Dodaj do ulubionych

śpiewający Deląg

20.03.06, 12:09
pozwolę sobie nieco żółci wylać. To, że średnio go lubię ma oczywiście pewne
znaczenie :) a więc - w sobotę śpiewał w jakimś programie o sercu (ech szkoda,
że ewa Bem nie wygrała) razem z wojskowym chórem. No i on był również w
mundurze - od razu widać, ze ma przynajmnie kategorię D, bo w mundurze
publicznie nie wkłada się ręki do kieszeni... Nonszalancki Sinatra normalnie. Sic!
To, że śpiewa poniżej normy, to również czuję w obowiązku dodać :-)
Obserwuj wątek
    • papilotta Re: śpiewający Deląg 20.03.06, 21:07
      podpisuję sie pod tym obiema rękami i jeszcze obiema nogami. nabzdyczony palantunio - bez talentu i za grosz samokrytyki
      • bananahamak Re: śpiewający Deląg 21.03.06, 11:14
        Deląg to dla mnie potrawa kilkakrotnie odgrzewana, która straciła całą swoją
        świeżość. W mundurze wyglądał tragicznie, zresztą według mnie na nim zawsze
        wszystko wisi jak nie przymierzając na gałęzi. A śpiew? Jeżeli to można nazwać
        śpiewem?????? To jakieś mruczandio było raczej. Ech!
    • au.lait Re: śpiewający Deląg 21.03.06, 11:52
      Mnie to nawet go żal: czego się nie dotknie, w drewno przemienia.
      Bo jaki tam z niego aktor? Jaki wokalista?!..
      Drewno nad drewnami, panje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka