Dodaj do ulubionych

Skradziona kolekcja

31.01.05, 22:00
Niestety, przez MjM oglądałam tylko II połowę :( I żałuję , bo fajna komedia
była. Nie miałam pojęcia ,że Starostecka jest taka rozrywkowa. Znałam ją z
płaksiwej Stefci tylko.
Obserwuj wątek
    • Gość: ana Re: Skradziona kolekcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:04
      grr... nie mam kina polska, juz tu publicznie ubolewałam i ubolewam znów.
      w dodatku na dostępnym dla mnie kanale, czyli pulsie był dzis człowiek z m3
      i...zapomniałam:(
      • Gość: Gosia Re: Skradziona kolekcja IP: *.chello.pl 31.01.05, 22:20
        Ja tez pare dni temu ubolewalam ze nie mam Kino Polska i "Skradziona kolekcja"
        mi przejdzie koło nosa :(
    • Gość: matti Re: Skradziona kolekcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:28
      Dla mnie ten film był idiotyczny. Jeden z najgłupszych, jakie widziałem.
    • Gość: Jola Re: Skradziona kolekcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 07:56
      Cudny film. Dziarska przesłodka, Starostecka wreszcie nie drętwa lala, a
      Pawlikowski przekomiczny. Uwielbiam.
      • alcoola Re: Skradziona kolekcja 01.02.05, 09:12
        A Brusikiewicz jako Podzielak? Kapitalny! Zwłaszcza w scenach pożerania
        kanapeczek :-)
        I rozwaliła mnie zupełnie scena spotkania z sąsiadem-złodziejem w
        szafie :)))))))))))
        • Gość: ja Re: Skradziona kolekcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 12:01
          Niestety "Skradziona kolekcja" nie ma nic wspólnego z oryginałem
          czyli "Upiornym legatem" , no może temat cud-kleju.
          Zresztą Chmielewska pisała, że po obejrzeniu tego dzieła zakazała podawania
          swojego nazwiska w czołówce. O czyms to świadczy .Ten film to jedno wielkie dno
          i 2 metry mułu.
          • ariana1 Re: Skradziona kolekcja 01.02.05, 13:59
            Nie czytałam oryginału. Może to jest wielkie dno i 2 metry mułu. Ale film mi
            się bardzo podobał. Mam nadzieję,że jeszcze go powtórzą.
          • conena Re: Skradziona kolekcja 01.02.05, 14:03
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > Niestety "Skradziona kolekcja" nie ma nic wspólnego z oryginałem
            > czyli "Upiornym legatem" , no może temat cud-kleju.
            > Zresztą Chmielewska pisała, że po obejrzeniu tego dzieła zakazała podawania
            > swojego nazwiska w czołówce. O czyms to świadczy .Ten film to jedno wielkie
            dno
            >
            > i 2 metry mułu.

            i jak zawsze Chmielewska ma rację:)
            • paula245 Re: Skradziona kolekcja 01.02.05, 14:09
              conena napisała:
              > i jak zawsze Chmielewska ma rację:)
              A ja właśnie twierdzę odwrotnie,to książki wogóle nie da się czytać,o ile
              pamiętam to w książce był jakiś wazon do którego wrzucano wszystko co
              popadło.Już samo to wywołało u mnie mdłości,blech.A film przynajmnie dużo
              ciekawszy od takiego gniota jak MjM.
              • alcoola Re: Skradziona kolekcja 01.02.05, 14:15
                "Fakt, że film z książką "Upiorny legat" ma niewiele wspólnego, ale w czołówce
                stoi jak byk "scenariusz: Joanna Chmielewska i Jan Batory, zatem autorka
                musiała wyrazić zgodę na te przeróbki. Ja po prostu traktuję książkę i film
                jako zupełnie osobne, odrębne rzeczy, nie mające nic wspólnego. Książka jest
                oczywiście fajniejsza, ma więcej wątków i różnych smaczków, jak to książka,
                film jest najwyżej "wariacją na temat".
                do pauli:
                A do wazonu wrzucano odpadki w "wszyscy jesteśmy podejrzani", może najpierw się
                zorientuj o czym się wypowiadasz, a potem krytykuj.
                • paula245 Re: Skradziona kolekcja 01.02.05, 14:38
                  alcoola napisała:
                  > do pauli:
                  > A do wazonu wrzucano odpadki w "wszyscy jesteśmy podejrzani", może najpierw
                  się
                  > zorientuj o czym się wypowiadasz, a potem krytykuj.
                  możliwe.nie muszą mi się jej książki podobać.w każdym razie w filmie
                  przynajmniej widać co jak,chociaż z kopertami też namieszali.Ta z dolarami to
                  była tego rajdowca?
              • Gość: ja Re: Skradziona kolekcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 14:20
                Taaaa.... , w filmie jest humor mniej więcej na poziomie Flipa i Flapa : oj ,
                przykleiłam sie do podłogi, facet-niespodzianka w szafie, jakaś goła panienka
                itp. Chmielewska w swym najlepszym okresie była przede wszystkim mistrzynią
                słowa pisanego i rysunku postaci,. POrównajcie sobie filmową Joannę
                (dziwna ,pokręcona, piszcząca histeryczka ) z Joanną książkową ( inteligentna,
                mimo że blondynka, z dużym dystansem do siebie i niemiłosiernie złośliwa). Aż
                żal ze taki sprawny humor słowny i sytuacyjny nie może trafić na dobrego
                reżysera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka