Gość: ssop
IP: *.chello.pl
26.11.05, 15:21
Rzeczywiśie jest taka tragedia, jak piszecie (nie dość, że zadupie i fatalny
dojazd)?
Idę na rozmowę, praca w dziale marketingu...Przez ten fatalny dojazd, to
prawdę powiedziawszy tylko po to, żeby pójść na kolejną rozmowę i wyrwać się
na chwilę z pracy.