Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2023 - 12 (vol. 158)

    • grek.grek 22:30 TVP Kobieta "Żelazna dama" [2011] 22.12.23, 06:43
      Brytyjczycy nie wierzą w przypadki. Jesli już kręcą filmy o kobietach u władzy, to zawsze angażują do tego pierwszoligowe aktorki : Cate Blanchett czy Helen Mirren wdziewały już z wielkim powodzeniem elżbietańskie królewskie korony, a tutaj w roli premier Thatcher zamaszystym gestem objawia się sama Meryl Streep :]

      I podobnie jak w poprzednich przypadkach okazuje się, ze zdaniem róznych paneli eksperckich jest to najważniejsza rola w danym sezonie kina brytyjskiego, a może nawet w kinie światowym. Pani aktorka ustrzeliła hattrick : Oscar, Złoty Glob, BAFTA.

      Na drugim planie prężą się również same asy : Jim Broadbent, Olivia Colman czy Richard E.Grant

      Scenariusz : Abi Morgan, z nominacją do BAFTA.

      reżyseria : Phyllida Lloyd.

      Wszelako, na RT : 52 % z recenzji krytycznych i 51 % od publiczności, z sugestią iż jest to film zbytnio skupiający się na postaci głównej bohaterki, z pominięciem całego tła społeczno-obyczajowego epoki.
      • grek.grek TVP Kobieta "Żelazna dama" [2011] 23.12.23, 07:41
        Złowiony! Dziś/jutro spróbuję dopisać kilka zdań;]
        • grek.grek "Żelazna dama" [2011] po filmie o filmie 1/2 23.12.23, 13:50
          Film pokazuje polityczną karierę pani Thatcher w sposób dość konserwatywny, w końcu była liderką Torysów, wszelako aby uniknąć posądzenia o radykalizm w tej materii, państwo twórcy proponują różnego rodzaju chwyty narracyjne uatrakcyjniające rajd po kluczowych zdarzeniach i datach dotyczących interesującej ich materii.

          Panią premier brytyjską przedstawiają więc najpierw jako seniorkę, która wymaga troski ze strony otoczenia, według tegoż otoczenia, bo przecież sama tego nigdy nie przyzna, a lekarza pogoni jak chłystka, rzecz prosta - w eleganckim stylu. Krążąc po gustownym, staromodnym mieszkaniu pani bohaterka co i rusz potrąca jakieś przedmioty, zwraca uwagę na zdjęcia czy inne gadżety, a one działają niczym proustowska magdalenka i wywołują wspomnienia z lat minionych. Rolę greckiego chóru komentującego opisywane zdarzenia pełni zmarły niedawno mąż pani premier, kawalarz i żartowniś. Pan Denis nie żyje od dłuższego czasu, ale żona mozoli się z zaleconym jej spakowaniem jego rzeczy, by żałobę ostatecznie odprawić z powodzeniem, co przekłada się na nieustanne utrzymywanie z nim kontaktu, aż do niebezpiecznych granic, gdy sama pani nie wie, czy naprawdę on nie żyje, więc ta rozmowa toczy się w jej wyobraźni, czy jednak jakimś cudem przywrócony został do istnienia, co w finale wiedzie do wzruszającej sceny, gdy nasza dzielna eks-premier zwierza się nam widowni ze swojej fatalnej samotności. Nie ma relacji z synem, tylko telefon, odwiedzająca ją córka zajęta wydaje się być jej dobrostanem materialnym, trudno ją namówić, może nawet nie wypada, na jakieś intymne pogwarki, zatrudniona opiekunka, jejmość rzeczowa i stateczna, zdetonowana faktem, że była premier umknęła strażnikom i sama udała się po mleko do sklepu [scena początkowa], "co to za życie, jeśli sama nie mogę pójść po mleko?", w ogóle nie wchodzi w rachubę.

          Czy zatem ceną za wdrapanie się na stołek premiera Wielkiej Brytanii i zajmowanie go przez jedenaście lat, jak się wydaje, z większą ilością poważnych sukcesów niż dotkliwych porażek, ma być izolacja na starość?

          Ba!, o coś więcej tutaj chodzi. Wejście do polityki, pierwszy start w wyborach, bez powodzenia, ale w zauważalnym stylu, następnie uzyskanie mandatu posłanki, potem minister edukacji, a później przewodnictwo partii konserwatywnej, wreszcie premierostwo i wydanie wojny związkom zawodowym, by wdrażać żelazną ręką wyjątkowo bolesne i niezbędnie wymagane reformy, które powodują uliczne zamieszki, bitwy strajkujących z policją, ciężki kłopot z terrorem IRA, sama pani premier przeżyła zamach bombowy, podczas pobytu w hotelu, a jej bliski przyjaciel został zabity w samochodzie-pułapce, wreszcie wojna o Falklandy/Malwiny z Argentyną i wkrótce później przegrane wybory we własnej partii wraz z odejściem na emeryturę polityczną - cały ten ciąg zdarzeń, ilustrowany licznymi archiwaliami, wzbogacony scenami parlamentarnych debat z agresywnymi lajburzystami, służy wyeksponowaniu najważniejszego wątku całej opowieści: historii kobiety, która zrealizowała swoje ambicje w przestrzeni dotąd zarezerwowanej dla mężczyzn.

          Niezmiennie przewijają się tutaj obrazki dobitnie dowodzące powyższego: młoda pani Margaret, świeżo upieczona absolwentka Oksfordu, córka sklepikarza i burmistrza rodzinnego miasteczka, od dziecka uczona pracy i oszczędności, zazdrosnym wzrokiem patrząca na spędzające czas na strojeniu się i zabawach koleżanki, oto wchodzi do polityki i na spotkaniu w domu jednego z działaczy jest jedyną kobietą, podejmującą dyskusję z panami, po czym odsyła się ją, wraz z innymi damami, do salonu, doceniając wszelako jej charakter i śmiałość; oto Parlament, a w nim sami panowie, dla kobiet nie przewidziano nawet łazienki! - pośród licznych męskich par nóg, jedyne damskie, do niej należące; oto pani Margaret szykuje się do startu na stanowisko szefowej Torysów,a jej doradcami od wizerunku, chodzi zwłaszcza o obniżenie tembru głosu, by brzmiał odpowiednio do jej stanowczych wystąpień, znów są sami panowie; oto pani Margaret zostaje premierem i na pamiątkowym zdjęciu występuje w otoczeniu samych panów, kolegów ministrów; oto pani premier zmaga się z potężnym kryzysem społecznym, strajkami związkowców, wyłączanym prądem i zalegającymi na ulicach śmieciami, a do szyby jej limuzyny cisną się twarze wściekłych obywateli, krzyczących na nią: "Ty potworze!" albo wywijających jej karykaturami - męskie twarze; oto konflikt o wyspy Falklandy, pani premier przyjmuje delegację wojskowych, mają oni swój pomysł na rozwiązanie sporu, oraz przedstawicieli własnej partii, oni z kolei mają własny, ona zaś musi zdecydować - jak postąpić, znów sama wobec ciżby mężczyzn; potem przy mapie wojennej - też w otoczeniu samych panów; na spotkaniu 34 światowych przywódców z okazji upadku Muru Berlińskiego - znów jest jedyną kobietą.

          I w tej rywalizacji z panami, pani premier udaje się zachować zarówno odwagę i stanowczość w podejmowaniu decyzji podług własnego przekonania o ich słuszności, jak również szyk, co ilustruje świetna scena podejmowania dyplomaty z Ameryki, który namawia ją do złagodzenia kursu w sprawie Falklandów, a ona najpierw sprzeciwia mu się zdecydowanie, a następnie, niczym gospodyni domowa, podaje mu herbatę.

          cdn.
          • grek.grek "Żelazna Dama" [2011] po filmie o filmie 2/2 23.12.23, 14:31
            Pani premier częściowo oczywiście przejęła męskie formy działania w polityce, choć zapewne zwolennicy ogólnoludzkich cech charakteru, bez podziału na damskie i męskie, chętnie by mnie teraz zgromili, wszelako w swej prywatności była żoną oddaną i kochającą, a przecież nie mówimy tutaj o banalnej oczywistości!, łatwo przenieść pracę do domu, nie umieć oddzielić jednego od drugiego, z kostiumu, co tam! - zbroi!, nie móc się wydostać. Tymczasem pani bohaterka tworzy bardzo udany związek z mężem, poznanym tuż po studiach, zajmującym się biznesem i pełniącym z wdziękiem publiczną rolę męża swojej żony. Scena tańca w pustym hallu jakiegoś budynku, gdy byli młodzi, w końcu przechodzi w sobiepodobną, gdy już są w wieku senioralnym, a nawet gdy mąż nie żyje od dość dawna, co jednak tylko intensyfikuje wspomnienia o nim naszej bohaterki i jego obecność w scenerii jej umysłu. Pan Denis od dnia pierwszego w pełni akceptował aspiracje swojej lepszej połowy - w wymownej scenie, oświadcza się jej, a ona zakłopotana, ale i zdecydowana, upomina go, że nie będzie żoną od kuchni i cerowania skarpet mężowskich, na co: wiem!, właśnie dlatego chcę się z tobą ożenić!, co sprawia jej ulgę, bo utrata tak sympatycznego dżentelmena byłaby wydarzeniem nader nieprzyjemnym.

            Aby nie było tak całkiem na różowo, w którymś momencie, pan mąż zgłasza sugestię, iż żona chyba zapomina o rodzinie, tak w polityce przepadła, lecz, wg mnie, ewidentnie została dodana dla kurtuazji i nie wnosi niczego znaczącego do kategorycznie pozytywnego obrazu omawianych relacji małżeńskich.

            Oboje państwo doczekali się dzieci, wspomnianych córki i syna; pani premier ogląda ich, jako dzieci, na domowym video z popołudnia na plaży, choć nie zapamiętałem, czy ogląda film na magnetowidzie, czy też może leci on w jej głowie? - kto wie, może, najwyraźniej, dość luźna i chłodna relacja z synem i cieplejsza, ale chyba jednak nie bliska, przyjacielska, z pomocną i troskliwą córką, one właśnie są największą ceną jaką zapłaciła za swój polityczny sukces.

            Oczywiście, nie unika się w filmie słowa o ofiarach strajków, jedenaście ofiar protestu głodowego, w obronie zamykanych, bo nierentownych, zakładów pracy, jak również żołnierzach, którzy zginęli w wojnie, zarządzonej przez nią, a do rodzin których pani premier osobiście pisze listy z kondolencjami, nie powielając szablonów, ale zwracając się do każdej z osobna, indywidualnie. Jeśli nawet bilans rządów pani premier wielu komentatorów uznaje za pozytywny, wszak wyprowadziła Wielką Brytanię z zapaści ekonomicznej i uporządkowała państwo, zawsze kierując się wskazaniami swego ojca, zwolennika programu wolnorynkowego i ograniczenia do minimum socjalnych danin, uczciwie nie pomija się dramatów społecznych, jakie na tym gruncie eksplodowały.

            Gdy jednak pani premier opuszcza gabinet na Downing Street, odziana na czerwono, wszyscy jej współpracownicy, od kucharek po sekretarzy, nie kryją poruszenia łzawego z powodu rozstania. I dystans jedenastu wspólnie spędzonych lat, jak można sądzić, nie stanowi zasadnicznej części powodów takiej sympatii dla odchodzącej premier. Wtedy wystarczyłyby uprzejme oklaski, łzy w oczach dowodzą powstałych więzi znacznie delikatniejszej treści.

            Czy pod koniec swojego urzędowania premier stała się zbyt apodyktyczna? Upokarza swoich współpracowników na partyjnych naradach, podczas spotkania ze światowymi przywódcami siedzi w blasku świateł i przybiera postać, nie ma wątpliwości - królowej!

            Może dlatego została obalona, przez "gromadę pigmejów", jak komentuje nieoceniony mąż? Bo w swojej wyobraźni zajęła miejsce niedostępne dla żadnego brytyjskiego polityka?

            Co ciekawe, pani królowa nie występuje w ani jednej scenie tego filmu!, czyżby kontakty na linii Downing Street - Pałac Buckingham nie istniały wówczas zupełnie? A może istniały w formie lodowatej? To dopiero byłby materiał na film:] Co królowa sądziła o polityce rządu pani Thatcher, prowadzącej do szalonych napięć społecznych w kraju? Ani słowa o tym w filmie nie mamy, a szkoda. Byłby z tego materiał na istotny dla całokształtu akapit.

            Meryl Streep, rzecz jasna, gra jak z nut, wybitnie ucharakteryzowana, zwłaszcza gdy jej postać znajduje się w wieku podeszłym, dotrzymuje jej kroku rezolutny Jim Broadbent, jako mąż, a parę razy przemyka się przed kamerą Olivia Colman, jako córka. W raczej kameralnym kinie, jakie tutaj mamy, sceny masowe są sygnalizowane wycinkowo i uzupełnione, wygrubaszone, za pomocą fragmentów archiwalnych, aktorskie wyczyny mają dla powodzenia całości znaczenie strategiczne.

            Jeszcze trailer:

            www.youtube.com/watch?v=jX398kx-OCM




    • grek.grek 22:45 TVN "Matrix.Rewolucje" [2003] 22.12.23, 06:47
      Część ostatnia trylogii rodzeństwa Wachowskich, w której dochodzi do wizualnie imponującej ostatecznej konfrontacji buntowników gatunku ludzkiego z maszynami oraz Neo z agentem Smithem.

      Cóż za rozmach i efekty!

      Przeżyjmy to jeszcze raz ! ;]

      Powtórki: środa, 23:40.
      • grek.grek 23:40 TVN "Matrix.Rewolucje" [2003] 27.12.23, 06:32
        Część ostatnia trylogii rodzeństwa Wachowskich, w której dochodzi do wizualnie imponującej ostatecznej konfrontacji buntowników gatunku ludzkiego z maszynami oraz Neo z agentem Smithem.

        Cóż za rozmach i efekty!

        Przeżyjmy to jeszcze raz ! ;]
    • grek.grek 23:45 TVP1 "Teściowie" [2003 22.12.23, 06:57
      Komedia będąca remakiem filmu z 1979 roku: dwóch panów teściów przyszłej młodej pary zawiera znajomość w osobliwych warunkach, jeden z nich pracuje jako tajniak CIA, drugi, poczciwy doktor medycyny, przypadkiem odkrywa jego tożsamość, skutkiem czego zostaje wciągnięty do wirówki sensacyjnych wypadków na tle bondowskim:]

      Na ekranie: Michael Douglas, Albert Brooks, Lindsay Sloane.
      Reżyseria: Andrew Fleming.

      Replay: z soboty/niedzielę, 2:50.
      • grek.grek 23:45 TVP2* "Teściowie" [2003] 22.12.23, 06:57
        * w TVP2!
      • grek.grek 2:45 TVP1 "Teściowie" [2003] 23.12.23, 07:41
        Komedia będąca remakiem filmu z 1979 roku: dwóch panów teściów przyszłej młodej pary zawiera znajomość w osobliwych warunkach, jeden z nich pracuje jako tajniak CIA, drugi, poczciwy doktor medycyny, przypadkiem odkrywa jego tożsamość, skutkiem czego zostaje wciągnięty do wirówki sensacyjnych wypadków na tle bondowskim:]

        Na ekranie: Michael Douglas, Albert Brooks, Lindsay Sloane.
        Reżyseria: Andrew Fleming.
    • grek.grek 0:30 TVP Kobieta "Królowe życia" [2019] 22.12.23, 07:02
      Pani w sile wieku choruje nieuleczalnie, w związku z czym przeprowadza się do ośrodka, gdzie mieszkają starsi państwo potrzebujący opieki, albo, po prostu, nie mający zdolności do życia w pojedynkę; i w tych warunkach, nasza bohaterka, na finiszowych metrach swojego biegu, zyskuje przyjaźń, a wraz z koleżankami, podobnie statecznymi jejmościami, zakłada nawet zespół czirliderek, po naszemu: pomponiarek, by wziąć udział w konkursie dla takich drużyn; najpewniej kolejny film z podgatunku zadającego kłam przesądom i stereotypom związanym z metryką, jakoby w tzw. stosownym wieku nie wolno było tego, albo/i z kolei trzeba to, co wszystko razem zalatuje bzdurą i ograniczeniem możliwości człowieka przez szkodliwe kulturowe nawyki.

      Na RT: 36% z 87 recenzji krytycznych oraz 72% z 500 opinii widzów.

      Grają: Diane Keaton, Jacki Weaver, Celia Weston.
      Reżyseria: Zara Hayes.
    • grek.grek 0:55 TV Puls2 "Mgła" [2007] 22.12.23, 07:06
      Remake klasyki horroru Stephena Kinga, w reżyserii Farnka Darabonta, czyli pana od "Shawshank",
      również kingowskiego; scenariusz napisał sam pan King.

      Oryginalnie kręcił John Carpenter.

      Nadmorskie miasto w Ameryce nawiedza dziwna mgła, a wraz z nią pojawia się stary galeon, z którego wychodzą duchy dawnych marynarzy i oczywiście wszyscy mieszkańcy są zagrożeni.

      I jest to chyba dobra filmowa robota, co podejmuję się ryzykownie zasugerować, mimo że widziałem tylko fragment jakiś czas temu ;]

      Bis: z wtorku/środę, 0:00.

      Niezły film, wg mnie. Konstrukcją i zawartością przypomina nieco "Noc żywych trupów" George'a Romero, tutaj również mamy grupę ludzi przymusowo zamkniętych i barykadujących się przeciwko groteskowej opresji z zewnątrz, tam: zombie, tutaj: potworów z innego wymiaru, za którą można podstawić zupełnie współczesne i realistyczne zagadnienia, odbierane w sposób przedstawiony, w wyniku czego dochodzi do konfliktu na gruncie postaw społecznych - w "Nocy" bazą tego sporu był rasizm, we "Mgle" zaś - fanatyzm religijny. W samej rzeczy chodzi o rodzaj napięcia społecznego powstałego z powodu utraty bezpieczeństwa, co w jednej chwili prowadzi do zastąpienia całego dorobku w dziedzinie kulturowej ogłady i harmonijnego współistnienia zestawem instynktów pierwotnych, zwierzęcych, obliczonych na umożliwienie przetrwania w warunkach ekstremalnych. Prymitywne odruchy tkwią w człowieku głęboko i nieusuwalnie, przykryte cienkim płaszczykiem pozorów socjalizacji, na codzień oczywiście również sterując zachowaniami ludzkimi, lecz niejako z tylnego siedzenia, za w sytuacjach gdy pierzcha, zawiesza się, przestaje obowiązywać cały system norm i zasad porządkujący codzienność, grożący konsekwencjami w razie ich nieprzestrzegania, instynkt przesiada się za kierownicę i zaczyna niepodzielną kontrolę sprawować nie tylko nad jednostkami, ale i całymi grupami, jako iż wystarczy by jedna zaczęła stosować podobną strategię, a już inne nie będą miały wyjścia i odpowiedzą adekwatnie.

      Widzę w tym przedstawieniu istotną zaletę filmu; dwie pozostaje jakie wypada wymienić, to aktorski występ Marcii Gay Harden w roli operetkowej, a groźnej dewotki doprowadzającej swoją ekspresją i głoszonymi teoriami do kryzysu wspólnotowego, oraz puentę - kuriozalną, a może nawet szokującą, dzięki czemu film ów zyskuje kluczowy argument, by z horroru awansować do ligi dramatów.

      Pozostaje jeszcze kwestia efektów specjalnych za pomocą których pokazano nieziemskie stwory; wg mnie, chyba niekoniecznie rewolucyjnych w skali światowej kinematografii, zwłaszcza macki ośmiornicy wyglądają nieco amatorsko, ale już zmutowane pająki, owady czy czworonóg na stumetrowych kończynach, zwłaszcza ujęty we mgle, prezentują się i nacierają w pełni zadowalająco.

      O fabule słów kilka, gdyby mogło się do czegoś przydać [6 od dołu]:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,176284051,176284051,Ojej_co_tu_wybrac_2023_7_vol_153_.html?s=25#p176422793
      • grek.grek 0:00 TV Puls2 "Mgła" [2007] 26.12.23, 06:46
        Remake klasyki horroru Stephena Kinga, w reżyserii Farnka Darabonta, czyli pana od "Shawshank",
        również kingowskiego; scenariusz napisał sam pan King.

        Oryginalnie kręcił John Carpenter.

        Nadmorskie miasto w Ameryce nawiedza dziwna mgła, a wraz z nią pojawia się stary galeon, z którego wychodzą duchy dawnych marynarzy i oczywiście wszyscy mieszkańcy są zagrożeni.

        I jest to chyba dobra filmowa robota, co podejmuję się ryzykownie zasugerować, mimo że widziałem tylko fragment jakiś czas temu ;]

        Bis: z wtorku/środę, 0:00.

        Niezły film, wg mnie. Konstrukcją i zawartością przypomina nieco "Noc żywych trupów" George'a Romero, tutaj również mamy grupę ludzi przymusowo zamkniętych i barykadujących się przeciwko groteskowej opresji z zewnątrz, tam: zombie, tutaj: potworów z innego wymiaru, za którą można podstawić zupełnie współczesne i realistyczne zagadnienia, odbierane w sposób przedstawiony, w wyniku czego dochodzi do konfliktu na gruncie postaw społecznych - w "Nocy" bazą tego sporu był rasizm, we "Mgle" zaś - fanatyzm religijny. W samej rzeczy chodzi o rodzaj napięcia społecznego powstałego z powodu utraty bezpieczeństwa, co w jednej chwili prowadzi do zastąpienia całego dorobku w dziedzinie kulturowej ogłady i harmonijnego współistnienia zestawem instynktów pierwotnych, zwierzęcych, obliczonych na umożliwienie przetrwania w warunkach ekstremalnych. Prymitywne odruchy tkwią w człowieku głęboko i nieusuwalnie, przykryte cienkim płaszczykiem pozorów socjalizacji, na codzień oczywiście również sterując zachowaniami ludzkimi, lecz niejako z tylnego siedzenia, za w sytuacjach gdy pierzcha, zawiesza się, przestaje obowiązywać cały system norm i zasad porządkujący codzienność, grożący konsekwencjami w razie ich nieprzestrzegania, instynkt przesiada się za kierownicę i zaczyna niepodzielną kontrolę sprawować nie tylko nad jednostkami, ale i całymi grupami, jako iż wystarczy by jedna zaczęła stosować podobną strategię, a już inne nie będą miały wyjścia i odpowiedzą adekwatnie.

        Widzę w tym przedstawieniu istotną zaletę filmu; dwie pozostaje jakie wypada wymienić, to aktorski występ Marcii Gay Harden w roli operetkowej, a groźnej dewotki doprowadzającej swoją ekspresją i głoszonymi teoriami do kryzysu wspólnotowego, oraz puentę - kuriozalną, a może nawet szokującą, dzięki czemu film ów zyskuje kluczowy argument, by z horroru awansować do ligi dramatów.

        Pozostaje jeszcze kwestia efektów specjalnych za pomocą których pokazano nieziemskie stwory; wg mnie, chyba niekoniecznie rewolucyjnych w skali światowej kinematografii, zwłaszcza macki ośmiornicy wyglądają nieco amatorsko, ale już zmutowane pająki, owady czy czworonóg na stumetrowych kończynach, zwłaszcza ujęty we mgle, prezentują się i nacierają w pełni zadowalająco.

        O fabule słów kilka, gdyby mogło się do czegoś przydać [6 od dołu]:

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,176284051,176284051,Ojej_co_tu_wybrac_2023_7_vol_153_.html?s=25#p176422793
    • grek.grek 8:00 TVP Kobieta "Książę i ja" [2004] 23.12.23, 05:45
      Historia romansu dowodzącego iż czasy mezaliansów odeszły w ciemną przeszłość : córka farmera, ambitna studentka poznaje duńskiego księcia, rozwija się między nimi uczuciowość wyższa, i to ona! ma zagwozdkę : ulubione studia czy małżeństwo z tytułem księżnej przed nazwiskiem?

      Tak się pozmieniało! Teraz mezalianse dotyczą już tylko bogatych rodzin amerykańskich nafciarzy ;]

      Na RT:
      28 % z 123 recenzji krytycznych oraz 59 % z ponad 100 tys. opinii widowni.

      Obsada: Julia Stiles, Luke Mably, Ben Miller, Miranda Richardson, James Fox.
      Reżyseria: Martha Coolidge.
    • grek.grek 9:55 TV6 "Akademia sztuk walki" [2015 23.12.23, 05:50
      Kino młodzieżowe, a w nim: edukacja spoleczno-towarzysko-indywidualna na Florydzie, poprzez naukę kung fu, wu szu, tea-kwon-do i... więcej słów w językach chińskich i koreańskich nie znam, ale można mieć pewność, że w filmie pojawi się cały słownik!

      Obsada: Jansen Panettiere, Don Wilson, Cynthia Rothrock.
      Reżyseria: Michael Baumgarten.
    • grek.grek 11:35 TVP1 "Rozgrywka" [1973] 23.12.23, 05:59
      Western.

      Z ikonograficznym zestawieniem: przestępca kontra szeryf, przy czym panowie są starymi kumplami; tak się jakoś złożyło, że stoją po dwóch stronach barykady prawa i sprawiedliwości. Możliwe, iż w tym konflikcie jakąś rolę odegra pani, wszak męskie kino bez kobiet nie istnieje, a już na pewno ma znikome znaczenie, o ile jakiekolwiek, dokładnie jak w tej piosence o tytule, którego nigdy nie mogę spamiętać.

      Na ekranie: Rock Hudson, Dean Martin, Susan Clark.
      Reżyseria: George Seaton.



    • grek.grek 12:30 Polsat "Sam w domu - po raz czwarty" [2002] 23.12.23, 06:06
      "Kevin" z nowym Kevinem, a nawet innym Kevinem , a więc już nie tak wzięty i lubiany, aczkolwiek w samej rzeczy chodzi w nim dokładnie o to samo, o co w dwóch poprzednich filmach.

      Na ekranie: Mike Weinberg, French Stewart, Jason Beghe.
      Reżyseria: Rod Daniel.

      Bis: poniedziałek, 7:35.
      • grek.grek 7:35 Polsat "Sam w domu - po raz czwarty" [2002] 25.12.23, 04:57
        "Kevin" z nowym Kevinem, a nawet innym Kevinem , a więc już nie tak wzięty i lubiany, aczkolwiek w samej rzeczy chodzi w nim dokładnie o to samo, o co w dwóch poprzednich filmach.

        Na ekranie: Mike Weinberg, French Stewart, Jason Beghe.
        Reżyseria: Rod Daniel.
    • grek.grek 13:35 TVN "Chata" [2017] 23.12.23, 06:08
      Pan po licznych przejściach znajduje wreszcie uspokojenie w pomyślności pracy, wychowywaniu dzieci oraz szczęśliwym małżeństwie, aż do momentu, gdy jedna z jego trzech córek znika bez wieści; ojciec pogrąża się w rozpaczy, tym większej im bardziej efektów nie dają poszukiwania zaginionej.

