lis dziiś

18.05.06, 22:28
dziś dudek będzie gadał, żaliłsię dlczego to nie pojechało sie na mistrzostwa.
" ja chcialem tylko jans mnie niedocenił i krystyna z gazowni też nie ..w
łóżku" no sorry może troche przesadzam, resppect za lige mistrzów ,finał. ale
teraz już go znieśc nie moge po tych reklamówkach, przesyt formy nad trescią.
cciekawe jak lis poprowadzi tę rozmowe iczy dudzio zrobi z siebie wielkiego
męczennika narodu piłkarskiego ?
    • wrocek71 Re: lis dziiś 18.05.06, 22:38
      Może najpierw obejrzysz, a potem się wypowiesz? Jakoś tak... logiczniej będzie.
      • erneste Krystyna z gazowni dzwoniła, Janas nie zadzwonił 18.05.06, 23:09
        Ja właśnie oglądam i ... kolega, który rozpoczął wątek trafił w samą
        dziesiątkę - żenujące widowisko...
        • bokaj Re: Krystyna z gazowni dzwoniła, Janas nie zadzwo 18.05.06, 23:31
          co tam było żenującego?
          na pewno nic z tego, co mówił Dudek. o czym miał mówić? o papieżu?
          zwrócę uwagę na parę punktów, które wskazał Tomaszewski:
          1. dobry trener sprawę stawia jasno i mówi kto w drużynie jest nr 1, a kto 2 - i ten komu wyszło nr 2 może powiedziec, że nie jedzie - ale sprawa jest uczciwa: tak Tomek miał z Piechniczkiem w 82 r., o czym wspomniał;
          2. Dudek grał kilka lat w Liverpoolu pod presją Kirklanda, wtedy nadziei Anglii - i wytrzymał tę presję;
          3. Tomaszewski, za sugestiami Janasa, wyjaśnia, że "Borucowi trzęsłyby się ręce, gdyby Dudek był rezerwowym".
          Twardziel ten Boruc (co zresztą pokazał w meczu z USA!).
          • pump_it_up Re: Krystyna z gazowni dzwoniła, Janas nie zadzwo 18.05.06, 23:33
            No wlasnie, ja tez nie widzialam w jego wypowiedziach nic zenujacego. Ma prawo
            czuc sie zawiedziony.
            • kasiamilan Re: Krystyna z gazowni dzwoniła, Janas nie zadzwo 18.05.06, 23:35
              szkoda Dudka, podobnie jak Franka, i tyle
              a Janas jest nadętym, zarozumiałym bufonem, ot co !!
            • erneste Moze i nie ma Dudka ale jest Dudka:) 18.05.06, 23:57
              Chłopaki, sprawa jest prosta:
              Od ustalenia kadry na Mistrzostwa Świata jest Janas - ma prawo wziąć kogo chce,
              nie musi się tłumaczyć przed nikim, nie musi wydzwaniać do wszystkich
              kilkudziesięciu tysięcy pozostałych polskich piłkarzy z przeprosinami za to, ze
              ich nie wziął. Jednocześnie bierze pełną odpowiedzialność za wyniki kadry i z
              wyników tych będzie odpowiednio rozliczony.
              W tym roku dodatkowo Janas został zobowiązany do nieujawniania wyboru kadry
              przed oficjalną galą (w Polsacie) - słowa dotrzymał.
              Zarówno Dudek, jak i Frankowski wszystkie te zasady znają; ich zachowanie zatem
              (spiskowe teorie, użalanie się poprzez media) to - jak trafnie opisał
              Listkiewicz - dziecinada.
              Nie tacy piłkarze jak Dudek (rezerwowy w klubie od roku) czy Frankowski (zero
              bramek w ostatnich 6 miesiącach poza tymi strzelanymi w reklamie Kubusia) nie
              pojadą na mundial...O tym czy decyzja Janasa była słuszna czy też nie,
              przekonamy się już wkrótce. Póki co - wypada tę decyzję uszanować i przyjąć
              jako ostateczną (głosowanie w stylu: "czy Dudek ma jechac na mundial" po
              ogłoszeniu nieodwołalnej decyzji uważam za żenujące).
              P.S. Gdybym to ja był selekcjonerem wziąłbym zapewne i Dudka i
              Frankowskiego:)...ale przypominam: selekcjonerem nie jestem ani ja ani Janek
              Tomaszewski ani Tomek Lis ani Krystyna z gazowni...Niech każdy robi to co do
              niego należy i do czego jest powołany a będzie dobrze:)...

              • bokaj Re: Moze i nie ma Dudka ale jest Dudka:) 19.05.06, 01:04
                "Jednocześnie bierze pełną odpowiedzialność za wyniki kadry i z wyników tych będzie odpowiednio rozliczony."

                ktoś w końcu powie mi na czym polega ta "pełna odpowiedzialność" i ewentualne "rozliczenie za porażkę"?
                bo na razie mam wrażenie, że wpadamy w pułapkę niemyślenia i międlenia słów bez znaczenia.
                ani Janas kasy nie odda, jak przegra, ani zakazu pracy nie dostanie, ani mu nie każą jakiegoś odszkodowania zapłacić (jak w każdej normalnej pracy!).
                na czym ta odpowiedzialność polega?!
                konsekwencje, rozliczenie?
                jak się rozlicza takich nieudaczników (zakładam, że mu nie wyjdzie)? - nijak. pojedzie do Grecji i będzie tam trenował ichniejszą A-klasę - a co już teraz zarobił, to mu starczy na lata!

                więc przestańmy gadać o "odpowiedzialności" i "rozliczeniu".
                Janas ma totalną władzę kreowania możliwości zarobkowych piłkarzom - i żadnej, najmniejszej, minimalnej odpowiedzialności.
                super fucha!
                • bazyliszek4 Re: Moze i nie ma Dudka ale jest Dudka:) 19.05.06, 13:38
                  naprawdę nie rozumiesz na czym polega odpowiedzialność Jansa??? ano na tym, że
                  jak jego drużyna słabo wypadnie na MŚ wyleci z posady. tak jak Engel 4 lata
                  temu.
                  ciekawe kto z was pracuje pod taką presją?
                • grzesioo_xiii Re: Moze i nie ma Dudka ale jest Dudka:) 19.05.06, 14:37
                  bokaj napisał:

                  > "Jednocześnie bierze pełną odpowiedzialność za wyniki kadry i z wyników tych

                  > dzie odpowiednio rozliczony."
                  >
                  > ktoś w końcu powie mi na czym polega ta "pełna odpowiedzialność" i
                  ewentualne "
                  > rozliczenie za porażkę"?

                  Jeśli odpadną to zapewne zajmie jedno z ważniejszych stanowisk w PZPN (przykład
                  Strejlau, Apostel), oczywiście za karę :D
                  Ewentualnie zacznie trenować Legie, Wisłe lub inny bogaty klub. Taki jest w
                  Polsce zwyczaj że bogate kluby biorą tych którzy cos kiedyś osiągnęli (np. Lech
                  i Smuda, a mieli dobrego, młodego trenera).
                  Mysle że tak właśnie bedzie wyglądąło to powtarzane ostatnio "rozliczenie za
                  porażkę"

                  P.S. Czy wie ktos może czy mozna gdzieś obstawić że Polacy nie strzelą na MŚ
                  ani jednej bramki (nie wliczam ewentualnych samobójczych :D)?
              • dzika_rzeka Re: Moze i nie ma Dudka ale jest Dudka:) 19.05.06, 08:41
                erneste napisał:

                > W tym roku dodatkowo Janas został zobowiązany do nieujawniania wyboru kadry
                > przed oficjalną galą (w Polsacie) - słowa dotrzymał.


                Kwestię "odpowiedzialności Janasa" już Ci bardzo trafnie wyłożył Bokaj, więc ja
                się odniosę tylko do tego zdania, które powyżej zacytowałam. Nie wiem jakimi
                zasadami się w życiu kierujesz, ale jeśli dla Ciebie normalnym jest, że po
                latach ciężkiej pracy dla kadry (Dudek, Kłos, Rząsa), czy zapewnieniu tej
                kadrze niemal w pojedynkę finałów (Frankowski) z telewizji dowiadujesz się, że
                jesteś już niepotrzebny, to jest to dziwne.
                Ja mam gdzieś "telewizyjne show", bo na godzinę przed nim, psim obowiązkiem
                Janasa było zadzwonić przynajmniej do Dudka i Frankowskiego (Kłos i Rząsa już
                od jakiegoś czasu byli pomijani przy ustalaniu pierwszego składu) i powiedzieć
                zwyczajne - panowie dziękuję za wszystko, ale postawiłem na kogoś innego.
                Zwyczajna ludzka przyzwoitość tego wymagała! A tak po ogłoszeniu nominacji
                pozostał ogromny, zawstydzający niesmak.
                I jeszcze jedno - Tomasz Frankowski udzielił jednego, oględnego, lakonicznego
                wywiadu Wyborczej i zamilkł. Dlatego uprzejmie proszę nie wypisywać głupot
                o "dziecinadzie" i "użalaniu się".
                • erneste Odpowiedzi na płacz i zgrzytanie zębów:) 19.05.06, 10:47
                  > Kwestię "odpowiedzialności Janasa" już Ci bardzo trafnie wyłożył Bokaj

                  Droga koleżanko, Bokaj nie tyle "wyłożył" co zapytał: ktoś w końcu powie mi na
                  czym polega ta "pełna odpowiedzialność" i ewentualne "rozliczenie za porażkę"?
                  Nieniejszym zatem odpowiadam.
                  Odpowiedzialność Janasa polega na tym, że jest on niejako "autorem" drużyny -
                  wszystko, czego dokona ta drużyna na Mistrzostwach będzie uznane przez kibiców
                  za jego dzieło. Niezależnie od tego czy drużyna zagra bardzo dobrze, dobrze czy
                  fatalnie, to właśnie Janas przejdzie do historii jako jej twórca, będzie z nią
                  utożsamiany i pamiętany jako bohater (jak Górski) lub nieudacznik...
                  Oczywiście wyniki drużyny stworzonej przez Janasa będą miały również
                  przełożenie na jego dalszą karierę trenerską - tak to już jest w sportowym
                  świecie, ze wysoko cenieni i chętnie zatrudniani są trenerzy utalentowani, z
                  sukcesami na koncie a słabeuszy nikt nie chce...
                  Taka jest odpowiedzialność Janasa i chyba tylko ludzie nierozumiejący idei
                  sportu mogliby domagać się, by ta odpowiedzialność była wyższa - w sporcie jest
                  tak, że jeden wygrywa, drugi przegrywa; nie znaczy to jednak, ze przegranego
                  powinno się karać grzywnami, więzieniem czy karą śmierci (jak w starożytnych
                  Chinach).

                  > Nie wiem jakimi
                  > zasadami się w życiu kierujesz, ale jeśli dla Ciebie normalnym jest, że po
                  > latach ciężkiej pracy dla kadry (Dudek, Kłos, Rząsa), czy zapewnieniu tej
                  > kadrze niemal w pojedynkę finałów (Frankowski) z telewizji dowiadujesz się,
                  > że jesteś już niepotrzebny, to jest to dziwne.

                  Polecam kolezance blizsze zainteresowanie się piłką nożną, bo mam wrażenie, ze
                  kompletnie nie rozumie jej idei:
                  a) na mistrzostwa nie jedzie się za zasługi-gdyby tak było, pewne miejsce w
                  kadrze do dziś mieliby Lato, Boniek i Lubański,
                  b) decyzja w sprawie wyboru kadry należy tylko i wyłącznie do trenera-
                  selekcjonera; ma prawo podjąć taką decyzję jak chce, nie musi i w zasadzie nie
                  powinien się nikomu tłumaczyć ani do nikogo dzwonić,
                  c) o tym czy dany piłkarz nadaje się w obecnej formie do kadry czy też nie
                  decyduje wyłącznie trener-selekcjoner; wybór kadry to nie "audio-tele"
                  albo "Big brother" - głosy kibiców, reklamodawców, dziennikarzy, Krystyny z
                  gazowni i innych "fachowców" nie powinny mieć dla trenera zadnego znaczenia -
                  decyzję trener podejmuje z zasady na podstawie własnych spostrzeżeń wniosków i
                  planów,
                  d) jesli uważasz, ze Frankowski zapewnił awans do finałów MS "prawie w
                  pojedynkę", to ...chyba nie oglądałaś meczów. Frankowski grał w eliminacjach
                  świetnie i faktycznie był jednym z najlepszych piłkarzy ale wiele zdziałali
                  również inni - m.in. Żurawski, Krzynówek czy Szymkowiak,
                  e) poddawanie w wątpliwość stanu umysłu bądź fachowości Janasa przez część
                  kibiców jest mówiąc delikatnie na wyrost; Janas udowodnił już niejeden raz, ze
                  potrafi podejmować właściwe decyzje, ma na swoim koncie zresztą sporo
                  trenerskich sukcesów (poza awansem do MŚ m.in. sukcesy z Legią w Lidze
                  Mistrzów), wypada zatem chyba poczekać z totalną krytyką jego decyzji
                  przynajmniej do czasu Mistrzostw Swiata
                  f) jak już powiedziałem wcześniej, do kadry nie idzie się za zasługi, nikt nie
                  powinien mieć w kadrze pewnego, stałego miejsca; powołanie reprezentacji to
                  wyróżnienie i zaszczyt a nie przykry, uciążliwy obowiązek; to, ze w kadrze
                  piłkarz powinien "ciężko pracować" jest naturalne i wynika zresztą z samej idei
                  sportu - piłkarz pracuje zresztą nie tylko dla dobra kadry ale też i dla
                  swojego (w końcu piłkarze grają również dla pieniędzy - i to wcale niemałych),
                  g) co do Dudka, Kłosa, Frankowskiego i Rząsy - choć jak zaznaczyłem w
                  poprzednim poscie będąc selekcjonerem skłaniałbym się raczej do ich powołania,
                  to jednak wyraźnie widzę, ze nie są to obecnie piłkarze w optymalnej
                  dyspozycji, w takiej w jakiej byli w czasie eliminacji.
                  Dudek - nie gra od roku w klubie (dla bramkarza brak ogrania ma kolosalne
                  znaczenie), nie od rzeczy będzie również wspomnieć, że na ostatnich
                  Mistrzostwach Swiata spisał się fatalnie (6 puszczonych bramek w 2 meczach)
                  Frankowski - fatalna forma, jak już mówiłem - jedyne bramki jakie zdobył w
                  ciągu ostatniego półrocza to te z reklamy Kubusiów
                  Kłos, Rząsa-bardzo słaba forma obu piłkarzy
                  h) co do samego sposobu ogłoszenia kadry - umowa była taka, że Janas podać miał
                  skład, nie ujawniając go nikomu wcześniej-słowa dotrzymał; krytykowanie w
                  Polsacie ("Co z tą Polską") takiego sposobu załatwienia sprawy, podczas gdy to
                  właśnie Polsat jako organizator gali prosił Janasa o dyskrecję to wg mnie
                  czystej wody hipokryzja i nieuczciwość.
                  i) co do dziecinady uprawianej obecnie przez Dudka i Frankowskiego - uznaję za
                  nią ich głupawe uwagi, spiskowe teorie i żale w rodzaju: "na pewno nie
                  decydowały względy sportowe", "próbuję nie dopuszczać do siebie takiej myśli,
                  że po wyjeździe z hotelu trener mógł się spotkać albo ulec sugestiom menedżerów
                  czy jakichś osób trzecich","nie wiem, z kim spędził noc z niedzieli na
                  poniedziałek","może tamtej niedzielnej nocy działał pod wpływem jakiegoś środka
                  odurzającego?" itp. itd.
                  • dzika_rzeka Re: Odpowiedzi na płacz i zgrzytanie zębów:) 19.05.06, 11:48
                    No i napisałeś taki elaborat w kompletnym niezrozumieniu mojego posta.
                    Ja nie podejmuję dyskusji czy Dudek lub Frankowski powinni czy też nie powinni
                    znależć się w szerokiej kadrze na MŚ 2006. Mnie nie odpowiada sposób w jaki
                    zostali o tym fakcie poinformowani. I nie interesuje mnie czy Janas miał za
                    przeproszeniem "układ" z Polsatem, bo jako człowiek honorowy powinien tym
                    chłopakom swoją decyzję zakomunikować osobiście, choćby i przez telefon. Nie
                    dlatego, żeby się tłumaczyć - selekcjoner nie musi się tłumaczyć ze swoich
                    wyborów, szczególnie jeśli nie zostały jeszcze zweryfikowane w praktyce, ale
                    dlatego, że wkład tych zawodników w awans jest niepodważalny i zakończenie ich
                    udziału w reprezentacji należało przeprowadzić z szacunkiem dla dotychczasowych
                    dokonań.

                    Nawoływanie do "bliższego zapoznania z ideą piłki nożnej" pomijam litościwym
                    milczeniem. Ja w dyskusji nie muszę nię podpierać tak nie merytorycznymi
                    argumentami, a tego typu złośliwe, osobiste wycieczki dyskwalifikują w moim
                    mniemaniu potencjalnych dyskutantów.

                    I jeszcze jedno - wszystkie zacytowanie przez Ciebie słowa w podpunkcie i (?!)
                    zostały wypowiedziane przez Jerzego Dudka. Uogólnianie często prowadzi do
                    ośmieszania, niestety.
                    • erneste Polały się łzy czyste, rzęsiste:) 19.05.06, 13:49
                      > Nawoływanie do "bliższego zapoznania z ideą piłki nożnej" pomijam litościwym
                      > milczeniem. Ja w dyskusji nie muszę nię podpierać tak nie merytorycznymi
                      > argumentami, a tego typu złośliwe, osobiste wycieczki dyskwalifikują w moim
                      > mniemaniu potencjalnych dyskutantów.

                      Po pierwsze: nie ma we mnie ani grama złośliwości; po prostu uważam, że pisząc
                      m.in. o "zapewnieniu tej kadrze niemal w pojedynkę finałów (Frankowski)"
                      zaświadczasz o tym, że nie bardzo znasz się na piłce. Jak wspomniałem wcześniej
                      zasługi Frankowskiego w tych eliminacjach są wielkie i niepodważalne ale Twoje
                      stwierdzenie to gruba przesada. Dla porządku wspomnę choćby o tym, że "Franek"
                      nie grał we wszystkich meczach tych eliminacji (3-0 w Belfaście z Irlandią
                      Północną). Jeśli Frankowski "niemal w pojedynkę" zapewnił finały MŚ to co wg
                      Ciebie na boisku robili tacy piłkarze jak choćby Żurawski, Krzynówek,
                      Szymkowiak, Smolarek czy Sobolewski. Statystowali?

                      Po drugie - jesli ktoś tu stosował osobiste wycieczki, to raczej byłaś to Ty
                      (np. "Nie wiem jakimi zasadami się w życiu kierujesz, ale jeśli dla Ciebie
                      normalnym jest..." itp.)

                      > I jeszcze jedno - wszystkie zacytowanie przez Ciebie słowa w podpunkcie i
                      > (?!)
                      > zostały wypowiedziane przez Jerzego Dudka. Uogólnianie często prowadzi do
                      > ośmieszania, niestety.

                      Piszesz nieprawdę. Zacytowane przeze mnie: "próbuję nie dopuszczać do siebie
                      takiej myśli, że po wyjeździe z hotelu trener mógł się spotkać albo ulec
                      sugestiom menedżerów czy jakichś osób trzecich" powiedział Frankowski w
                      wywiadzie z "GW". W wywiadzie, na który zresztą sama się powoływałaś...

                      > Janas (...) powinien tym
                      > chłopakom swoją decyzję zakomunikować osobiście, choćby i przez telefon. Nie
                      > dlatego, żeby się tłumaczyć - selekcjoner nie musi się tłumaczyć ze swoich
                      > wyborów, szczególnie jeśli nie zostały jeszcze zweryfikowane w praktyce, ale
                      > dlatego, że wkład tych zawodników w awans jest niepodważalny i zakończenie
                      > ich udziału w reprezentacji należało przeprowadzić z szacunkiem dla
                      > dotychczasowych dokonań

                      Eliminacje to jedno, mistrzostwa to drugie. Nie ma żadnego pisanego czy
                      niepisanego prawa ani nawet zwyczaju mówiącego, że trener powinien zawiadamiać
                      telefonicznie piłkarzy, których zdecydował sie nie powoływać. Zwyczaj jest
                      taki, że informuje się tylko tych zawodników, którzy aktualnie są powoływani.
                      Tak było zawsze i żadne "zasługi" czy "dotychczasowe dokonania" nie mają tu
                      znaczenia...W eliminacjach brało udział wielu zawodników, którzy teraz nie
                      zmieścili się w kadrze - nie tylko Dudek, Kłos, Rząsa czy Frankowski ale także
                      m.in. Kryszałowicz, Saganowski, Włodarczyk, Kałużny ... Nie widzę powodu, by
                      Janas miał dzwonić do każdego z nich, choć niewątpliwie każdy z nich swoją
                      cegiełkę do awansu dorzucił.
                      Jak już wspomniałem wcześniej: krytykowanie w Polsacie ("Co z tą Polską")
                      sposobu ogłoszenia kadry przez Janasa, podczas gdy to
                      właśnie Polsat jako organizator gali prosił Janasa o bezwzględną dyskrecję to
                      wg mnie czystej wody hipokryzja i nieuczciwość.
                      Pozdrawiam
                      • dzika_rzeka Re: 19.05.06, 15:52
                        Co do słów Frankowskiego to moje oczywiste przeoczenie, jednak w dalszym ciągu
                        nie widzę w jego wypowiedziach lamentów podobnych do tych uskutecznianych przez
                        Dudka. Nie mierzmy więc wszystkich jedną miarą.

                        Natomiast co do Twoich pozostałych wypowiedzi to widzę, że po prostu się nie do
                        gadamy.
                      • dzika_rzeka Re: 19.05.06, 15:52
                        Co do słów Frankowskiego to moje oczywiste przeoczenie, jednak w dalszym ciągu
                        nie widzę w jego wypowiedziach lamentów podobnych do tych uskutecznianych przez
                        Dudka. Nie mierzmy więc wszystkich jedną miarą.

                        Natomiast co do Twoich pozostałych wypowiedzi to widzę, że po prostu się nie do
                        gadamy.
                        • erneste Jeszcze o Frankowskim... 19.05.06, 16:20
                          > Co do słów Frankowskiego to moje oczywiste przeoczenie, jednak w dalszym
                          > ciągu nie widzę w jego wypowiedziach lamentów podobnych do tych
                          > uskutecznianych przez Dudka.

                          Rzeczywiście, Dudkowi ciężko dorównać, jesli chodzi o ilość lamentów i
                          spiskowych teorii, jakimi obdarza nas od jakiegoś czasu.
                          Ale "Franek" po ogłoszeniu składu na MŚ też "popisał się" kilkoma podobnymi
                          wypowiedziami... Poza cytowaną wcześniej przeze mnie wypowiedzią dla "GW" mówił
                          także:
                          "trener Paweł Janas wbił mi nóż w plecy.",
                          "[Janas] Potraktował jak śmiecia, jak lalkę, którą można się pobawić i rzucić w
                          kąt."
                          "[Janas]ewidentnie kłamał, wbił mi nóż w plecy"

                          Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że jeszcze parę dni wcześniej (przed
                          decyzją Janasa) w rozmowie z "GW" Frankowski o ewentualnym nieotrzymaniu
                          powołania mówił znacznie spokojniej: "Czy wyobrażam sobie, że nie pojadę na MŚ?
                          Na podstawie wydarzeń z ostatnich trzech miesięcy trener mógłby mnie nie wziąć.
                          Wydaje mi się jednak, że będzie mu ciężko podjąć taką decyzję."
                • setorika Re: Moze i nie ma Dudka ale jest Dudka:) 19.05.06, 10:50
                  A Mila to gra ostatnio? A jedzie. Kosowski też nie grzeszy aktywnością w klubie
                  i jedzie, więc brak logiki i konsekwencji w działaniu Janasa.
                  A Dudek mógłby jechać, przynajmniej jako rezerwowy. Co będzie jeśli Boruc dozna
                  poważnej kontuzji już w pierwszym spotkaniu? Kogo postawi Janas na bramce?
                  Młodzików bez obycia w imprezach światowego formatu?
                • bazyliszek4 Re: Moze i nie ma Dudka ale jest Dudka:) 19.05.06, 13:45
                  Frankowski zapewniający "w pojedynkę" awans Polaków do MŚ to jeden z
                  największych mitów ostatnich miesięcy w Polsce. z 7 bramek, które strzelił w
                  eliminacjach tylko o 1, słownie JEDNEJ, można powiedzieć "bez tego trafienia
                  nie byłoby punktów". mam na myśli gola z Walią w Cardiff. poza tym wsadził 4
                  bramki Azerom, jedną w Wiedniu na dobicie rywala i jedną w przegranym meczu z
                  Anglią...
                  Frankowski jest obecnie w beznadziejnej formie. i szansa, że strzeli bramkę na
                  MŚ, w meczu z drużynami lepszymi niż reprezentacja ligi litewskiej, swoją
                  pierwszą bramkę od pół roku, jest pewnie taka sama jak szansa, że Brożek czy
                  Jeleń udowodnią swoje "talenta".
                  wg mnie powołanie tego czy innego zawodnika, w tym Dudka czy Frankowskiego w
                  obecnej formie, nie zmienia siły i potencjału kadry. gdybyśmy mieli zawodnika
                  klasy Szewczenki i Janas zostawiłby go w domu, to by była inna rozmowa. ale
                  tak? z grona przeciętniaków Janas wybrał jednych, a zostawił innych. i tyle...

          • kasiamilan Re: Krystyna z gazowni dzwoniła, Janas nie zadzwo 18.05.06, 23:34
            w sumie to nie znoszę Tomaszewskiego i jego przemądrzalstwa, ale dziś,
            WYJĄTKOWO, się z nim zgadzałam w kwestii Dudka;
            a tak czasem myślę, że gdyby ktoś nam dał szansę wystąpienia w reklamach , na
            pewno każde z nas, wykorzystałoby swoje pięć minut, i kasę jaka za tym idzie...
            a poza tym , i tak najbardziej "rozwalająca" jest reklama z Kłosem
            (Goździkowa) :DDD
            • jwoj Re: Krystyna z gazowni dzwoniła, Janas nie zadzwo 19.05.06, 00:52
              Nie oglądałem programu,ale nie trzeba być jasnowidzem żeby wiedzieć co
              mówił.Jednak jest drugie dno w tej całej sprawie,dlaczego Dudek siedzi na ławce?
              Otóż prawda jest taka...Dudkowi odpowiada dobrze płatna praca w roli
              rezerwowego.Nie wierzcie w te bajeczki że on nie mógł się postawić,prawda jest
              taka że w mało którym klubie dostałby taką pensje jak w Liverpoolu.Jedyne kluby
              które by mu zapłaciły tyle za grzanie ławy to te z wyższej półki czy
              Milan,Barcelona,Chelsea.Jedynym winnym tego że Dudek nie jedzie jest sam Dudek i
              jego myślenie o emeryturze zamiast ambicji sportowej.Grający Dudek np Sportingu
              Lizbona byłby nr.1 w kadrze.Bał się zaryzykować bo mu nie zależało tak bardzo na
              MŚ,zarabia 60 tys funtów tygodniowo.Żal mu było tej kasiory a teraz płacze w
              telewizji jaki Janas jest podły.Janas wziął Rasiaka-drewniaka i Mile dzieciaka
              potykającego się o własne nogi,to jedyne błędy.
Pełna wersja