Dodaj do ulubionych

Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda

IP: 62.148.95.* 28.02.06, 12:32
Najprawdopodobniej wkrótce pojawią się ogłoszenia o rekrutacji do wspomnianej
firmy na Domaniewskiej. Ponieważ sporo osób na tym forum szuka opinii o
tym "jak się pracuje" poniżej mój obraz sytuacji w tej firmie, a dokładniej
dziale zajmującym sie cyferkami.

Zaznaczam, że nigdy tam nie pracowałem, a związany z nią jestem ... mniejsza
z tym jak. Otóż atmosfera we wspomnianym dziale nie jest najlepsza, w
pozostałych działach tylko trochę lepsza. Rotacja jest duża, dużo
osób "choruje". Stąd braki kadrowe i dużo nadgodzin (nie są płatne). Odchodzą
osoby młode, które nie są pod murem i mogą pozwolić sobie na zmianę miejsca
pracy.

W dziale o którym piszę, za atmosferę odpowiada szefowa, Pani ponoć nie do
ruszenia, z usposobienia choleryk. Moim zdaniem osoby tam pracujące troszkę
same są sobie winne, ponieważ pozwalają jej na wyzwiska i komentarze, które z
merytoryczną oceną nie mają nic wspólnego. Płaczą, boją się odezwać, w końcu
zamiast próbować coś z tym zrobić odchodzą, przez to Pani ta osiąga swój cel,
bo konsekwencje takiego działania jej najmniej dotyczą (przynajmniej w
krótkim okresie). W nadgodzinach pracują Ci co pozostają. (To tylko
moja "teoretyczna" opinia - jeśli kogoś uraziłem to przepraszam)

To chyba tyle, uzewnętrzniłem się ;-) Podsumowując, praca dla ludzi, którzy
nie dają sobie w kaszę dmuchać i lubią wyzwania.
Pozdrawiam byłych, obecnych i przyszłych pracowników tej firmy.
Noname
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 14:37
      Moje gratulacje opinia strzelona w dziesiątkę, poza tym strasznie małą płacą.
      Szkoda zdrowia, żadnej kariery tam nie zrobicie a tylko nerwicy można sie nabawić...
    • Gość: ktoś Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: 195.116.5.* 28.02.06, 15:13
      Wszystko się zgadza. Wspomniana szefowa jest okropna, kieruje działem kilka lat
      i do tej pory nie wie kto się czym zajmuje. Nadgodziny są codziennością od
      wielu lat i nikt nie dostaje za to kasy, a teraz jest jeszcze praca w soboty.
      Współczuje osobom ktore będą tam pracowały. Muszą mieć stalowe nerwy i dużo
      wolnego czasu, bo na życie rodzinne niewiele im zostanie. Dołączam się do
      pozdrowień obecnych pracowników. TRZYMAJCIE SIĘ.
      • Gość: gość Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 15:53
        takie osoby jak ona nie powinny zajmować sie kierowaniem ludźmi, bo przede
        wszystkim na takim stanowisku samemu trzeba być człowiekiem. Może dzięki temu
        forum pomożemy osobom już tam pracującym. O pracę nie łatwo i nie ma co sie
        dziwić że każdy boi się wyjść przed szereg i sprzeciwić tej kobiecie, bo
        ryzykuje bardzo dużo, ale warto aby szefostwo tej firmy zwróciło na to uwagę, bo
        chyba nie bardzo firmie opłaca sie zatrudniać ciągle to nowe osoby, na nowo je
        wdrażać i szkolić. Tym bardziej, że taki nowy pracownik często przez pierwsze
        miesiące przeszkadza a nie pomaga. A poza tym cieprpi też na tym wizerunek
        firmy, jak widać... może przestańmy kupować ich Chipsy !!!
        • Gość: miriam Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 03.03.06, 12:19
          no, jak przestaniemy kupować ich chipsy, to chyba specjalnie nie pomożemy tym,
          co tam pracują, co najwyżej naszym żołądkom i zdrowiu. co do tej pani,
          ciekawe, czy ktoś podjął jakąś próbę rozmowy z nią. Bo czasem jest tak, że
          ktoś się piekli, ale tak ogólnie i jest arogancki, a nie zdaje sobiez tego
          sprawy. Nie bronię tej kobiety, bo z opisów wygląda, że to jakaś straszna
          klukwa, ale czy strach ludzi jest do końca uzasadniony? Może nie trzeba się aż
          tak bardzo bać. Przecież tam jest jakiś zarząd, jacyś ludzie, do których można
          pójść?
          • Gość: gość Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 10:03
            o czym ty piszesz? do kogo póść? Do prezesa od którego możesz usłyszeć ze jest
            tylu na Twoje miejsce? Tak naprawdę jak przez okres pracy tej pani odchodzi tyle
            osób, a wcześniej tego zjawiska nie było to chyba taki zarząd sam powinien
            zakumać, że coś nie jest w porządku. Niestety dopóki jest tak wysokie bezrobocie
            nie liczmy na to, że szczerze i otwarcie będziemy z pracodawcami rozmawiac jak
            pojawiają sie problemy, dla nich jesteśmy tylko siłą roboczą :(
    • Gość: księgowa Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: *.tui.de / 62.48.72.* 28.02.06, 15:52
      Dzięki Bogu , że tam nie poszłam .Miałam pracować w Polsnack ale nie dawali mi
      takich pieniędzy jakie chciałam a Panie z którymi rozmawiałam między nimi był
      też główna księgowa sprawiały wrażenie starych , zgnuśniałych panien.
      Jak to człowiek może sie pomylić

      LI
    • delma2 Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda 28.02.06, 16:54
      Pracowałam w Polsnacku, co prawda tylko kilka miesięcy, ale zdążyłam zauwazyć,
      że w księgowości nie najlepiej się dzieje. Zreszta Pani Gł. Ks. miała wpływ nie
      tylko na swoje podwładne, ale pracownicy innych działów także drżeli na myśl o
      kontakcie z nią. Słyszłam, że dziewczyny nie raz płakały przez nią, przez to,
      co powiedziała. Ja pracowałam w innym dziale - współpraca miedzy mna a
      Polsnackiem została rozwiązana w dziwnych i niemiłych okolicznościach - jedynym
      uzasadnieniem dyrektora, który mnie zwalniał, było to, że "Pani tu tylko dla
      ZUS-u pracuje" "praca w Polsnacku jest dla Pani przykrywka dla prowadzenia
      prywatnej działalności" oraz "brała Pani urlopy, żeby prywatne sprawy
      załatwiać" - to mnie powaliło ;))) A dyrektorowi nie podobało sie, że w
      weekendy od czasu do czasu dorabiałam sobie fotografując śluby - nie raz
      słyszałm od niego: "co to dla Pani 2 tys. pln - 2 sluby pani zrobi i będzie
      Pani miała!", albo, jak chciałam urlop wziąc na piatek - " a co, slub masz?".
      Nie pamiętał oczywiście, że nie raz robiłam dla działu fotki do jakis
      prezentacji w swoim wolnym czasie, o tym nie pamietał zwalniając mnie, tylko
      razilo go, że mam w życiu większe hobby niz praca w Polsnacku... A zwolnił mnie
      zaocznie - bedąc na urlopie (tchórzostwo??) oraz po wcześniejszych
      zapewnieniach (kiedy doszły mnie słuchy, że na moje stanowisko kogos szukają),
      że to nie o mnie chodzi, nie o moje stanowisko, i że ze mna jest wszytsko ok
      (kłamstwo?). Jedyne pocieszenie w tym, że 2 tyg. po mnie dyrektor ten także
      został zwolniony....
      • Gość: ooooo Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: 81.219.48.* 28.01.07, 12:24
        han i sku..nsy.......
    • Gość: rudak123 Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: 82.146.225.* 01.03.06, 21:00
      ciekawe a nikt tego nie widział, że dziewczyny cały czas siedziały po
      godzinach??gdzie prezes gdzie personalna?
      jak to jest mozliwe że jedni pracują cały czas po godzinach a drudzy /logisci/
      sie obijają i z nudów nie wiedza co maja robić!!!!!!!!!!dlaczego jest to
      tolerowane, czy tylko dlatego, że maja szefa nie do ruszenia!!
      • Gość: wolna Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: 195.116.5.* 02.03.06, 14:42
        Wszyscy wiedzą o siedzeniu po godzinach, na czele z Prezesem i Panią z
        Personalnego. Tekst Prezesa jest zawsze jeden "jak się nie podoba to...."
        wszyscy to znamy. A na logiści sie obijają bo przynajmniej ich szef jest
        odrobine człowiekiem i za swoimi ludzmi stanie w obronie.
    • Gość: ada Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.03.06, 14:55
      A co powiecie o tym?
      Chciałabym ten problem poruszyc na łamach prasy.....jeśli są tacy, którzy chca
      sie wypowiedzieć w tej sprawie to czekam na maila: trojanowska@vp.pl
      piszcie do mnie
    • Gość: ale jazda! Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: *.chello.pl 06.03.06, 21:04
      Niezle! Ale PR dla Polsnacku! Nowa osoba od PR bedzie miala sie czym zajac ;-)
      Tylko, ze lawina forumowa juz ruszyla :-). I bardzo dobrze. Przynajmniej pare
      osob sie dowie "anonimowo" co podwladni i wspolpracownicy o nich sadza.
      O pracy w Polsnack to mozna by doktorat napisac. Wszystkie durne
      obiecanki, "wszystko idzie ku dobremu, niedlugo bedzie jeszcze (sic!) lepiej,
      bla, bla, bla, bla, bla, bla". A ty haruj i ciesz sie, ze pracujesz w
      takiej "renomowanej" firmie.

      Pozdrowienia dla Pani Personalnej, ktora jeszcze chyba sie nie nauczyla, ze jak
      sie spotyka wspolpracownika, to sie mowi "dzien dobry", a przynajmiej
      odpowiada.
      • delma2 Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda 06.03.06, 23:46
        a tak, z odpowiadaniem Pani Dyr. Person. na "dzień dobry" yo óznie bywało,
        hehe, ale to tylko o osobie świadczy...
        A Prezes kiedys mi powiedział, żebym sie z kolega w sobote spotkała poparcowac
        nad raportem, bo akurat sie urlopami mijalismy...
        No i nie wspomne o tym ;) , że na wstepie obiecali więcej pieniędzy, na które
        potem nie było oczywiście budżetu ...
        • Gość: ale jazda! Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: *.chello.pl 07.03.06, 10:11
          ale po co zaraz o pieniądzach? Czy to takie znowu ważne? Przecież najważniejszy
          jest prestiż. A poza tym zawsze można zebrać materiał na jakąś
          komedię/tragedię, nakręcić film i stać się sławnym. :-)

          A co do prezesa, to on miał bardzo dobre chęci. Spójrz na to z drugiej strony.
          Każde raport to spore wyzwanie (zważywszy na dane, ktore nigdy się nie
          zgadzają), a zatem szansa na rozwój dla ciebie i okazja, aby się wykazać
          kreatywnością. Na pewno za zrobienie tej dodatkowej pracy prezes przewidział
          jakaś nagrodę pieniężną. Na pewno!
          • Gość: big brother Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 11:09
            Pracowalem w Polsnacku. Dobrze maja kierownicy: auta,komorki, wyjazdy
            intergracyjne itp...reszta to tylko sprzata.
            Najgorsze jest to,ze jak widza ze czwloeik jest mlody,wyksztalcony i ma ambicje
            to nie daja muszansy, bo wiedza ze chcialby wiecej zarabiac.Wola miec prostych
            nie wyksztalconych młotków, ktoryz tylko bede pracować za niska pensje, a
            reszta sie nie liczy.Czy nie lepiej miec wykształconych i ambitnych pracownikow
            i dac im lepsza pensje i miec satysk\fakcje niez tylko patrze na to kto chce
            mniej za pracę?

            Dyr . Personalan to pożal się Boże, załatwia prace dla znajomych i wszystko
            rach ciach załatawione, przeniesiania z innych miast itp.
            A ty człowieku możesz prosić i prosić. Jak masz studia i znasz językiu i masz
            aspiracje na jakiś awans to zaraz Cię zdeplazują i wywalą, aby dla nich więcej
            zostalo i w budżecie ładnie wygladało,że spółka osiaga wyniki,żeby Niemcy ich
            chwalili- ale za co!!! szok!!!
            Poza tym tam są glupie zasay: lizusostwo to pierwszy stopnie to awansu i
            możliwości dostania czegokolwiek i pojechania gdziekowliek , innych nie
            dostrzegają.

            Poza tym nie uznaję tamtejszych zasad,To jest praca! i chyba najważniuejsze
            jest to jak się wykonuje zadania, a nie jak się robi komuś kawę!!!

            Ten POlsnack to żenada!!!
            Nie jedzmy tych chipsow,i tak w tej fabryczce nie maja lekko: rygor i zero
            człowieczeństwa, a kare ponosi zawsze jakiś biedny ludek i to jakie kary!!!Ale
            za co?
            • delma2 Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda 07.03.06, 13:25
              a co do znajomości języków - na rozmowie kwalif. miałam "test" z anglika i
              niemca - a potem w pracy dwa razu niemieckiego uzyłam i to do tłumaczen dla
              innego działu - nie dla mojego, czyli tak naprawdę te języki w oóle mi sie nie
              przydały w pracy na tym stanowisku, a wymagane oczywiście były. Jeszcze jedna
              smieszna sytuacja - szef zobaczył, że na biurku lezy ksiażka moja, wziął do
              reki, wydukał tytuł po angielsku ;) i pyta "To ty czytasz po agngielsku????" -
              raczej był rozczarowany niz mile zaskoczony... dziwne.
              • Gość: rudak123 Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: 82.146.225.* 05.07.06, 18:59
                teraz problem sam sie rozwiązał, polsnack został prawie juz kupiony przez balsena,
                niemozliwe stało sie możliwe, modne hasło w tej firmie

                pani personalna i pani ksiegowa moga juz walizki pakować, moze w innej firmie
                wezmie ich ktoś do "galopu". Okropne BABY
                • Gość: mewa Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: *.elartnet.pl 15.11.06, 20:47
                  Osobiście nic do pani księgowej nie mam, ale pani personalna samą miną potrafi
                  zabić. Niewłaściwa osoba na takie stanowisko! Typowa kadrowa, zero pojęcia o
                  ZZL.
                  • Gość: Chips Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: *.p2.InterArena.pl 16.11.06, 20:11
                    Ludzie omijajcie tą firmę z daleka!!! Nie wypłacają pensji wg umowy. W ostatnim
                    miesiącu ucieli wszystkim handlowcą po ok. 1000zł!!!! Próbują nas zmusić do
                    zwolnienia przed konsolidacją z Lorenzem, żebyśmy nie dostali tych śmiesznych
                    pakietów socjalnych po konsolidacji. Najlepszy jest dyrektor "Mentos"- wszystko
                    wie o hurcie a w każdej hurtowni, w której pracował to mówią, że ma "zryty łeb
                    albo go nie znają. Bravo.Tacy właśnie ludzie decydują o losach tej firmy.
                    "Mentos" często gości na pomorzu, bo ma domeczek na półwyspie helskim.Każdy, by
                    chciał wozić dupę za pieniądze pracowników. I jeszcze jedno, głowny marynarz
                    Polsnacku(jeszcze piszę z dużej litery o tej firmie ale nie wiem jak długo) coś
                    ostatnio zamilkł. Prosimy o jakieś wyjaśnienia. Wiemy wszystko już o statkach
                    ale chcemy coś dowiedzieć sie o naszej nowej platfornie"Lorenz+Polsnack.
                    • Gość: tortilla Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: *.p2.InterArena.pl 08.12.06, 21:13
                      no i marynarz poplynął
    • Gość: bassPL Biedronka na Służewcu IP: *.aster.pl 09.12.06, 00:46
      I to czyni polska kadra zarządzająca.
      Byle jacy ludzie konczą byle jakie studia i pokazują swoją prawdziwą twarz.
      Swoją drogą to nikt tam nie ma jaj ?
      • Gość: tortilla Re: Biedronka na Służewcu IP: *.p2.InterArena.pl 09.12.06, 23:09
        tam to jaj nie ma od kiedy przyszedl nouman. on przyszedl, zeby zniszczyc
        polsnack!!!
        • Gość: kuba Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 23:47
          i po Polsnack niemożliwe stało się możliwe REAKTYWACJA
          • Gość: rudak123 Re: IP: 82.146.225.* 27.12.06, 01:00
            rozwalili firmę, cały ten zarząd, ciekawe dlaczego tylko w polsce lorenz kupil
            polsnack ????????????
            • Gość: chips Re: IP: *.p2.InterArena.pl 28.12.06, 23:01
              rozwalili, bo tylko u nas na górze zasiadali debile i marynarze
              • Gość: rudak123 Re: IP: 82.146.225.* 30.12.06, 13:27
                to prawda, wszystkie przedsięwzięcia były trefne, cała swita oblowi się,
                zarobki wysokie, pakiet socjalny wysoki, tak naprawde nigdy nie dbali o
                pracowników, garnęli do siebie, ta stara z kadr, fałszywa baba , pracuje do
                konca czerwca hurrrrrrrrrrrra,ustawiła się a takie zero, szkoda tych ludzi,
                najgorsze to to że ten lorenz nigdy się nie sprzedawał, i my z takim byle czym
                się połączyliśmy, gdyby to była inna firma???????
                • Gość: Robert N. Re: IP: *.lubin.dialog.net.pl 03.01.07, 18:38
                  Co wy ku.. ja chciałem dobrze, a Wy czepacie sie tylko i czepiacie...
                  • Gość: Chips Re: IP: *.p2.InterArena.pl 06.01.07, 11:38
                    Czemu udajesz marynarza? hahaha
                • Gość: chips2 teraz zobaczycie IP: *.derbynet.pl 08.01.07, 21:31
                  Na pewno teraz po przejęciu przez lorenza bedziecie mieli jeszcze gorzej, kilku
                  wyleci i pensje wam zrównają do takiego poziomu jak u lorenza czyli będziecie
                  zarabiać mniej:(,
            • Gość: m Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 20:48
              A ja juz nie pracuje od wrzesnia, znalazlem inna prace, ale życze wszystkim
              żebyście wytargali odprawy bo się Wam należą!!!!Powodzenia
              • Gość: pracownik pracowałem w chio/polsnack IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 21:17
                ...parę lat temu to było i wspomnienia które mi pozostały zamykają się w kręgu
                słów: układziki, kolesie, brak profesjonalizmu...w każdym dziale, od
                księgowości po handel. I jeszcze dodałbym obrabianie ludziom d... i bezustanna
                wojna podjazdowa - to na porządku dziennym
    • Gość: PRACOWNIK JESZCZE Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: 83.168.106.* 13.01.07, 01:31
      ZACZEŁO SIE. RZADY KRASNALI CZERWONY Z LORENZA
      1. NIŻSZE PENSJE
      2. WSZYSTKO TAJNE ZE NIE WIEMY NA CZYM STOIMY
      3. GŁUPIE UŚMIESZKI
      4. BRAK ZDECYDOWANIA CZY JESTESMY POTRZEBNI CZY NIE
      5. FAŁSZYWOSC
      • Gość: pracownik Re: Polsnack (Chio) - może komuś sie przyda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 01:45
        moja bytność w tej firmie datuje się na czasy kiedy nie było mowy o przejęciu
        przez Lorentz, a już wtedy dało się zauważyć to wszystko o czym można poczytać
        poniżej...
        To kolesiostwo sięgnęło (w tamtych czasach)zenitu gdy dyrektorem handlowym
        został człowiek nie mający zielonego pojęcia o jednej z najważniejszych
        elementów działu handlowego...w rozmowie z nim sam się o tym przekonałem:-))
        Cieszę się że mnie już tam nie ma, ale zawsze też będę wdzięczny mojemu ex-
        szefowi z którym tam pracowałem...jego nie ma tam już dłużej nż mnie:-))))
        • Gość: Chips Pożegnanie IP: *.p2.InterArena.pl 27.01.07, 15:41
          To już po Chio. Zostawili sobie 10 handlowców i tyle. Co tu dużo pisać. Daję tej
          marce wraz z Biesiadnymi 6 miesięcy. Teraz z regału Lorenza zamiast trzech
          paczek na tydzień sprzeda się 6. W końcu zlikwidowali sobie konkurenta w postaci
          Polsnacku. Życzę Lorenzowi "konsolidacji" z Laysem, do której napewno dojdzie
          niebawem. Pozdrawiam wszystkich tych co pozostali i tych, którzy nie mają ochoty
          pracować w "wspaniałej", wielkiej firmie z okolic Poznania. Ja śmigam na L4 i
          resztę wypowiedzenia spędzę w górach. Wam radzę to samo.
          • Gość: pracownik Re: Pożegnanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 16:31
            hehe....musiało do tego dojjść skoro ta firma przez parę ostatnich lat
            bezustannie zsuwała się po równi pochyłej. Pani z kadr, inna kierowniczka o
            kórej mowa w którymś z postów, dyrektor handlowy mający o handlu pojęcie nei
            większe niż o balecie chińskim. Tak kończy ię era kolesi:-)
            • Gość: kuba Re: Pożegnanie z chio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 17:48
              zaczynałem w Chio kończę w w Polsnack nigdy w życiu w Lorenz pracował nie będę
              dziękuję kolegom za 9 lat wspólnej pracy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka