Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2022 - 3 (vol. 137)

    • grek.grek 21:25 TVN "Polityka" [2019] 26.03.22, 06:05
      Kolejna w marcu premiera TVN, nieźle! :]

      Tytuł krótko i zwięźle zapowiada manewr przeniesienia wydarzeń z dzienników na ekran filmowy, gdzie największe zainteresowanie będą budzić aktorskie portrety politycznych wodzirejów, nawet jeśli drące z nich przysłowiowego łacha, parodiujące do nieprzytomności, wciąż jednak zapewne nobilitujące, a największy żal do twórców filmu mieli ci, których zabrakło wśród opisywanych postaci. Ot, takie współczesne "Polskie Zoo" w wersji z żywymi kukiełkami. Brakuje tylko osobowości na miarę tych z pierwszych kadencji Sejmu. Mamy dziś wyłącznie, przepraszam za określenie, produkty marnego wyścigu kilku dyżurnych zardzewiałych rydwanów zaprzężonych w osły po cudzesy z publicznej kasy.

      Grają : Iwona Bielska, Ewa Kasprzyk, Anna Karczmarczyk.
      Reżyseria : Patryk Vega.

      Replay : z czwartku/piątek, 0:40.
      • grek.grek 0:40 TVN "Polityka" [2019] 31.03.22, 07:04
        Powtórka & wciąż premiera marcowa!

        Tytuł krótko i zwięźle zapowiada manewr przeniesienia wydarzeń z dzienników na ekran filmowy, gdzie największe zainteresowanie będą budzić aktorskie portrety politycznych wodzirejów, nawet jeśli drące z nich przysłowiowego łacha, parodiujące do nieprzytomności, wciąż jednak zapewne nobilitujące, a największy żal do twórców filmu mieli ci, których zabrakło wśród opisywanych postaci. Ot, takie współczesne "Polskie Zoo" w wersji z żywymi kukiełkami. Brakuje tylko osobowości na miarę tych z pierwszych kadencji Sejmu. Mamy dziś wyłącznie, przepraszam za określenie, produkty marnego wyścigu kilku dyżurnych zardzewiałych rydwanów zaprzężonych w osły po cudzesy z publicznej kasy.

        Grają : Iwona Bielska, Ewa Kasprzyk, Anna Karczmarczyk.
        Reżyseria : Patryk Vega.
    • grek.grek 21:35 TVP1 "Księga ocalenia" [2010] 26.03.22, 06:08
      Kino przyszłości z aluzjami do teraźniejszości : w świecie po wojnie atomowej dominują ruiny, ludzie w dziwnych ciuchach oraz bezprawie i anarchia; świat ten przemierza pewien wędrowiec, ukrywający cenną księgę. Jedzie na zachód, gdzie zapewne cywilizacja ludzka ma... powstać z kolan. Musi się opędzać od rozmaitych gangów i bandytów, którzy grasują po drogach i osadach ludzkich.

      W jednym z takich miejsc rządzi niejaki Carnegie, trochę pastor, trochę burmistrz, który próbuje zaprowadzić jakieś prawo; z nadzieją wita wędrowca, zwłaszcza gdy wpada na trop księgi.

      A potem i tak nic nie jest tym, czym się wydaje na początku, a losy księgi : no cóż, każdy kolejny ich etap, a zwłaszcza finałowe, są interesująco wymyślone.

      plus : okazała i sugestywna wizja świata po rozpadzie, scenografia oczywiście bliska tej z filmów o Mad Maxie, oraz dynamiczne sceny akcji, pojedynków i strzelanin.

      ale i symboliki nie brakuje, bo jakże cenna księga, to przecież... a nie powiem, może uda Wam się obejrzeć film ? :]

      Denzel Washington & Gary Oldman, reżyseria Allen & Albert Hughesowie, muzyka Atticusa Rossa i 80 mln budżet.

      Replay : z niedzieli/poniedziałek, 0:10.
      • grek.grek 0:10 TVP1 "Księga ocalenia" [2010] 27.03.22, 07:20
        Na bis z wczoraj!

        Czy mieliście okazję obejrzeć, Czcigodni ?
    • grek.grek 22:15 TV Puls2 "Krzyk 3" [2000] 26.03.22, 06:16
      Oryginał był interesującym, i krwawym, pastiszem popularnych thrillerów o nieuchwytnym mordercy grasującym na amerykańskich przedmieściach wsród licealnej młodzieży. Scenariusz obejmował wszelkie możliwe klisze gatunkowe, ale jednocześnie nikt nie ukrywał, że chodzi o to, by sie nimi pysznie bawić. Potwierdzało to wprowadzenie postaci pracownika wypożyczalni kaset video, specjalisty od horrorów, który komentował akcję i przewidywał kolejne wydarzenia kierując się znajomością schematów używanych w filmach.

      Kiler miał swoje firmowe wdzianko, które zaczeło żyć własnym życiem wśród fanów kina, podobnie jak kawałek "Red Right Hand" Nicka Cave'a & Bad Seeds, który budował atmosferę, akcji nie brakowało, a puenta posiadała element zaskoczenia.

      Sukces oczywiście sprowokował kolejne "Krzyki", z których już żaden nie osiągnął porównywalnej jakości i, przy całej zbrodniarskiej estetyce, komizmu pierwowzoru. Zamiast zmrużonego kpiarski oka, demonstrowały niepasujacą tutaj zupełnie sieriozność.

      Reżyseruje Wes Craven.
    • grek.grek 23:10 Metro TV "Słaby punkt" [2007] 26.03.22, 06:20
      Mąż dowiaduje się o płomiennym romansie żony. Strzela więc do niej z karabinu, a potem... zawiadamia policję, ale zgadza się porozmawiać z jednym tylko gliniarzem - tym, z którym romans miała jego żona.

      Jak się zresztą okazuje, pani wciąz żyje, sprawa zatem nie dotyczy morderstwa, ale... postrzelenia ?

      W sądzie sprawę prowadzi arogancki prokurator, tak zajęty spodziewanym awansem zawodowym, iż zaniedbuje materiał dowodowy, czego skutkiem jest umorzenie śledztwa i wyrok uniewinniający.

      Co zapewne wcale nie kończy całej awantury, a wręcz dopiero ją aktywuje ? :]

      Kkiedyś chyba widziałem ten film; Wam się kojarzy, Czcigodni ?

      Obsada interesująca, na czele z Anthonym Hopkinsem i Ryanem Goslingiem. reżyseria Gregory Hoblit, który ma na koncie świetny "Lęk pierwotny", scenariusz : chyba głównie Daniel Pyne, autor skryptów m.in do "Firmy" czy "Kandydata", takze do, wg mnie - bardzo udanej - "Męskiej gry [Any Given Sunday]".

      Słowem : nieźle ! :]
    • grek.grek 23:20 Historia "Henryk VIII i jego sześć żon"[1972 26.03.22, 06:27
      Pan król żenił się nieustannie, z nadzieją na owoc związku w postaci upragnionego syna, kolejnych wybranek pozbywał się z podziwu godną dynamiką, aż jego małzeńskie perypetie przerosły osiągnięcia polityczne.

      W tym filmie Henryk VIII sam relacjonuje koleje swoich relacji z żonami, co w nowszych wersjach całej historii zdarza się chyba rzadko, cóż bowiem, zdaniem współczesnych, taki potwór mógłby mieć wartościowego do powiedzenia dla całej historii lepszego zrozumienia ;]

      Grają : Keith Michell, Donald Pleasence, Charlotte Rampling, Jane Asher.
      Reżyseria : Wris Hussein.

    • grek.grek 23:40 Stopklatka "Wilk z Wall Street" [2013] 26.03.22, 06:31
      Ponoć rodziny osób pokrzywdzonych przez oryginał bohatera filmu, miały pretensje do Martina Scorsese, że jakoś tak na wesoło potraktował całą opowieść o grupie cwaniaków, którzy oszukali ludzi na cięzkie miliony i znakomicie się przy tym bawili, nawet jesli koniec końców karę za to ponieśli.

      Momentami nawet można czuć do nich sympatię, ileż tu jest pikantnych anegdotek o wesołych imprezach narkotykowo-seksualno-wszelakich, komicznych akcji na głębokim haju, golizny, rekordów w posługiwaniu się wulgaryzmami, zazwyczaj w sposób również budzący uśmiech, nawet jeśli częściowo uśmiech zażenowania.

      Tyle, ze to karykatura, z natury śmieszna, ale w istocie środek służący do oznaczenia tego, co negatywne, wadliwe i niekorzystne. Stąd ten nadmiar : narkotyków, golizny, seksu, wulgaryzmów i groteskowych przemów i coachingowych zabiegów ze strony głównego bohatera, któremu zarazem trudno odmówić umiejętności wodzowskich, ale przecież mamy podkreślenie, że jego drużyna, to nie są orły intelektu, wykształcenia czy oczytania.

      Jest to gombrowiczowska gęba tzw. amerykańskiego sukcesu, oznaczającego groteskowy kult pieniądza, materializm ponad i poza potrzebę, raj usypany z kokainy, w którym człowieka się wykorzystuje, reifikuje i zjada.

      A jednocześnie ten american dream zjada własny ogon, pożera własne dzieci.

      Ostatecznie jednak, na spotkanie z oszustem i szachrajem, przychodzi cała sala i bije mu prawo. A on zaczyna lekcję, która ma im uświadomić sens całego tego interesu : jak chcesz coś sprzedać, to musisz znaleźć frajera i wcisnąć mu to, czego wcale do życia nie potrzebuje, jesteś surferem, a ludzka chciwośc jest twoją falą.

      no i poza wszystkim, mam wrażenie, że jest to film zrobiony z pietyzem, zagrany dobrze, a przede wszystkim : film-pułapka na widzów, bo łatwo dac się wciągnąć w ten komiksowy ubaw i poczuć jedność z niewatpliwie sympatycznym cwaniakiem, który przecież nie robi nic negatywnego, bo skoro naiwniacy sami pchają mu się pod koła, to czemu miałby sobie odmawiać, zwłaszcza, ze dzięki temu żyje jak sułtan ?

      komunikatu, ostrzeżenia, etykietki "palenie szkodzi" nie ma na tym pudełku, widz sam musi wyłapać podrzucane tu i tam sugestie. Cenna to lekcja poglądowa.

      Jak pisała Mozambique :

      "ponoc super arcydzielo Scorsese, oceniony na najlpeszy w jego dorobku

      jak filmy pana rezysera obejrzalam chyba wszystkei i powiem szczerze - "Wilka" nie zdzierżyłam , mimo wielkiej checi, ochoty , sympatii dla Leonarda odpuscilam sobei po jakichs 20 minutach - za duzo mnie atakkowalo z ekranu ..ujów, ..utasów..., ..erdolenia, ..urw i tak dalej a malowniczy damski tyłek w pierwszych scenach przyjmujący kokainę w odpowiedni otwór rozmiękczył mnie . NIe dalam rady dalej


      do tego "makkonachej " w wersji mocno odstreczającej

      nie jestem pruderyjna i jakos pamietam ze swe wczesniejsze doskonale dzieła , tez dosc niegrzeczne MIszczu robił jednak bez takeigo epatowania rynsztokiem i jakos mu wychodziło"

      Angazetka :

      "Jak dla mnie epizod Matthew McC to najlepsze, co było w tym filmie. Gdyby były Oscary za role epizodyczne, dałabym mu go bez wahania.
      Poza tym jednak zgadzam się z twoją oceną. Bardzo, bardzo męczący film, oglądałam z trudem, zwłaszcza drugą połowę. DiCaprio niewątpliwie jest świetny, ale - moim zdaniem - widać, jak strasznie wysiłkowo gra, "no dajcie mi Oscara". To męczyło dodatkowo.

      Nie jestem jakoś szczególnie wrażliwa na mocny język czy pewien poziom wulgarności ogólnej na ekranie, ale tutaj przetrwałam seans z najwyższym trudem"

      Pepsic :

      "Ja byłam w kinie, więc było mi łatwiej :

      Dynamiczne, dopracowane w każdym calu dzieło z rozmachem iście hollywoodzkim, tyle że z zerowym przesłaniem. Leonardo daje radę, wymiata Matthew McConaughey udzielający nauki zawodu w trzecioplanowej roli. Raczej komediodramat, nawet zabawny. Trochę za długi. O maklerze giełdowym, który tak samo szybko dorabia się oszałamiającej fortuny, jak traci.

