Dodaj do ulubionych

praca po 40

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 11:50
tak, teraz dowiem sie w praktyce, jak sie szuka pracy, kiedy ma się skończone
40 lat... ciekawam, czy jest ktoś, kto ma na tym polu jakieś doświadczenia -
najlepiej pozytywne!
Obserwuj wątek
    • Gość: szukająca Re: praca po 40 IP: PROXY:* / 172.20.6.* 14.02.03, 18:32
      wszystko zależy kim jesteś z zawodu, jakie masz doświadczeni. Ja jestem przed
      40-tką i szukam od czerwca...
    • Gość: mimi Re: praca po 40 IP: *.warka.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 19:39
      Po 40 nigdy nie znajdziesz pracy, powiedzą ci babciu siedż w domu i wychowuj
      wnuki. Ja szukam pracy bardzo długo z marnym rezultatem. Nie wybrzydzam, gotowa
      jestem robić cokolwiek i nic. Nawet do bawienia dziecka wolą młodą osobę, do
      sklepu młodą osobę...Raz zdobyłam się na odwagę i zapytałam właściciela firmy
      dlaczego tylko młodzi, a co z nami po 40? Młodzi są dżwignią postępu, wszystko
      robią sprawnie, szybko, załapują temat w lot, natomiast starsi to skostniali,
      nie chcą się przystosować do nowego...
      Już nie wiem w którą stronę ruszyć.Wyglądam młodo, kontaktowa, ze średnim
      wykształceniem, nie mam tylko siły przebicia.
      Pozdrawiam.
      • Gość: szukająca Re: praca po 40 IP: PROXY:* / 172.20.6.* 15.02.03, 20:12
        Dla mnie to jeden wielki bezsens. Dzieci w tym wieku ma się duże, samodzielne.
        A i najczęściej werwy więcej niż nie jeden młody.
      • Gość: ma Re: praca po 40 IP: *.chello.pl 17.02.03, 06:44
        Zupełnie jak ja. Śr.Wykszt., młodo wyglądam i się czuję. N I C !!!!.
        Wyc mi sie chce.
        pzdr
      • Gość: :) Re: praca po 40 IP: *.acn.waw.pl 17.02.03, 17:56
        Gość portalu: mimi napisał(a):

        > Po 40 nigdy nie znajdziesz pracy, powiedzą ci babciu siedż w domu i wychowuj
        > wnuki. Ja szukam pracy bardzo długo z marnym rezultatem. Nie wybrzydzam,
        gotowa
        > jestem robić cokolwiek i nic. Nawet do bawienia dziecka wolą młodą osobę, do
        > sklepu młodą osobę...Raz zdobyłam się na odwagę i zapytałam właściciela firmy
        > dlaczego tylko młodzi, a co z nami po 40? Młodzi są dżwignią postępu,
        wszystko
        > robią sprawnie, szybko, załapują temat w lot, natomiast starsi to
        skostniali,
        > nie chcą się przystosować do nowego...
        > Już nie wiem w którą stronę ruszyć.Wyglądam młodo, kontaktowa, ze średnim
        > wykształceniem, nie mam tylko siły przebicia.
        > Pozdrawiam.
        Młodzi są dżwignią postępu, wszystko robią sprawnie, szybko, załapują temat w
        lot, natomiast starsi to skostniali, nie chcą się przystosować do nowego...
        Co za idiota i debil to powiedział??? Ja mam czasami dośc tych wszystkich
        młodych, cool, wporzo, nara spoko i zajebistych , którzy nie są skostniali.
        Dla mnie nie ma zanczenia młody czy stary. Dla mnie ma znaczenie czy jest
        profesjonalista w tym co robi czy jest PIERDOLONYM OSZUSTEM. Pozdrawiam i
        życze powodzenia i nie słuchania rad debili i matołów.
    • Gość: zwolniona Re: praca po 40 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 09:55
      a mówia, ze to pokolenie 30-latków jest generacja nic. 40- latkowie, to dopiero
      biorą baty za przemianę ustrojową. a zwłaszcza kobiety, chociaż i mężczyznom w
      tym wieku też sie dostaje. na rzie nie wpadłam w czarną rozpacz, ale po
      przeczytaniu Waszych postów chyba wpadnę...
      a szukałam pocieszenia ;-)
      • Gość: Pio M. Re: praca po 40 IP: *.dhcp.uno.edu 17.02.03, 17:40
        Slusznie 40-latkowie to ci co zaplacili za przemiany ustrojowe. Jak sie zaczely
        to pierwsi poszli za brame starych pracodawcow bo "sa mlodzi i dadza sobie
        rade" a dla nowych pracodawcow byli "juz za starzy i skazeni przez komune". Ani
        ta generacja sie nie dorobila na komunistycznych talonach i przydzialach na
        mieszkania ani sie nie lapala na nowa gospodarke. Nie ma ratunku.
        • Gość: ma Re: praca po 40 IP: *.chello.pl 17.02.03, 19:20
          Tylko, że jak ostatnio pracowałam w prywatnej firmie, to my - starsi i
          pracowaliśmy jak należy i byliśmy uczciwi. A młodzi? Cóż, uważali, że im się w
          tej firmie wszystko należy (również służbowa np. kawa do domu), a praca się
          zdąży, albo jak będzie pilne, to i tak ktoś to zrobi. Ci młodzi to osoby 21 do
          30, tuż po studiach lub w trakcie zaocznych.
          Gorzka prawda.
          pzdr
    • Gość: szukająca Re: praca po 40 IP: PROXY:* / 172.20.6.* 17.02.03, 22:01
      Ale fakt faktem, że po przekroczeniu magicznego pułapu 35 lat, jesteśmy
      najnormalniej dyskryminowani. I najgorsza w tym wypadku jest bezsilność, ...
      metryk nie sfałszujemy....
      • Gość: h Re: praca po 40 IP: *.ny5030.east.verizon.net 18.02.03, 05:03
        tu nie o wiek chodzi ale o wiedze. Brutalne ale tak to juz jest na calym
        swiecie. Liczy sie co umiesz a nie jak stary jestes. A trzeba sie uczyc cale
        zycie. To co kiedys wystarczylo nie wystarcza dzisiaj. Doswiadczenie zawsze
        bedzie poszukiwanie.
        A ci co wybieraja mlodosc zamiast doswiadczenia szybko sie przekonaja jak drogo
        jest szkolic i uczyc wszystkiego tych mlodych. Jezeli sie wezmie pod uwage ze
        ludzie starsi umiejacy swoj zawod bardzo dorze sa mniej wymagajacy i bardziej
        lojalni to doswiadczenie ma sanse.
    • Gość: Stefan Karwowski Nie dorabiajcie ideologii IP: *.acn.waw.pl 18.02.03, 12:36
      Nie ma pracy po 20, 30, 40, 50 i 60. Nie ma i już. Jeżeli z 800 osób zatrudnią
      1, to 799 pozostanie szukająca. Wszyscy jadą na tym samym wózku. Nic tu nie
      pomoże biadolenie jednych, że są bez doświadczenia, a innych, że nie są młodzi,
      a jeszcze innych, że mają za blisko do emerytury, kobiet, że nie są
      mężczyznami, a mężczyzn, że nie są kobietami.
      I to jest odpowiedź na pytanie, "dlaczego nie zatrudniają osób po 40-tce". Bo
      nie ma pracy. Ta sama odpowiedź jest do osoby w każdym wieku.
      • Gość: szukajaca Re: Nie dorabiajcie ideologii IP: PROXY:* / 172.20.6.* 18.02.03, 12:51
        Nie zgodzę się, młodzi i tak mają większe szanse. Mój znajomy 43 latek, był
        nie dawno na rozmowie, praca poniżej jego kwalifikacji, ale cóż- ważne by była
        i co usłyszał : u mnie się pan nie rozwinie, a i płacę głupio taką by mi było
        panu zaproponować, a młody będzie zadowolony, dlatego pana nie zatrudnię, za
        duże kwalifikacje i wiek nie ten /i wcale nie jest to pojedynczy przypadek/.
        poza tym pracodawcy wolą młodych bo mogą ich "wychować" po swojemu, a starszy
        nie da sobą pomiatać, poprostu ....
        • Gość: Stefan Karwowski Re: Nie dorabiajcie ideologii IP: *.acn.waw.pl 18.02.03, 14:29
          A co miał mu powiedzieć ? Co ma powiedzieć pozostałym osobom, których nie
          zatrudni ? Wymyśla jakiś banalny wykręt. Zapytaj teraz jakiegoś 20-latka co
          usłyszał. Odpowie, że nie dostał pracy, bo nie ma doświadczenia, albo, że jest
          młoda i pracodawca boi się, że zajdzie w ciążę.
          Te wszystkie odpowiedzi, na bazie których tworzysz ideologię swojej grupy
          wiekowej, to tylko smutny skutek. Przyczyną jest po prostu mniejsza ilość
          miejsc pracy niż chętnych.


          Gość portalu: szukajaca napisał(a):

          > Nie zgodzę się, młodzi i tak mają większe szanse. Mój znajomy 43 latek, był
          > nie dawno na rozmowie, praca poniżej jego kwalifikacji, ale cóż- ważne by
          była
          > i co usłyszał : u mnie się pan nie rozwinie, a i płacę głupio taką by mi było
          > panu zaproponować, a młody będzie zadowolony, dlatego pana nie zatrudnię, za
          > duże kwalifikacje i wiek nie ten /i wcale nie jest to pojedynczy przypadek/.
          > poza tym pracodawcy wolą młodych bo mogą ich "wychować" po swojemu, a starszy
          > nie da sobą pomiatać, poprostu ....
          • Gość: szukająca Re: Nie dorabiajcie ideologii IP: PROXY:* / 172.20.6.* 18.02.03, 15:09
            Zacznijmy od tego, że nie tworzę żadnej ideologii, a przyłączyłam się do
            wątku, bo tak samo szukam pracy. Jak w takim razie wytłumaczysz sterty
            ogłoszeń typu "praca dla młodej, praca dla absolwentów, w młodym dynamicznym
            zespole, dla osób do 26 roku, do 30, i cud jak jest do 35-tki" -prawda jest
            taka, że tego typu ogłoszenia to conajmniej 80% pojawiających się - i co
            czterdziestoparolatek ma aplikować na takie ogłoszenia?- przecież z góry
            wiadomo, że wylądują w koszu. A inna historia, że o pracę jest ciężko...
            • fryzo Re: Nie dorabiajcie ideologii 20.02.03, 10:36
              Gość portalu: szukająca napisał(a):

              > Zacznijmy od tego, że nie tworzę żadnej ideologii, a przyłączyłam się do
              > wątku, bo tak samo szukam pracy. Jak w takim razie wytłumaczysz sterty
              > ogłoszeń typu "praca dla młodej, praca dla absolwentów, w młodym dynamicznym
              > zespole, dla osób do 26 roku, do 30, i cud jak jest do 35-tki" -prawda jest
              > taka, że tego typu ogłoszenia to conajmniej 80% pojawiających się - i co
              > czterdziestoparolatek ma aplikować na takie ogłoszenia?- przecież z góry
              > wiadomo, że wylądują w koszu. A inna historia, że o pracę jest ciężko...
              Prawdą jest, że nikt nie chce zatrudniać fachowca na stałe. Zatrudnia się go
              namiesiąc lub dwa na umowę- zlecenie żeby ustawił produkcję a potem bierze
              się piekarza po ZDZ ,daje mu połowę stawki i można lecieć z cena mi w dół.Już
              szukałem pracy przez rok, potem ustawiałem produkcję i szkoliłem pracowników
              przez 9 mcy, teraz szukam przez 4 mce i nic.
              fryzo
              • Gość: szukająca Re: Nie dorabiajcie ideologii IP: PROXY:* / 172.20.6.* 20.02.03, 14:46
                I to wszystko w sumie jest bardzo smutne. Bedąc w wieku tzw. średnim /granica
                40-tki/ma się swiadomość że z każdym dniem będzie trudniej znaleźć pracę. I co
                mamy robić, obijać się, żyć powietrzem, a do emerytury ponad 20 lat... Pewnie,
                ktoś powie można rozkręcić własny interes, tylko jaki? Na wszystko potrzebna
                jest kasa i to nie mała, a i o pomysł dobry ciężko- aby był w miarę
                konkurencyjny i miał szansę realizacji i przetrwania.
                Paskudne czasy...
    • jotembi Re: praca po 40 23.02.03, 12:26
      mam pozytywne doświadczenie, a jestem właściwie nie tyle po 40, co przed 50...
      ale tak naprawdę to o tych pozytywnych doświadczeniach lepiej tu nie pisać,
      takie teksty spotykają się ze skądinąd zrozumiałą reakcją niechęci czy wręcz
      nienawiści
      dostałam robotę od tzw. pierwszego kopa, bez znajomości w dodatku, w wieku 48
      (lato ubiegłego roku). w międzyczasie, ostatnio, dostałam propozycję
      następnej, o niebo lepszej (choć i ta pierwsza była jak na polskie warunki po
      prostu doskonała), i właśnie przeżywam ostry kryzys spod znaku embarras de
      richesse
      moim zdaniem najgorsze co można zrobić, to z góry założyć, że i tak nic z tego
      nie będzie
      samospełniająca się przepowiednia, słyszał ktoś o tym?
      ale oczywiście, jak tu już mądrze napisano wcześniej, wszystko zależy od tego,
      z jakiej branży jesteś i co umiesz...
      chamom, którzy radzą bawienie wnuków, należy moim zdaniem odpowiadać w tym
      samym tonie i nie przejmować się
      mnie nikt nie może tego radzić, bo nie mam wnuków hehe, tylko raczej młode
      dziecko...
      • Gość: hapa Re: praca po 40 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 22:08
        Podziwiam i gratuluje.Ja też mam tyle lat co Ty.Od pół roku szukam pracy.Aby
        podnieść swoją zawodową atrakcyjność za własne pieniądze i podczas własnego
        urlopu skończyłam studia podyplomowe.Miesiąc po skończeniu studiów dostałam
        kopa w d....Chcę się jeszcze uczyć, ale na to potrzeba mi pieniędzy a przecież
        nie mam pracy.Z lektury ogłoszeń wynika, że nikt nie potrzebuje mojego
        doświadczenia, umiejętności.Chyba sejm powinien uchwalić tzw odstrzał
        sanitarny, osoby powyżej 4o a kobiety w szczególności mogą wystąpić do
        Narodowego Funduszu Zdrowia o zastrzyk smierci na koszt podatników.
    • Gość: mimi Re: praca po 40 IP: *.warka.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 22:01
      jotembi, ty jesteś osobą ponadprzeciętną, tak zauważyłam po czytaniu twoich
      postów. Niestety my jesteśmy zwyczajni, ja w przeszłości marzyłam by być
      ogrodnikiem np.ogrodów królewskich . Obecnie w mojej miejscowości nie ma pracy
      nigdzie:w urzędzie miejskim, pocztowym w przedszkolu, szkole,w ostatnim
      zakładzie jeszcze istniejącym, na sklep jestem za stara. Jadę dalej do
      następnej mieściny to samo, a może gorzej. Chodziłam też od zakładu pracy
      jednego do drugiego, i znowu chodziłam, byłam u burmistrza też nic bezradny,
      płakałam, prosiłam i nic, nic, pracy nie ma. W urzędzie pracy 2 oferty:
      praca dla sprzedawcy farb i lakierów a druga kierowca ciężarowego samochodu.
      Co dalej...
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie
      • jotembi Re: praca po 40 23.02.03, 22:07
        thx mimi, ale jestem zupełnie zwyczajna, powaga
        raz trafiłam w ofertę, a teraz już samo idzie dalej
        ty poważnie z tymi ogrodami? mnóstwo bogatych palantów szuka
        ostatnio "architektów krajobrazu", daj ogłoszenie do gazet! naprawdę może coś
        z tego wyjść!
    • Gość: anna Re: praca po 40 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 12:43
    • Gość: anna Re: praca po 40 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 12:49
      Gość portalu: zwolniona napisał(a):

      > tak, teraz dowiem sie w praktyce, jak sie szuka pracy, kiedy ma się skończone
      > 40 lat... ciekawam, czy jest ktoś, kto ma na tym polu jakieś doświadczenia -
      > najlepiej pozytywne!
      niełódż się że znajdziesz pracę wpierw zapytają się ile masz lat ,gdzie
      mieszkasz obejrzą jak pszedmiot i powiedzą ODPOWIEMY. ale z mojego
      doświadczenia nie rezygnuj z szukania .cześć,powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka