Gość: MIG
IP: *.acn.waw.pl
27.12.04, 14:18
To raczej komentarz do artykułu o dojazdach do pracy w Warszawie. Również
dojeżdżam do pracy. Tyle, że na południe Polski. Stałym elementem kończącym
weekend z Rodziną jest zakup biletu na ekspress relacji Warszawa-xxx. W xxx
pracuję. Wszystko może byłoby fajnie gdyby nie to, że dojazdy finansuję z
domowego budżetu. Jestem szeregowym pracownikiem (specjalistą) w
wydawnictwie. Brak szans rozwoju. Płaca niska-żaden miód. Wartością stała się
praca-nie płaca-tąd dramat wyboru. Co robić, gdy kolejne próby znalezienia
pracy w Warszawie nie przynoszą rezultatu? Przedłużać umowe? Pozostać kolejny
rok w xxx. Znowu gonić z pociągu na pociąg płacąc straszne sumy za bilety.
(Na trasie o której piszę właściwie brak połaczeń typu "pośpieszny"). Mam 30
lat. Zaniedbuję Partnera i siebie. Z drugie strony ogarnia mnie strach na
myśl o bezrobociu, które znam z autopsji. Po studiach nie było łatwo.
Zmęczenie trwającą kolejny rok sytuacją odbija się w każdej z dziedzin życia.
Może ktoś potrafi pomóc w zanlezieniu pracy w Warszawie?
malgorztag27@interia.pl