      Ominęła Cię zatem mocno nieprzyzwoita scena, kiedy przyjaciel bohatera publicznie na oczach tłumów onanizuje sie na widok ponętnej laski"

      Replay : poniedziałek, 23:00.
      • grek.grek 23:00 Stopklatka "Wilk z Wall Street" [2013] 28.03.22, 05:16
        Na bis w marcu :]

        Ponoć rodziny osób pokrzywdzonych przez oryginał bohatera filmu, miały pretensje do Martina Scorsese, że jakoś tak na wesoło potraktował całą opowieść o grupie cwaniaków, którzy oszukali ludzi na cięzkie miliony i znakomicie się przy tym bawili, nawet jesli koniec końców karę za to ponieśli.

        Momentami nawet można czuć do nich sympatię, ileż tu jest pikantnych anegdotek o wesołych imprezach narkotykowo-seksualno-wszelakich, komicznych akcji na głębokim haju, golizny, rekordów w posługiwaniu się wulgaryzmami, zazwyczaj w sposób również budzący uśmiech, nawet jeśli częściowo uśmiech zażenowania.

        Tyle, ze to karykatura, z natury śmieszna, ale w istocie środek służący do oznaczenia tego, co negatywne, wadliwe i niekorzystne. Stąd ten nadmiar : narkotyków, golizny, seksu, wulgaryzmów i groteskowych przemów i coachingowych zabiegów ze strony głównego bohatera, któremu zarazem trudno odmówić umiejętności wodzowskich, ale przecież mamy podkreślenie, że jego drużyna, to nie są orły intelektu, wykształcenia czy oczytania.

        Jest to gombrowiczowska gęba tzw. amerykańskiego sukcesu, oznaczającego groteskowy kult pieniądza, materializm ponad i poza potrzebę, raj usypany z kokainy, w którym człowieka się wykorzystuje, reifikuje i zjada.

        A jednocześnie ten american dream zjada własny ogon, pożera własne dzieci.

        Ostatecznie jednak, na spotkanie z oszustem i szachrajem, przychodzi cała sala i bije mu prawo. A on zaczyna lekcję, która ma im uświadomić sens całego tego interesu : jak chcesz coś sprzedać, to musisz znaleźć frajera i wcisnąć mu to, czego wcale do życia nie potrzebuje, jesteś surferem, a ludzka chciwośc jest twoją falą.

        no i poza wszystkim, mam wrażenie, że jest to film zrobiony z pietyzem, zagrany dobrze, a przede wszystkim : film-pułapka na widzów, bo łatwo dac się wciągnąć w ten komiksowy ubaw i poczuć jedność z niewatpliwie sympatycznym cwaniakiem, który przecież nie robi nic negatywnego, bo skoro naiwniacy sami pchają mu się pod koła, to czemu miałby sobie odmawiać, zwłaszcza, ze dzięki temu żyje jak sułtan ?

        komunikatu, ostrzeżenia, etykietki "palenie szkodzi" nie ma na tym pudełku, widz sam musi wyłapać podrzucane tu i tam sugestie. Cenna to lekcja poglądowa.

        Jak pisała Mozambique :

        "ponoc super arcydzielo Scorsese, oceniony na najlpeszy w jego dorobku

        jak filmy pana rezysera obejrzalam chyba wszystkei i powiem szczerze - "Wilka" nie zdzierżyłam , mimo wielkiej checi, ochoty , sympatii dla Leonarda odpuscilam sobei po jakichs 20 minutach - za duzo mnie atakkowalo z ekranu ..ujów, ..utasów..., ..erdolenia, ..urw i tak dalej a malowniczy damski tyłek w pierwszych scenach przyjmujący kokainę w odpowiedni otwór rozmiękczył mnie . NIe dalam rady dalej


        do tego "makkonachej " w wersji mocno odstreczającej

        nie jestem pruderyjna i jakos pamietam ze swe wczesniejsze doskonale dzieła , tez dosc niegrzeczne MIszczu robił jednak bez takeigo epatowania rynsztokiem i jakos mu wychodziło"

        Angazetka :

        "Jak dla mnie epizod Matthew McC to najlepsze, co było w tym filmie. Gdyby były Oscary za role epizodyczne, dałabym mu go bez wahania.
        Poza tym jednak zgadzam się z twoją oceną. Bardzo, bardzo męczący film, oglądałam z trudem, zwłaszcza drugą połowę. DiCaprio niewątpliwie jest świetny, ale - moim zdaniem - widać, jak strasznie wysiłkowo gra, "no dajcie mi Oscara". To męczyło dodatkowo.

        Nie jestem jakoś szczególnie wrażliwa na mocny język czy pewien poziom wulgarności ogólnej na ekranie, ale tutaj przetrwałam seans z najwyższym trudem"

        Pepsic :

        "Ja byłam w kinie, więc było mi łatwiej :

        Dynamiczne, dopracowane w każdym calu dzieło z rozmachem iście hollywoodzkim, tyle że z zerowym przesłaniem. Leonardo daje radę, wymiata Matthew McConaughey udzielający nauki zawodu w trzecioplanowej roli. Raczej komediodramat, nawet zabawny. Trochę za długi. O maklerze giełdowym, który tak samo szybko dorabia się oszałamiającej fortuny, jak traci.

        Ominęła Cię zatem mocno nieprzyzwoita scena, kiedy przyjaciel bohatera publicznie na oczach tłumów onanizuje sie na widok ponętnej laski"

        Narkotyczne przygody pod rękę z mechanizmami oszustw finansowych oraz dodatkami w postaci speechów motywacyjnych, aż nie wiadomo którędy uciekać ;]
    • grek.grek 23:40 TVP1 "Tylko dla odważnych" [2017] 26.03.22, 06:32
      Prapremiera :]

      Z wysokimi notowaniami.
      Na RT :
      87 % z 163 recenzji krytycznych oraz 91 % z ponad 10 tys. opinii ludzkości, z podkreśleniem znakomitości surowego realizmu, oddającego honor zawodowcom w służbie dobrostanowi społecznemu.

      Są nimi strażacy amerykańscy z Arizony zmagający się z niesłychanym pożarem pustoszącym teren leśny i zagrażającym ludziom.

      Panowie profesjonaliści najpierw przechodzą rzetelny trening, zgrywają się w świetnie współpracującą drużynę, a gdy przychodzi czas próby potrafią poradzić sobie nie tylko z ogniem, ale z przeciwnościami i kryzysami osobistymi i zespołowymi, ku chwale ojczyzny. Jak reprezentacja sportowa albo oddział komandosów.

      Tak więc : ulubiony temat amerykańskiego kina, z ocen wynika iż potraktowany poważnie i wykonany rzetelnie :]

      W obsadzie : Josh Brolin, Miles Teller, Taylor Kitsch, Jennifer Connelly & Jeff Bridges.

      Reżyseria : Joseph Kosinski.

      Bardzo dobry film, od razu pragnę stwierdzić : wprawdzie chętnie posługujący się chwytami skądinąd znajomymi, ale zarazem oparty na faktach i na ile to tylko możliwe unikający nadmiernego patosu oraz kłujących w oczy amerykanizmów, choć dramaturgia wraz z wymową zdarzeń wyjątkowo mogłaby kusicielsko zniewolić niejednego reżysera.

      Niezwykle korzystnie wygląda również efekt pracy operatorów kamer, szczególnie kręcone z helikopterów zdjęcia rozprzestrzeniających się pożarów, płonących lasów oraz udział kamery uczestniczącej w relacjach bohaterów znajdujących się w samym środku akcji ratunkowych robią wybitne wrażenie, podobnie jak szarżujące samoloty zrzucające całymi tonami wodę na palące się przestrzenie.

      Wspaniałe wprost krajobrazy pustynno-krzewiasto-słoneczno-zielonych terenów południowo-środkowych Stanów amerykańskich dopełniają listy niezaprzeczalnych walorów filmu :]

      Na ekranie obserwujemy historię powstania pierwszej w Ameryce miejskiej specjalnej jednostki pożarniczej, do czego doszło w mieście Prescott w Arizonie. Drużyna przybrała nazwę Granite Mountain Hotshots i wykonała kilka zaiste ryzykanckich i rewelacyjnych technicznie akcji powstrzymujących nacierające fale ognia, ratując wielu ludzi oraz niebagatelny zakres infrastruktury przed potencjalnym uszczerbkiem.

      Gdyby szerszy opis mógł sie przydać do czegokolwiek, służę zamaszyście :] :

      10 od dołu, czyli w środku :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,171342123,171342123,Ojej_co_tu_wybrac_2021_3_vol_125_.html?s=1#p171351378
    • grek.grek 0:00 SuperPolsat "Komando' [1985] 26.03.22, 06:38
      W roli głównej udziela się pan Schwarzenegger, wymalowany barwami wojennymi, z rusznicą na ramieniu i nożem w zębach uwalniający swoją porwaną przez wrednych najemników córkę. Film nie stresuje nadmiarem wątków intelektualnych, w zamian zaś kokietuje barwnymi popisami statystów padających na wiele sposobów od strzałów zdeterminowanego tatki z karabinu, w którym nigdy nie kończy się magazynek.

      Reżyseria : Mark L.Lester.

    • grek.grek 0:20 TVP2 "Różowa Pantera 2" [2009] 26.03.22, 06:40
      Kolejna straceńcza próba (z)remake'owania czegoś, czego nie da się zrobić lepiej ? ;]

      Przede wszystkim : nie sposób dorównać Peterowi Sellersowi w roli inspektora Clouseau, a skoro to jest zadanie niewykonalne, cała reszta zadań wręcz podwójnie niewykonalną się staje :]

      Tutaj próbę podejmuje komik Steve Martin, ale przygotowane dla niego buty są o numer za duże.
      Na drugim planie : Jean Reno, Alfred Molina, Emily Mortimer, Andy Garcia.

      No i oryginał posiadał ten niezrównany wdzięk sensacyjnej anglosaskiej komedii nakręconej w manierze kina lat 60-tych.

      Reżyseruje Harald Zwart.

      To trochę tak, jakby kino francuskie porwało się na remake "Żandarma"bez udziału mistrza de Funesa ;]

      Na RT :
      12 % z 137 recenzji krytycznych oraz 42 % z ponad 100 tys. opinii ludzkości :]
    • grek.grek 1:15 Polsat "W stronę Słońca" [2007] 26.03.22, 06:42
      Jeden z wysoko ocenianych filmów przez Siostrę.

      Koniecznie zatem Jej recenzja i zapowiedź ! :] :


      " Jak dla mnie znakomity film!!, nawet jeśli napięcie czasem siadało, gubiłam się też trochę w technicznych meandrach.

      Ma coś takiego, że budzi (przynajmniej we mnie) naprawdę silne emocje. Po prostu "działa" na mnie i już! Chociaż oglądałam go po raz drugi i tak siedziałam na brzegu fotela z ekscytacji!!

      Najbardziej podobały mi się zdjęcia, muzyka i niebieskie oczy Cilliana Murphy'ego :)

      Są tu sceny porywające, pełne patosu (naprawa paneli i śmierć Kenady, obserwowanie Słońca w sali obserwacji, czy scena śmierci Kape'a) ale to jest piękny patos. I o taką epickość chodzi mi w fimach sci-fi!!

      Pomimo słabszego finału, gdzie wkrada się trochę chaosu, dla mnie absolutna rewelacja!!!


      Akcja dzieje się w dalekiej przyszłości. Słońce zaczyna wygasać. Ziemia pokrywa się lodem. Statek kosmiczny "Ikar 2" zostaje wysłany z misją "obudzenia" gwiazdy dzięki bombie z ładunkiem atomowym. Na pokładzie jest siedmioro astronautów.

      W trakcie podróży statek przechwytuje radiowy sygnał ratunkowy. To prawdopodobnie "Ikar 1", który wyruszył kilka lat wcześniej, ale nie dotarł do celu. Po gwałtownej dyskusji załoga, a właściwie fizyk Kapa (Cillian Murphy) decyduje o zmianie kursu w stronę zaginionego statku. I od tego momentu zaczną się problemy...

      Trzeba przyznać, że film ma piękną stronę wizualną. Z przyjemnością ogląda się film sci-fi z klimatem, na poważnie, a nie wersję jakiejś gry komputerowej :)

      Oficjalny trailer, niestety jest niezbyt udany, w dodatku bez oryginalnej muzyki. Ale znalazłam jeden z najbardziej emocjonujących momentów. Kapa i Kaneda wychodzą w przestrzeń kosmiczną, żeby naprawić uszkodzone panele statku (to efekt błędu jednego z astronautów przy zmianie kursu). Obaj muszą się spieszyć, bo słońce zaczyna ich dosięgać. Jeszcze chwila a spłoną żywcem. Kapa szybko się zwija, ale Kaneda chce naprawić ostatni panel. Kapa krzyczy, żeby uciekał ale ten nie słucha. Poświęca się, żeby ratować statek i załogę. Ta scena w połączeniu ze wspaniałą muzyką Johna Murphy'ego naprawdę robi duże wrażenie:

      www.youtube.com/watch?v=hR69EKvcW-4
      Voila !
    • grek.grek 3:35 Stopklatka "Rejs" [1970] 26.03.22, 06:47
      Jeśli jest jakaś żywa ilustracja kultowej kina, tutaj ona właśnie się znajduje :]

      Teksty, postaci, sytuacje, dialog o polskim kinie, Zorka 5 i kilka zdjęć, Patataj" paszczą, o tym jakie melodie się [nam ?] najbardziej podobają, metody głosowania... kto tego nie kojarzy... kult ! :]

      Niezmiennie bawi, uczy i inspiruje :]

      Reżyseria : Marek Piwowski.
      • grek.grek 4:35 Stopklatka "Rejs" [1970] 01.04.22, 08:00
        Późną nocą, gdy polskie filmy się złocą!

        Jeśli jest jakaś żywa ilustracja kultowej kina, tutaj ona właśnie się znajduje :]

        Teksty, postaci, sytuacje, dialog o polskim kinie, Zorka 5 i kilka zdjęć, Patataj" paszczą, o tym jakie melodie się [nam ?] najbardziej podobają, metody głosowania... kto tego nie kojarzy... kult ! :]

        Niezmiennie bawi, uczy i inspiruje :]

        Reżyseria : Marek Piwowski.
    • grek.grek 8:30 TV Puls "Hrabia Monte Christo" [2002] 27.03.22, 05:55
      Na otwarcie niedzielnego rozkładu jazdy.

      Ekranizacja klasyki powieści przygodowej wg Aleksandra Dumasa.

      Sugestywna groza lochów więziennych, uroda miejskiego kostiumu epoki, w segmencie fabularnym liczne dowody porządnego przeczytania oryginału przez autorów oraz szacunku dla jego brzmienia w zapisanej formule, słowem, wg mnie : bez tzw. unowocześnień, bez sensacji i zaskoczeń, film dość wyraźnie aspirujący do uzyskania pozycji kanonicznej w przegródce z "dumasowskimi" adaptacjami.

      Dla miłośników książki - bardzo wartościowy, jak sądzę.

      Reżyseria : Kevin Reynolds.
    • grek.grek 9:50 Zoom TV "Wielki skok gangu Olsena" [1972] 27.03.22, 05:56
      Któryż już, ach który ? ;]

      Oni są nie do zagięcia ;]

      I ten klimat europejskiego kina antypodycznego lat 70-tych ;]

      Tym razem wirtuozi partaniny i perfekcjoniści w dziedzinie fuszerki zamierzają napaść na bank, ale mają przeciwnika w postaci konkurencyjnej grupy złodziejaszków, zapewne równie tak utalentowanych, jak nieustępliwych w sztuce nieudolności ;]

      Reżyseria : Erik Balling
    • grek.grek 10:35 Kultura "Szpital na peryferiach" [1977-81],1 27.03.22, 06:01
      Serial kiedyś kultowy i nieodzowny! Zanim jeszcze nadciągnęły ławicami seriale szpitalne z Ameryki, zanim przedstawili się lekarze z Leśnej Góry :]

      Jak odnajdzie się, tudzież : zostanie odnaleziony przez widzów, dzisiaj! ?

      Grają : Miloš Kopecký, Dagmar Veškrnová, Oldřich Kaiser, Ferdinand Krůta, Elisla Balcerova, Jaroslav Chudik, Josef Abrham, Ladislav Frej.

      Reżyseria : Jaroslav Dudek.

      Odcinek 1 : "Rocznica".
    • grek.grek 10:40 SuperPolsat "Złote dziecko" [1986] 27.03.22, 06:03
      Niegroźna komedia z będącym - w momencie kręcenia filmu - na fali Eddiem Murphym w głównej roli, prywatnego detektywa okolicznościami zmuszonego do eskortowania tytułowego wyjątkowego dziecka, które urodziło się dla zaprowadzenia pokoju na całej planecie; droga wyboista i humorzasta wiedzie aż do Tybetu, a śladami bohatera podążają skrytobójcy gotowi zaciukać malca! :]

      Zabawne, a nawet nieco egzotyczne, z uwagi na kulturowe pierwiastki dalekowschodnie :]

      Reżyseria : Michael Ritchie.
    • grek.grek 12:00 TV4 "Szczęki" [1975] 27.03.22, 06:07
      W samo południe!

      Jedyne co nie wyszło "Szczękom", to sequele ;], każdy następny mniej udany, niezdarnie powielający pomysły nadzwyczajnego oryginału, a zazwyczaj improwizujący radośnie bez ładu i składu, stawiając całą pulę na rekina.

      A tutaj mamy niekwestionowane mistrzostwo w gatunku dreszczowców : rewelacyjnie stworzone otoczenie, perfekcyjnie budowaną dramaturgię, wedle zasad hitchcockowskich oczywiście, doskonale akcentowane suspensy i kulminacje, a wreszcie sposób wprowadzania na scenę bazyliszka, czyli niepokojącego bystrego rekina, za pomocą kolejno : skutków jego działalności, szybkich fleszów pod wodą, obserwacji ataku bez pokazania napastnika albo pokazania go w sposób nieczytelny, aż wreszcie wejścia w wielkim stylu i całej okazałości, które robi na widzu nie mniejsze wrażenie niż na obdarzonym przywilejem zobaczenia go bohaterze :]

      Kto wie, czy własnie w "Szczękach" Steven Spielberg nie dosięgnął górnego pułapu swojego reżyserskiego talentu. Wspomagany wzorcową muzyką Johna Williamsa ocenioną na Oscara [dwa kolejne film uzyskał za montaż i dźwięk].

      Skojarzenia ze "Starym człowiekiem i morzem" czy "Moby Dickiem" są dość oczywiste, a postać Quinta zawiera w sobie obu głównych bohaterów tych myśliwskich opowieści egzystencjalnych, sam film - żeby było jeszcze gęściej od skojarzeń : sporządzony na bazie powieści Petera Benchleya - urasta zresztą do rangi metafory równie dobitnej pokazujac kruchego człowieka w zapasach z niezmordowaną, niepoznaną naturą oraz swoimi, na przemian, wadami i zaletami.

      W pierwszym akcie zmieścić się udaje jeszcze poważną krytykę społeczną, kiedy to kolejne ataki śmiertelne rekina nie powstrzymują społeczności i władz nadmorskiego miasteczka przed zamknięciem plaży, w obawie o utratę zysków z wakacyjnych miesięcy turystycznej hossy. Szeryf wdraża wszelkie procedury bezpieczeństwa, dwoi się i troi, ale nec Hercules contra plures, dopiero przeładowanie tragedii przywraca decydentom trzeźwość myślenia.

      Roy Scheider, Richard Dreyffus i kapitalny Robert Shaw w głównych rolach.

      Klasyka kina - niech się dzieje ! :]
    • grek.grek 12:00 Zoom TV "Gang Olsena wpada w szał' [1976] 27.03.22, 06:08
      Cyklicznie wpada ;]

      Pan Egon wychodzi z więzienia, rzecz prosta : z nowym planem zdobycia fortuny metodami zakazanymi ;]

      Tym razem przestępcy-gamonie zasadzają się na jakże cenną wazę królewską.

      Bohaterowie faktycznie mogą popaśc w szał, skoro scenarzyści wciąz i wciąż każą im legitymować się wyjątkowo niskimi kompetencjami zawodowymi ;]

      Reżyseria : Erik Balling.
    • grek.grek 12:15 Kultura "Avanti!" [1972] 27.03.22, 06:10
      Embematyczna komedia Billy'ego Wildera :]

      Zamożny dżentelmen z Ameryki przybywa na włoską wyspę, aby tam załatwić sprawy związane z pogrzebem zmarłego właśnie ojca.

      Oczywiście : natrafia na typowy, cudowny ;] włoski galimatias, więc wpada w wir nieporozumień, niemożliwości i niesamowitości.

      Przy okazji poznaje córkę jejmości, która miała romans z jego ojcem i razem z nim zginęła w wypadku samochodowym.

      Koniec końców Amerykaninowi w Italii przyjdzie szukać znikających sensacyjnie zwłok obojga zmarłych, w dodatku : ponoć przed śmiercią życzących sobie być razem pochowanymi, co też jakoś nieszczególnie przemawia do jego wrażliwości i etyki konserwatywnej ;]

      W głównej roli : Jack Lemmon, nagrodzony Globem, także : Julliet Mills i Clive Revill.

      Na podstawie sztuki teatralnej Samuela Taylora.
    • grek.grek 13:35 TVN7 "Goonies" [1985] 27.03.22, 06:11
      Młodziaki z małego miasteczka znajdują starą mapę, w intencji prowadzącą do ukrytego na wraku dawnego statku skarbu pirackiego i prowadzą śledztwo, zamieniające się w niebezpieczną misją, na drodze której czyhają groźne zbiry, a zwłaszcza : w niesłychaną przygodę, o jakiej każdy dzieciak zawsze marzy(Ł ?) ! :]

      Kiedyś film wprost kanoniczny, ciekawe jak dzisiaj sprawy się mają ? ;]

      Mania wspominała kiedyś o lekturze tegoż filmu w ramach domowej edukacji kulturalnej, czy wrażenia zainteresowanych stron były pozytywne, Maniu ? :]

      Reżyseria : Richard Donner.
    • grek.grek 14:20 Historia "Kanał" [1956] 27.03.22, 06:17
      Doskonałe na 1. Sierpnia, 1. Września i niestety nie tylko.

      Wciąż i niezmiennie ! robi wielkie, za pierwszym razem : szokujące, wrażenie ten zapis wędrówki znękanych powstańców kanałami okupowanej Warszawy, może także dlatego, że w istocie rzeczywistość była jeszcze cięższego kalibru, np. prawdziwe kanały są/były znacznie ciaśniejsze, oczywiście całkowicie ciemne, kino z oczywistych powodów nie może/nie mogło tego stanu rzeczy oddać w proporcji 1 : 1.

      Ale i tak jest wymownie strasznie i dotkliwie !

      Korab i Stokrotka docierający do zakratowanego okna wylotowego, z widokiem na drugą stronę Wisły, gdzie - w domyśle, bo cenzura by to wycięła - stoją wojska radzieckie czekajace na upadek miasta; Smukły przeciskający się do wyjścia przez girlandę granatów, Mądry wychodzący z kanałów wprost pod niemieckie karabiny, szaleństwa obłąkanego śpiewaka, jedna miłość rozkwita, w smutnej wszelako okoliczności, a inna się rozpada, rozmaite postaci błądzą w tym upiornym miejscu jak duchy, słychać odgłosy jak z przepiekla.

      Niezwykły film ! wciąz, po tylu latach, a to dlatego, że koszmar wojny zawsze jest taki sam i zawsze jest dla człowieka zgrozą najgorszą.

      Powtórka : środa, 22:40.
      • grek.grek 22:40 Historia "Kanał" [1956] 30.03.22, 07:07
        Na bis w marcu.

        Wciąż i niezmiennie ! robi wielkie, za pierwszym razem : szokujące, wrażenie ten zapis wędrówki znękanych powstańców kanałami okupowanej Warszawy, może także dlatego, że w istocie rzeczywistość była jeszcze cięższego kalibru, np. prawdziwe kanały są/były znacznie ciaśniejsze, oczywiście całkowicie ciemne, kino z oczywistych powodów nie może/nie mogło tego stanu rzeczy oddać w proporcji 1 : 1.

        Ale i tak jest wymownie strasznie i dotkliwie !

        Korab i Stokrotka docierający do zakratowanego okna wylotowego, z widokiem na drugą stronę Wisły, gdzie - w domyśle, bo cenzura by to wycięła - stoją wojska radzieckie czekajace na upadek miasta; Smukły przeciskający się do wyjścia przez girlandę granatów, Mądry wychodzący z kanałów wprost pod niemieckie karabiny, szaleństwa obłąkanego śpiewaka, jedna miłość rozkwita, w smutnej wszelako okoliczności, a inna się rozpada, rozmaite postaci błądzą w tym upiornym miejscu jak duchy, słychać odgłosy jak z przepiekla.

        Niezwykły film ! wciąz, po tylu latach, a to dlatego, że koszmar wojny zawsze jest taki sam i zawsze jest dla człowieka zgrozą najgorszą.
    • grek.grek 15:55 Puls2 "Żandarm w Nowym Jorku"[1965] 27.03.22, 06:21
      Funkcjonariusze z kurortu jadą do Ameryki : zderzenie obyczajów i kultur francuskiej oraz amerykańskiej ? konieczne będą środku uspokajające ? ;]

      Tam pewnie też jakaś szalona zakonnica za kółkiem przewiezie, oj przewiezie ;], Cruchota ? :]

      Reżyseria : Jean Girault, w roli głównej śmieszy, tumani i przestrasza, ale głównie bawi setnie, Louis de Funes :]
    • grek.grek 18:00 Historia "Święty Augustyn" [2010] 1/ 5 27.03.22, 06:26
      Żywot świętego , który łaską ową nie był obdarzony od urodzenia, jak niektórzy święci z pięknego kraju nad Wisłą ;] Do chrześcijańskiej wizji człowieka i świata musiał się przekonywać, więc tym bardziej interesujący może być jako postać.

      Serial jest koprodukcją niemiecko-polsko-włoską.

      Reżyseria : Christian Duguay.

      Odc. 1 : "Adwokat diabła".
      • grek.grek 18:25 Historia "Święty Augustyn" [2010] 2/ 5 02.04.22, 06:39
        Z żywotów świętych.

        Odcinek drugi : "Khalida"
    • grek.grek 18:55 Stopklatka "Poirot. Express do Plymouth" 27.03.22, 06:27
      Mistrz dedukcji powraca : tym razem zajmie się śledztwem w sprawie zabójstwa młodej jejmości w tytułowym pociągu.

      Podejrzanymi są, a jakże by inaczej, dwaj panowie : mąż i wielbiciel [a może kochanek nawet !] ;]

      Obok podkręcającego wąs z niezmienną klasą Davida Sucheta ; Hugh Fraser i Philip Jackson.
      Reżyseria : Andrew Piddington.
    • grek.grek 20:00 TV Puls "Proceder" [2019] 27.03.22, 06:36
      Rapowanie na ekranie, kręta droga z blokowiska, przez zwątpienia, niewiarę otoczenia i kryminalne uwikłania, do studia nagraniowego i estradę.

      Film biograficzny, ale stylistycznie inspirowany "8 milą", "Jesteś Bogiem" czy coś zupełnie oryginalny ?

      Grają : Piotr Witkowski, Agnieszka Więdłocha, Ewa Ziętek, Antoni Pawlicki.
      Reżyseria : Michał Węgrzyn.

      Na Filmwebie : pan recenzent przyznał 6/10, widownia [40 tys. osobistości] 6,1/10.

      Powtórka : sobota, 22:00.
      • grek.grek 22:00 TV Puls "Proceder" [2019] 02.04.22, 07:03
        Na bis, do złapania ;]

        Rapowanie na ekranie, kręta droga z blokowiska, przez zwątpienia, niewiarę otoczenia i kryminalne uwikłania, do studia nagraniowego i estradę.

        Film biograficzny, ale stylistycznie inspirowany "8 milą", "Jesteś Bogiem" czy coś zupełnie oryginalny ?

        Grają : Piotr Witkowski, Agnieszka Więdłocha, Ewa Ziętek, Antoni Pawlicki.
        Reżyseria : Michał Węgrzyn.

        Na Filmwebie : pan recenzent przyznał 6/10, widownia [40 tys. osobistości] 6,1/10.
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Meg" [2018] 27.03.22, 06:38
      Tytuł filmu oznacza skrót, bynajmniej nie od wdzięcznego imienia kobiecego, ale od megalodona, czyli monstrualnego rekina prehistorycznego.

      Widziałem raz takiego. Na równie sporym rozmiarów ulicznym plakacie reklamującym sklep z akcesoriami wędkarskimi ;]

      Może tam zaopatrywał się będzie bohater filmu, idący na zwarcie z potworem ? ;]
      Pan był w wojsku, potem kilka razy wszedł w egzystencjalny wiraż, teraz zamierza pochwycić stwora, niczym kapitan Ahab w "Moby Dicku' czy Santagio w "Starym człowieku", oby z jakimś rzetelnie zarysowanym dramatem osobistym, wzbogacającym fabułę pachnącą "Szczękami".

      Grają : Jason Statham, Li Bingbing, Ruby Rose
      Reżyseria : Jon Turtletaub

      Na RT :
      46 % z 307 recenzji krytycznych oraz 42 % z ponad 5 tys. opinii widzów, z jednej strony : średnie notowania u widowni sugerują jakieś ambitniejsze, niż tylko spektakularna akcja, cele twórców, z drugiej : ocena zbiorcza krytyków jakoś nie przekonuje o pełnym powodzeniu realizacji tego celu ;]
      Aczkolwiek : w podsumowaniu zauważa sie raczej brak dreszczy w tym dreszczowcu ;]


      Replay : wtorek, 23:25.
      • barbasia1 Re: 20:00 TVN7 "Meg" [2018] 27.03.22, 20:01
        >Widziałem raz takiego. Na równie sporym rozmiarów ulicznym plakacie reklamującym sklep z akcesoriami wędkarskimi ;]

        He,he!
      • grek.grek 23:25 TVN7 "Meg" [2018] 29.03.22, 07:01
        Jeszcze jedna szansa na złowienie, tym razem : niemal dosłowne! ;]

        Tytuł filmu bowiem oznacza skrót, bynajmniej nie od wdzięcznego imienia kobiecego, ale od megalodona, czyli monstrualnego rekina prehistorycznego.

        Widziałem raz takiego. Na równie sporych rozmiarów ulicznym plakacie reklamującym sklep z akcesoriami wędkarskimi ;]

        Może tam zaopatrywał się będzie bohater filmu, idący na zwarcie z potworem ? ;]
        Pan był w wojsku, potem kilka razy wszedł w egzystencjalny wiraż, teraz zamierza pochwycić stwora, niczym kapitan Ahab w "Moby Dicku' czy Santagio w "Starym człowieku", oby z jakimś rzetelnie zarysowanym dramatem osobistym, wzbogacającym fabułę pachnącą "Szczękami".

        Grają : Jason Statham, Li Bingbing, Ruby Rose
        Reżyseria : Jon Turtletaub

        Na RT :
        46 % z 307 recenzji krytycznych oraz 42 % z ponad 5 tys. opinii widzów, z jednej strony : średnie notowania u widowni sugerują jakieś ambitniejsze, niż tylko spektakularna akcja, cele twórców, z drugiej : ocena zbiorcza krytyków jakoś nie przekonuje o pełnym powodzeniu realizacji tego celu ;]
        Aczkolwiek : w podsumowaniu zauważa sie raczej brak dreszczy w tym dreszczowcu ;]
        • grek.grek "Meg" [2018] po filmie o filmie 1/1 30.03.22, 16:31
          Po seansie, cóż rzec : w istocie, zgodnie z uwagami krytyków i widowni, w sposób nieubłagany wypada zauważyć ów podnoszony deficyt napięcia i dreszczy :]

          Do "Szczęk" opisywanemu filmowi brakuje całej długości, ale gdyby dorównanie takiemu majstersztykowi było wyczynem codziennym, kino przeszłoby w zupełnie nową erę.

          Wzorcowy dreszczowiec państwo autorzy "Meg" próbują zastąpić efektownością widowiska i chyba odnoszą sukces.

          Fabuła wygląda zupełnie pretekstowo, gdyż chodzi w niej wyłącznie o kolejne potyczki drużyny ludzi z prehistorycznym rekinem o gabarytach jumbo jeta, najpewniej w całości wykonanym przez program komputerowy, podczas gdy np. rekin ze "Szczęk" był zmechanizowany, co oczywiście sprzyjało zdecydowanie wyższej wiarygodności spektaklu, ale jednocześnie nie dawało takich możliwości jakie wirtualny rekin daje w tym przypadku.

          Jak bowiem paszczą mechanicznego rekina kłapnąć w powietrzu tak precyzyjnie, by o centymetr nie sięgnąć nogi pływaka ? ;]

          Wielka paszcza rekina stanowi decydujący atut "Meg", zestaw najwybitniejszych scen filmu składa się z samych momentów "robienia paszczą", cytując klasyka.

          Oto na pokładzie podwodnego okrętu badawczego mała dziewczynka z lalką odwraca się wolno w stronę szklanej ściany, a tam patrzy na nią ten rekin i paszczę rozdziawia przerażająca, waląc nią w szkło! Ale moment :]

          Albo : pan pan nurek przeprowadza akcję ratunkową w wodzie, płynie do statku, rekin za nim i chaps!, prawie go łapie za stopę, a później, gdy jegomość wyrusza na pomoc pani naukowiec uwięzionej w klatce, którą bestia pożera, prawie go zjada w głębinach, na szczęście dynamiczny szus rekina powstrzymuje w ostatniej chwili żelazna lina zdradziecko przyczepiona do płetwy, i w końcu chyba jeszcze po raz trzeci - znów o mały włos, chaps!. Pan rekin może więc mówić o sporym pechu ;] Niemniej, jego drapieżne wygibasy są nader efektowne, podobnie jak imponujący wyskok po zawieszoną na maszcie statku padlinę drugiego z rekinów, złowionego przez drużynę i odtrąbionego jako ten właściwy; obecność w scenariuszu duetu antycznych megalodonów wygląda już niemal rozpustnie, a przy okazji sprawia zaskoczenie.

          W ostatniej szarży rekin dostaje się w okolice plaży dla Azjatów i ma zamiar urządzić polowanie na żywy obiad z kolacją, a wtedy nasz dzielny bohater chyłkiem się podkrada mobilną kapsułą podwodną, wysiada z niej i dopada oka rekiniego, by wrazić w nie oszczep z trucizną. Napastnik doznaje osłabienia, puszcza krew, a wtedy napadają na niego inne rekiny, znacznie mniejsze, ale w dużej liczebności. I zjadają bezlitośnie. Przyroda rządzi się swoimi prawami.

          Zatem, gdyby nam, Wam, przyszło kiedyś polować na megalodona, pamiętajcie o głównej zasadzie, Czcigodni : należy trzymać się z dala od jego paszczęki :] Rekin nie dysponuje bowiem rękoma i nogYma, więc wszystko co dzieje się w bezpiecznej odległości od jego paszczy może być zabójcze dla jego rekinowatości ;]

          W przerwach między odpieraniem przez bohaterów ataków rekina, pojawiają się wątki flirciarskie, konflikty personalne, ichtiologia, generalnie : co tylko da się wymyślić, by film osiągnął zakładany metraż.

          Voila! ;]

          Trailer filmu, do wglądu :]

          www.youtube.com/watch?v=udm5jUA-2bs

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka