Dodaj do ulubionych

IDOL 2 - GAME OVER

IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 17.02.03, 11:54
Przepraszam, że wyskakuję z nowym wątkiem, ale to będzie takie podsumowanie
całości o charakterze uniwersalnym i holistycznym ;-)

* * *

Poziom uczestników był zdecydowanie wyższy. Myślę, że z pierwszej edycji
odnalazłyby się tu tylko Gosia Stępień i Ewelina Flinta.

Niestety poziom organizacyjny był na znacznie niższym poziomie. Straszna
amatorka, niedociągnięcia, złe planowanie – miesięczna przerwa w środku.
Czyżby piętno POLSATu? ;-)

* * *

Dogrzebałem się w archiwum do wpisów z poczatku tej edycji.
Po zakończeniu eliminacji w teatrze miałem moje trzy typy.
Dwa z nich (Mariusz i Bartek, którego wtedy myliłem z Jakubem Kęsym) weszły
do ścisłego finału.
Mogę być z siebie dumny :-)

* * *

Teraz, z perspektywy czasu mogę pwoiedzieć, że w finałowej dziesiątce mogły
się znależć cztery inne osoby, które mnie bardzo zainteresowały. Są to:
Kaja Kaźmierczyk
Kasia Mirowska (jest obłędna)
Magda Skrabalak
Łukasz Zagrobelny

Mogliby zastąpić: Magdę, Damina, Bartka Króla i Krzyśka.
Może by było fajniej. Może gorzej. W każdym razie inaczej.

* * *

Jeżeli chodzi o finałową dziesiątkę, to urzekali mnie w różnym stoniu.

Magda Rejtczak – świetny KOZMIC BLUES Janis Joplin,
chociaż jak już pisałem nie spisałbym zupełnie na straty jej CAN’T TAKE MY
EYES OFF YOU – było w tym coś ciekawego. Ale późniejsze koncerty w IDOLU
EXTRA kompletnie ją pogrążyły, niestety.

Bartek Król – nie udało mu się mnie zaczarować. Podoba mi się barwa jego
głosu, ale to co z nią robi do mnie nie przemawia. Poza tym jak można nazwać
swoją kobietę Żaba? :-///

Damian Aleksander – nic a nic. Ponownie facet z wielkim potencjałem i dużym
doświadczeniem, tyle że nic z tego nie wynika. Z wyjątkiem megalomanii :-/

Marta Smuk – świetny, mocny głos i muzyczna dojrzałość. Wszystkie występy
bardzo udane, nie pamiętam żadnej wpadki. Cztery razy mnie zachwyciła
przeogromnie - piosenkami Olety Adams, Raya Charlesa, Ordonki i Alicii Keys.
Myślę, że Marta zaistnieje na poważnie na naszym rynku.

Agnieszka Szewczyk – chyba najlepszy (czytaj – najciekawszy) żeński głos w
tej edycji (w moim skromnym przekonaniu). Do tego z wyjątkiem GOLDENEYE
wszystkie występy rewelacyjne. Mam nadzieję, że występy z jej zespołem nie
rozmienią jej talentu na drobne.

Hania Stach – mam trochę mieszane uczucia, bo nie zawsze było idealnie.
Oczywiście chodzi mi o przekazywanie emocji, a nie o technikę. Niemniej dwa
razy mi się bardzo podobała: QUEEN OF THE NIGHT, YOU ARE MY UNIVERSE, a dwa
razy mnie zachwyciła: END OF THE ROAD, WHAT A FEELING. Podobno niedługo
będzie płyta. Zobaczymy ;-)

Gosia Kunc – jak było widać po forum bardzo kontrowersyjna dziewczynka :-) to
chyba dobrze, że pomimo młodego wieku jest tak wyrazista ;-) w każdym razie
trzy razy zaczarowała mnie kompletnie: LITTLE WING, CALLING YOU, HAUND DOG.
Nie nazywałbym jej „nową polską Norah Jones” (czyżby poprzednia się nagle
zestarzała?), ale dziewczyna ma twórcze podejście do tego co robi i bardzo
dobrze.

Bartek Hom – nie mogę powiedzieć, żeby mnie rzucił na kolana wokalem, ale
podobały mi się jego trzy występy: HELIKOPTER, MY HEART WILL GO ON, oraz
MOCNIEJ MOCNIEJ. Niestety mam wrażenie, że jest trochę za bardzo bezkrytyczny
w stosunku do siebie.

Mariusz Totoszko – mój męski faworyt ;-) świetny wokal, dobra prezencja i
bezpretensjonalność. Mam nadzieję, że drugie miejsce wyjdzie mu tylko na
dobre. Bez presji czasu może nagrać płytę, która będzie dobra :-) Cztery
mocne argumenty na rzecz Mariusza to: NEVER TEAR US APART, THE RAIN DROPS
KEEP FALLING ON MY HEAD, FEEL oraz SHOW MUST GO ON

Krzysiek Zalewski – nic a nic. Naprawdę. Dla mnie to jest kompletnie obca
estetyka. Również śmieszna i sztuczna jak disco lat 70-tych. Już chyba wolę
new romantic ;-)
Alicja Janosz przynajmniej parę razy mnie oczarowała. Zalewski tyko irytował.


Jednym zdaniem: kolejny raz kobiety górą :-)

* * *

Mam nadzieję, że tym razem płyty finalistów nie będą aż tak żenujące jak
płyty uczestników pierwszej edycji (ostatnia szansa w Ewelinie i Gosi).

* * *

A Wam dziękuję bardzo za rzeczowe i nierzeczowe dyskusje.
Było mi bardzo miło
Do zobaczenia na forum, tudzież gdzie indziej :-)

kubu
kubissimo@go2.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Koala Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: *.veranet.pl / 192.168.210.* 17.02.03, 12:36
      Gość portalu: kubu napisał(a):
      >
      > Mam nadzieję, że tym razem płyty finalistów nie będą aż tak żenujące jak
      > płyty uczestników pierwszej edycji (ostatnia szansa w Ewelinie i Gosi).
      >
      > * * *
      > A ja liczę i czekam jeszcze na płytę Ania Dąbrowskiej.Myśle że ona nie
      rozczaruję.Tym bardziej ze juz nie długo premiera piosenki Ani,którą śpiewa z
      Lachowiczem ze Ścianki.A jej własna płyta ponoć jest bardzo zaskakujaca i dobra.



      > A Wam dziękuję bardzo za rzeczowe i nierzeczowe dyskusje.
      > Było mi bardzo miło
      > Do zobaczenia na forum, tudzież gdzie indziej :-)
      >
      > kubu
      > kubissimo@go2.pl
      • Gość: kubu Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 17.02.03, 12:53
        oj
        przylapalas(es?) mnie na malym przeoczeniu
        oczywiscie, ze wierze w Anie :-)))
      • Gość: brzozek Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: *.chello.pl 17.02.03, 22:06
        kubu, wydaje mnie sie, ze powinienes pisac blogi.. Swietnie sie "Ciebie" czyta.
        Pozdrawiam
        • Gość: kubu (zachwycony) Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 18.02.03, 09:14
          a kto powiedzial, ze nie pisze? :-)
    • Gość: brzozek Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: *.chello.pl 18.02.03, 12:37
      pod takim samym pseudonimem? :-)

      p.s. sorry ze wykraczam poza ramy tematu watku..
      • Gość: brzozek Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: *.chello.pl 18.02.03, 12:39
        a w zasadzie to nie - skoro idol jest over to mozna pisac o czyms innym
        • michu27 Re: IDOL 2 - GAME OVER 18.02.03, 13:59
          cristoforo.blog.pl
          • Gość: kubu(zdegustowany) Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 18.02.03, 16:28
            halo
            a co to za impertynencje?
            jakbym chcial, to bym upublicznil adres
            nieladnie

