ja-dzik
25.04.05, 02:17
Hmmmmmm....rzadko kiedy takie zakonczenie w takim filmie...jak oglądałam "Requiem dla snu" prędzej spodziewałam się innego....a tu HAPPY END!
Świetny koleś,lekko wypłoszony w fajnych bordowych butach( naprawdę fajne!!!), no i stepująca Christina Ricci, chyba jej najlepsza rola-jest tak słodka!!!Naprawdę jestem mile zaskoczona...ŚWIETNY FILM!!!