      Czyżby chodziło o współczesną odmianę Hioba ?

      Aż wreszcie nadchodzi znak ; list, każący bohaterowie udać się do tytułowej chaty [w górach], gdzie ponoć ma znaleźć odpowiedź na swoje wątpliwości, a może przeżyć odnowę ducha ? O ile mamy do czynienia z kinem ewangelicznym.

      Grają : Sam Worthington, Octavia Spencer, Tim McGraw, Radha Mitchell.
      Reżyseria : Stuart Hazeldine.

      Na RT :
      21 % z 72 recenzji krytycznych } wartościowe przesłanie, ale wyrażone za pomocą kiepskich schematów" - oraz aż 76 % z ponad 10 tys. opinii ludzkości.
    • grek.grek 14:10 Polsat "Księga dżungli" [2016] 23.12.23, 06:10
      Zapewne nie pierwsza ekranizacja przygodowej powieści Rudyarda Kiplinga z 1893 roku, za to wygląda iż najnowsza ? :]

      Zainwestowano, bagatela !, 175 mln zielonych prezydentów [które przyniosły, proszę zapiąć pasy !, niemal miliard dochodu], zwierzęta mówią głosami czołowych hollywoodzkich aktorów.

      Rezyseruje Jon Favreau.

      Oscar za efekty specjalne, im dalej w historię kina i tej nagrody, tym ma ona znaczenie większe, bo w dobie tak zaawansowanego udziału wszelakich technologii w produkcję filmową, niemal zawsze chodzi o przekroczenie kolejnej nieprzekraczalnej bariery jakości i pomysłowości, takie odnoszę wrażenie ?

      Na RT :
      94 % z 320 recenzji krytycznych oraz 86 % z 94 tys. opinii widzów.

      Na drugą nogę: poniedziałek, 9;30.
      • grek.grek * 9:30 Polsat "Księga dżungli" [2016] 25.12.23, 05:07
        Zapewne nie pierwsza ekranizacja przygodowej powieści Rudyarda Kiplinga z 1893 roku, za to wygląda iż najnowsza ? :]

        Zainwestowano, bagatela !, 175 mln zielonych prezydentów [które przyniosły, proszę zapiąć pasy !, niemal miliard dochodu], zwierzęta mówią głosami czołowych hollywoodzkich aktorów.

        Rezyseruje Jon Favreau.

        Oscar za efekty specjalne, im dalej w historię kina i tej nagrody, tym ma ona znaczenie większe, bo w dobie tak zaawansowanego udziału wszelakich technologii w produkcję filmową, niemal zawsze chodzi o przekroczenie kolejnej nieprzekraczalnej bariery jakości i pomysłowości, takie odnoszę wrażenie ?

        Na RT :
        94 % z 320 recenzji krytycznych oraz 86 % z 94 tys. opinii widzów.
    • grek.grek 14:25 TV6 "Jaś Fasola" [1995] 23.12.23, 06:13
      Blok kolejnych trzech odcinków oryginalnego serialu, z niezrównanym Rowanem Atkinsonem wykonującym gagi atakujące swą treścią nie tylko przeponę widza, ale również stereotyp brytyjskości, lordowskie przywiązanie do form, mieszczańskie zamiłowanie do konwenansów; pan Fasola zachowuje się jak małe dziecko, poznające dopiero rzeczywistość i co rusz potykające się o jakiś zakaz i nakaz, idące za głosem ciekawości, nieograniczenie kreatywne, zwłaszcza w sposobach pokonywania oporu materii i wychodzeniu z problemów, w jakie samo siebie wpuszcza swoim brakiem doświadczenie i zręczności społecznej, zwłaszcza pożyteczności instytucji kłamstwa ;]

      Reżyseria : John Birkin, John Howard Davies, Paul Weiland.
      • grek.grek 7:00 TV6 "Jaś Fasola" [1995] 25.12.23, 04:55
        Dwa odcinki oryginalnego serialu, z niezrównanym Rowanem Atkinsonem wykonującym gagi atakujące swą treścią nie tylko przeponę widza, ale również stereotyp brytyjskości, lordowskie przywiązanie do form, mieszczańskie zamiłowanie do konwenansów; pan Fasola zachowuje się jak małe dziecko, poznające dopiero rzeczywistość i co rusz potykające się o jakiś zakaz i nakaz, idące za głosem ciekawości, nieograniczenie kreatywne, zwłaszcza w sposobach pokonywania oporu materii i wychodzeniu z problemów, w jakie samo siebie wpuszcza swoim brakiem doświadczenie i zręczności społecznej, zwłaszcza pożyteczności instytucji kłamstwa ;]

        Reżyseria : John Birkin, John Howard Davies, Paul Weiland.
        • grek.grek 7:00 TV6/7:55 TV4 "Jaś Fasola" [1995] 26.12.23, 04:42
          Kolejne odcinki oryginalnego serialu, z niezrównanym Rowanem Atkinsonem wykonującym gagi atakujące swą treścią nie tylko przeponę widza, ale również stereotyp brytyjskości, lordowskie przywiązanie do form, mieszczańskie zamiłowanie do konwenansów; pan Fasola zachowuje się jak małe dziecko, poznające dopiero rzeczywistość i co rusz potykające się o jakiś zakaz i nakaz, idące za głosem ciekawości, nieograniczenie kreatywne, zwłaszcza w sposobach pokonywania oporu materii i wychodzeniu z problemów, w jakie samo siebie wpuszcza swoim brakiem doświadczenie i zręczności społecznej, zwłaszcza pożyteczności instytucji kłamstwa ;]

          Reżyseria : John Birkin, John Howard Davies, Paul Weiland.
          • grek.grek 13:35 TV6 "Jaś Fasola" [1995] 30.12.23, 06:05
            Cztery odcinki oryginalnego serialu, z niezrównanym Rowanem Atkinsonem wykonującym gagi atakujące swą treścią nie tylko przeponę widza, ale również stereotyp brytyjskości, lordowskie przywiązanie do form, mieszczańskie zamiłowanie do konwenansów; pan Fasola zachowuje się jak małe dziecko, poznające dopiero rzeczywistość i co rusz potykające się o jakiś zakaz i nakaz, idące za głosem ciekawości, nieograniczenie kreatywne, zwłaszcza w sposobach pokonywania oporu materii i wychodzeniu z problemów, w jakie samo siebie wpuszcza swoim brakiem doświadczenie i zręczności społecznej, zwłaszcza pożyteczności instytucji kłamstwa ;]

            Reżyseria : John Birkin, John Howard Davies, Paul Weiland.
    • grek.grek 14:55 SuperPolsat "Gęsia skórka" [2015] 23.12.23, 06:14
      Ponoć wielkoekranowa kontynuacja serialu z lat 90-tych.

      Małoletni bohater uzyskuje moc uwalniania stworów z książek, pisanych przez ojca swojej najlepszej przyjaciółki. Są one wyjątkowo rozdokazywane i niesubordynowane, wiadomo : jak się taki raz urwie, trudno go później z tego giganta zawrócić ;], więc troje pościgowców, bo i pan pisarz przyłącza się do wyczynu, stają przed wyjątkowo niewdzięczną misją ratującą ludzkość , a przynajmniej realność w takim kształcie, w jakim ją jeszcze znamy ;]

      Grają : Jack Black, Dylan Minnette, Odeya Rush.
      Reżyseria : Rob Letterrman.

      Na RT :
      78 % z 165 recenzji krytycznych oraz 62 % z ponad 50 tys. opinii widowni.

      Replay: poniedziałek, 11:20.
      • grek.grek 11:20 SuperPolsat "Gęsia skórka" [2015] 25.12.23, 05:15
        Ponoć wielkoekranowa kontynuacja serialu z lat 90-tych.

        Małoletni bohater uzyskuje moc uwalniania stworów z książek, pisanych przez ojca swojej najlepszej przyjaciółki. Są one wyjątkowo rozdokazywane i niesubordynowane, wiadomo : jak się taki raz urwie, trudno go później z tego giganta zawrócić ;], więc troje pościgowców, bo i pan pisarz przyłącza się do wyczynu, stają przed wyjątkowo niewdzięczną misją ratującą ludzkość , a przynajmniej realność w takim kształcie, w jakim ją jeszcze znamy ;]

        Grają : Jack Black, Dylan Minnette, Odeya Rush.
        Reżyseria : Rob Letterrman.

        Na RT :
        78 % z 165 recenzji krytycznych oraz 62 % z ponad 50 tys. opinii widowni.
    • grek.grek 15:00 TVP Polonia "W pustyni i w puszczy" [1973] 23.12.23, 06:16
      Pierwsza ekranizacja powieści Sienkiewicza.
      Drugiej nie oglądałem, ale ta oryginalna jest naprawdę dobra , wg mnie, sprawia wrażenie bardzo naturalnej.

      Realizacja trwała trzy lata, ekipa filmowa wizytowała w Sudanie i Egipcie [choć główne zdjęcia wykonano w zaprzyjaźnionej Bułgarii ;)]

      Tomasz Mędrak, Monika Rosca do głównych ról zostali wybrani spośród siedmiu tysiący kandydatów i kandydatek.

      Reżyseruje Władysław Ślesicki.

      Część 1: "Porwanie"
      • grek.grek 15:10 TVP Polonia "W pustyni i w puszczy" [1973] 24.12.23, 07:34
        Pierwsza ekranizacja powieści Sienkiewicza.
        Drugiej nie oglądałem, ale ta oryginalna jest naprawdę dobra , wg mnie, sprawia wrażenie bardzo naturalnej.

        Realizacja trwała trzy lata, ekipa filmowa wizytowała w Sudanie i Egipcie [choć główne zdjęcia wykonano w zaprzyjaźnionej Bułgarii ;)]

        Tomasz Mędrak, Monika Rosca do głównych ról zostali wybrani spośród siedmiu tysiący kandydatów i kandydatek.

        Reżyseruje Władysław Ślesicki.

        Część 2: "Chartum".
      • grek.grek 15:35 TVP Polonia "W pustyni i w puszczy" [1973] 25.12.23, 05:49
        Pierwsza ekranizacja powieści Sienkiewicza.
        Drugiej nie oglądałem, ale ta oryginalna jest naprawdę dobra , wg mnie, sprawia wrażenie bardzo naturalnej.

        Realizacja trwała trzy lata, ekipa filmowa wizytowała w Sudanie i Egipcie [choć główne zdjęcia wykonano w zaprzyjaźnionej Bułgarii ;)]

        Tomasz Mędrak, Monika Rosca do głównych ról zostali wybrani spośród siedmiu tysiący kandydatów i kandydatek.

        Reżyseruje Władysław Ślesicki.

        Część 3: "Ucieczka".
        • grek.grek 15:00 TVP Polonia "W pustyni i w puszczy" [1973] 26.12.23, 05:33
          Pierwsza ekranizacja powieści Sienkiewicza.
          Drugiej nie oglądałem, ale ta oryginalna jest naprawdę dobra , wg mnie, sprawia wrażenie bardzo naturalnej.

          Realizacja trwała trzy lata, ekipa filmowa wizytowała w Sudanie i Egipcie [choć główne zdjęcia wykonano w zaprzyjaźnionej Bułgarii ;)]

          Tomasz Mędrak, Monika Rosca do głównych ról zostali wybrani spośród siedmiu tysiący kandydatów i kandydatek.

          Reżyseruje Władysław Ślesicki.

          Część 4: "Smain"
    • grek.grek 15:05 Historia "Kingsajz" [1987] 23.12.23, 06:17
      Pan krasnoludek z totalitatnej Szuflandii wykrada strzeżoną tajemnicę swojego państwa, czyli mikstrę pozwalającą uzyskać rozmiary człowieka i ucieka do świata ludzi, czyli do Polski ;]

      Szuflandia oczywiście wysyła za nim bezpiekę, w celu niewątpliwym.

      Satyra na ustrój, który właśnie się słaniał na nogach oraz miękł w kolanach, 1987 rok, to już był moment, gdy cenzura niewiele mogła, a jeszcze mniej chciała.

      Reżyseria i scenariusz Juliusz Machulski, grają : pp. Chmielnik, Figura, Stuhr.

      Bis: z poniedziałek, 9:35.
      • grek.grek 9:35 Historia "Kingsajz" [1987] 25.12.23, 05:06
        Pan krasnoludek z totalitatnej Szuflandii wykrada strzeżoną tajemnicę swojego państwa, czyli mikstrę pozwalającą uzyskać rozmiary człowieka i ucieka do świata ludzi, czyli do Polski ;]

        Szuflandia oczywiście wysyła za nim bezpiekę, w celu niewątpliwym.

        Satyra na ustrój, który właśnie się słaniał na nogach oraz miękł w kolanach, 1987 rok, to już był moment, gdy cenzura niewiele mogła, a jeszcze mniej chciała.

        Reżyseria i scenariusz Juliusz Machulski, grają : pp. Chmielnik, Figura, Stuhr.
    • grek.grek 15:35 TVN7 "Bardzo Dziki Zachód" [1999] 23.12.23, 06:24
      Dwaj agenci na tropie zamachowca planującego zamach na prezydenta Ameryki, a żeby było bardziej nowatorsko : akcja rozgrywa się w połowie XIX wieku, a groźny zamachowiec ma tytuł naukowy, niczym doktor Moriarty, a formuła samego aktu przewiduje... atak sztucznego pająka ;]

      Brzmi stosownie dziwnie, grunt by humory dopisywały i tempo nie siadało!

      Will Smith, Kevin Kline, Kenneth Branagh & Salma Hayek w czołowych rolach.
      Reżyseria : Barry Sonnenfeld.

      Powtórki: wtorek, 17:15 - TVN7 & czwartek, 23:35 - Metro TV.
      • grek.grek 17:15 TVN7 "Bardzo Dziki Zachód" [1999] 26.12.23, 05:45
        Dwaj agenci na tropie zamachowca planującego zamach na prezydenta Ameryki, a żeby było bardziej nowatorsko : akcja rozgrywa się w połowie XIX wieku, a groźny zamachowiec ma tytuł naukowy, niczym doktor Moriarty, a formuła samego aktu przewiduje... atak sztucznego pająka ;]

        Brzmi stosownie dziwnie, grunt by humory dopisywały i tempo nie siadało!

        Will Smith, Kevin Kline, Kenneth Branagh & Salma Hayek w czołowych rolach.
        Reżyseria : Barry Sonnenfeld.

        Powtórka: czwartek, 23:35 - Metro TV.
        • grek.grek 23:35 Metro TV "Bardzo Dziki Zachód" [1999] 28.12.23, 06:43
          Dwaj agenci na tropie zamachowca planującego zamach na prezydenta Ameryki, a żeby było bardziej nowatorsko : akcja rozgrywa się w połowie XIX wieku, a groźny zamachowiec ma tytuł naukowy, niczym doktor Moriarty, a formuła samego aktu przewiduje... atak sztucznego pająka ;]

          Brzmi stosownie dziwnie, grunt by humory dopisywały i tempo nie siadało!

          Will Smith, Kevin Kline, Kenneth Branagh & Salma Hayek w czołowych rolach.
          Reżyseria : Barry Sonnenfeld.
    • grek.grek 17:55 Kultura "Czarny Tulipan" [1964] 23.12.23, 06:30
      Kiedyś film nader popularny, jak i sam bohater, niezawodnie wzorowany na faktycznych idolach ludu francuskiego a'la Cartouche, ale również na postaci pana Zorro; pod maską bowiem ukrywa się szlachcic, a nawet niejeden, co jest jedną z komplikacji intrygi, przejęty niesprawiedliwością i wyzyskiem oraz gnuśnością uprawianą przez arystokrację i dający jej popalić w rozmaity sposób, co nieuchronnie odpowiada nastrojom przed-rewolucyjnym, a przy okazji stanowi idealny fundament do przygody spod znaku płaszcza i szpady; Alain Delon w podwójnej roli głównej i styl kinowy jakiego dzisiaj już nie uświadczy się na ekranie;]

      Reżyseria: Christian-Jaque.

      Replay: poniedziałek, 10:00.
      • grek.grek 10:00 Kultura "Czarny Tulipan" [1964] 25.12.23, 05:08
        Kiedyś film nader popularny, jak i sam bohater, niezawodnie wzorowany na faktycznych idolach ludu francuskiego a'la Cartouche, ale również na postaci pana Zorro; pod maską bowiem ukrywa się szlachcic, a nawet niejeden, co jest jedną z komplikacji intrygi, przejęty niesprawiedliwością i wyzyskiem oraz gnuśnością uprawianą przez arystokrację i dający jej popalić w rozmaity sposób, co nieuchronnie odpowiada nastrojom przed-rewolucyjnym, a przy okazji stanowi idealny fundament do przygody spod znaku płaszcza i szpady; Alain Delon w podwójnej roli głównej i styl kinowy jakiego dzisiaj już nie uświadczy się na ekranie;]

        Reżyseria: Christian-Jaque.
    • grek.grek 19:30 TVP Kobieta "Uciekająca panna młoda" [1999] 23.12.23, 06:33
      Na planie ponownie Julia Roberts i Richard Gere, para skądinąd znajomych.

      Ona gra dziewczynę, która specjalizuje się w ucieczkach sprzed ołtarza, on - dziennikarza, który zaciekawiony jej przypadkiem postanawia bliżej przyjrzeć się jej kolejnej spodziewanej eskapadzie [pani właśnie szykuje się do następnego ślubu], by zbadać co nią powoduje i skąd te kuriozalne zachowania w jej repertuarze.

      Oczywiście, jako iż jest komedia romantyczna, można zakładać, że pan dziennikarz będzie pierwszym, którego nie zostawi na lodzie pani uciekinierka, a nawet lepiej : uciekała dotąd z jednego podstawowego powodu, by przetrwać w stanie panieńskim aż do poznania właśnie jego ?

      Reżyseria : Garry Marshall, muzyka : James Newton Howard; cała drużyna z "PRetty Woman" w komplecie.

      Replay : z poniedziałku/wtorek, 0:00..
      • grek.grek 0:00 TVP Kobieta "Uciekająca panna młoda" [1999] 25.12.23, 06:52
        Na planie ponownie Julia Roberts i Richard Gere, para skądinąd znajomych.

        Ona gra dziewczynę, która specjalizuje się w ucieczkach sprzed ołtarza, on - dziennikarza, który zaciekawiony jej przypadkiem postanawia bliżej przyjrzeć się jej kolejnej spodziewanej eskapadzie [pani właśnie szykuje się do następnego ślubu], by zbadać co nią powoduje i skąd te kuriozalne zachowania w jej repertuarze.

        Oczywiście, jako iż jest komedia romantyczna, można zakładać, że pan dziennikarz będzie pierwszym, którego nie zostawi na lodzie pani uciekinierka, a nawet lepiej : uciekała dotąd z jednego podstawowego powodu, by przetrwać w stanie panieńskim aż do poznania właśnie jego ?

        Reżyseria : Garry Marshall, muzyka : James Newton Howard; cała drużyna z "PRetty Woman" w komplecie.
    • grek.grek 20:00 TV Puls "Akt zemsty" [2017] 23.12.23, 06:38
      Fabularny pomysł wygląda na szablonowy : pan prawnik traci żonę i córkę, nie mogąc zaś doczekać się wyjaśnienia przyczyn ich śmierci, inicjuje prywatne śledztwo i zupełnie się w nim zatraca, ostatecznie zapewne, jak tytuł niedwuznacznie sugeruje, będzie sie ubiegał o zemstę na sprawcach tragedii.

      W obsadzie : Antonio Banderas, Karl Urban, Paz Vega.
      Reżyseria : Isaac Florentine.

      Na RT :
      55 % z 11 recenzji krytycznych oraz 25 % z ponad 100 opinii publiczności.

      Zatem : chyba można skoczyć ?

      W piątek, o 21:50 - bis!
      • grek.grek 21:50 TV Puls "Akt zemsty" [2017] 29.12.23, 06:33
        Fabularny pomysł wygląda na szablonowy : pan prawnik traci żonę i córkę, nie mogąc zaś doczekać się wyjaśnienia przyczyn ich śmierci, inicjuje prywatne śledztwo i zupełnie się w nim zatraca, ostatecznie zapewne, jak tytuł niedwuznacznie sugeruje, będzie sie ubiegał o zemstę na sprawcach tragedii.

        W obsadzie : Antonio Banderas, Karl Urban, Paz Vega.
        Reżyseria : Isaac Florentine.

        Na RT :
        55 % z 11 recenzji krytycznych oraz 25 % z ponad 100 opinii publiczności.

        Zatem : chyba można skoczyć ?
    • grek.grek 20:00 Kultura "Teoria wszystkiego" [2014] 23.12.23, 06:40
      Biograficzny portret profesora Stephena Hawkinga, według scenariusza wykonanego na podstawie relacji dziennika jego żony Jane, wydanych pod tytułem : "Podróż do nieskończoności".

      Można sądzić, iż małzeństwem byli zgodnym, ona go wspierała, choć pewnie nie bez chwilowych kryzysów, on ją również, w podobny sposób, wszak wszyscyśmy tylko ludźmi z krwi i kości :]
      Oczywiście, jedną z podstawowych linii narracyjnych będzie naukowa kariera głównego bohatera, dzięki swej pasji i pracowitości przechodzącego kolejne szczeble na drodze ku szczytowi hierarchii zawodowej i popularności wśród "mugoli" fizyką zainteresowanych o tyle, o ile, ale jego przystępnym i zrozumiałym językiem podanych wykładów mogących słuchać bez przerwy.

      Główne role : Eddie Redmayne nagrodzony wszelkimi możliwymi wyróznieniami w tamtym sezonie, oraz równie licznie nominowana Felicity Jones.

      Muzyka Johana Johannssona, również z nominacją do Oscarów i nie tylko chyba.

      reżyseruje James Marsh, autor rewelacyjnego dokumentu "Człowiek na linie", oscarowo docenionego parę lat wcześniej.

      Na RT :
      80 % z 265 recenzji krytycznych oraz 84 % z 76 tys. opinii widzów.

      Wg mnie: film odnosi sukces i powodzeniem się uskrzydla z dwóch podstawowych powodów; są nimi role aktorskie: najpierw: Eddiego Redmayne'a - wybitnego wprost we wcieleniu niezwykle trudnym, bo wymagającym głębokiej metamorfozy na poziomie fizyczności, gestu, mimiki i dykcji, przejścia w tryb postawy, wymowy i mowy ciała człowieka chorego na stwardnienie rozsiane boczne, w czym pan aktor osiąga istne mistrzostwo: imponujące, gdy myśli się o skali pracy jaką musiał włożyć w swój wyczyn aktorski, oraz niepokojące, z uwagi na osiągniętą biegłość, prowokującą zastanowienie nad ewentualnymi zmianami w jego własnym organizmie, zapewne przez wiele godzin/dni wyczerpujących treningów pozostające w nienaturalnym położeniu; Daniel Day-Lewis w ramach utrwalania swojej kreacji w "Mojej lewej stopie" ponoć w ogóle, poza planem, prywatnie, nie wychodził z roli; nie wiem jeszcze, ale się dowiem;], jak było z panem Redmaynem, tak czy inaczej: efekt ekranowy można uznać za stuprocentowo wiarygodny!; druga z ról nie ma tak spektakularnej oprawy zewnętrznej, przez co nie rzuca się na oczy, lecz jej potencjał dramatyczny należy uznać, według mnie, za jeszcze większy niż w przypadku kolegi: Felicity Jones gra żonę pana profesora Hawkinga, kobietę zakochaną, zdolną do poświęceń w imię lojalności i miłości, ale w pewnym momencie kapitulującą przed świadomością wyroku spędzenia reszty życia przy nieuleczalnie chorym, sparaliżowanym mężu, całą odpowiedzialność za opiekę nad nim, funkcjonowanie domu, wychowanie dzieci przyjmując na własne barki; tak więc, mieni się ta postać wieloma odcieniami ludzkiego, arcyludzkiego i w interpretacji pani aktorki każdy z detali psychiki bohaterki uzyskuje własne, osobne istnienie, tworząc spójną całość; nazwałbym więc ten aktorski wyczyn nienagannie wykonaną pracą domową z sensu i znaczenia detalu w sztuce aktorskiej; pani Felicity w ogóle nie używa wielkich liter i wykrzykników, działa powściągliwie, a gdy oczy zachodzą jej łzami, spojrzenie wyraża odwagę lub strach, czy zmęczenie - dać można głowę, iż dzieje się tak w naturalnym odruchu, tak udało się jej wejść w swoją bohaterkę!

      Naukowe teorie pana profesora zajmują swoje miejsce w scenariuszu, nie tyle może wyłożone w formule wykładów, tego nie należało się nawet spodziewać, ale zasygnalizowane w sposób godny autora, gdyż na tyle barwnie i ciekawie, aby zachęcić do choćby pobieżnego zapoznania się z nimi już poza filmowym kontekstem; podsumowując: autorom scenariusza udało się zachować zdrowy balans między opisem meandrów związku państwa Hawkingów, ich indywidualnymi losami oraz pasją profesora i przedstawieniem toku jego intelektualnych poszukiwań, brawo!

      Gdyby kilka słów więcej mogło się na coś przydać, służę zajadle!
      6 od góry:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,173913887,173913887,Ojej_co_tu_wybrac_2022_8_vol_142_.html?s=2#p173919882
      Replay: jutro, 13:55.
      • grek.grek 13:55 Kultura "Teoria wszystkiego" [2014] 24.12.23, 07:21
        Biograficzny portret profesora Stephena Hawkinga, według scenariusza wykonanego na podstawie relacji dziennika jego żony Jane, wydanych pod tytułem : "Podróż do nieskończoności".

        Można sądzić, iż małzeństwem byli zgodnym, ona go wspierała, choć pewnie nie bez chwilowych kryzysów, on ją również, w podobny sposób, wszak wszyscyśmy tylko ludźmi z krwi i kości :]
        Oczywiście, jedną z podstawowych linii narracyjnych będzie naukowa kariera głównego bohatera, dzięki swej pasji i pracowitości przechodzącego kolejne szczeble na drodze ku szczytowi hierarchii zawodowej i popularności wśród "mugoli" fizyką zainteresowanych o tyle, o ile, ale jego przystępnym i zrozumiałym językiem podanych wykładów mogących słuchać bez przerwy.

        Główne role : Eddie Redmayne nagrodzony wszelkimi możliwymi wyróznieniami w tamtym sezonie, oraz równie licznie nominowana Felicity Jones.

        Muzyka Johana Johannssona, również z nominacją do Oscarów i nie tylko chyba.

        reżyseruje James Marsh, autor rewelacyjnego dokumentu "Człowiek na linie", oscarowo docenionego parę lat wcześniej.

        Na RT :
        80 % z 265 recenzji krytycznych oraz 84 % z 76 tys. opinii widzów.

        Wg mnie: film odnosi sukces i powodzeniem się uskrzydla z dwóch podstawowych powodów; są nimi role aktorskie: najpierw: Eddiego Redmayne'a - wybitnego wprost we wcieleniu niezwykle trudnym, bo wymagającym głębokiej metamorfozy na poziomie fizyczności, gestu, mimiki i dykcji, przejścia w tryb postawy, wymowy i mowy ciała człowieka chorego na stwardnienie rozsiane boczne, w czym pan aktor osiąga istne mistrzostwo: imponujące, gdy myśli się o skali pracy jaką musiał włożyć w swój wyczyn aktorski, oraz niepokojące, z uwagi na osiągniętą biegłość, prowokującą zastanowienie nad ewentualnymi zmianami w jego własnym organizmie, zapewne przez wiele godzin/dni wyczerpujących treningów pozostające w nienaturalnym położeniu; Daniel Day-Lewis w ramach utrwalania swojej kreacji w "Mojej lewej stopie" ponoć w ogóle, poza planem, prywatnie, nie wychodził z roli; nie wiem jeszcze, ale się dowiem;], jak było z panem Redmaynem, tak czy inaczej: efekt ekranowy można uznać za stuprocentowo wiarygodny!; druga z ról nie ma tak spektakularnej oprawy zewnętrznej, przez co nie rzuca się na oczy, lecz jej potencjał dramatyczny należy uznać, według mnie, za jeszcze większy niż w przypadku kolegi: Felicity Jones gra żonę pana profesora Hawkinga, kobietę zakochaną, zdolną do poświęceń w imię lojalności i miłości, ale w pewnym momencie kapitulującą przed świadomością wyroku spędzenia reszty życia przy nieuleczalnie chorym, sparaliżowanym mężu, całą odpowiedzialność za opiekę nad nim, funkcjonowanie domu, wychowanie dzieci przyjmując na własne barki; tak więc, mieni się ta postać wieloma odcieniami ludzkiego, arcyludzkiego i w interpretacji pani aktorki każdy z detali psychiki bohaterki uzyskuje własne, osobne istnienie, tworząc spójną całość; nazwałbym więc ten aktorski wyczyn nienagannie wykonaną pracą domową z sensu i znaczenia detalu w sztuce aktorskiej; pani Felicity w ogóle nie używa wielkich liter i wykrzykników, działa powściągliwie, a gdy oczy zachodzą jej łzami, spojrzenie wyraża odwagę lub strach, czy zmęczenie - dać można głowę, iż dzieje się tak w naturalnym odruchu, tak udało się jej wejść w swoją bohaterkę!

        Naukowe teorie pana profesora zajmują swoje miejsce w scenariuszu, nie tyle może wyłożone w formule wykładów, tego nie należało się nawet spodziewać, ale zasygnalizowane w sposób godny autora, gdyż na tyle barwnie i ciekawie, aby zachęcić do choćby pobieżnego zapoznania się z nimi już poza filmowym kontekstem; podsumowując: autorom scenariusza udało się zachować zdrowy balans między opisem meandrów związku państwa Hawkingów, ich indywidualnymi losami oraz pasją profesora i przedstawieniem toku jego intelektualnych poszukiwań, brawo!

        Gdyby kilka słów więcej mogło się na coś przydać, służę zajadle!
        6 od góry:

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,173913887,173913887,Ojej_co_tu_wybrac_2022_8_vol_142_.html?s=2#p173919882
    • grek.grek 20:00 SuperPolsat "Nie zadzieraj z fryzjerem"[2008 23.12.23, 06:41
      Pan komandos finguje własny zgon, w efekcie : rzuca swoją lukratywną, bondowską posadę, aby realizować się w zawodzie damskiego fryzjera.

      Oczywiście, im bardziej człek ucieka od przeszłości, tym bardziej nieubłaganie ona go tropi, ściga i dopaść musi :]

      Tak więc : od nawijania loków, wykręcania balejaży i farbowania kosmyków pana fryzjera oderwać musi zaprzysięgły wróg z czasów maczystowskich wojaży, a pojedynek zawędruje aż z nowojorskich salonów urody na surowe piaski Bliskiego Wschodu.

      Grają : Adam Sandler, John Turturro, Emmanuelle Chriqui.
      Reżyseria : Dennis Dugan.

      Bis: następna sobota, 14:40.
      • grek.grek 14:40 SuperPolsat "Nie zadzieraj z fryzjerem"[2008 30.12.23, 06:08
        Pan komandos finguje własny zgon, w efekcie : rzuca swoją lukratywną, bondowską posadę, aby realizować się w zawodzie damskiego fryzjera.

        Oczywiście, im bardziej człek ucieka od przeszłości, tym bardziej nieubłaganie ona go tropi, ściga i dopaść musi :]

        Tak więc : od nawijania loków, wykręcania balejaży i farbowania kosmyków pana fryzjera oderwać musi zaprzysięgły wróg z czasów maczystowskich wojaży, a pojedynek zawędruje aż z nowojorskich salonów urody na surowe piaski Bliskiego Wschodu.

        Grają : Adam Sandler, John Turturro, Emmanuelle Chriqui.
        Reżyseria : Dennis Dugan.
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Listy do M." [2011] 23.12.23, 06:44
      A kto powiedział, że i Polak nie potrafi ? ;]

      Jak pisała niezastąpiona Pepsic :

      "Wielowątkowa niby komedia z niekonwencjonalnym, mało sympatycznym św. Mikołajem, który mikołajowe trudy i życiową pustkę rekompensuje bzykaniem wszystkiego, co się rusza; powielanym wielokrotnie motywem znanym z komedii romantycznych, który ratuje urok i wdzięk Macieja Stuhra (w roli wdowca poszukującego miłości i zarazem matki dla syna), dramatem dysfunkcyjnej rodziny (świetny, ciekawie rozegrany wątek z Piotrem Adamczykiem i Agnieszką Dygant)),w której pojawia się szansa na posklejanie życai od nowa (na ile, trzeba by nakręcić osobny film); ckliwym wątkiem, z tym że w granicach przyzwoitości z dziewczynką z domu dziecka niespodziewanie pojawiającą się na wigilii u małżeństwa, które straciło dziecko (z lodowatą tu pięknością Agnieszką Wagner w koszmarnej wigilijnej kreacji) i przewidywalnym; drewnianym , najmniej udanym motywem gejowskim (kiepski Małaszyński, a tak brawurowo wystartował w "Oficerze").
      Mimo paru niedoróbek i o zgroza, postawienia akcentu głównie na kolędy zagraniczne film obejrzałam ku zaskoczeniu z przyjemnością.

      I jeszcze jedno, trochę uwierał brak polskich polskich realiów, pocztówkowe obrazki wigilijne, czy nieprawdopodobna sytuacja, że dziecko spędza wigilię samotnie (gdzie babcia, gdzie dziadek?), a daniem głównym i jedynym są frytki z ketchupem, w każdym dniu, ale nie 24 grudnia.

      Dwa wątki wydają się ponadczasowe: nadpobudliwego, chamowatego Mikołaja, któremu spotkanie z chłopcem z patologicznej rodziny uświadamia własną, nędzną egzystencje (nawet niezły Karolak) i budująca historia negocjatora policyjnego (dobry Adamczyk, Dygant też), który ratując niedoszłego samobójcę tak rozczula się nad nieudanym życiem (egzystencją rogacza i jednocześnie ojca nieudacznika), że skacze bez powodzenia z 11-piętrowego wieżowca, ale dzięki temu udaje mu się pozbierać rodzinę do kupy.
      Pozostałe wątki słabe, choć ten z z dziewczynką z domu dziecka dobrze wypada dzięki ciepłej grze Malajkata"

      Reżyseria : Mitja Okoron

      Voila :}

      Replay: następna sobota, 16:45.
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Mumia" [1999] 23.12.23, 06:45
      Wizyta w Egipcie z fajerwerkami i efektami: konkurujące ekspedycje naukowe do grobowców faraonów uruchamiają starożytne upiory, które po tysiącach lat wypoczynku mają masę zdrowia i zacietrzewienia do ścigania ludzkości.

      Czy taka koncertowa zadyma może się nie udać?;]

      Obsada: Rachel Weisz, Brendan Fraser, John Hannah.
      Reżyseria: Stephen Sommers.

      Na bis: wtorek, 17:30.
      • grek.grek 17:30 Stopklatka "Mumia" [1999] 26.12.23, 05:49
        Wizyta w Egipcie z fajerwerkami i efektami: konkurujące ekspedycje naukowe do grobowców faraonów uruchamiają starożytne upiory, które po tysiącach lat wypoczynku mają masę zdrowia i zacietrzewienia do ścigania ludzkości.

        Czy taka koncertowa zadyma może się nie udać?;]

        Obsada: Rachel Weisz, Brendan Fraser, John Hannah.
        Reżyseria: Stephen Sommers.
    • grek.grek 20:00 TVN "Holiday" [2006] 23.12.23, 06:47
      Ona prowadzi w Los Angeles agencję reklamową i właśnie zdradził ją chłopak.

      dla odreagowania zgłasza się do specyficznej gry via internet, polegającej na okresowej zamianie domów z wybranym innym uczestnikiem.

      W ten sposób trafia do domu na brytyjskiej prowincji.

      On jest bratem pani, która zamieniła się z nią na miejsca zamieszkania.

      Co dalej : nietrudno przewidzieć.
      Na dodatek, ta pani, która się zamieniła też znajduje pana dla siebie, w tej agencji reklamowej.

      A cała historia rozgrywa się w nastrojach świątecznych i noworocznych, jak przystało na akuratnie przypadający moment wyświetlenia filmu.

      Cameron Diaz, Jude Law, Kate Winslet, Jack Black, obsada zacna.
      Reżyseruje : Nancy Meyers.

      na RT : 49 % z recenzji krytycznych i aż 80 % od publiczności.

      zabawne, że podsumowanie wykonane na podstawie ocen krytyków sugeruje , iż film jest zbyt schematyczny, by widownię zadowolić ;]
    • grek.grek 20:00 Historia "Mistrz" [2020] 23.12.23, 06:48
      Obozowy dramat polski z chwaloną rolą główną pana Piotra Głowackiego, który gra wybitnego mistrza boksu Tadeusza Pietrzykowskiego, w Auschwitz wystawianego do pojedynków ku uciesze niemieckich komendantów i wygrywającego, dla siebie, dla chleba i dla podniesienia morale współwięźniów; pamiętam film o podobnej tematyce "Triumf ducha", będący historią greckiego boksera, również postawionego w takiej sytuacji - naprawdę godny uwagi zapis zmagań człowieka z tragicznymi okolicznościami, jego determinacji w walce o przeżycie. Miejmy nadzieję, że nasza filmowa próba wypad(ł)a równie okazale.

      Reżyseria: Maciej Barczewski.

      Po obejrzeniu, na moje oko, film najzupełniej udany, zwłaszcza, gdy wziąć pod uwagę, iż tematyka obozowa wygląda na nieco wyeksploatowaną, co stawia autorów przed pokusą kombinowania z naturalizmem i poetyką wypowiedzi, a w dodatku wątek boksowania w obozie koncentracyjnych już był, z sukcesem, poruszany w kinie ["Triumf ducha"]; zatem, znajdzie się tutaj impresje oddające obraz zła, jakie ludzie ludziom zgotowali: egzekucje w komorach gazowych, skąd dobiega krzyk przerażenia złapanych w pułapkę nieszczęśliwców, bicie za najdrobniejsze przewinienia, rozstrzelanie więźniów za kradzież jabłka, wisielcy na szubienicach, pod którymi, podczas świąt, Niemcy posadzą pianistę, by im przygrywał do towarzyskich nasiadówek na świeżym powietrzu - w czym celuje nie tylko kadra oficerska niemiecka, co wynika z wyprania mózgów przez faszystowską ideologię, ale i zwykli strażnicy, ośmieleni do używania sobie z racji bezkarności, co stawia pytanie o naturę człowieka, skąd bierze się w niej łatwość krzywdzenia innych, jeśli tylko nie ponosi się za nią odpowiedzialności karnej?; zwłoki są bezładnie rzucone na drewniane wózki wywożone przez sonderkommando do wykopanych dołów, tak wiele tych trupów, iż łatwo się przyzwyczaić do ich widoku; czy więźniowie w obozie też obojętnieli po osiągnięciu masy krytycznej doświadczanych wizualnie i fizycznie okropności?

      Pan reżyser nie popada przy tym w zbytni naturalizm, poprzestaje na realistycznej surowości, bo większe wrażenie robi barak obozowy wypełniony wychudzonymi, chorymi, wynędzniałymi wrakami ludzkimi niż jakiejś absurdalnie podrasowane sceny przemocy, zamieniające kino w komiks; śmierć ma swój majestat, mimo, tu i tam sensacyjnych zapędów, gdy ginie pierwsza miłość małoletniego chłopca, młoda pielęgniarka, prowadzona do komory gazowej, w celu poniesienia kary za przemyt leków dla chorych więźniów, wyszarpująca z kabury niemieckiego oficera pistolet i zabijając go jednym strzałem, co wygląda na niedorzeczność, a nie odbiera zarazem rangi dramatyzmu wydarzenia, ale i wówczas kiedy ducha oddaje zapadły na tyfus syn brutalnego oprawcy, mordującego w "popisowy" sposób, bo na zimno i bawiąc się rozkazem odwracającym uwagę ofiary, by strzelić jej w plecy; wtedy ten drań zaczyna choć trochę rozumieć ludzi, wobec których stosuje swe metody, choć nie ma oporu, by ukarać chłopca, na sugestię: "Może Bóg tak chce?", odpowiadającego: "Ale pan nie musi się z Nim zgadzać"; w jakiejś mierze dociera do apogeum swych możliwości, gdy składa w prezencie dla głównego bohatera pamiątkę po swoim synu i z widoczną ciekawością pyta go: co będziesz robił po wojnie?

      Na tym tle pojawia się wyrazisty bohater: wybitny pan bokser, idealista w myśl fair play, ale czego nauczył go sport, ale z wizją walki o przetrwanie za wszelką cenę, i tego uczący swego małoletniego podopiecznego, z czasem jednak, gdy staje do kolejnych walk i przez Niemców nagradzany jest zwiększonym przydziałem żywności i przywilejami, w postaci łatwiejszej pracy, w trakcie której może więcej ćwiczyć i pić mleko, w końcu przyjmujący, czy raczej: akceptujący, rolę dobrego ducha obozowej społeczności; jego zwycięstwa podnoszą morale, a nagrody za nie otrzymywane, dużo bochenków chleba, krzepią ciała współwięźniów, wierzących teraz w szczęśliwe zakończenie tej katorgi nieludzkiej.

      Pan aktor Głowacki, który do filmu trenował technikę bokserskich ciosów i uników oraz odpowiednio ukształtował ciało, nie robi gestów przesadnych, a najlepiej się prezentuje, gdy przychodzi mu wyrażać bezradność bohatera w otaczającej go realności: nie potrafi zapobiec aktom przemocy wobec innych, wie również, w jak niewielkim stopniu przetrwanie zależy od niego samego, niemiecka kadra oficerska może go usunąć, nawet wbrew prymitywnej, ale jednak, sympatii, jaką darzony jest, za bokserski kunszt, przez prostych żołdakom, gdy tylko uzna za zbyt niebezpiecznego z tytułu wpływu wywieranego na towarzyszy niedoli; ostatecznie decydują się podstępem zniwelować jego szanse w kluczowym pojedynku z ich mistrzem, pomimo dużej przewagi wzrostu i ciężaru ciała niezdolnego do trafienia go w czysty sposób, podając zatrutą wodę do picia, co skutkuje osłabieniem organizmu i klęską.

      [spoiler]

      A wtedy reżyser serwuje podwójny sierpowy: najpierw każe strażnikom powiesić pokonanego za ręce, na jego piersi umieszczając tabliczkę z prześmiewczym: "Mistrz", a potem, gdy zostaje zwolniony z tej niewygodnej pozycji, wysyłając do dołów, gdzie w popiele walają się kości zamordowanych więźniów; pan Pietrzykowski kładzie się w jednym z nich, jakby gotów na śmierć, lecz gdy znajduje niedopaloną maskotkę, wystruganą z drewna, należącą do chłopca, podnosi się i przy wzmożonej muzyce, chwiejnym krokiem kieruje się w całej swej postawie oraz z ciałem pokrytym krwią i błotem, na ring, by z marszu stanąć do rewanżu z niemieckim rywalem i - po upewnieniu go, a i może niektórych widzów?, o swojej [zrozumiałej w takich warunkach] słabości - znienacka skontrować nokautująco, na oczach paru ważniaków niemieckich, właśnie wizytujących obóz; cała sekwencja odbywa się w klimacie osobliwym, trochę jak w wykwicie wyobraźni nieposkromionej, ale zapewnia się widza, iż scenariusz oparto na faktach, więc jeśli nawet zostały nieco podkoloryzowane dla dobra efektu ostatecznego i wzruszenia u widza, niechaj i tak będzie!, wszak chodzi tu zwłaszcza o metaforę ewangeliczną powstania z martwych i triumfu nad śmiercią.

      I choć ta ostatnia sekwencja może wydać się zbyt czytelna, nie osuwa się bynajmniej w kicz czy grafomanię, będąc, jak dla mnie, wymownym podsumowaniem całości.

      In minus, niestety, panoszący się zajadle stary grzech polskiego kina, czyli zbyt ciche, miejscami ledwie słyszalne, dialogi. Niby wszyscy wiedzą, że koniecznie trzeba zadbać o właściwe ich nagłośnienie, aby widz nie musiał przytykać uszu do ekranu albo dokonywać cudów dynamizmu, by w sekundę podnieść skalę na pilocie z 15 kresek do 65, a jak widać nadal zdarzają się kiksy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka