Gość: cesiek
IP: 80.50.17.*
03.11.03, 22:10
Otóż durniem można zrobić każdego, jeśli:
1. W programie o domofonach usuwa się, przestawia lub dodaje do układu jakąś
zworę. W rzeczywistości zworki te same nie wędrują po płytce. Mogą najwyżej
tracić kontakt ze stykami.
2. To samo z telewizorem: normalnie opornik nie ubywa lub przybywa na płycie
elektronicznej, on może stracić orginalną rezystancję, spalić się lub jego
lutowanie utracić przewodność.
3. Symuluje się zwarcie elektryczne w tym samym momencie w dwóch obwodach
elektrycznych zabezpieczonych osobno . W rzeczywistości wystąpi ono albo w
obwodzie zasilającym oba, albo w jednym.
Fakt, że w tym ostatnim przypadku elektrycy skompromitowali się i - jako
elektryk - cierpiałem wstyd za nich, niemniej wstydzić się winni telewizyjni
wynajęci geniusze techniki przygotowujący owe usterki. To nie są fachowcy, to
są złośliwcy! Chyba że autorom programu o to własnie chodzi, aby ci
zapraszani bieda-fachowcy na pewno mogli się zbłaźnić. Ale to także wstyd -
autorów!