Dodaj do ulubionych

Prezenterzy-nowa generacja

14.07.08, 19:31
Zgadzam się ze zdaniem Doroty Wellman, że czasy nieskazitelnych prezenterów,
którzy nie mogą się zaśmiać gdy gość mówi coś śmiesznego, którzy nie mogą się
przejęzyczyć bo natychmiast zostaną ukamienowani, którzy maja hełm na głowie
zamiast włosów-te czasy bezpowrotnie mijają.
Osobiście wolę dzisiejszy styl dziennikarzy jest o wiele bardziej naturalny,
nie rozumiem dlaczego tak wiele osób z nostalgią wspomina czasy Loski i innych
jej podobnych. Przecież to były kamienne posągi, sztuczne do granic
możliwości. A nie jest sztuką nagrywać program i poprawiać kilka razy, sztuka
jest umiejętność prowadzenia programu na żywo, często ze swada i humorem.
Gdyby dzisiaj program prowadził w starym stylu Bogdan, Loska albo Ela, z
pewnością ludzie nie pozostawili by na nich suchej nitki, bo tacy idealni.
Obserwuj wątek
    • prawdziwy.tinkiwinki Re: Prezenterzy-nowa generacja 16.07.08, 22:46
      No tak, o wiele łatwiej rżnąć głupa na wizji niż udawać Greka. Stąd wysyp Wojewódzkich, Koterskich, kabaretów typu Łowcy.B, Big Brotherów z Jolami Rutowicz.
      • karen64 Re: Prezenterzy-nowa generacja 16.07.08, 23:13
        rżnięcie głupa natychmiast mi sie skojarzyło z Jolą Rutowicz :DDD
        • bardu Re: Prezenterzy-nowa generacja 17.07.08, 09:44
          karen64 napisała:

          > rżnięcie głupa natychmiast mi sie skojarzyło z Jolą Rutowicz :DDD
          Ależ ona nie rżnie głupa - ona jest totalnym głupem.
          • karen64 Re: Prezenterzy-nowa generacja 17.07.08, 10:01
            bardu napisała:
            >Ależ ona nie rżnie głupa - ona jest totalnym głupem.

            taaak,ale ten teges z Jolą,to doslowne rżnięcie głupa :DDD


            `I`m writing a book.I`ve got the page numbers done.`
    • liza_s Re: Prezenterzy-nowa generacja 17.07.08, 09:31
      Moim zdaniem wielu prezenterów "nowej generacji" cierpi na manię wielkości.
      Denerwuje mnie szczególnie, gdy zadają pytania gościom i nie mogą spokojnie
      wysłuchać odpowiedzi, przerywają, dowcipkują, sprawiają wrażenie, jakby gość był
      zupełnie niepotrzebny. Wspomniana Dorota Wellman jest dobrym przykładem takiego
      zachowania, przypomina mi się jeden z porannych programów TVN - Wellman i Prokop
      gościli panią psycholog, która mówiła bardzo ciekawe rzeczy, ale niestety
      prowadzący byli bardziej zainteresowani sobą. Na takim zachowaniu oczywiście
      tracą widzowie.
      • bardu Re: Prezenterzy-nowa generacja 17.07.08, 09:48
        > Wspomniana Dorota Wellman jest dobrym przykładem takiego
        > zachowania,
        Do tego jest ordynarna. Mnie to lotto, może sobie używać tzw. wyrazów u cioci na
        imieninach czy w każdej innej, prywatnej sytuacji, kiedy jest tylko panią Dorotą
        - kiedy natomiast jest na wizji, występuje w roli prezenterki i oglądają ją
        ludzie powinnać umieć ugryźć się w język i powstrzymać od wypowiadania
        wulgarnych słów. A jej niestety to się nie udaje - mało tego, podejrzewam, że
        uważa, że to jej atut. A to tylko chamstwo.
        • zete Re: Prezenterzy-nowa generacja 18.07.08, 10:54
          "Wszystkie Loski" umiały przede wszystkim mówić po polsku i nie
          były chamskie tak jak dzisiejsze Wellmany i Wojewódzkie. Były
          uczone, że to spikerki są dla widzów, a nie odwrotnie. Całokształt
          owej Wellman odrzuca mnie, o W. nawet nie ma sensu mówić, od razu
          wyłączam.
    • pizza_adoloran Re: Prezenterzy-nowa generacja 18.07.08, 12:50
      Anna Wanda Głębocka, Edyta Wojtczak, Jan Suzin czy wspomniana już Krystyna Loska
      to telewizyjna przeszłość, mająca się do współczesnych prezenterów jak, z
      przeproszeniem, ś.p. Mieczysław Fogg do Toli Szlagowskiej. Czasy mamy nowe, to i
      prezenterzy są z nowymi manierami: agresywni, nieumiejący używać polskiego w
      zakresie wychodzącym poza potrzeby pana Ziutka spod budki z piwem, często
      leczący na antenie swoje własne kompleksy i realizujący własną misję parcia na
      szkło. Gdyby teraz posadzić w studiu kogoś pokroju Suzina i kazać mu recytować
      tekst, byłoby to nienaturalne i śmieszne, ale z drugiej strony odrobina umiaru
      nie zawadzi.

      Podam przykład prezentera (dla mnie) z umiarem i bez: W TVN24 pracuje na zmianę
      rano dwóch prowadzących Poranek z TVN24. Niestety, nie znam nazwisk, ale jeden
      jest ciemny Jarosław a drugi blondyn. I ów Jarosław, moim zdaniem, nieco
      wykracza poza ramy dobrego smaku, pozwalając sobie na różne żarty i komentarze,
      z których część człowiek nawet w towarzystwie zachowuje dla siebie a co dopiero
      na wizji. Drugi prowadzący natomiast jest właśnie idealnym prezenterem do tego
      typu programu: nie jest sztywny, ale jest grzeczny i kulturalny, nie stara się
      na siłę być luzakiem-żartownisiem.

      A mój typ anty-prezentera? Krzysztof Ibisz. Od lat prześladuje mnie ta zmora
      telewizyjna na różnych kanałach, pod różnymi postaciami, i odejść nie chce.
      • kkokos Re: Prezenterzy-nowa generacja 18.07.08, 13:18
        > Podam przykład prezentera (dla mnie) z umiarem i bez: W TVN24
        pracuje na zmianę
        > rano dwóch prowadzących Poranek z TVN24. Niestety, nie znam
        nazwisk, ale jeden
        > jest ciemny Jarosław a drugi blondyn. I ów Jarosław, moim zdaniem,
        nieco
        > wykracza poza ramy dobrego smaku, pozwalając sobie na różne żarty
        i komentarze,
        > z których część człowiek nawet w towarzystwie zachowuje dla siebie
        a co dopiero
        > na wizji. Drugi prowadzący natomiast jest właśnie idealnym
        prezenterem do tego
        > typu programu: nie jest sztywny, ale jest grzeczny i kulturalny,
        nie stara się
        > na siłę być luzakiem-żartownisiem.


        jak to miło, że ludzie się różnią w ocenach i upodobaniach :)
        dla mnie blondyn - Kuba Porada - jest nudziarzem do n-tej potęgi.
        grzeczniutki i ulizany, każdy dowcip musi wytułumaczyć (np. dowcipy
        w tytułach z gazet, bo przeciez ktoś mógłby nie zrozumieć), powtarza
        tę samą rzecz w jednej wypowiedzi po pięć razy (bo przeiceż ktoś
        mógłby nie zrozumieć), jego pytania w rozmowach z gośćmi potrafią
        być dłuższe od odpowiedzi gości (vide dzisiejsza rozmowa na temat
        Simona Mola z Bertoldem Kittelem; bo przecież gość mógłby nie
        wiedzieć, co odpowiedzieć, to lepiej w pytaniu od razu zawrzeć
        odpowiedź; Kittel i tak sobie nieźle poradził). i, sorry, ale chyba
        niestety pan Kuba intelektem nie grzeszy.
        Ten drugi - Jarosław Kuźniar - jest bystry, dowcipny, zabawny,
        lekki, czasem złośliwy, ale moim zdaniem nie przekracza granic.
        nigdy nie trafiłam na komentarz, który "człowiek nawet w
        towarzystkie zachowuje dla siebie, a co dopiero na wizji". uwielbiam
        poranki Kuźniara, nudze się podczas poranków Porady, choć niestety
        wstawanie z tvn24 to już nałóg, więc oglądam także i jego. z bólem.

        > A mój typ anty-prezentera? Krzysztof Ibisz. Od lat prześladuje
        mnie ta zmora
        > telewizyjna na różnych kanałach, pod różnymi postaciami, i odejść
        nie chce.
        a tu się zgodzę :)) co gorsza, z Ibiszem jest coraz gorzej, z roku
        na rok przecież stara się być młodszy i bardziej luzacki...
      • bardu Re: Prezenterzy-nowa generacja 18.07.08, 17:10
        > Czasy mamy nowe, to i prezenterzy są z nowymi manierami
        A ja ciągle mam nadzieję, że pomimo nowych czasów to takie zalety jak kultura,
        profesjonalizm, elegancja, dobra dykcja i znajomość języka polskiego (tak jak i
        znajomość języków obcych) nie odeszły do lamusa i pozostaną zawsze w cenie.
    • grek.grek Re: Prezenterzy-nowa generacja 18.07.08, 12:55
      Moda jest inna, więc fryzury są inne. Ja też żałuję, że za czasów
      Brigitte Bardot, Claudii Cardinale i Spohii LOren nie było gustownej,skąpej bielizny, tylko takie monstrualne majtki zasłaniające... wszystko i niszczące całkowicie symetryczność ud i bioder.
      Wojtczak była sztuczna ? Nie pamiętam za dobrze,ale
      gdzieniegdzie powtarzają te stare programy, jakiejś ich fragmenty,
      i wszystko widzę tylko nie sztuczność.
      Zresztą - wszyscy oni potrafili się uśmiechać, ale takim uśmiechem
      ze starego obrazu - oszczędnym i nie epatowali swoją ruchliwością,
      gestykulacją.
      Bo i po co mieliby to robić ?

      Może i styl Loski odszedł z zapomnienie (choć, jest jeszcze stara
      szkoła - np. Kutyna z Panoramy, Mołek,z tego co gdzieś tam podejrzałem Torbicka. Nie oglądam za często,więc to takie tylko impresje moje), ale sztuczność istnieje nadal, może nawet jest jej więcej. Tyle,że dzisiaj unaocznia się ona w próbach bycia dowcipnym, luźnym, kpiarskim bo tak wypada (szkoda, że rzadko wychodzi) ; jeśli się mylą, ci prezenterzy, to nie dlatego, że dzisiaj już można, tylko dlatego, że nie czytają dość dobrze, albo utracili na chwilę koncentrację.
      W powagę (a może - klasę i umiar ?) Loski czy Suzina da się uwierzyć, w powagę tego całego towarzystwa hien relacjonujących jakieś tragedie, zgony i zamachy - nie. To powaga na pokaz. Ćwiczona. Tak jak powstrzymywanie tego żenującego uśmieszku przez Rymanowskiego.
      Wyglądają jakby mieli takie guziki, które naciskają i przechodzą na
      do różnych poziomów : uśmiech-mode, luz-mode, powaga-mode, a
      wszystko w ciągu kilku minut : u histeryka można by wyjaśnić
      niezrównoważniem emocjonalnym, u nich - zaprogramowaniem. Przypominają
      tę cyberkukłę z kabelkami z Anthem to The Year 2000. Ktoś powie -
      profesjonalizm, nie da się inaczej. Moze i tak. Ale czy profesjonalizm, w takim ujęciu, nie jest tylko zmienianiem masek, czyli sztucznością
      par exellence ?
      Poza tym - jak naturalny może być prowadzący dziennik, czy zapowiadający program, człowiek w garniturze, z grydką ściśniętą śledziem,odpicowany jak spod igły,wymakijażowany,krygujący się przed kamerą, taki klasyczny ęsio-japiszon w TVN/TVN 24 :) ?
      Albo wyfiokowana paniusia z toną tapety na dziobie, w łachu za 5 tysięcy,
      karierowiczka z mercem i willą podniesionymi do rangi sensu życia ?
      Wygląd Loskiej i Suzina,który chcą zachować a luz amerykański, jaki im wypada prezentować ? To się w ogóle ze sobą nie komponuje. Loska i Suzin w swej "pomnikowatości" byli właśnie naturalni, a ci dzisiejsi są w swej naturalności mało wiarygodni i wymuszeni.
    • justyna302 Re: Prezenterzy-nowa generacja 18.07.08, 15:40
      Różnica jest prosta i banalna. Tamtejsi prezenterzy jak sama nazwa
      wskazuje służyli do PREZENTOWANIA - czy to ciekawych gości, czy to
      programów, w związku z czym z założenia miało ich nie być, mieli być
      przezroczyści, niezauważalni, mieli być tłem. Mieli spełniać swoją
      rolę dyskretnie, acz elegancko i nie zajmować zbyt wiele miejsca
      swoją osobą. Mimo to byli przez widzów zauważani, doceniani i
      lubiani.
      Natomiast prezenterzy dzisiejsi to gwiazdy, oni już sami w sobie są
      PRODUKTAMI MEDIALNYMI, nie służą do pokazywania czegoś, lecz są do
      oglądania sami w sobie, jak zatem mogą zachowywać się tak jakby ich
      nie było.
    • barbasia1 Re: Prezenterzy-nowa generacja 18.07.08, 16:11
      Właściwie to nie prawda , że czasy nieskazitelnych prezenterów?/
      dziennikarzy? // gospodarzy programu? // reporterów? // spikerów? (a
      właściwie to kogo konkretnie masz na myśli, aguszak? Kogo ma na
      myśli Wellman?) bezpowrotnie minęły.
      Bo przecież wszystko zależy od specyfiki programu – np. programu
      informacyjnego, opracowanego, przygotowanego dokładnie przez sztab
      ludzi, typu Wiadomości , Wydarzenia, Panorama raczej nie da się
      prowadzić na luzie, wtrącając komentarze czy żarty od siebie, a
      pomyłki nie są tu mile widziane (patrz np.: uwagi na forum do H.Lis).
      Pamiętam, jak Durczok, przychodząc do TVN-u chciał wprowadzić trochę
      luzu i prowadząc Fakty przyjmował taką niedbałą pozę - siedział
      pokrzywiony!, co, jak się później okazało, bardzo bulwersowało i
      denerwowało widzów! do tego stopnia, że w końcu bardzo szybko musiał
      zrezygnować ze swego pomysłu.

      Z kolei programy w paśmie porannym, a taki prowadzi Wellman (i ten
      program b. pasuje do niej , do tej typu ekstrawertycznej
      osobowości), mają inny charakter, w inna konwencję, innymi regułami
      się rządzą; poruszają lekkie tematy, są na luzie, dlatego prowadzący
      zachowują się inaczej i mają się zachowywać inaczej - swobodniej,
      mają stworzy miłą atmosferę, przyjemny klimat, dlatego tu dozwolone
      są tu a nawet pożądane żarty, dowcipy, komentarze prowadzących na
      temat tego co mówi gość(ale bez przesady, też nie znoszę kiedy
      prowadzący bardziej zajmują się sobą niż gościem!). W tego typu
      programach dopuszczalne są wpadki, pomyłki czy jakieś inne
      niedoskonałości, bo choć są to programy także przygotowane dużo
      wcześniej wiele rzeczy dzieje się i może się dziać / ma się dziać na
      gorąco i trochę poza kontrolą prowadzących.

      Jeszcze inaczej prowadzi się programy o kulturze, teatrze, filmie i
      czegoś innego wymaga od osoby prowadzącej –patrz: np. Torbicka;
      zupełnie inaczej programy muzyczne czy festiwale. Itp., itd.

      Nie zgadzam się, że Loska, Wojtczak, Suzin to „były kamienne posągi,
      sztuczne do granic możliwości” ja powiedziałabym, że byli –
      eleganccy, dystyngowani, z klasą, profesjonaliści w 100%. Po prostu
      ich rola była zupełnie inna, ograniczona wyłącznie do zapowiadania
      programu telewizyjnego zgodnie z wytycznymi ( wszystko szło na żywo,
      na dodatek nie było kiedyś prompterów, więc spikerzy mówili z
      pamięci, choć pewnie, jak sądzę, na wszelki wypadek mieli jakieś
      kartki z teksem).
      Zresztą, Loska czy inne spikerki i spikerzy prowadzili także od
      czasu do czasu, również programy „na luzie” - programy sylwestrowe i
      wszyscy świetnie sobie dawali radę – widziałam kiedyś fragmenty
      takiego programu w jakimś filmie dokumentalnym o historii TVP – i
      bardzo polecam te dokumenty, wtedy na pewno wyobrażenie o dawnych
      spikerach ulegnie zmianie.
      • barbasia1 Re: Prezenterzy-nowa generacja 18.07.08, 16:29
        powinno być: Właściwie to nieprawda, że ...
      • aguszak1 Re: Prezenterzy-nowa generacja 18.07.08, 18:34
        konkretnie chodziło o wszystkich prezenterów z jakieś dobre 20 lat temu. Nie mam
        na myśli programów typu wiadomości, czy kuba wojewódzki.
        Coś co może drażnić widza, wśród części dzisiejszych prezenterów, to nie
        wysłuchiwanie do końca tego co mają do powiedzenia goście (o irytującym
        schodzeniu z tematu już nie wspominając). Ale nie jest to tylko i wyłącznie
        grzech duetu Wellman Prokop, zdarza się też znacznie bardziej powściągliwym
        prezenterom takim jak Popek i Grzegorz.
        Ale co niewłaściwego jest w tym, że prezenter również powiedział coś śmiesznego,
        użył w swojej wypowiedzi takich jakich wszyscy używamy rozmawiając ze sobą na co
        dzień. Dzisiaj prezenter ma być bardziej swojski (nie mylić z Jolą, albo Kubą),
        to nie ma być sztywna pogadanka w stylu Ireny Dziedzic, albo Bogdana Suzina,
        który nie zdaje pewnych pytań bo penie są głupie.

        • barbasia1 Re: Prezenterzy-nowa generacja 19.07.08, 15:00
          Myślę, że to nie tyle prezenterzy (Loska, „Edytka” Wojtczak, JAN
          Suzin) byli „sztywni”, „posągowi” chłodni, zdystansowani (przecież
          inaczej ludzie nie wspominaliby ich z takim sentymentem i z tak dużą
          sympatią – o czym sama piszesz), ile formuła ówczesnej telewizji
          (jak wiadomo jednej jedynej w kraju), która była właśnie taka – z
          różnych powodów bardzo sztywna i raczej zachowywano dystans do
          widza. (Zresztą w tamtych czasach rola prezenterów była jednak
          bardzo ograniczona i właściwie ciężko porównywać ich pracę z pracą
          teraźniejszych prezenterów!). Teraz jest odwrotnie, bo rózne
          telewizje konkurują ze sobą i trzeba zabiegać o widzów, zachęcać na
          różne sposoby do oglądania, właśnie
          m.in. „naturalnością”, „swojskością”, szeroko rozumianą, obejmującą
          najróżniejsze aspekty począwszy od wystroju studia, a na zachowaniu
          samego prezentera czy języku przez niego skończywszy.
          Niestety, wydaje mi się, ze często ta naturalność i swojskość jest
          niewłaściwie pojmowana.

          „Dzisiaj prezenter ma być bardziej swojski” - zgadzam się, ale z
          drugiej strony, to też jednak zależy od sytuacji. Czasami charakter
          zapowiedzi, formuła programu (np. rozmowa, wywiad itp. itd.) wymaga
          (tak chyba powinno być, tak mi się wydaje) od prezentera/ osoby
          prowadzącej jakiegoś dystansu, powściągliwości, także umiejętności
          zadawania wyłącznie poważnych pytań czy mniej lub
          bardziej „sztywnej pogadanki” (patrz: doskonały B. Kaczyński - jest
          zawsze ceniony za swe opowieści o muzyce powaznej, ze piękne słowo,
          elegancki wygląd, perfekcję!).

          Inną kwestią jest to, że chyba nie każdy potrafi być
          prawdziwie „naturalny” i prawdziwie „swojski”(a nie ma nic gorszego
          niż udawanie naturalności, silenie się na swojskość), a zaraz potem
          poważny i zdystansowany.


          I jeszcze coś o Krystynie Losce, za wikipedią:
          „[...] Mimo bardzo okrojonego sposobu prezentowania spikerów
          wielokrotnie udawało jej się błysnąć humorem w zapowiedziach
          programów. (!) Jej talent komiczny został wykorzystany m.in. w
          Studiu Gama - bloku rozrywkowym, który przez pewien czas prowadziła
          wraz z Andrzejem Zaorskim.[...]”

          Tak więc o Losce chyba nie można powiedzieć, że była pomnikowata,
          sztywna jak „kamienny posąg” i „sztuczna do granic możliwości”.
          Ale imponująca fryzura rzeczywiście do dziś robi wrażenie. :)
        • bardu Re: Prezenterzy-nowa generacja 19.07.08, 22:35
          > to nie ma być sztywna pogadanka w stylu Ireny Dziedzic
          Najwyraźniej nie masz pojęcia o wywiadach Ireny Dziedzic - na pewno nie można
          było o nich powiedzieć, że były sztywne.
          • sher.khan Re: Prezenterzy-nowa generacja 21.07.08, 15:27
            chciałbym nadmienić, że nie wiem niestety w jakiej telewizji, tak na
            50% mógłbym orzec że chyba na informacyjnym kanale Polsatu pojawiła
            się prezentarka - konkurencja Dody. Tak mnie zatkało że własnie nie
            wiem co oglądałem i na jakim kanale ;)Blond włos, wysmarowane w
            łódkę oko, pół cycków na wierzchu -miseczka E lub F... nie wiem czym
            się sugerowało kierownictwo dając takiego lachona nie do jakiegoś
            seks-audio-tele, a do czytania informacji,może chodziło właśnie o
            to żeby ludzie nie słyszeli njusów? Nie wiem. Totalna porażka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka