agata_edziecko
20.10.03, 11:49
4Jako że nikt sie nie rwie do zakładania nowego wątku, jam to właśnie
uczyniła.
Po grupie 4 uczucia mam cokolwiek mieszane. O ile w poprzednich grupach
miałam zdecydowanych faworytów (jednego lub dwóch), a reszta pozostawała
daleko poza zasięgiem moich zainteresowań, o tyle wczorajsza grupa wydawała
mi się dość wyrównana. Nie miałam w niej zdecydowanego typu do finału. Jakie
wrażenia wywarły na mnie poszczególne występy?
Ela - też nie rozumiem, dlaczego wybrała piosenkę W.H. Dziewczyna, która
dotąd spiewała trudne, jazzowo - soulowe kawałki nagle cos takiego! Nie
zaśpiewała ani o tańcu, ani o seksie, według mnie niestety, o niczym.
Zawiodła mnie bardzo
Marcin M. - zgadzam się z jury, że chociaż dośc dobrze śpiewa, wydaje się
stawiać na swoją powierzchowność, epatuje gestami, mimika w taki sposób,
jakby chciał powiedzieć: o, jaki jestem ładny. I jury uspokoiło go, że
faktycznie jest ładny
Marcin B. - z tej grupy ja tez chciałam jego widzieć w finale, podobnie jak
jurorzy. Szkoda. Efektowny facet, obiecujący głos i wybór repertuaru.
Kalina - ja przepraszam, ale nie trawię klonów Celine, od których roi się we
wszelkich programach ze śpiewającymi amatorami. Kalinka pokazała się już w
Drodze do gwiazd, coś tam wygrała nawet, ale mnie serce szybciej nie bije,
jak jej słucham. Do tego brzydka jest.
Tacjana - mozna do niej odnieśc prawie wszystko, co powiedziałam wyżej o
Kalinie, oprócz krytyki urody - jest interesująca. Ale dość już Celine Dion!
Marcin K - w sumie to jego występ dość mi się spodobał, chociaż uważam, że
powinien spiewać nieco wolniej, dać sobie więcej czasu na zbudowanie klimatu
w tym utworze. na początku sfałszował tragicznie, ale potem poprawnie.
Piodenka wspanaiła i może dlatego spodobało mi się. Może to jednak jurorzy
mieli rację, że nie poradził sobie z nią.
Gosia - nie powaliła mnie na kolana. Lubie bardzo tępiosenkę z Metra i
uważam, że zaśpiewała ja dużo gorzej, niż była zaspiewana oryginalnie. Ja to
widze tak, że już drugi raz Gosia dostała kredyt zaufania od jurorów. W
teatrze wypadła źle, ale tak im wcześniej przypadła do gustu, że przepuścili
dalej, wczoraj też przecież nie dała popisu. Drugą część piosenki
(zaczynająca sie od słów: "...ten krótki napis z pana drugiej strony") w
ogóle skopała. Znowu pojechała na dobrym wrażeniu?
Zagadką jest dla mnie jej ogromna przewaga w głosowaniu. Według mnie to dowód
na działanie telewidzów pod wpływem sugestii jurorów. Uważam, że to wykonanie
nie powinno, nie mogło zawładnąć taka ilościa serc.
Jako się rzekło, nikt nie był dla mnie 100% faworytem, ale jakbym miała
wybierać to w finale chciałabym zobaczyć Marcina Borkowskiego. Drugie miejsce
niech już będzie dla faworytki jury.
Ostatnia grupa zapowiada się nudnawo. Nawet nie bardzo żałuję, że nie będę
migła oglądać na żywo. Wyjeżdżam na targi książki do Krakowa. To będzie chyba
większa przyjemność.
Pozdrawiam
agata