie swej misji oskarża wnuczkę. Nie widzi jak ona się rozwija, jak wykonuje bez trudu owo zadanie, które przerosło jego uczniów, a wreszcie nie ma go na uroczystości plemiennej, gdzie mała perfekcyjnie śpiewa i poezję rytualną wygłasza, krzesło stoi puste, a ona płacze pod makijażem na scenie.

      W końcu jednak dojść musi do przekonania dziadka, a cała scena ma wymiar iście mistyczny, magiczny, jak napisała Barbasia : na plażę ocean wyrzuca wieloryby, bynajmniej nie przypadkiem, one tu są dla małej Paikei, i ona właśnie może i musi je uratować, dowodząc przy okazji swojej niezwykłości i nazanaczenia na wodza wobec całego plemienia, a zwłaszcza nieprzejednanego dziadka :]

      Znakomity film o tym, iż tradycja musi być stale poszerzana, odświeżana, ulepszana, inaczej zniknie, zgaśnie i pogrąży się w stuporze stuporze anachronizmu. Wątki feministyczne oczywiście również bardzo widoczne.

      Mała Keisha Castle-Hughes, wzruszajaco naturalna, otrzymała nominację do Oscara, jako najmłodsza aktorka w historii, miała 12 lat.

      Reżyseria : Niki Caro.

      • grek.grek 23:00 ATM Rozrywka "Jeździec wielorybów" [2002] 14.12.20, 09:59
        Wciąż gramy ! :]


        Niezmiennie zatem warto zarekomendować, w zasadzie wystarczyłoby zdanie Barbasi : "Film piękny i magiczny".

        > A'propos zaś fabuły : obserwujemy środowisko współczesnych Maorysów nowozelandzkich, żyjących zupełnie nowocześnie, lecz kultywujących stare zwyczaje i ceremoniały, pielęgnujących tradycje plemienne, z których naczelna brzmi : wodzem, liderem miejscowej społeczności musi być mężczyzna, gdyż założyciel wspólnoty, niejaki Paikei, postać mityczna, jak mówią podania i legendy był chłopem, a przemieszczał się na wysokości grzbietu wieloryba, na dodatek : wodzostwo przechodzi pomiędzy pierworodnymi z rodziny pokrewieństwem związanej z legendarnym przodkiem.

        Aktualny lider plemiennej społeczności, pan w sile wieku, nie moze przekazać kompetencji starszemu synowi, bo jego w ogóle te rzeczy nie obchodzą, zajmuje się sztuką i jeździ z wystawami po Europie.
        Z nadzieją czeka więc pan wódz na urodziny dziecka swojej niesfornej latorośli. I znów dopada go zawód, gdyż na świat przychodzi dziewczynka.

        Pan dziadek spełnia wobec niej wszelkie powinności i troskliwie wozi rowerem do szkoły i ze szkoły, ale wodzowskiego stanowiska oczywiście powierzyć nie ma zamiaru. Tylko mężczyzna może dostąpić zaszczytu !

        A mała Paikea nadaje się na wodza lepiej niż ktokolwiek inny ! Z całych sił stara się zasłużyć na uznanie dziadka, uczy się tańców, recytacji, pantomim, malunków, wszystkich wodzowskich technikaliów, a przy okazji, o czym nikt jeszcze nie wie, posiada zmysłową energię, dzięki której może kontaktować się z wielorybami.

        Zacięty w swej niezłomności dziadek organizuje casting na lidera wśród chłopców, rówieśników wnuczki.Trenuje ich w specjalnej szkółce, pokazuje jak walczyć na kije i inne niezbędne rzeczy. Wnuczka z ukrycia ich podgląda i powtarza te same ruchy, wychodzą jej lepiej niż chłopakom, ale gdy dziadek demaskuje jej aktywność surowo zabrania dalszych takich bezeceństw, a jakość wykonania kompletnie go nie obchodzi.

        Co najlepsze, raz za razem punktowana wnuczka nie przestaje się starać i wie dlaczego dziadek nie docenia jej starań, wie jaka logika za tym stoi.

        Kiedy castingi wodzowskie kończą sie fiaskiem, bo żaden z uczestników nie wykonuje poprawnie decydującego zadania, pan dziadek popada w depresję, zamyka się w domu, a o niepowodzenie swej misji oskarża wnuczkę. Nie widzi jak ona się rozwija, jak wykonuje bez trudu owo zadanie, które przerosło jego uczniów, a wreszcie nie ma go na uroczystości plemiennej, gdzie mała perfekcyjnie śpiewa i poezję rytualną wygłasza, krzesło stoi puste, a ona płacze pod makijażem na scenie.

        W końcu jednak dojść musi do przekonania dziadka, a cała scena ma wymiar iście mistyczny, magiczny, jak napisała Barbasia : na plażę ocean wyrzuca wieloryby, bynajmniej nie przypadkiem, one tu są dla małej Paikei, i ona właśnie może i musi je uratować, dowodząc przy okazji swojej niezwykłości i nazanaczenia na wodza wobec całego plemienia, a zwłaszcza nieprzejednanego dziadka :]

        Znakomity film o tym, iż tradycja musi być stale poszerzana, odświeżana, ulepszana, inaczej zniknie, zgaśnie i pogrąży się w stuporze stuporze anachronizmu. Wątki feministyczne oczywiście również bardzo widoczne.

        Mała Keisha Castle-Hughes, wzruszajaco naturalna, otrzymała nominację do Oscara, jako najmłodsza aktorka w historii, miała 12 lat.

        > Reżyseria : Niki Caro.
    • grek.grek 1:50 Kultura "Egzamin" [2016] 03.12.20, 11:08
      Nocna powtórka z wczoraj, bardzo polecam !

      Współczesne kino rumuńskie, ochoczo zajmujące się wadami i przywarami społecznej organizacji rzeczywistości po mitycznym roku 1989, w realiach liberalnej demokracji, wszelako wciąż w kleszczach przyzwyczajeń, metod działania i niezbywalnych zasad myślenia z poprzedniej epoki.

      Tutaj mamy ojca nastoletniej uczennicy podchodzącej do matury z nadziejami na późniejsze studia i wyjazd do Wielkiej Brytanii. Pech chce, iż przed egzaminami dziewczyna pada ofiarą napadu i pojawia się poważne zagrożenie klęski planów, starań oraz usiłowań. Kochający tata, lekarz z zawodu, rusza w miasto, by kolędując pomiędzy znajomymi oraz znajomymi znajomych znajomego, przy tzw. zielonym stoliku zaklepać córce należyty wynik bez względu na faktyczne osiągnięcia egzaminacyjne.

      Film Cristiana Mungiu, kręcącego rzadko, ale zawsze poruszająco i z sukcesem ["4miesiące, 3 tygodnie i 2 dni" ze Złotą Palmą czy wyborny "Za wzgórzami"], tym razem wyróżniono go w Cannes drugą Złotą Palmą - za reżyserię.

      Na RT :
      95 % z 138 recenzji krytycznych, 83 % z 1, 7 tys. opinii widzów.

      Seans konieczny, zresztą koresponduje z niepokojami politycznymi, na tle korupcji i bezprawia władzy, jakie mają miejsce od jakiegoś czasu w Rumunii.

      Przykrym obrazkiem film ów się wydaje : pan reżyser, w wybitnym stylu, bez ozdóbek, za to z imponującą konsekwencją, ustami swoich bohaterów, zwłaszcza głównego, wyraża głęboki samokrytycyzm średniego pokolenia rumuńskiej klasy średniej wobec rękoma swymi czynionych zmian po roku 1989, a nawet więcej : przepastny brak nadziei na jakąkolwiek możliwość przeorania zastygłej w beton społecznej mentalności, ukształtowanej i całkowicie zdominowanej przez pięć dekad panoszenia się komunizmu aka socrealizmu. Uznają swoją porażkę, wyrażają niemoc, stawiając przed sobą już tylko jeden cel : aby ich dzieciom było łatwiej i wygodniej, a więc : by wyekspediować ich gdzieś daleko od tej przeklętej ziemi, gdzieś gdzie istnieje normalność.

      Jakże wnikliwa i mocna analiza kondycji społeczeństwa i własnego środowiska inteligenckiego !

      Cóż dodać, może jeszcze tylko kilkadziesiąt komplementów pod adresem Cristiana Mungiu, zarówno jako reżysera, jak i scenarzysty ! :]


      Gdyby szerszy opis mógł się do czegoś przydać, służę zajadle ! ;] :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,170434868,170434868,Ojej_co_tu_wybrac_2020_9_vol_119_.html?s=6#p170490453
    • grek.grek 1:55 TVP2 "Zanim się pojawiłeś" [2016] 03.12.20, 11:09
      Także z wczoraj powtórka :]

      Żywiołowa dziewczyna z prowincji, biedna ale wesoła i pełna optymizmu, zostaje opiekunką sparaliżowanego milionera, koniec końców : zgorzkniałemu młodzieńcowi przywracając radość życia i wiarę w lepszą przyszłość.

      Czyżby brytyjska odpowiedź na "Nietykalnych" ? :]

      Tak przynajmniej brzmi w zarysie, nieprawdaż ? No i dodaje od siebie obowiązkowy wątek romantyczny, kto wie, czy nie zintensyfikowany obecnością jakiejś konkurentki do wdzięków bogatego dżentelmena ? :]

      W obsadzie : Emilia Clarke, Sam Claflin, Vanessa Kirby.
      Reżyseria : Thea Sharrock.

      Na RT :
      54 % z 178 recenzji krytycznych i 73 % z ok. 31 tys opinii widzów.

    • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 28 :] 03.12.20, 11:20
      Czyli : wszystkie filmy aż wybitne, tylko dobre ;], oryginalne, intrygujące, albo tak fatalne, by ich koniecznie nie przegapić - w porach dla nietoperzy, wampirów albo nieuleczalnych miłośników nocnych seansów ;]

      Tej nocy :

      wg mnie - dwie propozycje :

      0:15 w Stopklatce - film najczęściej emitowany w 2020 roku ;], a więc : "Wesele" [2004 r.] w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego.

      Ciężkiego kalibru hiperrealistyczna współczesna odpowiedź na symboliczny, oniryczny dramat Wyspiańskiego. Polskie wady, przywary i patologie zebrane w jednym miejscu, przedstawione w hiperbolicznej dawce uderzeniowej, z wiarą w zastanowienie : ile z nas w tych na ekranie ? Lustro przystawione społeczeństwu polskiemu, po przemianach ustrojowych, politycznych, ekonomicznych, żyjącemu już na względnym, materialnym poziomie [wciąż może nie w czołówce unijnej, ale wobec Ukrainy czy Białorusi - już widać wyraźnie, ile udało się osiagnąć przez ostatnie ćwierć wieku, przynajmniej na poziomie pewnej średniej, bo enklaw biedy ciągle nie brakuje], ale czy w sferze obyczajów, etyki, uczciwości i rzetelności czyniącej również zadowalające postępy ? Może raczej pielęgnującemu znane od stuleci wstydliwe defekty ?

      Do złapania via YouTube :

      www.youtube.com/watch?v=o81uV2N9E5U

      oraz :

      4:10 w TVP Kultura : "Miasto prywatne" [1994 r.] autorstwa Jacka Skalskiego :

      Swojski realizm, panowie w kreszowych dresach, atmosfera polskiej prowincji, ale blisko miasta i fabularna opowieść o tym jak powstawała rodzima mafia.

      Najpierw było podwórkowe koleżeństwo paru łobuzów wykonując drobne kradzieże i napaści na sklepy albo w dyskotekach. POtem panowie już dorośli, korzystając z uwolnienia "mocy narodu" w systemie transformacji, wzięli się na poważnie do działania, tworząc gang wymuszający haracze.
      I tu następuje konflikt w łonie macierzy : jedni idą w stronę oficjalnie legalnych biznesów z wykorzystaniem politycznych dojść i układów, inni rozwijają dotychczasową formułę rozszerzając asortyment o prostytucję czy narkotyki, wojując nieodmiennie z napływową konkurencją ze Wschodu.

      Do tej głównej osi sporu, scenariusz dopisuje wątek osobisty : dawni przyjaciele, a teraz liderzy dwóch band działających na róznych polach wyzysku ekonomicznego i przemocowego, mają ze sobą na pieńku także z powodu urodziwej koleżanki, z którą jeden kiedyś chodził, ale została żoną drugiego, choć nie tracąc pewnego rodzaju słabości względem tego pierwszego.

      Generalnie, kino może nie aspirujące do nagród, ale z własnym obliczem i kolorytem, w szacie graficznej przyzwającej nostalgię za latami 90-tymi :]

      Również obecny w zbiorach przepastnych nieocenionego YouTube :] :

      www.youtube.com/watch?v=nlBlHWKmreY
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 28 :] 05.12.20, 11:00
        Tej nocy :

        Raz jeszcze niezmiennie wyświetlane "Wesele " [2004 r.] w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego.

        Początek o 2:20 w Stopklatce :"]

        Awansem - do złapania via YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=o81uV2N9E5U
      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 28 :] 11.12.20, 10:40
        Tej nocy :

        4:00 w Stopklatce :

        "Dzień kobiet" [2012]

        Sukces pani reżyserki Marii Sadowskiej.
        Jakże zręcznie udało się jej przenieść na ekran filmowy publicystykę gazetową !, wszak o wyzysku i nieludzkich zgoła warunkach pracy, jak również relacjach zawodowych między pracownikami, a pionem zarządzającym w dyskontach wiele się pisało [ostatnio jakby mniej, co może sugerować, że zmasowane natarcie przyniosło zadowalające efekty], z detalami, a nawet barwnie, więc zadanie przed reżyserką stało trudne.
        Postawiła przede wszystkim na aktorki zdolne przekazać suche fakty za pomocą naturalnej, swobodnej ekspresji, jak to się mówi : ludzkim językiem, a sytuacje wyciągnięte z raportów publicystycznych przykroić w formie codziennego doświadczenia, wyzbytego pompy i afektu.

        Nawet główna bohaterka nie jest przecież jednoznacznie pozytywna : kiedy zostaje kierowniczką w sklepie, w widokach lepszej pensji, dającej większe możliwości poukładania sobie świata i samotnego wychowania dorastającej córki, gotowa jest akceptować wynaturzone i przebiegłe metody działania wobec niedawnych koleżanek, powoli przyzwyczaja się do roli "kapo", a nawet nagle widzi, że inaczej się nie da zarządzać "zasobem ludzkim", skłonnym do kombinowania i kłamstewek. Sumienie dokucza, wypowiedzenia wręczać łatwo nie jest, zwłaszcza podstępem niegodnym, dramaty niedawnych przyjaciółek uderzają jak młotkiem, ale powoli stają się jakby stałym fragmentem gry.
        Dopiero gdy sama staje się kozłem ofiarnym wykorzystanym przez dyrekcję i menadżera, prywatnie ma z nim romans, odzywa się w niej duch społecznej aktywistki, gotowej walczyć o ujawnienie prawdy i domagać się sądowego zadośćuczynienia.
        Ktoś kiedyś powiedział jednak, że "większa radość z powodu jednego nawróconego niż tysiąca sprawiedliwych" ;] , więc łatwo pani bohaterce kibicować, znając jej motywacje, widząc jak jej zależy na córce i matce, a wreszcie śledząc presję i zagrożenia, jakimi próbuje ją zniechęcić Firma, w tym ujęciu : moloch o niemal mafijnej strukturze, kapitalistyczny Lewiatan z twarzą bezdusznych prawników i zastraszonych menadżerów średniego szczebla, zarządzanych z ciemności wionących zgnilizną moralną, w postrzeganiu której ludzie są tępymi narzędziami do wyrabiania zysku, a jak się zepsują to ich miejsce znajduje się na śmietniku.
        Niedaleko od Metropolis Langa, ale na polską, swojską nutę opowieści o patologiach turbokapitalizmu na polskiej ziemi, wszelako chyba powoli ujarzmianego regulacjami prawnymi i wzrostem świadomości społecznej oraz medialnej wrażliwości na te sprawy.

        Ciekawe, kiedy film o tym jak rodzimi "przedsiębiorcy" potrafią traktować przybyszy zza wschodniej granicy ? Przydałby się.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 28 :] 12.12.20, 10:55
        Tej nocy :

        gramy po polsku ! :] :


        o 2:00 w Stopklatce : "Jestem mordercą" [2016 r.]

        Klasowe kino psychologiczne, dramat jak się patrzy, oparty na faktach.

        Otoseryjny morderca kobiet grasuje w okolicach Katowic, pozostając nieuchwytnym. Są lata 70-te, ale i tak wiadomości rozchodzą się szeroko, więc czynniki urzędowe są pod presją, by złapać zbrodzienia.
        Dwóch oficerów poddało się, więc komendant zleca sprawę śledztwa porucznikowi Jasińskiemu.

        Jasiński ma talent i myśli nieszablonowo : angażuje naukowców od raczkującej w POlsce technologii komputerowej, zgodnie z zachodnimi nowinkami sporządza portret psychologiczny zabójcy, tworzy grupę pościgową, a gdy mimo wszystkich zabiegów pojawiają się kolejne zwłoki - udaje mu się uzyskać zgodę samego Pierwszego Sekretarza na ogłoszenie nagrody miliona zł dla tego, kto pomoże dopaść mordercę, co oczywiście skutkuje tysiącami donosów do zweryfikowania, ale przynajmniej aktywizuje społeczeństwo ;']

        W końcu, pod naciskiem okoliczności i z powodu denunacji ze strony jego własnej połowicy, Jasiński typuje sprawcę : niejakiego Kalickiego.

        Góra trąbi o sukcesie, gazety piszą o bohaterskim policjancie, Jasiński dostaje awans, lepszą pensję, wraz z żoną i synem przeprowadza się do willi w prestiżowej dzielnicy, syn chwali się nim w szkole,a fanki oferują przeżycia romansowe.

        Kłopot polega na tym, iż brakuje dowodów winy Kalickiego. Facet został już zakawalifikowany jako morderca, ale co będzie przed sądem, jeśli go uniewinni wobec zbyt wątłego materiału dowodowego ? Poza tym, tak po ludzku, Jasińskiego dręczy sytuacja posądzenia i ewentualnego skazania teoretycznie niewinnego człowieka.

        Próbuje się zaprzyjaźnić z Kalickim, czyni gesty pod jego adresem, znosi ulubione jedzenie, ułatwia kontakty z dziećmi, wdaje się w rozmowy i liczy na to, że jegomość przyzna się, poda jakieś detale swoich wyczynów, weźmie winę na siebie. A tu nic z tych rzeczy, co może sugerować jego niewinność albo... solidne zakamuflowanie.

        Kalicki zrazu nieufny, z czasem jakby zaczynał przekonywać się do Jasińskiego, jakby zaczynał mu ufać. W przeciwieństwie do kolegów z zespołu, widzących jak ich szef na siłę próbuje przeforsować swoją rację, by utrzymać apanaże oraz uzyskaną pozycję zawodową i społeczną.

        Zabójca pisał listy do milicji, zapowiadał "30 zabójstw na 30-lecie PRL", po zatrzymaniu Kalickiego listy przestały przychodzić, co znów daje do myślenia na rzecz teorii o jego winie.

        Lecz oto znów przychodzi korespondencja, zabójca wyjaśnia : byłem chory i dlatego przerwałem zabijanie.
        Jasiński zaiste wpada w popłoch, próbuje ustalić i złapać faktycznego mordercę, kiedy jednak gość popełnia samobójstwo, milicjantowi pozostaje jedno : doprowadzić do skazania niewinnego Kalickiego, wymuszając decyzję sądu działaniami wprost już niegodnymi, szantażem sędziego , instruowaniem jego dzieci, by zeznawały przeciw ojcu i czort wie, czym jeszcze.

        Kalicki, skołowany i zupełnie już manipulacjami milicji zmęczony, wtedy dopiero absolutnie orientuje się w zdradzie swojego "kolegi" i całej grze jakiej był obiektem, jego spojrzenie z ławy oskarżonych w stronę kryjącego się jak tchórz wśród widzów procesu Jasińskiego warte jest tysiąca słów.

        Tytuł zaś staje się wysoce przewrotny w swej wymowie.

        Bardzo dobry dramat, wciągająca warstwa psychologiczna, świetne role Mirosława Haniszewskiego, Agaty Kuleszy [ ! ] i Arkadiusza Jakubika [oklaski !], dobra stylizacja na 70's i rewelacyjny jazz, perkusja podbijająca napięcie i oddający tragedię oraz wysoki diapazon emocji saksofon, na zmianę z szybkimi fragmentami big beatowymi, ilustrującymi momenty triumfu bohatera głównego.

        Reżyseria i scenariusz : Maciej Pieprzyca.

        Strasznie późna pora emisji, ale nadal warto wstać wcześniej na seans
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 28 :] 13.12.20, 10:35
        U konkurencji też po polsku, tej nocy !
        Ach, co za świetne i straszne czasy, gdy trzeba wybierać między dwoma znakomitymi polskimi filmami ! ;]

        o 2:40 w Stopklatce : "Wodzirej" [1977 r.] w reżyserii Feliksa Falka.


        Sztandarowy film kina moralnego niepokoju, czyli : bynajmniej, o co później było podejrzewane, nie postulujące zmiany ustroju politycznego, lecz zwracające uwagę na niedoskonałości wymagające korekty w obrębie istniejących mechanizmów społecznych, zatem : dla ówczesnej władzy wcale nie groźne, a nawet pomocne, gdyż "zwracająca nasze troskliwe spojrzenie w stronę sygnalizowanych bolączek i kłopotów dręczących obywateli", wszak żaden system polityczny nigdy nie osiąga skończonej formy, w nieskończonoć powstaje, dąży do idealnego kształtu, walczy z klasowymi uprzedzeniami, zmaga się z błędami i wypaczeniami, a nade wszystko : pilnie oraz bacznie słucha głosu ludu ! ;]

        Mamy więc bohatera, przebojowego konferansjera prowadzącego bale i rauty, wszelako nie mogącego się przebić w swojej branży, gdyż hierarchię kształtują układy, zależności, znajomości, jakich on nie posiada. Marzy by poprowadzić największy warszawski bal, z okazji otwarcia ekskluzywnego hotelu, ale w kolejce do tej posady jego nazwisko znajduje się na odległej pozycji.
        Wyjścia ma zatem dwa : uznać istniejący stan rzeczy i robić swoje, wierząc że w końcu los się do niego uśmiechnie albo : wziąć sprawy we własne ręce i w nieuczciwym, zablokowanym układzie zacząć działać adekwatnymi środkami, by przebić się na szczyt.
        Nie będzie spoilerem zapowiedź, że pan konferansjer podąża drugą z zaproponowanych ścieżek, awans społeczny i zawodowy próbuje zdobyć podstępem, manipulacjami i kłamstwami.

        I czy władza państwowa moze się obrazić za tak odmalowany porządek w jakimś segmencie społecznej struktury ? Przeciwnie, wszak widać tutaj jak na dłoni, że zasady jakiegoś wąskiego środowiska są przeciwne ideałowi socjalistycznemu, blokują karierę zdolnym, ale bez znajomości, zmuszają ich do działań nieetycznych, skąd ten model patologii pochodzi ? z Zachodu, z kapitalizmu !
        A to już chyba wprost wyjaśnia, dlaczego "Wodzirej" na półki nie trafił, a wręcz na odwrót :] Przy całym uznaniu dla warsztatu, aktorstwa i rangi poruszanych tematów, nie ma większego sensu przypisywanie tzw. kinu moralnego niepokoju funkcji burzyciela ładu komunistycznego, nie ma to bowiem łączności z prawdziwym sensem i znaczeniem tych filmów.

        Reżyseria : Feliks Falk.
        Znakomita główna rola Jerzego Stuhra !

        Klasa ! :]

        PS : z racji zagadnienia i postaw jakim "Wodzirej" się przygląda, film wciąż aktualny, w mojej ocenie.
      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 28 :] 17.12.20, 10:25
        Tej nocy :

        gramy po polsku :]

        3:20, Kultura - "Anatomia zła" [2015]

        Dobre polskie kino :]

        Nieźle napisany i poprowadzony wątek sensacyjno-kryminalny oraz dość rozległa krytyka polityczno-społecznej rzeczywistości Polski po 89 roku.

        W wątku kryminalnym mamy płatnego zabójcę, który dobiega 70-tki i po wcześniejszym zwolnieniu z więzienia ma nadzieję spędzić jesień życia w ciepłych krajach, porzucając wreszcie zgrzytającą na każdym kroku swojskość nadwiślańską.

        Lecz oto wyciąga go na tajne spotkanie pan prokurator - ten sam, który go posadził i wypuścił w połowie odbywania wyroku - i zleca kolejną robotę : tym razem zabójstwo wysoko postawionego urzędnika policji. Jesli kiler nie wywiąże się należycie : wróci za kraty, by odsiedzieć pozostałe 8 lat.

        Mimo najnowocześniejszej broni i doświadczenia, krótka ocena aktualnego stanu własnych możliwości, przekonuje pana kilera, że nie ma szans na usatysfakcjonowanie zleceniodawcy.

        Aby ratować własną skórę, wplątuje w całą aferę młodego żołnierza, snajpera wyborowego, właśnie wyrzuconego z wojska po medialnym skandalu wokół zabójstwa trzech cywilów na misji bliskowschodniej. Kiler podaje się za oficera wywiadu i kusi szansą na zatrudnienie w oddziale specjalnym, jesli pomoże mu wykonać zadanie. Oczywiście, udział chłopaka trzyma w tajemnicy przed prokuratorem, więc okłamuje wszystkich, samemu lawirując pomiędzy nimi, dzięki odpowiednim zdolnościom manipulowania.

        Na ekranie telewizorów brylują "zakłamani" politycy, prokuratorem steruje szemrany biznesmen z dawnego układu, ale sieć zła obejmuje każdego kto tylko zjawia się na ekranie, każdy jest agresywny, fałszywy, chamski, egoistyczny, interesowny : od młodej prostytutki, przez panią pilnującą altanki i klientelę bazaru oraz sąsiadkę, po małych chłopców kopiących piłkę i dziennikarza szukającego sensacji.

        Zło zaczyna się w społecznej codzienności i wyłania z siebie elitę spod ciemnej gwiazdy, czy elita spod ciemnej gwiazdy psuje społeczeństwo i rezonuje na jej codzienność ?

        Znakomity Krzysztof Stroiński w roli bezwzględnego zabójcy na zakręcie, na oko miłego, starszego pana, w istocie faceta który może zabić bez zmrużenia oka, a jednocześnie pełni rolę komentatora polskiej przaśnej realności, może ostatniego działającego wedle zasad, do których łamania zmusza go sytuacja ?

        Marcin Kowalczyk - rola naiwnego nieco żołnierza wychowanego w kulcie munduru, wkręconego w morderstwo, zbyt późno orientującego się, że brudne pieniądze przynoszą pecha.

        Dobrzy : Piotr Głowacki, Andrzej Seweryn, Michalina Olszańska.

        Reżyseria i scenariusz : Jacek Bromski.
        dobra muzyka, podkręcająca napięcie, a także w odpowiednich momentach nostalgicznym nastrojem odwołująca się do kina lat 90--tych z "Psami" na czele.
      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 28 :] 22.12.20, 10:18
        Tej nocy :

        gramy po polsku :]

        2:05, Stopklatka : niezmiennie poruszający i dotkliwy : "Krótki film o zabijaniu" [1987 r.] Krzysztofa Kieślowskiego, intrygująco nakręcony [zdjęcia w sepii], z uderzającymi sekwencjami zabójstwa taksówkarza czy egzekucji sprawcy morderstwa oraz rozmowami dotykającymi problemu moralnego aspektu kary śmierci, o ile można ją nazwać karą, wszak w istocie mamy do czynienia za każdym razem z zabójstwem w majestacie prawa, zemstą w starotestamentowym obrządku, uzurpującą sobie szlachetny wymiar odpłaty za grzech śmiertelny, wymierzany bezbronnemu człowiekowi, który być może mógłby zrozumieć swoje zło, a potem wrócić do społeczeństwa i zadośćuczynić jemu.

        Kieślowski nie tyle zrównuje zabójstwo z karą śmierci, ile sprzeciwia się zabijaniu w każdej formule.

        Do złowienia również via YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=-3ZkD_tyBAY&vl

        oraz :

        3:25 w Kulturze : " "Wszystkie nieprzespane noce" [2016]

        Właściwie pół-film,pół-dokument, w którym dwóch przyjaciół wałęsa się nocą po miejskich zakątkach i zaułkach, prowadzi rozmowy, spotyka ludzi, odwiedza imprezy, ogląda świat, myśli o przyszłości i wspomina.

        Rzecz złożona jest z wielu fragmentów różnych nocy [w czym można się połapać zwracając uwagę na strój bohaterów], przyklejonych do siebie czasami na chybił-trafił, a czasami w formie kontynuacji pewnych wątków i spostrzeżeń.

        Może AŻ portret pokolenia, a może "TYLKO" hipsterska z ducha opowiastka dla amatorów podobnego stylu życia ?

        Jakkolwiek rzecz całą zakwalifikować, warto docenić nastrój , zdjęcia nocnego miasta oraz bohaterów, którzy mówią po ludzku , dają się lubić i zdradzają objawy używania mózgu, co w filmach młodzieżowych, nawet zalatujących dokumentem, zdarza się niekoniecznie często :]

        Reżyserem i jednym z aktorów-bohaterrów jest Michał Marczak, w istocie, wraz z przyjacielem i koleżanką, opowiadają o sobie, z nadzieją, że odnajdzie się w tym nurcie wielu innych młodych ludzi, a starszaki może dostrzegą jakieś reminiscencje z własnej młodości ? :] A może nawet nie tylko młodości, ale z ubiegłego miesiąca lub tygodnia ? Róznice pokoleniowe, pomiędzy np. 20-latkami i 50--latkami, bardzo się spłaszczają i stopniowo wręcz zanikają, tu i ówdzie ;]

        W każdym razie, wg mnie : warto spróbować ten film obejrzeć ;]
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 28 :] 23.12.20, 10:02
        Tej nocy :

        raz jeszcze [i oby tak zostało] :

        2:35 w Stopklatce : - "Krótki film o miłości", wersja kinowa, czyli z zakończeniem tzw. optymistycznym, w przeciwieństwie do pozostawiającego w rozterce "dekalogowego".
        Niezmiennie wrażenie robi wyborne połączenie rzeczowej, konkretnej narracji z wypielęgnowaną delikatnością opowieści o arcyludzkiej intymności, jakiego udaje się dosięgnąć Krzysztofowi Kieślowskiemu.
        Mistrzostwo !

        Do złowienia również via YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=Pbzc69vZD-0&vl=pl
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 28 :] 24.12.20, 10:21
        Tej nocy znów po polsku gramy :]

        O 3:30 w Stopklatce :

        niezawodny "Miś" [1981] :]

        "Otóż to, nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo! I nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji – który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu, i co się wtedy zrobi?" ;]

        Jakże aktualne, jakże nasze, jakże odwieczne ;]

        Reżyseria :" Stanisław Bareja, scenariusz : Stanisław Tym.


        Film do złapania via YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=fVERhThxypY
        wraz z galerią niezapomnianych cytatów :

        pl.wikiquote.org/wiki/Mi%C5%9B
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 28 :] 25.12.20, 10:26
        Tej nocy :

        również po polsku ! :] :


        1:05 w Kulturze - "Księstwo" [2011 r.]

        Film Andrzej Barańczaka adaptujący prozę Zbigniewa Masternaka, zapewne częściowo autobiograficzną, tu i tam doprawioną gestem symbolicznym , tudzież metaforą :]

        Mamy więc bohatera, chłopaka niegłupiego i na tle otoczenia imponującego dobrymi manierami, który wszelako swojej rodzinnej wsi opuścić nie może. Ciągle myśli kategoriami wpojonymi mu przez nieżyjącego już ojca, wierzącego święcie, iż rodzinne ich plemię od książąt dawnych pochodzi i na coś lepszego zasługuje, lecz rzeczywistość skrzeczy : kiedy Zbyszkowi dobrze idzie na boisku i już chcą go w ligowym klubie - zawistny kolega łamie mu nogę i zamyka drogę do kariery, kiedy startuje na uczelnię wyższą - nie zdaje egzaminów, kiedy znajduje dziewczynę w mieście - ona w końcu komunikuje mu zerwanie.
        Tak więc, ile razy próbuje się do lotu zerwać, tyle razy spada na twarz i z planów nici.
        Wraca więc cały czas na stare śmieci, by oglądać kolejne akty wiejskiej codzienności, raz zabawnej, raz kuriozalnej, a raz zupełnie już niedefiniowalnej : czas zajmują mu wesela, potańcówki, bitwy, blokady drogowe, wódka, konflikty sąsiedzkie, religijne wojenki na miarę tutejszą, przy czym zwykle występuje w nich jako baczny obserwator, rejestrujący obłudę, nienawiść, a najczęściej szczerą głupotę swoich pobratymców :]
        Jeśli nie zakorzenione w głowie słowa ojca, jeśli nie troska o jego los matki, to na pewno wyczyny otoczenia powinny go motywować do wyjazdu albo nawet ucieczki, choć większość z nich pan reżyser pokazuje z udanym humorem i czeską kpiną, pozbawioną chęci dołożenia komuś ponad miarę :]

        Czarno-białe, wyraziste zdjęcia, nienaganna reżyseria p. Barańskiego, specjalisty od pokazywania prowincjonalnej Polski, dobry Rafał Zawierucha w roli głównej.

        Zdecydowanie warte uwagi , trochę w czeskim stylu, kino bardzo polskie :]
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 28 :] 27.12.20, 10:35
        Tej nocy znów po polsku :]


        0:25 w Stopklatce - "Wesele" [2004], ewidentnie jeden z trzech najchętniej powtarzanych filmów przez główne stacje tv :]

        Mocna hiperbola brutalnie wyliczająca wady społeczeństwa czasów obecnych : kult materializmu, interesowność, cynizm, podstęp, bezwględność,, brak dobrych manier, zanik wyższych wartości i wrażliwości, rzucone na tło wiejskiego wesela z wszelkimi jego atrybutami, czyli głównie sprośnymi zabawami, wulgarnym językiem, pijaństwem do nieprzytomności samobójczej.
        MOżna by się obrazić za deficyt proporcji, ale przecież na tym właśnie polega manewr hiperboliczny, jaki zastosował reżyser Smarzowski : aby zwrócić uwagę na jakąś rzecz, trzeba ją wyolbrzymić, przedstawić w uderzający sposób, sprawić by miała charakter doskwierający. W przeciwnym razie potencjał krytycyzmu zawsze może zostać zbagatelizowany i ukryty za plecami "wyrównujących" obraz pozytywów.

        Z przedstawionego pandemonium trzeba uciekać, co też czyni uciekająca z własnego wesela panna młoda i jej przyjaciel. Wskakują do pociągu jadącego : dokąd ? Czyżby zagranicę ? Trudno bowiem sądzić, by reżyser przeciwstawiał wieś miastu, "Wesele" pokazuje Polskę, w istocie przecież z wiejskiego korzenia wywodzącą się genetycznie i en masse wierną mu bez względu na miejsce zamieszkania czy wzorce jakie przyswaja sobie w ramach kulturowej dyfuzji, dzisiaj odbywającej się na skalę globalną. Dusza, u Smarzowskiego - zaiste, mało wytworna, pozostaje ta sama, a pełni rolę filtra dla wszystkiego, co trafia tutaj z otoczenia, nawet szumnie nazywanego : europejskim.

        Do złowienia także w YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=o81uV2N9E5U
        oraz :


        2:20 via Kultura - "Złodziej" z 1998 roku.

        W reżyserii Wiesława Helaka, z Jerzym Bończakiem, Haliną Gryglaszewską i Franciszkiem Pieczką w obsadzie.

        Akcja najpewniej ma charakter kameralny : ojciec z synami łapią in flagranti złodzieja, kradnącego z ich sadu jabłka. Jegomość wygląda na bezdomnego włóczęgę, wszelako może być również postacią zupełnie symboliczną, gdyż - jak sugeruje zajawka - kiedy dochodzi do nieformalnego procesu i osądzenia jego winy przez poszkodowanych, wywiązuje się rodzinna drama i dochodzi do konfrontacji ojca i jego latorośli. Czyżby na polu odmiennych postaw etycznych ?
        • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 28 :] 31.12.20, 09:52
          Na ostatnią noc w roku ;]

          Znów po polsku, znów "Wesele", najczęściej pokazywany film w całym sezonie :]


          Do złowienia także w YouTube :

          www.youtube.com/watch?v=o81uV2N9E5U


          • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 28 :] 31.12.20, 09:59
            A o najważniejszym zapomniałem tradycyjnie :]


            Zatem : "Wesele" o 1:10 w Stopklatce :]
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 28 :] 01.01.21, 10:41
        Tej nocy - seans po czesku, czy raczej : czechosłowacku :]


        1:50 w Kulturze : "Pali się, moja panno" Milosa Formana, z 1967 roku.


        Po tym filmie Milos Forman musiał udać się na emigrację, w komunistycznej Czechosłowacji spalił za sobą mosty.

        Pokazuje otóż Bal Strażaka w remizie, zamieniający się w festiwal absurdów, przykładów bezhołowia, kompromitacji, głupot i ośmieszających wpadek, w istocie demaskujących bzdurność ideologicznych reguł i norm wtłaczanych społeczeństwu do głów przez system oparty na fałszu uprawianym przez władzę, im bardziej zamordystyczną, w tym większych proporcjach złożoną z tępych kacyków i tumanów.

        Ponoć aktorzy nie mieli pojęcia w jakiej farsie uczestniczą, skończyło się więc podwójną uciechą, ale reżyser nie miał już czego szukać we własnym kraju i wyjechał, na szczęście do Ameryki, gdzie po trudnym okresie aklimatyzacji nakręcił swoje najważniejsze filmy, choć czeskie "Miłość blondynki" czy właśnie brawurowy "Pali się, moja panno" są również niebagatelnymi osiągnięciami europejskiego kina nowofalowego, zwłaszcza właśnie na polu reżyserskiej biegłości i pomysłowości.
    • grek.grek Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was też ? 03.12.20, 11:23
      Biało się zrobiło ;]

      Pewnie tylko na parę godzin, jeden dzień, bo idzie ocieplenie, ale widok jakże nostalgiczny :]

      Będzie zima na święta, czy znów raczej plucha, żeby nie powiedzieć listopad z marcem pod rękę ? ;] Jak sądzicie ?
      • mala_ciekawostka Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 05.12.20, 11:11
        U mnie nie padało, teraz zrobiło się ciepło, więc pewnie na razie nie popada;)
        • maniaczytania Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 05.12.20, 12:01
          U mnie też nie ma śniegu, padał raz krótko tydzień temu
        • grek.grek Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 05.12.20, 16:36
          mala_ciekawostka napisał(a):

          > U mnie nie padało, teraz zrobiło się ciepło, więc pewnie na razie nie popada;)


          Cześć, Mała Ciekawostko :]

          U mnie tak samo :] Tylko wieje, ale równie ciepło.

          Może by tak na rower wskoczyć ? Jeździsz jeszcze czy czekasz już na następny sezon, czyli od wiosny ? :]
          • mala_ciekawostka Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 09.12.20, 11:56
            Czekam na następny sezon:)
            • grek.grek Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 09.12.20, 15:45
              mala_ciekawostka napisał(a):

              > Czekam na następny sezon:)


              ;]

              Ja też ;]

              Padał u Ciebie już śnieg w tym sezonie ? [tutaj był w ub. tygodniu ;)] :}
              • mala_ciekawostka Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 12.12.20, 10:29
                U mnie "porządnie" padał przedwczoraj, ale już nie ma po nim śladu;) Wcześniej kilka tygodni temu tylko poprószył i nawet nie zostawał na chodnikach;)
                • grek.grek Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 12.12.20, 10:58
                  mala_ciekawostka napisał(a):

                  > U mnie "porządnie" padał przedwczoraj, ale już nie ma po nim śladu;) Wcześniej kilka tygodni temu tylko poprószył i nawet nie zostawał na chodnikach;)


                  Cześć, Mała Ciekawostko ! :]

                  U mnie dokładnie tak samo było ;]

                  Słowem : ani na rower, ani na sanki pogoda ;]

                  Właśnie : uprawiasz/uprawiałaś ś jakieś zimowe sporty ?
                  Narty ? Łyżwy ? Snowboard ? :]

                  • mala_ciekawostka Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 12.12.20, 11:45
                    Uprawiałam i uprawiam łyżwy, w tym sezonie pewnie niestety nie skorzystam, ale może za jakiś czas będzie można pojeździć:)
                    • grek.grek Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 13.12.20, 09:06
                      mala_ciekawostka napisał(a):

                      > Uprawiałam i uprawiam łyżwy, w tym sezonie pewnie niestety nie skorzystam, ale może za jakiś czas będzie można pojeździć:)


                      Świetny sport ! :]

                      Ile czasu zajęło Ci wypracowanie zdolności nie-wywracania się stojąc na tak wąskich kantach, jak te łyżwowe ? Zawsze patrzę z uznaniem na łyżwiarzy już z samej tylko tej przyczyny :]

                      Wolisz/wolałaś otwarte lodowiska czy raczej halowe ?
                      • mala_ciekawostka Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 15.12.20, 14:01
                        Już nie pamiętam ile mi to zajęło czasu, pewnie sporo;)

                        Jeździłam/jeżdzę na otwartych lodowiskach:)
                        • grek.grek Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 16.12.20, 09:10
                          mala_ciekawostka napisał(a):

                          > Już nie pamiętam ile mi to zajęło czasu, pewnie sporo;)
                          >
                          > Jeździłam/jeżdzę na otwartych lodowiskach:)


                          Cześć, Mała Ciekawostko ! :]

                          Doskonale ! :]

                          A narty ? Miałaś okazję wykonywać slalomy na tzw. górskich stokach ?

                          [ja miałem kiedyś takie dziecinne, chyba niewiele mi pomogły w nauce szusowania, a w jeździe po płaskim chyba nie znajdowałem frajdy; zresztą, zawsze stawiałem na sanki, najchętniej ciągnięte przez kogoś innego ;)]


                          I jak też wypadła u Ciebie pra-premiera 11. sezonu "Z Archiwum X", czy udało Ci się obejrzeć ?

                          [u mnie : klapa, ale nie poddam się i będę polował na powtórkę oraz na kolejne odcinki :)]
                          • mala_ciekawostka Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 18.12.20, 12:17
                            Ja też kiedyś miałam dziecinne i z raz czy dwa zjechałam z małej górki, ale nic poza tym;)

                            Niestety ja również nie mogłam obejrzeć "Archiwum".
                            • grek.grek Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 19.12.20, 09:10
                              mala_ciekawostka napisał(a):

                              > Ja też kiedyś miałam dziecinne i z raz czy dwa zjechałam z małej górki, ale nic poza tym;)

                              Cześć ! :]

                              O, byłaś odważna ! :]

                              Ja tylko po płaskim próbowałem... szurać ? w moim przypadku bowiem, niewiele miało to wspólnego z jeżdżeniem ;]


                              > Niestety ja również nie mogłam obejrzeć "Archiwum".


                              Zatem, kolejne odcinki przed nami :]


                              A jak przebiegają przygotowania do Świąt, Mała Ciekawostko ? :]
                              • mala_ciekawostka Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 22.12.20, 18:03
                                Przygotowania idą pełną parą:) Choć ilościowo jedzenia/potraw będzie trochę mniej niż zwykle, to i tak wystarczy:)
                                • grek.grek Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 23.12.20, 09:08
                                  mala_ciekawostka napisał(a):

                                  > Przygotowania idą pełną parą:) Choć ilościowo jedzenia/potraw będzie trochę mni
                                  > ej niż zwykle, to i tak wystarczy:)


                                  Cześć, Mała Ciekawostko ! :]

                                  Yes, to najważniejsze ! W doborowym towarzystwie i swojskiej atmosferze - wystarczająca ilość jest ilością absolutnie idealną ! :]

                                  A na jakie ciasta zdecydowałaś się w tym roku ?
                                  • mala_ciekawostka Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 24.12.20, 11:05
                                    Będę miała szarlotkę:)
                                    • grek.grek Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 25.12.20, 09:17
                                      mala_ciekawostka napisał(a):

                                      > Będę miała szarlotkę:)


                                      Doskonale ! :]

                                      Jak Ci idzie z "Z Archiwum X ", Mała Ciekawostko ? :]

                                      [u mnie zupełna porażka, częściowo obejrzałem tylko odcinek # 3 - z zabójczymi sobowtórami ;)]

                                      A'propos seriali, znalazłem takie coś, może przyda Ci się w wyborze kolejnych propozycji ? :

                                      kulturaliberalna.pl/2020/12/22/streamowanie-na-przetrwanie-najlepsze-seriale-2020-karol-kucmierz/
                                      • mala_ciekawostka Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 28.12.20, 10:42
                                        U mnie też średnio - widziałam kawałek odc. nr 4;)

                                        Dzięki za link, pewnie część z propozycji spróbuję zobaczyć, jeśli czas pozwoli:)
                                        • grek.grek Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 29.12.20, 09:14
                                          mala_ciekawostka napisał(a):

                                          > U mnie też średnio - widziałam kawałek odc. nr 4;)

                                          Cześć ! :]

                                          Na pewno bedą powtórki ;]

                                          Tak czy owak, muszę zwrócić uwagę na bardzo korzystna prezencję pani Scully : rysy, sylwetka, w jej przypadku wyraźne wyszczuplenie działa na plus. Pan Mulder chyba jednak bardziej się "posunął" od czasów młodzieńczych ? :]


                                          > Dzięki za link, pewnie część z propozycji spróbuję zobaczyć, jeśli czas pozwoli:)

                                          Miło mi ! Cieszę się :]

                                          A jaki serial aktualnie oglądasz ?

                                          No i - jak nastroje po świętach ? :] I przed Sylwestrem ? :]
                                          • mala_ciekawostka Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 30.12.20, 18:30
                                            Teraz żadnego niestety ne oglądam, może niedługo uda mi się w końcu obejrzeć "Ratched":)

                                            Nastrój w miarę pozytywny, choć wiadomo, że okoliczności wokół są średnie.
                                            • grek.grek Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 31.12.20, 09:04
                                              mala_ciekawostka napisał(a):

                                              > Teraz żadnego niestety ne oglądam, może niedługo uda mi się w końcu obejrzeć "Ratched":)

                                              Cześć ! :]

                                              Trzymam kciuki za powodzenie Twoich planów ! :]


                                              > Nastrój w miarę pozytywny, choć wiadomo, że okoliczności wokół są średnie.

                                              Prawda.
                                              Najważniejsze, jakoś się trzymać, a niezawodnie będzie lepiej :]


                                              A co czytasz ostatnimi czasy ?


                                              • mala_ciekawostka Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 31.12.20, 17:53
                                                Dopiero co skończyłam "Służące do wszystkiego" - ciekawa książka, dobrze się ją czyta. Dużo w niej faktów, ciekawostek (np. taka, że prababka Angeli Merkel o nazwisku Kaźmierczak była służącą), wciągających opowieści, opisów nieciekawych warunków, w jakich żyły i pracowały przedwojenne służące. Polecam:)
                                                • grek.grek Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 01.01.21, 09:17
                                                  mala_ciekawostka napisał(a):

                                                  > Dopiero co skończyłam "Służące do wszystkiego" - ciekawa książka, dobrze się ją czyta. Dużo w niej faktów, ciekawostek (np. taka, że prababka Angeli Merkel o nazwisku Kaźmierczak była służącą), wciągających opowieści, opisów nieciekawych warunków, w jakich żyły i pracowały przedwojenne służące. Polecam:)


                                                  Dzięki, Mała Ciekawostko ! :]

                                                  Brzmi jakże interesująco !
                                                  Zawód często bagatelizowany, pomijany, gdzieś bokiem umykający uwadze, a przecież bezcenny - tak wtedy, jak i dziś [choć inne nazwy nosi], choćby w wykonaniu przyjeżdżających do Polski kobiet z Ukrainy, nieprawdaż ?
                                                  No i zapewne będący dla wykonujących je źródłem nie tylko zarobku, ale i mnóstwa stresujących sytuacji związanych z codziennym funkcjonowaniem, bo nie wszystkie familje zatrudniające służące miłymi się okazywały, a w trudnej życiowej sytuacji, nie sposób porzucić zajęcia dającego utrzymanie nieraz całej rodzinie ?

                                                  A jakie kolejne tytuły masz na swojej liście ?


                                                  No i : jak wypadła noc sylwestrowa ? :]
                                                  • mala_ciekawostka Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 01.01.21, 15:20
                                                    Planuję przeczytać "Niespokojnego człowieka" H. Mankella, z cyklu o Wallanderze:)

                                                    Sylwester minął mi spokojnie i bez szaleństw;)
                                                  • grek.grek Re: Śnieg pada! Mała Ciekawostko, Drodzy, u was t 02.01.21, 09:10
                                                    mala_ciekawostka napisał(a):

                                                    > Planuję przeczytać "Niespokojnego człowieka" H. Mankella, z cyklu o Wallanderze :)

                                                    Znakomicie !
                                                    Będę Cię pytał o to, jak idzie lektura, jeśli pozwolisz :]


                                                    > Sylwester minął mi spokojnie i bez szaleństw;)

                                                    :]

                                                    Grunt, by było sympatycznie i relaksująco, prawda ? :]
    • grek.grek Dziś świętujemy imieniny Barbary ! :] 04.12.20, 09:08
      A więc na okazję Imienin - Barbasiu, Siostro, wszystkie Solenizantki - życzenia samych znakomitości, pogody ducha na codzień i satysfakcji wszelakiej, proszę przyjmijcie od niżej podpisanego, sługi uniżonego :]

      Szczęścia i zdrowia ! :]

      Specjalnie dla Was :

      www.youtube.com/watch?v=JV7RkpFNxmQ
      • barbasia1 Re: Dziś świętujemy imieniny Barbary ! :] 01.01.21, 17:37
        Spóźnione ale z serca płynące podziękowania za pamięć o marnotrawnych Basiach / ale zawsze mających Cię w pamięci/, za piękne życzenia, cudnego Coltrane'a... :)
        • barbasia1 Re: Dziś świętujemy imieniny Barbary ! :] 01.01.21, 17:38
          Gdzie ta nasza Basia Siostra_Bronte?! Serdeczności i wszystkiego, co najlepsze dla niej!
        • grek.grek Re: Dziś świętujemy imieniny Barbary ! :] 02.01.21, 09:13
          barbasia1 napisała:

          > Spóźnione ale z serca płynące podziękowania za pamięć o marnotrawnych Basiach / ale zawsze mających Cię w pamięci/, za piękne życzenia, cudnego Coltrane'a... :)


          Cieszę się, Barbasiu ! :]
    • grek.grek "Stawka większa niż życie" wciąż w Stopklatce 04.12.20, 09:12
      J-23 nadaje z dwóch źródeł ;]
      Niech i tak będzie, ku naszej wspólnej radości z tego faktu :]

      Dziś odcinki szły od samego brzasku : "Wielka wsypa" oraz "Genialny plan pułkownika Krafta".

      Powtórki : jutro, od 10:55.
      • grek.grek "Stawka większa niż życie" wciąż w Stopklatce 05.12.20, 09:11
        Jako się rzekło, powtórki z wczorajszych powtórek : "Wielka wsypa" oraz "Genialny plan pułkownika Krafta".
      • grek.grek "Stawka większa niż życie" wciąż w Stopklatce 11.12.20, 09:11
        Tradycyjnie, bardzo wcześnie dziś, jutro zaś od 10:55 powtórki : "Edyta" i "Oblężenie" :]
        • grek.grek "Stawka większa niż życie" wciąż w Stopklatc 12.12.20, 09:20
          Jako się rzekło : od 10:55 powtórki wczorajszych odcinków : "Edyta" i "Oblężenie" :]
      • grek.grek "Stawka większa niż życie" wciąż w Stopklatce 18.12.20, 09:04
        "Dwunastka" w pełnej dyspozycji i - do dyspozycji :]

        Tym razem : "Akcja Liść Dębu" oraz "Spotkanie" - dziś od samego rana, a jutro od 10:55 powtórkowo.

        Nonstop Kloss, Kloss nonstop :] I niech tak pozostanie.
        • grek.grek "Stawka większa niż życie" wciąż w Stopklatc 19.12.20, 09:14
          Jako sie rzekło, od 10:55 : "Akcja Liść Dębu" oraz "Spotkanie".

          J-23 nadaje tylko z przerwami na posiłki :]
      • grek.grek "Stawka większa niż życie" wciąż w Stopklatce 01.01.21, 09:19
        Dziś znów od wczesnego poranka, ale tradycyjne powtórki już jutro, od 11:00 : "Wiem, kim jesteś" oraz "Wielka wsypa", czyli "żelazna dwunastka" od początku :]
    • grek.grek 11:30 Stopklatka "Miś" [1981] 04.12.20, 09:25
      Jakże wcześnie dziś ten "Miś" :]

      "Otóż to, nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo! I nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji – który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu, i co się wtedy zrobi?" ;]

      Jakże aktualne, jakże nasze, jakże odwieczne ;]

      Reżyseria :" Stanisław Bareja, scenariusz : Stanisław Tym.


      Film do złapania via YouTube :

      www.youtube.com/watch?v=fVERhThxypY

      wraz z galerią niezapomnianych cytatów :

      pl.wikiquote.org/wiki/Mi%C5%9B
    • grek.grek 13:30 Historia "Tajemnice Paryża" [2017] 3/11 04.12.20, 09:35
      Paryż w jedenastu odsłonach interesującego dokumentu, przedstawiającego miasto od strony historycznej, kulturowej, turystycznej, a także handlowej :]

      W tym odcinku : wizyta w Hotel Plaza Athenee.

      Z suplementem w postaci muzyki okolicznościowej :] :

      www.youtube.com/watch?v=dFMwj2a6HFs

      Replay : jutro, od 10:20.
      • grek.grek 10:20 Historia "Tajemnice Paryża" [2017] 3/11 05.12.20, 09:13
        Replay w wczoraj :]

        Paryż w jedenastu odsłonach interesującego dokumentu, przedstawiającego miasto od strony historycznej, kulturowej, turystycznej, a także handlowej - w tym odcinku : wizyta w Hotel Plaza Athenee.

        Z suplementem w postaci muzyki okolicznościowej :] :

        www.youtube.com/watch?v=dFMwj2a6HFs
      • grek.grek 10:20 Historia "Tajemnice Paryża" [2017] 4/11 12.12.20, 09:18
        Paryskich peregrynacji ciąg dalszy :]

        "Cztery pory roku wokół wieży Eiffla", tak brzmi, nie pozostawiajacy wątpliwości co do zakresu poruszanej tematyki, tytuł odcinka czwartego :]
      • grek.grek 13:20 Historia "Tajemnice Paryża" [2017] 6/11 18.12.20, 09:19
        Paryskich wojaży ciąg dalszy : "Lewy brzeg Sekwany" na pierwszy planie :]
        • grek.grek 10:15 Historia "Tajemnice Paryża" [2017] 6/11 19.12.20, 09:13
          Błyskawiczna powtórka : wędrówka "Lewym brzegiem Sekwany" dla spóźnialskich ;]
      • grek.grek 12:45 Historia "Tajemnice Paryża" [2017] 5/11 25.12.20, 09:32
        Okolicznościowa powtórka 5. odcinka, czyli : z wizytą w katederze Notre Dame, jeszcze przed pożarem [jak też postępują prace naprawcze ?].
      • grek.grek 12:40 Historia "Tajemnice Paryża" [2017] 8/11 01.01.21, 09:31
        Po Paryżu krążenia i oprowadzania kolejny odcinek.

        Tym razem zejście do podziemi i zwiedzanie kanałów i lochów pod miastem :]

        Jutro powtórka, od 10:15.
    • grek.grek 14:55 Stopklatka "Zagadki kryminalne panny Fisher" 04.12.20, 09:42
      Rezolutna panna Fisher wciąż na tropie złoczyńców, pod kunsztownym piórem i wedle wyobraźni Kerry Greenwood :]

      "Krew i cyrk" : a więc akcja dziać się będzie w środowisku mistrzów sztuki cyrkowej, gdzie popełniono zuchwałe morderstwo; Phryne zatrudnia się jako asystentka magika, by zbadać nastroje, pochwycić tropy, a ostatecznie najpewniej złapać za kołnierz sprawcę.

      oraz :

      "Zabójstwo w ciemności" - tutaj śledztwo dotyczyć będzie śmierci utopionej w miejskiej fontannie dziewczyny, zahaczając o krewnych i znajomych samej pani detektyw. Wyjaśnienia domaga się również pewna zagadka z przeszłości.

      Zatem, do dzieła :]

      W głównej roli : Essie Davis, obok niej : Nathan Page, Ashleighs Cummings.

      • grek.grek 14:55 Stopklatka "Zagadki kryminalne panny Fisher" 11.12.20, 09:26
        Mistrzyni i pasjonatka kryminalistycznej dedukcji na tropie kolejnych złoczyńców :]

        "KLątwa króla" : tutaj jejmość wyjaśnia zabójstwo renomowanego handlarza antykami; ze sprawą wiążą się szczególne okoliczności, gdyż podejrzanym może być mężczyzna zamieszany w zniknięcie przed laty młodszej siostry pani detektyw, a także : staroegipskie czarownictwo ! :]

        oraz

        "Skandaliczny mord", gdzie rzecz dotyczy perypetii przyjaciela panny Fisher, pana policjanta, wplątanego w sprawę oskarżenia swojego osobistego teścia o morderstwo damy lekkich obyczajów. Oczywiście, mimo napomnień, sprytna koleżanka Fisher nie dotrzymuje słowa i prowadzi śledztwo na własną rękę. Jak można podejrzewać, z ostatecznym sukcesem ?
      • grek.grek 14:55 Stopklatka "Zagadki kryminalne panny Fisher" 18.12.20, 09:25
        Panna Fisher w wirze detektywistycznych aktywności :]

        "Śmierć puka do drzwi" : tutaj nasza dzielna mistrzyni dedukcji wnika w intrygujący świat seansów spirystycznych, aby odkryć tajemnicę zgonu pewnego eks-wojskowego, zmarłego niedługo po tym, gdy wziął udział w takim właśnie wydarzeniu.

        oraz :

        "Skrzynia umarlaka" : skojarzenie z pirackimi legendami, jak najbardziej zasadne, panna Fisher prowadzi bowiem dochodzenie w sprawie morderstwa mogącego mieć wstrząsająco ścisły związek z poszukiwaniami [a może nawet odkryciem !] skarbu ukrytego przed wiekami przez korsarzy grasujących po morzach i oceanach.

        Scenariusz niezmiennie na podstawie opowiadań Kerry Greenwood.

        W głównej roli : Essie Davis.
    • grek.grek 15:15 Kultura "Sportowe życie" [1963] 04.12.20, 09:43
      Znakomitość !

      Sukces w Cannes, aktorka Złota Palma dla Richarda Harrisa, doceniono również jego partnerkę - Rachel Roberts, oboje uzyskali nominacje oscarowe.
      Mamy tutaj duszny dramat psychologiczny : najpierw pojawia się ambitny chłopak z górniczego miasta gdzieś w Anglii, który z gracją nosorożca uparcie przebija się do sukcesu na boisku do rugby, aż w końcu podpisuje zawodowy kontrakt, zarabia solidne pieniądze, trafia na salony i pija drinki z tzw. dobrym towarzystwem, choć w istocie nie brak tam cwaniaków i szachrajów.

      Z nie mniejszym wdziękiem niż boiskowy pan piłkarz zabiega o względy właścicielki domu, gdzie wciąz wynajmuje ten sam pokój, urodziwej wdowy po zmarłym w wypadku górniku, matki dwójki małych dzieci.
      Frank nie może sobie wytłumaczyć, dlaczego Margaret zachowuje wobec niego rezerwę i dystans, dlaczego nie ulega aurze jego zawodowego powodzenia, coraz intensywniej stara się dociec przyczyn takiej postawy. Stara się pomagać, wspierać, kupować, zdobywać choćby i przebojem, tak jak potrafi na boisku, ale choćby i Margaret oddała mu ciało, serce nadal pozostaje zimne, od czego Frank popada w coraz głębszą frustrację.
      Ich relacja przypomina niezdarne tango wykonywane przez partnerów depczących sobie po palcach, co chwila z grymasem bólu na twarzy cofających nogi, on wierzy, iż tylko przy niej i dzięki niej może być coś wart, ona - złamana życiem i wypalona - nie może mu zaoferować niczego więcej ponad bierną obecność, zmierza do przykrego końca z przerażająco chłodnym przekonaniem.

      Duet aktorski Harris & Roberts wznosi się na wyżyny klasy i poświęcenia przedstawiając swoich bohaterów, on w swojej cielesności i zwierzęcym instynkcie szlachetnego serca, próbujący z całych sił zdobyć uczucie niedostępne i niemożliwe, ona - z twardym spojrzeniem kobiety pozbawionej złudzeń.

      A w tle światek sportowych menadżerów, biznesmenów, sponsorów i właścicieli, traktujących graczy jak tresowane małpki, swoje własności, zaproszone do "lepszego towarzystwa", ale nigdy w rzeczywistości do niego nie należące.

      Happy endu w tej historii nie należy się spodziewać.
      Tym większe uznanie dla reżysera Lindsaya Andersona za utrzymanie aż do końca ciężkiego nastroju rasowego dramatu rodem z desek najlepszych teatrów.
    • grek.grek 20:00 TVN "Gladiator" [2000] 04.12.20, 09:47
      Raz jeszcze ! :]

      Jeden z najchętniej przypominanych filmów przez polską telewizję w XX wieku, nieprawdaż ? :]

      Wybitne widowisko filmowe, rewelacyjnie zrekonstruowany czasy starożytnego Rzymu, Koloseum z całym dekorum, imponująca choreografia scen walk na arenie, fenomenalny montaż, zachwycające kostiumy dopracowane w najmniejszym detalu, a do tego zajmująca historia z wątkiem analizy mechanizmów władzy, której rękojmię, nawet w cesarstwie, może być wyłącznie poparcie mas ludowych, bynajmniej nie elit intelektualnych czy kulturalnych, więc, ekstrapolując wnioski wynikające z filmowego przedstawienia na sytuację współczesną : jeśli ktoś rządzi z nadania tychże społecznych mas, to musi zaakceptować fakt, że ci co rządzili wcześniej - też mieli poparcie dokładnie tych samych mas ;] I gdy będzie tracił władzę, masy społeczne będą za tym stały, jakkolwiek je dzielić na dwa obozy i sobie wzajemnie przeciwstawiać. Tak działa mechanizm opisany w "Gladiatorze", inspirujący poczynania głównych przeciwników, a zawsze czynny i obecny w realnej polityce.
      Koniec końców, liczy się cel nadrzędny, czyli charakter ustroju państwa, jaki ma zamiar realizować ten, który o względy ludu zabiega.

      Pięć Oscarów, w tym dla najważniejszego filmu roku.

      Reżyseruje Ridley Scott.

      W a'proposie panowie Kałużyński i Raczek :

      www.wprost.pl/tygodnik/2267/gladiator-i-rozszalale-kamery.html
      • grek.grek 1:00 TVN "Gladiator" [2000] 06.12.20, 10:57
        Raz jeszcze, powtórka z soboty, tym razem w atmosferze nocnej :]

        Pięć Oscarów, w tym dla najważniejszego filmu roku.

        Reżyseruje Ridley Scott.

        W a'proposie panowie Kałużyński i Raczek :

        www.wprost.pl/tygodnik/2267/gladiator-i-rozszalale-kamery.html
    • grek.grek 20:50 Historia "Sąd na Brzozowskim" [1992] 04.12.20, 09:55
      Spektakl wedle sztuki autorstwa i w reżyserii Grzegorza Królikiewicza.

      Fabuła podejmuje wątek z przełomu XIX i XX wieku : zajmuje się procesem jaki filozof Brzozowski wytoczył oskarżycielom [tzw. Lista Bakaja, byłego agenta] posądzającym go o tajną współpracę z reżimem carskim. Pomimo wsparcia ze strony wielu utytułowanych kolegów i przyjaciół, nie uzyskał oczyszczenia z zarzutów.

      Grają : Andrzej Kozak, Ludwik Benoit, Franciszek Trzeciak.


      Ciekawy, jak mniemam artykuł dot. procesu :

      www.rp.pl/artykul/1156978-Wyrok--ktory-okazal-sie-losem---sprawa-Brzozowskiego.html

      I nader szeroka relacja z całej sprawy :

      niniwa22.cba.pl/przebieg_sadu_obywatelskiego.htm
    • grek.grek 22:00 Polsat "Mission Impossible 3" [2006] 04.12.20, 10:06
      Już trzecia odsłona serii, a w kinach wkrótce już siódma, prawdaż ? :]

      profeska realizacyjno-inscenizacyjna, ale mimo wszystko czuje się, że to ma być konkurencja dla Bonda, odpowiedź na Bonda, nowośc bondowska, nie ma ta seria filmów własnej tożsamości, takie odnoszę wrażenie; aby bondowskimi śladami iśc nie mozę oczywiście dać po sobie poznać niczego, zatem rezygnuje z tego, co decydowało i decyduje o powodzeniu "bondów" : klasycznych tekstów, bohatera który z większym lub mniejszym wdziękiem wciela w czyn męskie albo żeńskie fantazje, galerię wyprobowanych postaci, zestaw ikoniczych wątków,

      zatem,"MI" dostaje swoją własną osobowośc, odróżnia się od filmów z 007, ale - tak ciągle to widzę - nie dorównuje im atrakcyjnością detali, a w tym segmencie rozrywki filmowej jest to podstawowa róznica :] Dopóki dyskusja o tym, kto zagra Bonda w następnym filmie staje się debatą nr 1 w filmowym mikrokosmosie iu sprawą honoru Albionu, zaś o tym czy Tom Cruise będzie albo nie agentem Huntem raczej niekoniecznie zajmuje fanów kina, dopóty jakość jakością, perfekcja perfekcją, profeska profeską, a jedna seria z drugą pod rękę się nie złapie ;]

      W obsadzie, obok nieodzownego Toma Cruise'a : Keri Russell, Ving Rhames & Philip Seymour Hoffman.

      A co z tym mostem do wysadzenia w Polsce na potrzeby filmu ?

      Wydaje się, iż wszystko zmierza ku rozwiązaniu pomyślnemu, czyli : widowisko hollywodzkie hollywodzkim widowskiem, a most zabytkiem i dobrem narodowym, więc stoi i stać będzie :] :

      wroclaw.naszemiasto.pl/most-pilchowicki-ktory-filmowcy-chcieli-wysadzic-w/ar/c1-7902983
    • grek.grek 21:30 Kultura "Dawno temu w Ameryce" [1984] 04.12.20, 10:18
      A nieco wcześniej [ta zmora nie przestanie mnie prześladować :)] : klasyka kina gangsterskiego !

      Właściwie przekrój wszystkich możliwych mafijnych opowieści : nielegalne biznesy, wadzenie się z prawem, łamanie prohibicji w czasach Wielkiego Kryzysu, strzelaniny, układy, agenci policji federalnej, kryjówki i wpadki, zasadzki i afery.

      Przy okazji, scenariusz oparto na relacjach świadka opisywanych zdarzeń, jeśli wierzyć owemu świadkowi, lecz czy w kinie taka drobnostka ma jakieś kluczowe znaczenie ? :]

      Prezentacja filmu miała miejsce podczas festiwalu w Cannes i zakończyła się owacją na stojąco. W Stanach film nie odniósł sukcesu, pan reżyser obwiniał za tę porażkę dystrybutorów, którzy skrócili znacząco oryginalną wersję, z prawie czterech godzin do niecałych dwóch i pół [dziś zobaczymy tę pierwszą, a więc trzeba się przygotować na długi wieczór filmowy :)].

      Cóż, historia kina przed nami :]

      W obsadzie : Robert De Niro, James Woods, Elizabeth McGovern, Jennifer Connelly, Treat Williams, Joe Pesci.
      Reżyseruje Sergio Leone.

      Scenariusz : zespół pięciosobowy [Sergio Leone, Piero De Bernardi, Enrico Medioli, Franco Arcalli,Franco Ferrini] na podstawie książki Harry'ego Greya.

      Muzyka : Ennio Morricone.
    • grek.grek 22:05 Puls "Człowiek mafii" [2015] 04.12.20, 10:29
      Pan ojciec ciężko chorej córki musi zdobyć na cito pieniądze, inaczej dziewczynka umrze z powodu niewykonania koniecznej operacji.

      Desperacko walcząc o uratowanie życia dziecka, ojciec w towarzystwie kolegi napada więc na swojego pracodawcę - kasyno należące do mafii. Gangsterzy puszczają za nimi swoich cyngli, a gdy rabusie salwują się ucieczką i włamawszy się do miejskiego autobusu biorą pasażerów jako zakładników, dołącza do nich również policja.
      Oba warianty wyjścia z okrążenia są fatalne, bo nieubłaganie zbliża sie termin wpłaty pieniędzy na operację, zatem : śmierć z ręki mafijnego kilera, czy aresztowanie przez policję wraz z konfiskatą zagrabionego mienia, na jedno wychodzi.

      Interesująco brzmi.

      W obsadzie : Robert De Niro, Jeffrey Dean Morgan, Dave Bautista, Gina Carano, Kate Bosworth.
      Reżyseria : Stephen C.Sepher.

      na RT :
      29 % z 28 recenzji krytycznych oraz 61 % z 2 tys. opinii widzów.

      Replay : w poniedziałek, 20:00 :]
      • grek.grek 20:00 Puls "Człowiek mafii" [2015] 07.12.20, 09:47
        Replay, a może właściwy seans, któż rozpozna status filmu w danym umiejscowieniu :]

        > Pan ojciec ciężko chorej córki musi zdobyć na cito pieniądze, inaczej dziewczynka umrze z powodu niewykonania koniecznej operacji.

        Desperacko walcząc o uratowanie życia dziecka, ojciec w towarzystwie uczynnego kolegi napada więc na swojego pracodawcę - kasyno należące do mafii. Gangsterzy puszczają za nimi swoich cyngli, a gdy rabusie salwują się ucieczką i włamawszy się do miejskiego autobusu biorą pasażerów jako zakładników, dołącza do nich również policja.
        Oba warianty wyjścia z okrążenia są fatalne, bo nieubłaganie zbliża sie termin wpłaty pieniędzy na operację, zatem : śmierć z ręki mafijnego kilera, czy aresztowanie przez policję wraz z konfiskatą zagrabionego mienia, na jedno wychodzi.

        Interesująco brzmi.

        W obsadzie : Robert De Niro, Jeffrey Dean Morgan, Dave Bautista, Gina Carano, Kate Bosworth.
        Reżyseria : Stephen C.Sepher.

        > na RT :
        29 % z 28 recenzji krytycznych oraz 61 % z 2 tys. opinii widzów.
    • grek.grek 22:10 Metro TV "Zostań" [2015] 04.12.20, 10:39
      Premiera ?

      Pan psychiatra zajmuje się pogrążonym w depresji chłopakiem, planującym samobójstwo, zaraz po tym jak w wypadku drogowym stracił rodziców i narzeczoną.

      Doktor próbuje go wyprowadzić z kręgu najczarniejszych myśli i scenariuszy autodestrukcji, angażuje w całą procedurę również swoją przyjaciółkę, doświadczoną na polu radzenia sobie z załamaniami nerwowymi, która zwycięsko wyszła z podobnej opresji parę lat wcześniej.

      Kto wie jednak, czy za moment sam lekarz nie będzie potrzebował terapii, gdyż wyjątkowo sprawnie i w sposób zgubny dla własnej psychiki wchodzi w świat osobistych doznań pacjenta.

      Grają : Ewan McGregor, Naomi Watts, Ryan Gosling.
      Rezyseria : Marc Forster [po wybitnym debiucie w kinie dramatycznym ("Czekając na wyrok"), głównie kręci sensację, w dodatku wysokobudżetową, a nawet bondowską ("Quantum of Solace")].

      Na RT :
      27 % z 124 recenzji krytycznych - "dobra obsada, techniczne efekty, lecz ostatecznie film bardzo powierzechowny" - oraz 70 % z 73 tys. opinii widzów
    • grek.grek 23:00 ATM Rozrywka "45 lat" [2015] 04.12.20, 10:41
      Skoroi nadal grają - voila ! :]

      Koncert aktorski Charlotte Rampling, wraz z partnerem ekranowym, Tomem Courtenayem, nagrodzonej w Berlinie oraz indywidualnie podczas Europejskich Nagród Filmowych, wraz z nominacją do Oscara.

      Oto małzeństwo szykujące się do hucznych obchodów 45 rocznicy ślubu, na tydzień przed planowaną w najdrobniejszym detalu uroczystością, wpada w największy kryzys jaki można sobie wymyślić : do pana męża przychodzi informacja ze Szwajcarii, gdzie ustąpiły alpejskie śniegi i dzięki temu odnaleziono wreszcie zwłoki jego tragicznie zmarłej przed 50 laty partnerki. Pani wpadła w szczelinę górską i zginęła na miejscu.

      Mąż bardzo się interesuje całym tematem, kupuje ksiązki na temat topnienia lodowców, może nawet planuje jakiś wypad w Alpy, lecz główny ciężar dramatu spada na barki żony.
      Pani nie wiedziała o poprzednich związkach swojej brzydszej połowy, choć, jak samokrytycznie powiada, ona również nie zwierzała mu się z wydarzeń w jej własnych życiu, mających miejsce przed poznaniem się.

      Od codziennych porannych wycieczek z psem, przez kolejne aktywności związane z rocznicą, aż do wieczornego leżakowania, pani nie może zapomnieć o byłej kobiecie swojego męża. Zaczyna więc drążyć wątek, początkowo dyskretnie i półgębkiem, na luzie, potem z coraz większym zapamiętaniem i determinacją odkrywa kolejne zdumiewające rzeczy.

      Najpierw dowiaduje się, że mąż i tamta dziewczyna mieli plany matrymonialne, zatem : gdyby nie zgineła, zapewne pobraliby się i tego związku by nie było nigdy. Druga zaś sprawa : na zdjęciach tamta pani wygląda... zupełnie jak ona. Czy zatem mąż wybrał ją tylko ze względu na fizyczne podobieństwo do pierwszej i, czyżby ?, jedynej miłości swojego życia ?

      45 lat spędziła z mężczyzną kochającym inną kobietę, jako jej kopia zapasowa, synonim ? Zaiste, świadomość dotkliwa i uderzająca.

      Mąż nie potwierdza jej przypuszczeń, generalnie zachowuje się jakby nic się nie stało, ma zresztą jakiś ważny jubel w swoim byłym zakładzie pracy, zajmują go całkiem inne sprawy. Żona pozostaje więc sam na sam z myślą gryzącą jak dym w oczy, czy zawsze była "tą drugą" ? Nie znajdzie odpowiedzi na to pytanie, gdyż ono nie istnieje, zapewnienia męza nie tylko nie moga pomóc, ale wprost muszą spotęgować wątpliwości i poczucie zmarnowanego czasu ! W ostatnim akcie pani żona ma więc wymiar postaci tragicznej i skazanej albo na nieustanne rozpamiętywanie albo zerwanie i ucieczkę w inną rzeczywistość, co być może zapowiada pewien mały, drobny, ale wymowny gest w ostatniej scenie, kadrze, filmu. Tego małzeństwa nie da się uratować, nawet jeśli pozostanie trwałe w sensie formalnym, nie ma szans, by między uczestnikami sprawy się unormowały.

      Wybitna rola Charlotte Rampling, z największą klasą pokazującą wewnętrzną szarpaninę swojej bohaterki, gestem, spojrzeniem, mową ciała, ruchem, tonacją głosu. Klasa najwyższa, w czym pomaga aktorce operator, filmujący ją bardzo dyplomatycznie, subtelnie, często z odległości, podkreślając samotność i rangę dylematu z jakim musi się mierzyć.

      Reżyseria : Andrew Haigh.
      • grek.grek 1:30 ATM Rozrywka "45 lat" [2015] 14.12.20, 10:17
        Nadal w ramówce, więc : voila ! :]


        > Koncert aktorski Charlotte Rampling, wraz z partnerem ekranowym, Tomem Courtenayem, nagrodzonej w Berlinie oraz indywidualnie podczas Europejskich Nagród Filmowych, wraz z nominacją do Oscara.

        Oto małzeństwo szykujące się do hucznych obchodów 45 rocznicy ślubu, na tydzień przed planowaną w najdrobniejszym detalu uroczystością, wpada w największy kryzys jaki można sobie wymyślić : do pana męża przychodzi informacja ze Szwajcarii, gdzie ustąpiły alpejskie śniegi i dzięki temu odnaleziono wreszcie zwłoki jego tragicznie zmarłej przed 50 laty partnerki. Pani wpadła w szczelinę górską i zginęła na miejscu.

        Mąż bardzo się interesuje całym tematem, kupuje ksiązki na temat topnienia lodowców, może nawet planuje jakiś wypad w Alpy, lecz główny ciężar dramatu spada na barki żony.
        Pani nie wiedziała o poprzednich związkach swojej brzydszej połowy, choć, jak samokrytycznie powiada, ona również nie zwierzała mu się z wydarzeń w jej własnych życiu, mających miejsce przed poznaniem się.

        Od codziennych porannych wycieczek z psem, przez kolejne aktywności związane z rocznicą, aż do wieczornego leżakowania, pani nie może zapomnieć o byłej kobiecie swojego męża. Zaczyna więc drążyć wątek, początkowo dyskretnie i półgębkiem, na luzie, potem z coraz większym zapamiętaniem i determinacją odkrywa kolejne zdumiewające rzeczy.

        Najpierw dowiaduje się, że mąż i tamta dziewczyna mieli plany matrymonialne, zatem : gdyby nie zgineła, zapewne pobraliby się i tego związku by nie było nigdy. Druga zaś sprawa : na zdjęciach tamta pani wygląda... zupełnie jak ona. Czy zatem mąż wybrał ją tylko ze względu na fizyczne podobieństwo do pierwszej i, czyżby ?, jedynej miłości swojego życia ?

        45 lat spędziła z mężczyzną kochającym inną kobietę, jako jej kopia zapasowa, synonim ? Zaiste, świadomość dotkliwa i uderzająca.

        Mąż nie potwierdza jej przypuszczeń, generalnie zachowuje się jakby nic się nie stało, ma zresztą jakiś ważny jubel w swoim byłym zakładzie pracy, zajmują go całkiem inne sprawy. Żona pozostaje więc sam na sam z myślą gryzącą jak dym w oczy, czy zawsze była "tą drugą" ? Nie znajdzie odpowiedzi na to pytanie, gdyż ono nie istnieje, zapewnienia męza nie tylko nie moga pomóc, ale wprost muszą spotęgować wątpliwości i poczucie zmarnowanego czasu ! W ostatnim akcie pani żona ma więc wymiar postaci tragicznej i skazanej albo na nieustanne rozpamiętywanie albo zerwanie i ucieczkę w inną rzeczywistość, co być może zapowiada pewien mały, drobny, ale wymowny gest w ostatniej scenie, kadrze, filmu. Tego małzeństwa nie da się uratować, nawet jeśli pozostanie trwałe w sensie formalnym, nie ma szans, by między uczestnikami sprawy się unormowały.

        Wybitna rola Charlotte Rampling, z największą klasą pokazującą wewnętrzną szarpaninę swojej bohaterki, gestem, spojrzeniem, mową ciała, ruchem, tonacją głosu. Klasa najwyższa, w czym pomaga aktorce operator, filmujący ją bardzo dyplomatycznie, subtelnie, często z odległości, podkreślając samotność i rangę dylematu z jakim musi się mierzyć.

        > Reżyseria : Andrew Haigh.
      • grek.grek 23:00 ATM Rozrywka "45 lat" [2015] 22.12.20, 09:57
        Trzeci seans w grudniu, więc - za pozwoleniem :] - może tylko krótki anons parafialny. Tym razem ;]

        A film absolutnie świetny i oczywiście koniecznie warto złowić go, niczym urodziwego motyla na łące w siatkę. Rzecz prosta, tylko po to by nacieszyć się przez moment zdobyczą i wypuścić na wolność ;]
    • grek.grek 23:40 TVP2 "Lęk pierwotny" [1996] 04.12.20, 10:47
      Bardzo dobry thriller z mistrzowską rolą Edwarda Nortona, jakże słusznie nagrodzoną Globem oraz nominacją do Oscara !

      Najpierw wybucha bomba : ministrant zabił arcybiskupa ! W telewizji trwa relacja live z pościgu za chłopakiem. Śledzi ją także pan adwokat i już planuje siebie w roli obrońcy schwytanego mordercy. Oczyma wyobraźni widzi siebie przed kamerami telewizyjnymi. Chłopaka może nie da się wybronić, ale za to jego reputacja i prestiż wzrosną niepomiernie.

      I faktycznie : chłopak zostaje złapany, a pan adwokat zgłasza się, by go bronić podczas procesu.

      Młodziak wywołuje wrażenie nieśmiałego, zahukanego, przerażonego całą wrzawą cherubinka. Adwokat dziwiuje się zatem, skąd ten ambaras ? Może wcale nie zabił, może to nie ten człowiek ? Z drugiej strony, jednak są dowody, krew, ślady na miejscu zbrodni. Chłopak jest mordercą, nie ma wątpliwości.

      Pytanie kluczowe brzmi : dlaczego zabił ?

      Pan adwokat pracuje z młodzianem, rozmawia, próbuje okreslić jego charakter i związki jakie miał z biskupem. Może zakwita w nim nadzieja, że wręcz udałoby się tę sprawę wygrać ?

      A potem ma miejsce zwrot, który zupełnie zmienia rangę i sens tej historii. Absolutnie i nieodwołalnie.

      Drugi twist pojawia się w ostatniej części filmu, jest równie szokujący. Pozostawia adwokata, który zaczyna jako pewny siebie i własnych talentów karierowicz, w stanie zupełnego otumanienia, całkowicie zmienia jego stosunek do siebie i własnej pracy oraz do prawa, któremu się postanowił poświęcić.

      rolę tego doświadczonego ciężko mecenasa gra Richard Gere, wspiera go Frances McDormand, jest również Laura Linney, ale to pan Norton ściąga całą uwagę, nie sposób nawet dokładnie wyjaśnić zawczasu o co chodzi, by nie zdradzić najważniejszych elementów fabuły, więc : koniecznie warto film obejrzeć ! :]

      ponad 2 tysiące aktorów zabiegało o rolę, którą ostatecznie otrzymał Norton i był to trafiony w dziesiątkę strzał twórców filmu, pan aktor wręcz niepokojąco płynnie i wiarygodnie przechodzi między rejestrami psychologii swojej postaci, a wynikająca z tego przewrotnośc filmu zaiste pozostawia na koniec w osłupieniu podobnym temu, jakiego doświadcza pan adwokat.

      reżyseruje Gregory Hoblit.

      zdjęcia świetnego Michaela Chapmana.
    • grek.grek 23:55 Puls "Hanna' [2011] 04.12.20, 10:48
      Może tym razem się uda ? :]

      Tytułowa bohaterka wychowała się wśród śniegów północy, ściślej : w Finlandii, gdzie ojciec, były komandos, nie tylko samodzielnie córke wykształcił, ale również wyszkolił na bardzo sprawną wojowniczkę i specjalistkę od walki partyzanckiej, w końcu dziewczyna musi sobie radzić w trudnym świecie.

      Gdy Hanna zostaje sama, dostaje zadanie od służb specjalnych : likwidację agentki specjalnej z przeciwnego obozu [chyba politycznego ?], przy czym będzie to dla niej nie tylko robota na gruncie profesji, ale także pierwsze bezpośrednie zetknięcie się z innymi ludźmi oraz realnością jaką zna tylko z książek, telewizji i opisów ojca.

      Brzmi ciekawie i posiada niezłe notowanie.
      Na RT :
      71 % z 232 recenzji krytycznych - "energiczna akcja, świetna choreografia, oryginalny film o zemście" - oraz 66 % z 72 tys. opinii widzów.

      Grają : Saorsie Ronan, Cate Blanchett, Eric Bana, Olivia Williams.
      Rezyseria : Joe Wright.
      • grek.grek via Puls "Hanna' [2011] 05.12.20, 11:01
        Film złowiony :]

        Recenzja i opis już się szykują, o czym ostrzegam lojalnie ;]
        • grek.grek "Hanna' [2011] po filmie o filmie 1/2 05.12.20, 17:41
          Zatem , może kilka słów a'propos :]

          Patrząc już na całość filmu, można odnieść wrażenie, iż autorzy najpierw rozpisali go na fundamencie prostej konwencji, a następnie dokonali szeregu interesujących zabiegów formalnych, by uczynić go odpowiednio atrakcyjnym.

          Pewien mistrz krytyki filmowej z Italii, powiadał : najlepiej recenzuje się film opowiadając go, idąc tym tropem : spróbuję wpleść spostrzeżenie dotyczące stylistyki w próbę opowiedzenia fabuły :]

          Tak więc : mamy tytułową bohaterkę, 12-letnią dziewczynkę, mieszkającą w chacie na dalekiej północy Finlandii, wraz z ojcem Erikiem. Hanna [bardzo sugestywna Saorsie Ronan[ nigdy nie widziała tzw. cywilizacji, nigdy nie kontaktowała się z innymi ludźmi, wychował ją ojciec [Eric Bana] , były elitarny komandos : wpoił encyklopedyczną wiedzę, a także nauczył sztuki przetrwania w surowym klimacie oraz techniki walki wręcz na poziomie mistrzowskim.

          W domu stoi przygotowany nadajnik. Wystarczy przycisnąć czerwony guzik, aby specjalna agentura rządowa dowiedziała się o miejscu pobytu obojga. Jak mówi ojciec : wszystko zależy od Hanny, to będzie bowiem jej bojowy chrzest, a największym wrogiem - agentka specjalna Weigler, której ponoć niezwykle zależy na śmierci obojga.

          Gdy w końcu Hanna czuje się gotowa, ojciec ustala miejsce ich przyszłego spotkania w Berlinie, sam rusza w drogę, a Hanna naciskają guzik uruchamia całą prorcedurę.

          Na miejscu zjawia się oddział specjalny. Mogłaby ich załatwić jednym palcem, ale przecież nie w tym cała rzecz.

          Hanna zostaje zabrana do sekretnego, supernowoczesnego ośrodka położonego w podziemiach bazy wojskowej na terenie Maroka. Śladem ojca wyrusza pościg.

          W bazie Hanna zostaje poddana przesłuchaniu, ale nie przez prawdziwą Weigler [Cate Blanchett na swoim wysokim poziomie]\ obserwująca całe wydarzenie na swoim monitorze z kamer umieszczonym w pokoju. Zabija ją szybko i przekonana o wypełnieniu swojej misji wymyka się z laboratorium,, sprawnie i szybko pędzi przez korytarze, rury, pokonuje kolejnych wojaków, aż dociera do włazu i... wychodzi na środek skalistej pustyni. Całą sekwencja ilustruje świetna elektroniczna muzyka speców z Chemical Brothers.

          Nie ma wyjścia, Hanna musi ruszyć w nieznane, bez wody i prowiantu, na skwar i upał niemożliwy. Po okolicy jeżdzą wojskowe transportery w poszukiwaniu jej śladów.

          I kiedy tak idzie w przestrzeń jednolicie martwą, pojawia się ratunek : jej rówieśnica z młodszym bratem, połowa rodziny turystów, właśnie zażywających tutaj wrażeń z podróży.

          Hanna ostrożnie nie przyjmuje pomocy wprost, ale wykorzystuje ich rodzinny kamper, aby pod nim się instalując, wydostać się z fatalnego położenia.

          Co łączy agentkę Weigler z Hanną i Erikiem ? Tę retrospektywną scenę dostajemy za pomocą kamery z ręki : Weigler lata temu dokonała zamachu na życie obojga oraz matki 2-letniej wówczas dziewczynki. Kobieta zginęła, ojciec z córką zdołali uciec, od tego czasu Erik ukrywał Hannę przed światem.

          Dla Hanny droga do dalekiego Berlina staje się czasem poznawania rzeczywistości, ludzi, odkrywania siebie. Tutaj dopiero poznaje się z wszelkimi urządzeniami działającymi na prąd.
          Przystaje do rodziny turystów, zakolegowuje się z ich córką, typową nastolatką oddaną popkulturze, oglądaniu się za chłopakami i paplaniu, co dla Hanny stanowi niezwykłą nowość.

          Matka dziewczynki [Olivia Williams] ma z kolei osobowość ukształtowaną przez ideały hipisowskie, zainteresowanie kulturami i religiami Dalekiego Wschodu, dla Hanny mogłaby być nawet figurą wytęsknionej, utraconej matki, nigdy nie poznanej, widzianej jedynie na fotografii.

          W ogóle, cała rodzina, możliwość przyglądania się jej, nawet ich małym sprzeczkom, ma dla Hanny kapitalny sens, widzi w tym coś, czego sama nigdy nie miała szczęścia doświadczyć, a bardzo chciała.

          Weigler zatrudnia do pościgu za Hanną najemników : znajduje ich w przybytku rozrywkowym o wystroju wnętrza i z muzyką prosto z Chin :] Lider tercetu, filigranowy pan z malowanymi paznokciami, tlenionymi włosami i w stroju tenisisty [Tom Hollander], śmiało może pretendetować do miana jednego z najbarwniejszych kilerów widzianych w kinie ostatnich lat. Jego towarzyszami są dwaj skinheadzi w glanach i kurtkach wojskowych. Lepszego kontrastu między wodzem, a przybocznymi nie sposób wymyślić ;]

          Panowie idą po trupach, ktokolwiek pomógł Hannie - jak uczynny starszy pan Arab - powinien już spisywać testament, bez względu na zakres udzielonych informacji.

          W tym czasie Erik dociera wpław do Europy. W porcie musi zlikwidować dwóch strażników, którzy nakrywają go podczas wychodzenia z wody.

          Hanna jedzie dalej ukryta pod dachem kampera. Przez lufcik rozkoszuje się widokiem rodzinnych scen we wnętrzu. Domyśla się jej obecności syn swoich rodziców, zachowuje jednak pełną dyskrecję.
          Po zakotwiczeniu na campingu, Hanna chce ich opuścić, aby nie sprowadzić niebezpieczeństwa na tak sympatycznych ludzi. Kiedy próbuje czmychnąć, zauważa ją koleżanka i namawia na wspólna randkę z dwoma tutejszymi chłopakami [Hiszpanami].

          Hanna nie może odmówić, zwykłe życie, jakie zawsze było poza nią i nie dla niej, pociąga ją w sposób nieodparty. Kiedy jednak przypisany jej chłopak chce ją pocałować [Hanna, swoim zwyczajem, recytuje wyuczoną formułkę z książki, dotyczącą tutaj mechaniki pocałunku ;)], odzywa się w niej instynkt i powala go jednym ciosem. Zabawna scena, bo ona, sama zmieszana, rzuca "To był miły wieczór, ale chyba nadszedł czas pożegnać się ?", na co ten chłopak duka "Yes', a brzmi komicznie, bo jej kolano przydusza jego nos i szczękę do ziemi ;]

          Najemnicy krąża w okolicy, przetrząsają namioty na campingu, wracające z randki Hanna i koleżanka mijają się z nimi dosłownie o włos.

          W tym czasie Weigler czyha na Erika u jego teściowej, ale mężczyzna nie zjawia się. Wiegler zabija więc starszą panią, co znów wygląda oryginalnie : ofiara wie, co ją czeka, stoi bokiem wpatrzona w zdjęcie zabitej w zamachu swojej córki, agentka zaś nie spuszcza jej z oka, wolno nakręcając na lufę pistoletu tłumik.
          A potem mamy scenkę, gdy agentka z zapamiętaniem szoruje zęby, aż do krwi. Takie właśnie detale, udziwnienia, specjały stanowią o randzie całości.

          Hanna ma przy sobie, niczym zastępstwo dowodu osobistego, wydruk swojego DNA, z określeniem " anormalne". Wciąż niepokojąco spogląda na ten obrazek, nie wie do końca co on może oznaczać dla jej wiedzy o samej sobie, tak pożądanej i tak a priori przerażającej.

          Erik zostaje otoczony na parkingu przy berlińskim lotnisku przez czterech agentów, w walce jednak pokonuje ich, a forma tego pojedynku śmiało może iść w zawody z filmami Luca Bessona ;] Znów towarzyszy jej kawałek Chemical Brothers, jak zresztą gros scen akcji w filmie.

          Zapewne korzystając z nadajników agentów, Erik namierza Weigler w jej hotelowym apartamencie. Dochodzi do strzelaniny, przez drzwi i w środku pomieszczenia. Oboje wychodzą z niej cało, aby skonfrontować się ponownie w ostatnim akcie filmu.

          Hanna odłącza się od turystów i nocą, w porcie Hamburskim dopadają ją najemnicy. Umyka im skacząc górą i dołem w labiryncie wielkich kontenerów, po drodze nabijając swoim przesladowcom kilka solidnych guzów. Świadkiem całej sytuacji, kiedy Hanna obija jednego ze skinów, jakby był workiem treningowym, jest jej przyjaciółka z rodziny turystycznej. Patrzy z niedowierzaniem, a potem spanikowana ucieka pędem.

          Turyści trafiają w ręce Weigler, zostają przesłuchani. cdn



          • grek.grek "Hanna' [2011] po filmie o filmie 2/2 05.12.20, 18:10
            Weigler manipuluje nimi, podając się za kogoś, kto chce Hannie pomóc i zaopiekować się. Podają jej więc to, o czym mówiła Hanna, czyli miejsce spotkania z ojcem.

            Hanna podąża ulicami Berlina - dobrze pokazana okolica lotniska : grafitti na ścianach, brud, dziury, dziwni ludzie, bezdomni, wraz z narastającą, wzmagającą się muzyką wzmacnia przekaz, urealnia całą sytuację.

            Punkt zborny Hanny i Erika znajduje się na terenie berlińskiego parku jurajskiego, z wielkimi, plastikowymi dinozaurami, zagajnikami, mostami drewnianymi nad sadzawkami itd.

            Terenem, aktualnie nieczynnym, zarządza niejaki wujek Grimm [Martin Wuttke], iluzjonista mieszkający w salonie gier, z zewnątrz przypominającym chatkę na kurzej stopce z bajki dla dzieci :]

            Tutaj zbiegają się drogi wszystkich bohaterów, dochodzi do ostatecznej walki i spada zasłona z najważniejszych tajemnic.

            Gdy najemnicy i agentka Weigler wchodzą do chatki, wzmaga się motyw przeboju operowego [wciąż nie mogę znaleźć tytułu, podam go jak tylko sam do niego dotrę, albo ktoś mnie oświeci ;)] tworzący świetne wrażenie napięcia. Grimm zostaje powieszony za nogi, Hanna ukrywa się na poddaszu, pod łóżkiem, obserwując stamtąd nogi chodzącej po pokoju Weigler. Agentka oczywiście zagląda łózko, ale Hanna podciąga się do góry i unika zdemaskowania :]

            Ucieka przez dach, by dotrzeć do mieszkania babki, gdzie znajduje również ojca. Dochodzi między nimi do walnej dyskusji, Hanna dowiaduje się, że była i jest mutantką, eksperymentem wojskowym na drodze do stworzenia "idealnego żołnierza" [co ciekawe, znajdowało się ono na terenie Polski ;)]. Erik nie był jej biologicznym ojcem, co ogromnie Hannę rozczarowuje, nawet jeśli Erik słusznie apeluje : "Byłem twoim ojcem z miłości do ciebie, wychowałem cię". Atakuje go furiacko, bije, a potem wybiega na ulicę.

            Erik stacza bój z najemnikami, ścigają go samochodami, a on wymyka się i w bezpośrednim starciu zabija wszystkich, a jego likwiduje agentka Weigler. Cała sekwencja rozgrywa się na zupełnie zwyczajnym podwórku miejskim, pod blokami mieszkalnymi. Kapitalny pomysł. Zwłoki poległych w walce kręcą się na dziecięcej karuzeli. Oto pomysłowość autorów filmu w pełnej krasie.

            Teraz już wiadomo, dlaczego Weigler na nich poluje : projekt eksperymentu przerwano, chodzi więc o unicestwienie świadków i tworów powstałych w jego trakcie, jakkolwiek brzmi takie określenie.
            Kiedy agentka mierzy do Erika z pistoletu i przed strzałem pyta : "Dlaczego teraz [wyjawiliście z Hanną swoje miejsce pobytu] ?", on odpowiada lakonicznie : "Cóż... dzieci dorastają". Też dobre.

            Hanna słyszy strzał i pada na kolana, czuje co się kryje za tym odgłosem.
            Do jej ostatecznej walki z Weigler dochodzi w parku jurajskim.

            W decydującym momencie , kolejna świertna idea : Hanna biegnie po torach kolejki szynowej prosto w wielką paszczę wilka, z której wychodzi z bronią gotową do strzału agentka. Motywy z dziecięcych historii bajkowych wyskakują tutaj jeden za drugim, uzasadniając fabułę i czyniąc ją jakże malowniczą oraz symboliczną. A obserwujemy jednocześnie rasowe kino akcji !

            Weigler rani Hannę z pistoletu, a ona odpowiada jej rzucając celnie zaostrzoną strzałkę. Konfrontacja przenosi się na najwyższe piętro wewnętrznej konstrukcji owej "wilczej paszczy", gdzie drugi raz zraniona agentka bezwładnie zjeżdza rynną na sam dół. Tam ostatni raz patrzy na Hannę, a ona na nią, by zakończyć boj strzałem z pistoletu.

            A więc : czyżby kiedyś sequel ? Ostatnia scena otwiera do takowego furtkę, wg mnie :]

            Bardzo dobre kino, bardzo ciekawie, z inwencją zrobione, a udział renomowanych aktorów znacząco pomaga uwiarygodnić postaci i dodaje blasku całości.

            www.youtube.com/watch?v=u73CLdHpbNk

            • grek.grek "Hanna' [2011] uzupełnienie ;] 06.12.20, 18:17
              * Gdy najemnicy i agentka Weigler wchodzą do chatki, wzmaga się motyw przeboju operowego [wciąż nie mogę znaleźć tytułu, podam go jak tylko sam do niego dotrę, albo ktoś mnie oświeci ;)] tworzący świetne wrażenie napięcia.


              Oto ów muzyczny utwór :] :

              www.youtube.com/watch?v=oUL4qtQIEQY
    • grek.grek 0:00 TVP1 "Kontrola absolutna" [2016] 04.12.20, 10:57
      Debiut ?

      Oto dyrektor lotniczej firmy przewozowej zatrudnia do pomocy przy wprowadzaniu nowoczesnych rozwiązań usługowych renomowanego informatyka.

      Współpraca bardzo dobrze im się układa, a z czasem pan dyrektor zleca mu również naprawę kilku drobnych usterek w swojej luksusowej willi, przy okazji częstując i gościną staropolską podejmując zajadle.

      Tak zachęcony, a może nie tylko dlatego ?, pan informatyk zaczyna bywać u swojego kolegi coraz częściej, a zwłaszcza : bez zaproszenia, co krępuje gospodarza domu oraz jego familię, a wkrótce nawet zaczyna niepokoić, bo jegomość wydaje się być coraz śmielszy, czy wręcz natrętny.

      Zwykła historia z cyklu : psychopata znajduje sobie ofiary i dręczy je, zmuszając w końcu do samoobrony ? Czy może jednak coś bardziej wyrafinowanego i wieloznacznego, jak np. w filmie "Dar" ?

      Grają : Pierce Brosnan, James Frecheville, Anna Friel.
      Reżyseria : John Moore.

      Na RT :
      9 % z 43 recenzji krytycznych oraz 25 % z 792 opinii widzów.
    • grek.grek 0:05 SuperPolsat "Pokolenie" [1954] 04.12.20, 11:00
      Znakomitość !

      Debiut Andrzeja Wajdy, temat : okupacja, konspiracja i kolejne zrywy powstańcze w Warszawie przez pryzmat losów młodych bohateró, tak pełnych jasności w ostatniej scenie, kiedy zaraz wybuchnie powstanie, a oni, dzieci jeszcze, wierzą, że to ma sens, że duch dziejów im sprzyja.

      Krytykowano Wajdę za krzywdzący opis AK, za ateizm bohaterów, ale nie na ideologicznych zaszeregowaniach polega ranga tego filmu, lecz na wiarygodnie, przejmująco, acz bez patosu, odmalowanych postawach młodzieży, mniej lub bardziej starszej, wobec uciążliwości, a wkrótce dramatu i tragedii wojny.

      Film generacyjny, dotykający duszy pokolenia całego, nie tylko z racji tytułu, ale właśnie dlatego, ze ma taką precyzyjną i wszystkozagarniającą formę.

      Debiut jest to niesamowicie dojrzały; narracja, prowadzenie [uznanych w końcu] aktorów, wizja, akcentowanie, nastrój - nie ma niczego, co w tym filmie mogłoby budzić wątpliwości.

      Stach, główny bohater, związuje się GL, czyli komunistami, wybiera ich zamiast AK, częściowo z powodu emocjonalnego związku z poznaną własnei Dorotą, członkinią Gwardii, ale to naprawdę nie ma znaczenia : komuniści czy nie, to może mieć znaczenie po wojnie, ale w tej sytuacji, kiedy mowa o stosunku do okupacji i zagrożenia hekatombą, to rzecz dla koneserów [choć scena odwiedzin AK u Stacha może razić, inna rzecz : czy nie warto było w 1954 roku wykonać pewnego gestu wobec aktualnej władzy, by tak cenny film mógł się ukazać i opowiedzieć tak ważną historię ?], żeby nie powiedzieć : szukających dziury w całym. Stach jest po prostu Polakiem, który angażuje się w działalnośc podziemia wolnościowego.

      Zderzają się tutaj zresztą dylematy w obrębie samej komórki powstańczej/konspiratorskiej. Jedni chcą walczyć, niektórzy są wręcz buńczucznie przekonani o własnej sprawczej mocy, inni woleliby może jednak spokojnie pracować i dożyć końca wojny bez narażania zdrowia.

      Niektóre momenty ewokują "Kanał", ta niezwykła i uderzająca prosto między oczy scena z kratą na poddasze czy z wychodzącymi z kanałów wyczerpanymi powstańcami z getta.

      Wybitny film.

      Zdecydowanie warto, a nawet bardzo warto, zobaczyć.

      Cóż za obsada : Tadeusz Łomnicki, Tadeusz Janczar, Urszula Modrzyńska, Roman Polański, również Zbigniew Cybulski, który wykonuje scenę skoku do jadącego pociągu, jakże profetyczną ! niestety !

      Na podstawie ksiązki Bohdana Czeszko.


      Gdyby szerszy opis i nasza rozmowa a'propos mogły się na coś przydać, będzie mi/nam miło :} :

      od góry : 16
      z dołu : 9

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,156811511,156811511,Ojej_co_tu_wybrac_2015_3_vol_53_.html#p156860417
      • grek.grek 1:00 SuperPolsat "Pokolenie" [1954] 18.12.20, 10:19
        Raz jeszcze w tym miesiącu.


        Znakomitość !

        Debiut Andrzeja Wajdy, temat : okupacja, konspiracja i kolejne zrywy powstańcze w Warszawie przez pryzmat losów młodych bohateró, tak pełnych jasności w ostatniej scenie, kiedy zaraz wybuchnie powstanie, a oni, dzieci jeszcze, wierzą, że to ma sens, że duch dziejów im sprzyja.

        Krytykowano Wajdę za krzywdzący opis AK, za ateizm bohaterów, ale nie na ideologicznych zaszeregowaniach polega ranga tego filmu, lecz na wiarygodnie, przejmująco, acz bez patosu, odmalowanych postawach młodzieży, mniej lub bardziej starszej, wobec uciążliwości, a wkrótce dramatu i tragedii wojny.

        Film generacyjny, dotykający duszy pokolenia całego, nie tylko z racji tytułu, ale właśnie dlatego, ze ma taką precyzyjną i wszystkozagarniającą formę.

        Debiut jest to niesamowicie dojrzały; narracja, prowadzenie [uznanych w końcu] aktorów, wizja, akcentowanie, nastrój - nie ma niczego, co w tym filmie mogłoby budzić wątpliwości.

        Stach, główny bohater, związuje się GL, czyli komunistami, wybiera ich zamiast AK, częściowo z powodu emocjonalnego związku z poznaną własnei Dorotą, członkinią Gwardii, ale to naprawdę nie ma znaczenia : komuniści czy nie, to może mieć znaczenie po wojnie, ale w tej sytuacji, kiedy mowa o stosunku do okupacji i zagrożenia hekatombą, to rzecz dla koneserów [choć scena odwiedzin AK u Stacha może razić, inna rzecz : czy nie warto było w 1954 roku wykonać pewnego gestu wobec aktualnej władzy, by tak cenny film mógł się ukazać i opowiedzieć tak ważną historię ?], żeby nie powiedzieć : szukających dziury w całym. Stach jest po prostu Polakiem, który angażuje się w działalnośc podziemia wolnościowego.

        Zderzają się tutaj zresztą dylematy w obrębie samej komórki powstańczej/konspiratorskiej. Jedni chcą walczyć, niektórzy są wręcz buńczucznie przekonani o własnej sprawczej mocy, inni woleliby może jednak spokojnie pracować i dożyć końca wojny bez narażania zdrowia.

        Niektóre momenty ewokują "Kanał", ta niezwykła i uderzająca prosto między oczy scena z kratą na poddasze czy z wychodzącymi z kanałów wyczerpanymi powstańcami z getta.

        Wybitny film.

        Zdecydowanie warto, a nawet bardzo warto, zobaczyć.

        Cóż za obsada : Tadeusz Łomnicki, Tadeusz Janczar, Urszula Modrzyńska, Roman Polański, również Zbigniew Cybulski, który wykonuje scenę skoku do jadącego pociągu, jakże profetyczną ! niestety !

        Na podstawie ksiązki Bohdana Czeszko.


        > Gdyby szerszy opis i nasza rozmowa a'propos mogły się na coś przydać, będzie mi/nam miło :} :

        od góry : 16
        z dołu : 9

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,156811511,156811511,Ojej_co_tu_wybrac_2015_3_vol_53_.html#p156860417
    • grek.grek 1:35 ATM Rozrywka "Dziewczyna,która została królem 04.12.20, 11:00
      No to, raz jeszcze ;}

      Kino skandynawskie.

      Bohaterka, Krystyna Wazówna, tytuł jakby stawiał ją w jednym szeregu z ikonicznymi postaciami szwedzkiej literatury, czyli Lisbeth Salander i Pippi Langstrumpf ?, obejmuje tron królewski ledwie po osiagnięciu pełnoletności.

      Od początku rządzi i zachowuje się w sposób niekonwencjonalny : odmawia zawarcia małzeństwa o charakterze taktyczno-politycznym, nie ufa koteriom dworskim i dotychczasowym królewskim doradcom, ma własna agendę i nie daje sobą manipulować, na co tamci zapewne bardzo liczyli, a na dokładkę pozostaje w budzącej zgorszenie zażyłości z pewną atrakcyjną panią hrabiną.

      Pierwszoligowa zawodniczka :]

      Reżyseria : Mika Kaurismaki.

      Zapewne w pieczołowicie wykonanych dekoracjach, kto wie : może z jakimiś uwspółcześnieniami w formie narracji a'la "Maria Antonina" ?
      • grek.grek 1:25 ATM Rozrywka"Dziewczyna,która została królem 22.12.20, 10:10
        Drugi seans w grudniu ;]

        > Kino skandynawskie.

        Bohaterka, Krystyna Wazówna, tytuł jakby stawiał ją w jednym szeregu z ikonicznymi postaciami szwedzkiej literatury, czyli Lisbeth Salander i Pippi Langstrumpf ?, obejmuje tron królewski ledwie po osiagnięciu pełnoletności.

        Od początku rządzi i zachowuje się w sposób niekonwencjonalny : odmawia zawarcia małzeństwa o charakterze taktyczno-politycznym, nie ufa koteriom dworskim i dotychczasowym królewskim doradcom, ma własna agendę i nie daje sobą manipulować, na co tamci zapewne bardzo liczyli, a na dokładkę pozostaje w budzącej zgorszenie zażyłości z pewną atrakcyjną panią hrabiną.

        Pierwszoligowa zawodniczka :]

        Reżyseria : Mika Kaurismaki.

        > Zapewne w pieczołowicie wykonanych dekoracjach, kto wie : może z jakimiś uwspółcześnieniami w formie narracji a'la "Maria Antonina" ?
        • grek.grek 1:35 ATM Rozrywka"Dziewczyna,która została królem 22.12.20, 10:11
          1:35 :]

          Ale, jak to mówią, lepiej przyjśc za wcześnie niż spóźnić się fatalnie, czy jakoś tak ;]
      • grek.grek 1:30 ATM Rozrywka "Dziewczyna,która została królem 30.12.20, 09:54
        Trzeci seans w grudniu, więc może tylko dyskretny, szybki anons :]

        Niemniej, fatalnie się złożyło, bo w sumie uzbierałoby się ich około tuzin, a film pozostał nieuchwytny, jako jeden z niewielu należących do pierwszego rzutu playlisty ATM.

        Może w 2021 uda się, bo dzisiaj konkurencja znów mocna :]
    • grek.grek 2:40 TVP1 "Geniusz.Picasso" [2018] 6/10 04.12.20, 11:04
      Trzymamy kurs i jesteśmy w grze, dzięki świetnym opisom i recenzjom autorstwa niezawodnej Siostry ! :]

      Odcinek 6 [wraz z piątym] :

      8 od dołu :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,165973303,165973303,Ojej_co_tu_wybrac_2018_5_vol_91_.html?s=4#p166092166
      • grek.grek 2:15 TVP1 "Geniusz.Picasso" [2018] 7/10 11.12.20, 10:38
        Niestety, nie mamy dalszych opisów, znakomite streszczenia i recenzje Siostry obejmują pierwszych sześć odcinków, ewentualnie są w archiwum, ale wymagają innych zapytań ?

        Tak czy owak : serial urodziwy, treściwy, najzupełniej wart polecenia ! :]
        • grek.grek 2:00 TVP1 "Geniusz.Picasso" [2018] 7/10 18.12.20, 10:26
          Niestety, nie dysponujemy opisami ostatnich odcinków, niemniej : serial z pewnością trzyma fason do ostatniego kadru :]
    • grek.grek 2:55 Kultura "Gomorra 3" [2017] 3/12 04.12.20, 11:10
      Seria trzecia, odcinek drugi.

      Zdecydowanie polecam, Czcigodni, można wskoczyć w trakcie :] Choćby dla tej melancholijnej, ambientowej muzyki i przedstawionych w długich ujęciach, nastrojowych, kunsztownych widoków na zdjęciach.
      Gangsterska akcja - niespieszna, wyrafinowana, zręcznie angażująca postaci epizodyczne i trzecioplanowe do inicjowania i prowadzenia wątków kluczowych - ma szekspirowski charakter, jak się dziś modnie przywykło mówić ;], eliminuje kolejne postaci niczym scenarzyści "Gry o Tron", a bazuje na faktach zawartych w książce Roberta Saviana, obłożonego przez camorrę wyrokiem śmierci, skutkiem czego będzie się musiał ukrywać zapewne do końca życia.
      • grek.grek 1:55 Kultura "Gomorra 3" [2017] 3/12 11.12.20, 10:35
        Seria trzecia, odcinek trzeci :]

        MOżna wskoczyć w każdej chwili, dla samej formy tego serialu, mniejsza z fabułą ;]
      • grek.grek 1:25 Kultura "Gomorra 3" [2017] 4/12 18.12.20, 10:23
        Seria trzecia, odcinek czwarty - w każdej chwili warto wskoczyć do tej kolejki, Czcigodni, zwłaszcza że porusza się niespiesznie i cyzelując kolejne odcinki pokonywanego dystansu :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka