sharotka
17.05.05, 08:35
Tak polubilam ten program, ze moj tydzien sklada sie z oczekiwania na kolejny
odcinek, a jak nadchodzi dzien jego emisji to kupuje zapas ciastek i
czekolady, robie sobie smaczna kawe i zabieram sie do ogladania. Moj maz sie
ze mnie smieje i mowi, ze jestem debilka. Dlaczego on tak mowi? Przeciez to
superowy program dla ludzi myslacych, a nie jakis Idol czy inny szajs.