misiania
18.07.07, 09:07
Werner konkretnie. kiedy czyta poranną prasę w najmniej spodziewanym miejscu
zawiesza głos, przełyka ślinę wydając przy tym nieprzyjemny mlaszcząco-
cmokliwy dźwięk i z przydechu kontynuuje lekturę. nie przypominam sobie, czy
zawsze w ten sposób czytała, nigdy nic mnie nie raziło w jej sposobie
mówienia, ma spokojny, niski głos, miło się go słuchało. ale ostatnio niczego
innego nie słyszę, tylko te dziwne mlaski. i zamiast porannego tvn oglądam
animal planet :)