ben-oni
09.02.06, 11:46
Nasze dziennikarzyny biadolą nad zdziczeniem polityków i brakiem klasy u
tychże. A równocześnie zapraszają do studia takie indywiduum jak Kurski. Sami
wprowadzają go na salony zamiast omijać "takie coś" szerokim łukiem
(kurskim). W następnych wyborach takich Kurskich bedzie mnóstwo, bo skoro
chamstwo, bezmózgowie i brak zachamowań moralnych wybaczane jest tak szybko i
skutkuje co najwyzej miesięcznym urlopem, a później zaproszeniami do
telewizji...?
No i pan Kutz. Ja na jego miejscu Durczokowi powiedziałbym tak: Albo Kurki
albo ja. Bo z tym g. razem pokazywać się nie bedę. I tak powinni robić
wszyscy politycy.