Dodaj do ulubionych

praca dla cudzoziemca w polsce

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 20:46
chcialbym zalatwic posade kucharza osobie z bardzo egzotycznego kraju o
bogatej tradycji kulinarnej...prosze mi pomoc, jak ktos znajdzie czas, w tym
co powinienem zaczac zalatwiac- czy najpierw trzeba zalesc pracodawce etc...
Obserwuj wątek
    • passione Re: praca dla cudzoziemca w polsce 14.01.04, 14:11
      cześć,
      chcesz zatrudnić cudzoziemca w Polsce? Przygotuj się masakrę w urzędach!
      Mówię Ci to z autopsji, jestem cudzoziemką pracującą w Polsce legalnie od 4
      lat.
      Napisze Ci co wiem na ten temat w skrócie, jeżeli chcesz wiedzieć szczegóły i
      jesteś z Warszawy to zapraszam do Wojewódzkiego Urzędu Pracy przy ul.
      Młynarskiej (bliska Wola).
      Krok numer jeden potrzebny pracodawca, ale jak rozumiem to Ty jesteś
      potencjalnym pracodawcą, więc problem z głowy.
      Krok drugi potencjalny pracodawca zbiera cały plik dokumentów i udaje się na
      Młynarską. Jakie to są dokumenty? Wypis z rejestru handlowego KRS (nie wiem jak
      to wygląda z restauracjami może takiego typu przybytki rejestrowane w innych
      rejestrach), zaświadczenie z ZUS ze restauracja nie zalega z opłatami za swoich
      pracowników, zaświadczenie z Urzędu Skarbowego również o braku zaległości co do
      tego urzędu, zaświadczenia potwierdzające kwalifikacje przyszłego pracownika
      (dyplomy lub kursy), tytuł prawny lokalu gdzie cudzoziemiec miał by wykonywać
      swoją pracę (nap. akt notarialny kupna lokalu gdzie znajduje się restauracja,
      umowa najmu, coś w tym rodzaju), ksero paszportu. Na miejscu
      dostajesz "WNIOSEK" uwaga bardzo ważny dokument! Wypełniasz go, jest tam punkt
      dotyczący Twoich wymagań do przyszłego pracownika. Więc piszesz niestworzone
      rzeczy ze powinien znać prefekt łacinę, japoński, rosyjski, arabski,
      przyrządzać dania kuchni japońskiej hinduskiej, brazylijskiej, mongolskiej i
      gwatemalskiej i to wszystko za 800 PLN brutto. Po co to robisz? Dla tego ze
      przez około 3-4 tygodni Twoje zgłoszenie wisi w urzędzie pracy i każdy
      bezrobotny (wiadomo jaka jest sytuacja w kraju) może zgłosić się. Czy Twój
      przyszły pracownik rzeczywiście odpowiada wymaganiom opisanym w WNIOSKU nikt
      nie sprawdza więc pisz czego dusza zapragnie.
      W urzędzie panują straszne kolejki, urzędnicy oczywiście nie spieszą się.
      Normalka. Mała podpowiedź u Pana ochroniarza na recepcji w holu można kupić za
      30 zł numerek ;-o) w ten sposób możesz zaoszczędzić 5-6 godzin. Oddajesz to
      wszystko i cierpliwie czekasz.
      Po 1,5 miesiącach zaczynasz dzwonić i dowiadywać się jak tam sprawa wygląda.
      Mniej więcej po 2,5 miesiącach od momentu złożenia dokumentów możesz odebrać
      PRZYCZECZENIE i POZWOLENIE na prace cudzoziemca. Uwaga! PRZYCZYCZENIE może być
      wydane na rok a POZWOLENIE na 6 miesięcy. Wtedy za pół roku come back ta sama
      procedura. Od czego zależy na ile będzie wydane pozwolenie? Od dobrej woli
      urzędnika! I jeszcze jedno, nie myśl ze jeżeli chcesz zatrudnić cudzoziemca na
      umowę zlecenie lub umowę i dzieło procedury są łagodniejsze. Nic bardziej
      mylnego.
      Ale to jeszcze nie koniec. Twój przyszły pracownik musi mieś uregulowany status
      w kraju (wiza, pozwolenie na pobyt). Dalej nie mogę Ci pomóc bo załatwiałam
      swoje sprawy w Polsce (Urząd do spraw cudzoziemców ul. Długa). Możesz przyjść
      do Urzędu po jakąś wskazówkę ale punktu informacyjnego tam nie ma a dostanie
      się do urzędnika na 15 min. konsultacje zajmie około 5-6 godzin. Ale chyba na
      2 piętrze na Długiej jest sekretariat i tam bardzo miła Pani coś Ci może
      podpowie. Najlepszym wyjściem jest udanie się do ambasady Polski Twojego
      przyszłego pracownika w miejscu zamieszkania. Ale często w ambasadach robią
      duuuże oczy na takiego typu sprawy.
      Zaznaczę tylko ze mi załatwienie zezwolenia na pobyt w Warszawie zajęło 2
      miesiące.
      W związku z wejściem Polski do UE przepisy zmieniają się z prędkością światła
      (raczej są zaostrzane), więc to co ja napisałam wyżej morze być już nie
      aktualne.
      Jest jeszcze jedno wyjście. Są firmy które za pewną opłatę zajmują się takimi
      sprawami, ale ich rola tak naprawdę polega na staniu w kolejkach bo dokumenty i
      tak Ty dostarczasz, oczywiście nie gwarantują pozytywnego rozpatrzenia sprawy.
      Ulotki z namiarami znajdziesz na Młynarskiej i na Dobrej. Wg tego co wiem
      pozwolenie na pracę kosztuje około 2000 tys. pozwolenie na pobyt 1500 zł.
      Wyżej opisane procedury musisz wykonywać co rok w ciągu 5 lat (bo pozwolenie na
      pracę maksymalnie wydawane jest na rok). Po upłynięciu 5 lat Twój pracownik
      może starać się o stały pobyt (wydawany na 10 lat) wtedy pozwolenie na pracę
      nie potrzebne. I dopiero wtedy i Ty i on macie święty spokój.
      I to tyle na wstępie :-o) Sprawa jest Ciężka ale do zrobienia.
      Jeżeli masz jeszcze jakieś pytanka po śmiało pisz. Odpowiem.
      Pozdrawiam, Natalia.
      P.S. sorki za mój polski. Cholernie ciężki język :-o)
      • Gość: darek Re: praca dla cudzoziemca w polsce IP: 194.88.103.* 14.01.04, 14:56
        Twoj polski jest genialny. Gratulacje.

        Sam mieszkam i pracuje w Belgii. Wczesniej tez w innych krajach, ale w moim
        przypadku wszystkie formalnosci trwaly nie wiecej niz 1 do 2 tygodni za kazdym
        razem (Belgia, UK, Francja czy Niemcy). Nie rozumiem zatem dlaczego przepisy i
        praktyka musialaby sie zaostrzyc skoro w Uni jest z tym latwiej niz w Polsce?

        Jeszcze raz gratulacje za twoj polski.
        Skad jestes?
        Jestes jakims polonusem czy oryginalna obcokrajowka? :))
    • passione Re: praca dla cudzoziemca w polsce 14.01.04, 16:11
      Dzięki Darek.
      Dużo jeszcze przede mną nauki. Polski naprawdę jest dość trudnym ale pięknym
      językiem. Warto się go nauczyć. Cały czas staram się doskonalić język. Uważam
      ze znam polski na poziomie dobrym (he he ale skromna jestem :-o) kiedy
      rozmawiam praktycznie nie słychać akcentu. Baaardzo rzadko ktoś wyczuje ze nie
      jestem polką, najczęściej sama informuje rozmówce ze polski nie jest moim
      pierwszym językiem. I oczywiście mam ogromna satysfakcje kiedy widzę okrągłe
      oczy. Gorzej jest z pisaniem, pomijam gramatykę, jakoś trudniej mi jest
      przelewać myśli na papier, często brakuje odpowiednich słów, wiem ze źle buduje
      zdanie, i takie tam ..... Ale wszystko przede mną!
      Ech zazdroszczę Ci ze nie masz problemów z załatwieniem formalności w Belgii. W
      Polsce to wygląda mniej więcej jak opisałam i uwierz mi wcale nie
      koloryzowałam. Po za tym opisałam zdobycie pozwolenia na pracę a pozwolenie na
      pobyt to bardzo podobna historia. Milion niepotrzebnych papierów, długie
      kolejki, niechęć do pomocy urzędników i miesiące oczekiwań na decyzje.
      Masz racje, logicznie myśląc w związku z wstąpieniem Polski do UE przepisy
      powinny być upraszczane, ale z moich czteroletnich obserwacji wynika ze dzieje
      się odwrotnie. Chyba ze od 1 maja życie stanie się proste! Ale wątpię, tradycja
      biurokracji była budowana latami nie da się ot tak sobie wszystko zmienić. Po
      za tym z tego co wiem to każdy kraj wchodzący w skład UE ma swoje przepisy
      emigracyjne oraz przepisy dotyczące zatrudniania obcokrajowców. Może fakt ze
      szybko dostawałeś różnego rodzaju pozwolenia i zezwolenia za granicą wynika z
      tego ze jesteś poszukiwanym wykwalifikowanym pracownikiem wysokiego szczebla?
      A moja historia nauki polskiego jest banalna. Jestem z Ukrainy. Babcia z strony
      mamy jest polką po wojnie deportowana na Syberie, niestety nie miała możliwości
      powrotu do Polski. Po za tym na wygnaniu zakochała się w Ukraińcu (później moim
      dziadku), przeprowadziła się do Lwowa (czuła się tam jak w domu, z resztą
      zawsze uważała ze Lwów to polskie miasto i basta!). Kiedy ja byłam mała
      przeprowadziła mnie do półlegalnej szkoły polskiego przy kościele katolickim
      tam poznałam podstawy języka. Mniej więcej pięć lat temu przyjechałam do
      Warszawy i podjęłam studia na wyższej uczelni. Przyznaje, ze co innego uczyć
      język w dzieciństwie a co innego studiować ekonomie po polsku. W Warszawie
      chodziłam na kurs polskiego dla obcokrajowców przy Domie Polonii na Krakowskim
      Przedmieściu, ale najwięcej pomogło mi przebywanie w towarzystwie gdzie mówiono
      tylko po polsku. Gdzieś w okolicach sesji po 1 semestrze miałam "załamanie
      językowe" (jeżeli można to tak nazwać). A później co raz lepiej i lepiej.
      Znalezienie pracodawcy który chciałby mnie zatrudnić graniczyło z cudem
      (przeszkodą oczywiście wszystkie zezwolenia) Ale na szczęście udało mi się, i
      co więcej zmieniłam pracę na lepszą (czyli znalazłam jeszcze innego pracodawcę
      który zdobył dla mnie te makabryczne zezwolenia).
      I tak to wszystko wygląda.
      Musze wracać do pracy :-o)
      Pozdrawiam serdecznie Belgie
      Natalia
      P.S. Ciekawski, przepraszam Cię ale nie uważnie przeczytałam Twoje pytanie. A
      mianowicie ze Ty nie jesteś restauratorem chcącym zatrudnić kucharza z
      egzotycznego kraju. A po prostu chcesz komuś pomóc w znalezieniu pracy w
      Polsce. Myślę ze po przeczytaniu mojego poprzedniego postu zdajesz sobie sprawę
      ze przed Tobą prawdziwe wyzwanie. Ale spróbować warto, może akurat uda się.
      Jeżeli wszystko wypali daj namiary na restauracje. Uwielbiam kuchnie
      egzotyczną! Pozdrawiam
      • fanta-girl Re: praca dla cudzoziemca w polsce 14.01.04, 16:24
        Mnie problem nigdy za bardzo nie dotyczyl, ale mam nadzieje, ze Darek ma racje
        i po wejsciu do Unii proces zatrudniania obcokrajowcow (podobnie jak i inne
        nasze cudowne biurokratyczne wynalazki) sie uprosci.+
        I pewne decyzje przestana byc zalezne od widzimisie pani z II pietra pokoju 202
        (np.)
      • Gość: Darek Re: praca dla cudzoziemca w polsce IP: 194.88.103.* 14.01.04, 18:14
        Nie sadze zeby sie cos wszystko uproscilo od pierwszego dnia ale przynajmniej
        nie powinno sie pogorszyc. Z czasem procedury moga stac sie bardziej klarowne i
        decyzje bardziej przewidywalne. W Belgii czy w Niemczech mozna sie odwolywac i
        urzednik musi podac poddstawe prawna odrzucenia.

        W kazdym razie, o tych sprawach moglibysmy sobie pogadac jak obcokrajowiec z
        obcokrajowcem :))

        Mam nadzieje ze ci bez problemu przedluza na kolejny rok.

        Moja sytuacja byla bardzo podobna. Studiowalem w Niemczech, Anglii i Holandii i
        tak tu zostalem choc do Polski przyjezdzam bardzo czesto i nie mam raczej
        uczucia ze wyemigrowalem. Osatnio mysle nawet o przeprowadzce do Warszawy.

        Jestem z Mazur i w domu mowilem po polsku jak i po niemiecku. Moji dziadkowie
        ze strony mamy sa z Kowla a ojciec urodzil sie w Kolomiji.
        Ja sam jeszcze nigdy na Ukraninie nie bylem ale postaram sie tam niedlugo
        wybrac.

        Jezyki sa moja pasja i naprawde potrafie docenic gdy ktos opanowuje jakis jezyk
        obcy tak perfekcyjnie jak ty, nawet jezeli jest to jezyk spokrewniony. Moze
        wlasnie wtedy opanowanie go do perfekcji jest trudniejsze. Rozmienie
        i 'radzenie' sobie przychodzi wczesniej niz w jezykach mniej spokrewnionych co
        sklania nas do lenistwa - bo i tak zawsze sie dogadamy. Mialem taka sytuacje z
        niderlandzkim, ktorego pewne podobienstwo do niemieckiego nie zmuszalo mnie do
        wielkiej nauki.

        Jak ci sie zyje w Polsce i Warszawie?
        Choc teraz przy takim opanowaniu jezyka jestes praktycznie Polka - gdybys
        chciala oczywiscie.
      • Gość: ciekawski bardzo bardzo dziekuje! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.04, 18:37
        rzeczywiscie, chcialem pomoc w znalezieniu legalnej pracy dla kolegi, sam nie
        prowadze zadnego biznesu, ale widze, ze to nie takie latwe...jescze raz
        dziekuje za pomoc!
        • Gość: XYZ Re: bardzo bardzo dziekuje! IP: *.11.15.vie.surfer.at 14.01.04, 21:59
          Rzeczywiscie pogratulowac znajomosci jezyka . Sam mieszkam za granica od ponad
          20 lat i mysle ze mnie juz ty przteroslas a byloby warto mysle otworzyc nowe
          forum codzoziemcy w Polsce . GRATULACJE
    • passione Re: praca dla cudzoziemca w polsce 15.01.04, 10:46
      Co się zmieni po 1 maja? To zależy. Na pewno duże ułatwienie pobytu dla
      obywateli krajów UE, a mianowicie każdy będzie mógł przyjechać i pracować w
      Polsce bez pozwolenia na pracę co więcej jego rodzina automatycznie dostaje
      pozwolenie na pobyt i pozwolenie na pracę (nap. mąż jest oddelegowany na 3
      letni kontrakt do Polski jego żona bez problemu może podjąć pracę w kraju).
      Wystarczy mieć paszport jednego z krajów piętnastki.
      Sprawa wygląda inaczej jeżeli nap. ja jestem Rosjanką mam męża Polaka, w tedy
      mnie nie dotyczą takie uproszczone procedury (trochę nie sprawiedliwe moim
      skromnym zdaniem). Najgorzej mają takie osoby jak ja nie mam męża Polaka ani
      nie jestem żoną obywatela z UE. Przechlapane! Jest wyjście z sytuacji wyjść za
      mąż dla dokumentów, ale w tedy jak bym patrzyła w lustro rano? Ale nawet to nie
      rozwiązało by moich problemów z pobytem od razu. Najpierw dostaje się
      pozwolenie na pobyt tymczasowy 2 lata następnie pozwolenie na pobyt stały na 10
      lat. Po 5-6 latach małżeństwa można starać się o obywatelstwo. Przykład:
      znajoma, żona Polaka od 7 lat, dwójka wspaniałych dzieci i dwie odmowy
      przyznania obywatelstwa. Powód? Różnica wieku między małżonkami (16 lat), co z
      tego ze mają wspólne dzieci, wg opinii urzędniczki były urodzone w celu
      dostania obywatelstwa. Obłęd!!! Absurd!!!
      Słuchajcie, ale wszystko nie jest tak źle, wszystko można załatwić, potrzeba
      odrobina cierpliwości.
      Darek, jak się żyje w Polsce? Mam nadzieje ze czytasz GW w wydaniu internetowym
      na bieżąco i wiesz ze nie jest łatwo. Duże bezrobocie, gospodarka w stagnacji
      (ale ostatnio coś drgnęło), jedna afera goni drugą, ludzi zdegustowani tym co
      się dzieje w kraju i coraz częściej decydują się na wyjazd za granicę. Moim
      zdaniem Polska w tym momencie traci najbardziej wartościowych ludzi młodych
      zdolnych absolwentów najlepszych uczelni, specjalistów którzy zostają wyrzucani
      z firm. Kto wie może one za parę lat będą wracać do Polski z doświadczeniem
      zdobytym za granicą, ale jakoś w to wątpię.
      Jeżeli chodzi osobiście o mnie to grzech narzekać. Mam pracę, dosyć dobrze
      zarabiam jak na warunki Warszawskie, komórkę i laptop, firma ciągle inwestuje
      we mnie wysyła na szkolenia i kursy językowe, mam opiekę medyczną w bardzo
      dobrej prywatnej klinice (również opłacaną przez firmę), mam dosyć spore grono
      znajomych. Czego jeszcze pragnąć? No może trochę więcej szczęścia w życiu
      osobistym, ale to temat do innego wątku he he he.
      Myślisz o przeprowadzce do Warszawy .... no cóż moja tobie rada. Jeżeli nie
      masz załatwionej pracy szczerze Ci odradzam przeprowadzki. Chociaż z kolei
      wszystko zależy jaki zawód wykonujesz i jaką kwotę chciałbyś zarabiać. Co
      prawda w Warszawie największe zarobki w kraju ale w porównaniu do zarobków w
      Belgii mogą być o wiele mniejsze. A koszty utrzymania się uwierz mi naprawdę
      europejskie (wynajęcie przyzwoitego mieszkania, ubezpieczenie samochodu).
      Pozdrawiam,
      Natalia
      P.S. Boże Narodzenie spędziłam w Iławie na Mazurach. Przepiękne tereny,
      wspaniali i serdeczni ludzie.
      • dimon1 Re: praca dla cudzoziemca w polsce 23.01.04, 02:51
        Cześć wszystkim!
        Też jestem obcokrajowcem i potwierdzam wszystko, co napisała Natalia na temat
        biurokracji w urzędach. Co prawda, niektóre szczegóły się nie zgadzają, ale
        generalnie wszystko wygląda właśnie w ten sposób.
        Pozdrawiam serdecznie,
        Dmika
        GG 1914196; ICQ 52758034
        • passione Re: praca dla cudzoziemca w polsce 23.01.04, 12:09
          Cześć Dmika (czy Dimka? Coś mi tu pachnie byłym ZRSR he he he)
          Jeżeli masz chwile to napisz jakie nieścisłości były w moim tekście.
          Czy coś zmieniło się w przepisach dotyczących zatrudniania czy pobytu
          cudzoziemców?
          Pozwolenie na pracę mam do 30.04.2004 więc już w lutym będę zbierać dokumenty
          na przedłużenie.
          Z góry dziękuje.
          Natalia.
          • Gość: Dimka Re: praca dla cudzoziemca w polsce IP: *.energis.pl 24.01.04, 01:54
            Witam, Natalio! :)
            Oczywiście, że mam na imię Dima, nie Dmika. Ciekawe tylko, skąd
            przypuszczenie, że pachnie byłym ZRSR (chyba ZSRR? :) )? Nie musisz zgadywać,
            jestem z Moskwy. Jeśli chodzi o podanie szczegółów, to, szczerzę mówiąc, nie
            za bardzo mam czas na to. Tak w ogóle, to zupełnie przypadkowo trafiłem na to
            forum (szukałem czegoś innego) i zatrzymałem się tylko dlatego, że zobaczyłem
            post od bratniej duszy! Moja mama jest ukrainką, a więc sam jestem na wpół
            ukraińcem (i tak się czuję!). Tak poza tym, dzisiaj są moje urodziny i będę
            szalał przez całą noc! :) Natalio, nie masz przypadkiem Gadu-Gadu czy ICQ, bo
            moglibyśmy sobie pogawędzić, mam też parę naprawdę fajnych przyjaciół z
            Ukrainy. Nie wiem, czy jeszcze tutaj zajrzę, dlatego zostawiam swoje
            koordynaty: numer Gadu-Gadu 1914196, numer ICQ 52758034, e-mail:
            oksima@interia.pl
            Pozdrawiam serdecznie,
            Dimka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka