Gość: mdmaj
IP: *.proxy.aol.com
02.12.02, 22:23
Wlasnie widzialm jak szef mojego meze jadl kanapke. O ZGROZO!!!
Posuchajcie tego. Z kanapki (sporej wielkosci)wycieko prosto na jego koszule
cos co przypominalo ketchup & majonez. Niczym sie nie przeja i kartka
papieru! wytarl co sie dalo,reszte reka rozmazal po krawacie i spokojnie
wrocil do jedzenia. Po skonsumowaniu owej kanapeczki bekal bardzo
glosno,wytarl rece o spodnie i wrocil do pracy. Podobno on czesto chodzi na
obiady z klientami.. i teraz sie wcale nie dziwie, ze firma ma klopoty
finansowe.