sonny07
18.10.03, 14:26
sorrka max, ale jak dla mnie to ten film to totalna porażka (rację jednak
masz, że Laska jako Tony Halik z blantem był rewela, hehe!!). Wczoraj
obejrzałem ten film po raz pierwszy.. Skojarzenia z tym, że Olaf chciał
zostać w tym filmie polskim Tarantino nasuwają mi się automatycznie! Te
dialogi na temat sweterka itp podobne gadki między Czarkiem a Zbrojewiczem -
SLJ i JT w PULP FICTION pewnie miało to być.. Łazuka jako Marcellus Walles??
Łacina też w tym wszystkim jakaś taka sztuczna, razi strasznie
zamiast 'pieścić' tak jak w PSACH Pasika.. Milowicz.. bez komentarza! Ten
facet powinien zostać przy drinach, panienach i bankietach, bo jako aktor
jest fatalny (już chyba nawet Jakimo w MW był lepszy!!!). Pozostałych filmów
Olafa po tym nie widziałem, ale pytanie: czy PORANEK.. albo E=mc2 przypomina
JACKIE BROWN albo WŚCIEKŁE PSY?? ;))
pzdr dla tych którym się podobało i dla tych którym nie :)