          • Gość: rt (ubawiony) Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: *.ibb.waw.pl 18.02.03, 19:39
            michu27 napisał(a):

            > <a href="http://cristoforo.blog.pl"target="_blank">cristoforo.blog.pl</a>

            jak milo poznac zycie prywatne naszego "idola"....:)))))
        • Gość: brzozek Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: *.chello.pl 18.02.03, 17:47
          jeeeej, zaczal sie chyba zmasowany atak na kubu! hihi..
    • noico Kubu - K.Wojewódzki? 18.02.03, 17:12
      Czy to Kuba W. jest autorem tego wątku? Bo zalatuje pseudointeligentnąerudcją.
      • Gość: kubu Re: Kubu - K.Wojewódzki? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.02.03, 09:11
        nie, nie jestem kuba wojewodzkim
        tak, jestem pseudointeligentnymerudyta :-)
    • Gość: Ramelov Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 18.02.03, 20:56
      1. Generalnie poziom Idola 2 niby jest wyższy od pierwszej edycji, ale "na
      odcinku osobowościowym" niestety mizeria. W pierwszej edycji było kilka osób o
      wyrażnej, mocno zarysowanej osobowości scenicznej - Ewelina Flinta, Tomek
      Makowiecki, Gosia Stępień, Szymon Wydra (dla mnie dupek, ale jakąs tam
      osobowość miał :-)), czy Ania Dąbrowska. W tej edycji było sporo osób o dużych
      możliwościach wokalnych, ale których śpiew mnie i jak wydaję się także innych
      w ogóle nie poruszał. Były też osoby z ciekawymi osobowościami, ale ze słabym
      wokalem. Te dwie cechy łączyły się w przypadku kliku osób w finale Idola I.
      2. Zauważalne było znudzenie jurorów, którzy przestali oceniać uczestników
      Idola, a zaczęli odstawiać swój show. Najmniej dotyczy to Zapendowskiej, ale
      nawet u niej takie symptomy sie pojawiły. W pierszej edycji jurorzy próbowali
      przynajmniej dokonywać obiektywnej oceny uczestników.
      3. W Idolu 2 pojawiło się bardzo dużo elementów reality show, które
      spowodowały, że na ocenę uczestników wpływało wiele czynników pozamuzycznych.
      4. Na wynik Idola 2 miało, moim zdaniem, duży wpływ "zlokalizowanie
      geograficzno-muzyczne". Krzyś Zalewski wygrał, bo cały czas powtarzano, że
      reprezenutje heavy-metal i że mieszka w Lublinie. Sam mieszkam w Lublinie i
      wiem jak wielka była kampania poparcia w lokalnych mediach. Dodatkowo
      głosowali pewnie na niego miłosnicy cięzkich brzmień i... nastolatki
      oczarowane jego słodką buźką :-)). Zaden inny finalista Idola 2 nie był
      tak "ściśle zdefiniowany" co do muzyki i miejsca, z którego się wywodzi.

      To tyle na razie moich refleksji.
      • Gość: kubu Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 19.02.03, 18:22
        nie wiem w jaki sposob znalazles u Makowieckiego osobowosc???
        chodzi Ci o te oczy baseta, czy o cos innego?

        :-///


        a poza tym chyba przez pomylke wymieniles Eweline przed Malgosia i Ania ;-)))
    • ayya Re: IDOL 2 - GAME OVER 18.02.03, 22:19
      Kubu, oczywiście, że podsumowanie jest potrzebne, a ja zamiast kontynuować
      wątki blogowe itp, też napiszę swoje podsumowanie.

      1)
      Poziom pod względem wokalnym był rzeczywiście wyższy niż w I edycji. Jednak
      przyznałabym II edycji niższe noty za wartość artystyczną. Wszyscy wykonawcy
      bez wyjątku świadomie lub nieświadomie postawili na show. Nawet taki heavy
      metalowy Zalew był więcej showmanem niż wokalistą. To mój jedyny zarzut do II
      edycji. Show bowiem nie powinien być najważniejszy.

      2)
      Obstawiałam Hanię Stach na finał, niestety zrezygnowała. Prorokowałam też, że
      Krzysiu Zalewski odpadnie po koncercie dance, bo się w nim nie odnajdzie. No
      proszę, a on wygrał cały program. Jestem złym prorokiem :-))

      3)
      Zgadzam się z Kubu, że w finale powinna się znaleźć Kasia Mirowska, wspaniała
      wokalistka, ale poza tym zauroczyła mnie swoim talentem interpretacyjnym
      Paulina Sykut, która była w grupie z Hanią Stach. Fenomenalny miała głos i
      możliwości interpretacyjne. Moim zdaniem mogłaby zastąpić Gosię Kunc, gdyż o
      wiele lepiej od niej śpiewała, a wrażliwość bardzo porównywalna.

      4)
      Jeśli chodzi o finalistów.

      Magda Rejtczak - niczym mnie nie urzekła. Wspaniałą piosenką Janis Joplin
      zaśpiewała za wysoko, dość ciężko się tego słuchało, a piosenkę Lauryn Hill
      (Frankie Vallo) zaśpiewała bez kompletnego czucia rytmu. Jak najszybciej
      zapomnieć.

      Bartek Król - mocny rockowy głos, o wiele lepszy niż Zalewa i nie miałabym nic
      przeciwko małej zamianie miejsc w finale :-) Choć powiem szczerze, że Król miał
      zby mało okazji, by mnie zachwycił.

      Damian Aleksander - rewelacyjny wokalista, ale nic poza tym. Wydaje mi się, że
      na polskiej scenie muzycznej nie ma miejsca albo inaczej: nie odnajdzie
      się "nasz" Craig David, którym Damian chce być.

      Marta Smuk - po Hani Stach moja druga faworytka, wspaniały głos i umiejętność,
      świetne zachowanie na scenie, a poza tym sympatyczna osobowość. Jednak z 3
      osób, które mnie w tym programie wzruszyły. "Get here" Olety Adams absolutnie
      mój nr 1 w Spin Clubie. A poza rewelacyjna Giorgia i interesujące showy.
      Szkoda, że nie znalazła się w finale.

      Aga Szewczyk - zgadzam się, że miała najciekawszy głos ze wszystkich
      wokalistek, ale była dla mnie wielką choć pozytywną niewiadomą. Cytując Roberta
      L. "nie wiem, jaką wokalistą Aga chce być". Bardzo dobre wykonanie Voo Voo.
      Wierzę w nią i jej płytę.

      Hania Stach - moja faworytka, fantastyczny głos, uroda, umiejętności, prezencja
      na scenie. Wciąż nie mogę pojąć, dlaczego zrezygnowała. Może wtedy Zalew by nie
      wygrał. Wszystkie występy bardzo mi się podobały, choć sama Hania była postacią
      nieco enigmatyczną. Niemniej liczę na wiele, jeśli chodzi o jej płytę.

      Gosia Kunc - druga osoba, która mnie wzruszyła swoim wykonaniem "Little wing"
      Hendrixa, ale potem jak dla mnie niewiele pokazała. Jej występy były dobre, ale
      bardzo monotonne. Nora Jones jest nieporównywalnie lepsza. Ale interesuje mnie,
      co pokaże na płycie. Jako osoba chyba była zbyt pewna siebie, nie wiem, ale nie
      wydała mi się sympatyczną osobą.

      Bartek Hom - ostatnia osoba, która mnie wzruszyła w tym programie i to aż dwa
      razy! "Powiedz", gdzie w jedynym swoim występie w całej edycji zaśpiewał
      świetnie od początku do końca, dopieścił w tej piosence każdy dźwięk. A potem
      byli "Niepokonani". Nie lubię tej piosenki, ale po jego wykonaniu mogłabym ją
      dodać do swoich ulubionych. Był w niej niesamowicie autentyczny. Poza tym Homik
      rozbawił mnie "Tango Katem" i przede wszystkim "Au sha lala". To na niego
      oddałam głos w finale, bo w formule show był zdecydowanie najlepszy. Na pewno
      wybiorę się na jego koncert. :-))

      Mariusz Totoszko - powiem szczerze: nie podobał mi się kompletnie. Bardzo
      dobrym jest wokalistą, ale nie wnosił do śpiewanych piosenek nic od siebie. Po
      prostu je odśpiewywał, a najbardziej mnie zdenerwował, gdy starał się podrobić
      Bono. Nie wiem, czym ujął ludzi, ale jeśli nagra dobrą płytę przyznam się do
      błedu, że źle go oceniałam.

      Krzysiu Zalewski - od początku do końca nie podobał mi się, bo wokalistą był
      bardzo średnim. Uważam, że Idol to nie miejsce na taką muzykę, podobnie jak na
      hip hop. Wygrał moim zdaniem "ideologią", którą cały czas nam serwował.
      Niesłusznie, choć showmanem był niezłym.

      Kubu ma racje: kobiety znów górą :-))

      5)
      Jeśli wokaliści z II edycji nagrają dobre płyty to kupię je. Z I edycji podoba
      mi się tylko Tomek Makowiecki. Miejmy nadzieję, że BMG i uczestnicy spiszą się
      lepiej przy swoich płytach.


      Pozdrawiam wszystkich. Na forum dzięki Idolowi było ciekawie. Dlatego czekam na
      III edycję, bo telewizja bez Idola nie jest taka sama :-))))
      • Gość: kubu Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 19.02.03, 18:19
        Paulina Sykut mnie irytowala
        spiewac umie, ale jest w niej cos dziwnego
        :-/

    • Gość: jj Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: 193.110.121.* 19.02.03, 19:08
      Bardzo mnie śmieszy jak ludzie wczuwają się w rolę członka jury. Te
      wypowiedzi... :))) Ubaw po pachy.
      • Gość: kubu Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 19.02.03, 19:20
        mnie za to bawią ludzie, którzy oglądają telewizję z wyłączonym myśleniem

        widać mamy różne poczucia humoru :-)
      • ayya Re: IDOL 2 - GAME OVER 19.02.03, 19:22
        Gość portalu: jj napisał(a):

        > Bardzo mnie śmieszy jak ludzie wczuwają się w rolę członka jury. Te
        > wypowiedzi... :))) Ubaw po pachy.

        W nikogo sie nie wczuwam. Po prostu komentuję to jako widz, bez którego żaden
        program nie mógłby istnieć.
        • Gość: Ramelov Re: IDOL 2 - GAME OVER IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 19.02.03, 23:32
          Oj Kubu - widzę, że jesteś uprzedzony do Tomka Makowieckiego :-) Ja na nim też
          wieszałem psy, ale po usłyszeniu części jego płyty zmieniłem zdanie. Takie
          kawałki jak "Takie samo niebo" są naprawdę dobre. Może nie jest to jakaś
          rewelacja, ale to utwór, który budzi szacunek, pod względem aranżacyjnym i
          kompozytorskim.
          Co do osobowości to jak widzisz piszę o osobowości scenicznej, bo taką tylko
          moge oceniać. Nie znam tych ludzi osobiście przecież. Makowiecki na scenie
          przykuwał uwagę swoją osobą. To jest fakt niezaprzeczalny.
          Jedna uwaga uzupełniająca - w całym Idolu 2 najlepsze wrażenie sprawiła na
          mnie Kaja Kaźmierczak. Jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe to, dlaczego
          odpadła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka