baba45
04.02.06, 10:54
I znowu sobie szłam, i powoli trafiał mnie szlag. Jak to jest, że nasze
chodniki wciąż wyglądają tak, jakby ostatnie bombardowanie skończyło się 5
minut temu? Czy dbanie o nie nie należy do niczyich obowiązków? dalej
pokutuje postsocjalistyczna mentalność; coś robi się raz, potem się nie
naprawia i nie pielegnuje,czeka się , aż coś sie rozwali i znowu robi raz...
Jak po bombardowaniu wyglądają nie tylko chodniki stare, lecz i te dopiero
położone. Czy naprawdę nikt się tym na bieżąco nie zajmuje??????