Dodaj do ulubionych

skutecznosc reklam

08.10.08, 23:52
przedzierajac sie przez niekonczacy sie blok reklamowy probowalem sobie
przypomniec, kiedy ostatnio kupilem cos pod wplywem reklamy telewizyjnej. I
naprawde nie pamiętam, kiedy to było. A Wy?

(oczywiscie wiem, ze ciezko uznac forumowiczow za reprezentatywna probe
statystyczna, ale i tak pytam)
Obserwuj wątek
    • 2szarozielone Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 00:27
      Praktycznie każdy twierdzi, że jest odporny na reklamę - a jednak ładuje się w
      ten biznes kupę forsy. nie bez powodu. ten wpływ nie jest jasny i prosty - widze
      reklamę i lecę do sklepu. Ale jak już jestem w sklepie i trzymam w łapie dwie
      niemal identyczne torebki płatków/kostki mydła/tabliczki czekolady - wrzuce do
      koszyka tę, która mi się milej kojarzy.
      Albo mogłabym całe życie nie wiedzieć w ogóle, że istnieje jakis tam
      rodzaj/kategoria produktu - a przez reklamę się o tym dowiaduję, dowiaduję się,
      jak jej używać i kiedy - i może kiedyś "spontanicznie" nabieram na to ochoty.

      Robiono ślepe testy na temat Coca-Coli i Pepsi - ogromna większość badanych, nie
      znając nazwy, uznała Pepsi za smaczniejszą. Gdy dano im do degustacji podpisane
      napoje - proporcje się odwróciły. I czego to kwestia?
    • the_dzidka Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 09:22
      Ja się przyznaję - ostatnio zaczęłam kupować Danio z warzywami
      wyłącznie pod wpływem reklamy - wczesniej nie widziałam, że cos
      takiego jest. A pamiętam o tym, bo jest to od lat jedyna rzecz,
      którą kupiłam z powodu reklamy w TV, a nie dlatego, że ktoś mi
      powiedział, u kogoś widziałam, albo sama z siebie kupiłam żeby
      wypróbować.
      Generalnie ja reklam nie oglądam, a nawet jeśli oglądam, to
      najczęściej nie wiem, co jest reklamowane: głupota scenariusza
      zaciemnia odbiór.
      • stary_zgred1 Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 10:29
        Hmmm, dość rzadko kupuję coś pod wpływem reklamy. Raz czy dwa razy na rok. I to
        dość specyficzne produkty - zazwyczaj coś związanego z telefonem komórkowym
        (jakiś korzystny abonament zareklamowali) albo dostępem do internetu (na tej
        samej zasadzie)
        Produktów spożywczych, medykamentów, ubrań i inszych inszości - nie pod wpływem
        reklamy, a impulsu w sklepie. Większość tego typu produktów reklamowana jest w
        sposób nudny i mdły - po kilku sekundach od emisji reklamy zapominam jakiego
        produktu ona właściwie dotyczyła. I nawet jeśli reklama czymś mnie zaskoczyła
        bądź z jakiegoś powodu zafascynowała (np. puszczany ostatnio dośc często reklama
        Twixa:
        franek2208.wrzuta.pl/film/vd9n0FfYm6/reklama_twixa_karmel_czekolada_ciastko),
        to i tak traktuję spot jako małe dzieło sztuki, które sprawia frajdę podczas
        oglądania, ale nie kusi do kupna.
    • spacey1 Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 10:38
      Zadziwia mnie, że tylko jedna osoba w tym wątku rozumie, na czym to ustrojstwo
      polega. Nie na tym, że oglądasz i postanawiasz sobie kupić to, co oglądałeś.
      Tylko na podświadomym budowaniu pozytywnych skojarzeń, albo nawet tylko
      utrwalaniu nazwy. Dobry jest przykład - dwie identyczne czekolady czy załóżmy
      proszki do prania. Jeden znasz z reklam, a drugi pierwszy raz widzisz. Znakomita
      większość kupuje ten, którego nazwa jej się jakoś kojarzy. Jeśli na dokładkę
      pozytywnie się kojarzy (ciepełko płynące z reklam), to już megasukces. Ale wcale
      ten drugi element nie jest konieczny.
      • methinks Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 12:42
        Tez mnie zawsze ciekawi, jak to jest, ze ludzie nie maja pojecia jak dziala
        mechanizm reklam. Wiekszosc ludzi naiwnie sadzi, ze reklama dziala tylko wtedy,
        jak poleca do sklepu zaraz po zobaczeniu spotu w TV. A jak nie poleca, to
        znaczy, ze glupia reklama nie dziala, a oni sa swiadomi i odporni na jej
        dzialanie...
        • princessofbabylon Re: skutecznosc reklam 10.10.08, 08:28
          Zgadzam się z Tobą i forumowiczem spacey1. Zawsze mi się śmiać chce
          z tych wszystkich super opornych na reklamę, którzy nawet nie zdają
          sobie sprawy, że większość rzeczy które mają w domach, kupili pod
          wpływem reklamy, nie zdając sobie nawet z tego sprawy.
          • angazetka Re: skutecznosc reklam 10.10.08, 11:20
            Z rzeczy kupionych pod wpływem reklamy mam w domu krem do twarzy.
            Zobaczyłam reklamę nowinki akurat do mojej cery, a że krem mi się
            kończył - to kupiłam. I tyle.
            O, i jeszcze redds. To jedyny produkt, do którego zakupu zachęciła
            mnie reklama i który kupuję w miarę regularnie. Możesz w to nie
            wierzyć, ale naprawdę nie każdy ulega reklamom.
            Natomiast z paroma produktami mam tak, że nie kupię ich własnie
            dlatego, że mają reklamy obrażające mój dobry smak oraz
            inteligencję.
            • princessofbabylon Re: skutecznosc reklam 13.10.08, 08:20
              angazetka napisała:

              > Możesz w to nie
              > wierzyć, ale naprawdę nie każdy ulega reklamom.


              ok, ale chodzi mi nie tylko o to, że widzisz reklamę i zaraz po
              emisji lecisz do sklepu i kupujesz reklamowany produkt. Mowa tu tez
              o tym, że reklama ma tak duży wpływ że nawet nie zdasz sobie sprawy
              ile masz w domu reklamowanych produktow, markowych, a mogłabyś mieć
              zwykłe, których reklamy Cię nie bombardują. A kupiłaś je dlatego, że
              widziałaś reklamę i możesz sobie nawet tego nie uświadamiać, ale
              majac w ręcę dwa produkty tej samej kategorii z których jeden jest
              reklamowany a drugi nie, wybierasZ ten który jest Ci bardziej znany
              (o czym ktoś już wyżej napisał), który już widziałaś. O takim
              wpływie też mówimy. I dlatego wydaje mi się że nie ma osób na które
              reklama nie działa.










      • the_dzidka Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 14:00
        > Dobry jest przykład - dwie identyczne czekolady czy załóżmy
        > proszki do prania. Jeden znasz z reklam, a drugi pierwszy raz
        widzisz. Znakomita
        > większość kupuje ten, którego nazwa jej się jakoś kojarzy.

        Przemyślałam uczciwie powyższe. (Genealnie mechanizm działania
        reklamy jest mi znany, nawiasem mówiąc.) Należę do nieznakomitej
        mniejszości. NIE kupuję w sposób powyżej opisany.
        • smutas13 Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 15:20
          the_dzidka napisała:


          > Przemyślałam uczciwie powyższe. (Genealnie mechanizm działania
          > reklamy jest mi znany, nawiasem mówiąc.) Należę do nieznakomitej
          > mniejszości. NIE kupuję w sposób powyżej opisany.
          >

