Dodaj do ulubionych

Telewizja: lektor czy napisy?

IP: 213.158.201.* 06.07.01, 10:37
Drodzy widzowie telewizji publicznych i prywatnych!

Wzywam was do dyskusji, czy nie czas skończyć z głupkowatym zwyczajem
odczytywania wszelkich dialogów w filmach prezentowanych przez nasze telewizje
beznamiętnym głosem lektora.
W dobie dążenia Polski do zajęcia poczesnego miejsca w zjednoczonej Europie,
konieczności nauki i doskonalenia znajomości języków obcych, wreszcie przy
dostępności szerokiej gamy środków technicznych domagam się wprowadzenia
możliwości oglądania filmów z oryginalną ścieżką dźwiękową i napisami, tak jak
to dzieje się już od lat w polskich kinach!
Nie rozumiem dlaczego mimo wielkich zmian jakościowych, jakie przeszła
telewizja publiczna i pojawienia się wielu stacji komercyjnych, ciągle korzysta
się z prymitywnego i denerwującego zwyczaju czytania ciurkiem wszystkich
dialogów głosem tego samego człoweka, zabijając piękno gry aktorskiej,
wyciszając oryginalne tło dźwiekowe, muzykę itd. Tak dzieje się nawet gdy
program nadawany jest w wersji stereo i surround.

Czy ktoś wreszcie ośmieli się ukrócić ten twający dziesiątki lat bezsens?

Jeszcze raz zachęcam wszystkich do poparcia tej idei, spróbujmy wymusić na
telewizji poważna traktowanie widzów, a nie jak analfabetów.
Gdy znajdą się chętni do dyskusji, mogę przytoczyć więcej arumentów za moją
tezą!

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: rico Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: 195.136.25.* 06.07.01, 11:04
      To dobry pomysł ale zauważ, że w innych krajach jest
      jeszcze gorzej. W niemieckiej TV wszystkie filmy
      obcojęzyczne są dubingowane głosami aktorów. Nie
      słychać tam więc oryginalnych głosów odtwórców ról,
      wszystko jest takie sztuczne. Nawet śmiesznie to
      wygląda kiedy np Sharon Stone szwargocze po szwabsku.
      Pod tym względem nasza TV jest dużo lepsza od
      niemieckiej, bo przynajmniej można usłyszeć oryginalną
      wymowę aktorów. Napisy byłyby jeszcze lepsze ale
      niestety nie dla wszystkich. Nie wszyscy przecież
      potrafią szybko czytać (np dzieci), tak samo nie
      wszyscy mają dobry wzrok aby odczytać tłumaczenie
      drobnym maczkiem. Poza tym czytanie dialogów powoduje,
      że telewidz duzo traci z samego przekazu wizyjnego,
      widz jest przecież zajęty czytaniem napisów a nie
      oglądaniem obrazu.
      • montezuma Re: Telewizja: lektor czy napisy? 06.07.01, 12:35
        Rico, zgadzam się z Tobą. U nas nie jest najgorzej bo faktycznie cuda np.
        niemieckie to "morderstwo" dla warsztatu aktorskiego, do którego zalicza się
        głos. Tak, tak już słyszę te głosy, że niektórzy aktorzy lepiej niech się nie
        odzywają a inni i tak nie mówią za dużo- Arni Schw. Ale Robert De Niro, Al
        Pacino, Jack Nicholson po niemiecku?! Napisy są OK w kinie kiedy nic innego
        ciebie nie rozprasza, masz ogromny ekran itd. A rzeczywiście są ludzie starsi (
        młodsi też) mający problem ze wzrokiem i pomimo okularów trudno by było im się
        połapać. To w dużej mierze dotyczy TV ale może powinien być większy dostęp do
        wersji z napisami na kasetach Video czy płytach DVD i będzie 2 w jednym- dla
        tych co tylko niektóre kwestie muszą podpierać tłumaczeniem i dla tych
        (chciałoby się napisać: co na morzu) co czytając lubią posłuchać oryginalnego
        języka. pozdrawiam
      • Gość: kemils Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 20:03
        Lektor i napisy lub lektor bez napisow. Lektor jest dobry na wszystko.
        Moge pojsc swobodnie do lodowki po piwo, a nastepnie wziac prysznic.
      • mary_ann Re: Niemiecka Tv 21.03.02, 23:24
        W niemieckiej TV to sa co gorsza ciągle CI SAMI aktorzy...:(((
      • Gość: Goska Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.public.utexas.edu 23.03.02, 01:58
        Dlatego najlepsza jest wersja posrednia - programy dla dzieci (szczegolnie tych
        najmlodszych) powinny byc czytane przez lektora natomiast filmy "dla
        starszych" - z napisami.
        Napisy maja jeszcze jedna zalete - moze czesc Polakow (oprocz podszkolenia
        jezykow obcyhc) zaczelaby w koncu czytac i zapoznala sie z fatalna u nas
        ortografia.

    • Gość: sari Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.ts.pl 06.07.01, 11:39
      Napisy !!!!
      Lektor lub dubbing jest dobry dla wtórnych analfabetów.
    • Gość: aga Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: 194.92.234.* 06.07.01, 14:43
      Napisy!!!!
      Lektor nie pozwala na delektowanie sie czesto wspanialymi efektami dzwiekowymi!
      A poza tym to tlumaczenie jest czesto gesto tak nieudolne i niedokladne, ze
      przykro sluchac. Z napisami osoby nie znajace obcego jezyka musza sie zadowolic
      tlumaczeniem takim jakie jest, a Ci, ktorzy co nieco kapuja moga sie nacieszyc
      wersja oryginalna!
      Napisy! Napisy i jeszcze taz napisy!
    • Gość: belost Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.01, 17:53
      Owszem są kraje gdzie jest gorzej. Ale w Polsce telewizje szczypią się z
      tłumaczeniem.Jest dla przeczkolaków. Dlaczego w polskich telewizjach fuck you
      tłumaczy się : uciekaj stąd. To paranoja.Reżyser bądź twórcy napewno skopali by
      dupę tłumaczowi bądź cenzurantowi za to.Szkoda że tak u nas jest.Jest taka z
      tym paranoja że gorzej być już chyba nie może.
    • Gość: trin Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.chello.pl 07.07.01, 10:34
      To rzeczywiscie powazny problem. Ale rozwiazanie go
      przyjedzie po prostu z rozwojem techniki - juz teraz
      niektore stacje daja mozliwosc wyboru wersji samemu
      widzowi. Kwestia rozwoju, wylacznie.
      Lektor denerwuje, przyznaje (niezly tekst Fedorowicza
      w Gazecie Telewizyjnej na ten temat! :)) ale i tak
      jest o niebo lepszy niz dubbing. Ja zazwyczaj ustawiam
      dzwiek na tyle glosno, by slyszec sciezke oryginalna a
      lektora ignoruje.
      Mozna by tez np. puszczac wersje z lektorem w
      porach "szczytu", a w nocy wersje oryginalna (nawet
      bez napisow, bo i one przeszkadzaja, podobnie jak i
      duze kolorowe loga stacji, nie wspominajac o
      kolorowych nic nie znaczacych "kolkach dla rodzicow").
      A problem tlumaczen to juz zupielnie inna, rozlegla
      kwestia.
    • srubokret lektora na pal 07.07.01, 16:23
      co za bzdurny wynalazek! nie wiem co za idiota wpadl na pomysl lektora.

      dzisiejszy poziom techniki pozwala juz na wyswietlanie dwoch wersji jezykowych
      (nawet w analogowej tv na jednym kanale dzwiekowym moze leciec oryginalna
      sciezka a na drugiej dubbing) nie mowiac juz o tv cyfrowej.

      w kazdym razie precz z lektorem!

      śrub
      • Gość: trin Re: lektora na pal IP: *.chello.pl 07.07.01, 17:13
        Nie taki wielki idiota! Nie uwazam bynajmniej, ze lektor to idealny pomysl,
        ale... czyba rozsadny kompromis. Od dubbingu lepsze razy 1000 a od napisow
        gorsze tylko 100.

        Co do techniki, to co innego mozliwosc, co innego wprowadzenie tego "pod
        strzechy" - wiazalo by sie to chociazby z wymiana telewizorow, dekoderow, czy
        czego tam jeszcze (dokladnie nie wiem jak to idzie, ale na zwyklym TV z antena
        zbiorcza raczej takich cudow nie osiagniesz).
        • srubokret Re: lektora na pal 07.07.01, 19:10
          potrzebujesz tylko telwizora stereo - na kazdym kanale leci wtedy inna sciezka
          i jest mozliwosc przelaczania. w Niemczech wprowadzono to juz 10 lat temu.

          dobry dubbing jest lepszy od lektora - gdyz kobiety nie mowia wtedy grubymi
          meskimi glosami....

          śrub
          • Gość: trin Dubbing na pal IP: *.chello.pl 08.07.01, 10:48
            Dubbing to jeden z durniejszych pomyslow jakie kiedykolwiek wymyslono. Nawet
            najlepsi aktorzy i swietny tlumacz (ogromn rzadkosc!) nie pomoga nic na to, ze
            dubbing ZAWSZE bedzie sztuczny. Jest to chociazby kwestia tego, ze ten sam sens
            rzadko maja w obcym jezyku zdania o podobnej dlugosci. Dlatego albo mowia jak
            juz nie mowia, albo mowia od rzeczy.
            A biorac pod uwage jakosc tlumaczen bardzo dobrze jest, ze mozna sobie
            zweryfikowac prace tlumacza-geniusza z sciezka oryginalna.

            PS Co innego dubbingowanie filmow dla dzieci, glownie kreskowek - tu nie mam
            nic przeciw.
            • Gość: pluszowy Re: Dubbing na pal IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.01, 22:31
              Zgadzam sie z przedmowca/przedmowczynia. I chce dodac jeszcze jeden argument.
              Akurat pracuje z obcokrajowcami i mam okazje porownac ich znajomosc jezyka z
              nasza. I na przyklad u Dunczykow, wiekszosc filmow a moze i wszystkie nie wiem
              dokladnie nie jest dubbingowana tylko ma dunskie napisy. Dzieki temu moga
              szkolic znajomosc angielskiego (chyba najwiecej filmow jest amarykanskich, czy
              sie myle?). I nawet prosty spawacz, mowi po angielsku na naszym poziomie
              uniwersyteckim.
              pozdrawiam pluszowyh
              • Gość: trin Re: Dubbing na pal IP: *.chello.pl 09.07.01, 09:28
                Coz... tak, niewatpliwie pomaga to w nauce jezyka, ale nie jest to az takie
                proste. W Szwecji, gdzie wszystkie programy anglojezyczne (z wyjatkiem
                kreskowek) sa nadawane z napisami szwedzkimi, mieszkalam u rodziny, ktorej
                ojciec angielskiego nie znal ni w zab. Mimo ze, popracowawszy kilka godzin (za
                co utrzymal cala rodzine, ale to inna historia) wracal do domu i ogladal TV do
                samego wieczora. Niektorzy sa szczelni.
                • Gość: Mirek Re: Dubbing na pal IP: *.pbk.pl / 10.0.127.* 20.03.02, 16:46
                  a za to w Niemczech, gdzie króluje dubbing prosty spawacz po angielsku gada
                  lepiej niż niejeden duński spawacz po duńsku
                  • Gość: Piotr Re: Dubbing na pal IP: *.pioneer.com 21.03.02, 07:52
                    Gość portalu: Mirek napisał(a):

                    > a za to w Niemczech, gdzie króluje dubbing prosty spawacz po angielsku gada
                    > lepiej niż niejeden duński spawacz po duńsku

                    Sorry, ale chyba nie wiesz o czym mowisz.

                    pzdr
                    • Gość: Mirek Re: Dubbing na pal IP: *.pbk.pl / 10.0.127.* 22.03.02, 10:33
                      Wiem wiem, przesadzilem odrobine, ale nie wytrzymuje jak slysze brednie o
                      duńskich spawaczach, co sie angielskiego dzieki napisom w TV nauczyli

                      Mirek
        • Gość: Mirek Lektor jest do dupy!!! IP: *.pbk.pl / 10.0.127.* 20.03.02, 16:43
          Lektor jest najgorszym osiągnięciem sztuki filmowej. Odkąd mam w domu kino
          domowe nigdy nie oglądam filmów z lektorem. To jest totalna beznadzieja.
          Kompletne zagłuszanie efektów dźwiękowych oraz głosów aktorów. Dodatkowo poziom
          tłumaczeń, zwłaszcza w TVP woła o pomstę do nieba (ci co być może
          oglądali "Goście, goście" na video a potem w TVP będa wiedzieli o czym mówię,
          TVP swoim tłumaczeniem po prostu schrzaniła super komedię).
          Najlepszym rozwiązaniem byłby dubbing, i tu cholernie dziwię się wszystkim
          wieszającym psy na tym instrumencie. Wypożyczcie sobie płytke DVD z kilkoma
          wersjami językowymi, pozmieniajcie podczas oglądania i przekonajcie się czy coś
          tracicie ze wspaniałego głosu aktorów. Mogę się założyć że prawie nic.
          Mogę was jednak zrozumieć o tyle, że polski dubbing jest też do dupy. Poza
          paroma wyjątkami ("Shrek") Polakom dubbing po prostu nie wychodzi, a polski
          podkład jest po prostu nie do słuchania. Trzeba jednak zrozumieć, że dubbing to
          jest prawdziwa sztuka, a osoby dubbingujące muszą być prawie tak dobre jak
          oryginalni aktorzy. Ale na to trzeba kasy, i to duzo kasy. Dobry dubbing to
          najdroższa metoda obróbki filmów. Niemcy mają kasy jak lodu i nie skarżą się że
          Sharon Stone brzmi im jak Franka Potente (nawiasem mówiąc Franka Potente jest
          dużo lepsza od Sharone Stone).
          Dopóki więc Polska jest biedna będę preferował napisy i czekał na nadejście ery
          dubbingu także do polskiego kina.
          • Gość: Sandy Re: Lektor jest do dupy!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.03.02, 20:39
            Faktycznie Franka Potente jest dużo lepsza.Ale jakoś np.Janda to się u nas za
            dubbing nie bierze.Mało kreatywne zajęcie i imają się go tylko aktorzy na
            dorobku (nie mówimy o kasowych animacjach!)
            • Gość: Mirek Re: Lektor...!!! IP: *.pbk.pl / 10.0.127.* 26.03.02, 13:47
              masz 100% racji, w Polsce imaja sie tego podrzedni aktorzy bo tak malo im
              placa, a w zasadzie w ogole nie placa bo lektor jest tanszy nawet od
              podrzednych aktorow (zwlaszcza podrzedny lektor). Dlatego prosze przede
              wszystkim TVN (TVP i tak nie ma po co prosić) o to, zeby zaczela puszczac filmy
              z napisami (niech beda tylko fabularne, brazylijskie telenudziele moga dalej
              leciec z lektorem i tak przez to nic nie straca ze swego artyzmu), ale naprawde
              smiech mnie bierze, kiedy TVN oglasza, ze film nadawany jest w Dolby Surround,
              a nastepnie wygłusza wszystkie efekty dźwiękowe jakimś nędznym lektorem. Skoro
              nie stac nas na dobry dubbing (a zły - czytaj "polski" jest gorszy od lektora),
              niech wreszcie ktoś myslący wprowadzi napisy, moze wtedy zaczne oglądać filmy w
              TV, a nie tylko na DVD.
              A wszystkim wieszajacym psy na dubbingu pragne tylko przypomniec, ze dubbing
              nie zabija ani muzyki filmowej, ani efektow dzwiękowych, czego o lektorze nie
              da się w żaden sposob powiedziec
          • Gość: Kaja Re: Lektor jest do dupy!!! IP: *.mcnet.pl / *.k.mcnet.pl 20.05.02, 17:06
            Poperam, popieram, popieram
            Wreszcie wyważone kompetentne słowa!!
            Rozczula mnie również ta polska fobia przeciw "złemu niemieckiemu dubbingowi".
            Prym wiedzie sztandarowo Winnetou na koniu sprechający w żle kojarzącym sie
            Polakom narzeczu (po niemiecku, zgroza!) albo biedna dyżurna Sharon Stone ,
            której - zapewniam,że większa krzywda się dzieje, gdy zagłusza ją beznamietnym
            głosem pan Olejniczak..."ja-go-nie-kochałam-ja-się-z-nim-tylko-pieprzyłam"....
            Nie rozumiem lektora, kojarzy mi sie z panem czytajacym bajki w latach 70.
            dorosłym na dobranoc, kiedy musiałam iśc spać. Zyczę polskiej TV aby miała
            finansowe środki , wiedze na temat swinego dubbingu, tak wielkie głosy jak ZDF
            ARD, Arte, etc.
    • suzume Re: Telewizja: lektor czy napisy? 09.07.01, 13:20
      cokolwiek, byle nie dubbing

      pzdr
    • Gość: Onek Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.01, 15:03
      A może lektor czytający napisy:)))
      • Gość: tak Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: 62.148.83.* 09.07.01, 15:16
        A w tle niemiecki dubbing + znaczki stacji tv + znaczki typu kółka,trójkąty i
        godziny odjazdów autobusów z Warszawy do Katowic i zasmażka!
        • Gość: Sandy Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.03.02, 20:40
          Nie zapomnij o facecie migającym dla niesłyszących:)
    • Gość: Levy Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.*.*.* 09.07.01, 15:32
      Ten sam post dałem na forum "Kraj" gdzie kolega mike.j rozpoczął również
      dyskusję na ten sam temat.

      "Popieram NAPISY!!!!
      Lektorzy - tylko w filmach przyrodniczych!
      Dubbing - tylko dla dzieci!

      A jeśli chodzi o formę protestu - może ktoś pokusi się o zrobienie strony,
      gdzie byłaby umieszczona treść listu i formularz na dane osoby popierającej
      (imię, nazwisko, e-mail), ewentualnie własne dodatkowe komentarze.
      List taki byłby automatycznie wysyłany do wszystkich najważniejszych stacji w
      Polsce: TVP, POLSAT, TVN, TV4, RTL7, Canal+, Wizja .....
      Ich adresy e-mail są podane na ich oficjalnych stronach."

      Pzdr
      • Gość: mike.j Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: 172.16.6.* / *.icnet.pl 10.07.01, 17:20
        Dzięki za sugestie!
        Podejmuję się zrobić stronę z formularzem, gdzie każdy będzie mógł wysłać
        protest przeciwko napisom do stacji telewizyjnych. Niestety zajmie mi trochę
        czasu. Ciągle czekam na wasze opinie w tej sprawie i może jeszcze jakieś
        sugestie, jak rozpropagować nasze działania wśród szerszego grona telewidzów!

        Życząc wszystkim telewizji, na miarę naszych czasów, pozdrawiam,

        mike.j
        • Gość: trin Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.chello.pl 10.07.01, 17:35
          Mozemy wszyscy hurtowo przestac ogladac telewizje. Mozemy zrobic marsz na
          glowne siedziby stacji, strajk okupacyjny lub glodowy. I wszyscy razem wyrzucmy
          telewizory przez okna.
          Pomoze? Watpie.
          • srubokret Re: Telewizja: lektor czy napisy? 10.07.01, 18:06
            a po co od razu tak cynicznie? ;-7

            wiadomo, ze stacje sie nie licza z naszym zdaniem. taka jest smutna prawda...

            srub
            • Gość: trin Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.chello.pl 10.07.01, 19:19
              srubokret napisał(a):

              > a po co od razu tak cynicznie? ;-7
              >
              > wiadomo, ze stacje sie nie licza z naszym zdaniem. taka jest smutna prawda...
              >
              > srub

              bo zem taka cyniczna dziolcha! :)
              no i mlodam, a juz mnie zycie i stacje TV gleboko doswiadczyly ;)
            • Gość: Sandy Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.03.02, 20:43
              Ależ liczy się z widzami.Tylko my,"nieoglądacze telenowel i szklanej pułapki po
              raz siedemnasty" stanowimy jakby mniejszość...
      • srubokret wracajac do tematu 10.07.01, 20:36
        no wlasnie mam jeszcze jedno pytanie: w kinach w polsce sa napisy. jako osoba
        wladajaca jez. obcymi - bardzo popieram (w przypadku filmow chinskich czy
        francuzkich jestem jednak wdzieczny za napisy;-). to czy ktos moze mi
        wytlumaczyc po jaka cholere na kasetach video jest lektor? a wie ktos moze jak
        jest w przypadku dvd? (nigdy nie mialem polskiego dvd - na niemieckich jest
        dubbing i wersja oryginalna - opcjonalnie napisy, bardzo czesto rowniez po
        polsku).

        tyle pytan a tak malo odpowiedzi...

        śrubdriver
        • Gość: Sandy Re: wracajac do tematu IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.03.02, 20:45
          DVD standardowo oferuje napisy do wyboru w kilku językach lub brak napisów i
          tłumaczenia w ogóle.Niestety napisy czasami są paskudne na skutek baaardzo
          nieudanego tłumaczenia.
    • Gość: MArtin Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.01, 20:51
      Nie wim jak was, ale mnie nic tak nie dobija jak dubbing. Zabija każdy, nawet
      najciekawszy film. Nie da się tego słuchać, kiedy np. Al Pacino mówi piskliwym
      głosem jakiegoś trzeciorzędnego aktorzyny. Dobry lektor nigdy nie zakłóca
      procesu oglądania, dlatego nie mam nic przeciw.
      Napisy oczywiście są OK, ale nie dla wszystkich. Niestety trzeba uwzględnić
      racje dużej liczby telewidzów nie dających sobie z nimi radę.
      Dlatego:
      Lektor - TAK
      Napisy - 2xTAK
      Dubbing - 3xNIE
    • Gość: Levy Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.*.*.* 29.08.01, 10:44
      Odświeżam ten wątek, bo pojawiły się nowe dotyczące tego tematu.
      I podtrzymuję swoje wcześniejsze zdanie.

      Pzdr
    • Gość: BB Napisy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 00:16
      Zdecydowanie napisy
      • Gość: miranda Re: Napisy IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.03.02, 13:32
        W Polsce nigdy nie będzie napisów bo mamy ca 90% wtórnych analfabetów którzy
        krzyczą w niebogłosy gdy niechcący w TV kiedyśtam dali film z napisami.
        Oczywiście, że napisy i tylko napisy bo być może byłaby to pewna forma przymusu
        do nauki czytania.
        Film gdzie słychać aktora zyskuje na odbiorze.
    • Gość: olo Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 17:36
    • annamaria0 Re: Telewizja: lektor czy napisy? 13.03.02, 14:04
      Tak, tak i jeszcze raz tak!!!
      Najwyzszy czas zerwac z tym kuriozalnym przezytkiem, jakim jest tzw. szeptanka,
      czyli czytanie przez lektora.
      • Gość: tommyboy Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: 62.233.169.* 13.03.02, 16:45
        Pogódźmy sie z tym że jeszcze długo nie będzie wyboru. Jesteśmy biednym,
        półanalfabetycznym, społeczeństwem. Szkoda.
    • worfff Re: Telewizja: lektor czy napisy? 17.03.02, 19:49
      Napisy.
      Moze gdyby Polacy zostali zmuszeni do czytania napisow na swoich ulubionych
      filmach lubu - dubu, to nauczyliby sie ponownie czytac i nie bylibysmy
      spoleczenstwem pol-analfabetow. Poza tym TVP jest podonbo publiczna i ma misje?
      To niech uczy czytac.
    • Gość: zdzisio Re: do mike.j IP: 192.168.100.* 19.03.02, 11:11
      Chciałem w imieniu mojej babci ostro zaprotestować przeciwko napisom. Moja
      babcia wychowała się w Polsce przedwojennej, gdzie nie każdemu było dane
      ukończyć szkołe. Zna trochę niemiecki ale tylko pojedyncze słowa jak "hende
      hoch, raus i sznela". wiec w jej wypadku napisy czy oryginalna niemiecka
      scieżka dzwiękowa odpadają. Wy młodzi wyuczeni w School of Management czy na
      Sorbonach to sobie możecie łatwo zrozumiec co aktorzy mówią. A ona co?
      Miejcie troche szacunku dla starszych!
      pozdrawiam
      Zatroskany Zdzisio
      • krata Napisy kontra lektor 19.03.02, 13:43
        Witam,

        Czytając Wasze wypowiedzi w 100% zgadzam się z opinią większości - najlepszą
        rzeczą jaką wymyślono są napisy.

        Nie można jednak zapominać o kilku ważnych aspektach, poruszanych zresztą przez
        część z Was. Podsumujmy:

        Napisy w filmach mają niezaprzeczalne plusy - oddają klimat filmu, nie
        zacierają gry aktorów, są jedyną sensowną opcją, jeśli chodzi o kino (również
        domowe) - ponieważ wprowadzenie lektora automatycznie wycisza orginalną ścieżkę
        i spłyca wszystkie efekty. Nie wolno jednak zapominać, że opcja wybierania
        ścieżek dźwiękowych, lektorów i napisów to w zasadzie domena DVD - jest to jak
        na razie jedyna technologia, która umożliwia montowanie tego co oglądamy "w
        locie" (ze zmianą ustawienia kamery włącznie). Owszem, są również techniki
        telewizyjne realizujące to samo ale z dużo gorszym skutkiem i jakością. No i
        oczywiście nie u nas, bo to kosztuje.
        Do dyskusji pozostaje nam zatem TV i Video. Proszę zauważyć, że niektóre filmy
        Video są również w wersji z napisami. No i teraz dochodzimy do sedna: jest
        wiele parametrów, które możemy brać pod uwagę: jeden lubi lektora, drugi
        napisy. Jeszcze inny dubbing. Jeden lubi szeroki ekran (16:9) drugi wersje 4:3,
        itd. O ile w DVD nie ma kłopotu to w przypadku VIDEO na kasecie może być tylko
        jedna wersja. Oczywiście (jak nadmieniłem wcześniej) niejednokrotnie można
        nabyć różne wersje video (np. gwiezdne wojny, south park). Dzięki takiej
        alternatywie mamy możliwośc wyboru optymalnego.

        ALE...

        co do telewizji - NIE MAMY możliwości decyzji ponieważ leci jedna wersja i
        koniec. Co prawda niektóre TV, zwłaszcza filmowe nadają kilka wersji
        (napisy/lektor albo 19:9/4:3) ale czynią to przez powtórki, a nie nadają
        jednocześnie. I chociaż zgadzam się w 100%, że napisy są najlepsze - uważam, że
        przy obecnym stanie techniki telewizyjnej emisja bez lektora jest NIEMOŻLIWA,
        podobnie jak formatu 16:9 (bardzo rzadko, ale się zdarza). Powód jest jeden -
        nie wszyscy potrafią oglądać film z napisami, podobnie jak nie wszyscy mają
        zestawy 6-cio głośnikowe odtwarzające w pro-logic'u i nie wszyscy mają minimum
        28-mio calowe telewizory, na których 16:9 wygląda przyzwoicie.

        Spójrzmy globalnie: 90% Polaków ma telewizory 21 cali które z mety nie
        kwalifikują się do 16:9. Ludzie nie mają zestawów głośnikowych, więc to czy
        orginalna fonia będzie ciszej czy nie w ogóle nie gra roli. Badania dowodzą, że
        60% ludzi nie rozumie tego co słyszy np. w wiadomościach, a ponad 80% nie
        rozumie tego co czyta. Sad, but true. Nie sądzę więc, żeby którakolwiek
        telewizja zdecydowała się obciąć sobie 50% publiczności tylko po to, żeby
        zadowolić kilku wybrednych oglądaczy puszczając napisy. Do tego dochodzą takie
        sprawy jak ludzie starsi, analfabeci, krótkowidze, etc.

        Wydaje mi się więc, że sprawa nie leży w zmuszaniu ludzi do nauki języków czy
        czytania z ekranu, w końcu telewizja, a zwłaszcza FTA jest dla wszystkich.
        Wszystkich wybrednych zapraszam do wypożyczalni DVD/VIDEO.

        Pozdrawiam wszystkich
        Wybredna Krata
        • Gość: okular Re: Napisy kontra lektor IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.03.02, 20:50
          Dziękuję w imieniu krótkowidzów.
      • Gość: Anna Re: do mike.j IP: *.met.pl 25.03.02, 16:11
        Gość portalu: zdzisio napisał(a):

        > Chciałem w imieniu mojej babci ostro zaprotestować przeciwko napisom. Moja
        > babcia wychowała się w Polsce przedwojennej, gdzie nie każdemu było dane
        > ukończyć szkołe. Zna trochę niemiecki ale tylko pojedyncze słowa jak "hende
        > hoch, raus i sznela". wiec w jej wypadku napisy czy oryginalna niemiecka
        > scieżka dzwiękowa odpadają.


        Czegoś nie rozumiem, ale czytać umie? No to o co chodzi?

        * Wy młodzi wyuczeni w School of Management czy na
        > Sorbonach to sobie możecie łatwo zrozumiec co aktorzy mówią. A ona co?
        > Miejcie troche szacunku dla starszych!
        > pozdrawiam
        > Zatroskany Zdzisio

        Nie bądź taki zatroskany, tylko się ucz języków. Albo chociaż czytać. Rozumiem,
        że połowa POlaków pismo drukowane ogląda tylko jak sprawdza program telewizyjny,
        ale bez przesady, może dobrze by było odnowić te kiedyś nabyte umiejętności.
        Napisy są jedynym wyjściem. Przykro mi to mówić, bo znam paru świetnych
        lektorów, jednak zgadzam się, że to zabija doznania.
    • Gość: Ender Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 18:49
      czy Shreka da się obejżeć z napisami ???? a Szturh trzeba go słyszeć !!!
      • Gość: szcz Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.czes.gazeta.pl 19.03.02, 21:47
        Powszechny dubbing to tragedia, choć zdarzają się miłe
        wyjątki (co ciekawe glównie w filmach dla dzieci).
        Dużo bardziej wolę jak dzieciak czy młoda aktoreczka
        mówi głosem, na który nakłada się baryton lektora niż
        podróbki w wykonaniu polskiej aktorki. To sztuczne i w
        ogóle pozbawia film ducha. Oczywiście napisy pozwalają
        zachować wszystkie naturalne dźwięki i głosy, ale
        myślę, że widzowie są bardzoo przywiązani do lektorów
    • Gość: Konrad Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.kki.krakow.pl 19.03.02, 23:46
      Nie wiem, czy tak głupi wynalazek jak lektor jest znany w wielu krajach poza Polską
    • Gość: mr.bond Zdecydowanie - NAPISY!!!! IP: *.riz.pl 20.03.02, 10:04
      Bo i ludziki zaczna sie (przez osluchanie) z jezykami "obcymi" osluchiwac. A i
      niuanse zwiazane z pelnia gry oraz efektow dzwiekowych pozostana. Sam kupuje
      kasety video w...Londynie, bo w Polsce bede mial lektora, ktory (z calym
      szacunkiem dla ich pieknych glosow) wszystko mi popsuje.
    • Gość: mr.bond NAPISY - to i lysi naucza sie czytac :-) IP: *.riz.pl 20.03.02, 10:05
      To tylko taka dygresja.
      • Gość: x_mate Dubbbing i Szwaby IP: 213.33.69.* 20.03.02, 12:07
        Chcialem tylko powiedziec, ze dla Niemcow dubbing jest rzecza tak oczywista,
        jak napisy w polskich kinach. Wniosek z tego, ze wszysko jest kwestia
        przyzwyczajenia... :-)
    • anka9009 Re: Telewizja: lektor czy napisy? 20.03.02, 14:38
      jak dla mnie napisy. może niekoniecznie w kinie (chociaż dubbing jest często
      tragiczny), ale w telewizji tak.
    • Gość: YOLA Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: *.bmj.net.pl 20.03.02, 22:03
      ZDECYDOWANIE NAPISY!!!
      WIEM TEŻ, ŻE KIEDYŚ PRÓBOWANO WPROWADZIĆ NAPISY, ALE PROTESTOWALI EMERYCI I
      RENCIŚCI, BO NIC NIE MOGLIBY PRZECZYTAĆ I WIEDZIEĆ Z FILMU.
      NAJLEPSZA STACJA TO SZWEDZKA CZWÓRKA. tO CO NIE JEST W JĘZYKU SZWEDZKIM JEST Z
      NAPISAMI. TYLKO ZAZDROŚCIĆ!
      • Gość: sveana Re: Telewizja: lektor czy napisy? IP: 194.22.148.* 03.06.02, 13:30
        > NAJLEPSZA STACJA TO SZWEDZKA CZWÓRKA. tO CO NIE JEST W JĘZYKU SZWEDZKIM JEST Z
        > NAPISAMI. TYLKO ZAZDROŚCIĆ!

        Wszystkie kanaly telewizji szwedzkiej, czy to publiczne, czy to prywatne, maja
        napisy, tyczy sie to rowniez reportazy, informacji i wiadomosci - to co
        po "zagranicznemu" ma napisy, procz programow dla maluchow, gdzie jest dubbing.

        Ania ze Szwecji
    • Gość: Acro Precz z lektorem!!! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.02, 01:02
      NAPISY!!!
      To cudowne, że tylu ludzi mysli podobnie jak ja. Myslałem, że tylko mnie to
      przeszkadza. DVD kupiłem głównie po to, żeby znów usłyszeć aktorów.
      A w skandynawii załatwili to ustawą...
      A ponoc mamy telewizję publiczną... A TV publiczna ponoć ma misję...
      • mamosz Re: Precz z lektorem!!! 21.03.02, 02:32
        Napisy! Napisy! Napisy! Wszystkie argumenty za już padły.
        • Gość: rusalka Re: Precz z lektorem!!! IP: *.jmk.lodz.pl 21.03.02, 09:58
          napisy lub dobry lektor (dobry lektor to taki (dla mnie) którego mówiąc dziwnie
          nie słysze tzn nie drażni mnie jego czytanie i nie skupiam sie na nim tylko na
          ogladaniu filmu. Polski tekst trafia mi prosto do mózgu. I jest to bardzo
          przyjemne, bo nad napisami jednak trzeba sie skupić (szczególnie jesli literki
          sa małe (oglada sie cos na 15' - tak jak ja) a aktorzy nawijaja jak najęci)co
          rozprasza. Reasumujac:
          Dla lektora 5
          Dla napisów 3
          Dla dubbingu -5 (no chyba że schrek)
        • Gość: miranda Re: Precz z lektorem!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.03.02, 10:52
          Jeszcze jeden argument za napisami jest ten, że osoby głuche mogłyby wreszcie
          jakiś film obejrzeć w tv.
          No ale oni nie są siłą wyborczą w Państwie Polskim
          • soso45 Sprostowanie na temat Niemcow! 21.03.02, 12:48
            Jakis 'znawca' napisal powyzej:

            'a za to w Niemczech, gdzie króluje dubbing prosty spawacz po angielsku gada
            lepiej niż niejeden duński spawacz po duńsku'

            Mieszkam w Danii. Tylko kreskowki dla dzieci sa dubbingowane i to niektore.
            Kazdy Dunczyk w wieku srednim lub mlodym rozmawia po angielsku z biegloscia
            lepsza od pana prezydenta RP (za przeproszenim) i nie wazne czy spawacz,
            sprzataczka czy sprzedawczyni.
            Mam bliskie i czeste sluzbowe kontakty z Niemcami i nawet inzynierowie z
            doktoranckimi tytulami maja tam czesto ogromne klopoty z angielskim a srednia w
            spoleczenstwie to lepiej nie mowic. Wystarczy zagadac pania co sprzedaje bilety
            na dworcu czy (tak, to prawda!) pracuje w biurze turystycznym. Zreszta
            statystyki mowia za siebie. Dania obok Holandii i pozostalych krajow
            skandynawskich jest w absolutnej czolowce co do znajomosci angielskiego a
            Niemcy nie wiem, czy w srodku stawki. Nawiasem mowiac we Francji, Wloszech czy
            Hiszpanii jest jeszcze gorzej i tam czasami w hotelu nie mozna sie niczego
            dowiedziec.

            Napisy generalnie sa bardzo dobre do nauki jezyka bo przeciez nie tylko
            slyszymy ale i mamy podane tlumaczenie.

            W Danii jak w wiadomosciach puszczaja kawalek z Busha czy Blaira to czasami
            nawet nie tlumacza bo wiadomo i tak, ze prawie wszyscy zrozumieja.

            Jestem zdecydowanie za zmiana trybu podawania czegos w obcych jezykach w naszej
            telewizji. Kto to pierwszy zrobi wygra kilka procent ogladalnosci. Napisy!!!

            pzdrw

            soso
            • Gość: mewa Re: Sprostowanie na temat Niemcow! IP: *.stofanet.dk 21.03.02, 14:27
              Popieram i podpisuje sie obiema rekami. Rowniez mieszkam w Danii (na dunskiej
              wsi, dodajmy) wszyscy mowia po angielsku, a poniewaz programy dla dzieci sa
              nieporownywalnie ciekawsze na progamach niemieckich niz dunskich - dzieciaki
              ogladajac ucza sie tez niemieckiego. Zdobylam te wiadomosci od sasiada, ktory
              zna trzy jezyki, mimo, ze tutejsze szkoly wprowadzaja angielski dopiero w 4
              klasie a niemiecki jeszcze 2 lata pozniej. Niech polskie dzieci rowniez maja te
              szanse, bedzie im latwiej dostosowac sie do Unijnej rzeczywistosci.
              • Gość: Mirek Re: Sprostowanie na temat Niemcow! IP: *.pbk.pl / 10.0.127.* 22.03.02, 15:46
                I tu dotknęłaś sedna sprawy. To nie napisy powodują że poziom językowy danej
                nacji jest wysoki lub nie. Dla mnie czynnikiem tym są potrzeby mieszkańców
                danego kraju, kultura językowa, dostępność zagranicznych stacji telewizyjnych,
                poziom nauczania języków w szkołach itp. Nie oszukujmy się, że wprowadznie
                napisów w polskiej telewizji sprawi, że wszyscy Polacy staną sie lingwistami i
                nagle polscy hydraulicy zaczną mówić po angielsku. Dopóki 10% ludzi będzie
                miało dostep do kablówki lub anteny satelitarnej, dopóki w większości polskich
                miast języków uczyc będą osoby po 2-letnich kursach danego języka lub osoby
                znające język bez wykształcenia pedagicznego i dopóki Polacy nie stana się
                bardziej mobilni w wyjazdach za granicę żadne napisy w polskiej telewizji nie
                pomogą.
                Mimo to jednak podpisuje sie obiema rękami pod napisami, tylko z całkiem innego
                powodu. Po prostu lektor zabija każdy film. Poza tym osoby znające języki w
                przypadku napisów moga porównać sobie tłumaczenie z oryginałem co w przypadku
                lektora jest niemożliwe.
    • Gość: swiersz skandynawia dowiodla ze napisy sa OK!! IP: 213.122.240.* 21.03.02, 15:20
      DZIEKI TEMU ZE W KRAJACH SKANDYNAWSKICH NIE MA DUBINGU TO ISTNIEJE WIEKSZA
      ZNAJOMOSC JEZYKOW OBCYCH...
      POPIERAM ZDECYDOWANIE NAPISY
      FILMY BEDA TANSZE W PRODUKCJI
      PROSZE PANSTWA NAPISY TO JEST TO
      UCZMY SIE JEZYKOW Z TELEWIZJI!!!
      • radzio_pl Re: skandynawia dowiodla ze napisy sa OK!! 21.03.02, 18:57
        Skanynawowie mówią świetnie po angielsku, bez obcego akcentu- ciekawe dlaczego?
        BINGO! Nie mają tego denerwującego głosu, który zagłusza wszystkie dialogi!!!
        Nie rozumiem dlaczego polska telewizja nie potrafi się zreformować- jestem
        osobą dwujęzyczną (polski i angielski), czasem gdy słyszę jak niektórzy
        produkują się po angielsku to aż mi przykro- Szwedzi ani Duńczycy tego problemu
        nie maja!
      • Gość: Kama Re: skandynawia dowiodla ze napisy sa OK!! IP: 149.156.213.* 25.03.02, 19:37
        Zgadza sie. Popieram i pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka