grek.grek 14:05 Kultura 'Życie nie jest łatwe" [1961] 24.05.23, 05:29 Mamma mia!, czyli komedia z Italii:] Oto sytuacja kanoniczna: pan dziennikarz z uporem maniaka dokumentuje społeczną niesprawiedliwość,, czym naraża się beneficjentom patologicznego układu, a od tego już tylko krótka droga do końca dobre zapowiadającej się kariery. Cóż dalej? Mianowicie, rezolutna pani on przejmuje jego rolę, teraz dopiero się zacnie, złe ludzie będą oknami wyskakiwać! :] Grają: Lea Massari, Alberto Sordi, Antonio Centa. Reżyseria: Dino Risi. Jutro: o 8:50. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 8:50 Kultura 'Życie nie jest łatwe" [1961] 25.05.23, 05:22 Do boju w czwartek! :] Mamma mia!, czyli komedia z Italii:] Oto sytuacja kanoniczna: pan dziennikarz z uporem maniaka dokumentuje społeczną niesprawiedliwość,, czym naraża się beneficjentom patologicznego układu, a od tego już tylko krótka droga do końca dobre zapowiadającej się kariery. Cóż dalej? Mianowicie, rezolutna pani on przejmuje jego rolę, teraz dopiero się zacnie, złe ludzie będą oknami wyskakiwać! :] Grają: Lea Massari, Alberto Sordi, Antonio Centa. Reżyseria: Dino Risi. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:15 Kultura "Jayne Mansfield - upadek seksbomby" 24.05.23, 05:33 Dokument okołofilmowy [2014 r.]: "Ukazuje, jak dobrze zapowiadająca się gwiazda filmowa zostaje pierwszą hollywoodzką aktorką odgrywającą nagą scenę w amerykańskim filmie (1963) i jedną z pierwszych Playmates magazynu Playboy. Artystka o twarzy lalki i zmysłowym ciele była najczęściej fotografowaną aktorką w Hollywood, miała wszystko, by zostać gwiazdą. Zgodziła się jednak na zbyt wiele kompromisów, tracąc status ikony i tworząc karykaturę Marilyn Monroe i samej siebie. Mimo to Mansfield pozostaje jednym z najsłynniejszych symboli seksu lat 50. Trzykrotnie zamężna i rozwiedziona, miała pięcioro dzieci. Pomimo krótkiej kariery filmowej odniosła kilka sukcesów kasowych i zdobyła m.in. Złotego Globa" [www.tvpkultura.tvp.pl] Reżyseria: Patrick Jeudy. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TV Puls "Herkules" [2014] 24.05.23, 05:39 Starogreckie mity w zupełnie współczesnym wydaniu ;] Herkules i jego towarzysze oraz towarzyszki noszą się zgodnie z zamierzchłymi modami, walczą bronią zdecydowanie należacą do ówczesności, ale zachowują się, mówią, aluzjami wypowiedzi podszywają, oko puszczają w sposób absolutnie nowoczesny, nie mówiąc już o tym, że są nawet wymakijażowani tak starannie, jakby przed chwilą wyszli z salonu piękności. Wygląda to nieźle, niepoważnie, luźno, choć trup ściele się gęsto, a droga do ocalenia dobrych przed zlymi wiedzie przez sprawiedliwe rozdzielanie ciosów mieczem na prawo i lewo... i to bez okularów ochronnych ! Reżyseria : Brett Ratner. Obok czołowego wyczynowca Hollywoodu, Dwayne'a Johnsona - John Hurt, Rufus Sewell, Ian McShane. Replay: wtorek, 21:50. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Kultura "Kobieta idzie na wojnę" [2018] 24.05.23, 05:42 Czyli, "Woman At War". Kino z Islandii. Pani bohaterka cieszy się w swoim miejscu zamieszkania opinią statecznej i grzecznej, lecz oto na zapleczu, chyłkiem i w tajemnicy, uprawia zachowania z repertuaru jako żywo należącego do kanonu ekologicznego terroryzmu; jej wrogiem jest miejscowa fabryka zajmująca się obróbką aluminium. Komplikacją w taktycznym planie naszej dzielnej jejmości, staje się powodzenie starań o adopcję dziewczynki z dalekiej Ukrainy, co rodzi w przyszłej matce dylemat, jak powinna postąpić: dla dobra swego macierzyństwa, porzucić aktywności uznawane przez siebie samą za szczyt idealizmu czy może jednak pogodzić jakoś te dwie sprzeczności; a może córce przekaże swoje prawdy i sensy, co by było wyjściem ciekawy, nieprawdaż? Na RT: 91 % z 127 recenzji krytycznych oraz 86 % z ponad 100 opinii widowni.. Reżyseria: Benedikt Erlingsson. Na plan pierwszy filmu wysuwa się w watek konfliktu w życiu pani bohaterki, jawnie prowadzącej uporządkowaną egzystencję nauczycielki chóru miejskiego, pokryjomu zaś wytrawnej ekoterrorystki, w pojedynkę dokonującej eskapad wieńczonych prawdziwymi zamachami na infrastrukturę szkodników klimatycznych, popadającej wreszcie w dylemat między bezkompromisowym idealizmem, a nieukojonym instynktem macierzyńskim, dostającym właśnie wyjątkową szansę na realizację za pomocą wyczekiwanej adopcji dziecka; pani nie umie rozstrzygnąć, co i rusz wilka ciągnie do lasu walki z systemem, aż wreszcie sam los bierze sprawy we własne ręce i decyzję podejmuje niejako w zastępstwie zmierzającej w przepaść bohaterki. Dobrze gra główną rolę, ba!, dwie główne role!, pani Halldóra Geirhardsdóttir, a ciekawą formułę filmową zapewnia bezustanna obecność w tle zespołu muzycznego, w komplecie albo solowych występach uczestników, wybijającego rytm do wydarzeń oraz wrażeń bohaterki, oraz trzyosobowego ukraińskiego chóru żeńskiego w strojach ludowych, pełniącego rolę komentatorko-akompaniującą, w specjalnym stylu opowieść wzbogacają urodziwe krajobrazy islandzkich gór i równin podgórskich. Gdyby szersza zapowiedź mogła się do czegoś przydać, służę z radością :] forum.gazeta.pl/forum/w,14,174175147,174175147,Ojej_co_tu_wybrac_2022_10_vol_144_.html?s=12#p174208309 Powtórka: z czwartku/piątek, 0:00. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:00 Kultura "Kobieta idzie na wojnę" [2018] 25.05.23, 06:03 Czyli, "Woman At War". Kino z Islandii. Pani bohaterka cieszy się w swoim miejscu zamieszkania opinią statecznej i grzecznej, lecz oto na zapleczu, chyłkiem i w tajemnicy, uprawia zachowania z repertuaru jako żywo należącego do kanonu ekologicznego terroryzmu; jej wrogiem jest miejscowa fabryka zajmująca się obróbką aluminium. Komplikacją w taktycznym planie naszej dzielnej jejmości, staje się powodzenie starań o adopcję dziewczynki z dalekiej Ukrainy, co rodzi w przyszłej matce dylemat, jak powinna postąpić: dla dobra swego macierzyństwa, porzucić aktywności uznawane przez siebie samą za szczyt idealizmu czy może jednak pogodzić jakoś te dwie sprzeczności; a może córce przekaże swoje prawdy i sensy, co by było wyjściem ciekawy, nieprawdaż? Na RT: 91 % z 127 recenzji krytycznych oraz 86 % z ponad 100 opinii widowni.. Reżyseria: Benedikt Erlingsson. Na plan pierwszy filmu wysuwa się w watek konfliktu w życiu pani bohaterki, jawnie prowadzącej uporządkowaną egzystencję nauczycielki chóru miejskiego, pokryjomu zaś wytrawnej ekoterrorystki, w pojedynkę dokonującej eskapad wieńczonych prawdziwymi zamachami na infrastrukturę szkodników klimatycznych, popadającej wreszcie w dylemat między bezkompromisowym idealizmem, a nieukojonym instynktem macierzyńskim, dostającym właśnie wyjątkową szansę na realizację za pomocą wyczekiwanej adopcji dziecka; pani nie umie rozstrzygnąć, co i rusz wilka ciągnie do lasu walki z systemem, aż wreszcie sam los bierze sprawy we własne ręce i decyzję podejmuje niejako w zastępstwie zmierzającej w przepaść bohaterki. Dobrze gra główną rolę, ba!, dwie główne role!, pani Halldóra Geirhardsdóttir, a ciekawą formułę filmową zapewnia bezustanna obecność w tle zespołu muzycznego, w komplecie albo solowych występach uczestników, wybijającego rytm do wydarzeń oraz wrażeń bohaterki, oraz trzyosobowego ukraińskiego chóru żeńskiego w strojach ludowych, pełniącego rolę komentatorko-akompaniującą, w specjalnym stylu opowieść wzbogacają urodziwe krajobrazy islandzkich gór i równin podgórskich. Gdyby szersza zapowiedź mogła się do czegoś przydać, służę z radością :] forum.gazeta.pl/forum/w,14,174175147,174175147,Ojej_co_tu_wybrac_2022_10_vol_144_.html?s=12#p174208309 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:05 Polsat "Kochaj albo rzuć" [1977] 24.05.23, 05:43 Trzecia część historii Kargulów i Pawlaków, tym razem rzucających się, samolotem ;], przez ocean, prosto do Ameryki, gdzie wprawdzie dowiadują się o nagłej śmierci brata Pawlaka, ale za to poznają jego córkę. I nie sposób dociec, która wiadomość jest dla nich większym szokiem ;] Konfrontacja prowincjuszy zza żelaznej kurtyny z amerykańską techniką, stylem bycia i życia, nie mówiąc o różnorodności etnicznej, warta jest każdych pieniędzy, dopóki obaj panowie zachowują swoją niepowtarzalną vis comica mogą grać, co chcą i będą nadal świetni. Reżyseria : Sylwester Chęciński. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 SuperPolsat "Brzydka prawda" [2009] 24.05.23, 05:45 Komedia romantyczna. Tutaj spotykają się państwo z telewizji, zmuszeni do współpracy dla ratowania popularności programu rozrywkowego. Ich znajomość przenosi się na prywatnośc, gdzie, co ciekawe, zachodzi sytuacja jak z "Cyrana", tylko na poziomie eksperymentu społeczno-towarzyskiego, a podpowiadającym okazuje się być pan, co jeszcze bardziej interesujące, zagorzały seksista, niezawodnie więc wpuszczający swoją "podopieczną' w jakieś gęste maliny ? A koniec końców, zapewne i tak normy gatunkowe wezmą górę, a główna para zacznie mieć się ku sobie. Grają : Katherine Heigl, Gerard Butler, Bree Turner. Reżyseria : Robert Luketic. Na RT : 14 % z 176 recenzji krytycznych - "kiepski scenariusz bazujący na kliszach, bez niezbędnego zabawnego humoru" - oraz 60 % z ponad 250 tys. opinii widzów, spory rozdźwięk :] Replay: wtorek, 22:55. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:55 SuperPolsat "Brzydka prawda" [2009] 30.05.23, 05:58 Komedia romantyczna. Tutaj spotykają się państwo z telewizji, zmuszeni do współpracy dla ratowania popularności programu rozrywkowego. Ich znajomość przenosi się na prywatnośc, gdzie, co ciekawe, zachodzi sytuacja jak z "Cyrana", tylko na poziomie eksperymentu społeczno-towarzyskiego, a podpowiadającym okazuje się być pan, co jeszcze bardziej interesujące, zagorzały seksista, niezawodnie więc wpuszczający swoją "podopieczną' w jakieś gęste maliny ? A koniec końców, zapewne i tak normy gatunkowe wezmą górę, a główna para zacznie mieć się ku sobie. Grają : Katherine Heigl, Gerard Butler, Bree Turner. Reżyseria : Robert Luketic. Na RT : 14 % z 176 recenzji krytycznych - "kiepski scenariusz bazujący na kliszach, bez niezbędnego zabawnego humoru" - oraz 60 % z ponad 250 tys. opinii widzów, spory rozdźwięk :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:05 Historia "Piłkarski poker" [1988] 24.05.23, 05:47 Zabawne, że lata mijają, a filmy sprzed ćwierć wieku poruszają tematykę najzupełniej aktualną, a wtedy jeszcze panowie piłkarze nie byli ganiani przez swoich wiernych kibiców ze sztachetami w spracowanych dłoniach ;] Wszędzie na świecie zawodowy futbol jest pełen biznesów, podchodów i układów, ale tam przynajmniej jakość i atrakcyjność tego widowiska zachęcają do oglądania ;] Cały "Piłkarski poker" jest w YouTube : www.youtube.com/watch?v=dzHErw0pEHg Reżyseria : Janusz Zaorski. W obsadzie : kwiat aktorstwa polskiego, z Januszem Gajosem na czele. Na drugą nogę : sobota, 23:55. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:55 Historia "Piłkarski poker" [1988] 27.05.23, 06:12 Zabawne, że lata mijają, a filmy sprzed ćwierć wieku poruszają tematykę najzupełniej aktualną, a wtedy jeszcze panowie piłkarze nie byli ganiani przez swoich wiernych kibiców ze sztachetami w spracowanych dłoniach ;] Wszędzie na świecie zawodowy futbol jest pełen biznesów, podchodów i układów, ale tam przynajmniej jakość i atrakcyjność tego widowiska zachęcają do oglądania ;] Cały "Piłkarski poker" jest w YouTube : www.youtube.com/watch?v=dzHErw0pEHg Reżyseria : Janusz Zaorski. W obsadzie : kwiat aktorstwa polskiego, z Januszem Gajosem na czele. We wtorek: o 21:30 - w TVP Kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:30 TVP Kobieta "Piłkarski poker" [1988] 30.05.23, 05:44 Zabawne, że lata mijają, a filmy sprzed ćwierć wieku poruszają tematykę najzupełniej aktualną, a wtedy jeszcze panowie piłkarze nie byli ganiani przez swoich wiernych kibiców ze sztachetami w spracowanych dłoniach ;] Wszędzie na świecie zawodowy futbol jest pełen biznesów, podchodów i układów, ale tam przynajmniej jakość i atrakcyjność tego widowiska zachęcają do oglądania ;] Cały "Piłkarski poker" jest w YouTube : www.youtube.com/watch?v=dzHErw0pEHg Reżyseria : Janusz Zaorski. W obsadzie : kwiat aktorstwa polskiego, z Januszem Gajosem na czele. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:05 TVP1 "Francuski pocałunek" [1995] 24.05.23, 05:49 Przesympatyczna komedia romantyczna : pani Amerykanka udaje się do Francji, by zerwać z wiarołomnym narzeczonym, ale za sprawą współpasażera, rodowitego Francuza i profesjonalnego rabusia, wplątuje się w kryminalną intrygę, chcąc nie chcąc zwiedza i podziwia urodę francuskiej prowincji na czele z imponującymi winnicami, a koniec końców, krok po kroku, przez wzloty nieliczne oraz nader liczne upadki i wpadki, uświadmia sobie, z wzajemnością !, iż zupełnie już nie potrafi żyć bez tego podstępnego kryminalisty, niecnie wykorzystującego jej dobroduszność, by używać jejmości w charakterze nieświadomej przemytniczki kradzionej, a bezcennej biżuterii, narażając na niechciane tet a tet z nieugiętą policją. Meg Ryan, Kevin Kline, Jean Reno w życiowej formie, piękna Francja cała, z biglem reżyseria Lawrence'a Kasdana. To się ogląda ! Dzięki, Mała Ciekawostko, Maniu, za niezawodne rekomendacje ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:05 TVN7 "Godzina zemsty" [1999] 24.05.23, 05:52 Sensacja. Jeden złodziej chce zabić drugiego, by łup z napadu na chiński smallbiznes unieść tylko dla siebie. Oczywiście, w tej prostej operacji popełnia szereg kardynalnych błędów, a najważniejszy stanowi fakt pozostawienia przy życiu swojej ofiary. Niedoszły aniołek powstaje z prawie-martwych i zamierza się zemścić na nieuczciwym wspólniku, a nade wszystko : odbić utraconą kasę ! Film ekranizuje powieść Donalda Edwina Westlake'a. Reżyseruje Brian Helgeland. W obsadzie : Mel Gibson, Gregg Henry, Maria Bello, Deborah Kara Unger. Na Filmweb : 74 % od ludzkości w 30-tys liczebności :] Powtórki: z soboty/niedzielę, 2:00 & z poniedziałku/wtorek, 0:55. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:00 TVN7 "Godzina zemsty" [1999] 27.05.23, 06:24 Sensacja. Jeden złodziej chce zabić drugiego, by łup z napadu na chiński smallbiznes unieść tylko dla siebie. Oczywiście, w tej prostej operacji popełnia szereg kardynalnych błędów, a najważniejszy stanowi fakt pozostawienia przy życiu swojej ofiary. Niedoszły aniołek powstaje z prawie-martwych i zamierza się zemścić na nieuczciwym wspólniku, a nade wszystko : odbić utraconą kasę ! Film ekranizuje powieść Donalda Edwina Westlake'a. Reżyseruje Brian Helgeland. W obsadzie : Mel Gibson, Gregg Henry, Maria Bello, Deborah Kara Unger. Na Filmweb : 74 % od ludzkości w 30-tys liczebności :] Powtórkowo: z poniedziałku/wtorek, 0:55. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:55 TVN7 "Godzina zemsty" [1999] 29.05.23, 05:57 Sensacja. Jeden złodziej chce zabić drugiego, by łup z napadu na chiński smallbiznes unieść tylko dla siebie. Oczywiście, w tej prostej operacji popełnia szereg kardynalnych błędów, a najważniejszy stanowi fakt pozostawienia przy życiu swojej ofiary. Niedoszły aniołek powstaje z prawie-martwych i zamierza się zemścić na nieuczciwym wspólniku, a nade wszystko : odbić utraconą kasę ! Film ekranizuje powieść Donalda Edwina Westlake'a. Reżyseruje Brian Helgeland. W obsadzie : Mel Gibson, Gregg Henry, Maria Bello, Deborah Kara Unger. Na Filmweb : 74 % od ludzkości w 30-tys liczebności. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:30 TVP Kobieta "Dzieci z Willi Emma" [2016] 24.05.23, 05:55 Kino austriacko-niemieckie zajmujące się ponurymi czasami II wojny światowej i prześladowaniami ludności pochodzenia żydowskiego, w tym przypadku: na terenie Austrii w roku pańskim 1941. Główna bohaterka ma lat 14 i razem z rówieśnikami, porzucając swój rodzinny dom, cóż czynić!, zmierza do Palestyny, celem odnalezienia nowej ojczyzny, z daleka od obozów koncentracyjnych, terroru i wcielonego zła nazizmu. Grają: Sophie Stockinger, Ludwig Trepte, Nina Proll. Reżyseria: Nikolaus Leytner. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 TV4 "Sieć podejrzeń" [2018] 24.05.23, 05:58 Thriller. Pan profesor wykłada na uczelni, a w wolnym czasie nie stroni od romansów ze studentkami, co ściąga na jego profesorską głowę poważny kłopot, kiedy jedna z tych partnerek romansowych zostaje zamordowana, a do niego pierwszego puka uprzejmie policja z prośbą o zeznania i wyjaśnienia; jak głoszą dowody wynikające ze statystyk, w gros przypadków zabójcą jest ktoś ofierze znany, często bliski, więc podejrzenia wobec profesora są z pewnością rutyną badań i ponad wszelką wątpliwość sprawdzonych wniosków z praktyki codziennej uzasadnione; co jednak, jeśli zabójca zagiął parol nie tyle na studentkę/studentki, co na samego profesora?, wtedy będzie mu ciężko wyplątać się z tak solidnie zastawionych wnyków; no i tak, żona!, przecież ma on żonę, więc ona się zaraz dowie wszystkiego, a kto wie, jak zareaguje, może profesor kryje jakieś tajemnice z przeszłości, podnoszące zasadność subtelnych, wstępnych podejrzeń? Na RT: 42% z 12 recenzji krytycznych oraz 38% z 250 opinii publiczności. Grają: Guy Pearce, Pierce Brosnan, Minnie Driver. Reżyseria: Simon Kaijser. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 TV Puls "Trzynasty wojownik" [1999] 24.05.23, 06:00 Kino przygodowe z czasów zamierzchłych : oto pan arabski poeta i dworzanin, w następstwie pechowego afektu romansowego, zostaje wygnany z Bagdadu i włócząc się po świecie trafia do państwa Wikingów, oni zaś biorą go za oczekiwanego legendarnego wojownika, którego potrzebują do walki z plagą prehistorycznych potworów. Brzmi niedorzecznie na poziomie fabuły, ale przecież w kinie liczy się również forma! :] Zatem : do pokazania widowiska każdy pretekst można uznać za dobry! O ile widowisko okaże się naprawdę udane, w przeciwnym razie winę zrzuca się na ów pretekst. W obsadzie : Antonio Banderas, Vladimir Kulich, Omar Sharif. Reżyseria : John McTiernan. Na RT : 33 % z 89 recenzji krytycznych oraz 66 % z ponad 100 tys. opinii widzów, tak więc : wystąpił rozdźwięk, rzec by należało, rutynowy ;] Na bis : z piątku/sobotę, 0:30. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:30 TV Puls "Trzynasty wojownik" [1999] 26.05.23, 06:17 Kino przygodowe z czasów zamierzchłych : oto pan arabski poeta i dworzanin, w następstwie pechowego afektu romansowego, zostaje wygnany z Bagdadu i włócząc się po świecie trafia do państwa Wikingów, oni zaś biorą go za oczekiwanego legendarnego wojownika, którego potrzebują do walki z plagą prehistorycznych potworów. Brzmi niedorzecznie na poziomie fabuły, ale przecież w kinie liczy się również forma! :] Zatem : do pokazania widowiska każdy pretekst można uznać za dobry! O ile widowisko okaże się naprawdę udane, w przeciwnym razie winę zrzuca się na ów pretekst. W obsadzie : Antonio Banderas, Vladimir Kulich, Omar Sharif. Reżyseria : John McTiernan. Na RT : 33 % z 89 recenzji krytycznych oraz 66 % z ponad 100 tys. opinii widzów, tak więc : wystąpił rozdźwięk, rzec by należało, rutynowy ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:10 TVN "Na rauszu" [2020] 24.05.23, 06:01 Premierowo! Jeden z ważniejszych tytułów filmowych w swoim sezonie! Cała bateria wyróżnień: Oscar dla filmu nieanglojęzycznego w Ameryce, oraz liczne nagrody prestiżowych stowarzyszeń krytyków filmowych, takoż Bafta, Cezary Goya, oraz nasze Orły, świetne przyjęcie i recenzje w Cannes oraz w Toronto, Europejska Nagroda Filmowa dla filmu roku, aktora [Mads Mikkelsen], reżysera [Thomas Vinterberg], scenarzystów [ Thomas Vinterberg & Tobias Lindholm]; uff!, słowem: film obsypanymi nagrodami. Rzecz jest o kilku nauczycielach duńskich, przeprowadzających eksperyment, u którego podstaw stoi założenie, iż spożywany codziennie, ale w ściśle wymierzonych, kontrolowanych dawkach alkohol nie uzależnia, nie powoduje złych skutków, lecz wprost przeciwnie: uprzyjemnia żywot, poprawia trwale nastrój, wzmaga ochotę, radość i pozytywne nastawienie do życia, świata i innych ludzi, słowem, nie bawmy się w sugestie oględne!, może zbawić ludzkość!, bo jeśli faktycznie wyjdzie im z tych doświadczeń potwierdzenie teorii, każdy z nas powinien taką terapię sobie zaordynować, aby lepiej w rzeczywistości funkcjonować;]\ Oczywiście, najpewniej, nie chodzi w tej całej historii o weryfikację powyższej teorii, lecz zwłaszcza o bohaterów, mężczyzn ze środowiska intelektualistów, kroczących nieuchronnie ku smudze cienia, niespełnionych, rozczarowanych sobą, otoczeniem i żywotem swym poczciwym,; cóż się może pokazać, gdy eksperyment przyniesie pierwsze obiecujące wyniki, ale z czasem efektywność działania procentów osłabnie, każąc panom wzmóc dawkę, albo zwiększyć częstotliwość zażywania? Czy w ogóle istnieje święty Graal dobrego samopoczucia pochodzący z zewnątrz, czy tylko ten jeden jedyny, biorący się z samoakceptacji i przyjmowania życia z pogodą ducha, a więc wymagający czegoś więcej, głębszego, niż prostego "chlup w ten dziób" i czy ten stan ducha możliwy jest do osiągnięcia przez klasę średnią we współczesnym świecie? Na RT: 92% z 226 recenzji krytycznych oraz 89% z tysiąca opinii widowni. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek TVN "Na rauszu" [2020] 25.05.23, 06:15 U mnie złowiony! Dziś/jutro dorzucę garść wrażeń:] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Na rauszu" [2020] po filmie o filmie 1/2 25.05.23, 15:17 Cóż napisać o filmie zrecenzowanym po wielokroć, takoż zinterpretowanym i omówionym?; o co tutaj chodzi: o mężczyzn, o mężczyzn w kryzysie wieku średniego, o próbę odzyskania postradanej młodości, niemal faustowską, zresztą!, o wiwisekcję społeczności dobrobytu, której uczestnikom jednak czegoś brakuje, o uzależnienie, nawet w uniwersalnym ujęciu, bo przecież upić można się nie tylko alkoholem, ale czym bądź, granice możliwości wyznacza wszak charakter upodobań, o potrzebę chwileczki zapomnienia w codziennym kieracie, który wypala, wpędza w apatię, a nawet depresję, o poszukiwanie złotego środka pomiędzy byciem wzorowym obywatelem, mężem, ojcem, pracownikiem, a realizacją prawa do odrobiny swobody i zabawy - zdecydowanie, o każdy z tych tematów zahacza pan reżyser, zresztą: w sposób klarowny, przejrzysty i bezpretensjonalny; jeśli jednak miałbym dodać coś od siebie do wymowy kilku sążnistych recenzji, z jakimi zdążyłem się zapoznać, powiedziałbym, iż ten film opowiada, co stanowi o sensie cudownie brawurowej, a zarazem przepysznie wzruszającej i po prostu pięknej puenty, otóż: film ten mówi o dojrzałości wyrażonej w geście ludzi godzących się z faktem upływu czasu, niemożności cofnięcia go ani zaklęciami, ani sztucznymi metodami pobudzającymi; eksperyment mający na celu w istocie próbę powrotu do swoich dawnych wcieleń, zapomnienie o sobie w teraźniejszej formie, wymyka się spod kontroli naszym panom, prowadząc do dwojakich skutków: z jednej strony, mają sukces na polu zawodowym, udaje się im pomóc swoim uczniom w triumfie na egzaminach, pokonaniu lęków, prezentacji talentów i uzyskaniu pozycji w grupie rówieśniczej, bez wódczanej inspiracji nigdy by tego nie dokonali, zarazem jednak płacą cenę za te osiągnięcia na stopie życia rodzinnego, w skrajnym przypadku decydując się na wyrzucenie klucza do powrotu na łono społeczeństwa, co w finałowej sekwencji wiedzie do wybitnego zestawienia: panowie wracają z pogrzebu swego przyjaciela, rzec by można: ofiary wspólnie podjętego eksperymentu, a na ulicach miasta trwa feta z powodu znakomitych wyników tegorocznych maturzystów; panowie przyłączają się do młodzieży, znów sięgają po procenty, z żałoby przechodzą do frenetycznej radości, według mnie: radość owa nie sugeruje jednak decyzji o powrocie do zarzuconych metod czy pożegnanie z nimi, a właśnie ulgę, odprężenie z tytułu zgody wewnętrznej na przemijanie, na fiasko pogoni za straconym czasem, co można odczytać jako receptę na wszelkie strachy i apatie nękające nie tylko filmowych bohaterów. O fabule słów kilka zaraz dopiszę:] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Na rauszu" [2020] po filmie o filmie 2/3 25.05.23, 16:41 Zatem: mamy miasteczko duńskie i czterech panów, nauczycieli z miejscowego gimnazjum; pan historyk Martin [Mads Mikkelsen w dobrej formie!], wuefista Tommy [Thomas Bo Larsen], psycholog/filozof Nikolaj [Magnus Millang] i muzykolog Peter [Lars Ranthe] są po 40-tce, w większości, poza Peterem, mają albo mieli (Tommy aktualnie ma tylko emerytowanego, niedomagającego psa) rodziny, dzieci, i w komplecie dotyka ich trud zmagania z przypisanymi metryce frasunkami: ich lekcje są nieciekawe i młodzież albo lekceważy swoich zmęczonych nie wiadomo czym belfrów albo domaga się od nich większego zaangażowania, zwłaszcza chodzi o uczniów z klas ostatnich, za moment przystępujących do egzaminów na studia; wręcz uderzająca w postawie nauczycieli apatia zderza się tutaj z entuzjazmem młodziaków, bawiących się w dorocznym wyścigu z piciem piwa na czas, a potem rozrabiającej wesoło i przyjaźnie w autobusie, gdzie przypinają kajdankami konduktora do poręczy. Panowie są po prostu nudni, apatyczni, nie mają pomysłu i ochoty na przekonanie do siebie uczniów, a co gorsza, ich postawa wywodzi się, albo przenosi na-, życie prywatne, co widać zwłaszcza na przykładzie Martina, rozpamiętującego rezygnację z ambicji starań o tytuły naukowe, nie mającego posłuchu u własnych synów i tracącego kontakt z żoną, oficjalnie znikającą na całe noce z powodu zobowiązań zawodowych [pielęgniarka/lekarka?], kto jednak wie, czy nie ukrywającą romansu pozamałżeńskiego, być może w całości zawinionego przez ospałego, pozbawionego choć krztyny radości życia swego jedynego męża. Nasi bohaterowie utracili swą młodość, lecz nie na poziomie fizycznym, ale mentalnym, zostali usidleni przez normy społeczne i kulturowe role jakie zmuszeni są odgrywać. Jak by tutaj odzyskać choć część dawnego wigoru? Pan Nikolaj pojawia się z ideą ukierunkowującą: otóż, pewien filozof duński dowodził był, iż człowiek rodzi się z trwałym niedoborem alkoholu we krwi, chodzi o jakieś 0,5 promila, więc gdyby stosował odpowiednie techniki służące niwelowaniu tego deficytu, czyli: uzupełniał odpowiedni poziom stężenia alkoholu we krwi, uzyskałby idealne warunki do poprawienia nastroju, otwartości, kreatywności, umiejętności społecznych i zawodowych; od słowa do słowa, panowie postanawiają przeprowadzić na sobie samych eksperyment realizujący zasady ogłoszone przez pana filozofa: będą utrzymywać przez cały dzień, aż do godziny 20:00, pomijając weekendy, warunkowy poziom procentów w organizmie i zobaczymy, co się stanie; rzecz jasna, celem zamaskowania muszą jeść całymi tonami cukierki miętowe albo inny kamuflaż. Tutaj uwaga: cyfrowo ujęty stan promili alkoholu w ich krwi pojawia się na ekranie, w momencie gdy nasi panowie wychylają kolejne drinki uzupełniające, wcześniej starannie dobrane, przy zacnej prezentacji przez kelnera w klimatycznej, noir style;), restauracji, mamy tu pełną elegancję, żadnych libacji w podejrzanych spelunkach. Jak można łatwo przewidzieć, pierwsze efekty takiej strategii, przy zachowaniu dyscypliny taktycznej, są obiecujące: nagle panowie, wspomagani autorytetem wybitnych przywódców politycznych, vide: pan Churchill, którzy mieli pociąg do butelki, wzmagają w sobie finezję i dowcip, przez co młodzież szkolna zaczynają uczestniczyć w ich nareszcie ciekawych lekcjach, dopada ich zupełnie spontaniczna radość, luz, uśmiech, pan Martin porywa uczniów swoimi wykładami, zaskakuje żonę i synów propozycją wyjazdu rodzinnego na spływ kajakowy, pan Peter poprawia wyraźnie umiejętności swego chóru muzycznego, pan Tommy trenersko-ojcowskim sposobem pomaga chłopcu z pierwszej klasy, "Okularnikiem" zwanym z powodów niewątpliwych, wybić się z pozycji outsidera do roli piłkarskiego wirtuoza docenianego przez kolegów; gdy zaś spotykają się razem próbują tańczyć, jak kiedyś, ganiają się, siłują, wywracają i skaczą po ulicach, jak dzieciarnia, na szczęście wyczyny swoje uskuteczniają wieczorami, po zmroku; równolegle wciąz powołują się na reguły eksperymentu, niczego nie robią dla siebie, a wszystko dla nauki i postępu ludzkości!, pan Nikolaj stosuje tutaj zapis ściśle przedmiotowy, co ma przekonać nas, ale głównie ich samych, do obiektywnego charakteru podjętych środków. Oczywiście, nasi panowie muszą się mieć na baczności!, by nie zostali zdemaskowani; pan Tommy popija swoje procenty z bidonu, więc gdy uczeń prosi go o wodę, łapie się lewą ręką za prawe ucho, by nie poczęstować go swoimi zapasami, wyciąga za uszy całą koncepcję zespołowości w sporcie, aby nakłonić jego kolegów do podzielenia się z potrzebującym; żona pana Martina zauważa zmiany w zachowaniu męża i tyleż cieszy się z nich, co zaczyna wzmagać czujność rewolucyjną, na szczęście nie widzi jak mąż w szkole traci równowagę i grzmoci cenną głową we framugę drzwi, nabijając sobie krwawego guza, a przy okazji niepokojąc kolegów, bo takie wpadki mogą wzbudzić podejrzliwość otoczenia; niestety, wspomniany pan Tommy popełnia poważne błędy i flaszki z procentami chowa w gimnastycznym magazynku, gdzie, pech chce!, zagląda woźny, odkrywając te skarby, co stawia temat na radzie szkoły, ale dyrektorka i reszta ciała pedagogicznego skłonna jest raczej podejrzewać o sprawstwo niesfornych uczniów, nie zaś statecznych nauczycieli. Zachęceni wybornymi efektami kuracji vel eksperymentu, nasi panowie dokonują pewnej korekty założeń pierwotnych: podnoszą poprzeczkę z wyjściowego 0,5 do całego 1 procenta wódczanej substancji w organizmie i przyjmują założenie indywidualizacji dawkowania alkoholu, chodzi o zwiększenie rangi możliwości, tylko czekających na realizację! Inspiruje ich klasowy pianista, który zwykł grywać na gazie, wtedy dopiero osiągał szczyty mistrzostwa!; słuchając jego nagrań już oczyma duszy widzą przyszłe raje i statki pijane na nich czekające, czemu towarzyszy komiczny pokaz slajdów z politykami najwyższej rangi, gdy wyraźnie podpici zachowują się tak przyjaźnie i wesoło, że prawie gotowi jesteśmy ich polubić. Pan Peter takie zaufanie do zasad badania zdobywa, iż swemu uczniowi, Sebastianowi, cierpiącemu na stresy przedegzaminacyjne, radzi dyskretnie przyjąć dwa dobre drinki, co sprzyjać będzie rozluźnieniu i w takim stanie wydobyciu z siebie pełni nabytej wiedzy; pan Martin, na wyprawie, w namiocie przyprawia żonę o pierwszy od stuleci orgazm, aż ją wzrusza tym do łez, zaś z synami zajadle gra w kalambury przy ognisku. Zawsze jednak może być lepiej! Panowie decydują się na kolejny krok: maksymalizację poziomu przyjętego alkoholu; piją więc do oporu, tańcząc z użyciem kocich ruchów, uzyskując niesłychaną wprost miękkość w okolicach kolan i bioder, następnie zaś, w stanie wyraźnego upojenia, wyprawiają się do sklepu po dorsze, wymagane do zakupienia przez żonę Nikolaja, na szczęście chwilowo nieobecną w domu; w sklepie tracą równowagę, bełkoczą, robią dziwne gesty, aż nareszcie dochodzą do przekonania, iż sami są w stanie złowić rybę, czego też usiłują dowieść z wysokości przystani nad wodą, chwiejąc się niebezpiecznie albo padając bezradnie na deski, by następnie kontynuować swoje wesołe ekscesy w pubie: dolewając kolejne drinki, skacząc "w tłum", spacerując po stołach, by wreszcie złożyć ofiarę na polu chwały: pan Nikolaj zanieczyszcza małżeńskie łoże, przez co żona ucieka z dziećmi do siostry, pan Martin zostaje znaleziony na chodniku, przez sąsiadów, czym wstyd na żonę i synów sprowadza straszliwy, a w dodatku ona już wie skąd wzięła się jego przemiana w swą młodzieńczą wersję, więc dochodzi między nimi do karczemnej awantury i ona pakuje manatki moczygębę pozostawiając samego sobie. Jakaż cienka granica dzieli radosny, uroczy rausz od ponurego, agresywnego nurzania się w pijackiej obrzydliwości! Wobec wystąpienia bardzo poważnych skutków ubocznych eksperyment zostaje zawieszony, aby uczestnicy nie popadli w zgubny nałóg, zaś wnioski z przebiegu badania sformułowane są raczej pobieżnie. cdn. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Na rauszu" [2020] po filmie o filmie 3/3 25.05.23, 17:09 Nadchodzi zima: po świętach, spędzonych przez pana Martina samotnie i z nosem opuszczonym na kwintę, panowie widzą się na szkolnej radzie i z konfuzją świadkują pojawieniu się pana Tommy'ego zalanego w trupa, zachowującego się zupełnie poniżej normy, czym wzbudza ciche potępienie dyrektorki i koleżeństwa, a do nich, na stronie, mówiącego ciut od rzeczy: "wam lepiej idzie maskowanie się!", jakby nie przyjął do wiadomości faktu zakończenia eksperymentu; on, po prostu, nie chce wracać do trzeźwości, nic tam dobrego nie czeka na niego. Martin pomaga mu zrobić porządek w domu, mającemu już pierwsze znamiona, jaskini pijackiej, prosi również, by odstawił piwo, co niby zostaje przyjęte i zastosowane w praktyce, ale coś jednak budzi niepokój w mowie ciała naszego potępieńca. Pan Martin spotyka się z żoną w restauracji, aby omówić sprawę organizacji urodzin starszego syna, cały czas jednak próbuje przenieść rozmowę na wątek ich wspólnej przyszłości, o czym z kolei pani żona, gorliwie racząca się białym winem, nie chce przyjąć do wiadomości, z trudem, łzawiąc nawet, ale wypowiadając opinię, iż skończyli się jako ONI, nie ma już ICH, przestali być. Na egzaminie, pan Peter, wspomaga ukradkiem ucznia Sebastiana, w łazience szkolnej, a potem już w trakcie, zachęcając do "łyku wody" z odpowiednio sprawionej butelki "wody", podlewając paroma drinkami, aż wyluzowany i wzmocniony na gruncie pewności siebie chłopak odgania stres i zdaje śpiewająco! Równolegle pan Tommy, balansując niebezpiecznie, gdyż na bazie pijaństwa, wsiada do swojej łodzi, zabiera psa i wyrusza w rejs; nie zakłada kapoka, choć nie umie pływać, a powód tego czynu objawia się wkrótce, gdy łódź dryfuje po morzu bez sternika, jedynie z psem. Wypadek czy samobójstwo? Oto jest pytanie; ja bym obstawiał ten drugi wariant, motywowany niechęcią do powrotu na łono codzienności bezalkoholowej, gdzie tylko smutek, lęk i samotność, bo bez przyjaciół, którzy oddzielili się od niego zaprzestając picia; oni mieli do czego wracać, on nie miał takiego komfortu. Informacja o śmierci kolegi trafia do naszych panów, gdy wraz z uczniami świętują pod szkołą sukcesy egzaminacyjne; są zdumieni i zaszokowani, co za pomocą niemych gestów, filmowanych z ukrycia, oddaje w pełni pan reżyser. Na pogrzebie pana Tommy'ego zjawia się cała jego drużyna piłkarska, maluchów w koszulkach sportowych, śpiewających hymn [narodowy?], którego on ich nauczył, niemal jak reprezentacja kraju na mundialu, a ten chłopiec w okularach kładzie na jego trumnie czerwoną różę. Więc jednak coś się dobrego stało! Panowie na osobności wznoszą toast za swego przyjaciela, jednocześnie donosząc widzom o swoim powodzeniu w odkręcaniu tego, co skomplikowali: pan Nikolaj już przeprosił się z żoną, pan Peter właśnie znalazł dziewczynę, a do pana Martina pisze esemesy żona wyznając, iż "tęskni!". I oto, gdy ulicami jadą auta z wiwatującymi maturzystami, nasi panowie podłączają się do nich, by na bulwarze nadmorskim dopaść szampanów i wraz z nimi raczyć się do woli; a pan Martin dynamizuje się rekordowo i wykonuje swój taniec, zupełnie kapitalny!, kreśląc figury, skacząc, fiflaki jakieś wyczyniając, wzbudzając entuzjazm kolegów, takim go pamiętających z młodzieńczych wygibasów, aż wykonuje skok do wody i w tym ruchu kamera go zatrzymuje. Cóż znaczy ten szalony pląs? Według mnie, dowodzi zgody na niemożność pochwycenia utraconego czasu, a także nadzieję na czas nadchodzący; panowie nasi nie są już tymi, którymi byli, nigdy nimi już nie będą, nie można zawrócić biegu dziejów, można natomiast postanowić sobie, że ten czas nadchodzący, zostanie wykorzystany, nie chodzi bowiem o względy metrykalne, nie one przecież spowodowały kryzys w życiu bohaterów filmu, lecz o nastawienie i świadomość własnej egzystencji; pan Martin ma w sobie alkohol, ale nie on wzmaga w nim radość, dzieloną przez gorycz, wszakże, bo przecież w pamięci ma zmarłego tragicznie kolegę, kieruje nim nowo uzyskana wiedza, uzyskana także w wyniku eksperymentu, w takim układzie: niekoniecznie nadającego się na określenie go mianem fiaska!, przeciwnie! I jeszcze trailer: www.youtube.com/watch?v=LUy-4zYc7OQ Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Na rauszu" [2020] po filmie o filmie 3/3 25.05.23, 17:11 PS: muzyka! piosenka, tak znakomicie prowadząca w ostatniej sekwencji naszego pana Martina/Madsa, nazywa się "What A Life", wykonuje ją Scarlet Pleasure: www.youtube.com/watch?v=LUy-4zYc7OQ Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:00 TV Puls 2 "Mam to pod kontrolą" [2019] 24.05.23, 06:06 Obyczajowa komedia hiszpańska: oto panowie profesorowie, zarabiający na swoich posadach marne euro, zmagający się z posępnymi myślami na temat swej niewesołej przyszłości, wpadają na brawurowy pomysł sporządzenia specjalnej mikstury witaminowej, mogącej działać jak środek pobudzający i uskrzydlający, a na dodatek nie wykazujący skutków ubocznych, a więc będący potencjalnie marzeniem wszystkich miłośników imprez, nocnych szaleństw, a może także studentów zakuwających do egzaminów. Teraz muszą tylko rozpędzić swoją manufakturę, rozreklamować produkt i zorganizować sieć dystrybucji; bułka z masłem! Czy może jednak niekoniecznie całkiem? Reżyseria: Carlos Therón. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:00 Kultura "Edgar Allan Poe.Poeta grozy"[2016] 24.05.23, 06:08 Bardzo udany brytyjski dokument w formie fabularyzowanej, o panu poecie i pisarzu, nie tylko posiadającym smykałkę do wymyślania makabrycznych opowieści z puentą, ale także zagadkowo zmarłym, co niezawodnie stanowi element dopełniający biografią jego twórczość.. Reżyseruje : Eric Stange Film do złowienia via TVP VOD: vod.tvp.pl/filmy-dokumentalne,163/edgar-allan-poe--poeta-grozy,338357 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:35 TVP2 "Miłość w Andaluzji" [2019] 24.05.23, 06:13 Kino romansu obyczajowego, najpewniej pogodne i, jak tytuł zawiadamia, słoneczne w wystroju: pani z Francji przybywa na ślub znajomej do Andaluzji w Hiszpanii, gdzie, niezawodnie, spotka jakiegoś miłego pana, a potem, jeszcze bardziej niezawodnie, połączy ich nić sympatii, chemia romantyczna i happy end w postaci zaplanowanej wspólnie przyszłości zacznie się nad nimi i wokół nich unosić. Reżyseria: Stéphane Malhuret. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:45 TVP2 "Miłość w Andaluzji" [2019] 26.05.23, 06:22 Kino romansu obyczajowego, najpewniej pogodne i, jak tytuł zawiadamia, słoneczne w wystroju: pani z Francji przybywa na ślub znajomej do Andaluzji w Hiszpanii, gdzie, niezawodnie, spotka jakiegoś miłego pana, a potem, jeszcze bardziej niezawodnie, połączy ich nić sympatii, chemia romantyczna i happy end w postaci zaplanowanej wspólnie przyszłości zacznie się nad nimi i wokół nich unosić. Reżyseria: Stéphane Malhuret. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:05 TV4 "Snowpiercer. Arka przyszłości"[2013] 24.05.23, 06:14 zdecydowanie dobre kino futurystyczne, ale odwołujące się do wspołczesnych zupełnie wątków społecznych. akcja rozgrywa się w przyszłości, kiedy to Ziemia znów skuta jest lodem, co stanowi bezpośrednio następstwo globalnego ocieplenia - epoka lodowcowa ! właściwie jednym funkcjonującym urządzeniem jest kilkukilometrowej długości pociąg, który jeździ w kółko trasą liczącą sobie pewnie z -dziesiąt tysięcy kilometrów. Napędzany jest gigantycznym dynamem, które działa jak perpetum mobile i znajduje się w lokomotywie. właścicielem pociągu jest bogacz i on zajmuje wagon najbliżej lokomotywy, a im dalej - tym gorsze miejsca dla coraz biedniejszych lokatorów, w efekcie czego powstaje układ hierarchiczny : bogaci pławią się w luksusach i opłacają siepaczy, którzy pomagają im zachować władzę i przywileje, a biedota chadza w łachmanach, cierpi na choroby, niedożywienie i fatalne warunki mieszkaniowe. przy okazji, pociąg jest czymś w rodzaju Arki Noego, są tutaj wagony, w których przechowywana jest flora i fauna, w oczekiwaniu na poprawę warunków pogodowych i możliwość powrotu do normalnego życia. tak czy owak, wśród pariasów zaamieszkujących pociąg rodzi się bunt, chcą zmienić porządek społeczny, uzyskać dostęp do lepszego życia, a finalnie : dotrzeć do lokomotywy i przejąć kontrolę nad pociągiem. klaustrofobiczny klimat, na skromnej przestrzeni wiele scen dynamicznych, i jakze interesująca, choć przecież nie nowa ?, wizja rzeczywistości po apokalipsie. Nikt jeszcze nie wpadł na to, by świat zamknąc w pigułce pociągu, ale to interesująca wizja, nieprawdaż ? : A ten układ świata, podział na biedne Południe i bogatą Połnoc, zostaje zachowany, problemy również, no i mamy na ekranie coś w rodzaju radykalnej wizji Wiosny Ludów, budzących się do walki z niesprawiedliwością, wyzyskiem i krzywdą. Nic jednak nie jest tak proste, jak się początkowo wydaje, schody zaczynają się wtedy, kiedy sukces jest blisko, i nagle okazuje się, że wcale nie musi on być sukcesem w takim kształcie, w jakim postrzegano go na początku drogi. ciekawy film, widowiskowy również! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:10 TVP1 "Nieugięty" [2009] 24.05.23, 06:15 Sensacja z Ameryki, tam się nie boją odważnych fantazji politycznych, o ile mogą być wehikułem do udanej akcji filmowej, a przy okazji bezbłędnie rozbrajają potencjalne miny gotowe eksplodować w mediach, skoro bowiem kino o nich opowiadało, siła rażenia afery staje się odpowiednio mniejsza;] Tutaj mamy pana agenta służb specjalnych wpadającego na trop ścisłych kontaktów uczestników amerykańskiego rządu ze wschodnioeuropejskimi terrorystami; oczywiście? tak zawiązana intryga może pójść zwłaszcza w jednym kierunku: albo zagrożeni zdemaskowaniem zdrajcy narodowi znajdą go i zlikwidują albo on ich okiwa, wyprzedzi i doniesie o wszystkim tam, gdzie jeszcze nie dotarł spisek godzący w bezpieczeństwo państwa. Reżyseria: John Carter. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:50 Polsat "Wojna płci" [2017] 24.05.23, 06:19 Kino sportu, feminizmu i debaty o równouprawnieniu, oparte na faktach. W tym wydaniu idzie ono w ekstremum, jakim był pojedynek tenisowy z 1973 roku, gdy panująca mistrzyni rakiety zaprotestowała wobec różnic w zarobkach dam i dżentelmenów, na co odezwał się pan były mistrz, aktualnie zasłużony emeryt, zgłaszając propozycję rozegrania z nią meczu, mającego dowodzić rzekomo zbyt niskich kwalifikacji kobiecego tenisa, który nie zasługuje na te same płace, co męski; w samej idei kryje się pewien feler, bo przecież atrakcyjność sportowej rozgrywki nie może polegać na klasyfikowaniu jej podług kategorii obiektywnej przewagi ujętej w tak prymitywny sposób, w oderwaniu od jakości rywalizacji, wzbudzanych emocji i poziomu finezji technicznej; niemniej, media i promotorzy oraz sami zainteresowani chwycili tę przynętę i mecz ów odbył się! Oczywiście, wygrana współcześnie najlepszej tenisistki z nieaktywnym byłym mistrzem w wieku średnim nie mogła w żaden sposób dowieść, jakoby przeciętna tenisistka mogła ograć przeciętnego tenisistę, zwycięstwo pani King miało charakter symboliczny, było jednym z kamieni milowych na drodze do wyrównywania praw obywatelskich, obok walki o prawa mniejszości rasowych oraz dla społeczności LGBT, do której należała zresztą sama pani King, jakiś czas po swoim błyskotliwym triumfie zdobywająca się na odwagę oficjalnego związania się/poślubienia innej kobiety. Wszystko zaczyna się od zerwania tenisistek z narodową organizacją zrzeszającą mistrzów rakiety, a poszło o pieniądze: wedle pań ich mecze przyciągały jednakowo liczną widownię, więc powinny dostawać stawki wynagrodzenia równe mężczyznom, z czym decydenci się nie zgodzili, więc panie założyły własny tenisowy "tour" i odtąd jeździły razem z miasta do miasta, gdzie same organizowały turnieje, rozkładały korty, emitowały i rozprowadzały bilety, a wreszcie grały między sobą, mając oczywiście pewną grupę sponsorów finansujących te sportowe eventy; mieszkały razem, niczym jedna rodzina, choć w jej obrębie nie brakowało podskórnych animozji, w końcu na codzień rywalizowały o pieniądze na utrzymanie swoich rodzin albo swoje własne, a i pozycja w rankingu również miała tutaj swoje znaczenie. Pani King była wówczas zawodniczką numer jeden, z uporządkowanym życiem osobistym; towarzyszył się wyrozumiały pan mąż; kiedy jednak do zespołu dołącza nowa fryzjerka, pani Marilyn, pani King wdaje się z nią w namiętny romans, ukrywany starannie przed otoczeniem, o wszystkim wiedzą, czy raczej domyślają się prawdy, dwaj panowie geje, pełniący w kobiecym tourze role speców od stylizacji, główna rywalka pani King, konserwatystka podróżująca z mężem i dzieckiem, a także, proszę bardzo, sam pan mąż naszej mistrzyni; któregoś razu, ot po prostu, on i kochanka pani King spotykają się przy drzwiach jej pokoju hotelowego: jakoś udaje się paniom wybrnąć z tej kłopotliwej okoliczności, ale pan mąz ma na czym czapkę nosić i łapie w lot, o co tutaj chodzi; co ciekawe, on doskonale zna swoją żonę i akceptuje w pełni jej preferencje, ostrzega tylko panią Marilyn: "Dla niej tenis będzie zawsze na pierwszym miejscu, ty i ja możemy być tylko postaciami w jego cieniu, pamiętaj: odrzuci cię, jeśli staniesz między nią, a tenisem", co zresztą realizuje się w praktyce, gdy opromieniona sukcesami pani King staje w obliczu wyzwania gry z mężczyzną, zwłaszcza takim, który przed chwilą pokonał z łatwością jej najgroźniejszą rywalkę; teraz na pani King spoczywa ciężar obrony honoru kobiet i udowodnienia ich możliwości, a nade wszystko: zdobycia dla nich respektu, jak choćby u tego dziennikarza, co zaczepia panią King dowodząc, jak bardzo kobiety są za słabe fizycznie i zbyt niestabilne nerwowo, by stawać naprzeciwko mężczyzn na dowolnym boisku sportowym, na co ona odpowiada z ekspresją: "Swoją matkę, żonę, córkę też pan tak traktuje? Zmieni pan zdanie o wartości kobiet, jeśli wygram ten mecz?", na co on potwierdza, więc dodaje jej animuszu i dokłada kolejną motywację. Kim zaś jest przeciwnik pani KIng? Otóż, pan Riggs był kiedyś mistrzem męskiego tenisa, a teraz pogrąża się w egzystencjalnym marazmie: przez dłuższy czas musiała utrzymywać go osobista żona, teraz ma jakąś posadę w firmie teścia, a od czasu do czasu bierze udział w pokazówkach dla oldboyów za śmiesznie niskie stawki; gdyby nie hazard jego żywot byłby wydarzeniem okropnie wprost smutnym, więc gdy za namową żony, kochającej go i wybaczającej niemal wszystkie grzechy, ale pragnącej również by się jakoś wziął w karby, tak by mogła mieć w nim oparcie i pewność przyszłości, więc gdy za jej poruczeniem wybiera się na meeting uzależnionych od gier hazardowych, zamiast poddawać się terapii występuje z monologiem do innych uczestników: panowie, nie jesteście tutaj z powodu nałogu, ale dlatego, bo przegrywacie! gdybyście wygrywali, hazard przestałby być problemem!, ergo: odrzućcie wizję zerwania z czymś, co daje wam przyjemność, a nauczcie się wygrywać! - i zamaszystym gestem rzuca na stół talię kart, gotów do pierwszej lekcji; naciągane, bo przecież uzależniony nie może wygrać, on musi grać dopóki ma jakieś pieniądze w garści, kończy dopiero gdy traci wszystko. I w takich warunkach pan Riggs słyszy o sytuacji w tenisie, a jeden z kolegów nieopatrznie podrzuca mu koncept rozegrania meczu z kobietą, by dowieść ich niższości, a zatem absurdalności żądań zrównania ich płac z mężczyznami. Pan Riggs bierze na cel panią King, wydzwania do niej, zaprasza i kusi zarobkiem z takiego szoł, ale ona stanowczo odmawia, więc przenosi zainteresowanie na jej rywalkę numer jeden; udaje mu się ją nakłonić, a potem ograć bezlitośnie, co wpływa inspirująco na panią King, która drugiej propozycji nie odrzuca i przyjmuje rzuconą rękawicę, by pana Riggsa ostatecznie skosić na korcie. Przy tym wszystkim, pan Riggs przedstawia się jako urodzony showman, dowcipniś i choć przybiera pozę seksisty, mizogina nawet, nietrudno dostrzec w niej kabotyński gest, zresztą jego żarty na temat rzekomej marności kobiet, ich właściwego miejsca w kuchni oraz sypialni, są wygłaszane z humorem i nawet pani King śmieje się serdecznie rozbawiona jego intonacją; w rzeczywistości, pan King objawia się jako człowiek pragnący znów wrócić na scenę, aktor, odżywający w toku przedstawienia, które aranżuje zresztą w wyborny sposób, zwłaszcza wobec całkowitej nieobecności pani King, traktującej mecz śmiertelnie serio i trenującej w izolacji; pan Riggs bierze więc na siebie całą otoczkę wokół wydarzenia, brylując na konferencjach prasowych, sypiąc puentami, używając przebieranek, organizując "sparingi" w najdzikszych odmianach - z rakietą wielkości samochodu albo w stroju kurczaka, czy czegoś podobnego, w ubraniu babysitter prowadzącej wózek z niemowlakiem, etc., budząc wesołość, natomiast żadnych kontrowersji, ot chce zarobić trochę i bawić się niezgorzej; niechcący jednak ten zabawny i przemiły poczciwiec staje się figurą w grze autentycznych przeciwników emancypacji kobiet. Kilka słów więcej [7 od dołu]: forum.gazeta.pl/forum/w,14,174468906,174468906,Ojej_co_tu_wybrac_2022_12_vol_146_.html?s=2#p174472702 Na RT: 84% z 317 recenzji krytycznych oraz 71% z ponad 10 tys. opinii publiczności. Grają: Emma Stone, Steve Carell, Andrea Riseborough. Reżyseria: Jonathan Dayton & Valerie Faris Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:50 Stopklatka "Supermarket" [2012] 24.05.23, 06:23 Metafora drapieżności współczesnego konsumpcjonizmu czy realistyczna opowiastka o tym jak nawet odrobina władzy słabeuszom uderza do głowy ? W tytułowym supermarkecie ochroniarze oskarżają o kradzież zupełnie bogu ducha winnego pewnego pana, a potem, już po zamknięciu sklepu, znęcają się nad nim na zapleczu. Zapewne pojawią się jakieś zwroty akcji, można mniemać. Reżyseria i scenariusz : Maciej Żak. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:40 Stopklatka "Supermarket" [2012] 29.05.23, 05:56 Metafora drapieżności współczesnego konsumpcjonizmu czy realistyczna opowiastka o tym jak nawet odrobina władzy słabeuszom uderza do głowy ? W tytułowym supermarkecie ochroniarze oskarżają o kradzież zupełnie bogu ducha winnego pewnego pana, a potem, już po zamknięciu sklepu, znęcają się nad nim na zapleczu. Zapewne pojawią się jakieś zwroty akcji, można mniemać. Reżyseria i scenariusz : Maciej Żak. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:00 Zoom TV "Gang Olsena nigdy się nie poddaje" 25.05.23, 05:29 Kto by uwierzył, że oni mogą się poddać, w końcu jedna odsiadka więcej lub mniej, jakież może mieć realne znaczenie, gdy fortuna już prawie podała im dłoń ! Swoją drogą, te wyroki dla Egona muszą być śmiesznie niskie, skoro ciągle odsiaduje, a wychodzi właściwie w ogóle nie zmieniony. Tym razem Olsen w więzieniu poznaje specjalistę od ekonomii, u którego zasięga rzeczowej wiedzy na temat biznesu i finansów. Uzbrojony w nowe narzędzia wychodzi z kolejnym planem, tym razem akcja ma spowodować odpowiednie ruchy na giełdzie i skutkiem tego uruchomić pokaźne wpływy na konto zleceniodawców. A jak nie wyjdzie, to na pana Egona zawsze czeka przytulna cela, gdzie bedzie miał idealne warunki do wymyślenia nastepnego mistrzowskiego planu ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:35 Kultura "Chaplin na Bali" [2017] 25.05.23, 05:30 Dokument dotyczący tematyki filmowej, a ściślej : okołofilmowej:] Rzecz o pobycie mistrza Chaplina na rajskiej Bali, gdzie wyjechał w poszukiwaniu przełamania kryzysu twórczego, z żoną i dziećmi u boku, co zaowocowało zrealizowanymi zaraz po powrocie "Dzisiejszymi czasami" czy "Dyktatorem". Jakże ożywczo na człeka działa słońce i egzotyka rozmaita! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:05 Polsat "Serce nie sługa" [2018] 25.05.23, 05:39 Polska komedia romantyczna. Ona i on są przyjaciółmi od zawsze, ona czeka na wymarzonego i jedynego, on zadaje się ze wszystkimi, tylko nie z jedyną i wymarzoną, czyli : najstarszy koncept świata - są sobie pisani, muszą tylko odkryć tę prawdę, pozornie banalnie prostą, ale takie właśnie oczywistości najtrudniej zdiagnozować ;] Ach, no i w drodze do tegoż odkrycia przyjdzie im pokonać liczne trudności, z nich zaś najtrudniejszą będzie zmiana myślenia o sobie nawzajem, czyli : w przyjacielu dostrzec materiał na kochanka. Grają : Roma Gąsiorowska, Paweł Domagała, Magdalena Różczka. Reżyseria : Filip Zylber [pamiętam jego dobrego "Egzekutora", teraz widać z psychodramatu przeszedł do kina komercyjnego] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:05 Kultura "2046" [2004] 25.05.23, 05:40 Czwarty film pana Wong Kar Waia w przeglądzie. Tym razem mamy wątki futurystyczne, gdyż oto główny bohater, żurnalista i autor sajensfikszonów, kontynuacja pana Chowa ze "Spragnionych miłości", umieszcza swoją postać, może nawet własne alter ego?, między współczesnością, a tytułowym 2046 rokiem, celem zaś podróży w czasie staje się dla niego odzyskiwanie utraconych fatalnie wspomnień; natomiast uczuciowe doświadczenia pisarza, związane z kobietami, które spotyka, wdaje się w romanse i ucieka, gdy dostrzega w ich postawie element zaangażowania emocjonalnego, przekładają się na wątek miłosny w opowiadanej fikcji: podróżnik w czasie poznaje kobietę-androida i sam popada w afekt romantyczny do niej., zatem: zarówno życiowe zachowania, jak i bohatera powieści sugerują jednoznacznie, iż pan Chow trwałą miłością darzy panią Chan, zapewne z powodu niezrealizowania tamtej relacji, choć powstaje zarazem pytanie: co znaczy "realizacja"? Konsumpcję? Bo jeśli byłaby to wersja uproszczona dopełnienia ich spotkania, założyć można, iż skoro zakochali się w sobie i dali temu wyraz, romantyzm tej relacji został spełniony w zupełności; ewentualnie chodzi o niemożność związania się ze sobą, aczkolwiek i tutaj powstaje sugestia, może ryzykowna, że tym sposobem wykonaliby pierwszy krok na drodze do, wkrótce, rutynizacji swojego idealnego uczucia. Czy zatem i w tym przypadku pan reżyser zajmuje się samotności w wielkim mieście oraz niespełnieniem miłosnym?; pan recenzent Filmwebu tak film zachwala: "Wizualnie najnowsze dzieło autora "Spragnionych miłości" to jeden z najwspanialszych i najbardziej dopracowanych filmów jakie ostatnio widziałem. Pełne ciepłych barw i rozproszonego świata zdjęcia ilustrowane ścieżką dźwiękową, na której znalazły się utwory w wykonaniu Deana Martina, Nat King Cole'a, czy Connie Francis wprawiają widzów w stan niemalże hipnotyczny. Z zafascynowaniem obserwowałem wolną rozwijającą się fabułę głównie dzięki niesamowitemu klimatowi "2046". Wypada tylko uzbroić się w cierpliwość i seans łowić gdy nadejdzie pora:] Grają: Tony Leung Chiu Wai, Gong Li, Takuya Kimura. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:15 Kultura "2046" [2004] 26.05.23, 06:15 Czwarty film pana Wong Kar Waia w przeglądzie. Tym razem mamy wątki futurystyczne, gdyż oto główny bohater, żurnalista i autor sajensfikszonów, kontynuacja pana Chowa ze "Spragnionych miłości", umieszcza swoją postać, może nawet własne alter ego?, między współczesnością, a tytułowym 2046 rokiem, celem zaś podróży w czasie staje się dla niego odzyskiwanie utraconych fatalnie wspomnień; natomiast uczuciowe doświadczenia pisarza, związane z kobietami, które spotyka, wdaje się w romanse i ucieka, gdy dostrzega w ich postawie element zaangażowania emocjonalnego, przekładają się na wątek miłosny w opowiadanej fikcji: podróżnik w czasie poznaje kobietę-androida i sam popada w afekt romantyczny do niej., zatem: zarówno życiowe zachowania, jak i bohatera powieści sugerują jednoznacznie, iż pan Chow trwałą miłością darzy panią Chan, zapewne z powodu niezrealizowania tamtej relacji, choć powstaje zarazem pytanie: co znaczy "realizacja"? Konsumpcję? Bo jeśli byłaby to wersja uproszczona dopełnienia ich spotkania, założyć można, iż skoro zakochali się w sobie i dali temu wyraz, romantyzm tej relacji został spełniony w zupełności; ewentualnie chodzi o niemożność związania się ze sobą, aczkolwiek i tutaj powstaje sugestia, może ryzykowna, że tym sposobem wykonaliby pierwszy krok na drodze do, wkrótce, rutynizacji swojego idealnego uczucia. Czy zatem i w tym przypadku pan reżyser zajmuje się samotności w wielkim mieście oraz niespełnieniem miłosnym?; pan recenzent Filmwebu tak film zachwala: "Wizualnie najnowsze dzieło autora "Spragnionych miłości" to jeden z najwspanialszych i najbardziej dopracowanych filmów jakie ostatnio widziałem. Pełne ciepłych barw i rozproszonego świata zdjęcia ilustrowane ścieżką dźwiękową, na której znalazły się utwory w wykonaniu Deana Martina, Nat King Cole'a, czy Connie Francis wprawiają widzów w stan niemalże hipnotyczny. Z zafascynowaniem obserwowałem wolną rozwijającą się fabułę głównie dzięki niesamowitemu klimatowi "2046". Wypada tylko uzbroić się w cierpliwość i seans łowić gdy nadejdzie pora:] Grają: Tony Leung Chiu Wai, Gong Li, Takuya Kimura. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Kultura "2046" [2004] 27.05.23, 06:29 U mnie złowiony! Dziś/jutro dorzucę garść wrażeń:] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "2046" [2004] po filmie o filmie 1/2 27.05.23, 15:24 Przy okazji czwartego filmu w niniejszym przeglądzie, trzeba znów obwieścić, iż pan reżyser kontynuuje tematykę swoją faworytną, czyli związki damsko-męskiej, fatalne zakochania, miłości częściej niemożliwe niż zrealizowane, z bohaterami rozpamiętującymi swoje utracone, jak sami wierzą, drugie połowy, zanurzonymi w przeszłości, wyobcowanymi, nawet pomimo bywania wśród ludzi, a może zwłaszcza wtedy; autor używa nawet tych samych postaci, co w poprzednich filmach, motywów fabularnych, kopiuje okoliczności; w sferze formalnej, znów mamy wplecione w akcję sceny w zwolnionym tempie, ciasne mieszkania i korytarze domów w Hongkongu, neony, wizualne iluminacje, zwłaszcza futurystyczny Hongkong i jego linie kolejowe; kamera lubi trzymać się blisko obserwowanych ludzi, co razem ze sobą tworzy zasadę o ambicjach hipnotyzerskich, w związku z czym muzyczne fragmenty pojawiają się na zasadzie refrenu czy przerw oddzielających od siebie akapity, tym razem mają liryczny charakter, sięga się również po arie operowe, klasykę; w głównej roli bryluje znów Tony Leung Chiu Wai, wykazujący imponująco wysoką świadomość emocji swego bohatera, obok niego zadają szyku inteligentne, utalentowane, piękne aktorki: tajemnicza Gong Li, romantyczna Faye Wong, intrygująca Carina Lau, znakomicie przechodząca między rejestrami chłodnych spojrzeń i gorących łez Ziyi Zhang; słowem: kino wybitnie i bezdyskusyjnie satysfakcjonujące! Co do fabuły. Oto mamy sytuację z prozy sajensfikszona rodem: ludzie mają możność podróżowaia w czasie do swoich wspomnień i nikt stamtąd nie wraca, poza jednym, jedynym bohaterem powieści pisanej przez naszego narratora, pana Chowa [T. Leung], postaci ze "Spragnionych miłości", który wyjechał był do Singapuru, gdyż nie mógł związać się z ukochaną przez siebie kobietą; zupełnie jak pan z jego książki, tak jak w ww. filmie pisanej do spółki z panią sąsiadką - Wang, starszą córką właściciela kamienicy, gdzie mieszka nasz bohater, w tym przypadku graną przez aktorkę zakochaną w panu Leungu w filmie "Chungking Express" [Faye Wong], tam również była córką, ale właściciela baru, gdzie stołował się jej wybranek. Bohater powieści wraca w przeszłość, by dowiedzieć się, czy jego ukochana odwzajemniała uczucia, jakimi ją darzył, niestety nigdy nie dane mu było uzyskać takie wyjaśnienie. Sam pan Chow wyjechał do Singapuru, do końca usiłując przekonać tę panią, by pojechała z nim, zagrali o tę decyzję w karty, symbolicznie, lecz ona odmawia tak czy owak; w "Spragnionych" chodziło o męża i rodzinę. Po rozstaniu z jedyną kobietą, jaką kiedykolwiek kochał, jaką kiedykolwiek kochał będzie, można doda, nie uprzedzając wypadków, pan Chow stacjonuje w Singapurze, zjawia się też w Hongkongu, a tu i tam udziela się jako dziennikarz od spraw banalnych i plotkarskich, salonowy bacić dowidamek i poniekąd cynik, związki z kobietami traktujący niezobowiązująco. Romansuje i bawi się z panią Lulu [Carina Lau], która "grała tylko główne role w swoich związkach", a w istocie beznadziejnie tkwiącej z pamięci o utraconej miłości, wkrótce ginącej z rąk zazdrosnego o innych jej mężczyzn kochanka; następnie mamy dwie siostry Wang, młodszą trzpiotkę i starszą [Faye Wong], korespondującej ze swoim ukochanym, mieszkającym w Japonii, ale niezdolną do pozostawienia ojca, co i rusz przywołującego ją do porządku i nakazującego zerwać relacje z tym chłopakiem, kłótnie owe pan Chow rozpoznaje po znienacka wzmagającej się w kamienicy muzyce, używanej przez pana ojca do zagłuszania swoich tyrad; gdy w Hongkongu trwają rozruchy roku 1966 pan dziennikarz Chow nie śledzi tych zdarzeń, skupia się bowiem na swoim opowiadaniu sajensfikszonowym: "2046", pisanym zresztą w mieszkaniu o tym numerze, celowo wynajętym, co ponownie zawiera adnotację do "Spragnionych miłości", gdzie nasz pan Chow i pani Chan pisali powieść sztuk walki właśnie w hotelowym apartamencie o takim numerze. W sąsiednim pokoju mieszka dziewczyna, Bai Ling [Ziyi Zhang], do romansu z którą zachęca pana Chowa jego rezolutny kolega z redakcji; koniec końców udaje im się spotkać, gdy tenże kolega fatalnie myli lokale i zamiast na randkę z umówioną panią wpada do jej mieszkania, a pan Chow spieszy z wyjaśnieniami, od razu wdając się we flirt z nią, usiłując wręczyć prezent, przed czym ona się broni, by ostatecznie ulec i już na osobności, z wyraźnym ukontentowaniem przyglądać się otrzymanej parze pończoch. Jak bumerang powraca data 24 grudnia, rok po roku, jak termin wydarzeń ważnych, niekiedy o węzłowym charakterze. W 1967 roku, pan Chow zaprasza panią Ling na kolację, co ona z ociąganiem przyjmuje; rozmowa dotyczy jej byłego narzeczonego, który obiecał jej wyjazd do Singapuru, na co pan Chow opowiada jak tam jest, że ciepło i kawiarnie znakomitej jakości; ich relacja najpewniej nie rozwinie się w nic ponad koleżeństwo, pan Chow, zakochany w kobiecie z przeszłości, oferuje pani Ling relację "kumpli od kieliszka", co ona aprobuje, ale równolegle zostaje jego "nową dziewczyną", złośliwie opuszczającą spotkanie towarzyskie z grupą jego przyjaciół z pracy, za co, w ramach przegranego zakładu, pan Chow musi zgolić prawy wąs; tego wieczora, gdy odwiedza ją, by "wypomnieć" jej swoją krzywdę, ich romans nabiera rumieńców i państwo panoszą się w pościeli, a on płaci jej, ale nie za upojne chwile, choć zarazem profesja, jakiej pani Ling się oddaje, pozostaje w niedopowiedzeniu i może mieć ścisły związek z płatnościami za takie usługi; pan Chow płaci jednak nie za takowe, lecz za uszkodzoną sukienkę, zapewne w trakcie tych manewrów. Bywają więc razem w knajpkach, nadal grasują pod pierzyną, on płaci, ale nigdy za grasowanie, zaś kolega pana Chowa ostrzega panią Ling: proszę nie wiązać z nim dalekosiężnych planów, on nie traktuje takich związków poważnie, szkoda na niego czasu; pani Ling bywa chłodna, wyniosła, ironiczna, czym jednak wyłącznie pokrywa kiełkujące w niej uczucie do pana Chowa; zaczyna pytać o jego inne kobiety, a wreszcie sama chce mu płacić, by zostawał na noc z nią, czemu on się radykalnie sprzeciwia, a gdy ona zostawia pieniądze, przyjmuje je skrywając zmieszanie za uśmieszkiem; nie może jej zaoferować nic więcej, kocha tylko jedną, utraconą dawno temu. Pani Ling prowadzi bujny żywot towarzyski, pan Chow świadkuje temu, tak czy owak, bo mieszkają przez ścianę, sam zresztą również sprowadza inne kobiety, co daje pole reżyserowi do powtórzenia chwytu z poprzednich filmów: o ile mężczyzna przyjmuje "na chłodno" namiętności swojej kochanki czy ukochanej, z innymi, o tyle jego romanse, w niej wywołują reakcję głęboko emocjonalną. Wreszcie pani Ling znika z otoczenia pana Chowa, a on poznaje bliżej córkę właściciela kamienicy, pana Wanga, tę zakochaną w Japończyku; jejmość czyta zajadle powieść o sztukach walki, najpewniej tę napisaną przez pana Chowa i panią Chan w "Spragnionych miłości", sama zresztą również pisuje, na tyle dobrze, by, po przejrzeniu jej zeszytów, pan Chow wyraził nadzieję, iż nie zacznie aplikować do dziennikarstwa, bo mógłby stracić pracę na jej rzecz. Od słowa do słowa, państwo, niczym we wspomnianym, poprzednim filmie,w tym samym, wówczas - pokoju hotelowym, dziś - w mieszkaniu, oznaczonym numerem 2046, zaczynają pisać razem powieść o sztukach walki; on wymyśla fabułę, ona zapisuje, redaguje, niczym sprawna sekretarka; rodzi się między nimi porozumienie - pan Chow pomaga jej w romansie korespondencyjnym z panem Japończykiem, raz; poprzez sugestię, by ukochany wysyłał listy do niej na jego nazwisko, a on będzie jej oddawał do rąk własnych, dwa: załatwiając jej pracę szatniarki w dobrym klubie, dzięki czemu panna Wang za chwilę ma szansę zarobić na wyjazd do Japonii, by spotkać się ze swoją miłością. W ukończonej przez pana Chowa powieści "2046", bohater, jego alter ego, wraca do przeszłości, by uzyskać wiedzę na temat swojej ukochanej, czy kochała go tak jak on ją?; w pociągu wiodącym do przeszłości, popada w miłosny afekt do androida-kobiety [znów pani Faye Wang].cdn Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "2046" [2004] po filmie o filmie 2/2 27.05.23, 15:49 Pan bohater sądzi, iż android odwzajemnia jego uczucia, jego ciało wydziela bowiem ciepło w bezpośrednim kontakcie, nie wie jednak, czy stoi za tym jego własna wyobraźnia czy mechanizmy wbudowane w maszynę; właśnie androidowi pan bohater powierza sekret swej miłości, jak w dawnej legendzie [znów wątek ze "Spragnionych"] nakazującej wyszeptanie go dziurze w drzewie, a następnie zalepienie jej błotem. Gdy całuje androida wydaje mu się, iż w nim zawiera się jego dawna miłość, lecz gdy 10 godzin później prosi, aby odeszła z nim, maszyna nie odpowiada, na co właściciel pociągu, mający twarz i postać ojca pani Wang, informuje, iż androidy często podejmują decyzje dopiero po jakimś czasie, tak działa struktura ich elektronowych mózgów, radzi jednak by zrezygnował z tych usiłowań. Mimo tego, pan bohater podejmuje kolejną próbę, by znów otrzymać nie tyle odpowiedź, co milczącą sugestię odmowy, i dopiero po jakimś czasie sam dociera do wniosku, że android de facto odmówił, bo już kogoś kocha. W wigilię roku 1968 pan Chow namawia pannę Wang, by wyjechała do Japonii, aby związać się z ukochanym, więc ona najpierw tam dzwoni, a potem, faktycznie, znika i niebawem pan Chow dowiaduje się od jej ojca, iż weźmie ona ślub. "W miłości liczy się wyczucie czasu, nie powinna przyjść ani zbyt wcześnie, ani zbyt późno", powiada pan Chow, gdy przychodzi do niego list od pani Wang, z pytaniem, czy rozważał bardziej optymistyczne zakończenie swojej powieści? Siada on do tekstu, lecą godziny, stalówka pióra tkwi nieruchomo nad kartką - i nic zupełnie do głowy autorowi nie przychodzi. Półtora roku później, pan Chow znów spotyka panią Ling, teraz szukającą swego miejsca w Singapurze, w czym on może jej pomóc, bo zna właściciela nocnego klubu, gdzie ona chciałaby się zatrudnić. Wspominają przy okazji swój związek, ona wyrzuca z siebie wyznanie o tęsknocie za nim. 24 grudnia 1969 roku, pan Chow przebywa w Singapurze i szuka byłej znajomej, zawodowej szulerki o ksywie "Czarny pająk", imieniem Su [Gong Li], zawsze odzianej w czarną rękawiczkę na jednej dłoni, z powodów bliżej nieznanych; kiedyś razem grywali hazardowo, teraz pan Chow potrzebuje szybkich pieniędzy, by wrócić do Hongkongu, w czym pani Su może mu pomóc, za marne 10 % od wygranej. I gdy pojawia się pani Su, tak naprawdę nazywająca się dokładnie, jak ukochana pana Chowa, ubrana w suknię taką w jakiej tamta chadzała, rzecz nabiera jakże symbolicznej treści, splata się przeszłość z teraźniejszością, lecz w zadziwiający sposób, gdyż pani Su nie może związać się z panem Chow, sama bowiem spleciona jest nierozerwalnie z własną przeszłością, gdzie najwyraźniej sama postradała miłość; namiętny pocałunek między nią, a panem Chowem, stanowi pożegnanie: "Odszukaj mnie, gdy przegnasz swą przeszłość", powiada do niej, sam nie mogąc własnej odnaleźć. W wyniku tej fatalności, pan Chow nie może również oszukać pani Ling, nawet za cenę pokaźnej kwoty pieniędzy, które ona zarobiła, chyba własnym ciałem, by go przy sobie zatrzymać, by "pożyczył jej siebie"; pan Chow musi odejść, pozostawiając ją we łzach, zabierając dłoń gestem stanowczym. "Nie obejrzał się za siebie jadąc w pociągu przez noc", podsumowuje narrator. I z konstatacją o "podróżach do utraconych wspomnień, skąd nikt nie wraca", wypowiedzianą na tle iluminacji futurystycznej kolei, jak przystało na widok dotyczący powieści science-fiction, kurtyna zapada:] Jeszcze trailer: www.youtube.com/watch?v=xjmvuBY3560 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 SuperPolsat "Zakładnik z Wall Street" [2016] 25.05.23, 05:44 Reżyseruje sama Jodie Foster, w głównej roli bryluje George Clooney, wraz z Julią Roberts i Jackiem O'Connellem. Oto zatem mamy bohatera, który właśnie dowiedział się o bankructwie osobistym, poniesionym na skutek fatalnie zainwestowanych oszczędności. Zrozpaczony i zdeterminowany wdziera się na wizję, podczas emitowanego live programu telewizyjnego, by dopaść, jak uważa, przyczynę swojego nieszczęścia : mistrza giełdowych operacji z Wall Street, jego bowiem złotych i pewnych jak podatki i śmierć rad dotyczących postępowania z pieniędzmi słuchał w ciemno, co zakończyło się bolesnym fikołkiem. Żąda od swojego prześladowcy - oczywiście bedącego tylko figurą kozła ofiarnego własnej naiwności, w końcu trudno winić obcego człowieka za własne i niepodległe decyzje, do jakich człeka siłą i przemocą nikt nie zmuszał - spowodowania odzyskania przez siebie utraconych pieniędzy. Brzmi niedorzeczenie, aczkolwiek sam film wydaje się celować w satyrę lub akt oskarżenia skierowany pod adresem cwaniaków z finansjery udających znawców rynku finansowego, w istocie będąc hochsztaplerami i cynicznymi spekulantami. Zatem : brzmi nieźle, choć dziś rywalizacja w ramówce idzie 'na noże" ;] Odpowiedz Link Zgłoś