          Ja też.
          Kiedy potrzebuję czegoś nowego, lubię sama próbować, co będzie
          lepsze. Z przekory, nie kupuję rzeczy reklamowanych.
        • kubissimo Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 18:37
          no to juz jest nas dwoje w tej mniejszosci :)
          i tez w pelni rozumiem mechanizmy psychologiczne stojace za reklamami. chociaz
          kolezanki, ktore podjely sie trudu wyjasnienia mi owego schematu pewnie
          zakladaja, ze nie ma czegos takiego, jak swiadomy konsument. jest tylko
          konsument dobrze zmanipulwany ;)

          a w kwestii wyboru proszku polecam zwrocenie uwagi na kompletnie inna sprawe niz
          pozytywne skojarzenia z reklama, a mianowicie zawartosc fosforanow. Baltyk
          bedzie Wam wdzieczny ;)
          wwf.pl/kampanie/akcja_baltyk_9.php
          • spacey1 Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 19:09
            Jasne, są jeszcze inne przesłanki podejmowania decyzji, nie tylko reklama i
            "pozytywne skojarzenia". Można być nawet bardzo świadomym konsumentem i
            pozostawać w jakimś stopniu pod wpływem reklam. Wiele tęgich mózgów się nad tym
            od lat biedzi i sądzę, że ma jakieś osiągnięcia. Ale oczywiście uwielbiamy
            twierdzić, że nas to nie dotyczy ;)
            • 2szarozielone Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 19:22
              Po prostu - gdybyśmy mieli wszystkie decyzje podejmować 100% świadomie i
              racjonalnie, to nie dalibyśmy rady rano wstać z łóżka, a co dopiero mówić o
              całej reszcie wyborów... Dlatego nasz umysł chadza na skróty, dlatego posługuje
              sie stereotypami, "intuicją", dlatego reklama jest skuteczna, podobnie, jak
              wszelkie inne działania budujące wizerunek marki (działania społeczne,
              proekologiczne, działalność charytatywna...)
          • jhbsk Re: skutecznosc reklam 10.10.08, 10:27
            kubissimo napisał:

            > a w kwestii wyboru proszku polecam zwrocenie uwagi na kompletnie inna sprawe
            niz pozytywne skojarzenia z reklama, a mianowicie zawartosc fosforanow. Baltyk
            bedzie Wam wdzieczny ;)
            > wwf.pl/kampanie/akcja_baltyk_9.php

            Od lat na to uważam. Cieszę się, że jest nas więcej.
      • kubus_uszatek Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 22:57
        spacey1 napisała:

        > Zadziwia mnie, że tylko jedna osoba w tym wątku rozumie, na czym to ustrojstwo
        > polega. Nie na tym, że oglądasz i postanawiasz sobie kupić to, co oglądałeś.
        > Tylko na podświadomym budowaniu pozytywnych skojarzeń, albo nawet tylko
        > utrwalaniu nazwy.

        Czy reklamy z Chajzerem lub panią oblewającą się sokiem z buraków też mają za
        zadanie utrwalić nazwę i budować pozytywne skojarzenia? :D U mnie utrwaliły i
        zbudowały to co trzeba. Vizir i Vanish na półkach wywołują uśmiech politowania :D

        Mnie zastanawia po co firmy wywalają masę pieniędzy na reklamę telewizyjną?
        Przecież każdy zdrowy człowiek ma odruch Pawłowa i kiedy tylko usłyszy dźwięk
        bloku reklamowego przełącza na inny kanał. Jeśli tego nie zrobi usłyszy wyjącą
        reklamę i też odruchowo musi przełączyć by nie ogłuchnąć. Czy takie reklamy mogą
        być skuteczne?
        • methinks Re: skutecznosc reklam 10.10.08, 00:27
          Sa skuteczne, ale na, ze sie tak brzydko wyraze, "targecie". Widocznie Ty nim
          nie jestes. Zreszta nie sa na 100% skuteczne, to chyba dla wszystkich oczywiste.
          Sa jednak na tyle skuteczne, ze oplaca sie to producentom. Naprawde myslicie, ze
          firmy zarzadzane przez specjalistow, ludzi (zwykle) z ogromnym doswiadczeniem
          rynkowym, bylyby tak glupie, zeby wywalac kase na cos, co sie nie zwraca?...
          Na jednego reklama nie zadziala, na drugiego tez nie, moze nawet na trzeciego.
          Ale na czwartego moze juz jakos wplynie. Zreszta nie oczekuje, ze w tym watku
          ktokolwiek napisze, ze tak, ze na niego reklamy dzialaja i kupuje pod ich
          wplywem. Kazdy woli myslec, ze dokonuje wyborow samodzielnie i nawet przed soba
          bedzie probowal sie tlumaczyc. A juz na pewno nie bedzie chwalic sie tym
          publicznie. Na pewno za to znajdzie sie armia ludzi gloszacych, ze na nich to
          reklamy nigdy nie wplywaja i kupuja tylko takie rzeczy, ktorych nikt nie
          reklamuje. Czekajmy dalej.
          • kubissimo Re: skutecznosc reklam 13.10.08, 09:17
            > Sa skuteczne, ale na, ze sie tak brzydko wyraze, "targecie".
            > Widocznie Ty nim nie jestes.
            (...)
            > Na jednego reklama nie zadziala, na drugiego tez nie, moze nawet na
            > trzeciego. Ale na czwartego moze juz jakos wplynie.

            jak to? dopiero co sam sie zarzekales, ze nie ma mowy, zeby reklama nie
            zadzialala nawet na tych smiesznych ludzikow, ktorzy twierdza, ze na nich nie
            dziala.

            > Zreszta nie oczekuje, ze w tym watku
            > ktokolwiek napisze, ze tak, ze na niego reklamy dzialaja i kupuje
            > pod ich wplywem.

            zalecam ponowna lekture tego watka. niejedna osoba przyznala sie do zakupow pod
            wplywem reklamy.
            • methinks Re: skutecznosc reklam 13.10.08, 10:49
              Nie zrozumiales mnie. Nie napisalem nigdzie, ze kazda reklama dziala na
              wszystkich. Ja tylko napisalem, ze nie ma takich osob, na ktorych reklamy w
              ogole nie dzialaja. Np. reklamy podpasek moga mniej dzialac na facetow, ale na
              nich za to moga dzialac reklamy zyletek, czy innych produktow zkirowanych do
              mezczyzn (oczywiscie upraszczam).

              Przyznaje za to racje, ze jest pare osob, ktore przyznaly sie do kupowani pod
              wplywem reklam.
    • spacey1 Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 10:40
      aha, ktoś wspomniał o Danio z warzywami. Też kupiłam pod wpływem reklamy, ale w
      tym przypadku podejrzewam, ze zadziałała u mnie funkcja informacyjna reklamy.
      Takiego produktu wcześniej nie było na rynku, a że oczekiwałam czegoś takiego,
      po obejrzeniu reklamy wręcz szukałam go w sklepach. Okazał się dla mnie niestety
      niezjadliwy.
    • sadosia75 Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 12:50
      Dzisiaj. Kupilam paste do zebow bo skojarzylam sobie, ze to ta, ktora pomaga
      fundacji polsat. choc zawsze kupowalam inna tym razem kupilam ta.
      Zazwyczaj kupuje te produkty, ktore kojarza sie w mojej glowie z czyms
      pozytywnym. Jesli reklama jest w moim odczuciu ciekawa, interesujaca, zabawa
      jednym slowem : pozytywna to kupuje.
      Jesli reklama mnie odrzuca nie kupuje.
        • sadosia75 Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 13:57
          Jakos produktu sprawdzam dopiero po tym jak juz ten produkt kupie. a kupie go
          jesli reklama jest przyjemna. produkt okaze sie klapa wrazenie po przyjemnej
          reklamie zostaje, produkt w moim domu wiecej nie gosci. owszem kieruje i nie
          uwazam tego za cos zlego. reklama jest po to zeby zachecac do kupowania. no i
          mnie w jakims stopniu zacheca. czyli spelnia swoja role.
          • mist3 Re: skutecznosc reklam 09.10.08, 21:36
            jest wiele reklam które irytują mnie do tego stopnia, że postanowiłam sobie że
            nigdy przenigdy NIE kupię produktu reklamowanego w ten sposób. Choćby reklama
            vanisha w której dwójka rozpieszczonych bachorów plami koszulkę, a matka jest
            przeszczęśliwa i zamiast kazać im prać koszulkę na tarze i w szarym mydle z
            uśmiechem zabiera się do odplamiania. Vanisha nie kupuję i kupować nie będę
            dopóki ta reklama nie zniknie i ja o niej nie zapomnę. I tak mogłabym mówić o
            kilku jeszcze produktach, których reklamy sprawiają że nie zamierzam ich kupować.
    • niewygodny Re: Piwo vs Piwo 09.10.08, 23:01
      Z cyklu "reklamy w moim zyciu" Bylo to chyba w 2003 roku - pewien
      browar emitowal rekalme piwa, ktora natychmiast wywolywala we mnie
      potezna chec napicia sie piwa - i czesto to sie tak konczylo (no
      moze nie od razu ale tego samego dnia)
      Problem (nie moj) polegal na tym ze to nigdy nie bylo to piwo
      bo po prostu tego piwa nie pije :)
    • gweeny Re: skutecznosc reklam 10.10.08, 11:41
      to ciekawe jak wiele osób uważa, że reklamy na niego/nią nie działą
      i nie kupuje pod wpływem reklam
      po pierwsze to graniczy z cudem - reklamowane jest praktycznie
      wszystko, a po drugie - robiąc zakupy i zastawiając się nad kupnem
      towaru pod kątem jego reklamy ... kończyć nie muszę, sprawa jest
      jasna

      spacey1 dobrze napisał, nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego jak
      marki zagnieżdżają się w naszej podświadomości, mogę nie pić Pepsi
      czy Coca-Coli ale wiem doskonalne czym są i znam ich loga, ot taki
      znak czasu
      • romcia.p Re: skutecznosc reklam 10.10.08, 13:13
        o jezu ile hipokryzji w tym wątku
        ciekawe co wy kupujecie skoro towary reklamowane są spalone,a przecież wiekszość w taki czy inny sposób jest reklamowana
        jestem świadomym konsumentem,w czasach studiów zaliczyłam 2 semestry Reklamy,więc patrzę na nią chłodnym okiem,co więcej lubię sobie czasem pooglądać reklamy i pooceniać jak są zrobione
        i owszem kupuję pod wpływem reklamy - jak zobaczę coś nowego czasem mam ochotę tego spróbować
        na litość boską co w tym złego?
        przecież jasne,że jeżeli produkt mi sie nie spodoba więcej go nie kupię
        ale nie zrezygnuję z pierwszego zakupu tylko dlatego,że zobaczyłam to w reklamie,a zakup pod jej wpływem to najwyraźniej czynność wstydliwa
        najczęściej są to drobiazgi typu żywność,kosmetyki,coś do domu
        kupiłam też komórkę,bo mi się spodobała,ale oczywiście wczesniej sprawdziłam w necie jej parametry

        pod wpływem reklamy bojkotuję też pewne marki,np. jeżeli reklama jest seksistowska (wkurzają mnie wszystkie te reklamy sieci komórkowych typu "masz z niż godzinę za darmo",proszków do prania w których największą radością kobiety jest że biel jest jeszcze bielsza itp)albo po prostu głupia
        i tak w życiu nie kupię jogurtów Jogobelii,bo owoce w nich " som...som...som" - ta reklama działa na mnie jak płachta na byka

        generalnie nie przeszkadzają mi reklamy,jedynie dwie rzeczy z nimi związane:koszmarna długośc blokow reklamowych i to że reklamy są głośniejsze niż programy,w których przerwie są emitowane
        • sutekh1 Re: skutecznosc reklam 10.10.08, 17:18
          Bedzie cora gorzej, dlaczego ludu mój?
          Bo powstają coraz sprytniejsze ścieki reklam w postaci seriali
          telewizyjnych, w których ekspozycja produktu i logo marki jest
          głównym bohaterem, ale że to atrakcyjnie opakowany produkt dla
          nowoczesnych ludzi to wielu to "kupi" (tzn. będą oglądali reklamy w
          formie seriali twierdząc że to nie reklamy w formie seriali tylko
          seriale które są reklamami w opakowaniu serialu), cos o tym w
          dzisiejszej (piątek) GW.
        • the_dzidka Re: skutecznosc reklam 13.10.08, 12:41
          > ciekawe co wy kupujecie skoro towary reklamowane są spalone,a
          przecież wiekszoś
          > ć w taki czy inny sposób jest reklamowana

          Ja nie powiedziałam, że kupuję towary, które nie są reklamowane. Ja
          NIE kupuję towarów pod wpływem reklam.
          Kupiłam aparat (uwaga, reklama ;) Nikon, taka a nie inną marke, i
          taki a nie inny model, bo mi się spodobał w sklepie na półce,
          spodobała mi się cena i spodobały mi się jego możliwości
          techniczne :) Być może Nikon i Media markt były w tym czasie
          reklamowane w TV/radio/ itd. Być może. To nie wpłynęło na moją
          decyzję.
          Kupuję czekoladę Milka, bo jeszcze 'za komuny" kojarzyła mi się z
          czyms dobrym, bo zasmakowałam w niej juz w fazie wolnorynkowej, bo
          smakuje mi nadal od lat, zanim jeszcze zaczęto ją reklamować.
          Kupuję krem X, bo po wypróbowaniu rozmaitych kremów wiem, że tylko
          on dobrze na mnie działa. Owszem, jest reklamowany tak samo jak
          kremy Y, Z, A, B, C. Ale tamtych nie próbuję nawet kupować.
          Kupuję... itd.
          A wiekszość tych rzeczy kupuję w sklepie, który przynajmniej tu w
          Warszawie rzadko bywa reklamowany w mediach lokalnych, a ja
          przyzwyczaiłsm się do niego w Poznaniu i wysoce sobie go cenię :)
          • kubissimo Re: skutecznosc reklam 13.10.08, 13:44
            > A wiekszość tych rzeczy kupuję w sklepie, który przynajmniej tu w
            > Warszawie rzadko bywa reklamowany w mediach lokalnych, a ja
            > przyzwyczaiłsm się do niego w Poznaniu i wysoce sobie go cenię :)

            Piotr i Pawel? ;)
            oni tez wysoko sie cenia ;)))
    • confused.girl Re: skutecznosc reklam 13.10.08, 11:04
      Na pewno nie sugeruję się reklamami kosmetyków, sprzętu agd, banków itp.
      (powiedziałabym nawet, że jeżeli cos reklamują to jest to z góry podejrzane;)),
      ale jeśli chodzi o jedzenie, to czuje wewnętrzny przymus, żeby osobiście
      wypróbować prawie każdą reklamowaną w tv rzecz ;D
    • barbasia1 Re: skutecznosc reklam 13.10.08, 12:19
      Ostatnio zwróciłam uwagę reklamę ING Banku, w której s t r a s z ą
      (!), że w przyszłości na nasze emerytury może nie wystarczyć
      pieniędzy z ZUS i OFE, w związku z czym, jak zachęca z promiennym
      uśmiechem Marek Kondrat, koniecznie trzeba skorzystać z jakiejś
      niezwykle atrakcyjnej oferty tego banku.

      Reklama dała do myślenia i nawet, musze przyznać, dość skutecznie
      mnie przestraszyła, choć jeszcze nie na tyle, żeby skorzystać z
      oferty tego banku.
      • sutekh1 Re: skutecznosc reklam 13.10.08, 16:39
        Trzeba ci wiedzieć, chopie, że fundusze owe nie są dla dobra ludu,
        ale dla dobra zarządu, który zarabia kosmiczną kasę i wozi się po
        świecie airbusami biznesklasy.
        A kamyczek taki wrzucę: są pomysły na wprowadzenie reklam do
        podręczników szkolnych.
        • kubissimo Re: skutecznosc reklam 13.10.08, 19:33
          zawsze uwazalem, ze NOWY WSPANIALY SWIAT Huxley'a jest najbardziej prawdopodobna
          antyutopia. Tam dzieci zaraz po urodzeniu (wybutelkowaniu) sa bombardowane
          bodzcami przyzwyczajacymi je do przyjemnosci i konsumpcji.
          te podreczniki beda kolejnym krokiem w te strone :/
          a ja wyladuje w rezerwacie :D
        • barbasia1 Re: skutecznosc reklam 14.10.08, 12:28
          sutekh1 napisał:

          > Trzeba ci wiedzieć, chopie, że fundusze owe nie są dla dobra ludu,
          > ale dla dobra zarządu, który zarabia kosmiczną kasę i wozi się po
          > świecie airbusami biznesklasy.

          Tak podejrzewałam.

          barbasia – kobieta, od zawsze

          PS Nie podoba mi się jednak bardzo, że mnie (skutecznie) straszą w
          tej reklamie.
          • anmanika Re: skutecznosc reklam 14.10.08, 12:53
            Zastanawiam się co ja kupiłam pod nieświadomym wpływem reklamy:
            samochód - nieeee. Jaki idiota kupiłby samochód pod wpływem reklam?
            Proszek do prania - nie, bo kupuje niemiecki, marka obojętna.
            mydło - tego co kupuję nie reklamują
            środki czyszczące - kupuję froscha.
            Ewidentnie nie jestem targetem.
            • methinks Re: skutecznosc reklam 14.10.08, 14:13
              Nieswiadomy wplyw reklamy polega na tym, ze nie jest swiadomy. Wiec
              zastanawianie sie nad tym, czy kupilas cos bedac nieswiadomie pod wplywem
              reklamy, jest calkiem bezcelowe.
      • barbasia1 Re: skutecznosc reklam PS do jednej reklamy 25.10.08, 13:56
        barbasia1 napisała:

        > Ostatnio zwróciłam uwagę reklamę ING Banku, w której s t r a s z ą
        > (!), że w przyszłości na nasze emerytury może nie wystarczyć
        > pieniędzy z ZUS i OFE, w związku z czym, jak zachęca z promiennym
        > uśmiechem Marek Kondrat, koniecznie trzeba skorzystać z jakiejś
        > niezwykle atrakcyjnej oferty tego banku.
        >
        > Reklama dała do myślenia i nawet, musze przyznać, dość skutecznie
        > mnie przestraszyła, choć jeszcze nie na tyle, żeby skorzystać z
        > oferty tego banku.



        PS
        Ostatnio – a widziałam to już dwa razy - drugi raz w czwartek
        ( 23.10.08) - ta reklama została zmodyfikowana! – odcięto część
        pierwszą reklamy, właśnie tę, w której straszą, że nie będzie
        pieniędzy na emerytury. Pozostał tylko Marek Kondrat z zachęcającym
        uśmiechem, który obiecuje w imieniu banku te dodatkowe 1000 zł do
        przyszłej emerytury. Jakże sympatycznie!? :/
    • erba Re: skutecznosc reklam 14.10.08, 13:42
      Ja staram się kupować produkty polskich firm, najlepiej lokalnych. Bojkotuję
      wielkie koncerny typu Unilever, Kraft, P&G czy Kompania Piwowarska, niestety
      czasem nie mam wyboru i muszę kupić, ale zawsze zerkam na, to co jest napisane
      na opakowaniu.
      Makarenko w "Tajnych służbach kapitalizmu" pisał o nowoczesnych badaniach wpływu
      reklamy na mózg, reklama działa na wszystkich, chociaż świadomy, refleksyjny
      konsument jest bardziej odporny.
    • jarka63 Re: skutecznosc reklam 14.10.08, 14:05
      Zdarzyło mi sie kupic płytę zespołu,którego muzyka była wykorzystana
      w reklamie.Poza tym reklamy traktuje jako informacje, że nowy
      produkt pojawił się na rynku.Lubie nowości.
    • wielki_czarownik Zrobiłem małe badanie 14.10.08, 15:10
      Ponoć nie ma ludzi nieodpornych na reklamę. Rozejrzałem się więc po pokoju, czy rzeczywiście reklama na mnie działa - czy mam pod ręką jakieś reklamowane produkty (przynajmniej czy kojarzę, że są reklamowane).
      No więc co widzę:
      1. Komputer - składak z podzespołami, które sam wybierałem na podstawie testów wydajnościowych a nie reklamy.
      2. Scorbolamid - kupiłem, bo był najtańszym lekiem na przeziębienie w aptece.
      3. Piwo Grand (butelka od wczoraj) - nigdy reklamy nie widziałem.
      4. Telefon z Ery - kupiony u nich, bo kiedyś jako jedyni zaproponowali mi (studentowi wtedy) abonament, a teraz dają bonusy jako stałemu klientowi.
      5. Chusteczki Tesco (najtańsze).
      6. Pisak do CD (no name).
      Więc chyba niezbyt jestem podatny na reklamę.
      • spacey1 Re: Zrobiłem małe badanie 14.10.08, 15:31
        a jakie pijesz soki, wodę, jaki masz proszek do prania, jaką pijesz herbatę?
        Można długo pytać. Oczywiście, reklamodawcy też biorą pod uwagę, że nie wszyscy
        ludzie reagują na reklamy, ale jednak ogromna część reaguje.
        • wielki_czarownik Re: Zrobiłem małe badanie 14.10.08, 22:06
          spacey1 napisała:

          > a jakie pijesz soki,

          Nie pijam soków owocowych. Jeśli już to pierwszy z brzegu wiśniowy do rozrabiania (syrop). Najczęściej Herbapol albo Paola (smakują mi).

          > wodę,

          Z kranu, albo marki Lidl (bo mam blisko).

          > jaki masz proszek do prania,

          Niemieckie Ariel/Omo/Persil - zależy co przywiezie sprzedawca. Ale to są proszki niemieckie - przywożone z Niemiec, a nie polski szmelc.

          > jaką pijesz herbatę?

          Nie wiem. Jakąś ekspresową. Dostałem.

          > Można długo pytać. Oczywiście, reklamodawcy też biorą pod uwagę, że nie wszyscy
          > ludzie reagują na reklamy, ale jednak ogromna część reaguje.
          • braineater Re: Zrobiłem małe badanie 15.10.08, 12:08
            Kupowane pod wpływem reklam:

            podejrzewam, że fajki - camele albo lucky strike. Na pewno nie wpływ bezpośredni
            (bo nie ma oficjalnych reklam), ale długimi latami budowana świadomość marki,
            skojarzenia narosłe obok obu marek (szczególnie kinowe), na pewno miały jakiś
            wpływ na to, co palę. Z tego samego powodu omijam marlboro, bo się kojarzą z
            wieśniactwem (nie to, że świadomie - patrz wyżej)

            produkty spożywcze - chyba też, choć nie mam pewności. Wiem, że mam
            przyzywczajenia do pewnych marek, szczególnie w temacie jedzenie, ale nie wiem,
            czy dzięki temu, że serio mi to smakuje, czy po prostu, kiedyś, kiedy oglądałem
            sporo reklam, udało im się wmontować w mój prosty mózg jakieś schematy. Nie są
            to jednak świadome decyzje na zasadzie - o, w reklamie kropli beskidu była taka
            fajna laska, to se te wodę teraz kupię, tylko raczej proste - lubię kroplę
            beskidu i nie wiem czemu.
            • erba Re: Zrobiłem małe badanie 15.10.08, 13:17
              braineater napisał:

              to se te wodę teraz kupię, tylko raczej proste - lubię kroplę
              > beskidu i nie wiem czemu.

              W końcu w Coca-Coli mają doświadczenie w reklamowaniu i budowaniu wizerunku marki :P

              Ja kupuję najtańszą albo piję z kranu :-)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka