Dodaj do ulubionych

błędy w polskich serialach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 13:28
Trochę zainspirowany stroną tvtome - prawdziwym vademecum wiedzy o
amerykańskich produkcjach telewizyjnych postanowiłem podzielić się z
szanownymi forumowiczami pewnymi nieścisłościami, które wyłapałem w polskich
telenowelach emitowanych aktualnie.
Oto przykłady (może macie wytłumaczenia)
"Klan"
wiek Agnieszki - w pierwszym odcinku ma 16 lat i trafia na policyjna izbę
dziecka. Ale w tym samym roku zdaje maturę (czyli na pewno jest pełnoletnia,
na ogół w roku matury każdy ma 19 lat). Nie koniec na tym - w rozmowie ze
sowim kochankiem Pierrem (III sezon) mówi, że jest z rocznika 1978 - w takim
razie nie mogłaby zdawać matury w 1998 roku, chyba że powtarzała klasę albo
opuściłą rok nauki. I jakim cudem zaczęła studia od drugiego roku?
matka Jerzego - w sezonie IV gdy przyjeżdża p. Stanisława Jerzy mówi do żony-
Pamiętam jak w dzieciństwie wylizywałem mamie formę". Tyle że - jak się potem
okazuje - jego matka zmarła jak był mały i jej nie pamięta (wychowywała go
ciotka).
i jeszcze drobna nieścisłość - Rafalski mówi Dorocie że jest niewierzący to
dlaczego w I sezonie był z Beatą na pasterce?
Złotopolscy
-sisotra Marcysi - pojawia się w pierwszych odcinkach, potem już nic o niej
nie słychać. Kiedy Marcysi umiera matka przychodzi list od jej siostry, gdzie
wyjaśnia dlaczego nie moze przyjechać na pogrzeb (trochę dziwne) a potem nie
ma jej na ślubie ojca i można odnieść wrażenie, że Marcysia nigdy nie miała
siostry.
Na dobre i na złe
Kiedy po raz pierwszy pojawia się doktor Treter Kuba w rozmowie z Zosią mówi,
że słabo widzi swoje szanse w konkursie na ordynatora, bo nowy lekarz "przez
10 lat pracował w szpitalu wojewódzkim i był tam ordynatorem". Ale później
sam Treter mówi - "jestem tylko zwykłym lekarzem. Nigdy nie byłem dyrektorem
ani ordynatorem"
Plebania
Doktor LEnarczyk (był taki w zeszlym roku) mówi, że jest zięciem profesora
Lenarczyka - dlaczego nosi to samo nazwisko? Chyba że przejął nazwisko żpny,
ale chyba by o tym powiedział (to raczej nietypowe).
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • znajoma_krolika Re: błędy w polskich serialach 05.08.03, 13:35
      Świetny wątek i jeszcze lepsza spostrzegawczość! :-)
      Mnie przychodzi do głowy fakt już znany: Krystyna Lubicz w "Klanie" używa
      komputera, który składa się tylko z monitora. ;-)
      • Gość: Alice111 Re: błędy w polskich serialach IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 12.09.03, 15:59
        a nie przyszlo ci do glowy ze to moze byc iMac?
        • Gość: teufel Re: błędy w polskich serialach IP: *.toya.net.pl 19.09.03, 08:30
          To nie jest iMac tylko zwykły pecet.
      • Gość: wrzos Re: błędy w polskich serialach IP: *.chello.pl 01.10.03, 21:04
        pisze się tu o błędach scenariuszowych,więc moja uwaga będzie trochę nie na
        temat,bo nie dotyczy błędu wlogice narracji,lecz po prostu niewiedzy autora(-
        rów)scenariusza.
        Otóz w pewnym momencie Paweł Lubicz zwraca się do żony z propozycją:.."a
        może,kochanie pojedziemy na wyspy Goa?.."
        Takie wyspy nie istnieją!!Goa to dawna kolonia portugalska w zachodnich
        Indiach,ale zapewniam,że leży na lądzie stałym.
    • Gość: curly Re: błędy w polskich serialach IP: 213.173.205.* 05.08.03, 13:59
      Może i nie typowe jest przyjęcie nazwiska żony, ale mozliwe. Tak samo jak
      możliwy jest każdy inny wariant.
      - zostaje sie przy swoich nazwiskach
      - przyjmuje partnera(także żony)
      - łączy oba nazwiska, w obojętnej kolejności

      Ps. Świetna spostrzegawczość. Z tym wiekiem Agnieszki Lubicz to rzeczywiście
      coś jest coś nie tak...
      • delicja5 metamorfozy 02.12.03, 16:02
        a i tak najbardziej lipne jest ''NA WSPOLNEJ". nIBY TAKIE BIEDNE SIEROTKI Z
        DOMU DZIECKA, A JAK SWIETNIE SOBIE W ŻYCIU PORADZIŁY. wYKSZTAŁCENI, BOGACI,
        MAJĄ PIĘKNE MIESZKANKA..TYLKO DOM PANI MARII WYGLĄDA W MIARE RZECZYWISTO..
        ZAUWAZYLISCIE, ŻE JAK HANKA Z "M JAK MURATOR" BYŁA FAMME FATALE TO UBIERAŁA
        SIE DOSYC MODNIE, A TERAZ SZKODA GADAC..
        I JAKA NIESAMOWITĄ PRZEMIANE PRZESZŁA MONIKA Z KLANU....A WŁASCIWIE CZEMU ON
        ANIE ZAJMOWAŁA SIE SYNEM ?
        HA, A KRYSTYNA LUBICZ ZAWSZE POD KOSZULĄ NOCNA NOSI STANIK, NIE PRZEBIERA SIE
        PRZED SNEM?
    • Gość: Tommy Niekoniecznie błędy IP: 217.153.116.* 05.08.03, 14:24
      Gość portalu: P-77 napisał(a):
      ,w rozmowie ze
      > sowim kochankiem Pierrem (III sezon) mówi, że jest z rocznika 1978 - w takim
      > razie nie mogłaby zdawać matury w 1998 roku, chyba że powtarzała klasę albo
      > opuściłą rok nauki.

      Albo, że uczyła się w technikum - 5 lat.

      > i jeszcze drobna nieścisłość - Rafalski mówi Dorocie że jest niewierzący to
      > dlaczego w I sezonie był z Beatą na pasterce?

      Ja nie jestem prawosławny, a byłem w cerkwi, bo poszedłem z dziewczyną wyznania
      prawosławnego. I co?


      > Złotopolscy
      > -sisotra Marcysi - pojawia się w pierwszych odcinkach, potem już nic o niej
      > nie słychać. Kiedy Marcysi umiera matka przychodzi list od jej siostry, gdzie
      > wyjaśnia dlaczego nie moze przyjechać na pogrzeb (trochę dziwne) a potem nie
      > ma jej na ślubie ojca i można odnieść wrażenie, że Marcysia nigdy nie miała
      > siostry.

      Mam wujka, którego widziałem raz na pogrzebie babci. Potem nie widziałem go juz
      nigdy. Czy to znaczy, że ten wujek nie istnieje?

      > Na dobre i na złe
      > Kiedy po raz pierwszy pojawia się doktor Treter Kuba w rozmowie z Zosią mówi,
      > że słabo widzi swoje szanse w konkursie na ordynatora, bo nowy lekarz "przez
      > 10 lat pracował w szpitalu wojewódzkim i był tam ordynatorem". Ale później
      > sam Treter mówi - "jestem tylko zwykłym lekarzem. Nigdy nie byłem dyrektorem
      > ani ordynatorem"

      Pojawiła się u nas w pracy koleżanka. Wszyscy się jej bali, bo mówili, że to
      krewna prezesa. A potem okazało się, że nie jest z prezesem spokrewniona i to
      była tylko plotka.

      > Plebania
      > Doktor LEnarczyk (był taki w zeszlym roku) mówi, że jest zięciem profesora
      > Lenarczyka - dlaczego nosi to samo nazwisko? Chyba że przejął nazwisko żpny,
      > ale chyba by o tym powiedział (to raczej nietypowe).

      Aktor Jerzy Kryszak ożenił się z kobietą, która nosiła nazwisko panieńskie
      Kryszak. Oznacza to, że teściem Jerzego Kryszaka jest pan o nazwisku Kryszak.


      • Gość: raszefka Re: Niekoniecznie błędy IP: OSET:* / 192.168.0.* 05.08.03, 14:52
        Gość portalu: Tommy napisał(a):

        > Gość portalu: P-77 napisał(a):
        > ,w rozmowie ze
        > > sowim kochankiem Pierrem (III sezon) mówi, że jest z rocznika 1978 - w tak
        > im
        > > razie nie mogłaby zdawać matury w 1998 roku, chyba że powtarzała klasę alb
        > o
        > > opuściłą rok nauki.
        >
        > Albo, że uczyła się w technikum - 5 lat.
        >
        Uczyła się w ogólniaku im. Tetmajera ;)
      • Gość: P-77 Re: Niekoniecznie błędy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 16:03
        Gość portalu: Tommy napisał(a):

        > Gość portalu: P-77 napisał(a):
        > ,w rozmowie ze
        > > sowim kochankiem Pierrem (III sezon) mówi, że jest z rocznika 1978 - w tak
        > im
        > > razie nie mogłaby zdawać matury w 1998 roku, chyba że powtarzała klasę alb
        > o
        > > opuściłą rok nauki.
        >
        > Albo, że uczyła się w technikum - 5 lat.
        Odpada - uczyła się w liceum a wtedy były tylko czteroletnie. Chyba że chodziła
        do klasy o specjalnym profilu, np. językowej (Wtedy pierwszy rok nauki
        poświęcony jest wyłącznie nauce języka i jest to tzw. kalsa zerowa).
        > > i jeszcze drobna nieścisłość - Rafalski mówi Dorocie że jest niewierzący t
        > o
        > > dlaczego w I sezonie był z Beatą na pasterce?
        >
        > Ja nie jestem prawosławny, a byłem w cerkwi, bo poszedłem z dziewczyną
        wyznania
        >
        > prawosławnego. I co?
        Więc mówię - to tylko dorbnja nieścisłość.
        >
        > > Złotopolscy
        > > -sisotra Marcysi - pojawia się w pierwszych odcinkach, potem już nic o nie
        > j
        > > nie słychać. Kiedy Marcysi umiera matka przychodzi list od jej siostry, gd
        > zie
        > > wyjaśnia dlaczego nie moze przyjechać na pogrzeb (trochę dziwne) a potem n
        > ie
        > > ma jej na ślubie ojca i można odnieść wrażenie, że Marcysia nigdy nie miał
        > a
        > > siostry.
        >
        > Mam wujka, którego widziałem raz na pogrzebie babci. Potem nie widziałem go
        juz
        >
        > nigdy. Czy to znaczy, że ten wujek nie istnieje?
        Wujek a siostra to chyba jednak różnica.
    • Gość: TErefere Re: błędy w polskich serialach IP: 80.51.242.* 05.08.03, 14:48
      Może Agnieszka Lubicz okłamała Pierra, chciała wyjść na bardziej dorosła niż
      jest.Agnieszka jest nieodpowiedzialna, niedorozwinięta emocjonalnie - nic
      dziwnego, że kłamie. Może ma to po wujku-podrózniku.
      Ten lekarz tez mógł kłamać, że był ordynatorem 10 lat (kazdy by chciał), albo
      może był przesadnie skromny i kłamał, że ordynatorem nie był.
      • Gość: Fly Re: błędy w polskich serialach IP: 156.24.231.* 05.08.03, 15:24
        leci czasem na dwojce taki polski serial (rano) z uzyciem jezyka migowego...
        nie pamietam tytulu...
        w ktoryms odcinku starszy syn siedzial przy komputerze matki i ROZMAWIAL z
        kolega (chyba na czacie) - szkoda tylko, ze komputer nie byl do niczego
        podlaczony...wiadomo, moze chodzic na batrii ale kabelka telefonicznego nie
        bylo i komorki z infraredem tez nie widzialam...za to w kolejnym ujeciu tej
        sceny byly juz DWA kabelki.... hi...hi...hi...

        milego,
        Fly

        ps' duzo jest takich niescislosci w filmach...
    • ariwederczi Re: błędy w polskich serialach 05.08.03, 19:55
      Świetny topic. Mogę dorzucić parę informacji o "M jak miłość"...

      1. Hanka Walisiak. W początkowych odcinkach obwinia rodzinę Mostowiaków za
      śmierć swoich rodziców. W jednym z odcinków (zauważyłem dzięki temu, że
      powtarzają) poszła w miejsce, gdzie jej rodzice zginęli na drodze. Stał krzyż
      z nazwiskiem rodziców
      • monstr Re: błędy w polskich serialach 06.08.03, 14:46
        bardzo fajny wątek :-)
        • Gość: tomek Re: błędy w polskich serialach IP: *.tkdami.net 07.08.03, 01:13
          A własnie moze zna ktos adresy stron z takimi błedami filmowymi jak np:
          zegarek w krzyzakach chciałbym to zobaczec ,bo kazdy mowi ,ale nikt nie wie w
          jakim momencie
          • Gość: Fly Re: błędy w polskich serialach IP: 156.24.231.* 07.08.03, 09:56
            slyszalam o adidasach w Quo vadis, ale sama nie widzialam...
            • raszefka Re: błędy w polskich serialach 07.08.03, 14:16
              A ja widziałam strzałe wyskakującą z dziury w koszuli Longina Podbipięty oraz
              żyłki, na których przyleciała do jego piersi reszta. Z tym, że do tego drugiego
              potrzebny szeroki ekran kinowy - wersja telewizyjna nie daje pełnego obrazu
              (hehe, widziałam w kinie 10 razy, chociaż te strzałki to chyba dopiero za
              ostatnim)
            • stukan Re: błędy w polskich serialach 12.09.03, 18:26
              www.hss.4me.pl/infopage.php?id=71
          • konya98 Re: błędy w polskich serialach 07.08.03, 10:08
            Gość portalu: tomek napisał(a):

            > A własnie moze zna ktos adresy stron z takimi błedami filmowymi jak np:
            > zegarek w krzyzakach chciałbym to zobaczec ,bo kazdy mowi ,ale nikt nie wie
            w
            > jakim momencie

            Po polsku
            www.film.warka.pl/forum/wpadki.html
            oraz po angielsku
            www.moviemistakes.com/
            Maciek
            • wamal Re: błędy w polskich serialach 07.08.03, 10:28
              Gość portalu: tomek napisał(a):
              > A własnie moze zna ktos adresy stron z takimi błedami filmowymi jak np:
              > zegarek w krzyzakach chciałbym to zobaczec ,bo kazdy mowi ,ale nikt nie wie
              > w jakim momencie

              O błędach w "Krzyżakach" krążą legendy. Na ile udało mi się ustalić
              -słupy wysokiego napięcia na horyzoncie: owszem były, ale przed kręceniem filmu
              zdemontowano je, a mieszkańcom okolicznych wsi "wytłumaczono", że jakiś czas
              nie będzie prądu...
              -jeździec w trampkach: niepotwierdzone
              -zegarek: chyba chodziło o scenę w której Wielki Mistrz Krzyżacki
              mówi "...bitwę pora zacząć..." wykonując charakterystyczny ruch lewą ręką
              • Gość: wowo Re: błędy w polskich serialach IP: *.lublin.mm.pl 07.08.03, 17:19
                wamal napisał:

                > -jeździec w trampkach: niepotwierdzone

                W trampkach to podobno był Rotgier, gdy walczył ze Zbyszkiem na topory
                • Gość: Mis z okienka Re: błędy w polskich serialach IP: 80.51.242.* 07.08.03, 20:12
                  A pociąg w tle, w ostatniej scenie?
    • Gość: aa Re: błędy w polskich serialach IP: 153.19.176.* 07.08.03, 10:52
      Gość portalu: P-77 napisał(a):

      > matka Jerzego - w sezonie IV gdy przyjeżdża p. Stanisława Jerzy mówi do żony-
      > Pamiętam jak w dzieciństwie wylizywałem mamie formę".
      ??????????????????????? moze patelnie?
      • Gość: P-77 Re: błędy w polskich serialach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.03, 13:03
        Gość portalu: aa napisał(a):

        > Gość portalu: P-77 napisał(a):
        >
        > > matka Jerzego - w sezonie IV gdy przyjeżdża p. Stanisława Jerzy mówi do żo
        > ny-
        > > Pamiętam jak w dzieciństwie wylizywałem mamie formę".
        > ??????????????????????? moze patelnie?

        Chodziło mi o formę do ciasta, ale faktycznie, może się nie znam (w końcu nie
        cytowałem dosłownie). Ale zdanie na pewno padło
    • Gość: P-77 Re: błędy w polskich serialach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.03, 15:02
      O.K., to eszcze raz ja... Co wy na to?
      W Klanie był jeszcze jeden błąd - w 1999 roku Ostatki ( 16 lutego) i Popielec
      (17 lutego) były tydzień wcześniej niż w telenoweli a jak wiemy dzień emisji
      jest również dniem akcji - ewidentne niedopatrzneie.
      A teraz coś o serialu "Dom" - ściślej rzecz biorąc późniejszych odcinkach gdzie
      bohaterowie oglądaja mistrzostwaświata w RFN dokladnie mecz gdzie Polska grała
      z gospodarzami. Czy nie zwróciło waszej uwagi, że
      -mecz zaczyna się od razu gdy lokatorzy się schodzą (w rzeczywistości zaczął
      się ze sporym opónieniem bo trzeba było usunąć wodę z boiska)
      -lokatorzy dopingują Szarmacha, który w tym meczu nie grał (kontuzja)
      -kiedy Gerd Muller strzela gola dla RFN lokatorzy są oburzeni bo faulował. Gol
      faktycznie był kontrowersyjny, ale z innego powodu (napastnik niemiecki był na
      pozycji spalonej). Gdyby faulował na pewno Jan Ciszewski by o tym wspomniał.
      • mag26nov Największymi błędami jest to, 09.08.03, 15:57
        że te seriale są w ogóle emitowane.
        • Gość: max Re: Największymi błędami jest to, IP: *.chello.pl 09.08.03, 18:53
          pamiętam błąd w klanie w poniedziałkowym odcinku Ola wyjeżdża na zieloną
          szkołę, we wtoekowym Paweł pyta gdzie jego córki na co Krystyna starsza w pracy
          a młodsza w kinie.
          • Gość: P-77 Re: Największymi błędami jest to, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.03, 11:18
            A pamiętacie,ze Monika z Klanu na początku była kleptomanką? Potem o niej
            zapomnieli. A butik który prowadziła nie był jej tylko należał do wielkiej
            zachodniej firmy. Nie wiadomo kiedy stała się właścicielką.
            • Gość: MP Re: Największymi błędami jest to, IP: *.nat.ino.tvknet.pl 10.08.03, 14:08
              KLAN. Pierwszy rachunek Oli za komórkę wynosił coś koło 300 złotych. Skoro ten
              serial ma być wiernym odzwierciedleniem rzeczywistości, to powinna być
              sytuacja, gdy Ola oddaje telefon operatorowi, albo płaci karę umowną (nie wiem
              dokładnie jak to jest). Bo na pierwsze rachunki w ramach niskich i średnich
              abonamentów operatorzy dają limit i np. powyżej 150 zł nie wolno nam wydzwonić.
              Tak było przynajmniej w tamtym okresie.
    • ufoludzio Re: błędy w polskich serialach 09.09.03, 13:06
      Gość portalu: P-77 napisał(a):

      > "Klan"
      > wiek Agnieszki - w pierwszym odcinku ma 16 lat i trafia na policyjna izbę
      > dziecka. Ale w tym samym roku zdaje maturę (czyli na pewno jest pełnoletnia,
      > na ogół w roku matury każdy ma 19 lat). Nie koniec na tym - w rozmowie ze
      > sowim kochankiem Pierrem (III sezon) mówi, że jest z rocznika 1978 - w takim
      > razie nie mogłaby zdawać matury w 1998 roku, chyba że powtarzała klasę albo
      > opuściłą rok nauki. I jakim cudem zaczęła studia od drugiego roku?

      Też to zauważyłam. Ale jest na to wytłumaczenie. Pierwsze odcinki "Klanu"
      (wtedy co Aga trafia na policję) były pilotowe, były zrobione na konkurs a
      następne powsawały pewnie poźniej.

      > Złotopolscy
      > -sisotra Marcysi - pojawia się w pierwszych odcinkach, potem już nic o niej
      > nie słychać. Kiedy Marcysi umiera matka przychodzi list od jej siostry, gdzie
      > wyjaśnia dlaczego nie moze przyjechać na pogrzeb (trochę dziwne) a potem nie
      > ma jej na ślubie ojca i można odnieść wrażenie, że Marcysia nigdy nie miała
      > siostry.

      Coś czytałam o tym w gazetach. Podobno na początku nie było żadnej siostry
      Marcysi. Była tylko Marcysia grana przez inną aktorkę (nie Stużyńską). Potem
      rolę Marcysi grała Magda Stużyńska. A widzom wmówili, że ta inna aktorka to
      była siostra Marcysi - Marysia.
    • Gość: Masza74 Re: błędy w polskich serialach IP: *.biaman.pl 09.09.03, 13:29
      Wczoraj oglądałam powtórkę Złotopolskich. W odcinku Dionizy łapał ryby w
      przeręblu , a potem złapaną rybę piekł nad ogniskiem.Tą rybą był karp.
      Informuję wszystkich nie-wędkarzy że złapać karpia zimą graniczy z cudem i to
      tylko w zbiornikach ciepłych np. przy elektrowniach, a juz napewno nikt nigdy
      nie złapał karpia metodą podlodową zaprezentowaną w filmie.Mogła to by być
      płoć , okoń , leszcz ale nie karp
    • wojtek_kosynier Re: błędy w polskich serialach 12.09.03, 10:27
      W moim ukochanym serialu „Kariera Nikodema Dyzmy” jest scena - notabene
      nieistniejąca w książkowym perwowzorze - na wyścigach konnych. Dyzma obstawia
      kolejność 7-1-4 i rzecz jasna trafia. I wszystko byłoby cacy gdyby nie jeden
      szczegół, którym jest moment przecinania linii mety przez czołówkę wyścigu. Cóż
      tam widzimy: koń z numerem 7 przybiega gdzieś na czwartym - piątym miejscu. Po
      prostu ekipa filmowa sfilmowała jakiś normalny wyścig (pewnie w 1979 roku) na
      Służewcu i przeszła do porządku dziennego nad inną kolejnością. Poza tym jeżeli
      przebicie wynosiło 1:1000, to Dyzma wygrałby nie 20.000, a 200.000 tysięcy -
      postawił przecież 200 złotych! Ciekaw jestem czy to scenarzysta się walnął czy
      czort. Scenarzyści powielili błąd Dołęgi - Mostowicza, dotyczący intrygi
      zdobycia przez Dyzmę dokumentów i kosztowności Kunika. W filmie nie jest to tak
      rażące, ale proszę sięgnąć po książkę i przeanalizować godziny umówionej wizyty
      Kunika w Ministerstwie i powrotu Dyzmy z Komorowa. Czy okoliczności, zmuszające
      Kunika do pozostania w stolicy, można uznać za w pełni przekonujące? Moim
      zdaniem nie za bardzo. A, jeszcze jedna niedoróbka realizacyjna, ale należy
      przyznać, że bardzo trudna do uchwycenia. Jest taka scena, gdy Dyzma - już jako
      Prezes Banku Zbożowego - rechoce w swym gabinecie czytając o zachowaniu się
      przy stole (robi takie ruchy rękoma). Proszę bardzo wnikliwie wpatrzeć się w
      okno. Za firankami widać współczesne (w chwili kręcenia serialu) samochody. O
      ile pamięć mnie nie myli: Żuka i coś tam jeszcze.
      W „Na dobre i na złe” scenarzystom zabrakło konsekwencji w budowaniu postaci
      Moniki. W pierwszej serii postawiła się ojcu, wybierając psychiatrię. Już nie
      pamiętam czy nie znosiła widoku krwi czy też raczej nie czuła powołania. Nie
      przeszkodziło to jej później w podjęciu pracy w pogotowiu, gdzie przecież
      kontaktu z krwawymi jatkami nie brakuje, a i bez zacięcia lekarskiego nie ma
      tam czego szukać (no, tu przesadziłem – zapomniałem już o aferze w Łodzi).
      • Gość: Domicja Re: błędy w polskich serialach IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 12.09.03, 15:27
        Faktycznie, z tą Moniką to słuszna uwaga. Nie oglądałam wtedy "Na dobre i na
        złe" regularnie, ale pamiętam, że kiedyś faktycznie postawiła się swojemu ojcu
        z tą psychiatrią, a tu nagle wylądowała w pracy na pogotowiu. Powiedzcie, jeśli
        wiecie, jak do tego doszło. Kiedy, u licha, skończyła studiować tę medycynę? A
        staż? I jak zakończyła się ta afera związana z oskarżeniem jej
        o "niekompetencję lekarską"? Pozdrawiam (oglądam tylko "Na dobre i na złe" i
        sporadycznie "Złotopolskich", więc tylko o nich mogę się wypowiadać).
        • Gość: P-77 Re: błędy w polskich serialach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 15:35
          Otóż Monika od początku była lekarką, tyle że w pierwszych odcinkach była na
          stażu. Kiedy na końcu miałą wybierać specjalizację, Kuba akurat budował oddział
          ratowniczy no i szlachetna Monika zaoferowała się z pomocą - i tak już zostało.
          • Gość: max Re: błędy w polskich serialach IP: *.chello.pl 12.09.03, 16:58
            okazało się że to nie monika była winna a doktor gołąbek
    • kataryna.kataryna Re: błędy w polskich serialach 12.09.03, 19:59
      W "Krótkim filmie o miłości" drzwi do mieszkania Szapołowskiej otwierają się
      raz do środka, raz na zewnątrz, w zależności od tego czy kamera filmuje z
      mieszkania czy z korytarza.
    • spatologizowana_sempiterna W labiryncie 12.09.03, 21:05
      Taki kiedyś serial był.
      I w nim np.

      1. Żona Andrzeja (syna pani Marii) na początku nazywa się Monika - a potem
      Elżbieta
      2. Grany przez Cezarego Domagałę Maciej Derbich (siostrzeniec pani Anny) w
      jednym z wcześniejszych odcinków podrywa na przyjęciu u Hellera Martę
      (pasierbicę Racewicza). Przedstawia się wtedy jako Jacek
      3. Sam Heller - gdy pokazywany jest po raz pierwszy i przedstawiany jest bodaj
      Durajowi - na imię na Ryszard - potem zaś jest już cały czas Robertem.
      4. Podczas kolacji we dwoje Ostoi-Ostojałowskiego (Gustaw Lutkiewicz) i babci
      Oleńki (Eugenia Herman) ten pierwszy przejęzycza się - bo czym patrzy w bok
      myśląc, że zostanie nakręcony dubel - ale w końcu poprawia się i kwestia
      zostaje z błędem.
      5. Brat Marka Siedleckiego (w drugiej serii, Dariusz Kordek) najpierw ma na
      imię Karol - i jest adiunktem na urologii - a potem nazywa się Marian i jako
      lekarz zajmuje się po wypadku matką obu. W kwestiach najwyraźniej nie
      związanych z urologią.

      A ze współczesnych rzeczy to najlepszą lipą jest "willa Lubiczów na Sadybie",
      która w rzeczywistości znajduje się w Podkowie Leśnej.
      • Gość: P-77 Re: W labiryncie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 21:35
        Z tym Domagałą to był nie tyle błąd, co raczej świadome posunięcie
        scenarzystów. Po prostu grał dwie różne postacie. Sprawdził się w epizodzie,
        więc grali mu inną -większą - rolę. W serialach trwających dłużej często się
        tak praktykuje, sporo aktorów gra najpierw małe rólki a potem większe role.
        Podobnie jest zresztą za granicą, np. w "Słonecznym patrolu" w każdym sezonie
        była inna obsada (poza HAselholfem - on był od początku prawie do końca) i
        często ci, którzy grali epizody potem dostawali role ratowników.
      • Gość: :) Re: W labiryncie IP: *.pl / 172.17.1.* 12.09.03, 21:41
        Ja pamiętam tylko, że babcia (matka Duraja, albo jego żony) na początku miała
        żyjącego męża (nie pokazano go chyba, ale czasami wspominano!), a później
        nagle stała się wdową, by móc podrywać Ostoję-Ostojałowsko-Ostajałowskowego...
        • Gość: eroll Re: W labiryncie IP: *.chello.pl 12.09.03, 21:49
          ale wy macie pamięć podziwiam
          • Gość: bjutiful ajs Re: W labiryncie IP: *.szel-sat.com.pl 12.09.03, 22:01
            pamięć i dużo wolnego czasu. nie wiem, doprawdy, ajk w ogóle można rozmawiać na
            takie temety. a nawet je wręcz roztrząsać. ludzie! do książek, do roboty!
            • spatologizowana_sempiterna Re: W labiryncie 12.09.03, 22:14
              Ja to nie wiem jak w ogóle można zaglądać na takie fora! I czytać te posty. I
              jeszcze odpisywać! Brrr!
              • Gość: ja Re: W labiryncie IP: *.myslowice.sdi.tpnet.pl 19.09.03, 14:04
                To prawda jesteś spatologowana! Chora!!!
        • spatologizowana_sempiterna Re: W labiryncie 12.09.03, 22:13
          Tak, faktycznie. Ona w jednym z pierwszych odcinków mówi, że jej też nie było
          łatwo w małżeństwie, ale się poukładało - i nadal jest cudownie. A potem, kiedy
          Duraj robi jej awanturę, chce zabrać Oleńkę "do dziadusia" - ale Duraj nie
          pozwala i mówi, że "babcia sama pójdzie do dziadziusia".
          Potem rzeczywiście babcia już sama jeździ do Ciechocinka i podrywa z
          wzajemnością Ostoję.

          Jest jeszcze taka scenka - w pierwszym chyba odcinku drugiej serii - jak Danka
          Meyerowa spotyka się z Joanną i Moniką - i opowiada, że mieszka w wilii po
          Haniszach - ale nie mówi po nazwisku, tylko że poprzedni właściciel wyjechał do
          Szwajcarii, a jego ojciec był znanym pisarzem. W tym momencie wyraźnie Joanna
          zaczyna wtrącać, że wie o kogo chodzi, ale scena jest przerwana zanim z ust
          wydobędzie się jej głos.
    • Gość: edka Re: błędy w polskich serialach IP: 193.0.125.* 16.09.03, 13:51
      A propos Klanu: Aga studiuje dziennikarstwo na Wydziale Zarządzania! (mamy taki
      nowy, elegancki budynek...Chociaż przecież nowe Dziennikarstwo też nie jest
      złe! lepszy dojazd, czy co? ;)
      Oczywiście zdarzają się w tle napisy typu "Księgarnia Wydziału Zarządzania",
      ale mnie rozśmieszyła jedna scena, kiedy to Agnieszka wychodzi z Tomkiem -
      podbudowana merytorycznie, z naręczami książek - z czytelni, tymczasem ja
      widzę, że oni wychodzą z kibla! ;)
      (a co, takie nam ładne wyjście z kibli zrobili, szkoda, żeby się marnowało! ;)))
      • Gość: P-77 Re: błędy w polskich serialach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 15:11
        To mi się przypmniała jeszcze jedna "Klanowa" ciekawostka - w sezonie 99-2000
        Monika pracowała w fikcyjnym piśmie "High life". Mam znajomych związanych z
        prasą katolicką, którzy powiedzieli mi, że takie same logo jak wspomniane pismo
        (tyle że z inną nazwą) ma periodyk "Jezus żyje" wydawany przez dominikanów.
        A postać grana przez Karola Strasburgera nazywa się MArek Wagner tak samo jak
        szef kancelarii Millera.
    • Gość: :) "Kasia i Tomek" IP: *.pl / 172.17.1.* 16.09.03, 18:06
      W jednym z odcinków pierwszej serii bohaterowie planują spotkanie w
      ramach "starania się o dziecko". Odkrywają, że w CZWARTEK Tomek będzie miał
      tylko pięć minut dla Kasi w przerwie między innymi zajęciami, po czym oboje
      odkrywają, że DWA DNI WCZEŚNIEJ jest zmiana czasu (od kiedy zmienia się
      godzinę we wtorek?!?) i w związku z tym Tomek będzie miał całe piętnaście
      minut dla Kasi...

      No i w pierwszym sezonie mama Kasia ma na imię Madzia (lub Jadzia), a w drugim
      Danuta!
      • asztet Re: "Kasia i Tomek" 16.09.03, 20:26
        "Kasia i Tomek" to jest jeden wielki błąd, który nie powinien się wydarzyć. Nie
        ma większego dna moim zdaniem, nawet "Lokatorów" wytrzymywałem ze trzy razy
        dłużej (tj. max jakieś 30 sekund).
        Już nie mówię o wybitnych pozycjach typu "Miodowe lata", "Na Wspólnej"
        czy "Samo życie".
        • Gość: Janek klan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 20:35
          pare razy była akcja z klamkami w drzwiach.
          Chyba u Boreckich z zatrzaśniętymi drzwiami- z akcji wynikało ze klamka jest z
          jednej strony natomiast we wczesniejszych odcinkach było je widać po obu
          stronach

          Teraz sobie prypomniełem jeszcze jedno tez z klamkami.
          Zawsze jak ktos przychodzi do domu Pawła Lubicza to dzwoni -i text domowników
          ze ktos zapomniał klucza, po czym drzwi otwierane sa klamką- zamek otwarty i
          po drugiej stronie tez jest klamka.
          bełkot mi wyszedł!!!!
    • Gość: Ania Re: błędy w polskich serialach IP: *.piramida.slask.pl / 62.233.185.* 27.09.03, 22:07
      Podziwiam spostrzegawczość i pamięć, ja nie pamiętam nawet ostaniego odcinka
      jakiegoś serialu.
    • ariwederczi Jeszcze o "M jak miłość" 29.09.03, 09:14
      W pierwszym odcinku Marta mówi do syna, aby zabrał inhalator, jak będą jechać
      do Grabiny. Chłopak choruje. Prawdopodobnie ma astmę.

      Kilka(naście/dziesiąt) odcinków później sprawa przycichła i zapomniano, że
      Łukaszek na początku był chorowity!
      • Gość: P-77 Re: Na dobre i na złe" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 20:39
        W pierwszym odcinku obecnej serii Monika mając gorączkę prosi o misia. Jacek
        Mejer jedzie do jej mieszkania i przywozi rzeczonego misia.
        Skąd miał klucze do jej mieszkania? Pamiętam, że gdy się wyprowadzał, zwrócił
        je. Owszem, mógł je zachować, ale to byłoby wbrew jego naturze.
        • Gość: baba Re: Na dobre i na złe" IP: *.acn.waw.pl 02.10.03, 20:49

          Nie wiem, czy dobrze pamietam, ale Zosia z Kuba pobrali sie w pazdzierniku,
          a po dwoch latach (niemal) obchodzili rocznice slubu... w marcu.
          Mareczek kilkakrotnie mowil, ze jest nieslubnym dzieckiem, Ktorego ojciec die
          wyparl. Jeszcze rozumiem, ze nosi jego nazwisko, bo tak moze postanowic sad,
          ale jego matka, zapytana o nazwisko odpowiada...Zbiec, z domu Grabowska !
        • aniel Re: Na dobre i na złe" 13.10.03, 16:59
          Gość portalu: P-77 napisał(a):

          > W pierwszym odcinku obecnej serii Monika mając gorączkę prosi o misia. Jacek
          > Mejer jedzie do jej mieszkania i przywozi rzeczonego misia.
          > Skąd miał klucze do jej mieszkania? Pamiętam, że gdy się wyprowadzał,

          Rzekomo mial to byc mis z jej dziecinstwa, a czy ktos z was widzial 20lat temu
          takiego misia??? jego nowosc bila az po oczach :)
    • Gość: maruda Re: błędy w polskich serialach IP: *.zwm.punkt.pl / *.uni.opole.pl 05.10.03, 00:23
      Super błąd w Klanie!!
      Prawnik, którego gra K. Strasburger, szubrawiec i krętacz, był przez wuja
      Stefana uważany zawsze za niegodnego miana prawnika i człowieka wysoce
      nieetycznego. K. Strasburger pomagał Monice nieuczciwymi metodami w przejęciu
      ELMEDU. Wuj Stefan "walczył" z nim zawsze na sali sądowej.
      W ostatnich odcinkach tenże prawnik zostaje polecony JACKOWI właśnie przez
      wuja Stefana jako doskonały prawnik.
      • Gość: widz i czytelnik Re: błędy w polskich serialach IP: *.g-mt.bostream.se 05.10.03, 00:32
        Nawiekszym bledem w polskich serialach jest infantylny scenariusz i humor
        (czyli brak) Teksty sa grafomanskie a rezyserka ponizej krytyki krytyki. N jak
        milosc, Na dobre i zle, Na wspolnej, Zlotopolscy-koszmary epoki pluralizmu w
        mediach.
      • Gość: max Re: błędy w polskich serialach IP: *.chello.pl 05.10.03, 09:22
        Gość portalu: maruda napisał(a):

        > Super błąd w Klanie!!
        > Prawnik, którego gra K. Strasburger, szubrawiec i krętacz, był przez wuja
        > Stefana uważany zawsze za niegodnego miana prawnika i człowieka wysoce
        > nieetycznego. K. Strasburger pomagał Monice nieuczciwymi metodami w
        przejęciu
        > ELMEDU. Wuj Stefan "walczył" z nim zawsze na sali sądowej.
        > W ostatnich odcinkach tenże prawnik zostaje polecony JACKOWI właśnie przez
        > wuja Stefana jako doskonały prawnik.
        to ty popełniłaś błąd, stefan polecił jackowi zupełnie innego prawnika, jak
        jacek poszedł do kancelarii okazało się jednak ze poleconego prawnika nie ma
        ale sekretarka powiedziała że może go przyjąć mecenas wagner i tak zaczęła się
        ich współpraca.
        • Gość: D Re: błędy w polskich serialach IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.10.03, 10:33
          Wczoraj w M jak Miłosc przyjechała matka od Stefana. Mówiła po polsku lepiej od
          syna. A przed ślubem Jolka ledwie mogła się z nia dogadac i to po niemiecku...
          • ariwederczi Re: błędy w polskich serialach 08.10.03, 10:56
            Gość portalu: D napisał(a):

            > Wczoraj w M jak Miłosc przyjechała matka od Stefana. Mówiła po polsku lepiej
            > od syna. A przed ślubem Jolka ledwie mogła się z nia dogadac i to po
            > niemiecku...

            Też to zauważyłem i właśnie miałem to napisać... :)
            • Gość: P-77 Re: "Klan" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 10:02
              Wczoraj Ola powiedziała o swoim młodszym bracie "Ignaś" i Krystyna jej nie
              poprawiła.
              • ariwederczi Re: "Klan" 09.10.03, 12:24
                Gość portalu: P-77 napisał(a):

                > Wczoraj Ola powiedziała o swoim młodszym bracie "Ignaś" i Krystyna jej nie
                > poprawiła.

                Sprawa wyjaśniła się w jednym z odcinków "Klanu". Dzieciaka ochrzcili: Paweł
                Ignacy Lubicz :)
                • Gość: kris Re: "Klan" IP: 217.97.165.* 10.10.03, 14:06
                  jeszcze jeden błąd w Klanie:
                  nie wiem czy to jeszcze jest teraz - ale jakiś czas temu, jeśi w Klanie dzwonił
                  jakiś telefon - niezależnie czy komórka czy stacjonarny - to był to dokładnie
                  taki sam sygnał - od starego Ericssona
                  • Gość: P-77 Re: ""M jak miłość" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 22:28
                    W dzisiejszym odcinku widzimy Michała na grobie ojca. Na nagrobku widzimy datę -
                    17 listopada 2001. Tymczasem odcinek, w którym zmarł Zenon Łagoda kończył I
                    serię i był emitowany w czerwcu 2001. NAwet gdyby akcja działa się w
                    przyszłości to i tak nie mógł to być listopad, bo Małgosia szykowała się do
                    egzaminów na studia a Piotr i Kinga wkrótce potem pojechali na wakacje, gdzie
                    mieli "pierwszy raz". Zatem na nagrobku powinna figurować jakaś wiosenna data.
                    • Gość: soundtrack listing nie z serialu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.03, 22:50
                      ale z badziewnego filmu sezon na leszcza /chyba/.

                      linda idzie do ex zony ktora mieszka w bloku- staje pod blokiem,wchodzi na
                      klatke, ale samo mieszkanie to typowa kamienica- wysoki sufit, inne okna itd...
                      • Gość: max klan IP: *.chello.pl 13.10.03, 23:16
                        czy mi się wydaje czy cześka w klanie powiedziała do darka marek?
                        • Gość: oliana m jak miłosc IP: *.acn.waw.pl 14.10.03, 11:56
                          Hanka załamana z matowymi, sinymi ustami i strapioną miną zostaje w koncu
                          odnaleziona przez przyjaciółeczką jolę, troszkę się broni przed rozmową z nią
                          w końcu daje się namówić i marcin je zostawia, jak już siadają przy stoliku
                          widać , że Hanka ma pięknie wybłyszczykowane na różowiutko usteczka:-) bez
                          sensu...
          • mkw98 Re: błędy w polskich serialach 14.10.03, 15:12
            Gość portalu: D napisał(a):

            > Wczoraj w M jak Miłosc przyjechała matka od Stefana. Mówiła po polsku lepiej
            od
            > syna. A przed ślubem Jolka ledwie mogła się z nia dogadac i to po niemiecku...

            A mi się wydaje, że oni na niby rozmawiaja po niemiecku. No bo niby dlaczego
            Niemka mialaby z Niemcem mowic po polsku?
            To tak jak w Klosie i wielu, wielu filmach polskich tudziez amerykanskich
            pokazujacych cudzoziemcow, mowiacych po polsku (w polskich), albo po angielsku
            (w amerykanskich).
            Jdynym znanym mi wyjatkiem polskim jest serial "Blisko, coraz blizej" w ktorym
            byly dosyc dlugie dialogi po niemiecku.
        • Gość: maruda Re: błędy w polskich serialach IP: *.zwm.punkt.pl / *.uni.opole.pl 16.10.03, 10:37
          Zgadza się.
          Tak było jak mówisz.
          Dobrze , ze mi o tym przypomniałeś.Faktycznie to ja popelniłam bład, ale jako
          maruda to mi wolno?
          AL esorka za nieściśłości.
    • mkw98 i jeszcze o Klanie... 14.10.03, 16:06
      Dawno nie oglądałam Klanu, w tym sezonie trochę widziałam i w oczy rzuciła mi
      się
      Wyrodna Matka Kinga i jej Nieszczęsne Dzieci

      Elżbieta przychodzi do Kingi żeby zająć się jej dziećmi. Kinga od razu
      wychodzi, nie mówi jej, czy chłopcy coś jedli, czy spali, ile spali, kiedy byli
      przwijani, co im dać jeść. E. siedzi z nimi pare godzin, a po powrocie Kingi i
      Michała też od razu wychodzi i również nie przekazuje powyższych informacji.
      Kidy Kinga idzie z chłopcami na plac zabaw wkłada ich do piaskownicy i w ogóle
      na nich nie patrzy, a niedawno nawet odwróciła się do nich tyłem.


    • Gość: Dorota Re: błędy w polskich serialach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.03, 13:30
      W serialu "Czułość i kłamstwa" lekarze /aktorzy/ w pokoju lekarskim oglądają
      zdjęcia rentgenowskie powieszone "do góry nogami" - wielokrotnie !
    • kamcia_79 Re: błędy w polskich serialach 17.10.03, 10:50
      Gość portalu: P-77 napisał(a):
      > "Klan"
      > wiek Agnieszki - w pierwszym odcinku ma 16 lat i trafia na policyjna izbę
      > dziecka. Ale w tym samym roku zdaje maturę (czyli na pewno jest pełnoletnia,
      > na ogół w roku matury każdy ma 19 lat). Nie koniec na tym - w rozmowie ze
      > sowim kochankiem Pierrem (III sezon) mówi, że jest z rocznika 1978 - w takim
      > razie nie mogłaby zdawać matury w 1998 roku, chyba że powtarzała klasę albo
      > opuściłą rok nauki. I jakim cudem zaczęła studia od drugiego roku?

      Sprostowanie: Agnieszka na 100% nie zdawała matury w 1998r, tylko w 1997, ja
      byłam wtedy w 3 klasie liceum i denerwowałam się tym co mnie czeka w przyszłym
      roku, więc pamietam dokładnie.
      • Gość: max Re: błędy w polskich serialach IP: *.chello.pl 17.10.03, 11:35
        nie masz racji, na 200% zdawała w 1998. Przecież w maju 1997 nie było jeszcze
        klanu
      • saavage Re: błędy w polskich serialach 17.10.03, 11:46
        Kurcze, chyba wiem, kiedy zdawalam mature (1998) bylo to w tym samym czasie,
        co Agnieszka, pamietam, bo moja rodzina - "kibice Klanu" denerwowali sie rowno
        i za mnie, i za nia ;>
        • Gość: max Re: błędy w polskich serialach IP: *.chello.pl 17.10.03, 12:56
          to był 1998 rok.
          • saavage Re: błędy w polskich serialach 17.10.03, 16:29
            A co ja napisalam???
            • Gość: max Re: błędy w polskich serialach IP: *.chello.pl 17.10.03, 17:54
              tylko potwierdzam
    • Gość: tomek Re: błędy w polskich serialach IP: *.gdynia.mm.pl 20.10.03, 05:24
      ************Pamiętam jak w dzieciństwie wylizywałem mamie formę***********
      B O S K I E
      musze to zapamietac....
      ojojoj jezyk polski ma wiele meandrow
      A mnie najbardziej w polskich serialch wnerwia oswietlenie(mocna lampa za
      zaluzjami udajaca slonce) i montaz, pociete to i byle jak posklejane
      ale tak od lat,wiec czlowiek sie juz nawet przyzwyczaja
      POZDRAWAIAM
      • Gość: tomek Re: błędy w polskich serialach IP: *.gdynia.mm.pl 20.10.03, 05:35
        Jeszcze jedna drobna uwaga. Ktos, kto chocby jeden raz byl na planie filmowym,
        wie, ze nie nalezy przejmowac sie tym, ze drzwi otwieraja sie raz w prawo a
        drugi raz w lewo. To banal. Jak bowiem wytlumaczyc to, ze w pierwszym ujeciu
        widzimy, powiedzmy zamek w Malborku a w drugim jako kontynuacje akcji widzimy
        zdjecia wnetrz, dajmy na to zamku w Warszawie? JEST TO MAGIA KINA.
    • raszefka Monika i dziewczynki (Klan) 30.10.03, 10:21
      Niedawno Krysia tłumaczyła się przed Moniką, że Pawełek taki marudny. A Monika
      na to, że przecież pamięta, jak to było z Danielem i z dziewczynkami. I teraz
      nie rozumiem, bo zdaje mi się, że Monika była dawniej na wojennej ścieżce z
      bratem, nie powinna mieć zatem wspomnień z czasów wczesnego dzieciństwa
      bratanic...
    • forumowy.pajac W labiryncie ludzkich spraw 02.12.03, 06:41
      Nie błąd, tylko ciekawostka: postać grana przez Sławomirę Łozińską - Joanna
      Racewicz - nazywa się tak samo, jak reporterka "Teleexpressu" (serio).
      • Gość: ### Re: W labiryncie ludzkich spraw IP: 5.2.* / *.chello.pl 02.12.03, 09:44
        Nie " Teleexpresu ", tylko " Panoramy ".Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka